Jump to content


Jagdpanzer E 100


  • Please log in to reply
1099 replies to this topic

OldBix #41 Posted 09 November 2012 - 11:03 PM

    Second Lieutenant

  • Clan Commander
  • 21015 battles
  • 1,028
  • [DPA_W] DPA_W
  • Member since:
    10-08-2011

View Postjaviki, on 09 November 2012 - 08:41 AM, said:

Ja już na niego zbieram kasę-i chciałem sprzedac jagę-ale mnie troszkę nastraszyliście...
Myslałem ze to super TD z genialną penetracją.
Więc chyba sobie pozbieram ciut więcej kasy i jagi nie sprzedam.
Nie daj się zwieść pozorom i nie wierz w to co na papierze. JgPz E-100 to nie jest dobry TD.
Sprzedanie JgTiger byłoby błędem, bo następca traci 70% jego grywalności. Co więcej - nie polecam pozbywania się załogi z JgTiger, gdyż później na pewno będziesz chciał robić zmianę powrotną. JgPz E-100 nie jest niszczycielem do jazdy dla przyjemności tak jak to ma miejsce w przypadku JgPanther, JgPanther II, Ferdinanda i JgTigera. Satysfakcję z gry tą 'dziesiątką' masz raz na dwadzieścia, trzydzieści randomów. Jako obiekt kolekcjonerski, wyjeżdżający okazjonalnie (na złotych pestkach) polecam. Jako sprzęt for fun ... Jezu - jaki niby fun :( .
Znaczy - zbieraj kasę. JgTiger zwyczajnie szkoda się pozbywać.

Topolski #42 Posted 10 November 2012 - 12:42 PM

    Corporal

  • Player
  • 25169 battles
  • 110
  • [2PBP] 2PBP
  • Member since:
    08-02-2011
Nie do końca zgodzę się z poprzednikiem. Wszystko zależy od tego, czego oczekujmy od JpzE100. W przypadku maszyn uniwersalnych jest duże prawdopodobieństwo, że spełnią one nasze przeróżne oczekiwania. JpzE100 ich nie spełni, bo jest maszyną wysokospejcalizowaną i wymagającą. Trzeba za każdym razem przemyśleć co się zrobi i gdzie się pojedzie i na kim można polegać. W przypadku kompanii i plutonów to się sprawdza doskonale. W randomach rzeczywiście nie jest różowo.

MindChanger #43 Posted 11 November 2012 - 08:25 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 29284 battles
  • 1,412
  • Member since:
    05-14-2011

View PostTopolski, on 10 November 2012 - 12:42 PM, said:

Nie do końca zgodzę się z poprzednikiem. Wszystko zależy od tego, czego oczekujmy od JpzE100. W przypadku maszyn uniwersalnych jest duże prawdopodobieństwo, że spełnią one nasze przeróżne oczekiwania. JpzE100 ich nie spełni, bo jest maszyną wysokospejcalizowaną i wymagającą. Trzeba za każdym razem przemyśleć co się zrobi i gdzie się pojedzie i na kim można polegać. W przypadku kompanii i plutonów to się sprawdza doskonale. W randomach rzeczywiście nie jest różowo.

NA randomach radzę sobie dobrze (duża ilość oddanych strzałów, wysoka przeżywalność itp.), tutaj nie chodzi nawet o speeda/armora czy cokolwiek innego. Chodzi tu o działo, które według mnie jest skopane. Robi pełno dingów/krytów za 0. To działo to loteria i w tym jest problem. Czasem oddaję 9 TRAFIEŃ (+ kilka missów) i przebić jest z 3/4, a na średnie odległości to żadna filozofia wycelować w czołg ustawiony pod 90 stopniami do nas, prawda?

