Jump to content


Löwe


  • Please log in to reply
2086 replies to this topic

raperus #21 Posted 04 November 2012 - 06:57 PM

    Private

  • Player
  • 29223 battles
  • 5
  • [C-D-Z] C-D-Z
  • Member since:
    06-15-2012

View Postini1, on 04 November 2012 - 05:28 PM, said:

hym, może zamiast uwag za i przeciw pokaże parę obrazków :}

Posted Image Posted Image

Posted Image Posted Image

Posted Image Posted Image

myśl że daje rade jak na premium

dziekuje :) masz racje... zamiast pisac wszystko widze :) o to mi chodzilo...
o7

woronov #22 Posted 04 November 2012 - 08:41 PM

    Captain

  • Player
  • 17130 battles
  • 2,042
  • [DPA_W] DPA_W
  • Member since:
    05-12-2012
Rozegrałem nim jakieś 20 bitew i przyznaje, że nie jest tak zrywny jak Tygrys Królewski, ale "szybkość" pozwala mu nie wychylać się do przodu  :Smile_Default: .
Trzeba być trochę z tyłu, raczej wsparcie jeśli nie jesteśmy na szczycie listy. Jest dobrym snajperem więc można to robić nawet na dużą odległość. Z bliska lepiej jest trzymać lwa zakrytego, wychylać wieżę jeśli jest to możliwe - tak po amerykańsku.
Mam przyjemność z gry tym czołgiem plus zawsze coś kredytów uda się zarobić.

Jeśli ktoś gra KT lub/i E75 powinien nie mieć problemów z grą Lowe

Sempronius #23 Posted 04 November 2012 - 09:53 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 250
  • Member since:
    07-16-2010

View Postraperus, on 04 November 2012 - 06:54 PM, said:

Sluchajcie pany :) Prosba o porady... Jestem poczatkujacym kierowca tankow... Dzis kupilem Lewka i zagralem tylko 4 bitwy :/ Niestety czas mi nie pozwolil rozegrac wiecej... 3 przegrane, zadnej nie przezyl :D Inna sprawa, ze to jest moj 1 HT... Kupilem go zeby zaczal zarabiac, bo mam teraz VK30P i potrzebuje kredytow na Tiger P... No i bylo z tym kiepsko... Bo z przyzwyczajenia z Medow, "wybiegalem" (jesli mozna tak powiedziec o tym zolwiu:)) do przodu. A tu czytam, ze to raczej twierdza snajperska... Nie wspomne, ze 1 raz w zyciu widzialem Mousy, ES100 i ES75 na polu, co bylo dla mnie szokiem :) Pytanie w sprawie perkow... Na szczescie zostawilem puste, by po konsultacji cos tam wrzucic...
Prosze o kondtruktywne i rzeczowe odpowiedzi...
Dziekuje z gory za odpowiedz

