Jump to content


E 50


  • Please log in to reply
912 replies to this topic

Sevard #1 Posted 26 October 2012 - 11:33 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 17574 battles
  • 1,080
  • [K-P-W] K-P-W
  • Member since:
    12-27-2010
Temat poświęcony czołgowi E 50 (niemiecki średni czołg tieru IX).

dzigor2 #2 Posted 27 October 2012 - 10:59 AM

    Corporal

  • Player
  • 7327 battles
  • 107
  • Member since:
    04-09-2012
Podobnie jak przy E-75, będę kontynuował ten wątek, gdyż nadchodzący specjal GJ da mi je o wiele taniej :) Czy jest on lepszy od Panthery, opłaca się robić 88 długą, czy może jednak od razu 105? Czy macie jakieś porady?

TankMordulec #3 Posted 27 October 2012 - 11:13 AM

    Private

  • Player
  • 22148 battles
  • 45
  • Member since:
    06-08-2011
odrazu 105. w 105 jest sila;D

Sevard #4 Posted 27 October 2012 - 12:21 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 17574 battles
  • 1,080
  • [K-P-W] K-P-W
  • Member since:
    12-27-2010
Na tym czołgu zdecydowanie lepiej sprawuje się 105mm. Niestety, ale charakterystyka tego czołgu jest taka, że dmg pojedynczym strzałem ma spore znaczenie.

Falathi #5 Posted 27 October 2012 - 12:29 PM

    Field Marshal

  • WG Staff
  • 18461 battles
  • 10,339
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Od razu 105mm.

Generalnie na wysokich tierach NIE patrz na cenę pocisku - uszkodzenia, które możesz zadać jednym strzałem się liczą.

Długa 88 pod tym względem jest słaba, zwłaszcza na tym tierze. No i kosztuje sporo expa, który zostaje wyrzucony w błoto.

Raffi_1941 #6 Posted 27 October 2012 - 03:18 PM

    Corporal

  • Player
  • 17283 battles
  • 103
  • Member since:
    07-05-2011
siłą tego czołgu jest prędkość maksymalna. strzał-taran- strzał  takie kombo potrafi pokiereszować mocno HT X tieru. I jeszcze co? słaby w walce manewrowej, jak dojeżdżasz do innego średniaka powinno się zapomnieć o objeżdżaniu go odrazu chciej w niego wjechać i najlepiej tak, żeby mu zerwać gąski.

MeinHerzBrennt #7 Posted 28 October 2012 - 08:36 AM

    Major

  • Player
  • 29703 battles
  • 2,640
  • [-YUP-] -YUP-
  • Member since:
    10-09-2011