Anidudu #44 Posted 11 November 2012 - 11:03 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 34431 battles
  • 400
  • Member since:
    04-13-2012
Zastanawia mnie jedna rzecz w waszych wypowiedziach. Piszecie, ze bardzo czesto giniecie od artylerii. 2 - 3 minuty walki, po czym jestescie wyspotowani i martwi? Troche tego nie rozumiem. Sam mam T92 i nie przypominam sobie, abym zadal wiecej niz 700 obrazen temu niszczycielowi. Sa to uszkodzenia porownywalne z zadanymi Maus'owi. Wiec jezeli ja robie 700, to inne artylerie musza robic jakis smieszny dmg. Rozumiem, ze jest wielki, powolny i ma kiepskie camo, ale chyba za bardzo dramatyzujecie jesli chodzi o ostrzal artyleryjski. Tylko zmasowany ostrzal jest w stanie szybko zniszczyc tego potwora. (Rzecz jasna, pisze tu o strzalach we front tego TD, bo w tyl czy bok to prawie kazdy moze zejsc na hita). To jest bardzo duzy plus JgPz E-100, bo reszta niszczycieli (wlacznie z T110E3) pada o wiele szybciej.

ini1 #45 Posted 11 November 2012 - 11:18 AM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 56774 battles
  • 3,154
  • [SAMI] SAMI
  • Member since:
    07-19-2011

View PostAnidudu, on 11 November 2012 - 11:03 AM, said:

Zastanawia mnie jedna rzecz w waszych wypowiedziach. Piszecie, ze bardzo czesto giniecie od artylerii. 2 - 3 minuty walki, po czym jestescie wyspotowani i martwi? Troche tego nie rozumiem. Sam mam T92 i nie przypominam sobie, abym zadal wiecej niz 700 obrazen temu niszczycielowi. Sa to uszkodzenia porownywalne z zadanymi Maus'owi. Wiec jezeli ja robie 700, to inne artylerie musza robic jakis smieszny dmg. Rozumiem, ze jest wielki, powolny i ma kiepskie camo, ale chyba za bardzo dramatyzujecie jesli chodzi o ostrzal artyleryjski. Tylko zmasowany ostrzal jest w stanie szybko zniszczyc tego potwora. (Rzecz jasna, pisze tu o strzalach we front tego TD, bo w tyl czy bok to prawie kazdy moze zejsc na hita). To jest bardzo duzy plus JgPz E-100, bo reszta niszczycieli (wlacznie z T110E3) pada o wiele szybciej.

jak grasz na 10t to wiesz że gry BEZ 3-5 art na stronę to rzadkość
i to art 7 i 8t, które zabierają ~1000 dmg na hita :{

więc wystarczy 1 scut i 2,3 hity z nieba by cię nie było :{

MindChanger #46 Posted 11 November 2012 - 12:11 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 29284 battles
  • 1,412
  • Member since:
    05-14-2011

View PostAnidudu, on 11 November 2012 - 11:03 AM, said:

Zastanawia mnie jedna rzecz w waszych wypowiedziach. Piszecie, ze bardzo czesto giniecie od artylerii. 2 - 3 minuty walki, po czym jestescie wyspotowani i martwi? Troche tego nie rozumiem. Sam mam T92 i nie przypominam sobie, abym zadal wiecej niz 700 obrazen temu niszczycielowi. Sa to uszkodzenia porownywalne z zadanymi Maus'owi. Wiec jezeli ja robie 700, to inne artylerie musza robic jakis smieszny dmg. Rozumiem, ze jest wielki, powolny i ma kiepskie camo, ale chyba za bardzo dramatyzujecie jesli chodzi o ostrzal artyleryjski. Tylko zmasowany ostrzal jest w stanie szybko zniszczyc tego potwora. (Rzecz jasna, pisze tu o strzalach we front tego TD, bo w tyl czy bok to prawie kazdy moze zejsc na hita). To jest bardzo duzy plus JgPz E-100, bo reszta niszczycieli (wlacznie z T110E3) pada o wiele szybciej.

Chodzi tu o budowę Jgpz.
Engine deck ma około 40mm, jeśli strzał tam padnie to może dojść do 100 % dmg (jest to właściwie jak dach czołgu, tylko osadzony niżej o dużej powierzchni, łatwiej trafić) - jeśli tam się trafi to zwykle jeszcze silnik wysiada i zaczyna płonąć.

Szczerze to mniejsze hity dostaje się w tył czy w bok od arty niż we front jeśli pocisk dobrze trafi. Retarded? Retarded, but works!

No i co do mnie to rzadko dostaję od arty, bo wiem jak się przed nią odpowiednio kryć, zwykle umieram ostatni na polu bitwy i tak jak mówiłem - mam pełno wystrzelonych pestek, ale ich efektywność jest mizerna.