Heh, długo by pisać, ale mam czas więc czemu nie ;)
1. Bez urazy, ale masz mało bitew na koncie, mało ogrania, więc po prostu przyzwyczaj się, że będzie źle. Poczytaj forum, popatrz gdzie są słabe punkty (weakspoty) poszczególnych czołgów, będziesz wiedział więcej. Jak odbębnisz 100 bitew na Lwie poznasz ten czołg, gdzieś koło 250 będziesz mniej więcej wiedział kiedy zostać z tyłu,kiedy zaatakować, kiedy zrobić z siebie zasłonę. NIe zrażaj się, ale powiem ci od razu, sukcesów to długo mieć nie będziesz.
2. Dopóki nie będziesz miał 100% załogi (główny skill) Lowe ssie na całej linii, poza snajpieniem z 500 metrów. Wtedy jest celny, ale z taką sobie skutecznością. Lowe to wolny czołg, ze słabym pancerzem, podatny na zapłon od strzału w przód, za to z bardzo dobrą celnością i penetracją jak na swój tier.
3. Przyzwyczaj się. Maus, E100, T110E3, T110E4, T110E5, IS7, IS4 to twój chleb powszedni. Widzieć je będziesz w co trzeciej walce, więc naucz się gdzie strzelać by bolało.
4. Naucz się map. Pograj trochę jakokolwiek artą tieru 4-5 żaby wiedzieć gdzie możesz trafiać, a gdzie górki, domki itd blokują ci strzał. To są tradycyjne spoty snajperów. Przy okazji nauczysz się jak grać tak by arta nie zdejmowała cię na raz. Arta lubi Lowe (każdego tieru) bo jest wolny i mało zwrotny, więc łatwo odliczyć poprawkę by pacnąć go kulką. Arta tieru 6, taka jak S51/SU14 może cię tak po prostu zdjąc na strzał.
5. Wyposażenie: rammer (dosyłacz), venty, i (chyba) stabilizator do gry na co dzień w randomach. Siatka nie jest głupia, jak strzelasz z drugiej lini. Lowe ma naprawdę świetne camo. Bez wyposażenia ten czołg jest raczej kiepski. Im szybciej założysz takie wyposażenie, tym lepsze rezultaty uzyskasz na polu bitwy.
6. Na low-tierach (6-8), gdzie jesteś top tankiem, nie ma zmiłuj, nie ma że boli - jedziesz do przodu w natarciu. jak zostaniesz z tyłu to mocno osłabiasz drużynę. "Jazda w natarciu" nie oznacza jazdy na pałę, hura i do przodu. Masz być tam gdzie znajduje się główne natacie przeciwnika (np.: południowy wschód Karelia, miasto w Lakeville, aleja czołgów w Himmelsdorfie). Ponieważ Lowe jest wolny i mało zwrotny pilnuj, żebyś nie jechał sam. Przy szybkości tego czołgu to nie jest trudne, po prostu podążaj za resztą.
7. Na high-tierach (8-10) sorry no bonus. Jesteś traktowany jako poważne zagrożenie (lepsza penetracja niż IS-3, KT o T32 nie wspominając) w dodatku wolny co daje "free frag". Tiery 10 walną ci pestkę "bo mogą" żeby pozbyć się ciebie. Wbrew pozorom twoim sprzymierzeńcem jest XVM (mod), Ci, którzy mają go zainstalowanego raczej nie będą brali cię na pierwszy ogień. Miej parę złotych kulek na rózne mausy i isy 7 na wszelki wypadek. Ogólnie - stoisz z tyłu i walisz do czego popadnie.
8. Zwracaj uwagę na celownik i znacznik penetracji. Strzelaj tylko gdy jest zielony. Oszczędzisz sobie zmarnowanej amunicji, a każdy zadany damage to twój zysk i expy.
9. Skile i perki - ja sam polecam zestaw: żarówa (6 zmysł dowódca), strzał z biodra (snap shot - strzelec), hamowanie sprzęgłem lub gładka jazda (kierowca, sam mam porządek w pojeździe bo nie lubię się palić), intuicja (ładowniczy, od kiedy gold ammo jest za kredyty ten perk ma sens), ocena sytuacyjna (nie znam polskiej nazwy, situational awarness, dla radiooperatora). Zarówa pozwala uniknąc bomby od arty, co znakomicie zwiększa przeżywalność w zagrywkach peek-a-boo.

Ogólnie, bardzo dobry czołg, bardzo groźny, ale bardzo wymagający. Radzę zapoznać się z techniką walki tzw.: sidescrapper maneouver (http://forum.worldof...uver-explained/) gąski pięknie biorą za zero, a bok dinguje aż miło. ważne zeby mieć osłoniety przód, ktory wbrew pozorom jest dość miękki, zwłaszcza na dole.

Szczególnie radzę uważać na hamburgery T29/T32/T34/T30, z ich pancernymi wieżami, które jadą do zwarcia. W zwarciu (facehug), Lowe ma naprawdę spore trudności żeby przebić kadłub, wieża jest praktycznie niepenetrowalna. Z doświadczenia z hamburgerami przy facehugu Lowe jest martwy w 99% przypadków (1 na 1). W przypadku T34/T30 można strzelać w kopułkę dowódcy (na szczyie wieży). Celność Lowe pozwala na strzelanie w weakspoty spokojnie na dystansie 250-300 metrów.

Edited by Sempronius, 04 November 2012 - 09:55 PM.


Ksiaze_ze_bajki #24 Posted 05 November 2012 - 09:12 AM

    Lance-corporal

  • Player
  • 27028 battles
  • 54
  • [WZGS] WZGS
  • Member since:
    01-31-2012
@raperus nie obraź się ale właśnie dlatego uważam że powinno być ograniczenie na kupno czołgu premium od ilości bitew. Bo szczerze mówiąc to nie wiem jak Ty  możesz nie zarabiać bez premkowego na 7 tierze? Rozumiem kłopoty z utrzymaniem X ale 7? Popracuj więc nad uszkodzeniami, bo na razie będziesz niestety osłabieniem dla drużyny  :Smile_sad:

stud3nt #25 Posted 06 November 2012 - 09:59 PM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 26370 battles
  • 576
  • Member since:
    10-14-2010
Mam tą maszynę i nie powiem - sprawdza się dobrze w swojej roli. Nie idealnie, ale dobrze.

