Jump to content


JagdPanther II

JPII JagdpantherII niemieckie niszczyciele VIII

  • Please log in to reply
376 replies to this topic

kubakabana90 #21 Posted 21 January 2013 - 05:45 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 23626 battles
  • 51
  • Member since:
    08-11-2011

View PostSamaelTDLoR, on 21 January 2013 - 04:15 AM, said:

Ja mam stockowego, jeżdżę z długą 88 i wierz mi ta jagdpantherka daje radę, nie bije zbyt mocno ale często i naprawdę nie da się narzekać  :Smile_glasses:

to pojazd, w ktorym zamontowanie topowego uzbrojenia zrobilo u mnie najwieksze wrazenie - 105 skubie i czesto odbija , 128 bije i to mocno.

barcelonista_pl #22 Posted 21 January 2013 - 06:15 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 19547 battles
  • 843
  • Member since:
    02-21-2012

View Postkubakabana90, on 21 January 2013 - 05:45 PM, said:

to pojazd, w ktorym zamontowanie topowego uzbrojenia zrobilo u mnie najwieksze wrazenie - 105 skubie i czesto odbija , 128 bije i to mocno.
Czyli identycznie jak w Ferdku.

Bidel90 #23 Posted 25 January 2013 - 01:00 AM

    Private

  • Player
  • 10506 battles
  • 38
  • Member since:
    02-11-2012
128 jest super, wchodzą porządne hity.
Co do jgpantherII to uważam że jest  bardzo dobry, na początku trochę żałowałem że nie kupiłem Ferdinanda ale z czasem przekonałem się do tego pojazdu i to bardzo. Teraz bym go nie zamienił na ferdka. Generalnie wolę czołgi bardziej dynamiczne a jgpantherII jest bardzo mobilny jak na TD.
Wkurza jedynie to że często ten czołg pali się po 1 hicie w dolną przednią płytę, pancerz niestety pozostawia trochę do życzenia. Ale pojazd nadrabia to mobilnością.

OldBix #24 Posted 25 January 2013 - 03:19 AM

    Second Lieutenant

  • Clan Commander
  • 21015 battles
  • 1,028
  • [DPA_W] DPA_W
  • Member since:
    10-08-2011

View PostBidel90, on 25 January 2013 - 01:00 AM, said:

Wkurza jedynie to że często ten czołg pali się po 1 hicie w dolną przednią płytę, pancerz niestety pozostawia trochę do życzenia.
Prawdę powiedziawszy już nie pamiętam kiedy ostatni raz się paliłem. Na tych 470 moich bitew zapalenie się przeniesienia napędu po strzale przeciwnika miałem może ze dwa razy.

I taka mała bitwa na nielubianej przeze mnie mapie, czyli Smoczej Grani, obrazująca w pewnym stopniu wartość mobilności pojazdu i całkiem niezłą celność krótkiej 128. http://mwreplays.com...y/KGW0QMBD8CFH/

ugluck666 #25 Posted 26 January 2013 - 04:02 PM

    Corporal

  • Player
  • 12769 battles
  • 192
  • [ISOUL] ISOUL
  • Member since:
    07-04-2012
Bo ogolnie Jadzka2 trzeba grac inaczej. Cos jak polaczenie meda+TD.
Mobilnosc ma taka, ze na miejsce do kampienia dojezdza szybciej od kazdego HT i polowy medow. a po kilku hitach mozna spokojnie dojechac pol mapy dalej i znow slicznie kampic.
128 to absolutna podstawa.

Jadzka2 to jedyny w swoim rodzaju TD niemiecki. Taki troche wiekszy pizdzik, w porownaniu z reszta pancernych zolwi. Jedynie StugIII ma podobne odczucia jak idzie o mobilnosc.
Ja kocham ta maszyne. Aktualnie na niej 700bitew. I oby do 7k :)

Marpov #26 Posted 28 January 2013 - 02:49 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 39886 battles
  • 1,078
  • Member since:
    08-23-2011

View Postugluck666, on 26 January 2013 - 04:02 PM, said:

Bo ogolnie Jadzka2 trzeba grac inaczej. Cos jak polaczenie meda+TD.
Mobilnosc ma taka, ze na miejsce do kampienia dojezdza szybciej od kazdego HT i polowy medow. a po kilku hitach mozna spokojnie dojechac pol mapy dalej i znow slicznie kampic.
128 to absolutna podstawa.