Balrogos #47 Posted 11 November 2012 - 01:42 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 29430 battles
  • 740
  • [4PBP] 4PBP
  • Member since:
    03-20-2011
Nie lubie tego TD niech dzadza JT mark II na podwoziu E75 :) z długą 150mm :)

Bruner_PL #48 Posted 12 November 2012 - 01:01 PM

    Captain

  • Player
  • 26474 battles
  • 2,330
  • [NESI] NESI
  • Member since:
    06-26-2011

View PostBalrogos, on 11 November 2012 - 01:42 PM, said:

Nie lubie tego TD niech dzadza JT mark II na podwoziu E75 :) z długą 150mm :)
Jestem za, a nawet przeciw.
Dzisiaj sprawdziłem na dossierze - średnio na strzał robię nim 534 dmg  :Smile_teethhappy: kpina

Telly__Savalas #49 Posted 12 November 2012 - 02:50 PM

    Corporal

  • Player
  • 49020 battles
  • 115
  • Member since:
    05-11-2011
Zrobilem screny z dossier
http://www.sendspace.com/file/wxqr68
Jakby ten tedek byl zeczywiscie do kitu to bym nie maial 58~59% wygranych bitew. Czasami to ja decyduje o wygranej czy przegranej bitwie. Oczywiscie nie bronie tego tedeka za wszelka cene bo celnosc dziala troche kuleje Ale wprawny gracz nie ma problemu z ogarnieciem tego pojazdu.

Paulusmaximus #50 Posted 12 November 2012 - 03:50 PM

    Private

  • Player
  • 37850 battles
  • 13
  • [ISOUL] ISOUL
  • Member since:
    07-04-2011
Czołem koledzy zbiornikowcy. Jako, iż od jakiegoś czasu posiadam „to coś” (fakt, rozegranych tylko 16 bitek, ale na niemieckich TD-kach troszkę już pograłem...sporo ponad 4000 bitek) podzielę się moją opinią na „dzień dzisiejszy”.
W statach wygląda całkiem imponująco, świetny pancerz, świetne działo z największym obrażeniami w grze, nie licząc oczywiście art., zarąbista penetracja, przyzwoita celność. TYLKO CO Z TEGO!!! Po rozegraniu kilku bitew, cały czar pryska, jak po wyborach do sejmu.
-pancerz... znamy go już z E-100, weakspot wielkości małego czołgu, boki nadbudówki dość często przebija Ferdek, a w czasach złotej ammo za sreberka, to już w ogóle pancerz schodzi na dalszy plan.
-działo... tutaj można sporo pisać. Nie mam pojęcia skąd oni wzięli ten max dmg!!! Na moich 16 bitek nigdy nie strzeliłem za więcej niż 1210 dmg, za to za 788, tylko wczoraj 3 razy (słownie: trzy ). Jeśli wchodzi to najczęściej widełki 800-1100. To jest załamujące, bo przeładunek wynosi około 21 sec. Do tego notoryczne strzały za 0 i zdejmowanie gąsek bez dmg. Ja już powoli nie mam pomysłu jak strzelać, zwłaszcza do „sowieckiej techniki”, bo w erze spaced armorów, prawie 300 mm średniej penetracji, to często za mało żeby przebić takiego IS-3 z boku, bo albo za 0 albo tylko gąska.
A więc drogi czytaczu, jeśli stoisz przed wyborem dla siebie TD-ka, a marzy Ci się mocno opancerzony twardziel z porządnym kopem, idź w stronę T110E03 lub 04. A jeśli chciałbyś skrytego ninja, też z porządnym kopem idź w stronę Ob. 268 lub Focha 155. A jeśli nie przeszkadza Ci mniejszy dmg, w zamian za FAKTYCZNY pancerz, idź w stronę Ob. 263.
Jednak, to nie do końca tak, że JPE100 nie da się grać. Oczywiście, że się da, i zdarzają się bitwy, które się pamięta i ogląda powtórki, jednak zawsze proponuję jechać w plutonie, najlepiej z dwoma IS-7. One odwalą kawał „swojej” dobrej roboty, a i uratują nasze dupsko, jak zrobi się gorąco.
Reasumując, jest to TD dla naprawdę dobrych i wprawionych graczy, niestety na „dzień dzisiejszy” MÓJ JagdPanzer E-100 vel „stolec mastodonta” ssie, ssie muł ze zbiornika o nazwie dramat i rozpacz.

