Jump to content


Lubię ... za to, że...

optymizm czołg

This topic has been archived. This means that you cannot reply to this topic.
18 replies to this topic

DIOXis #1 Posted 14 June 2012 - 01:20 PM

    First Sergeant

  • Player
  • 31295 battles
  • 1,498
  • [-PKW-] -PKW-
  • Member since:
    10-30-2011
po samych tematach o MM, arcie, czołgach OP i noobach może jakieś przełamanie w stylu

Lubię Pattona za to że, ma kopyto:
kopyto przy starcie
kopyto przy obrocie
i kopyto przy strzale :)

fajnie by było gdyby każdy wybrał jeden czołg i napisał za co go lubi (nie ważne czy w randomie czy cw itp), nie komentował opisu poprzedników bo znów skończy się że niemcy mają źle a t110 jest op, arty do bani a is4 jest otoczony polem siłowym itd itp
prosto

lubię ... za to, że...

jak temat był to w klozet

mnik1 #2 Posted 14 June 2012 - 03:42 PM

    First Sergeant

  • Player
  • 18466 battles
  • 1,951
  • Member since:
    02-01-2011
Miałem już parę czołgów, które "naprawdę" lubiłem (czyli nie sprzedałem ich w cholerę pięć sekund po zakończeniu grindu do następnego tieru), więc dość trudno mi wybrać tylko jeden...

Ale niech będzie. Moim wybrankiem jest Chaffee.

Grind do niego był straszny (50k expa na tragicznie słabym M5...), ale naprawdę warto było go zrobić.

Chaffee teoretycznie jest czołgiem lekkim z gatunku homo-scoutus, ale IMO jest to ten sam typ bestii, co AMXy serii 13 - niby może scoutować (i jest w tym naprawdę dobry - ma spoooooory zasięg widzenia), ale jeżeli ktoś będzie nim TYLKO scoutował, to powinien dostać kulę w łeb za marnowanie świetnego potencjału DMG-twórczego tego pojazdu.

Największym atutem tego brzydala (serio, Chaffee i topowa wieża = tragiczny przypadek wodogłowia) jest epickie (przez wielkie "E") działo.

Dla osoby niezaznajomionej z czołgami lekkimi/medami, te 130 (z hakiem) mm peny topowego działa to nic, ale wierzcie mi - Chaffee potrafi przestrzelić się przez WSZYSTKO, dosłownie WSZYSTKO, o ile oczywiście jego kierowca nie jest idiotą i nie kampi gdzieś w najdurniejszym miejscu na mapie.

No dobra, działo to działo, ale co z resztą?

Tak samo.

Mobilność tego pojazdu jest niesamowita i w walce okrężnej ten czołguś IMO spisuje się lepiej od szybszego i teoretycznie lepszego T-50-2. Na dodatek, w walce okrężnej w grę wchodzi też wspomniane już działo obdarzone naprawdę świetnym ROFem - Chaffee to po prostu drapieżnik idealny.

Oczywiście można narzekać, że pancerza to on nie ma wcale, że to jest złe, tamto niedobre... ale kij w oko wszystkim narzekaczom, dla mnie Chaffee to czołg idealny do odstresowania się po ciężkim dniu - wystarczy po prostu wejść do bitwy i ownić wszystko, od KW po ISy-7, które okażą się na tyle głupie, żeby dopuścić czafiego do zatańczenia z nimi tańca śmierci.

Jedyna wada, taka naprawdę upierdliwa, to zarobki, które Chaffee generuje - są naprawdę niewielkie i nawet po epickich bitwach czafi nie zrobi z nas milionerów.

Przykładowy meczyk - tu właśnie ta wada wyłazi - bitwa była naprawdę dobra (łapy mi się po niej jeszcze pięć minut trzęsły), DMG zadałem całe morze, ale zarobiłem ledwo 20k sreberka bez premki - a tyle to można zarobić Typem po prostu wchodząc do bitwy i AFKując przez 15 minut.

Choć z drugiej strony fajnie, że COKOLWIEK zarobiłem - z wielu bitew wychodzi się Czafim na zero/minus.

Spoiler                     

W telegraficznym skrócie - za co lubię Chaffee?
Może zabrzmi to nieco "telenowelowato", ale... lubię mojego czafiego za wszystko.