Jadzka2 to jedyny w swoim rodzaju TD niemiecki. Taki troche wiekszy pizdzik, w porownaniu z reszta pancernych zolwi. Jedynie StugIII ma podobne odczucia jak idzie o mobilnosc.
Ja kocham ta maszyne. Aktualnie na niej 700bitew. I oby do 7k :)

Bo ja wiem, czy taki jedyny??
Mój styl gry z poprzedniczki sprawdza się tutaj znakomicie. Gram bardzo agresywnie, brak pancerza rekompensuje mobilność i szok pourazowy u przeciwnika, który dostanie plombę za około 500 hp. Zresztą pancerz potrafi przyjemnie zaskoczyć, zwłaszcza górna cześć "kiosku" obok lufy. Czasami tzw. hull down przynosi ciekawe efekty.
Nie ma na tym tdeku siatki, kamo u załogi też aktualnie nie rozwijam (może jako 4 perk), poszedłem w skille, które ułatwiają maksymalnie przetrwanie jak najdłużej w bitwie.
Cała załoga ma naprawę na 100%, dowódca żarówka, kierowca hamowanie sprzęgłem, ładowniczy bezpieczne magazynowanie, jest też zbrojmistrz na 100%.
Wyposażenie to wenta, szybsze przeładowanie i szybsze celowanie. Może setup trochę dyskusyjny jak na TD, ale u mnie się sprawdza.

miro121 #27 Posted 31 January 2013 - 10:49 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 28626 battles
  • 61
  • [INV] INV
  • Member since:
    12-06-2011
Wczoraj kupilem jagdpanter 2 i jestem mile zaskoczony czolg bardzo zwrotny dzialo 128 nawet celnie i ladnie zdejmuje typa59 na hita dzis na 27 bitew zdjolem 4 razy typ 59 na hita z full hp po trafieniu w bok wierzy .

SzynkaHalinka #28 Posted 01 February 2013 - 12:15 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 36086 battles
  • 513
  • [XDDD] XDDD
  • Member since:
    12-17-2011
Kupiłem ferdka, przejeździłem 20 bitew -> sprzedałem kupiłem tą jagodę. Co mogę powiedzieć, kontynuacja poprzedniczki. Niby pancerz niedomaga ale mobilność wynagradza wszystko. I to jest głównym atutem tego czołgu. Nie twierdzę że ferdek jest zły - broń boże, tylko nie podpasował mojemu stylowi gry. Co dziwne z jagdtigerem i e100 nie mam problemów jeżeli chodzi o mobilność ^^

_Hegemon_ #29 Posted 03 March 2013 - 01:55 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 16294 battles
  • 704
  • Member since:
    05-24-2011
Wznawiam temat gdyż poprzedni o JagdPanterze II się zarchiwizował i nie można do niego nic dopisywać.

Opis incarnation_Hermann_Bix'a:

Quote

JagdPanther II jest kontynuacją stylu TD zaproponowanego w grze przez JgPanther. W pełnej konfiguracji mamy do czynienia z niszczycielem o wysokich walorach mobilności i prędkości (śmiało nadąża za wolfpackami MT), wyposażonym w doskonałe działo, ale za to marnie opancerzonym.

Manewrowość: ponadprzeciętna dla niemieckich niszczycieli. Niejednokrotnie stałem na miejscówkach, z których ogień prowadziłem w trzech różnych kierunkach (np: Redshire kępa krzaków za rzeką) i nie było kłopotów aby w każdym z tych kierunków sprzedać komuś plombę. Wydaje mi się że kręcenie bączków jest na tym sprzęcie szybsze niż to miało miejsce w przypadku poprzedniczki (JgPanther). W walce na bliskie odległości wiercenie się w miejscu bardzo skutecznie pozwala uniknąć szybkiej śmierci a także straty silnika, bądź pożaru (skrzynia biegów i przeniesienie napędu są z przodu). Pojazd pomimo dużej wagi bardzo dobrze przyspiesza i ma niezłą prędkość po płaskim (ok.47km/h). Niestety pod górki moc silnika nie wystarcza do prędkiego wywleczenia tej góry stali na szczyt.