PLUSY:
- armata. 234 penetracji pozwala spokojnie i w sumie bez stresu gryźć wszystko poza IS-7 i Mausem. Dwa w/w czołgi są bardzo niewygodnym celem, bardzo dużo odbijają nawet przy trafianiu w weakspoty. Celność określam jako bardzo dobrą - do 120m można ładować w słabe punkty i mieć właściwie gwarancję trafienia. Przy odrobinie praktyki, trafianie na odległości do 550m nie będą żadnym problemem. Obrażenia na poziomie 320 to jedyny słabszy punkt tej armaty, pod tym względem jesteśmy na szarym końcu premium tanków VIII tieru. Stosunkowo długi czas celowania (2,9 sek) nie przeszkadza tak bardzo - rozrzut w ruchu jest zaskakująco niewielki i po zatrzymaniu się nie trzeba dużego czasu na zgranie kółka. W Tigerze P to jest dopiero problem, tutaj znacznie szybciej oddamy strzał.
- zarobki. Za wygraną bitwę i 3k obrażeń bez problemu można zgarnąć 100k brutto / 70-75k netto. Przegrana bitwa z 2k obrażeń daje 35-40k netto. Średnio wychodzi 50k na czysto. Praktycznie nie da się wyjść na minus nawet grając jak tępa rura. Co prawda według mojego odczucia (mam mało czasu na granie) nie ma szału, trzeba się nieźle nagrać, aby zarobić na czołg X tieru, ale w porównaniu do innych maszyn, jest wybitnie. Obiekt 268 za 7k obrażeń i brak kosztów naprawy zarobił mi ledwo 44k. Tak że jest bardzo, bardzo dobrze.
- (częściowo) losowania. Mniej więcej w połowie bitew lądujemy jako top tier, ew. z niewielkim dodatkiem dziewiątek.
- mobilność na drodze jest nawet w porządku - na równej drodze rozwija i utrzymuje 30km/h, czyli tyle, co KT.
- ogromna masa plus rozpęd z góry pozwalają na całkiem skuteczne taranowanie. Co prawda, samemu też nieźle obrywa (cienki pancerz z przodu), ale przeciwnika zazwyczaj dużo mocniej boli.
- dobry pancerz przedni wieży, głównie dzięki dużemu jarzmu. Jest ono duże, zajmuje prawie cały przód wieży i trafienia w nie kończą się z reguły wchłonięciem pocisku. Jeśli uda się dobrze wycelować, to w pozostałe elementy przodu wieży niestety wchodzi jak w masło.
- przy umiejętnym wyjeżdżaniu tyłem, boczna płyta pancerza ładnie odbija, a szerokie gąsienice potrafią bardzo wiele wchłonąć.
- niskie koszta naprawy, mniej więcej 3/5 tego, co dla zwykłego HT tieru VIII;
- drugie miejsce wśród premiumów pod względem ilości HPków - to często bardzo się przydaje;

MINUSY:
- bardzo drogie pociski. Pod względem stosunku ceny naboju do obrażeń, jesteśmy na samym dole stawki, daleko w tyle za wszystkimi premiumami. To sprawia, że znaczną część naszych zarobków brutto (20-40%, w zależności od bitwy) zżerają koszta amunicji.
- ciężki i nieruchawy. Przy imponującej wadze 93 ton (więcej od w pełni wyposażonego E-75) dysponuje silniczkiem o mocy 800KM. Na płaskiej równej drodze daje radę - stąd w miastach molochowatość Lowe nie jest tak mocno odczuwalna. Chyba, że jedziemy na górkę na Himmlu - ja wtedy włączam autopilota i biorę do ręki książkę. Serio. We wszelkim terenie porusza się dosłownie jak mucha w smole. Podjazd na jakąkolwiek górkę wlecze się w czasie tak niemiłosiernie, że często lepiej sobie go odpuścić. Zanim się dowleczemy, będzie po walce. Lifting map to w rzeczywistości potężny nerf dla tej maszyny - teraz w wielu wypadkach mamy do pokonania dużo pofałdowanego gruntu, co solidnie wydłuża czas dotarcia na front.
- minus wynikający ze słabej mobilności - na mapach trudnych terenowo mamy spore szanse na spóźnienia, o pomocy w decapie bazy nawet nie ma co marzyć;
- bardzo słaby pancerz kadłuba, co jest co najmniej dziwne wobec monstrualnej masy wozu. Przednia górna płyta 120mm nie jest jeszcze taka tragiczna - dużo odbija pociski o penetracji max 175mm. Po umiejętnym skątowaniu Tygrys i T32 też zaliczą rykoszet. Cała reszta pancerza to taki trochę mocniejszy Tygrys. Wymaksowane wozy VIII tieru rąbią praktycznie z przyłożenia - chyba że jest to VK45A albo T32. Arta dokłada kolejny minus - duże rozmiary Lwa oraz stosunkowo cienkie opancerzenie góry i boków daje jej, oprócz większej szansy trafienia, także bonus do obrażeń. To czyni naszą maszynę pożądanym celem dla artylerzystów
- (częściowo) losowania. W połowie bitew mamy tiery X, które potrafią szybko i boleśnie skasować naszą maszynę, niezależnie od wysiłków. Pancerz Lwa jest wtedy bardziej, niż papierowy, przebijają nas dużo łatwiej, niż pozostałą część "ósemek" i w realiach randomu, rzadko można sobie dłużej postrzelać. Nie mówiąc o skuteczności.
- przekładnia z przodu pojazdu, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jest to zmora i utrapienie wielu niemieckich maszyn, a Lew dodatkowo bardzo lubi się palić. Wkurzające bitwy, gdy oberwiemy po raz drugi w świeżo naprawioną przekładnię, nie są żadnymi wyjątkami. A Lew z uszkodzonym silnikiem przegra wyścig nawet z Mausem.
- spora awaryjność. Najczęściej padają (w kolejności od najczęstszego) kierowca, dowódca, murzyn (tj. ładowniczy). Z modułów najczęściej obrywa ta nieszczęsna przekładnia czyli silnik, a magazyn amunicji stara się ją dogonić ze wszystkich sił. Na szczęście nie przejawia głupich skłonności do wybuchania, montaż mokrego magazynu nie jest konieczny. Byłbym zapomniał - gąsienice mamy naprawdę BARDZO szerokie (szersze ma chyba tylko E-100 i wozy na jego podwoziu), więc obrywamy w nie naprawdę często.