Anhelli #3 Posted 14 June 2012 - 04:00 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 14307 battles
  • 1,041
  • Member since:
    09-01-2010
Lubię WOT bo....bo lubię. Nie napiszę za co jej nie lubię bo to wątek o lubieniu. Chyba najbardziej lubię za T49 i Hellcata , nie wspominając nawet o T50-2. Lubię za E75 i za Pz4. Lubię za to że przeciwnikami sa ludzie a nie boty ( mam nadzieję). Lubię nawet za to jak ktos sie wkurza na mnie i wypisuje na czacie że ze mnie posypywany ostrą przyprawą cheater ( BTW , kolekcjonuję sobie takie screeny ). Lubie nawet gdy padnę jak ostatnia scierka do podłogi ale wiem co źle zrobiłem. A najbardziej lubię znaleźć sobie jakis krzaczek i sypać zza niego pociskami dopóki żarówa nie da sygnału do spierniczania. Lubie nawet czasem jak juz padne popatrzyć jak pierniczą sprawę moi koledzy z teamu - wtedy mam niewielkie usprawiedliwienie dla swojej głupoty. I tyle.

Edited by Anhelli, 14 June 2012 - 04:01 PM.


OldBix #4 Posted 14 June 2012 - 04:55 PM

    First Sergeant

  • Clan Commander
  • 20411 battles
  • 1,395
  • [2DPA] 2DPA
  • Member since:
    10-08-2011
Uwielbiam niemieckie TD … za to że w ogóle mogę w tę grę pograć. Czołgami nie potrafię jeździć (brak koordynacj w palcach naciskających "ASWD", artyleria nie daje mi satysfakcji, TD-ki innych nacji (które próbowałem na specjalnie stworzonym i porzuconym koncie) nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Od PanzerJaeger (ba od LolTraktora) do Ferdynanda (jak tylko kilka milioników zarobię to również JagdTiger). Czysta (acz czasami mącona przez współtowarzyszy) radość z grania. Nawet na JagdPanzer IV.

Massai #5 Posted 14 June 2012 - 06:04 PM

    Sergeant

  • Player
  • 25643 battles
  • 273
  • [-AK2-] -AK2-
  • Member since:
    02-02-2012
Ponieważ kolega ukradł mi "szafę", napiszę o suce.
Lubię SU-85 za to że jest szybka, kopnąć potrafi "z siłą wodospadu", i za to że jest takim beztresowym czołgiem. Nieważne jak nas wrzuci MM - dużo możemy namieszać.

No i to uczucie, gdy na nasz widok w te pędy chowają się ht 7 tieru, a i kt ostrożnie się wychyla zza rogu...

_Slavek_ #6 Posted 15 June 2012 - 09:26 AM

    Lance-corporal

  • Player
  • 28194 battles
  • 88
  • [WASP] WASP
  • Member since:
    05-10-2011
eee... E50, a moze E75 .... jednak nie :

troche nietypowo .... Panther V z oloweczkiem, ktory ma przypominac dzialo.

Za co :
- za totalny bezstres, bo nikt nie oczekuje, ze to cudo zdziala cuda :)
- za wypluwanie pestek tylko troche wolniej od Easy8, za to z penetracja potrafiaca poirytowac czolgi dowolnego tieru - a jak nie wejdzie to przeciez za chwile mozna poprawic
- za celnosc, ktora powoduje, ze mimo seryjnych strzalow na dystansie 500-600m, procent trafien utrzymuje sie kolo przyzwoitych 80%
- za lekcewazenie przez innych tankistow, bo co to jest to sto kilkanascie dmg zadanego na strzal,
- za to, ze to medium, w zwiazku z czym, mimo srednich osiagow jestem w stanie byc tam gdzie potrzeba
- wystarczy :)

..... moze jednak E50 ?

Edited by Ebenezum, 15 June 2012 - 09:27 AM.


marasenha #7 Posted 15 June 2012 - 09:54 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 20691 battles
  • 1,872
  • Member since:
    03-02-2011
Może nietypowo, ale wręcz ubóstwiam Luchsa - małego wypierdka, z fajnym przyśpieszeniem, fajnym działem, w miarę zwrotny, robiący masakrę na tierach 1-3 :). Lubię go za to, że mam na nim 11 specjalistów i kilkanaście innych odznak - moim marzeniem pozostaje jednak Orlik :Smile_veryhappy: .

