Jump to content


Słynny Greedy goblin "zabiera" się za WoT-a


  • This topic is locked This topic is locked
391 replies to this topic

Wriothesley #1 Posted 05 April 2012 - 06:50 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 50 battles
  • 1,065
  • [1BP] 1BP
  • Member since:
    01-28-2011

*
POPULAR

http://greedygoblin....d-of-tanks.html

Spoiler                     


RobiK557 #2 Posted 05 April 2012 - 07:09 PM

    Private

  • Player
  • 12747 battles
  • 37
  • Member since:
    04-01-2011
No i w końcu wszytsko ładnie opisane. Zgadzam się w 100% z tym testem.

Exscite #3 Posted 05 April 2012 - 07:34 PM

    Corporal

  • Player
  • 6831 battles
  • 153
  • Member since:
    08-21-2011
Genialny opis trafiający w samo sedno czym naprawdę jest rozgrywka w WoT. Poważnie bym się nawet zastanowił czy zjawisko "w 10 za 0" nie jest czasami jednym z kawałków układanek do reżyserowania wyników bitw.

AGD #4 Posted 05 April 2012 - 07:47 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 102 battles
  • 1,472
  • Member since:
    08-04-2010

Quote

On battles that we won 13% of the hits were ineffective.
On battles that we lost, 29% of the hits were ineffective.
Zbieżne z moimi wyliczeniami, procenty lekko się nie zgadzają ale podobna skala -
~9% niecelnych/zerowych strzałów w wygranych
~30% w przegranych

Quote

One more time: the data can be insufficient and the results can be interpreted differently. However, even if they are completely innocent in rigging the matches, the case is a good example for maximum transparency: in the presence of combat logs, even the slightest shed of suspicion could not exist.

Ale przecież developerzy oficjalnie przyznają się do manipulowania grą w celu "uśrednienia" WR graczy? Metod nie ujawniają, bo po co. Danie graczom "battleloga" spowodowało by wylew żółci na forum po pierwszym dniu od jego wprowadzenia, a na razie wiedzą o pewnych "niuansach" tylko ci gracze którzy zbierają dane bardzo okrężnymi metodami i co jakiś czas je analizują.

jakub_czyli_ja #5 Posted 05 April 2012 - 07:54 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 37753 battles
  • 3,491
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    09-17-2011
Ładne. Kolejna spiskowa teoria, z kolejnego niezależnego źródła.
Jestem za :)

J23ZnowNadaje #6 Posted 05 April 2012 - 09:36 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 28482 battles
  • 550
  • [F-OUT] F-OUT
  • Member since:
    03-05-2012
Usrednianie WR jest podyktowane tylko i wylacznie $$$ . Dlaczego?
Proste jak jeb**** jeza przez lejek - im mniej graczy sie zniecheci do gry tym potencjalnie zarabia wiecej kasy na goldzie.
Koniec,kropka.
Prawdziwi gracze odejda jak tylko ktos da im konkretna alternatywe.
Wogole WR to o kant dupy obic , bez zbytniej skromnosci gram dobrze , zdecydowanie powyzej tego co widac u wiekszosci na polu walki , miec raptem 51-52% skutecznosci?Jezzzz , gdyby tak bylo w MW2 to bym jeb** ta gra o sciane.
A tak , poki co, szczelam - pacze i nie wnikam w WR.
Szkoda nerwow.

Sziqu #7 Posted 05 April 2012 - 09:38 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 11386 battles
  • 62
  • Member since:
    03-24-2011
Tym jednym cytatem można streścić cały ten tekst:

"The "winner" team gets a bonus to its penetration chance, the "loser" team gets a penalty"

Wolne tłumaczenie:

"Drużyna która ma zwyciężyć dostaje bonus do penetracji, natomiast drużyna skazana na przegraną dostaje słabsze losowania penetracji"

A wszystko po to aby utrzymać procent wygrynych przy poziomie ~50%. A to po to, aby słabi gracze nie zniechęcali się do gry, bo gdyby się tak stało WG straciło by zarobki :).

