Jump to content


Churchill VII


  • Please log in to reply
613 replies to this topic

Sevard #1 Posted 31 October 2012 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 17574 battles
  • 1,080
  • [K-P-W] K-P-W
  • Member since:
    12-27-2010
Temat poświęcony pojazdowi Churchill VII (brytyjski czołg ciężki tieru VI).

Mandalor #2 Posted 02 November 2012 - 09:41 AM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 34212 battles
  • 1,463
  • Member since:
    11-10-2010
Na pewno plusem jest to, że na podstawowych gąskach można zamontować najlepszy silnik i radio (z Churchilla Mk. I) i działo z poprzednika. Pancerz też daje radę.

Na minus jest mobilność i prędkość maksymalna.

EDIT: Najlepiej się sprawdza w obronie. Mała prędkość maksymalna nie pozwala daleko i szybko zajechać. Natomiast pancerz sporo odbija skątowany, a najlepsze działo pozwala zalać przeciwnika gradem ołowiu ;)

Edited by Mandalor, 09 November 2012 - 09:13 AM.


wojtekimbier #3 Posted 02 November 2012 - 07:28 PM

    Corporal

  • Beta Tester
  • 5149 battles
  • 147
  • Member since:
    12-19-2010
Ten pancerz nie jest "daje radę". Ten pancerz jest EPICKI. Maus swojego tieru, niestety za genialny pancerz płaci nie tylko mobilnością ale także działem (podobne do tego 75mm na vk3*01* ale ciut mniejsza pena, większy dmg i dużo szybciej strzela). Na teście grało się bardzo przyjemnie, nie mogę się doczekać aż pogram nim w kompaniach na serwerze zwykłym.

PierreBillotte #4 Posted 03 November 2012 - 07:09 AM

    Sergeant

  • Player
  • 80638 battles
  • 263
  • [KAM1] KAM1
  • Member since:
    04-21-2012
Pancerz jest epicki jak ktoś wali na pałę albo na autoaimie; mnie dzisiaj w skątowaną przednią dolną płyte przebijał church I z 6-funtówką a ta ma 110 peny o ile pamiętam. Jeśli nie walił z premium amunicji to za chwilę wszyscy będą tam ładować i jedyny atut tego czołgu zniknie. Wychył działa w dół jest kiepski więc hulldowny nie wchodzą w grę.
Poza tym nie wiem czy to tylko mój pech czy on ma taki MM ale na te parę bitew które nim zrobiłem to chyba z 2/3 miałem z tierami VII i VIII a dla nich ten czołg to free frag. Nic po rofie w starciu z tierami wyższymi jak ciężko się przebić a obrażenia są śmieszne. Działo jest dobre dla cromwella, który może i powinien flankować a nie dla jednego z najwolniejszych czołgów ciężkich, który miałby problem z objechaniem T95. W porównaniu np. z ARL-em wypada moim zdaniem znacznie gorzej. Arl wolniej strzela, wolniej celuje ale przynajmniej przebije się od frontu przez wszystko co może spotkać i dodatkowo zadaje większe obrażenia. M6 moim zdaniem też jest lepszy.
Rewelacyjnie spisuje się natomiast w rzezaniu tierów niższych (peny aż nadto i dobry rof); z rówieśnikami jest w stanie prowadzic wyrównaną walkę.
Od wszystkiego co wyżej najlepiej zwiewać - o ile przy jego mułowatości się da.

Zastanawiają mnie jeszcze wizjer kierowcy i jarzmo km na przedniej górnej płycie; jeśli spełniają rolę taką jak na innych czołgach to jego pancerz staje się jeszcze bardziej iluzoryczny.


Edited by PierreBillotte, 03 November 2012 - 07:32 AM.


Rozjemca #5 Posted 03 November 2012 - 11:07 AM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 66026 battles
  • 721
  • Member since:
    12-28-2010
Wrzuca przeważnie na 8-ki  a tam niestety nie może zrobić NIC.

wielkan #6 Posted 03 November 2012 - 06:22 PM

    Private

  • Player
  • 19671 battles
  • 1
  • [TDSTX] TDSTX
  • Member since:
    04-27-2012
Jak wyglądają zarobki na tym czolgu?

