Jump to content


World of battleship - zapowiedź


This topic has been archived. This means that you cannot reply to this topic.
123 replies to this topic

Voltors #1 Posted 28 July 2012 - 02:13 PM

    Goliath Slayer

  • Player
  • 25110 battles
  • 760
  • [STRNK] STRNK
  • Member since:
    06-04-2011
https://fbcdn-sphoto..._67127038_n.jpg

A tak na serio, co myślicie o kolejnym tworze WG?
Będzie to jakoś grywalne?
Możliwe że będzie podobne do tej gry
http://www.youtube.c...1&v=TrOrEEw70BI

Edited by Voltors, 28 July 2012 - 02:21 PM.


Zaweus #2 Posted 28 July 2012 - 03:12 PM

    Sergeant

  • Player
  • 13713 battles
  • 406
  • Member since:
    06-13-2011
Jelcz rozwali każdego :). Grywalne hmm widać co robią z czołgami starych bugów nie usuwają dodają tylko coś nowego. Nerfią wszystko co nie jest RU więc nadzieje nikłe. Jestem ciekaw czy w stakach/samolotach też bd miał strzały za zero...

sheep6665 #3 Posted 28 July 2012 - 09:18 PM

    First Sergeant

  • Player
  • 8642 battles
  • 2,042
  • Member since:
    06-01-2011
Nierfią co nie RU...
KW13 to wspaniały czołg zaprojektowany przez Kruppa, Renaulta albo General Motors, nie pamiętam już.
Oczywiście nie jest RU więc go nerfią.

Nie mogę się dogrzebać do tego, jakie nacje będą "na starcie" w WoB, ale mam nadzieję, że nie będzie ani ZSRR ani Niemiec - biorąc pod uwagę fakt, że okrętów podwodnych nie będzie, oba te państwa nie mają wiele do zaoferowania w porównaniu do USA/UK/Japonii.

passwd #4 Posted 28 July 2012 - 09:30 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 41257 battles
  • 1,280
  • [-RIP-] -RIP-
  • Member since:
    01-20-2011
Wez pod uwage ze tak jak w WoT beda nie tylko okrety uczestniczace w IIw ale tez projekty z desek kreslarskich a wiec i niemcy moga zapewnic duzo typow jednostek

Carmon #5 Posted 28 July 2012 - 09:32 PM

    First Sergeant

  • WGL PRO Player
  • 26612 battles
  • 2,015
  • [LTR] LTR
  • Member since:
    04-17-2011

View Postsheep6665, on 28 July 2012 - 09:18 PM, said:

Nierfią co nie RU...
KW13 to wspaniały czołg zaprojektowany przez Kruppa, Renaulta albo General Motors, nie pamiętam już.
Oczywiście nie jest RU więc go nerfią.

Nie mogę się dogrzebać do tego, jakie nacje będą "na starcie" w WoB, ale mam nadzieję, że nie będzie ani ZSRR ani Niemiec - biorąc pod uwagę fakt, że okrętów podwodnych nie będzie, oba te państwa nie mają wiele do zaoferowania w porównaniu do USA/UK/Japonii.
No ta.. Niemcy nie mają nic do zaoferowania. Dobry Dowcip.

Sephior #6 Posted 28 July 2012 - 09:39 PM

    Junior Sergeant

  • Player
  • 4588 battles
  • 167
  • Member since:
    01-23-2012
Samymi modelami U-Botów można by było zrobić całe drzewko.

l2enegade #7 Posted 28 July 2012 - 09:43 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 14779 battles
  • 1,045
  • Member since:
    10-23-2010

View PostSephior, on 28 July 2012 - 09:39 PM, said:

Samymi modelami U-Botów można by było zrobić całe drzewko.

Ale okrętów podwodnych nie będzie, więc...

