Jump to content


Która linia czołgów średnich najlepsza do nauki grania średnimi?


This topic has been archived. This means that you cannot reply to this topic.
23 replies to this topic

wmorde #1 Posted 12 May 2012 - 04:32 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 0 battles
  • 36
  • Member since:
    11-28-2011
Która linia czołgów średnich najlepsza do nauki grania średnimi?
Mam już nabite 2000 bitew ,ale głównie HT,a teraz chciałbym się pobawić medami.

Filas #2 Posted 12 May 2012 - 04:43 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 1,686
  • Member since:
    08-03-2010
Ruska linia nie wybacza sporo, dopiero T-54 wybacza praktycznie 50% błędów. Amerykańska jest mocno specjalizowana i wymaga specyficznego stylu gry. Po ruskich HT ciężko na USA się przenieść. Niemieckimi gra się prawie jak HT - E-50 czasami coś odbija, to w końcu praktycznie KT w wersji mediumowej. Najzabawniejsza linia to imho francuska - wszak rewolwerki od Tieru 5 dają się fantastycznie pobawić a BatChat 25t. to już czysty morderca. Oczywiście po wymaxowaniu.

Na sam początek polecam ruskie drzewo, z zastrzeżeniem co do T-44 - tym czołgiem kiedyś grało się ciężko z racji ammo. Jakiś czas temu ammorack dostał buffa i teraz już nie siada co bitwę, na dodatek czołg dostał LB-1 :)
Może pokuszę się o wszystko od początku:
BT-2 - śmieszny lolek na T1-2, fajna zabawa
BT-7 - b.masakrowany przez MM lajtuś, do przeskoczenia lub przecierpienia
A-20 - kupić, przeexpić, sprzedać, zapomnieć, wyleczyć traumę
T-34 - w dobrych rękach morderca (tak samo jak zresztą reszta T5 ;) )
T-34-85 - przyzwoity czołg do ataku i wsparcia na tierach 8 i wyżej. Ładna 100mm armatka pozwala obspamić wroga o 1-2-3 tiery wyższego od boczków (do T8, prócz USA i French) objechać i potłuc. Tym niemniej b.delikatny z racji braku armoru na kadłubie, dzieli go z T-34. Czasami odbija coś drugą wieżą. Działko 85BM jest chyba dla masochistów z racji gorszej pene i prześmiesznego dmg, nie polecam.
T-43 - wstęp do T-44, ale mniej zwinny. Dzieli z T-44 (formalnie, bo oczywiście znowu trzeba potem wydać XP) wieżę. Często pęka z racji ammo i zarazem potrafi odbić śmieszne pociski na klatę. Dalej 100mm, tym razem wyższy ROF. Montowanie na nim 85BM to już idiotyzm.
T-44 - mój ulubieniec od czasów CBT. Fajna zwinność (obecnie zrównana przez M26 i Lorkę), znośne działo 100mm LB-1 (lub dla ludzi szukających wrażeń i\lub masochistów armatka 122mm) oraz armor odbijający 88 L/56 na front, czasami także dupskiem. Przyzwoita zabawa z założonym WAR (bo ammo jednak nadal jest praktycznie WSZĘDZIE) + wenty + rammer lub WAR + rammer + stab. (polecam pierwszy wariant ponieważ zwiększa ogółem performance załogi).
T-54 - czołg-zerg - masakruje wszystko w grupie, już nie tak OP jak świeżo po wprowadzeniu. Zrywny, zwinny, szybki i odbijający. Wieża (druga) często odbija pestki od dział z pene 220-, kadłub potrafi rykoszetować pociski z długiej 105\BL-9 tak więc nawet-nawet. Dobra topowa armata i niezły punch.