Jasnie_Wielmozny_Hrabia #7 Posted 03 November 2012 - 06:28 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 24475 battles
  • 592
  • Member since:
    07-24-2011
Z tego co kumpel z klanu mi mówił zarobki na tym czołgi nie  istnieją z racji jego losowań. Jak gram tigerem czy też kw 3 to nie czuję żadnego respektu do niego . Według mnie najgorszy z VI tierów

stud3nt #8 Posted 03 November 2012 - 07:23 PM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 28649 battles
  • 646
  • Member since:
    10-14-2010

View PostPierreBillotte, on 03 November 2012 - 07:09 AM, said:

Pancerz jest epicki jak ktoś wali na pałę albo na autoaimie; mnie dzisiaj w skątowaną przednią dolną płyte przebijał church I z 6-funtówką a ta ma 110 peny o ile pamiętam. Jeśli nie walił z premium amunicji to za chwilę wszyscy będą tam ładować i jedyny atut tego czołgu zniknie. Wychył działa w dół jest kiepski więc hulldowny nie wchodzą w grę.

Dementuję. Tłukłem Churchilla VII z tej armaty i nie weszło w żadne miejsce z przodu. Strzelałem po wszystkich płytach pancernych.

Facet, który Cię przebijał, musiał mieć amunicję premium (180 penetracji i mniejsze znaczenie kątowania pancerza).

Prycek #9 Posted 03 November 2012 - 08:41 PM

    Private

  • Player
  • 17314 battles
  • 25
  • [BPB1] BPB1
  • Member since:
    06-10-2012
Jak MM rzuci nas na samą górę listy to możemy całkiem nieźle pozamiatać:
Posted Image

Naprawa i doładowanie amunicji: 3.480
Zarobek na czysto: 41.110

PierreBillotte #10 Posted 04 November 2012 - 06:51 AM

    Sergeant

  • Player
  • 80638 battles
  • 263
  • [KAM1] KAM1
  • Member since:
    04-21-2012

View Poststud3nt, on 03 November 2012 - 07:23 PM, said:



Dementuję. Tłukłem Churchilla VII z tej armaty i nie weszło w żadne miejsce z przodu. Strzelałem po wszystkich płytach pancernych.

Facet, który Cię przebijał, musiał mieć amunicję premium (180 penetracji i mniejsze znaczenie kątowania pancerza).


Może być, sam tego też nie wykluczałem. Niemniej jednak póki ludzie walą złotem albo srebrem to jego pancerz i tak nie ma znaczenia.

Po rozegraniu dalszych kilkunastu bitew podtrzymuję swoje zdanie co do kiepskiego MM tego czołgu.
Większość bitew jest z 7 i 8 tierem. W takim starciu nie nadaje się do niczego. W zasadzie nie mamy żadnego wpływu na losy takiej bitwy i pozostaje kampić przy bazie.
Jesteśmy za wolni żeby dojechać do jakiejś dobrej miejscówki; najczęściej jak gdzieś już dojeżdżamy to i tak jest po zabawie bo albo nasi byli górą albo przeciwnik. Nie uciekniemy nikomu i prawie wszyscy są w stanie nas objechać. Wielu zresztą nie musi bo i tak im nic nie zrobimy od frontu. Jak odjedziemy od swojej bazy tak gdzieś z 1/3 długości mapy to o ile drogi powrotnej nie mamy ze sporej górki możemy zapomnieć o czymś takim jak decap bo nie zdążymy. Miałem dzisiaj bitwę spotkaniową na himmelsdorfie i tak się złożyło, że po pokonaniu przeciwnika na samej górce już z niej zjeżdżałem kiedy ktoś zaczął ją właśnie capować. Z górki i po prostej nie zdążyłem sprawnym czołgiem a w spotkaniówce cap leci kilka razy wolniej.

Nie ma nic gorszego niż uczucie bezsilności. Wyjechał dzisiaj na mnie premium jagdtiger i nie mogłem mu zrobić nic; nawet gąski mu nie spadły mimo 4 strzałów. Dolna płyta też nic nie wpuściła a był na wprost. Uciekać nie było ani jak ani gdzie ani po co bo nasze topy padły. ARL-em bym go chociaż ze 3-4 razy zdrowo łupnął. M6 czy KW1S też bym go trochę pokiereszował.
Ewidentnie brakuje mu lepszego działa, chociażby takiego jak u jego następcy - ponad 170 peny. Odpowiednik z M6 też by się nadał.