Cześć sarkastyczna:

-   jeżeli za punkt honoru postawiłeś sobie zdejmowanie gąsek innym czołgom...będziesz zadowolony,

-   jeżeli uwielbiasz niszczenie przysłowiowego już „radia” innym czołgom (strzały za 0)... będziesz zadowolony,

-   jeżeli kochasz zostawiać przeciwnikowi 1-2% HP... będziesz zadowolony,

-   jeżeli czerpiesz sadystyczną przyjemność z bycia gnojonym przez artę... będziesz zadowolony,

-   jeżeli lubisz, skitrany przed artą połowę czasu bitwy spędzać za jakimś domkiem lub skałą... będziesz zadowolony,

-   jeżeli nie przeszkadza ci czas przeładunku, podobny do arty... będziesz zadowolony,

-   

Koniec części sarkastycznej.

PS. To są MOJE wrażenia z gry, na dzień dzisiejszy, może jak dadzą mu jakiegoś buffa coś się zmieni?? Ale bądźmy realistami, Białorusini rzadko buffują niemiecką technologię, prędzej jakiś nerf lub buff dla Obiektów.

Bruner_PL #51 Posted 12 November 2012 - 11:21 PM

    Captain

  • Player
  • 26474 battles
  • 2,330
  • [NESI] NESI
  • Member since:
    06-26-2011

View PostKILER_102, on 12 November 2012 - 02:50 PM, said:

Zrobilem screny z dossier
http://www.sendspace.com/file/wxqr68
Jakby ten tedek byl zeczywiscie do kitu to bym nie maial 58~59% wygranych bitew. Czasami to ja decyduje o wygranej czy przegranej bitwie. Oczywiscie nie bronie tego tedeka za wszelka cene bo celnosc dziala troche kuleje Ale wprawny gracz nie ma problemu z ogarnieciem tego pojazdu.

Wg dossiera robisz nim średnio 629 dmg na strzał, nawet mnie nie przekonuje taki dmg przy tak długim reloadzie.

Sempronius #52 Posted 13 November 2012 - 03:12 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 250
  • Member since:
    07-16-2010
Akurat podatność JpzE100 na artę to coś co sam zaobserwowałem - jako posiadacz arty (S51 i T92). Z T92 już kilka/naście razy zdjąłem JpzE100 jednym strzałem, w tym co najmniej 3 (słownie: trzy) sztuki ze 100% do 0% bez ammoracka. Trafienie za 2000dmg nie jest niczym nadzwyczajnym. Od 0.8.1 jak następuje ammorack pojawia się z boku ikonka ammo, która potwierdza jego detonację. Z punktu widzenia arty JpzE100 jest celem idealnym bo:
a) jest wielki
b) nieruchawy
c) ma duży płaski "dach" silnika i nadbudówki, grubości chyba 60mm (nie wiem, zgaduję)
co zsumowane daje naprawdę łatwy do przewidzenia cel, gdzie można odmierzyć tak poprawkę, że pocisk wejdzie idealnie.

Wbrew pozorom dystans jest wrogiem JpzE100 (z punktu widzenia arty). Zarówno T92 jak i S51 mają dosyć stromy tor opadania pocisku na maksymalny dystans, co owocuje trafieniami w "dach" a nie nawet w bok czy przód. JpzE100 jest sporo łatwiej zniszczyć jednym strzałem jak stoi gdzieś na końcu niż kiedy jest na pół-dystansie i pocisk leci mniej stromo. Róznica objawia się w damage'u (na przykładzie T92):
- z daleka na dach jest penetracja i 2200 odpływa
- trafienie z połowy mapy w przód (kadłuba/nadbudowy) zadaje 300-600, z boku 500-900.
Dodatkowo JpzE100 na zasięg 800-900 metrów pięknie się mieści w kółku celowniczym, z naprawdę niewielkimi odstępami prawie gwarantując trafeinie bezpośrednie.