Siła ognia: zdecydowanie wysoka. Jako top canon JagdPanther II otrzymuje znaną już od dawna dzięki Ferdinandowi krótką 128mm. Mocarne (jak na linię niemiecką) narzędzie destrukcji. Niezła alfa w połączeniu ze znośnym ROF oraz dobrą penetracją daje operatorowi poczucie pewności na polu bitwy. Wywiezienie 4000DMG nie jest w przypadku tego wozu trudne do osiągnięcia. Celność działa też trzeba zaliczyć do zalet, aczkolwiek jedynie na krótkich i średnich dystansach. W przypadku strzelania do celów w odległości większej niż 350~400m należy liczyć się z 'pudłami'. W unieszkodliwianiu odległych i poruszających się celów nie pomaga również długi (powolny) lot pocisku. Nie wiem czy inni koledzy również mają podobne odczucie, ale zauważyłem znaczne znoszenie pocisków (na wszystkich moich niemieckich TD) w dół. W związku z tym nie polecam w półdystansie strzelania pomiędzy gąsienice, albo dolną płytę wanny naszego celu - zazwyczaj nasza piguła ląduje wtedy w ziemi tuż przed nieprzyjacielem. Wychylenia działa są na tym TD bardzo słabe. Nie poruszamy sobie lufą ani w pionie, ani w poziomie. Śledzenie poruszającego się w poprzek naszej linii ostrzału czołgu, to nieprzerwana seria zgrywania się celownika i po ostatecznej frustracji wysłania pocisku 'gdzieś tam', byle w kierunku celu (a nuż trafi). W pionie jak dla mnie jest jeszcze gorzej. Do góry podniesienie jest fajne (wysoki przedział bojowy), dzięki czemu można na jakiejś nierówności podnieść kuper chowając tym samym wrażliwą na ostrzał płytę dolną, za to w dół jest tragedia. Krzaczki na brzegach doliny w El Haluf, to nie są miejsca dla tego TD. Depresja działa na tej mapie pozwala na omiatanie horyzontu tylko do połowy stoku. Rozwiązaniem tego problemu bywa delikatne cofnięcie się od krzaka, ale w ten sposób gubimy obraz na dużą część przedpola i tracimy możliwość szybkiego namierzenia celu. Wystawienie się przed krzaczek (idealne pole ostrzału) ze zrozumiałych przyczyn nie jest rozsądnym rozwiązaniem. W porównaniu do Ferdka (który też rewelacyjnego opuszczenia działa nie ma) nie mogę stosować na JgPanther II jednej z moich ulubionych technik, czyli Peek-a-Boo (podjechanie-strzał-ukrycie) na takich mapach jak Piaszczysta Rzeka, czy Westfield. Wyjechanie za grzbiet górki niestety dość często kończy się szybkim zgonem. Wychylenia działa - horyzontalne jak również wertykalne - przez wielu operatorów traktowane są jako największa i podstawowa wada Jadzi drugiej. Amunicja - chyba standard: 90% AP i kilka sztuk HE (ja wożę 3). -EDIT- Nawet w dobie amunicji premium za kredyty nic się w tym względzie nie zmieniło.

Aparycja: papierowa diva. Sylwetka pojazdu (smukła), oraz w sumie niewielki jak na niemieckie TD przekrój poprzeczny mągą nasuwać myśl o stosowaniu JagdPanzer Panther II jako 'krzaczkowego mordercy'. I owszem możemy stosować tego typu technikę anichilacji przeciwnika (nie zapominając przy okazji, że i tak nie osiągniemy takiego poziomu camo jak pojazdy radzieckie i francuskie), jednak tracimy w ten sposób największą zaletę, jaką jest sianie zniszczenia w szeregach wroga tam gdzie się tego nie spodziewa, czyli szybkim przemieszczaniu naszej armaty z miejsca w miejsce. Osobiście odradzam pójscie drogą 'Deadly Bushes'. Kształt pojazdu (gigantyczne nagromadzenie ostrych kątów) nasuwa myśl o pracy projektantów przy opracowywaniu technologi Stealth. Te kąty w połączeniu z parametrami grubości pancerza sugerują również wysoką 'dingalność' (jest takie słowo wogóle?) bryły niszczyciela. Otórz nie dajcie się zwieść pozorom. Jadzia Druga wpuszcza wszystko, wszędzie i od każdego (dla własnych potrzeb nazwałem ją: 'Puszczalska'). Sytuację face 2 face z nieprzyjacielem ratuje nasza mobilność. Strzelamy i zaczynamy taniec prawo-lewo, prawo-lewo ... wtedy wróg zaczyna dostawać pod lufę tak nieprawdopodobnie ostre kąty, że ding staje sie bardzo prawdopodobny a nawet w przypadku penetracji nigdy nie zarobimy max DMG. Technika na 'sklejkę' przodem też sprawdza się na JgPanther II bardzo dobrze ze względu na wąską, pochyloną nadbudówkę z dużym jarzmem po środku (nie każdy wie że ono wpuszcza). Statyczne opukiwanie się stojąc naprzeciw siebie, niestety dla Jadzi zazwyczaj kończy się zejściem śmiertelnym. Porównując do Ferdinanda, pomimo ostrzejszych kątów, nasze boki i tył są zdecydowanie bardziej delikatne i podatne na penetrację. Podwozie do JagdPanther II dostajemy od starszej kuzynki, czyli czołgu średniego Panther II. Dostajemy je z całym dobrodziejstwem inwentarza, więc trzeba brać poprawkę na to, że gąsienice spadają od byle pierdnięcia któregoś z załogantów (nawet cichacza). W zawierusze bitewnej skłonność naszej panny do gubienia bucików bywa cholernie irytująca.