Nie piszę o większej ilości drzewek, gdyż prawdopodobnie pójdziesz w to - jest najprzyjemniejsze jeżeli nie mamy doświadczenia z HT - niemcy to snajptoolsy i z medami dużo wspólnego nie mają, france wymagają kombinatorstwa - wszak to papier i bez odpowiedniej taktyki jesteśmy zgubieni, a zaś ameryfagi to raczej czołgi wsparcia aniżeli natarcie\przód tak jak ruscy. Daj znać co wybrałeś :)

Woland_ #3 Posted 12 May 2012 - 04:44 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 0 battles
  • 71
  • Member since:
    08-17-2011
Ja polecam rosyjskie, są mobilne, mają niezłe działa, dobry pancerz. Idealnie nadają się do agresywnej jazdy, flankowania itd. Niemieckie to wyspecjalizowani snajperzy, na długi dystans zabójczy, ale w dogfight się nie ma co pchać. Amerykanów znam tylko z drugiej strony lufy, ale nie są specjalnie trudnym przeciwnikiem.

wmorde #4 Posted 12 May 2012 - 04:57 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 0 battles
  • 36
  • Member since:
    11-28-2011
Dzięki za odp(poleciało po +) , już zbieram kase na bt7.

uchinator #5 Posted 12 May 2012 - 05:08 PM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 580
  • Member since:
    02-05-2011
Amerykańskie medy to takie 100% średnie czołgi. Od M4 robi się zabawa. Mobilne, dobre na krótki i średni dystans (nie bez przyczyny na tym forum T20 jak i M26 Pershing mają wysokie notowania jako jedne z najlepszych na swoich tierach). w Shermanach masz do wyboru E8 lekki i mobilny lub cegłe jaką jest E2 - ten wybacza wiele. Na tierze 3 jest M3 Lee który jest...specyficzny i trzeba go przeboleć (grać jak TD).

Filas #6 Posted 12 May 2012 - 06:05 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 1,686
  • Member since:
    08-03-2010
Pershing ma bardzo wysokie notowania z racji bycia wybieranym przez graczy o wysokim poziomie gry ;) E2 nie odpuszcza wiele, bo i tak trafia do T8+... Jedynie na bitewkach ~T6 może poszaleć, imho E8 ma przyjemniejszy charakter medowy, gdyż E2 to takie ni-med, ni-ht. Ósemka zaś nie cierpi na około-HTkowe zamulanie przy manewrowaniu. T20 to fajna sprawa :) A co do M3 Lee - po pierwsze jest to T4, po drugie jest to fajna zabawka. Merdając tą zabaweczką ze znajomym w E-75 w plutonie odkryłem że tył wieży E-75 łyka pesteczki z Lee :) No i jednak działo jest dobre, nawet świetne jak na swÓj tier.

vdrpl #7 Posted 12 May 2012 - 07:44 PM

    First Sergeant

  • Community Contributor
  • 0 battles
  • 1,859
  • Member since:
    12-04-2011
Zdecydowanie amerykańskie :) To są typowe medy ze świetnymi, celnymi działami i bajeczną depresją działa. Do tego dość szybkie i bardzo zwrotne. Easy 8, T20 i Pershing to świetne czołgi. Do Batonika jeszcze nie doszedłem.

Grałem niemieckimi medami i to są takie hybrydy bardziej. Coś pomiędzy medam i HT. Fajnie grało mi się VK 3001H, bo jest szybki i ma krótką 88, która jest dobra na 6 tierze na medzie. Później Panterka, która jest fajna dopiero po wymaksowaniu i założeniu długiej 75.

Rosyjskimi jestem obecnie na T-34-85 i rewelacji nie ma. T-34 to zdecydowanie najsłabszy med 5 tieru, a T-34-85 jest niedużo lepszy. Niby działo 100mm całkiem fajne ale strasznie niecelne i celownik skupia się wieki, nie to co w amerykańcach.

Wybór należy do Ciebie ale ja polecałbym drzewko USA bo przynosi najwięcej frajdy z gry :)