Edited by stud3nt, 07 November 2012 - 12:24 PM.


_Yamato_ #26 Posted 07 November 2012 - 09:03 AM

    Sergeant

  • Player
  • 40044 battles
  • 289
  • Member since:
    04-07-2012
Posiadam Lwa jakieś pół roku i jak tylko zaczyna się robic dziura budżetowa, wyprowadzam go z garażu. Nie wożę ze sobą prem ammo bo ma on zarabiać. Losowania lwa bardzo nie krzywdzą i da się nawet przy X trochę nadwyrężyć przeciwny team. Nie będę przytaczał wcześniejszych wypowiedzi Kolegów, bo co on ma a czego nie, zostało już napisane wyczerpująco. Głównym plusem lwa są dobre zarobki i jak się postaramy, potrafi obsypać srebrem, mnie najwięcej się udało zgarnąć ponad 150k za bitwę, jednak przeważnie zarobki oscylują w granicach 60-70k z premium. Jak napisał jeden z przedmówców warto mieć XVMa, który pozwala się zorientować przed bitwą a od siebie, nie pchać się na siłę na top tiery a raczej w tym wypadku zająć się wspraciem z drugiej linni. Do topów pięknie się ładuje jak są zajęci przeciwnikami ze swojej ligi, wówczas nas olewają i strzec się arty. Moja opinia? Uważam iż najlepszy premium VIII tieru (to moje zdanie). Teraz akurat zbieram kaskę na E-100 więc tak Lew jak i T34 oraz Typ-59 są często w użyciu.

DOOMinik #27 Posted 09 November 2012 - 07:51 AM

    Private

  • Beta Tester
  • 17914 battles
  • 22
  • [PLUM] PLUM
  • Member since:
    01-19-2011
Czy dawniej Lowe miał średnią 265mm penetracji armaty? Czy coś mi się pomieszało?

Sempronius #28 Posted 09 November 2012 - 10:39 AM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 250
  • Member since:
    07-16-2010
Obecnie ma 234mm, i chyba cały czas miał taką samą. Jakoś tak pamiętam, że przy wprowadzaniu miał "ciut" więcej niż długa 10.5 na King Tigerze (225mm). Zresztą możnaby przekopać forum, na pewno w wątku z zapowiedzią Lowe (gdzieś sprzed półtora roku) będzie opis działa jak wprowadzali.

PS. Może kiedyś miał 264mm na złotych pestkach, ale kiedyśtam mu po cichu buffnęli. Byłoby to dziwne znając WG (niemcy + buff jakoś tak nie jest popularne ;)), z dugiej strony mało kto zwracał uwagę na penetrację goldowych kulek.

assassinBK #29 Posted 09 November 2012 - 11:24 AM

    Captain

  • Player
  • 57798 battles
  • 2,242
  • Member since:
    02-12-2012
Lowe

Bardzo dobry czołg do walki z VIII i IX tierami dla X tierów to free frag gdzie działa przebijają nawet jarzmo a z racji prędkości im nie ucieknie.

Byłby to całkiem dobry i przyjemny czołg gdyby był losowany z max IX tierami. Niestety wiekszość losowań mam z X i wtedy jego główne zalety: pancerz i szybkość  :Smile_veryhappy:  powodują że objechać nie objedziemy, odbić nie odbijemy, uciec nie uciekniemy a z penetracją mamy już niezłe problemy.

Ten czołg ma boskie camo jak na HT ale co z tego jak w większości doszkala się załogi z E100 i mousów gdzie camo załogi jest najmniej przydatne.

mazur131313 #30 Posted 21 November 2012 - 01:03 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 57112 battles
  • 844
  • [OXIDE] OXIDE
  • Member since:
    04-14-2012
Jak komuś nie chce się czytać to Lowe to taki mniej mobilny i bardziej miękki,ale za to o wiele więcej zarabiający KT-ek.TYLE.Resztę zapraszam poniżej.

Ponad 700 bitew na tym money-makerze.Najwięcej ze wszystkich czołgów w moim garażu...mój drugi po IS-3 VIII tier (za wcześnie,oj za wcześnie...),dość kosztowny w sumie (odbanowanie konta do najtańszych nie należało)...czy warto?WARTO.Postaram się wyjaśnić dlaczego.