VarthAdder #8 Posted 15 June 2012 - 03:42 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 14803 battles
  • 101
  • Member since:
    01-11-2011
hm.. ciekawy wątek...
Ja na początku pokochałem Leoparda. Za prędkość, zwrotność i pukawkę, która potrafiła zniszczyć artę w 3 strzałach. Bardzo lubiłem jak pociski z VIII tierów odbijały się od pancerza. Niestety kiedy zaczęło wrzucać mnie na tiery IX i X... Leo okazał się za biedny.
Wtedy zauroczył mnie VK2801, na początku była to miłość bardzo kosztowna. Nawet po wygranej musiałem do niego dopłacać. Po ostatnim paczu jest znacznie lepiej. Może trochę mniej zwrotny od Leo ale, nadrabia to pancerzem i działkiem, którym udaje się czasem zdziwić przeciwnika z wyższych tierów.  

Zawsze będę kochał Hummel-a jako arta czasem nie trafia w cel. Czasem nie trafia w cel często. W "TD-modzie" pomimo długiego czasu ładowania potrafi być groźny.

I taka lekka perwersja... Uwielbiam grać Tygryskiem. Lubię go za celność. Często udaje się mieć 100% trafień w bitwie. Boli że, jest jeżdżącym "hitboxem" i praktycznie każdy strzał przeciwnika robi mu krzywdę.

PzKpfw35 ze "spryskiwaczem" jest moim ulubionym czołgiem II tieru. Nie za szybki, pancerz nie za mocny, ale "spryskiwacz"(2cm Flak30) daje radę.

T49 i Hellcat też potrafią mile zaskoczyć... :)

dzigor2 #9 Posted 15 June 2012 - 05:59 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 7327 battles
  • 189
  • Member since:
    04-09-2012
Lubię... T-34 :P
Za to, że:
-jest szybki,
-działo strzela częściej niż w E8,
-penetruje wszystkie dziady, na które go rzuca,
-ma papierowy pancerz, dlatego większość graczy zostawia go sobie "na później"(czyli jak wyjeżdża t-34 i KW to wszyscy najpierw w KaWulca walą, bo "przecież t-34 jest na strzała, to najpierw dużego zdejmę),
-większość ludzi go lekceważy,
-jest szybki,
-nie jest zbyt duży,
-zawsze wychodzi na plus,
-mówiłem, że jest szybki?

Z podobnych względów lubię M4, tyle, że jego plusem jest obniżenie/wznoszenie działa, ale minusem jest to, że jest bardzo duży

giggsior #10 Posted 15 June 2012 - 09:32 PM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 24876 battles
  • 876
  • [ISOUL] ISOUL
  • Member since:
    04-27-2011
Większość maszyn jakie grindnąłem miało w sobie coś za co je lubiłem, wyjątek to niskotierowe francuzy na czele z amxami 38-40, którymi poprostu nie dało się grać. Wśród tej "masy" złomu wybijało się kilka maszyn, były to niemieckie TDki od JPanther wzwyż, Su-152 z trollem, wśród niemieckich medów wszystko począwszy od Pantery a z HTków ruska perełka IS3 do kompletu doliczyłbym seryjnego mordercę jakim jest BT-2 ale to bardziej kwestia z kim się gra a nie czym :).

Jednak ścisła czołówka to IS3 oraz E50. Rusek jest uniwersalny, radzi sobie w każdych warunkach, naprawdę świetny sprzęt dający ogromne możliwości lecz pięćdziesiątka ma dwa najważniejsze dla mnie atuty. Pierwszy w postaci działa, które jest klasą samą w sobie, bardzo celne, skupiające się błyskawicznie z dużym dmg. Niewyobrażam sobie jak pukawka e50 musi kosić na złotych pestkach, może kiedyś przytulę się do jakiegos klanu bądź drużyny ESL i wydębie trochę golda na ten szczytny cel i wyrównam rachunki z kilkoma T110 :).
Drugi atut to połaczenie mobliności ze znaczną masą tego wozu co aż prosi się o wbijanie wrażych kierowców w przedziały silnikowe ich pojazdów. Naprawdę nigy nie sądziłem, że tyle można zdziałać przez taranowanie, na niektórych mapach jak himmel to aż czuję się niespełniony jak nie wybiję komuś zderzakiem zębów na górce :D. Można wchodzić niemalże we wszystko prócz najgrubszych niemców, medy innych nacji oraz niższe tiery to czasem kombo za 0,8-1k obrażeń (jakieś 400hp z przyłożenia a drugie tyle za strefę zgniotu). Czasami zdarza mi się w jednej bitwie staranować kilka pojazdów a na pulpicie w odpowiednim miejscu zacząłem kolekcjonować replaye z takimi przypadkami i staram się przekroczyć barierę 700hp za  pojedynczego "buziaka".