Klamoty: wyposażenie dodatkowe. Szybsze przeładowanie jest dobre wszędzie, więc Rammer traktujemy obligatoryjnie. Oprócz niego do dyspozycji są jeszcze dwa sloty. Ja je zapełniłem przy pomocy wentylatora i osłoniętej optyki. Wentylator pozwala wspiąć się załodze na wyżyny ich umiejętności, natomiast osłonięta optyka daje znacznie większy zasięg widzenia. No i teraz dlaczego osłonięta optyka z 10% bonusu View Range a nie lorneta polowa z 25% View Range. Lornetka ma sens tylko i wyłącznie gdy chcemy stworzyć krzaczkowego zabójcę. Powiedzmy sobie szczerze - JgPanther II nadaję się do tego celu średnio. Po pierwsze nasza celność na dużych dystansach pozostawia jednak sporo do życzenia a po drugie potrzeba ciągłego przestawiania pojazdu podczas strzelania do ruchomych celów (kiepski wychył działa w poziomie) niweluje całkowicie działanie 'scopa' (pięć sekund na aktywację). Dla pojazdów buszujących po mapie bardziej rozsądnym rozwiązaniem pozostaje zatem oslonięta optyka działająca cały czas.
- Nie zapominamy oczywiście o niezbędniku czołgisty, czyli: zestaw naprawczy, apteczka i gaśnica.
Pięciu zblazowanych parchów: znaczy załoga. Każdy pojazd w tej grze jest jedynie kupą złomu bez załogi. Obsadę niszczyciela JagdPanzer Panther II stanowi pięciu specjalistów: Dowódca, Celowniczy, Kierowca, Radiotelegrafista i Ładowniczy (w przeciwieństwie do Ferdinanda tylko jeden). Nie polecam nabywać nowej załogi do tego TD. To muszą być weterani z opacowaną przynajmniej jedną dodatkową umiejętnością. Co polecam od siebie? No cóż każdy ma trochę inne preferencje w tym względzie, ale myślę że ta (jakby nie patrzył subiektywna) kombinacja będzie się wam sprawdzać dobrze przy stylu gry 'Surprised Assault' (szturm niespodzianka).
- Dowódca: Szósty zmysł (żarówka), Mentor, trzecie do wyboru: Jack of All Trades, Brothers in Arms, albo Naprawa
- Celowniczy: Wyznaczony cel, Naprawa, trzecie do wyboru: Deadeye, Brothers in Arms, albo Zbrojmistrz
- Kierowca: Hamowanie Sprzęgłem, Naprawa, trzecie do wyboru: Jazda Terenowa, Brothers in Arms, albo Preventative Maintenence
- Radiooperator: Situational Awareness, Naprawa, trzecie do wyboru: Gaszenie Pożaru, Brothers in Arms, albo Camo
- Ładowniczy: Bezpieczne Składowanie, Naprawa, trzecie do wyboru: Gaszenie Pożaru, Brothers in Arms, albo Zastrzyk Adrenaliny.
Jak można zauważyć bardzo priorytetowo traktuję Naprawę. To ze względu o jakim napisałem trochę wyżej. JgPanther II ma bardzo delikatne gąsienice, które przeciwnicy z uporem maniaków lubią nam co chwilę ściągać. Staram się nie zużywać do ich naprawy zestawu z 'niezbędnika czołgisty', bo ten może być bardziej przydatny do połatania działa, ammoracka, albo silnika. O 'tracki' lepiej żeby troszczyła się załoga. Przy wysokim skillu załogantów (i naprawie dla czterech z nich na 100%) arta nie powinna mieć szansy na rozklepanie naszego nieruchomego kloca. BiA (Brothers in Arms) przestałem traktować poważnie po opracowaniu tej umiejętności dla załogi JgTiger. Tam nie dała mi ona absolutnie nic. Mam niejasne przeczucie, iż Towarzysze działają poprawnie tylko na wieżowych pojazdach i artylerii.