Na początku z tego co słyszałem mają być Japońce i USA.

sheep6665 #8 Posted 29 July 2012 - 07:16 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 8642 battles
  • 2,042
  • Member since:
    06-01-2011

View PostCarmon, on 28 July 2012 - 09:32 PM, said:

No ta.. Niemcy nie mają nic do zaoferowania. Dobry Dowcip.
W porównaniu z Japonią/USA/UK? Całe g. Zwłaszcza, że U-bootów nie będzie(chociaż, z drugiej strony, nie licząc specjalnych np. transportowych wersji, to mieliśmy tak - typ II, VII, IX, XXI i XXIII, można oczywiście dodać, że IXa=/=IXc ale na mój mały rozumek, to zrobienie drzewka z 5 jednostek w różnych wersjach to nie jest jakieś osiągnięcie, samo użycie tego typu okrętów sprawia, że nie ma zbytniego sensu dodawać ich do gry, to były okręty służące do napadania na szlaki komunikacyjne, w wypadku napotkania zorganizowanej flotylli wojennej zamieniały się w stalowe trumny płynące kilkadziesiąt metrów pod wodą).

Edited by sheep6665, 29 July 2012 - 07:17 AM.


iowa74 #9 Posted 29 July 2012 - 02:14 PM

    Sergeant

  • Player
  • 16602 battles
  • 384
  • [2-PBP] 2-PBP
  • Member since:
    05-01-2011

View PostCarmon, on 28 July 2012 - 09:32 PM, said:

No ta.. Niemcy nie mają nic do zaoferowania. Dobry Dowcip.
Mylisz się, o ile w lotnictwie i broni pancernej Niemcy byli w czołówce, to marynarka odstawała od reszty swiata. I to zarówno w ilosci jak i jakości produktów. Nie mieli żadnych innowacyjnych rozwiązań konstrukcyjnych, jedynie czym sie bronili to świetnym wykonaniem i wielkoscią, co w okretach ma duzo większe  znaczenie niż w czołgach.

Falathi #10 Posted 29 July 2012 - 03:24 PM

    First Sergeant

  • WG Staff
  • 8985 battles
  • 6,737
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Niemcy, nawet uwzględniając plany i pomysły nie mają zbyt wiele do zaproponowania.

Owszem, w dziedzinie broni podwodnej mają osiągnięcia. Ale poza tym:

w miarę niezłe niszczyciele typu Narvik - z tym, że nie było ich zbyt wiele
w miarę dobre krążowniki ciężkie typu Prinz Eugen, ale w porównaniu np. z typem Takao - bez szału
Scharnhorst i Gneisenau nie były złe, ale jako okręty pomiędzy ciężkimi krążownikami i pancernikami - jako pancerniki do zaogerowania miały jedynie niezłą szybkość i opancerzenie, przy słabym uzbrojeniu.
Podobnie jest z typem 'Deutschland', tyle, że ich szybkość w realiach II wojny przestała być atutem.
Bismarck był niezły, ale technologicznie bez szału. Jedyny zbudowany pancernik niemiecki o solidnym uzbrojeniu i opancerzeniu - choć wiadomo, że jego system pancerny miał pewne słabe punkty. Nadto, jak większość niemieckich okrętów cięzkich miał duży słaby punkt - rufę.



Dalej zaczynają się już wyłącznie plany, jak kolejne wersje typu H czyli pływający odpowiednik Mausa ( największy, najcięższy, potężna artyleria główna tylko projekt w całości bez sensu ) i jako jeden z nielicznych sensownych projektów  krążowniki liniowe typu O lub Gneisenau przezbrojony w 6x380mm.

Flota sowiecka również prezentuje się ubogo. No może z jednym wyjątkiem - okrętów podwodnych miłujący pokój ZSRR miał na wszelki wypadek kilka razy więcej niż Rzesza na początku wojny.
Reszta jednak jest słaba.
Niszczyciele - bez szału, może poza typem Taszkient.
Krązowniki - różne pomysły, ale nie zbudowali niczego naprawdę rewelacyjnego.
Okręty liniowe - pierwszowojenny Gangut, a potem jedynie nieukończony Sowiecki Sojuz, który mógłby być całkiem niezły - ale co wrzucić do drzewka pomiędzy ?

Generalnie floty Wielkiej Brytanii, Japonii, USA a nawet Francji oferują o wiele większy wybór jednostek, które można wrzucić w rozmaite tiery bez problemu i są dostatecznie ciekawe.

A skoro przy tym jesteśmy, to Francja nie byłaby złym wyborem.
B. dobry typ Dunkerque, następnie również bardzo udany Richelieu, a z planowanych - Clemenceau
Do tego parę dobrych typów niszczycieli i krążowników.