O_RLY #8 Posted 13 May 2012 - 09:25 AM

    Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 348
  • Member since:
    10-30-2011
Koledzy opisali Rosyjskie i USA wiec ja dopisze (subiektywna) opinie o niemieckich w kilku zdaniach.
  • PzIII - Szybki jak scout, ale juz nie tak zwrotny i troche dlugo sie rozpędza. Pancerz tylko na froncie, boczki strasznie miękkie. Czesciej nim poscoutujesz niz powalczysz,
  • PzIII/IV - Mnie nie przypadl do gustu. Jest dosc mobilny i troche potrafi zrykoszetowac pochyłościami ale jak dla mnie dzialo strasznie nie domaga. Przejezdzilem go na pocisach OB.
  • PzIV - Jesli chodzi o jazde to jest toporny. Przy malej predkosci prawie nie skreca - jak sie rozpedzi jest juz duzo lepiej ale jego sila nie lezy w poscigach tylko w snajpieniu. Dosc dobry frontowy pancerz, twarda wieza i bardzo celne+szybkie dzialo - czolg do snajpienia, czolg do zarabiania.
  • VK3601H - opancerzony podobnie jak PzIII i PzIV - twadry przod, miekkie boki. Bardzo porzadna maszyna po wymaksowaniu. Poleam do niegi 88ke (patrz. VK3001P) ...albo koenisha ze zlotem ;p
  • VK3001H - tego nie mam/nie mialem wiec sie nie wypowiem.
  • VK3001P - Wielu na niego klnie, mnie po wymaksowaniu gralo sie nawet ok. Jest wiekszy od pozostalych VK - raczej w rozmiarze tygrysa wiec latwiej go trafic. Mobilnosc na fajnym poziomie, ale czolg absolutnie bez opancerzenia, Polecam dluga 75 zamiast krotkiej 88 - jednak lepiej byc jak najdalej od przeciwnika kiedy jezdzi sie kartonem.
  • VK3002DB - Potrafi sie niezle rozbujac, jak dac mu kawalek prostej do zasuwa jak przerosniety leopard. Od swieta cos tam potrafi odbic. Dosc przyjemny czolg ale nic poza predokscia go nie wyroznia.
  • Panther - Ogolnie wielkie pudlo w ktory kazdy chętnie sobie przywali. Braki prędkości i zwrotności powodują ze absolutnie nie nadaje sie do dogfight. Snajperskie dzialo tez temu nie sprzyja. Lepiej stac z daleka i wbijac swoje z min. 350 metrow.
  • PantherII - Duzo lepszy od Pantery we wszystkim. Szybszy, zwrotniejszy, twardszy. Do dyspozycji dluga 88 (taka jak na tygrysie) i pantera zaczyna ładnie gryźć.
  • E-50 - Jak na meda to wielki jak stodola. Pancerzem nie grzeszy - musisz kątowac przod jak w KT zeby odbic cokolwiek. Potrafi sie rozpedzic ale cierpi na wyrazny brak hamulcow - o ile panterami czasem taranowales o tyle E50 pewnie opanujesz to do perfekcji. Na uwage zasluguje zajefajne dzialo - celne i z kopytem.
Do w/w dodam, ze mam tez m.in Typa i zadnym niemcem nie zagrasz (skuteecznie) tak jak przykladowym Typem - po prostu inny rodzaj czolgu.

Edited by O_RLY, 13 May 2012 - 09:30 AM.


hobbest_ #9 Posted 13 May 2012 - 09:37 AM

    Private

  • Player
  • 0 battles
  • 5
  • Member since:
    10-28-2011
to ja również dodam swoje 3 grosze. Najlepsza linią jest (i jedyna słuszna :) ) oczywiście linia ruskich medów. Mam t-54 i doszedłem do niego bez bólu, grało się super, a t-54 jest zdecydowanie najlepszy z medów 9 tierowych. Tzn. mi najlepiej pasuje. rozczarować się możesz mocno tylko na t-43, który nie bez powodu ma ksywę 'zapalniczka', gdyż strasznie łatwo go podpalić. Niejednokrotnie bywały gry gdzie zostałem podpalony 2krotnie i jako, że nie mam super gaśnicy za złoto to niestety 2 pożar był potworny dla moich modułów. Reszta czołgów z drzewka jest bardzo dobra, t-44 np. jest zwrotniejszy i ma lepsze przyśpieszenie niż type 59. Ogólnie polecam i zgadzam się z Filasem.

Filas #10 Posted 13 May 2012 - 12:20 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 1,686
  • Member since:
    08-03-2010
T-43 to ogółem czołg-dynamit bo cierpi na wszystkie wady T-44 + wyższa sylwetka ;)

Drachepwr #11 Posted 13 May 2012 - 12:36 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 0 battles
  • 55
  • Member since:
    02-20-2012
Wielu z poprzedników pisze, że T-44 wybucha, ja mam 220 bitew i ani razu mi nie wyleciał w powietrze, mimo, ze nigdy nie miałem wetammo. W przeciwieństwie do poprzednika który eksplodował co 2 bitwę. T-44 mój ulubiony czołg, bardzo zwrotny dość szybki, z bardzo dużym nadmiarem mocy, pewnie jechałby 60 gdyby nie odgórne ograniczenie prędkości, po górkę prawdopodobnie najszybszy med T8. I pierwszy ruski med który coś tam dinguje :)

Filas #12 Posted 13 May 2012 - 01:58 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 1,686
  • Member since:
    08-03-2010
Grałeś dużo później tak więc nie wiesz jakim bólem było T-44 przed chyba 0.7.0 . Ale tak, obecnie T-44 jest magiczne.