*
POPULAR

E-50 - czołg niegdyś legendarny, potrafiący ogolić Ci klejnoty z odległości 700 m, zadający kolosalne ilości obrażeń i odporny na ostrzał loltanków - po patchu 0.7.4 niestety wybito mu zęby. Działo nadal jest bardzo celne ale świetna prędkość wylotowa pocisków została obniżona - kule potrafią spaść w trakcie lotu do celu (tak tak, to jest zasługa słabej prędkości wylotowej pocisków, spróbujcie takie coś na Chaffee zrobić, nie da się, tam wylotówka to nadal 1000m/s). Częściej zdarzają się kuriozalne pudła, ale tragicznie nie jest, celność nadal jest jedną z najlepszych w tej grze - głównie w postoju. Strzelanie podczas jazdy to loteria, E-50 nie jest do tego przystosowany i lutować w ruchu powinno się raczej tylko w ostateczności, co nie znaczy, że wybijemy Panu Bogu okno za każdym razem - ujmę to w ten sposób, że możliwość trafienia przy poruszaniu się jest "prawdopodobna". Czas skupiania działa spadł z 2,1 na 2,3 - czuć, bardzo wyraźnie czuć, szczególnie przy wyjeżdżaniu zza osłony i oddawaniu strzału. Skupić przed Pattonem nie zdążymy - nie wiem czemu, przecież czas celowania na nich jest taki sam. T-54 pomimo ślimaczego 2,9 sekundowego składania odda strzał równo z nami ale wiadomo - ruska technologia rodem z Kamczatki, tutaj nawet nie będę komentował. Pancerz - odbije do 150 penetracji dolną płytą, górna do 200 jest odporna. Gorzej niż kiedyś, gdzie dolna odbijała 200 penetracji a górna do 230 potrafiła wytrzymać. Być może jest to spowodowane tym, że przesunięto "silnik" do przodu i trzeba było wsadzić komuś za przeproszeniem palec w dupę, aby ten "silnik" częściej padał - więc wsadzono paluchy w pancerz. "Silnik" albo raczej zalana benzyną przekładnia to kolejny niesamowicie praktyczny pomysł spod szyldu WórGejming - pomimo 15% na zapłon, E-50 potrafi fajczyć się niczym tatarska górajka. Kiedyś był z tyłu i E-50 dawał radę - obecnie lutowanie w logiczny słaby punkt niemca czyli dolną płytę sprawia, że jednocześnie obrywamy po mobilności, która nigdy w E-50 nie była cudowna. No właśnie, mobilność. Zanim wprowadzono fizykę E-50 był takim szybszym KT/powolniejszą PII - jak się rozpędził z górki to był niczym japoński pociąg - dojeżdżał bez opóźnienia, jednak po płaskim terenie poruszał się raczej dość "dostojnie", 35-40 kmh. Skręcał "od niechcenia" - topornie. Po wprowadzeniu fizyki czołg zyskał praktycznie drugie 1200 km - jest szybki, zwrotny, ogólnie bardzo mobilny. Dobrze się rozpędza, utrzymuje wysoką prędkość na prostej i płaskiej drodze - 50 kmh, skręca nadal jak okręt podwodny ale czego oczekujemy po 64 tonowym żelazku. Losowania ma moim zdaniem gorsze niż dawniej - E-50 to nie jest czołg przełamania ani natarcia, to supporter. Teraz często wyrzuca go na górze gdzie przeciw Obiektom, T95 czy E-75 sobie najzwyczajniej w świecie nie radzi. Dźwiga na barkach ciężar szturmu - zbyt wielki ciężar na tak awaryjny pojazd. Kiedyś atakiem zajmowały się HTkowate kloce a E-50 bił z odległości po burtach. Teraz musi brać się za mordę z E-75 co nigdy nie kończy się zwycięstwem (nie biorę pod uwagę walki fullgrind E-50 vs stock retarded E-75, bez przesady). Poruszyłem kwestię awaryjności - cóż, E-50 płonie, wybucha, traci moduły i załogantów szybko i bezboleśnie - jest czołgiem bardzo dużym przez co też (hurr - WG - durr logika) bardzo awaryjnym. Trzeba z tym żyć, kiedyś płonięcie nie było problemem, teraz jest. Kamuflaż... Niczym Pałac Kultury. Duża ilość HP, zmniejszona o 50 ale to kosmetyka. Nie pomoże to w niczym bo w czołg łatwo trafić i łatwo przebić.
Kwintesencja dawnego E-50, czyli zadawane obrażenia. Specjalnie osobny akapit na to zostawiłem. Cóż... Dzisiejsze E-50 to już nie jest to samo E-50 co dawniej. Niby alfa ta sama, niby penetracja ta sama, niby masa do taranowania ta sama (a nawet lepsza mobilność) ale poprzez sporą ilość zgniłych jajeczek, które nam WG podłożyło E-50 wypluło część swojego niegdyś przerażającego uzębienia. Nie ingerowali bezpośrednio w TEORETYCZNE obrażenia, ale poprzez konsekwentne pogarszanie pojazdu obniżyli mocno jego wartość bojową.
Co mogę rzec na podsumowanie - znajomość z E-50 była od samego początku trudna, a zacząłem nim grać jeszcze przed nerfami jako nieopierzony random który nie miał wcześniej do czynienia z żadnym 9 tierem. Lamiłem niemiłosiernie a E-50 cierpliwie wybaczał wszystkie moje błędy, często maskując swoimi zaletami moje niedociągnięcia w technice gry. Po 100 bitwach mój wynik oscylował wokół 1800 DpB i 39% W/R. Obrażenia OK (zasada którą się kieruję - jeżeli wyrabiasz obrażenia równe HP swojego czołgu - ogarnąłeś go), zwycięstwa gorsze niż słabo postawiony bot (boty mają średnio 45% W/R). Odstawiłem go na jakiś czas. Przyszedł patch 0.7.4, E-50 został zbity bez litości a ja nabrałem w trakcie trochę wprawy - od tej pory to ja maskowałem niedoskonałości E-50 swoimi umiejętnościami. Po patchu 0.8.0 odetchnąłem z ulgą, gdy E-50 w zamian za obniżone walory bojowe dostał lepszą mobilność i można było nim grać odrobinę bardziej jak czołgiem średnim. Przygodę zakończyliśmy na 1981 DpB (czołg poprzez swój rozmiar często był celem artylerii która potrafiła zdjąć go jednym trafieniem zanim zadałem jakiekolwiek obrażenia) i 53% W/R (1 bitwa do 54%, ale to był w końcu grind, w dodatku dosyć bolesny) po ponad 200 bitwach. Gdybym zostawił go sobie na kolejne 200 bitew prawdopodobnie nigdy by już mojego garażu nie opuścił a i statystyki zapewne bym podbił o 1/4 bo maszyna ma potencjał - niestety, zbyt wiele było goryczy w tej słodyczy. Niemniej E-50 jest czołgiem z pewnością dobrym. Nie świetnym ani kapitalnym jak dawniej, ale solidnym. Solidnym niemieckim chlebakiem.