Bruner_PL #8 Posted 05 April 2012 - 10:11 PM

    Captain

  • Player
  • 26474 battles
  • 2,330
  • [NESI] NESI
  • Member since:
    06-26-2011

*
POPULAR

No ale co to za temat? Tytuł i link do artykułu, do tego zaspoilerowana treść, dla tych bardziej leniwych. Kim jest ten słynny greedy goblin? Pierwszy raz o gościu słyszę. Recenzent gier, blogger, topowy gracz w WoTa? Ani, me, ani be, ani kukuryku. Żadnego słowa co o tym myślisz, ani "zapraszam do dyskusji", ani "pocałuj mnie w pupeh". Artykuł interesujący, ale zalinkować można go w każdym innym temacie o przekrętach i teoriach spiskowych, jeżeli nic więcej się nie ma do powiedzenia, to po co robić kolejny temat?

Edyta: za co te minusiki? Widać ludzie mają poważne problemy z uzasadnieniem swojej opinii, bo ani "nie zgadzam sie z Tobą Bruner_PL bo...", ani "pocałuj mnie w pupeh". Najlepiej wstawiajmy na tym forum tylko linki, szkoda klawiatury na dyskutowanie :P Mimo wszystko chciałbym się dowiedzieć kim jest ten "słynny" goblin.

Exscite #9 Posted 05 April 2012 - 10:28 PM

    Corporal

  • Player
  • 6831 battles
  • 153
  • Member since:
    08-21-2011

View PostSziqu, on 05 April 2012 - 09:38 PM, said:

"The "winner" team gets a bonus to its penetration chance, the "loser" team gets a penalty"
Wolne tłumaczenie:
"Drużyna która ma zwyciężyć dostaje bonus do penetracji, natomiast drużyna skazana na przegraną dostaje słabsze losowania penetracji"
A wszystko po to aby utrzymać procent wygrynych przy poziomie ~50%. A to po to, aby słabi gracze nie zniechęcali się do gry, bo gdyby się tak stało WG straciło by zarobki :).

Według mnie to samo dzieje się z losowaniem DMG, wykrywaniem wrogów, prawdopodobieństwem strzałów krytycznych i całej reszty opierającej się w założeniu o losowość. W drużynie która według scenariusza powinna wygrać otrzymujemy bonusa do "szczęścia" we wszystkim. Jak lądujemy w drużynie skazanej na przegranie to mamy dziwne rykoszety, niski DMG, strzelające krzaki, trafienia z penetracją za 0 DMG itp. Bo cudów nie ma i tak wyrównany win ratio po prostu musi być sztucznie utrzymywany. Różnice w skillu są gigantyczne i praktycznie w każdej grze MMO pomiędzy graczami słabymi a dobrymi tworzy się przepaść. W WoT wszyscy są według statystyki podobni, gra bez przegranych tak żeby się nikt nie zniechęcał.

ps.
Jako że tekst oryginalny jest po angielsku to chyba spora część ludzi nie wie o co w tym wszystkim chodzi :unsure: Jak by ktoś czegoś nie rozumiał to pytajcie, na pewno ktoś przetłumaczy (chociaż jako streszczenie).

Massai #10 Posted 05 April 2012 - 10:38 PM

    Sergeant

  • Player
  • 56105 battles
  • 238
  • [BP-V] BP-V
  • Member since:
    02-02-2012

*
POPULAR

Na początek anegdotka:
mój dziadek kiedys mi wyjasnił jak to jest z tymi bocianami przynoszącymi dzieci.
Mowi tak: "myślisz że to głupoty? to przejdź się po gospodarstwach. Gniazdo na dachu - dzieci na podwórku. Dlaczego? Otóż bocian to mądre ptaszysko. Nie założy gniazda w zaniedbanym obejściu. Wie że zaniedbane gospodarstwo to niekoszona na łąkach trawa, nieorana ziemia. Nie bedzie co żreć. A kto ma siłę dbać o gospodarkę? Młody gospodarz. A co po robocie robi młody gospodarz? Ano, robi dzieci."
Nie mylcie przyczyny ze skutkiem.

Gość się dziwi że waląc najlepszym działem, w przegranych bitwach częściej dingował. Nie przychodzi mu do głowy że te bitwy były przegrane właśnie DLATEGO że dingował, a dingował bo trafił na lepszych przeciwników, którym się chciało choćby przeczytać poradnik?

AGD #11 Posted 05 April 2012 - 10:48 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 102 battles
  • 1,472
  • Member since:
    08-04-2010

View PostMassai, on 05 April 2012 - 10:38 PM, said:

Nie przychodzi mu do głowy że te bitwy były przegrane właśnie DLATEGO że dingował, a dingował bo trafił na lepszych przeciwników, którym się chciało choćby przeczytać poradnik?