No i to chyba tyle o Jadwidze 'Puszczalskiej' Drugiej. Są czołgiści proszący o porównanie jej do równotierowego Ferdinanda. Prawdę powiedziawszy podobieństwa są dwa: oba to TD i oba mają to samo działo. Poza tym wszystko inne je różni, łącznie z tym, że do ich prowadzenia stosuje się inne style gry i jeździ się innymi ścieżkami na mapie. Łatwiej porównać ten niszczyciel do poprzedniczki (JgPanther), wobec której stosuje się identyczny styl jazdy. Jako jej następczyni JagdPanzer Panther II spisuje się bardzo dobrze dając swemu właścicielowi powody do zadowolenia z przeprowadzonej (nawet jeśli przegrana) bitwy. Warunek ku temu jest jeden: musisz drogi nabywco spalić masę free expa, gdyż bez gąsek, siników i najlepszego działka nasz nowiutki niszczyciel jest tylko kupą szmelcu.

Doskonały opis..

Wybrałem tego niszczyciela po licznych porównaniach na forum co do Ferdinanda.

Moje wrażenia są takie - najgorszy niszczycieli z niemieckiego drzewa jakim kiedykolwiek grałem. Pancerz w skali od 0 do 10 mieści się w skali ujemnej MINUS -10. Współczynnik kamuflazu od 0 do 10 mieści się w skali 1. Siła ognia 10.

Gdy wsiadłem do tego pojazdu i ruszylem nim pierwszy raz skrecajac pomyslalem - Matko Boska - to rusza sie jak STUG III. Trzeba przynać że - ten kawał blachy fanstastycznie się kręci.

i jeżeli chodzi o mobilność to tyle jeżeli chodzi o plusy...

Teraz głowne wady czyniące z tego czołgu - najłatwiejszego fraga do zdobycia na tym tierze.

1) Jadzia II jest wielka jak Kv-4 i praktynie nie ma żadnego współczynnika kamuflazu (sprawdzone z siatką, załoga z pełnym kamuflażem, i BIA) - odda strzał i widać ja nawet z kosmosu.

2)Opuszczanie dziala w dół dyskwalifikuje go jako niszczyciela i jako czolg (nie bede porównywał z rosyjskimi, czy TD USA, bo to jest nieporozumienie) i poddaje istniego go w drzewie niemieckim. Na wielu mapach nie jestem/nie bylem wstanie znaleźć miejsca w którym ten pojazd mógłby ukryć swój kadłub. Opuszczanie dziala w porównaniu z jej starszą siostrąJagdpanterą - w tym pojeździe - N I E   I S T N I E J E

Chcesz postrzelać lub znaleźć pozycję na wzniesieniu - musisz wystawić kadłub..i tu jestes juz trupem..o czym mówi punkt 3

3)Pancerz dla tieru VIII na tym pojeździe z przodu - NIE ISTNIEJE. Górna nadbudwka odbije sobie coś tam od czasu (kaliber VI ,VII tieru - niektóry)  do czasu. Reszta to najsyfniejszy PAPIER toaletowy !!. Gdyby pojazd miał nadwozie z E-50 - to miałoby on sens...a tak mamy masakrastyczny poziom wchłaniania wszelkich kalibrów od tieru VII.

Idealny cel do penetracji ..

Tym nie można grać nawet w III linni - bo wykryta JP II jest oblubienicą artylerii. Wszelaka kamperska BLADŹ w arty - jeżeli nie ma JP II na swoim koncie - bedzie na ten pojazd polować - choćby to kosztowało przegraną artylerzysty.

