Jump to content


Noob team po raz enty.


  • Please log in to reply
23251 replies to this topic

Chyzy_ #23241 Posted Today, 12:39 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 35538 battles
  • 3,107
  • [S_M_C] S_M_C
  • Member since:
    12-28-2015

Niestety klasyka. Miałem ostatnio identyko sytuację grając T92 na pasywa w krzaku na Dębinie i w mój krzak wpierniczył się STB-1. Gracz nie rozumiał nic

 

 

 


Edited by Chyzy_, Today, 12:43 PM.


Gauczo #23242 Posted Today, 12:44 PM

    Private

  • Player
  • 3111 battles
  • 5
  • [IWBP] IWBP
  • Member since:
    04-13-2011

View PostNatiezi, on 29 November 2020 - 10:38 AM, said:

Tylko że ja sabotażystą nie jestem, nie narzekam tylko mówię co zaobserwowałam, nic więcej.. 

Mówisz że mam grać tylko na niskich tierach, tylko kłopot jest taki, że tam się nie da grać bo każdy jedzie jak chce, a na wyższych tierach mniej więcej wiem co i jak bo więcej rozumiem

(bardziej VIII -X ludzie na nich myślą), niż na V. - od razu zaznaczam, że jest to tylko moje odczucie. 

Wskazałeś że kluczowi są właśnie Ci co mają duże WN8, owszem są tylko często patrzą na rzecz siebie, niż całej drużyny - niby egoistyczne, ale z drugiej strony nie. 

Bitwa losowa rządzi się swoimi zasadami, możemy tutaj narzekać, krzyczeć, wkurzać się, a nawet wyzywać - w końcu takie prawo jest, co nie?, ale nic nie wskóramy, wciąż będziemy dla siebie wrogami bo ten ma niższe WN8 i zniszczył całą bitwę, a ten ma większe WN8  i wywieramy na nim presje by wygrał to.. 

Szczerze mówiąc moim zdaniem tutaj WG powinno zrobić - oddzielny serwer, dla mniej doświadczonych bądź po prostu udoskonalić losowanie, by w końcu wybierało WN odpowiednim. 

Bo przez te różne fikcyjne ambicje będziemy drzeć koty 


Nie grasz dobrze ciężkimi i ich totalnie nie rozumiesz (powyżej napisałaś, że się w nich odnajdujesz) i piszę to ja, bardzo bardzo przeciętny gracz (bardziej w stronę "przeciętnie słaby" ;). Jechanie na miejscówki takie, gdzie jadą wszyscy raczej też nie jest wskazane i nie napawa optymizmem. Ileż razy nawet ja ze swoimi umiejętnościami, widzę już na początku bitwy, że nadchodzi istna katastrofa. Tak się dzieje niemal zawsze (pomijając łut szczęścia w garści bitew) kiedy rozjazd jest katastrofalny przez właśnie jechanie po jednej stronie około 70-80% drużyny (pomijając artylerię, niszczyciele), tak też grać nie można. Generalnie na Twoim miejscu darowałbym sobie boje na X, IX, VIII i może nawet VII, szkoda psuć grę innym. Ja dopiero wróciłem do wota po długiej przerwie, gram różnie na tyle ile czas pozwala i skupiam się głupie na czołgach do VI tieru (i to też raczej przez przepustkę bitewną, nominalnie powinienem  grać w okolicach 5 tieru). Gram sobie od czasu do czasu eksperymentalnie na 8, są to pojedyncze bitwy, gdyż jak wyżej napisałem unikam takiego poziomu. Nawet wtedy, kiedy zrobię w miarę przyzwoity wynik, nabije ponad 3dmg, nie mogę z siebie być zadowolony, co z tego pozornie dobrego wyniku skoro wiem, że mój rozjazd był słaby, że nie zachowałem czujności, że między innymi przeze mnie przegrywamy. Wszystko dzieje się przez fakt, że nie mam pomysłu, co zrobić w sytuacji, kiedy drużyna już się kładzie, nie potrafię reagować odpowiednio (bądź w w porę) na wydarzenia na mapie, często się waham i bezcelowo tracę czas, jeden z takich przykładów dam w powtórce: http://wotreplays.eu...ver-gauczo-is-3
Na początku pojechałem w stronę bazy, gdyż już nie raz na tej mapie doświadczyłem (przy tej formie potyczki) fatalnego rozjazdu zdecydowanie większej ilości drużyny na przepychacz lub w jego okolice, co doprowadzało do totalnego odpuszczenia obrony/ataku bazy. Nawet na początku miałem pomysł, by przeciwnika zajechać od tyłu, po uprzednim upewnieniu się, że nie czyha żaden niszczyciel. Później po tym manewrze totalnie się pogubiłem i miał rację koleś w T-43 wylewając swoją irytację na mnie.
Zrozum, trzeba być uczciwym wobec tego, co przedstawiają statystyki, mamy je słabe i wiele przed nami, nie ma sensu się produkować i wybielać, gramy po prostu źle.