To co mogę poradzić (w celu unikania przyjemności za 2200 "in da face"):
- kryj dach na dużą odległość za wszelką cenę. Dach nie ma pancerza, wogóle. Przód ma coś na kształt pancerza, skątowany potrafi odbić złote kulki z T110E4 nie raz i nie dwa (na dystans ofc, nie z przyłożenia).
- nie siedź w oczywistych punktach bez osłony dachu. Blindshot potrafi złożyć JpzE100 (0.8.0, jeden blindshot na J2 na Lakeville)
- skracaj dystans metodą od odsłony do osłony, ale nie przed lufami! Tracknięty JpzE100 to martwy JpzE100
- spall liner może mieć spory sens na tym pojeździe

Edited by Sempronius, 13 November 2012 - 03:14 PM.


MindChanger #53 Posted 13 November 2012 - 09:26 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 29284 battles
  • 1,412
  • Member since:
    05-14-2011
"Dach" silnika ma około 40mm jedynie, więc przebić nie jest trudno, wystarczy trafić, a jest to wielkości lotniska.

Spall liner za jaki przedmiot? Rammer jest potrzebny. Toolbox bardzo się przydaje. Optics jest jednym z najpotrzebniejszych rzeczy dla Jgpz. Grając odpowiednio nie musimy bać się arty, a spall liner wiele nie pomoże.

Krycie dachu, w jaki sposób? Musimy po prostu szukać miejsc, które dają nam możliwość ochronienia się przed arty.

Amberyta #54 Posted 14 November 2012 - 11:27 AM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 56536 battles
  • 541
  • Member since:
    07-21-2010
- może do góry gąskami ?

Ja mam remmer, szybsze zwężanie i wentylacje + BIA tak wiec  ładownaie to 21.21 sec. Z perkami ( załoga na 100+ 360%) i modulem skupiam całkiem szybko ale co z tego jak strzał w bok Isa 7 ze 150 metrów jes tstrzałem za "0" a załadowanie golda i "wejscie " pod lufe t44 z 60 m powoduje że słyszymy komunikat - rykoszet  a za chwile z kolei sciągłem gaske z t32 także bez zadania dmg . Przy takiej szybkosci ładowania to bardzo ale to bardzo boli - koszt pestek pomijam bo to jest akurat mało istotne. Wszystko to w jednej bitwie - cóż - parafrazując moge napisać "widocznie WG tak chciał" zacisnąc zęby i grac dalej . DMG w okolicach 1000 i wyżej to zjawisko bardzo ale to bardzo rzadko spotykane - coś ala włosy na żabie - mam tym TD iem kilkadziesiąt bitew - po prostu nie mam sumienia bardziej sie katowac graniam nim niż kilka razy na miesiąc .    A co do arty - jestesmy teraz chyba najbardziej ulubionym ceelm arty jako darmowy dostawca credek i expa tuż po Mausie .