Edited by giggsior, 15 June 2012 - 09:33 PM.


Roomy #11 Posted 16 June 2012 - 12:29 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 22147 battles
  • 80
  • [WAGON] WAGON
  • Member since:
    02-11-2011
Lubię T82, bo:
- ma wszystko na 3/4 tierze na strzał (oczywiście niektóre czołgi typu B1 wymagają więcej szczęścia)
- zawsze można nim zadać obrażenia
- ten zonk przeciwnika, kiedy to my możemy w niego strzelać przez górkę, a on w nas nie (zaleta haubicoarmaty)
- brak stresu w grze, bo zawsze jesteśmy na dole listy, tym samym bardzo często wychodząc z niej jako specjalista :)
- mówiłem, że ma kopa przy strzale?

Kilijana #12 Posted 16 June 2012 - 01:55 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 223 battles
  • 16
  • Member since:
    09-22-2011
lubie su-26 bo durzo idotuw podjerzdza do mnie prubójac mnie srtżelic i ich rozwalam hahahahahah

Ruhisu #13 Posted 16 June 2012 - 02:21 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 7256 battles
  • 197
  • Member since:
    04-24-2011
Lubię PzII, którym objeżdżam Twoje SU-26 ładując serię z mutacji działka z karabinem. Aż się miło patrzy jak taki płacze. Ej a może to byłeś Ty :D

Edited by Ruhisu, 16 June 2012 - 02:21 PM.


giggsior #14 Posted 16 June 2012 - 05:25 PM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 24876 battles
  • 876
  • [ISOUL] ISOUL
  • Member since:
    04-27-2011

View PostKilijana, on 16 June 2012 - 01:55 PM, said:

lubie su-26 bo durzo idotuw podjerzdza do mnie prubójac mnie srtżelic i ich rozwalam hahahahahah

Jeden frag na trzy bitwy tym sprzętem, faktycznie nieprzebrane hordy "idotuw".

oldyzach #15 Posted 16 June 2012 - 05:52 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 10782 battles
  • 163
  • [_GV_] _GV_
  • Member since:
    11-30-2010
Już na becie marzyłem o OB704.

Teraz marzenia spełniłem i mam to cudo w garażu.

Uwielbiam UFO za to, że po prostu jest. Jest śliczną maszyną, ma cudną, długą lufę i potrafi urwać ISa Trzeciego jednym szotem.

musialkopl43 #16 Posted 16 June 2012 - 05:55 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 12946 battles
  • 37
  • Member since:
    02-13-2012

View PostKilijana, on 16 June 2012 - 01:55 PM, said:

lubie su-26 bo durzo idotuw podjerzdza do mnie prubójac mnie srtżelic i ich rozwalam hahahahahah

Ty to robisz specjalnie? Kolego zainwestuj w słownik, a jeśli chcesz zaoszczędzić to pisz w Wordzie albo OpenOffisie z włączoną funkcją podświetlania błędów.

oldyzach #17 Posted 16 June 2012 - 06:02 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 10782 battles
  • 163
  • [_GV_] _GV_
  • Member since:
    11-30-2010
Temat jest świetny, dobre wpisy - ludzie, nie karmcie trolla, który spami już na całym forum.

Nagano_PL #18 Posted 16 June 2012 - 06:37 PM

    Sergeant

  • Player
  • 33555 battles
  • 290
  • [FS] FS
  • Member since:
    09-02-2011
Lubię Locusta za to, że małym szybkim niepozornym czołgiem przechylam szalę bitwy na swoją stronę. Obecnie jest to 61% na 574 bitew.
Oprócz tego dużą frajdę sprawia mi jeżdżenie E75, SU-85 i Chaffee.

malinek #19 Posted 16 June 2012 - 09:38 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 20394 battles
  • 58
  • Member since:
    08-16-2011

View PostKilijana, on 16 June 2012 - 01:55 PM, said:

lubie su-26 bo durzo idotuw podjerzdza do mnie prubójac mnie srtżelic i ich rozwalam hahahahahah

No tak. Jednych Matka wkłada do kołyski, innych do betioniarki.....