Edited by Gauczo, Today, 12:51 PM.


Natiezi #23243 Posted Today, 01:09 PM

    Private

  • Player
  • 4743 battles
  • 14
  • [CDKP] CDKP
  • Member since:
    05-16-2016

View PostGauczo, on 29 November 2020 - 12:44 PM, said:


Nie grasz dobrze ciężkimi i ich totalnie nie rozumiesz (powyżej napisałaś, że się w nich odnajdujesz) i piszę to ja, bardzo bardzo przeciętny gracz (bardziej w stronę "przeciętnie słaby" ;). Jechanie na miejscówki takie, gdzie jadą wszyscy raczej też nie jest wskazane i nie napawa optymizmem. Ileż razy nawet ja ze swoimi umiejętnościami, widzę już na początku bitwy, że nadchodzi istna katastrofa. Tak się dzieje niemal zawsze (pomijając łut szczęścia w garści bitew) kiedy rozjazd jest katastrofalny przez właśnie jechanie po jednej stronie około 70-80% drużyny (pomijając artylerię, niszczyciele), tak też grać nie można. Generalnie na Twoim miejscu darowałbym sobie boje na X, IX, VIII i może nawet VII, szkoda psuć grę innym. Ja dopiero wróciłem do wota po długiej przerwie, gram różnie na tyle ile czas pozwala i skupiam się głupie na czołgach do VI tieru (i to też raczej przez przepustkę bitewną, nominalnie powinienem  grać w okolicach 5 tieru). Gram sobie od czasu do czasu eksperymentalnie na 8, są to pojedyncze bitwy, gdyż jak wyżej napisałem unikam takiego poziomu. Nawet wtedy, kiedy zrobię w miarę przyzwoity wynik, nabije ponad 3dmg, nie mogę z siebie być zadowolony, co z tego pozornie dobrego wyniku skoro wiem, że mój rozjazd był słaby, że nie zachowałem czujności, że między innymi przeze mnie przegrywamy. Wszystko dzieje się przez fakt, że nie mam pomysłu, co zrobić w sytuacji, kiedy drużyna już się kładzie, nie potrafię reagować odpowiednio (bądź w w porę) na wydarzenia na mapie, często się waham i bezcelowo tracę czas, jeden z takich przykładów dam w powtórce: http://wotreplays.eu...ver-gauczo-is-3
Na początku pojechałem w stronę bazy, gdyż już nie raz na tej mapie doświadczyłem (przy tej formie potyczki) fatalnego rozjazdu zdecydowanie większej ilości drużyny na przepychacz lub w jego okolice, co doprowadzało do totalnego odpuszczenia obrony/ataku bazy. Nawet na początku miałem pomysł, by przeciwnika zajechać od tyłu, po uprzednim upewnieniu się, że nie czyha żaden niszczyciel. Później po tym manewrze totalnie się pogubiłem i miał rację koleś w T-43 wylewając swoją irytację na mnie.
Zrozum, trzeba być uczciwym wobec tego, co przedstawiają statystyki, mamy je słabe i wiele przed nami, nie ma sensu się produkować i wybielać, gramy po prostu źle.

A czy ja się wybielam? Bo jak mi wiadomo to od razu zaznaczałam że jestem słabym graczem. Mam napisać wielkimi literami? JESTEM CZARNUCHEM,POMIDORKIEM - lepiej?:) 

Różnica jest taka, że próbuje to zmienić nic więcej, gdzie przy tym  napisałam swoje odczucia co do bitew. 

 

Co to ciężkich czołgów, bardziej się w nich odnajduję, niż w latjach, medach, niszczarkach - o to mi chodziło, a nie że umiem tym jeździć jak fiolet. 

 



x4ec #23244 Posted Today, 01:40 PM

    Brigadier

  • Player
  • 47719 battles
  • 4,293
  • Member since:
    03-26-2016

A ja właśnie odnalazłem się w kuchni, rolady, modro kapusta i kluski że palce lizać :B

A random to dżungla, każdy pilnuje swojego tyłka :P



SirBushman #23245 Posted Today, 02:03 PM

    Lieutenant General

  • Player
  • 59798 battles
  • 7,486
  • [ROTTN] ROTTN
  • Member since:
    06-30-2013

View PostNatiezi, on 29 November 2020 - 12:32 PM, said:

A sabotażysta to przypadkiem to nie ten, co CELOWO grę psuję? 