Z tym działem i przy takich losowaniach ten czołg to crap i siać grozę to może co najwyżej u niższych tierów co też bardzo ładnie widać na obrazku załączonym przez kolegę wyżej.
Postrach lolków.
O ile lolki akurat nie raczyły zainwestować w lepsze kulki.

Jeżeli jego następca ze 170 peny i żałosnym dmg rodem z 5 tieru będzie miał podobne losowania, tyle że już głównie z 8 i 9 tierem, to pozostanie albo wyłożenie kasy na konwersję free expa albo porzucenie tej linii.

Zastanawia mnie kto wpadł na pomysł żeby dać mu najsłabsze działo sposród ciężkich na swoim tierze? Być może jest to efekt tego, że na serwerach testowych większośc wali z darmowego golda i w takich warunkach działo mogło dawać radę. Ewentuanie komuś się zapomniało, że na randomkach nie walczy się tylko ze swoim tierem.

Edited by PierreBillotte, 04 November 2012 - 08:08 AM.


wojtekimbier #11 Posted 04 November 2012 - 10:25 AM

    Corporal

  • Beta Tester
  • 5149 battles
  • 147
  • Member since:
    12-19-2010
@up dlatego uważam że będzie nadawał się tylko do kompanii, gdzie działo trzyma jakiś poziom (ciut lepsze od dział medów tego tieru) a taki pancerz ma jeszcze duże znaczenie. Jeśli tylko masz okazję pograć w kompanii to graj, szkoda zjadać zęby na randomach.

norbert776 #12 Posted 04 November 2012 - 11:28 AM

    Private

  • Player
  • 2484 battles
  • 4
  • Member since:
    08-23-2011
Wygląda jakby miał okulary :Smile_glasses:

Sulma81 #13 Posted 05 November 2012 - 09:43 AM

    Private

  • Player
  • 11754 battles
  • 33
  • Member since:
    02-13-2012
Głupoty większość gada i tyle.100% wole bardziej Churcha niż kw1s.Przy dobrym celowaniu to i 8 tiery zabić się da a działo topowe jest dosyć celne(no i ta szybkostrzelność)Kilka razy sam zatrzymałem większosć czołgów drużyny przeciwnej.Po prostu czołg na swoim tierze wymiata ba wręcz uważam że jest najlepszym czołgiem swego tieru(chyba że ktoś grać nie umie a jest takich wielu)
Wejdżcie na mój profil a zobaczycie staty na tym czołgu

Edited by Sulma81, 05 November 2012 - 09:45 AM.


Kuba9m #14 Posted 05 November 2012 - 12:48 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 25693 battles
  • 1,204
  • [PSQD] PSQD
  • Member since:
    05-31-2012
Czołg jest przyjemny , v-max osiąga natychmiastowo , przód odbija sporo (szczególnie na dystansach 200+ metra) , działko też w miarę + fajny odchył w dół. Z 7 tierami da się powalczyć.

InfiniteBeer #15 Posted 05 November 2012 - 11:45 PM

    Major

  • Player
  • 26745 battles
  • 2,619
  • Member since:
    12-27-2010
Powiem tak mam go od 3 dni i jest to jeden z moich ulubionych tanków a VI to już na pewno. Jeśli trafi na swój tier staje się rzeźnikiem. Posiada bardzo dobry armor, który łatwo kątować i fajnie odbija z kv-1s czy innych VI (jedyny problem mam z M6). Działko mimo małego dmg nadrabia szybkością skupienia, celnością i szybkością oddawanych strzałów. Świetnie nadaje się na kompanie gdzie ludzie cały czas biorą sporty a tu taki zonk gdy okazuje się, że leją je churchile.
Do wad można zaliczyć prędkość oraz to, że czasami rzuca go na VIII.

1_DeStRoYeR_1 #16 Posted 07 November 2012 - 10:27 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 11599 battles
  • 343
  • Member since:
    01-10-2012
Mojego Churchilla VII od przodu ten beznadziejny JagdpanzerIV przebił. Musiał używać amunicji premium.

Jasnie_Wielmozny_Hrabia #17 Posted 07 November 2012 - 10:30 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 24475 battles
  • 592
  • Member since:
    07-24-2011
Dzisiaj go spotkałem w oim tygrysie i powiem tyle: Fajny frag

darklem #18 Posted 08 November 2012 - 12:08 PM

    Staff Sergeant

  • Beta Tester
  • 49405 battles
  • 404
  • [HS_TS] HS_TS
  • Member since:
    08-06-2010

View PostJasnie_Wielmozny_Hrabia, on 07 November 2012 - 10:30 PM, said:

Dzisiaj go spotkałem w oim tygrysie i powiem tyle: Fajny frag

Dzisiaj spotkałem tygrysa - powiem wam: fajny frag.