Właściwie, to flota włoska też nadawałaby się na osobne drzewko, dobre i b. szybkie krążowniki lekkie i ciężkie, do tego cała seria różnych i nieźle zaprojektowanych pancerników ( no może poza systemem podwodnej obrony kadłuba, system Pugliese był pomyłką ).

iowa74 #11 Posted 29 July 2012 - 03:36 PM

    Sergeant

  • Player
  • 16602 battles
  • 384
  • [2-PBP] 2-PBP
  • Member since:
    05-01-2011
Podstawowa wadą niemieckich cięzkich okrętów był brak systemu " all or nothing".  Na światowym poziomie mieli działa; taki Gnaisenau mógł wyeliminowac z wali każdy OL oprócz Yamato; po za tm reszta najwyżej średnia. Legendarny Bismark był potezny lecz ze wzgledu na wielkosc, konstrukcyjnie (kadłub) był na poziomie 1 WŚ( podobnie inne OL niemieckie, nawet te w fazie projektów).
Lekkie okręty były bliżej najlepszycvh swiatowych rozwiązań.
Rosjanie/ZSRR, ciężkie okręty to dno, lekkie ( tylko OP i niszczyciele) to już inna bajka. Nie tylko Taszkient, też Leningrady i ich mniejsze kpopie.

Anhelli #12 Posted 29 July 2012 - 04:48 PM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 14305 battles
  • 1,041
  • Member since:
    09-01-2010

View Postiowa74, on 29 July 2012 - 03:36 PM, said:

Podstawowa wadą niemieckich cięzkich okrętów był brak systemu " all or nothing".  Na światowym poziomie mieli działa; taki Gnaisenau mógł wyeliminowac z wali każdy OL oprócz Yamato; .
Rozumiem że sobie żartujesz? Albo nie wiesz o czym piszesz jeżeli nawet nie potrafisz napisać poprawnie nazwy okrętu?

Falathi #13 Posted 29 July 2012 - 05:04 PM

    First Sergeant

  • WG Staff
  • 8985 battles
  • 6,737
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Gneisenau miał sensowne opancerzenie, ale z uzbrojeniem już nie było tak super. Działa 280mm były dobre do niszczenia cięzkich krążowników i lżejszych celów, ale zdolnośc penetracji pancerza na typowych dystansach była słaba w przypadku wielu potencjalnych przeciwników.
King George V mógł prowadzić bezpiecznie ogień z odległości 15-20km praktycznie bez ryzyka.
Podobnie było w przypadku kilku innych okrętów - Gneisenau miałby pod górkę w razie ewentualnego spotkania.

iowa74 #14 Posted 29 July 2012 - 05:07 PM

    Sergeant

  • Player
  • 16602 battles
  • 384
  • [2-PBP] 2-PBP
  • Member since:
    05-01-2011
Nie , nie zartuje. Purysta językowym nie jestem, nazwe pisałem z pamięci, i z racji różnic językowych pomyliłem jedna literke.
A co do mozliwosci tych "słabych" germańskich 280-ek, to chyba nie bierzesz pod rozwagę pojedynku samotnego ( czekaj teraz napiszę dokładnie ;) )
Scharnhorst'a z Duke of York i cała świtą, gdzie angole strzelali njak na poligonie, a niemcy byliślepi jak krety?
Gdy jednak niemiecki pocisk trafił; a parę razy to się stało; to robił duże ałła angonlom.
A strzelał do jerdnego z lepiej opancerzonych OL na świecie; 380mm na burcie w systemie "wszystko albo nic" to nie w kij dmuchał.

Falathi te działa miały lepszą penetrację od dział bismarka.

Edited by iowa74, 29 July 2012 - 05:08 PM.


Falathi #15 Posted 29 July 2012 - 05:14 PM

    First Sergeant

  • WG Staff
  • 8985 battles
  • 6,737
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Zgodnie z danymi, które znalazłem - nie, nie miały lepszej penetracji.

Dla dział 28cm Sk C/34:
335 mm penetracji pasa pancernego na dystansie 15,100 m.

Dla dział 38cm Sk C/34:
460mm penetracji pasa pancernego na dystansie 17,000 m.