A czy tobie nie przychodzi o głowy, że nagłe "obniżenie formy" (zmiana skilla pomiędzy jedną bitwą a drugą, w odstępie paru minut) nie jest wynikiem twojej "nagłej niedyspozycji" tylko zwykłej manipulacji paroma wskaźnikami na serwerze?


View PostJ23ZnowNadaje, on 05 April 2012 - 09:36 PM, said:

Prawdziwi gracze odejda jak tylko ktos da im konkretna alternatywe.

Natychmiast i bez żalu. Identyczne komentarze widuję na różnych forach RU (nie kontrolowanych przez WG), bo "u swoich" mają taką samą opinię jak u nas.

Zresztą już odchodzą, a momencie kiedy inny wydawca zaproponuje coś podobnego (lepszego?) znikną wszyscy. To znaczy nie dokładnie "wszyscy gracze", na pewno gra będzie jeszcze przez jakiś czas funkcjonować "siłą bezwładu" - jak każda onlajnowa gra.

giggsior #12 Posted 05 April 2012 - 10:55 PM

    Lieutenant

  • Player
  • 64989 battles
  • 1,552
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    04-27-2011

View PostMassai, on 05 April 2012 - 10:38 PM, said:

Na początek anegdotka:
mój dziadek kiedys mi wyjasnił jak to jest z tymi bocianami przynoszącymi dzieci.
Mowi tak: "myślisz że to głupoty? to przejdź się po gospodarstwach. Gniazdo na dachu - dzieci na podwórku. Dlaczego? Otóż bocian to mądre ptaszysko. Nie założy gniazda w zaniedbanym obejściu. Wie że zaniedbane gospodarstwo to niekoszona na łąkach trawa, nieorana ziemia. Nie bedzie co żreć. A kto ma siłę dbać o gospodarkę? Młody gospodarz. A co po robocie robi młody gospodarz? Ano, robi dzieci."
Nie mylcie przyczyny ze skutkiem.

Gość się dziwi że waląc najlepszym działem, w przegranych bitwach częściej dingował. Nie przychodzi mu do głowy że te bitwy były przegrane właśnie DLATEGO że dingował, a dingował bo trafił na lepszych przeciwników, którym się chciało choćby przeczytać poradnik?

Klimatyczna anegdota :), mimo wszystko sporo w tym racji (świat im mniej skomplikowany tym łatwiejszy do zaakceptowania). Cieżko Ci będzie jednak obronić tą tezę na forum, powodzenia.

J23ZnowNadaje #13 Posted 05 April 2012 - 11:00 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 28482 battles
  • 550
  • [F-OUT] F-OUT
  • Member since:
    03-05-2012
Cos musi byc na rzeczy , wpadam do walki t32 wyskakuja lolki T5 - ding ding , weszlo.Jade dalej widze jakis T7 , ding ding,dobra tylem stoi - weszlo,lekko sie skontowal ding.Hmmmm.
Nastepna bitwa , PZIV - bach 1 hit lezy.
Wyskakuje is4 , wale lekko mierzac w wlaz , sruuu weszlo , 2 raz - weszlo is4 wsteczny wrzuca i spier**** .
I prosze nie wciskac mi kitow ze np zawsze mamy takie same widelki penetracji , powiedzmy 100-200 i ze w kazdej bitwie mozna sie wbic w kogos albo tez nie.
Sa bitwy gdzie wchodzi nam wszystko , nawet w dzialo t29 , a sa takie ze od takzwanych lolkow mamy dingi.
Podobnie jest z dmg - raz co strzal mialem za 400 (t32) a w nastepnej walce 200-250.
Ktos moze powiedziec ze statystycznie moze nam wypasc 20 razy pod rzad reszka podrzucajac monete.OK , moze.To teraz niech wezmie ta monete i udowodni to analogowo a nie na papierze.Bo statystycznie wiele mozna
To nie jest moja 1 gra gdzie sie SZCZELA i jest HP i jest dmg w widelkach.
Ale takich jajcow to chyba na bialorusi tylko szukac.

EDIT;kurde zapomnialem ze oni tam sa tak wychowani(przez rodzicow albo palami) i chyba wiekszosc z Lukaszenka na czele powie Ci ze u nich jest fajnie i zajebiscie.
Napluj k***** w oczy a powie ze deszcz pada.
Powiedz Lukaszence ze ma kraj zjebany - zaprzeczy.