PS. na rozkładzie mam też IS3 (trochę szczęścia), tigera2 (dużo więcej szczęścia) i kilka innych 8 tierów (ale te to zasługa innych). Generalnie, 7 i 8 tiery traktują cie jak fraga (vide: cytowany hrabia) do czasu aż się zdziwią, że jednak masz działo i to szybkie, celne i z przyzwoitą penetracją. Nic ich tak nie frustruje jak ubicie od trafień po 100 uszkodzeń co 4 sekundy. :)

PioterC #19 Posted 08 November 2012 - 12:20 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 22543 battles
  • 1,119
  • Member since:
    04-14-2012
mam do Was pytanko... pod jakim kątem ustawiacie swój czołg, żeby odbijał... wiadomo nie jest to 100% skuteczne, ale pod jakim kątem ustawiacie, że macie rykoszety... nie gram nim jeszcze, choć mam odblokowany (brak kasy), ale zbieram info na jego temat...

AGD #20 Posted 08 November 2012 - 01:21 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 102 battles
  • 1,472
  • Member since:
    08-04-2010

View Post1_DeStRoYeR_1, on 07 November 2012 - 10:27 PM, said:

Mojego Churchilla VII od przodu ten beznadziejny JagdpanzerIV przebił. Musiał używać amunicji premium.
Nie musiał (działo 7,5 cm StuK 42 L/70 ma średnią penetrację AP 150mm, to wystarcza żeby przebić przedni pancerz), ale patrząc na to ile teraz "złota" lata w randomowych bitwach ... zapewne masz rację.

Churchill VII vs wyźsze tiery.
Tiger (H) ma 1450 HP (po modernizacji wieży), a strzela w nas za ~220 damage/strzał. Czyli potrzebuje średnio czterech strzałów żeby rozpykać Ch VII od 100% do zera. W zasadzie nie musi nawet przesadnie celować, bo długa 88 przebija Ch VII z każdej strony (ewentualnie pod kątem może coś odbić). Czyli w momencie spotkania wrogiego Tygrysa (H) zostaje nam 30 sekund "życia", chyba że mamy się gdzie schować natychmiast.
Co my możemy zrobić Tygryskowi?
Wbrew pozorom sporo możemy, ale doprowadzenie do zgonu w/w będzie bardzo trudne (wymagana współpraca kierującego Tigerem). My mamy 880 HP (z lepszą wieżą), Tygrys ma 1450. On nam pakuje kulki za 220, my jemu za 140 (zarówno działo Vickers HV jak i topowe OQF 77mm Gun Mk. II przebijają Tygrysa, oba nie za każdym strzałem). My strzelamy trochę częściej (ok, praktycznie 2x), ale "za to" 30-50% naszych strzałów rykoszetuje (chyba że kierujący Tygrysem kompletnie nie wie o co chodzi z całym tym "kątowaniem" itp).
Wniosek: mamy pewne szanse, ale najprawdopodobniej pojedynek skończy się stratą HP Tygrysa i naszym zgonem.
Identycznie wygląda sprawa z Tygrysem (P), z tym że Tiger (P) odpowiednio ustawiony może odbić wszystkie nasz strzały.

IS ma 1230 HP (ulepszony), wali w nas za ~400 damage. Nie ma problemów z penetracją, co najwyżej niecelność jego armaty spowoduje że trafi w gąski (więcej niż raz). My jego penetrujemy od frontu tylko okazjonalnie (z małej odległości, z większej tylko wyjątkowo fartownie trafiając w czułe punkty), od boku przebijamy jak leci ... ale często zaliczając "strzały za zero" (traki, błotniki, zbiorniki paliwa - za trafienie w nie nie ma bonusa).
NO więc, wracając do tematu, IS ma nas "na dwa hity" (naprawdę, szczególnie że nie jesteśmy sami na mapie i te paredziesiąt HP zawsze nam ktoś skubnie), a my możemy sobie do niego postrzelać. Z rożnym skutkiem, generalnie kończy się to tak samo jak pojedynek z Tygrysem (i w podobnym czasie).