4)Losowania ma o wiele gorsze od Ferdinanda...

5)Słaby punkt z przodu w postaci skrzyni biegów - zamienia JP II w NAPALONĄ Jadzie II.

Co moge powiedzieć finalnie - kupiłem - rozegrałem kilkanascie bitew  załogą którą musiałem przenieść za złoto w większości z 4 perkami - straciłem i zmarnowałem cenne 1000 golda na pojazd który moim zdaniem jest totalną parodią i nadaje się do jak najszybszego zbufowania w postaci przeniesienia nadwozia na bazie E-50...

Sprzedałem i chce o nim jak najszybciej zapomnieć...

Na nim można dostać białej gorączki i maksymalnego wkur**** Idealny pojazd dla ludzi którzy chcą przećwiczyć cierpliwość...

Osobiście - absolutnie nie polecam i GORĄCO odradzam każdemu obecny model JP II - każdemu kto ma choć trochę instynktu samozachowawczego...

Dla odmiany kupiłem Ferdinanda...i tu nastąpiła DRAMATYCZNA ZMIANA W JAKOŚCI i w WR...

Wątki spięte. ~EilaAurora

Edited by EilaAurora, 05 March 2013 - 10:52 AM.


Spadek_formy #30 Posted 03 March 2013 - 05:05 PM

    Private

  • Player
  • 27567 battles
  • 21
  • Member since:
    01-05-2012
Z Jadzią II jest jak z Dmax - albo się ją kocha albo nienawidzi. Osobiście polecam ten niszczyciel,a miałem dylemat czy czasem nie kupić Ferdka. Nie żałuję ani kredytów,ani wolnego doświadczenia które wydałem na top działo (swoją drogą, dopiero z nim czuć moc tej maszyny). A co do złych losowań jakoś nie zauważyłem,działo jest takie same jak w E-75 więc czasem można sprawić niespodziankę (typu Myszka zjechana od 100% do zera przy tylko jednym trafieniu:) ). Gorąco polecam miłośnikom niemieckich TD.

Falathi #31 Posted 03 March 2013 - 06:03 PM

    Field Marshal

  • WG Staff
  • 18095 battles
  • 10,217
  • [WG] WG
  • Member since:
    05-04-2012
Ja jestem wielkim fanem Jagdpanther II choć dopiero uczę się obsługi tego pojazdu.
Kamuflaż i pancerz średni - ale to się nadrabia mobilnością i strzelaniem z dystansu.
Największe zalety? Mobilność pozwala do pewnego stopnia zaskoczyć przeciwnika, a potężne działo powoduje że większość przeciwników czuje przed nami respekt. Ewentualnie nie docenia tego pojazdu i to z reguły kończy się smutno...


Mała rada odnośnie pancerza - trafiają się miejsca na mapach, gdzie możesz wystawić tylko górę.

_Hegemon_ #32 Posted 03 March 2013 - 10:04 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 16294 battles
  • 704
  • Member since:
    05-24-2011

View PostFalathi, on 03 March 2013 - 06:03 PM, said:

Ja jestem wielkim fanem Jagdpanther II choć dopiero uczę się obsługi tego pojazdu.
Kamuflaż i pancerz średni - ale to się nadrabia mobilnością i strzelaniem z dystansu.
Największe zalety? Mobilność pozwala do pewnego stopnia zaskoczyć przeciwnika, a potężne działo powoduje że większość przeciwników czuje przed nami respekt. Ewentualnie nie docenia tego pojazdu i to z reguły kończy się smutno...


Mała rada odnośnie pancerza - trafiają się miejsca na mapach, gdzie możesz wystawić tylko górę.

Odnośnie kamuflażu na JP II i Ferdynandzie - Jadwigę II pod tym względem dzielą lata swietlne miedzy Ferdkiem (wcale nie takim kiepskim). Opuszczanie działa i pancerz - w Ferdynandzie w porównaniu z JP II jest REWELACYJNE. Ja w Ferdim odnalazłem duch mojego kochanego Mardera. Nie przeszkadza mi jego mała prędkośc obrotu i Vmax.