KUBUSekPL #14 Posted 05 April 2012 - 11:27 PM

    Private

  • Beta Tester
  • 5640 battles
  • 29
  • Member since:
    08-03-2010
Z moich obserwacji też wynika że to co opisuje ten artykuł jest prawdą, miałem chociażby na KT z 105mm L68 przynajmniej kilkanaście bitew w których przebicie czegokolwiek graniczyło z cudem, i to nie tylko wysokotierowych czołgów pokroju Mausa/E100/IS7/IS4 tylko lolowatych tanków pokroju VK3601h czy KV D:.

ShuddeRlp #15 Posted 05 April 2012 - 11:28 PM

    Private

  • Player
  • 1744 battles
  • 4
  • Member since:
    01-14-2012
Tak ten świat stworzony jest i my malutcy tego nie zmienimy ;]. A myślicie, że jak powstanie jakaś inna gra o podobnej tematyce, to będzie taka super idealna? Czy taka aby dawała zarobki twórcom?... Ze swojej strony powiem tylko tyle, że czekam na 15 Maja i wtedy WoT i wszystko inne co na kompie idzie w odstawke (zainteresowani będą wiedzieć co wtedy jest) ;)

J23ZnowNadaje #16 Posted 05 April 2012 - 11:49 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 28482 battles
  • 550
  • [F-OUT] F-OUT
  • Member since:
    03-05-2012
:Smile-izmena:

Dokladnie , niech tylko wyskoczy tak dlogo oczekiwany DIABELEK; a wtedy nie usiade w czolgu przez uuuuuuuuuuuuuuu hgw ile czasu.

Wracajac do WOT - standardowa strategia martetingowa - kto nie wiem podpowiem - NIEWAZNE KTO JEST LEPSZY - WAZNE KTO JEST PIERWSZY.
To sie sprawdza w kazdej dziedzinie - to co zarobia zanim ludzie ich zleja to ich.
I tak wyjda zajebiscie.

Tak wogole to powinni placic ludziom za przegrzewanie laptopow.
Ze tez nie ma do tej pory normalizacji prawa w kwestji uszkadzania sprzetu przez zle dzialanie produktu.Bo pisanie w naszych czasach takiej gry na kolanie ,  w dobie BF3 ktory w ZADNYM stopniu nie masakruje mi lapka a dziala i wyglada 100x lepiej niz WOT powinno byc karane.
PS.zauwazyl ktos tego kolesia z wywiadow i wiadomosci o wocie?
Chetnie bym sie z nim napil , po mordzie widac ze moze wiecej odemnie (wypic).
Jedyna rzecz za ktora go lubie ;)

KuterPstragow #17 Posted 06 April 2012 - 12:52 AM

    Private

  • Player
  • 4236 battles
  • 49
  • Member since:
    09-13-2011
Powiem tak- faktycznie coś w tym musi być- różnice między najmocniejszym, a przeciętnym graczem są po prostu zbyt małe...

PachOOL #18 Posted 06 April 2012 - 02:14 AM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 5592 battles
  • 75
  • Member since:
    01-09-2011

Quote

Wracajac do WOT - standardowa strategia martetingowa - kto nie wiem podpowiem - NIEWAZNE KTO JEST LEPSZY - WAZNE KTO JEST PIERWSZY.
To sie sprawdza w kazdej dziedzinie - to co zarobia zanim ludzie ich zleja to ich.
I tak wyjda zajebiscie.
Zgadzam się w całej rozciągłości.

Najgorsze jednak jest to, że takich "abonamentowych" gier jest coraz więcej. Niby to darmowe, a jednak wyciąga kasy więcej niż te płatne. Gracze płacą - jest popyt - powstają gry "play for free". Już niedługo tylko one nam zostaną. Następny etap to już gry za sam abonament. Żadnych kont premium tylko zwyczajnie "Pay for Play". Co chwilę powstaje jakaś "darmowa" (tfu!) "superprodukcja". Na bank to musi się opłacać, bo niby od kiedy developerzy gier są świętymi mikołajami. Oni są dojarzami, a gracze krowami dojnymi. Trzeba tylko znaleźć sposób, żeby krowa się nie wierciła i nie porozlewała mleka.