HorneT2011 #13 Posted 13 May 2012 - 02:53 PM

    Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 404
  • Member since:
    06-12-2011
Ja grałem po 0.7.0 i dziwie się ze można tym było jeździć bez WAR, bo co drugą bitwę sobie pięknie wybuchałem.
Dopiero na t-54 pozwoliłem sobie go zdjąć.
Tak więc mimo wszystko ammorack nadal jest problemem na t-44, nie wiem jak z perkiem dla ładowniczego czy może on da rade zastąpić WAR.

eragon003326 #14 Posted 13 May 2012 - 02:59 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 145
  • Member since:
    07-01-2011
Granie na t-43 było trochę męczące, ale jak już się przejdzie to jest ulga i świetny t-44. Działo trochę niedomaga z dmg i peną ,ale nie jest tak źle. Dosyć dobre losowania, zazwyczaj jest pare VIII i ze 2 lub 3 IX i akurat ty trafisz na te IX, i dlatego pisałem, że działo niedomaga z peną (chciałobysię przebijać E75 i IS4 (jako IX) w dolną płytę od przodu, przed 7.2 IS4 był najgorszą możliwością boki cały czas za zero i jedynie skubać od tyłu mona było). Bardzo mobilny po wymaksowaniu i przyjemny w jeździe, pancerz już coś odbije, ale nie spodziewaj się, że co chwilę będziesz słyszał dingi. Mocno skątowany odbija nawet typa 59 na bliskie odległości. Po przejściu na t-54 czołg zaczyna odbijać i ma bardzo dobrą mobilność. Więcej nic nie powiem bo niemam jeszcze wieżyczki i działa.

Woland_ #15 Posted 13 May 2012 - 05:17 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 0 battles
  • 71
  • Member since:
    08-17-2011

View PostHorneT2011, on 13 May 2012 - 02:53 PM, said:

Ja grałem po 0.7.0 i dziwie się ze można tym było jeździć bez WAR, bo co drugą bitwę sobie pięknie wybuchałem.
Dopiero na t-54 pozwoliłem sobie go zdjąć.
Tak więc mimo wszystko ammorack nadal jest problemem na t-44, nie wiem jak z perkiem dla ładowniczego czy może on da rade zastąpić WAR.

Typek ma podobny problem, najlepiej jest połączyć WAR z perkiem, wtedy unika się uszkodzeń magazynu i spadku szybkości ładowania (która i tak nie powala, szczególnie jeśli walczy się z francuzem z rewolwerem, gdzie liczy się każda sekunda i jej ułamek).

DemonekX #16 Posted 13 May 2012 - 05:38 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 150
  • Member since:
    10-21-2011
Amerykańce są świetne, polecam z całego serca.
M3 Lee czołg na który prawie każdy narzeka lecz mnie sie nim grało dość przyjemnie. Bardzo dobre działo rekompensuje brak wieżyczki. To taki drugi "T40" tylko bardziej opancerzony. Shermanki, jakiekolwiek, zarabiają bardzo dobrze. Kąt opuszczenia działa jest imponujący, nie musimy kręcić bączków i kombinować żeby móc namierzyć cel. Ich działa są strasznie szybkie, idealnie nadają sie do rozwalania scoutów ale też i ciężkich po sflankowaniu. Innym specyficznym czołgiem prócz M3lee jest M7. Ma śmieszne działko ale jeździ dosyć szybko. "Trudny" jest to czołg ale w rękach prawdziwego czołgisty potrafi ugryźć bolesnie. Grałem też niemieckimi Medami i muszę przyznać ze Nazi tanki mają większą siłę przebicia, można nimi samodzielnie prowadzić natarcie choć już przy VI tierze ciężko z flankowaniem, i tak jakoś bardziej przypadły mi do gustu Amerykańskie, po prostu taki jest już mój styl gry. Ruskimi nie grałem ale mogę powiedzieć że bitwe M4 vs T-34 wygrywa sherman : ) przynajmniej ja ruskacza zazwyczaj ubijałem swoim shermankiem a nie on mnie : )