To jest spora różnica w penetracji na korzyść dział Bismarcka.

Co więcej, oznacza to, że Bismarck mógł nawiązać spokojnie pojedynek z King George V. Scharnhorst miał tylko jedną możliwość - uciekać, bo nie miał szansy na przebicie głównego pasa pancernego. A były okręty jeszcze solidniej opancerzone.

iowa74 #16 Posted 29 July 2012 - 05:19 PM

    Sergeant

  • Player
  • 16602 battles
  • 384
  • [2-PBP] 2-PBP
  • Member since:
    05-01-2011
Ok, pomyliłem się, lecz nie zmienia to sensu mojej pierwszej wypowiedzi, że te działa mogły wyeliminować z walki każdy OL oprócz Yamato, taki samo niedoceniane sa francuskie 330-ki z Dunquerke.
Nie zatopić, wyeliminowac z walki, to drobna aczkolwiek znacząca różnica.

Ps. no jeszcze jeden typ był po za ich zasięgiem, Richelieu, 400 na burcie.

Falathi #17 Posted 29 July 2012 - 05:24 PM

    First Sergeant

  • WG Staff
  • 8985 battles
  • 6,737
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Teoretycznie tak - mógłby np. taranować. Mógłby też uszkodzić w takim stopniu, że zdolność bojowa okrętu uległaby sporemu ograniczeniu.

Tylko co z tego? Dokładnie tak samo masa innych okrętów mogłaby wyeliminować z walki Gneisenau.
Nawiasem mówiąc, właśnie coś takiego zdarzyło się np. Hiei pod Guadalcanal, który został obezwładniony ogniem lżejszych jednostek. Czy też w czsie ostatniej bitwy Scharnhorsta - był ślepy, bo odłamki pocisku z krążownika uszkodziły antenę radiolokatora...


PS co do dział na Dunkreque to się zgodzę, były naprawdę dobre. Zresztą z wyjątkiem wież dział 130mm cały projekt Dunkerque był naprawdę udany. Szybkość, uzbrojenie, opancerzenie, zasięg, ochrona podwodna kadłuba... i jeszcze parę elementów.

iowa74 #18 Posted 29 July 2012 - 05:27 PM

    Sergeant

  • Player
  • 16602 battles
  • 384
  • [2-PBP] 2-PBP
  • Member since:
    05-01-2011
No o to chodzi, że w czasie WW2 nie było ; oprólcz Yamati i może Rihelieu, OL w stylu "OP".

Edyta, w/g mnie Dunquerkue był njlepszym OL w historii( czytaj najlepiej mzaprojektowanym/zbalansowanym). Co tu pisac jak się porównuje okret który w wypierał 26k do okretów co najmniej 10k wiekszych.

Edited by iowa74, 29 July 2012 - 05:30 PM.


Falathi #19 Posted 29 July 2012 - 05:36 PM

    First Sergeant

  • WG Staff
  • 8985 battles
  • 6,737
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Zdefiniuj: OP OL. Nie ma czegoś takiego, ponieważ żaden okręt nie był niezatapialny. To tylko niektórym się wydawało, że jest inaczej. No i fakt, Musashi wytrzymał zadziwiająco wiele.

Ale z tego niewiele wynika - chodzi o to, że jednak pewne projekty były lepsze pod tym, czy innym względem.

I owszem, Dunkerque to świetny projekt, optymalny w przypadku okrętu tej wielkości.

iowa74 #20 Posted 29 July 2012 - 05:42 PM

    Sergeant

  • Player
  • 16602 battles
  • 384
  • [2-PBP] 2-PBP
  • Member since:
    05-01-2011
Oczywiście że nie ma niezatap[ialnych, lecz Yamato , i duuuuuużo mniej Richelieu były odporne na ogień p[rzeciwnika.
Iowa miała potęzne działa , King Georg pancerz ( franca miała większy)
Mutsu, wróg nie znał jego charakterystyki( co też wpływa na taktyke/strategie)
Bismark, niedościgniony, wewnętrzny podział kadłuba.
Itp, itd.

Edyta, kończmy bo się robi topik : najlepszy OL WW2 ;)

Edited by iowa74, 29 July 2012 - 05:43 PM.