dzigor2 #8 Posted 03 November 2012 - 05:10 PM

    Corporal

  • Player
  • 7327 battles
  • 107
  • Member since:
    04-09-2012
Doczłapałem się po szaleńczym maratonie na Panterze II do tego cudaka i cóż. Odblokowane mam gąski, średnią 88 i radio. Powiem tak-gdyby nie fakt, iż nie wymaksowałem go, to dawno by poleciał na żyletki. Mobilność(bez ostatniego silnika)-tragedia, wolniejszy od wielu HT, nie mówiąc o radzieckich, które by go pewnie zdublowały na otwartym terenie. Pancerz całkiem, szczególnie z daleka, spokojnie z 8 tierami powalczy, a i dziewiątki zdarzy mu się odbić. Niestety, wieża stockowa jest tragiczna, łapie wszystko w locie, jak cygan, któremu sypniemy miedziakami. W dodatku działo-pena całkiem, ale obrażenia za małe. Ah, no i "krem dela krem"-awaryjność. Gdybym mógł, zamontowałbym mu dwie gaśnice. Po drugie, silnik pada częściej niż deszcz jesienią, co w połączeniu z wysoką ceną naprawy sprawia, że bez premki będzie mi bardzo ciężko. Jednak już czuję, że po zebraniu tych 140(!!!) tys xp, będzie to maszyna, którą, czasem, sam wygram bitwę. Gdy zjeżdżam z górki i widzę jak Pershing czy inny T-54 panicznie próbuje mi ustrzelić gąski, bym go nie staranował, to aż się japa cieszy. Gdy na amx 12t/lekko trafionego 13 nie muszę marnować strzału bo rozpada się od bezpośredniego kontaktu ze mną, to aż śmieję się z radości. Innymi słowy, czołg jak dziecko upośledzone-trzeba przytulić, pokochać, a może pokazać swoje szczególne zdolności. Mam nadzieję, że mnie pokaże.

jakub_czyli_ja #9 Posted 03 November 2012 - 06:49 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 37701 battles
  • 3,498
  • [XII-2] XII-2
  • Member since:
    09-17-2011
No ja mam ten komfort, że silnik opracowałem na E-75, więc na E-50 po prostu go wstawiłem. Jak dla mnie super, a jeżeli z modułami będzie lepiej, plus wersja M tier wyżej, to grind może być całkiem przyjemny.