 

 

Owszem.
Grając na tierach gdzie nawet perki załogi dające po 2-5% umiejętności robią ogromną różnicę i nie potrafiąc grać bo nie znasz podstawowych technik i mechanik gry CELOWO psujesz ją swojej drużynie.
Zrozum, twój wkład w bitwę powoduje, że pomagasz wygrać przeciwnikowi co widać po twoim WR, to chyba wystarczający dowód na celowość działania?



GoldOmega3 #23246 Posted Today, 02:06 PM

    Captain

  • Player
  • 2430 battles
  • 2,193
  • Member since:
    10-07-2015
Nie wierzę, że nawet przeciętnie inteligentny człowiek mógłby osiągnać takie winratio  (biorąc pod uwagę dłuższy okres grania niż kilka dni).   Zastanawiam się, czy dalej jest w WoT modne puszczanie botów na noc aby nafarmiły expa i kredytów, bo kiedyś WG nic z tym nie robiło.

Whisky_The_Mines_KEKW #23247 Posted Today, 02:09 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 4132 battles
  • 721
  • [AL0HA] AL0HA
  • Member since:
    05-07-2019

View PostGoldOmega3, on 29 November 2020 - 02:06 PM, said:

Nie wierzę, że nawet przeciętnie inteligentny człowiek mógłby osiągnać takie winratio  (biorąc pod uwagę dłuższy okres grania niż kilka dni).   Zastanawiam się, czy dalej jest w WoT modne puszczanie botów na noc aby nafarmiły expa i kredytów, bo kiedyś WG nic z tym nie robiło.

Dalej nic nie robi. Co maraton ludzie boty wykupują. 



_Przemek_Przemkowski_ #23248 Posted Today, 02:10 PM

    Private

  • Player
  • 998 battles
  • 19
  • Member since:
    06-29-2020

View PostGoldOmega3, on 29 November 2020 - 02:06 PM, said:

Nie wierzę, że nawet przeciętnie inteligentny człowiek mógłby osiągnać takie winratio  (biorąc pod uwagę dłuższy okres grania niż kilka dni).   Zastanawiam się, czy dalej jest w WoT modne puszczanie botów na noc aby nafarmiły expa i kredytów, bo kiedyś WG nic z tym nie robiło.


Jedyny i Niepodważalny Król i Władca forumka powrócił!

Czekaliśmy na Ciebie Mistrzu!



failsafe_db #23249 Posted Today, 02:11 PM

    Major

  • Player
  • 22052 battles
  • 2,729
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    12-22-2014

View PostChyzy_, on 28 November 2020 - 08:31 PM, said:

 

zastanawiam się, czy pewne gałęzie czołgów nie mogłyby być odblokowywane dopiero po iluś tysiącach bitew?

 

arty i kołowce powinny być dostępne wyłącznie za żywe pieniądze i obowiązkowo do grania nimi powinno się wykupować talon, typu 50 zeta za 10 bitew. Jak już ta stonka by płaciła za utrzymanie serwerów, to przynajmniej człowiek obrywając raz za razem by mógł myśleć, że cierpi w imię wyższego dobra ;-P

 

View PostNatiezi, on 29 November 2020 - 12:20 AM, said:

Długo przymierzałam się, żeby napisać coś w tym temacie, wiem dobrze że teraz nadepnęłam w "minę", która wybuchnie mi przed twarzą. 

I zanim zacznę to, tak panowie, możecie sprawdzić się moje WN8, skrytykować a na samym końcu rozkazać usunąć mi grę ale, iż jestem graczem "niskiej półki", dla was "czarnuchem, pomidorkiem" to też chciałam dorzucić trzy grosze to tego tematu.

 

Zauważyłam że największymi narzekaczami są często - zieloni, niebiescy, fioletowi 

[...] szkoda że to nie Ty byłeś na pierwszej linii frontu, a ktoś inny, żeby Ty mógł potem zrobić najlepszy DMG, a ta osoba najniższy bo musiała odeprzeć atak.