eragon003326 #17 Posted 13 May 2012 - 06:46 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 145
  • Member since:
    07-01-2011
Na tak niskim tierze to nie masz co porównywać. Ja np. na t-54 od razu bez założenia gąsek i reszty, umiałem rozwalić wymaxowanego pattona bo wszystko mi odbijał od przedniego pancerza, ale E-50 nadal nie rozwalam w pełni bo brak mi penetracji i LB-1 zbyt często dinguje.

Althenor #18 Posted 13 May 2012 - 09:22 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 136
  • Member since:
    07-14-2010
Ja rozwija rownolegle rosyjsie i amerykanskie czolgi srednie. Jezeli chodzi o ruskich moge Ci powiedziec jedno: Nie idz ta droga! Nikt nie wspomnial tu, ze slynna 100mm bedziesz meczyl sie od T34-85 gdzie jest znosna, przez T43 (na ktorym gra jest istnym masochizmem) do T44, az nie odblokujesz LB-1. To jest lufa komplenie nie nadajaca sie do strzelania w biegu. Strasznie dlugo sie zbiera do celowania (stajesz i dopiero po 3 sekundach celownik zaczyna sie zbiegac). O mobilnosci dopoki nie zdobedziesz T44 i 3 silnika zapomnij.

Polecam natomiast linie amerykanska. Pershing to istne cudo, z uwagi iz ma smieszny pancerz czesto jest ignorowany. Z powodu pancerza, czesto padaja moduly i gina zaloganci. Mimo wszystko dzialo w pelnym biegu charakteryzuje sie takim skupieniem, jak rosyjska 100 po minucie celowania. Do tego warto zalac lepsze paliwo zamiast gasnicy (zrekompensowac skillem kierowcy). Droga do niego to swietny fun!

eragon003326 #19 Posted 13 May 2012 - 09:36 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 145
  • Member since:
    07-01-2011
Nie przesadzaj że trzeci trzeba robić by się przyjemnie grało, już po zrobieniu drugiego czołg jest bardzo mobilny, trzeci to miodzio. Jak jeszcze założysz zdjęty ogranicznik to na kluczowych pozycjach ścigasz się tylko z francuskimi rajdówkami.

Edited by eragon003326, 13 May 2012 - 09:38 PM.


jakub_czyli_ja #20 Posted 13 May 2012 - 10:18 PM

    First Sergeant

  • Player
  • 0 battles
  • 5,914
  • Member since:
    09-17-2011
Ja idiota zdjąłem z T-34-85 na korzyść 85 mm D-5T-85BM - jak będę chciał jeździć czołgiem z papierowym kadłubem i czasem celowania 7 sekund, to se wezmę KW-2 albo T34 bez kresek i dodatkowego numerka.
Idiot potrafi odbić od dowolnego czołgu, celuje wiek i tyleż przeładowuje.

Ogólnie z ruskiej linii medów nie mam najlepszych wspomnień - BT-2 - kilka bitew, fajny ale to 2 tier. Później jest znowu BT-2, tylko z 7 zamiast 2 i garstką HPków więcej.

Następnie jest A-20, którego przeszedłem zdejmując gwiazdki.

T-34 - połowa forum się rozpływa jaki to fajny czoug z 57mm ZISem i tak dalej. Podobnie to mogę się nastrzeliwać Panterą na 7 tierze - mała alfa, duża szybkostrzelność, papierowy pancerz i tak dalej.

No i T-34-85 - pancerz jak T-34, więc z KW-2 fajnie do środka wchodzi i bierze go na strzała. Działa - liczą się w sumie trzy - mini troll 122, ale z niego to jakieś 100 damadżu wchodzi, bo nie przebija. Idiot - długo i niepewnie, no i D-5T-85BM - pena w sumie lepsza niż u VI tierów niemieckich, rof też, damadż słaby. Podobnie niepewna jak idiot, ale rof nieco rekompensuje. Ogólnie - słabizna.

Na T-34-85 zostanę długo, bo mam zamiar go wyelitować, ale będzie to raczej gra na gwiazdki, bo będą, niż dla funu.