TrueBren #10 Posted 03 November 2012 - 11:24 PM

    Private

  • Player
  • 14782 battles
  • 46
  • Member since:
    12-02-2011
Jakie moduły radzicie?

zwierzu90 #11 Posted 03 November 2012 - 11:46 PM

    Private

  • Player
  • 7009 battles
  • 10
  • Member since:
    01-29-2011
Moduły? dosyłacz, wentylacje i stablizator.
E50 sprzed patcha który poprzestawiał mu silnik był istnym killerem każdego meda, wtedy jeszcze do 9 tieru.
Zdajdowałeś tego nieszczęśnika, waliłeś do niego z daleka a jak się przypadkiem zblizyl to szybko przypomniał sobie lekcję z fizyki-masy i pędu.
220 penetracji było wystarczające aby bić po weakspotach większych kolegów, ale nie dawało komfortu strzału "w kontur" który wejdzie. Niby snajper ale trza w weaspoty trafiać, a z 400m to loteria.
Cieszę się niezmiernie że szybko po tym niszczycielskim paczu odblokowalem E50m, sprzedalem wszystko co miałem, grałem tylko stugiem zeby zarabiac i dostać się do zModernizowanej wersji.
Tiger 2 na żyletki, Jagpanther na żyletki, Tertarch i pare innych.
Opłacało się.
eM-ka to jest e50 na sterydach. Zwrotniejszy, dużo odbija i działo które, jest najlepszym co mogło spotkać jego obsługę a najgorszym jego cele.
I nie wymaga zmieny taktyki jak np. podczas przesiadki z t54 na t62a. eM-ka to po prostu lepszy e50. W  każdym miejscu.
A wracając do tematu, początki są trudne, z czasem człowiek ma top configa, uczy się grać tym klockiem a potem przenosi wrażenia na inny poziom - M poziom.

Medievista #12 Posted 04 November 2012 - 03:50 AM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 22856 battles
  • 686
  • Member since:
    11-21-2010
Mam do was takie pytanie.Ile wychodzicie na plus przy taranowaniu innych IX ?(tzn ile stracicie hp , a ile straci was przeciwnik) Bardziej oplaca sie taranowac czołgi stojace , w ruchy , czy to bez róznicy ?

dzigor2 #13 Posted 04 November 2012 - 12:33 PM

    Corporal

  • Player
  • 7327 battles
  • 107
  • Member since:
    04-09-2012
Ja ostatnio staranowałem stojącego Pattona za 700, a sam straciłem 200(mając na skillu "kontrolowane taranowanie" czy jakoś tak). Za to francuzy, typu AMX 12t albo ELC zdejmuję na hita, bez utraty hp.

Falathi #14 Posted 04 November 2012 - 03:56 PM

    Field Marshal

  • WG Staff
  • 18461 battles
  • 10,339
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Powiem tak: artylerię i Francuzy można taranować bez obaw. Obrażenia są tym większe, im większa różnica prędkości i im słabszy pancerz w miejscu, gdzie uderzymy - dlatego pójście na czołowe zderzenie jest średnim pomysłem, ale uderzenie w bok potrafi narobić bigosu.

Inne czołgi - to już różnie. Amerykańskie z racji miękkich kadłubów można rozsmarować, ale nie wiem, czy szedłbym na czołowe z jakimś ISem.

dzigor2 #15 Posted 04 November 2012 - 04:42 PM

    Corporal

  • Player
  • 7327 battles
  • 107
  • Member since:
    04-09-2012
A i zapomniałbym o jednej z większych wad-ten czołg nie obniża działa! Potrafi to doprowadzić do szaleństwa.

Falathi #16 Posted 04 November 2012 - 07:16 PM

    Field Marshal

  • WG Staff
  • 18461 battles
  • 10,339
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Fakt, ważna uwaga - w dodatku ta wada powtarza się w przypadku E 50 M. Niewiele lepiej jest zresztą z tego, co mi wiadomo, w przypadku wszystkich pojazdów ze Schmalturmem.