 

 

niebiescy i zieloni narzekają głównie w tym wątku, to taka lokalna szczalnia. I jasne, w bitwach się trafią czasami nieźli gracze, czasami więcej niż nieźli, którzy 3/4 czasu poświęcają czatowi a tylko 1/4 bitwie. Nie jest wykluczone, że są to konta kupione, bo efekty w danej bitwie raczej średniawe a winni zawsze inni. Ogólnie jednak co do grania na pierwszej linii frontu to sugerowałbym nie pchać się na najcieplejsze miejsca w bitwie jeśli brakuje umiejętności. W tej grze jest taki syndrom: nowy gracz zawsze pcha się jolo, często przez otwarty teren i ginie bez pożytku, bo ma w głowie wizje jakiś pancernych starć z frontu wschodniego i myśli, że w tej grze tak to działa. A nie działa. Potem wzrost doświadczenia skutkuje oddalaniem się od linii frontu i tutaj chyba nam się gracze rozdzielają na tych, którzy przez kolejne 50k bitew stają gdzieś zawsze z tyłu i nic nie robią oraz na tych, którzy po prostu uczą się i zaczynają grać aktywnie. Trzecia grupa to już dobrzy gracze - oni rzadko grają z tyłu, nie dlatego, że są bardziej honorowi czy bohaterscy, po prostu z tyłu nie robi się dni dmg ani expa. Strzelasz z tyłu na cudzy spot, co oznacza, że zarabiasz mało ekspa. Nie ugrasz w ten sposób moe czy Asa. Zwykle dobrzy graczej grają agresywnie, ale sprytnie. Potrafią grać na linii zero, tzn. tuż pod nosem przeciwnika, robią proxyspoty, korzystają z terenu i za cholerę się ich nie wyłuska nie tracąc pięciu czołgów. To coś innego niż granie "aktywne" kiedy brak umiejętności. Gracz który oddaje trzy strzały na bitwę, z czego jeden celny niewiele się nauczy, bo jest zbyt krótko w bitwie. Jak ci brak doświadczenia to graj np. tedekami. Szukaj na początek statycznych punktów, z których możesz bezpiecznie siać ogniem, potem zacznij obserwować mapę - ważna uwaga: mapa zawsze powinna być maksymalnie powiększona by widzieć co się dzieje - i zacznij grać aktywnie, wspieraj ruszający się front, wykorzystuj okazje ect. W ten sposób mało ryzykujesz, a nauczysz się obserwować teren, zauważysz gdzie np. trudno trafić przeciwnika, gdzie łatwo. Potem jeżdżąc medem masz już jakąś wiedzę odnośnie wykorzystania terenu, gdzie będziesz bezpieczna przed ostrzałem. Ja np. jestem totalnym noobem z postępującym uwstecznieniem, wiec gram głównie tedekami. Brakuje mi refleksu na coś innego ;-). A wczoraj np. miałem taki dzień, że w którejś bitwie dopiero jak zdechłem zorientowałem się, że próbowałem na permaspocie samodzielnie obstawiać flankę i jakoś nie przyszło mi do pustego czerepa, że to nie ma sensu. Pierwszy mój komentarz to było bardzo obiektywne ocenienie drużyny, dopiero po namyśle zauważyłem, że  to ja odwaliłem manianę. Patrząc na mapę nie widziałem mapy. Wiedząc, że jestem wyspotowany (przeciwnik robił proxyspota przez budynek) twardo próbowałem trzymać pozycję, nadto nie miałem żadnej obstawy z tyłu. W trzeciej minucie byłem martwy i głupi. Ale przynajmniej doszedłem do słusznego wniosku, że tego dnia nie powinienem więcej psuć gry ;-)

 

View PostWhisky_The_Mines_KEKW, on 29 November 2020 - 10:12 AM, said:

 

Większość narzekających tutaj to sabotażyści, nieświadomi swojego destruktywnego wpływu na bitwę. Typu ten od dwóch naprawek i zmienionej konfiguracji na chiefie i ty. 

Już to było po tysiąckroć przerabiane - kampiący dobrzy gracze na artach, tdkach itp itd. Są dobrzy i mają wyższy WR więc z góry taki argument nie ma prawa bytu.

To dobrzy gracze są fundamentem teamu, a nie ciołki "z pierwszej linii frontu", które są workami HP. Dobry gracz wie jak rozporządzać HP i kiedy ma jechać "na pierwszą linię frontu". Popełnianie samobójstwa na początku bitwy, bo heroicznie pojechałeś siać zniszczenie na pierwszą linię, to tylko głupota i nic więcej, tego właśnie wszyscy sabotażyści nie rozumiecie. Jak chcesz się "udoskonalać" to rób to na niskich tierach i nie psuj gry innym. 