OldBix #55 Posted 14 November 2012 - 02:47 PM

    Second Lieutenant

  • Clan Commander
  • 21015 battles
  • 1,028
  • [DPA_W] DPA_W
  • Member since:
    10-08-2011
Jeśli Koleżanki i Koledzy czołgiści pozwolą, zabiorę głos w dyskusji jeszcze raz.
Dzięki nieznanym dla mnie samego pokładom silnej woli udało mi się do dnia dzisiejszego rozegrać 331 bitew na JagdPanzer E-100. W niedzielę wieczorkiem zaliczyłem baretkę na której ogromnie mi zależało, czyli: Asa Pancernego (tak na marginesie to jest jeszcze inna 'dziesiątka' w której na Asa wystarcza jedynie 1550pkt EXP?). Swoją drogą za bardzo przeciętną bitwę, tyle że napracowałem się jako scout i spotter (na Jagd E-100 !!!). Brak przedmeczowego napięcia związanego z dorwaniem tej upragnionej 'szmatki' zaowocował obecnym podejściem do gry na większym luzie. To znów przynosi wymierny efekt w postaci dłuższego pobytu na polu bitwy, większego DMG a przez to większej przydatności dla Teamu. Czyste potwierdzenie 'Reguły Przekory' - mniejsza spinka, większe osiągnięcia. Aby przegląd sytuacji był pełen nadmienię, że jeżdżę tym TD tylko na złotych pestkach, gdyż amunicja standardowa 'ssie po całości'. Obecne trafienia w scouta nawet bez ściągnięcia gąsienicy, artylerii za zero, boków i tyłów innych pojazdów z identycznym (znaczy żadnym) skutkiem przestały mnie drażnić a zaczęły wywoływać pokłady zdrowej, niczym nie skrępowanej wesołości. Prycham zatem pod nosem często i gęsto, jako że gra co i rusz udowadnia mi, iż penetracja w okolicach 500 i DMG ok 1300, to wcale nie tak dużo. Pudła na odległościach 100 metrów z maksymalnie skupionym celownikiem +1 sek. odczekania, też raczej zaczęły bawić, niż złościć. Tylko mobilność nadal doskwiera, choć z drugiej stronu lubię sobie czasami przytulić do boku jakiegoś wrogiego scouta, albo któregoś lighta z serii 13, bo mi ładnie nabijają stalowe ściany a krzywdy wielkiej nie wyrządzają. Po skończonej walce z groźniejszymi przeciwnikami można takiego 'zwierzaczka' albo honorowo zatłuc pestką (w końcu przecież należy mu się), albo niehonorowo rozplaskać pod gąsienicami (no cóż - reload jednak trochę trwa a jechać do przodu trzeba). W tym względzie mój rekord to jak na razie cztery pełne magazynki z 13-75 przy stracie 100HP (miałem go w pułapce za własnym zadkiem).
Po co piszę takie farmazony - otóż proszę państwa ... Gra tym klocem zaczęła przynosić mi przyjemność. Plomba z nieba nie boli już tak bardzo. Brak supportu również. Bitwy z których wracam będąc 60~80 tys. srebra w plecy, tak samo. Wystarczyła jedna głupia baretka a sprzęt stał się grywalny i własne wskaźniki na nim również zaczęły iść w górę. Jaki z tego wniosek? To nie jest niszczyciel wymagający pełnej powagi i maksymalnego skupienia. On jednak woli bardziej wyluzowane podejście. Do czasu zaliczenia Asa Pancernego JgPz E-100 wyciągałem z garażu po walce na dostojnym JgTiger. Teraz wolę wskoczyć do bitwy po relaksującej rozgrywce na JgPanther II. Pozytywne efekty takiego grania zauważył nawet mój syn - zatwardziały malkontent. 'Jadzia Esta' to już nie czarna owca w garażu (jej miejsce zajął Mle.46 bez baretki Asa :) ) a pełnoprawny TD, którym w godzinach późnowieczornych lubię sobie pohasać po polach bitew. Szczególnie po tych miejskich :) .

marasenha #56 Posted 14 November 2012 - 03:07 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 39901 battles
  • 1,430
  • Member since:
    03-02-2011

View Postincarnation_Hermann_Bix, on 14 November 2012 - 02:47 PM, said:

Jeśli Koleżanki i Koledzy czołgiści pozwolą, zabiorę głos w dyskusji jeszcze raz.
Dzięki nieznanym dla mnie samego pokładom silnej woli udało mi się do dnia dzisiejszego rozegrać 331 bitew na JagdPanzer E-100. W niedzielę wieczorkiem zaliczyłem baretkę na której ogromnie mi zależało, czyli: Asa Pancernego (tak na marginesie to jest jeszcze inna 'dziesiątka' w której na Asa wystarcza jedynie 1550pkt EXP?). Swoją drogą za bardzo przeciętną bitwę, tyle że napracowałem się jako scout i spotter (na Jagd E-100 !!!). Brak przedmeczowego napięcia związanego z dorwaniem tej upragnionej 'szmatki' zaowocował obecnym podejściem do gry na większym luzie. To znów przynosi wymierny efekt w postaci dłuższego pobytu na polu bitwy, większego DMG a przez to większej przydatności dla Teamu. Czyste potwierdzenie 'Reguły Przekory' - mniejsza spinka, większe osiągnięcia. Aby przegląd sytuacji był pełen nadmienię, że jeżdżę tym TD tylko na złotych pestkach, gdyż amunicja standardowa 'ssie po całości'. Obecne trafienia w scouta nawet bez ściągnięcia gąsienicy, artylerii za zero, boków i tyłów innych pojazdów z identycznym (znaczy żadnym) skutkiem przestały mnie drażnić a zaczęły wywoływać pokłady zdrowej, niczym nie skrępowanej wesołości. Prycham zatem pod nosem często i gęsto, jako że gra co i rusz udowadnia mi, iż penetracja w okolicach 500 i DMG ok 1300, to wcale nie tak dużo. Pudła na odległościach 100 metrów z maksymalnie skupionym celownikiem +1 sek. odczekania, też raczej zaczęły bawić, niż złościć. Tylko mobilność nadal doskwiera, choć z drugiej stronu lubię sobie czasami przytulić do boku jakiegoś wrogiego scouta, albo któregoś lighta z serii 13, bo mi ładnie nabijają stalowe ściany a krzywdy wielkiej nie wyrządzają. Po skończonej walce z groźniejszymi przeciwnikami można takiego 'zwierzaczka' albo honorowo zatłuc pestką (w końcu przecież należy mu się), albo niehonorowo rozplaskać pod gąsienicami (no cóż - reload jednak trochę trwa a jechać do przodu trzeba). W tym względzie mój rekord to jak na razie cztery pełne magazynki z 13-75 przy stracie 100HP (miałem go w pułapce za własnym zadkiem).
Po co piszę takie farmazony - otóż proszę państwa ... Gra tym klocem zaczęła przynosić mi przyjemność. Plomba z nieba nie boli już tak bardzo. Brak supportu również. Bitwy z których wracam będąc 60~80 tys. srebra w plecy, tak samo. Wystarczyła jedna głupia baretka a sprzęt stał się grywalny i własne wskaźniki na nim również zaczęły iść w górę. Jaki z tego wniosek? To nie jest niszczyciel wymagający pełnej powagi i maksymalnego skupienia. On jednak woli bardziej wyluzowane podejście. Do czasu zaliczenia Asa Pancernego JgPz E-100 wyciągałem z garażu po walce na dostojnym JgTiger. Teraz wolę wskoczyć do bitwy po relaksującej rozgrywce na JgPanther II. Pozytywne efekty takiego grania zauważył nawet mój syn - zatwardziały malkontent. 'Jadzia Esta' to już nie czarna owca w garażu (jej miejsce zajął Mle.46 bez baretki Asa :) ) a pełnoprawny TD, którym w godzinach późnowieczornych lubię sobie pohasać po polach bitew. Szczególnie po tych miejskich :) .

Trochę offtop, ale widzę, że masz podobnie jak ja - osiągnięcie Asa pancernego to takie katharsis i po tym gra nam się lżej, dzięki czemu bardziej efektywnie :)

javiki #57 Posted 15 November 2012 - 11:53 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 26854 battles
  • 1,130
  • [KKM] KKM
  • Member since:
    06-16-2011
Dla mnie asy srasy-medale i inne cudaki. Lubię jak czołg daje mi frajde z gry. Czuje zabawę. Gram for fun-czyli mam sie dobrze bawić. JagdTiger -bawię się doskonale. Większośc pocisków przebija i zadaje dmg-a jak nie -to chwie później poprawiam i już zadaje. Grałem w plutku z gościem z JagdPanzer E-100. Staliśmy obok siebie i broniliśmy przejścia. On Sru i..ding, ja w tym czsie sru sru i 1200zeszło, on poprawił za 900, ja sru sru i 1 tanka mniej. Po bitwie On miał połowe DMG zadanego w stosunku do mnie:( Fakt że we 2 mieliśmy więcej niż reszta drużyny-ale to jednak chyba nie do końca o to chodzi:)

TobiSchmid00 #58 Posted 15 November 2012 - 06:49 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 36099 battles
  • 59
  • Member since:
    03-05-2011
nie wiem czemu ciągle narzekacie na ten TD Jest specyficzny? Każdy niemiecki jest specyficzny. Jest duży? wiedzieliście od początku, a im większy tym arta chętniej bije.
Fakt faktem WG z alpha dmg wciska kit, jednak czasem(raz na 100 bitew?) aż miło patrzeć jak wrogi czołg ma nagle 1313hp mniej;) średnie 800-900, rzadziej 1100-1200, bardzo rzadko 700 dmg. Czas przeładowania za długi.