Ta sama załoga na Ferdim co na JPII powoduje, że Ferdek jest o wiele wiele wiele wiele mniej wykrywalny. Skątowany pancerz odbił dziś kilka razy strzał z Bl-9 - co w JP II nigdy nie miało miejsca. Zasięg widoczności pomimo że jest wyższy w JP II to na Ferdim działał identycznie.  Opuszczanie działa w Ferdim jest rewelacyjne w porównaniu z tym czym dysponuje JP II.

I do cholery...Ferdek dzieki tej swojej przewadze i swojej mocarności - nie musi martwić i zajmować sie bieganiem na mapie, szukaniem i  zajmowaniem chorych miejscówek za skałkami czy Bóg wie czym co mogłoby go specjalnie chronic jego pancerz... On nie jest idiotoodporny - ale wystarczy go ustawić  w trybie "schowany kadłub" - gdyz DA SIE NA NIM to zrobić - gdyż na to pozwala opuszczenie działa (niedostępne w JP II - to jest uposledzenie które dyskwalifikuje ten pojazd jako niszczyciel VIII przy ZEROWYM pancerzu) ifacet ze swojej 122 rąbie pod 500 HP aż miło i jest o wiele wiele trudniej wykrywalny...

JP II pod tym wzgledem ma albo bład w modelu kamuflazu - albo po prostu jej współczynnik jest bliski zeru, w porównaniu do Ferdiego. Dziś rozegrałem nim kilkanąscie bitew dla porównania z JP II i to co wyprawiał mój wynalazek Pana Porshe było nie do opis ania.

Jeszcze raz podkreślam - żałuje że wydałem 1000 złota na przeszkolenie załogi na JP II. Ten pojazd na podwoziu P II jest szmelcem. Stałby się bezwzględnie o wiele lepszy gdyby był na podwoziu E-50.120mm przedniej płyty ustawione - pod niebo lepszym kątem powodowałoby że ten pojazd byłby świetny na swoim tierze jako TD...

Ale..byłby pewnie za dobry jak na niemiecki pojazd...

----

Najwazniejsza rzecz z rzeczy- Ferdi nie pali się od strzału w dolną płytę...

Edited by _Hegemon_, 03 March 2013 - 10:06 PM.


OldBix #33 Posted 04 March 2013 - 02:33 AM

    Second Lieutenant

  • Clan Commander
  • 21015 battles
  • 1,028
  • [DPA_W] DPA_W
  • Member since:
    10-08-2011

View Post_Hegemon_, on 03 March 2013 - 10:04 PM, said:

Najwazniejsza rzecz z rzeczy- Ferdi nie pali się od strzału w dolną płytę...
Bo ma silnik montowany centralnie i brak przeniesienia napędu z przodu :) .
Za to jak go ustawisz delikatnie pod kątem i ktoś trafi z boku tuż przed nadbudówkę (nawet pomimo tych 15stopni jakie wrogowi zostawiasz), to dostajesz poważny ubytek HP i ognisko wewnątrz. Czemu się wbijają przy tak ostrym kącie ... nie mam pojęcia, ale przeciwnicy zrobili mi już kilka razy w ten sposób grilla wewnątrz pudła. A zresztą, przecież to faszystowski wyrób, więc musi płonąć oraz wpuszczać piguły nawet pod kątem 1stopnia. E-50 i E-75 paliły się zbyt rzadko, to im przenieśli napęd z tyłu na przód. Teraz ślicznie skwierczą. Widać na Ferdiego i VK4502B (dziś tak go właśnie podpaliłem z JgPz E-100) devsi też znaleźli sposób.

kensone #34 Posted 04 March 2013 - 09:15 AM

    Lance-corporal

  • Player
  • 17988 battles
  • 66
  • Member since:
    03-12-2012
Jadzia 2 to swietny czolg, mobilnosc dobra, zeby po trochu grac nia jak medem ;) Pancerza nie ma rzeczywiscie, ale potrafi odbic dziwne pociski. Wlasnie koncze ja robic, brakuje 2k xp do JagTigera, ale wyniki wyciagnalem niezle ( ponad 2000 sr, dmg na bitwe ) i daje duzo funu z gry :)

Marpov #35 Posted 04 March 2013 - 09:23 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 39886 battles
  • 1,078
  • Member since:
    08-23-2011
Nie grałem Ferdim.
Jagdpanther II to według mnie świetny tdek. Braki pancerza i camo idealnie nadrabia mobilnością.
Można czasem wrogim medom krwi napsuć, kiedy szybko można zająć pozycje, która pozwoli ostrzelać ich drogę dojazdu w "ulubione" miejsce mapy.
Do braku wychyłu działa w poziomie/pionie też można przywyknąć. Nie stawierdziłem też nadmiernej podatności na pożary.