Zacznę najpierw od mojego setupu:

- dowódca - bia, żarówa, mentor - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację,
- celowniczy   - bia, snajper, strzał z biodra - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację,
- kierowca - bia, hamowanie sprzęgłem, jazda terenowa - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację*,
- radiooperator -  bia, rozeznanie w sytuacji, wzmocnienie sygnału, - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację,
- ładowniczy -  bia, bezpieczne magazynowanie, intuicja - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację.

* gładka jazda nie jest aż tak ważna,gdyż przez MM Lowe ostatnio jest niezbyt kochany,więc campisz (niezłe cammo) i celujesz po weakspotach X-ek...do rozważenia taranowanie jako 4 perk lub wcześniejszy po rezygnacji z BIA,90 ton z hakiem robi swoje...

moduły - wentylacja,rammer,stablizator pionowy
materiały eksploatacyjne - standardowe trio apteczka,zestaw naprawczy i gaśnica

Ogólnie można pokusić się o rezygnację z Towarzyszy Broni (BiA),ale IMHO jest to NIEOPŁACALNE.BiA,podobnie jak wentylacja podwyższa KAŻDY parametr czołgu.Nie muszę tłumaczyć chyba co to oznacza (zna ktoś inny sposób na podwyższenie np.celności działa?).Cammo i repracja 50/50...niby repeair w HT to podstawa,ale często walczymy Lwem w drugiej linii i chowamy się przed drapieżnikami.Benzyna....można rozważyć,ale gaśnica na prawdę się przydaje - średnio co 5 strzał w dolna płytę/przód to podpalenie...

To jako wstęp.Teraz 2 NAJWAŻNIEJSZE rzeczy - największym twoim skarbem jest załoga (np. bez hamowania sprzęgłem czy jazdy terenowej Lowe ma kolosalne problemy z mobilnością),a sam czołg ma OGROMNY potencjał,do uwolnienia którego potrzeba jednak dużo umiejętności/doświadczenia/opanowania ergo czołg sprawdza się jako zarabiaczka w doświadczonych rekach,do szkolenia załóg...już trochę gorzej.

Jako,że gdzieś w połowie przypadków rzuca na X-ki,MUSISZ znać weakspoty.Czołg to snajper,więc MUSISZ znać odpowiednie miejscówki na mapach.Jaki z tego wniosek?Jeśli jesteś niedoświadczonym graczem możesz srogo się zawieść,co więcej team może zasypać chat txt w stylu 'noob Lowe'....i pewnie gracz z 1-2k bitew nie będzie tu bez winy...

Co chciałem przekazać przez 2 ostatnie akapity?Lowe nie jest przeznaczony dla niedoświadczonych graczy.I proszę raczej wsiąść sobie to do serca,a nie traktować jako wyzwanie.Za 12,5 k golda można mieć T34,który przy prostackim hull-downie i ze swoją alphą da początkującemu graczowi o wiele więcej srebra i oszczędzi mnóstwa frustracji.

Taktyka :

- gdy jesteśmy w czubie - pierwsza linia,chowanie przodu (każda VIII i większość VII nie będzie miała problemu z penetracją frontowego pancerza - wystarczy walić w belkę - co często kończy się podpaleniem) i wystawianie boków/gąsek pod lekkim kątem - analogiczna sytuacja jak w Kw-4 czy VK ausf B...coś tam wejdzie w gąski,coś zdinguje...ogólnie znacznie ograniczymy w ten sposób otrzymywany dmg...można tez pokusić się o taranowanie - np. lekkie VI - ki z górki przy 35-38 km/h złażą niemal na hita,nie wspominając o scoutach...

- środek/dół tabeli - druga linia - innej alternatywy nie ma...X-ki i IX-ki przy podobnym RoF robią z ciebie mielone,włażą w jarzmo działa jak w masło...niewidoczny Lowe walący z 300-400 metrów w weakspoty w podświetlane cele to jest to,do czego powinniśmy tu dążyć...amunicja premium?Tylko w akcie desperacji przeciw grubasom (typu Maus czy E-100) - na Lowe mamy zarabiać,a nie niepotrzebnie tracić...

- Lowe przeciw medom?Taki Typ 59 to moja ulubiona ofiara,zwykle kierowcy nierozgarnięci,reperacja niewyszkolona - wystarczy z raz zdjąć gąski (np. taranem) i porządnie przycelować w ammoracka...ale to raczej sytuacyjne i specyficzne (XVM pomaga!) - ogarnięty gracz w medzie załatwi Lowe na bliskim dystansie 1 na 1 w 9 przypadkach na 10...