Tomark #17 Posted 05 November 2012 - 11:45 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 19963 battles
  • 534
  • Member since:
    05-22-2011
Lubie niemieckie medy, tzn kiedyś lubiłem. Nie mam pojęcia czy mam takiego pecha z E50, ze dostaje w losowaniach naprawdę słabe drużyny. takie z szansa na win około 5-15%. Czasami wbrew statystyce  wygra się taka bitwę. Ale to tylko wyjątek potwierdzający regule. Np is3 losuje mi normalnie las niezły team a raz nieco słabszy mniej więcej wychodzi 50%. WG nie lubi niemcow?
Resztę bardzo ładnie opisal MeinHerzBrent, moje doświadczenia to potwierdzają. Mam nadzieje ze sie nie rozczaruje E50M tak jak Panther2 i E50
Zbieram srebrniki na niego a E 50 sprzedam bez żalu...

Falathi #18 Posted 05 November 2012 - 11:52 AM

    Field Marshal

  • WG Staff
  • 18461 battles
  • 10,339
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
@Tomark, weź pod uwagę że E 50 M to tier X i gra się nim trochę trudniej, IMO. To znaczy - to dobra maszyna, owszem, ale na tym tierze nasz pancerz nie daje nam aż takich szans, a jesteśmy tak samo wielkim i widocznym celem, zwłaszcza dla artylerii.

Generalnie jednak można nim - podobnie jak samym E 50 grać całkiem przyjemnie.

Atherion_ #19 Posted 05 November 2012 - 01:23 PM

    Corporal

  • Player
  • 17982 battles
  • 141
  • Member since:
    08-24-2012

View PostTomark, on 05 November 2012 - 11:45 AM, said:

Lubie niemieckie medy, tzn kiedyś lubiłem. Nie mam pojęcia czy mam takiego pecha z E50, ze dostaje w losowaniach naprawdę słabe drużyny. takie z szansa na win około 5-15%. Czasami wbrew statystyce  wygra się taka bitwę. Ale to tylko wyjątek potwierdzający regule. Np is3 losuje mi normalnie las niezły team a raz nieco słabszy mniej więcej wychodzi 50%. WG nie lubi niemcow?
Resztę bardzo ładnie opisal MeinHerzBrent, moje doświadczenia to potwierdzają. Mam nadzieje ze sie nie rozczaruje E50M tak jak Panther2 i E50
Zbieram srebrniki na niego a E 50 sprzedam bez żalu...

Wszystkie niemieckie czołgi tak losują, że albo słaba drużyna albo/oraz dół drabinki. Pozostaje zacisnąć zęby, albo przesiąść się na jedyne słuszne radzieckie. Ja niemieckimi gram już tylko samodzielnie, w plutonie nie robię tego, żeby nie skazywać znajomych na męczarnie tylko z powodu tego, że chciałem sobie zbić gwiazdkę w jakimś VK, Panterze czy inszym Tygrysie.

PS. Apropo powyższych przykładów użycia taranowania ze skillem kontrolowane uderzenie - przecież ten skill działa tylko jeżeli oba pojazdy znajdują się ruchu. Stąd zresztą jeżeli go mamy i ktoś na nas wali, to koniecznie trzeba ruszyć zadek ;)

PS2. Swoje odczucia co do E50 dam po większej ilości bitew, teraz zakupiłem go na obniżce razem z IS-8 i nie zostało mi srebra, żeby dokupić nawet wszystkie moduły. Trzeba się przesiąść na tier 5-6 i niestety podwinąć rękawy przy zarabianiu.

Edited by Atherion_, 05 November 2012 - 01:28 PM.


19makaveli91 #20 Posted 05 November 2012 - 09:38 PM

    Private

  • Player
  • 4269 battles
  • 42
  • Member since:
    09-25-2012
Jakie perki polecacie na E-50 i w jakiej kolejnosci?




1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users