_Patrol #36 Posted 05 March 2013 - 03:24 AM

    Field Marshal

  • Community Contributor
  • 39487 battles
  • 32,929
  • [AW-LE] AW-LE
  • Member since:
    03-07-2011

View PostFalathi, on 03 March 2013 - 06:03 PM, said:

Ja jestem wielkim fanem Jagdpanther II choć dopiero uczę się obsługi tego pojazdu....

Posted Image

Proszę nie być takim skromnym.
Analizując przesłaną przez Pana powtórkę z naszej gry w plutonie nie da się ukryć że gra Pan tym niszczycielem jakby zamiast w wózku pańska Mama woziła Pana właśnie w tym tedeku.

Edited by downpatrol, 05 March 2013 - 03:30 AM.


redk1ng #37 Posted 11 March 2013 - 05:27 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 20722 battles
  • 355
  • [K_P_S] K_P_S
  • Member since:
    02-01-2011
Pragnę przypomnieć niech każdy przyszykuje sobie sporo free expa na silnik i gąski bo na stocku...

As4n #38 Posted 21 March 2013 - 07:16 PM

    Corporal

  • Player
  • 9096 battles
  • 140
  • Member since:
    06-25-2011
Na stocku można grać.... Ja bez żadnego bólu grałem na świężej Jadźce. Działo 105mm z poprzedniczki waliło mocno, celnie i często, a silnik... Jakoś to jechało :D Na początku miałem nawet takie myśli, że powinienem jednak kupić Elefanta, ale cenię sobie bardziej mobilność niż pancerz. Lecz gdy zbadałem 128mm to po prostu bajka! Boski DMG i RoF! Walnięcie 500-600dmg co 10 sekund robi wrażenie. Nie martwić się, jeśli jakiś VIII-tierowy HT leci na ciebie 1 na 1. Nie warto się cofać, gdyż STRASZNIE WOLNO JEDZIE DO TYŁU. Lepiej przykleić się przód w przód z takim delikwentem i naparzać we włazy lub odjeżdżać te 20metrów, walnąć i znowu przykleić się do ofiary. Ma niesamowicie ustawiony pod kątem pancerz na  nadbudówce. Większość będzie Cię walić właśnie w tą nadbudówkę, która na 80% odbije każdy 8tier.

Posted Image

Tutaj wszystko poza tą nadbudówką to PAPIER. Można próbować coś odbić, ale musi być to kąt 5-10 stopni:P Fajny stosunek masy do V-max, przez co można ładnie zrammować przeciwnika. Jeśli ktoś bardzo przyzwyczaił się do stylu gry na JgPanther i podpasowała mu ta taktyka to szczerze polecam!

Edited by As4n, 21 March 2013 - 07:28 PM.


redk1ng #39 Posted 30 March 2013 - 01:03 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 20722 battles
  • 355
  • [K_P_S] K_P_S
  • Member since:
    02-01-2011
Nie mogę się odnaleźć na tyn TDku, tak fakt nim trzeba grać jak Medem tylko...medy mają wierzę i w większość przypadków lepszą prędkość wsteczną co pozwala im się wycofać. Tutaj większość prób wychylenia się ustawienia przycelowania kończy się plombą. Sprzedałem i przeskakuje na crash test na Fredka. Czołg dobry ale zdecydowanie się do niego nie nadaję.

Anetris #40 Posted 11 April 2013 - 08:59 AM

    Private

  • Player
  • 14725 battles
  • 19
  • Member since:
    09-03-2012
Witam,

Muszę powiedzieć, że bardzo dobrze mi się gra na TD-kach, ale jestem bliski i progu podjęcia pierwszej ważnej decyzji:
Jagodka2 czy Ferdek?

Na Jogódce nr 1 :) gra mi się bardzo dobrze ( nie jestem ekspertem, ale fun z gry jak najbardziej na + )
Póki co linia TD NIemieckich nie stawiała mnie przed dokonywaniem wyboru i teraz zaczynam mieć mieszane uczucia czy aby nie postawię na mobilność po czasie nie zacznę narzekać na brak armora i na odwrót :(




1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users