Komuś się teraz może wydawać,że Lowe to same wady (kiepska mobilność,miękki pancerz,podatność na podpalenie),więc co jest w nim takiego,że jednak jest wart te 12,5k golda?A no działo,a własciwie DZIAŁO.Najlepsze na swoim tierze,bardzo celne i ze znośną alphą i penetracją (ta na pociskach premium pozwala spokojnie na penetrację X-ek od frontu),całkiem znośne cammo no i fun z gry - kręcąc dmg około 3-4k i widząc grubo ponad 100k srebra wiesz,że odwaliłeś kawał dobrej roboty a nie miałeś fuksa.

Last but not least - zarobki.Średnio u mnie to 50-60k srebra z premką.Jeśli ktoś pisze,ze kreci około 100k co bitwę na czysto to koloryzuje.I to mocno.

Ze swojej strony POLECAM,ale również ostrzegam przed postawą typu bedzie lekko,łatwo i przyjemnie.Nie będzie.Będą krew,pot i łzy...i fura satysfakcji po opanowaniu czołgu.

Edit - mała errata - wg tabel,do których mam dostęp współczynnik cammo Lowe jest identyczny jak w KTku,a gorszy niż np. w Tygrysie czy Tygrysie P,ergo branie cammo jako skilla nie ma sensu - wybierać reperację.

Edited by mazur131313, 22 November 2012 - 09:14 AM.


Sempronius #31 Posted 28 November 2012 - 01:38 AM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 250
  • Member since:
    07-16-2010
Mała uwaga odnośnie podpaleń. Mój kierowca ma 100% "porządek w pojeździe" (czy jak to się po polsku nazywa, preventative maintenance) + kredytowe gaśnice. Ostatni raz paliłem się ze sto bitew temu.

Merindos #32 Posted 02 December 2012 - 10:57 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 11860 battles
  • 68
  • Member since:
    05-15-2011
czolg zarabia ale niestety tylko jak nie ma 10-tek co zabija lowa po malu ale pewnie o to chodzilo

teraz nie warto kiedys sie lepiej nim gralo ;)

javiki #33 Posted 03 December 2012 - 01:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 26854 battles
  • 1,130
  • [KKM] KKM
  • Member since:
    06-16-2011
Jako kierowca ISU152 -nie lubię lwa. Czysto teoretycznie wieza nie powinna stanowić problemu-w realu-bardzo często gdy trafia w nią-nie ma DMG. Wiele strzałów w bok-powoduje uszkodzenie gąsek-czyli 0 DMG. Nie jest to tank który jest niezniszczalny-ale łatwo wyłapuje strzały za 0, rykoszety. Na tyle łatwo ze jest to zauważalne.

GTD #34 Posted 03 December 2012 - 01:47 PM

    Corporal

  • Beta Tester
  • 22245 battles
  • 108
  • Member since:
    01-06-2011
Moim zdaniem nie powinno się celować w wieżę Lwa, chyba że jest odwrócona bokiem lub tyłem. Bardzo duża osłona działa i kąty boków wieży powodują częste rykoszety. Ewentualnie można strzelać jeśli jesteśmy pewni penetracji i chcemy utłuc załogę lub moduły z wieży, ale i tak strzały w kadłub mają szanse na podpalenie więc jak jest możliwość strzelam w kadłub.

Merindos #35 Posted 03 December 2012 - 09:06 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 11860 battles
  • 68
  • Member since:
    05-15-2011
jako kierowca lwa (niekoniecznie jako snajpera) uwazam ze lew latwo przyjmuje hity niezaleznie od katowania ;)

chociaz wieza daja jakas szanse jak sie schowa brzuszek (oczywiscie od frontu)

na cale szczescie dzialo jeszcze sie do czegos nadaje choc pewnie znerfia je jeszcze bardziej bo to niemiecki czolg (no i zeby "wymusic" kupowanie nowego premium tanka)

ps
WG ograniczcie mm lowa do max 9 tierow bo sie nie da zarabiac a mozliwosci ma takie same jak kv5 ktory ma max 9 tiery ktore i tak go (lowa) penetruja bez problemu gdzie chca


ktos wczesniej pisal taktyki
byla tam wzmianka jak jest sie w srodku stawki
w takim przypadku widze tylko jedna taktyke nie zawsze mozliwa:
pojechac za t95 ze swojego teamu i liczyc ze beda w niego strzelac zamiast w wieze lowa a jak nie ma t95 to liczyc na cud lub spotowac bo poza kampieniem nie ma wyjscia by cos ugrac

Edited by Merindos, 03 December 2012 - 09:17 PM.


slamac #36 Posted 06 December 2012 - 10:46 AM

    Private

  • Player
  • 14188 battles
  • 44
  • [HS_TS] HS_TS
  • Member since:
    05-22-2012
mam prośbę, czy ktoś kto grał na teście 082 może powiedzieć (bądź może ma screeny) o co chodzi z dopasowaniem go do wymiarów rzeczywistych? będie mniejszy, większy czy ocb?