Gra nim to cierpliwe czekanie i naprawdę uważne celowanie. I fakt faktem uwielbiam ten TD. Mój ulubiony;)

MindChanger #59 Posted 15 November 2012 - 09:02 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 29284 battles
  • 1,412
  • Member since:
    05-14-2011
A skąd miałem wiedzieć, że dostanę Jgpz? Ja robiłem linię od dawna dla JT, nie dla Jgpz.
Jest to ciekawy td, umiem nim grać, wyciągam po kilka strzałów na rundę (zwykle 6-10) ale co z tego, jak ma nieprzebicia, kryty za 0 i missy? Gdyby robił dmg tymi strzałami to byłby świetnym tdkiem. Ale losowator śmieje się w twarz. Ta broń jest zwyczajnie słaba jeśli damage per shell jest 2x mniejszy od jego alpha.

edit:

Skoro dla Ciebie to taki świetny td... To powiedz mi jedno...

Dlaczego Damage Per Battle masz 2371? 2 Strzały lekko powyżej średniej i nic więcej? Coś słabo, nie uważasz? No chyba, że dużo capujesz/bronisz/spottujesz, nie wiem. Ja myślałem, że TD ma robić dmg.

Edited by MindChanger, 15 November 2012 - 09:07 PM.


TobiSchmid00 #60 Posted 16 November 2012 - 04:46 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 36099 battles
  • 59
  • Member since:
    03-05-2011
Tez robiłem drzewko niemieckie dla jagody chwaliłem ją sobie bardzo ale sprzedałem aby kupić "żyrafę".  Co do strzałow za 0, zdejmowania gąsek - wiemy wszyscy, że są i raczej nie znikną. Prośby o usunięcie tego mogą skończyć się dla tego niszczyciela po prostu źle.

Skąd miałeś wiedzieć? wystarczyło zagrać na testach, zobaczyć Ci sie spodoba etc. - po to one są.  
po drugie zobacz, napisałeś "dla CIEBIE to taki świetny td"  - to jest moja opinia, dla mnie jest świetny, dla Ciebie moze być "ciekawy". Każdy ma swoją.

Co do mojego dmgu na bitwe. Jeżel poruszyłeś ten temat  moge Ci wytłumaczyć dlaczego tak jest:
Gram w nim na randomach, jak wiemy czasem trafisz na świetną drużynę, czasem na zwykłą, często na słabą. Aby ten niszczyciel spełniał swoje zadanie powinien być właściwe wykorzystany po pierwsze przez jego "operatora" ale po drugie również przez Twoją drużynę.
Jest on świetnym celem dla arty, a nie na każdej mapie da się przed nią schować, tym bardziej jeżeli jest wiecej niż 3 spg - ostatnimi czasy to norma. Jest to duży pojazd, czyt. skarbnica kredytów dla arty.
Kontynuując, jeżeli do tego momentu przeczytałes, hity za 0, zdejmowanie gąsek  są dość częste ale po prostu się do tego przyzwyczaiłem. Wiem że WG tego nie zmieni bo po co? Dlatego nie ma sensu sie denerwowac.
"Losowator" nie tylko nie lubi tego TD ale i większości niemieckich czołgów jednak czasem przysypia i te bitwy, które "nie są ustawione z góry" są warte tych wielu "gorszych bitew".
Każdy ma inny styl gry, Ty może trzymasz się z tyłu i robisz ten DMG, ja najczęsciej staram się wspierać głowny atak i moją drużynę, czasem zostaje i bronie. Jeżeli widzę sens i drużyna jest tego warta poświecam się, blokując przejazd,  czy wystawiając sie na wrogie strzaly by kupić im trochę czasu.

Nie będę sie z Tobą sprzeczał, nie po to jest to forum  :Smile_Default:
Każdy ma inny styl gry, preferuje inne czołgi. Dlatego napisałem że jest DLA MNIE świetny. Ten Td niestety nie wybacza błędów. Zły ruch, zły wyjazd może szybko zakończyć dla nas runde. Ale własciwie wykorzystany miażdzy. I zostaje ostatni czynnik. Często, bardzo często po prostu wrogi czołg boi się wyjechać na mnie. Czynnik psychologiczny jest.

Dużo ludzi wypowiada się o nim źle  nawet nie posiadając go w swoim garażu. Dużo osob skerśla go po 10-30 bitwach. ja wyjeździłem nim ponad 670 bitew i jak dla mnie jest coraz lepszy. Albo go pokochasz albo znienawidzisz;)

to tyle mojego wywodu :Smile_smile:

Edited by N900, 16 November 2012 - 04:48 PM.





1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users