Wrócę jeszcze do rzekomego kampienia dobrych graczy. Dlaczego mają więcej spota, odbitego, współczynnika fragów i wszystkiego więcej niż ciołki z pierwszej linii? 

 

przesadzasz z tymi sabotażystami. Tak jakby ta gra służyła wyłącznie grze na określonym poziomie. A nie służy, to nadal jest po prostu gra, w którą grają różni ludzie, na różnym poziomie. Jasne, lepiej mieć samych fajnych w teamie, ale się nie da ;-)

 

A kolejna sprawa to gadanie, że nie powinno się grać wyższych tierów bez konkretnych umiejętności. Bzdura, kolego. Bzdura. Straciłem parę lat i ok 20k bitew grając do piątego tieru włącznie. Nabyłem mnóstwo całkowicie zbędnych umiejętności i w zasadzie od niedawna uczę się tej gry od nowa. Granie na tierach 1-5 to jest etap i to konieczny, ale nie przesadzajmy, że powinno się iść wyżej dopiero po zostaniu zielonym czy żółtym graczem. Koniec końców nauka zaczyna się, moim zdaniem, od siódmego tieru. Siódmy i ósmy to z jednej strony obecnie trochę rynsztok, z uwagi na mnóstwo premek rozdawanych w sumie bez większego umiaru, z drugiej nadal tiery na których idzie się uczyć i to lepiej niż np. na piątym.

 

A tak na marginesie, czemu ulepszona konfiguracja nie pasuje na top-brytola? Bo niby wszyscy to wiedzą a ja nie... ;-)



Chyzy_ #23250 Posted Today, 02:31 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 35538 battles
  • 3,107
  • [S_M_C] S_M_C
  • Member since:
    12-28-2015

View PostNatiezi, on 29 November 2020 - 01:09 PM, said:

Co to ciężkich czołgów, bardziej się w nich odnajduję, niż w latjach, medach, niszczarkach - o to mi chodziło, a nie że umiem tym jeździć jak fiolet. 

 

Problem w tym, że ta klasa nie nauczy cię grać. Nie poznasz przestrzałów i alternatywnych rozjazdów grając nieruchawym celem dla artylerii, którego pancerz jest fikcją. Jeszcze raz: wieczorkiem zapraszam do plutonu np na 5 czy 6 tierze. Programy sobie trochę, to i owo ci pokażę. 

To że tu trafiłaś i podejmujesz polemikę dobrze świadczy o Tobie i rokuje poprawę warsztatu gry. Teraz spróbuj wyjść poza pudełko i zacząć robić coś innego niż dotychczas.


Edited by Chyzy_, Today, 02:32 PM.


GoldOmega3 #23251 Posted Today, 02:36 PM

    Captain

  • Player
  • 2430 battles
  • 2,193
  • Member since:
    10-07-2015

View PostWhisky_The_Mines_KEKW, on 29 November 2020 - 02:09 PM, said:

Dalej nic nie robi. Co maraton ludzie boty wykupują. 

Właśnie z powodu covida wróciłem z nudów do tej gry i zorientowałem się, że musi być jakiś maraton, bo wysyp kont po 43% winratio.

View Post_Przemek_Przemkowski_, on 29 November 2020 - 02:10 PM, said:


Jedyny i Niepodważalny Król i Władca forumka powrócił!

Czekaliśmy na Ciebie Mistrzu!

Miłe słowa kumplu  ale do króla forumga jest mi daleko, zresztą był już jeden, który koronował się dużo wcześniej :)

View Postfailsafe_db, on 29 November 2020 - 02:11 PM, said:

 

 

przesadzasz z tymi sabotażystami. Tak jakby ta gra służyła wyłącznie grze na określonym poziomie. A nie służy, to nadal jest po prostu gra, w którą grają różni ludzie, na różnym poziomie. Jasne, lepiej mieć samych fajnych w teamie, ale się nie da ;-)

 

Nie ma problemu  jak ktos gra lepiej lub gorzej, sam nie jestem orłem. Patrząc jednak na zachowania niektórych i efekty ich "gry"  - to określenie jest adekwatne.



ToneyAtol #23252 Posted Today, 03:08 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 36382 battles
  • 727
  • [FEAR] FEAR
  • Member since:
    10-03-2012
Cały ten maraton to jest jeden wielki noob team. Dawno nie miałem takich sesji z takimi małpami w teamie




10 user(s) are reading this topic

2 members, 7 guests, 1 anonymous users


    JKonvi, Chyzy_