TapChan #37 Posted 06 December 2012 - 11:35 AM

    Major

  • Player
  • 25086 battles
  • 2,766
  • Member since:
    05-09-2011
No cóż, uznano, że Lowe jest zbyt ciężko opancerzonym celem a to w zestawieniu z jego wysokością porównywalną niemal do ELC AMX daje mu niesprawiedliwą przewagę nad sowieckimi czołgami kiedy mknie niemal 60km/h po trudnym terenie o drogach nie wspominając. Zwiększono więc jego wysokość tak, żeby każdy radziecki czołg mógł strzelić do niego zza górki (bez względu na problem z depresją działa).
Innymi słowy - był bardzo OP, teraz będzie tylko trochę OP.
A w ogóle to working as intended, bo po prostu przez 2 lata umykało im te 21 cm, ale teraz zakupili profesjonalny sprzęt (kalkulator, linijka, okulary) i już jest dobrze.

Oczywiście, mam nadzieję, że wraz z wydłużeniem lufy wzrośnie celność i penetracja.

Edited by TapChan, 06 December 2012 - 11:36 AM.


Mynio #38 Posted 06 December 2012 - 12:32 PM

    Private

  • Player
  • 29522 battles
  • 5
  • Member since:
    05-27-2011

View Postmazur131313, on 21 November 2012 - 01:03 PM, said:


Zacznę najpierw od mojego setupu:

- dowódca - bia, żarówa, mentor - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację,
- celowniczy   - bia, snajper, strzał z biodra - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację,
- kierowca - bia, hamowanie sprzęgłem, jazda terenowa - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację*,
- radiooperator -  bia, rozeznanie w sytuacji, wzmocnienie sygnału, - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację,
- ładowniczy -  bia, bezpieczne magazynowanie, intuicja - czwarty wybiorę albo cammo albo reperację.

* gładka jazda nie jest aż tak ważna,gdyż przez MM Lowe ostatnio jest niezbyt kochany,więc campisz (niezłe cammo) i celujesz po weakspotach X-ek...do rozważenia taranowanie jako 4 perk lub wcześniejszy po rezygnacji z BIA,90 ton z hakiem robi swoje...

Edit - mała errata - wg tabel,do których mam dostęp współczynnik cammo Lowe jest identyczny jak w KTku,a gorszy niż np. w Tygrysie czy Tygrysie P,ergo branie cammo jako skilla nie ma sensu - wybierać reperację.

Odniosę się tylko do powyższego fragmentu Twojej wypowiedzi i z całym szacunkiem, ale dawanie naprawy jako czwarty skill jest wg. mnie nie do pomyślenia! Czołg ten jest podatny na uszkodzenia silnika oraz spadające gąski i czekanie kilkaset bitew żeby zacząć robić mu naprawe jest pomyłką. Uważam, że naprawa powinna być 1 skillem robionym każdemu załogantowi Lowe, następnie BiA.

Kupiłem ten czołg około 1,5 roku temu za 7500 golda i uważam, że w tamtych warunkach była to uczciwa cena. Około 90% bitew grało się będąc w pierwszej piątce, bardzo często tylko z innymi ósemkami. Obecnie bitwy  z sześcioma X tierami na team nie są rzadkością, a w takich bitwach Lowe jest niewiele wart :(

Graczom, którzy zaczynają przygodę z Lowe zalecam dużą ostrożność, nie jest to wbrew pozorom łatwy czołg.

WRZOSIU #39 Posted 06 December 2012 - 07:15 PM

    Private

  • Player
  • 9576 battles
  • 22
  • Member since:
    04-29-2011
Też się wypowiem po rozegraniu:
- 700 bitew na moim ( 3 perk na 80% + wentylacja + dosyłacz + stabilizator)
- 50 bitew u znajomego (1 perk 80% + wentylacja + dosyłacz + szybsze celowanie)

Tak, Ameryki nie odkrywam porównując dwa czołgi w których załogi różnią się znacznie umiejętnościami. Ale chciałbym opisać w co warto zainwestować rozwijając tą "zapalniczkę” i jakie sa różnice grając Lowem z załogą kumpla a jak u mnie
Wydałem na resetowanie umiejętności 1000 goldów (2x 500 w promocji) żeby sprawdzić sobie w co warto pójść. Niestety nie pomyślałem, żeby poczekać do testu i zrobić to za darmowego golda, no ale cóż - "Ten się nie myli, kto nic nie robi".
Przede wszystkim nie odczułem jakoś specjalnie różnicy po założeniu BiA, (tak wiem, są to atuty dla całej załogi) ale dla mnie to przede wszystkim zawsze trochę szybsze ładowanie pocisków a jak wiadomo tą grę w 95% wygrywamy zabijając wszystkich wrogów, więc nie można pogardzić tą umiejętnością. Zginąłem już około 200 razy właśnie przez brak tej jednej sekundy przeładowania, dlatego uważam, że ta umiejętność jest bardzo ważna. Lepiej ją mieć i zdawać sobie sprawę, że nie mogliśmy już szybciej przeładować niż pluć sobie w brodę.