Yakito #19 Posted 06 April 2012 - 03:34 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 21783 battles
  • 1,493
  • Member since:
    05-03-2011
Mimo iż mam "tylko" 3000 bitew za soba chyba moge szczerze powiedziec, ze dla mnie bylo to wiadome od dawna. To niemozliwe, zeby wszyscy mieli mniej wiecej 50% win rate, po prostu sie nie da, bez sprawiania, ze jedna strona po prostu ma zwyciestwo zapisane w kartach.

Chcialbym po prostu wiedziec, kiedy jest moja kolej na przegranie, bo szczerze mowiac nienawidze byc tylko glupim pionkem w grze, w ktorej moj skill, taktyka, czy to, czym jezdze czesto nie ma zadnego znaczenia. Ktos na gorze naciska "Win button" i to jest nie fair. Po co grac, skoro grasz tylko, zeby sobie strzelac, a co do wygranej, to niestety przewaznie nie masz nic do gadania?
Chcialbym wiedziec kiedy jest moja kolej, zebym po prostu mogl sobie wyjsc z bitwy. Dostaje bialej goraczki, kiedy widze jak moja druzyna po prostu pada jak muchy, bo wiem dlaczego. Czasem staram sie tak bardzo, jak nigdzie w zadnej innej grze, a mimo to co sekunde ginie jeden z moich. Bronie swojego, ale wiem, ze nic to nie da. Gra MA BYC PRZEGRANA i moge nawet przenosic góry, a nic to nie zmieni.


Wielu z was nie chce wierzyc artykulowi, i chcialbym byc na waszym miejscu. Tak bylo by latwiej. Albo nawet milo by bylo, gdybym myslal *no coz, to dobrze, ze kazdy raz wygrywa a raz przegrywa, wszyscy sie dobrze bawia*. Nie cierpie przegrywac nie z mojej winy. Nie nawidze. Chce moc przegrac, bo cos zawalilem, bo dalem ciala, zeby bylo oczywiste, ze to moja wina, a nie, ze gine dlatego, zeby wszyscy mieli po równo.

Po przegraniu 30 bitew pod rząd po prostu wiedzialem na 100%, ze to nie moze byc przypadek.

sander454 #20 Posted 06 April 2012 - 07:33 AM

    Private

  • Player
  • 10541 battles
  • 34
  • [TWC] TWC
  • Member since:
    01-29-2011

View PostYakito, on 06 April 2012 - 03:34 AM, said:

Po przegraniu 30 bitew pod rząd po prostu wiedzialem na 100%, ze to nie moze byc przypadek.

Naprawde?
Podam przyklad Mardera, ktory wedlug statystyk jest jednym z najczesciej wygrywajacych czolgow. Mialem przedwczoraj 7 bitw na tym czolgu i 16 fragow. Z tej liczby wygralem 5 bitew w ktorych mialem ... 16 fragow. Obie porazki - 0. I niestety musze powiedziec ze nic mi nie zdingowalo, weszlo za zero 0 itd. W obu bitwach pojechalem sam w miejsce na mapie gdzie spotkalem 2 x KV (pierwsza), KV + Hetzer + D2 (druga) i zostalem zdjety po oddaniu raptem 1 strzalu. W obu przypadkach sam wyjechalem kolesiom pod lufy (Ruinberg, Abbey), i moja przewaga w zasiegu widzenia nie mogla zostac uzyta. Jezeli mialbym kogos winic to tylko siebie, no i moze druzyne ze nikt nie pojechala ze mna.
Po przeczytaniu tego tesktu, powinieniem chyba uznac ze 'cos' kazalo innym graczom jechac w przeciwnym kierunku, i to cos sprawilo ze przegralem. Albo przeciwni gracze dostali info, ktora flanka jest nie broniona i tam poslali swoje najlepsze czolgi. Tylko ze to nie jest prawda. To po prostu ryzyko, ktore nalezy wkalkulowac w kazda podejmowana przez nas decyzje - ich decyzja sie oplacila a moja nie. W pozostalych 5 bitwach, moje decyzje i mojej ekipy okazaly sie bardziej oplacalne. W historii pelno jest przykladow, ktorych wielkie kampanie byly wygrywane dzieki podjeciu ryzykownej decyzji, ktora sie oplacila. Podobnie w jak i prawdziwym zyciu ;)




1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users