KV-3. Armata jak IS, 1400 HP (ulepszony), równie "mobilny" jak my. Wieża odbije ponad połowę naszych strzałów (chociaż nie jest już tak "magiczna" jak była kiedyś), front też odbija (25-30% trafień), boki teoretycznie przebijamy. Teoretycznie. Wynik pojedynku: patrz IS.

O szansach kierującego Churchillem VII  walce z tier 8 nie piszę, bo nie ma o czym pisać. Możemy z drugiej-trzeciej linii skubać po trochu to co jesteśmy w stanie przebić, i tyle. Co nie znaczy że żadnego nie ubijemy! Zdarza się, grając z botami i innymi warzywami na pewno spotkamy sytuacje kiedy Churchill VI będzie miał szanse wygrać z dużo poważniejszymi przeciwnikami.

Z czołgami na identycznym poziomie możemy walczyć, mam szanse. Churchill VII ma 880 HP (ulepszony), tylko T-150 ma więcej (890?).


T-150 niby powinniśmy penetrować z każdej strony, ale tak nie jest. Wystarczy lekkie skątowanie więzy albo kadłuba i ding ... ding ... ding ... penetracja dział Churchilla jest jaka jest (poniżej 150mm), niestety. Tym niemniej z T-150 powinniśmy sobie poradzić, pomimo tego że jego armata (ZiS-6) potrzebuje tylko trzech trafień żeby odesłać nas do garażu. Nie jest "łatwo", ale "da się".

KV-2 poza jednym kawałkiem na przodzie wieży powinien dawać się dziurkować, ma mniej HP (860?) więc powinniśmy dać radę. Z jednym "ale": derp gun (działo okrętowe 152mm) zdejmie nas jednym hitem - używając amunicji za złoto. A że w randomach spotyka się różnych hobbystów ... lepiej sprawdźcie jakie działo ma przeciwnik ZANIM  w was trafi ... pierwszy i ostatni raz.

KV-1S (sporting), mający głupie 810 HP (ulepszony) nie jest żadnym wyzwaniem dla naszego Churchilla VII. Chyba że jedzie, bo wtedy nie trafiamy. Oczywiście zniszczy nas góra trzecim strzałem, ale mamy szanse. Dopóki stoi.
Żartuję, chodzi o to że w ruchu pancerz wieży KV-1S bardzo często odbija nasze strzały. Ale za to co drugi raz trafiamy mu w gąski, on przestaje jechać a my możemy walnąć w ciekawsze miejsce ... no jakoś tak wygląda teoria, z praktyką różnie bywa.

Jedyny niemiecki "czołg ciężki" na poziomie 6 (VK 3601 (H)) może się okazać sporym wyzwaniem. Ma tylko 850 HP, ale od frontu jest dla nas "nietykalny" -  na duże odległości (powyżej 150) i w zwarciu. Po prostu nie przebijamy jego pancerza (poza paroma punktami), więc żeby go zniszczyć trzeba poprosić żeby stał w miejscu (najlepiej bokiem) i nie kręcił tyłkiem.

M6 pakuje w nas 8 pocisków na minutę zadając każdym uszkodzenia 200-250 HP (działo 90 mm M3). Czyli jak by nie liczył cztery strzały i po nas. My też go dziurkujemy, bo nie licząc kawałka frontu i wieży jest dla nas "przebijalny". Co prawda w bok często wchodzi "za zero" (w przód też), ale on w nas równie często wali "za zero" po trakach. Pojedynku raczej nie wygramy (chyba że po drugiej stronie będzie bot), ale M6 powinien z niego wyjść z pojedynczymi punktami życia (1-9 HP).

ARL44 - jeśli używa dział 105mm mamy przerąbane, ze spotkania z przeciwnikiem uzbrojonym w działa 90mm powinniśmy wyjść żywi. Przebijamy go z każdej strony (on nas też), ale nasze działa są celniejsze (albo przynajmniej szybciej skupiają celownik) i strzelają częściej. ARL44 użyty zgodnie z przeznaczeniem (druga linia, snajper) zdejmie nas zanim go zobaczymy. Aaaa, bym zapomniał - front ARL44 odbija każdy strzał ze śmiesznych armatek Churchilla o ile jest odpowiednio ustawiony.  Możecie w niego wystrzelać cały magazynek (z HE włącznie)  bez widocznego skutku.




1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users