Różnica między grą u mnie a u znajomego – pociski u mnie lecą zdecydowanie częściej idealnie w środek. U znajomego miałem parę procent strzałów, które leciały jak z brytyjskich niskich tierów, czyli gdzieś po okręgu celownika.
Jako drugie uważam za koniecznie naprawianie gąsienic. Ten czołg ma gigantyczne gąsienice. Dziś maiłem bitwę Lowem (konto znajomego) na Ruinbergu gdzie sklepałem do zera całego JagdTigera Pak 8.8. Stałem za wrakiem i tłukłem go do momentu aż ten nie ustrzelił mi gąsienicy i uniemożliwił oddawanie strzałów. Dopiero inny gracz w Super Pershingu postraszył go co umożliwiło mi naprawienie gąsek i dobicie go. Lewek jest ogromny co dodatkowo sprawia, że artylerie lubią nas. Umiejętność naprawiania gąsienic nie zapewni nam sukcesów, ale uratuje nam życie w powiedzmy 5% bitew (zawsze coś).


Dowódca – Zwiad. Ze względu na super celne działo można tym czołgiem z powodzeniem klepać inne czołgi nawet na granicy zasięgu widzenia. Zdecydowanie polecam.


Kierowca – ZDECYDOWANIE czystość i porządek. Po wybraniu tego perka czołg przestał mi się w ogóle palić !! U znajomego ognisko miałem w 2/3 bitew. Nie, nie żartuję. Ten perk to obowiązek, chyba, że chcecie wozić gaśnicę. Ja wolę zestaw „czystość i porządek” + paliwo, czyli 5% do mocy silnika (przy jego mułowatości widać różnicę) i obrotu wieży (kilka razy obracanie czołgu i wieży za AMX’em uratowało mi tyłek). Jako czwarty perk polecam ”gładką jazdę” Dlaczego? Opis w następnym załogancie.


Celowniczy „strzał z biodra” W połączeniu ze stabilizatorem i :gładką jazdą” te czołg umożliwia przemieszczanie się i strzelanie w ruchu z nie małym sukcesem. Znajomy jeździ na łysym czołgu tylko z szybszym celowaniem podczas postoju i to jest prawdziwa tragedia dla tego czołgu. Co prawda ie celuje on jak T34, ale jednak trzeba poczekać te 3-4 sekundy, żeby oddać strzał snajperski. W przypadku mojego czołgu jestem w stanie a bliską odległość do 100 metrów oddać praktycznie 100% celnych strzałów. Na średni dystans musze przyhamować na 1,5-2 sekundy i mogę strzelać. Natomiast w przypadku oddawania strzału na granicy widoczności celowanie trwał naprawdę wyjątkowo krótko co pozwala szybko się zatrzymać, oddać strzał i od razu uciekać tym demonem prędkości.


Radiooperator 3 perk – „rozeznanie w sytuacji” – czyli zasięg widzenia, czyli ten sam argument co celowniczy.

Ładowniczy 3 perk – Skok adrenaliny. Dla mnie najsensowniejszy perk. Ładowanie w przypadku mniej niż 10% HP jest naprawdę rewelacyjnie szybkie. Nie pamiętam ile wynosi przyspieszenie, ale jeden strzał więcej uda nam się oddać zanim zginiemy. Z dwojga złego wolę śmierć przeciwnika. Dla przykładu. Kiedyś mając zaledwie 80hp z tym perkiem udało mi się szybko dobić 3 (słownie: trzech) wrogów z ~200hp, którzy na Piaszczystej rzece mknęli w moją stronę . Ukształtowanie terenu i szybkie ładowanie uratowało mi tyłek i z wyniku 12:14 zrobiło się 15:14 a ja zebrałem medal Bölter'a, Asa Pancernego, ~2400exp 160tyś kredytów i kilka innych odznaczeń.


Wybaczcie błędy stylistyczne. Piszę to w pracy i nie mogę zebrać wszystkich mysli i porad.

Wiadomość dla "hejterów" - to jest moja zalecana konfiguracja. Nie jestem noobem i nie jestem sabotażystą, któremu zależy żeby jak najwięcej graczy zapchało się bezwartościowymi perkami. Wolę wygrać z groźnym wrogiem i mieć satysfakcję (ta gra to tylko zabawa a nie spełnianie nieudanych zyciowych ambicji) niż zbić leminga, który wystawia mi na celownik cały piękny tyłek swojego czołgu.

Pozdrawiam

Edited by WRZOSIU, 06 December 2012 - 07:28 PM.


ini1 #40 Posted 06 December 2012 - 07:38 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 56719 battles
  • 3,153
  • [SAMI] SAMI
  • Member since:
    07-19-2011
to twój kumpel ma prawdziwego pecha, mój lew mimo że nie mam ani gaśnicy ani perka pali się sporadycznie, raz na ~50 bitew.
A jakie mam perki widać na fotkach u góry




2 user(s) are reading this topic

0 members, 2 guests, 0 anonymous users