Jump to content


E 25

E-25

  • Please log in to reply
1468 replies to this topic

DRACOOLLA #61 Posted 25 July 2013 - 08:44 AM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 20306 battles
  • 774
  • [SAMI] SAMI
  • Member since:
    11-17-2010

View PostBalck_Marco, on 24 July 2013 - 08:43 PM, said:

mam i powiem jedno.....fantastyczna zabaweczka! Do grania, czysto for fun.....z załoga na 4 perkach pojawia się przy 30m, stojąc za pojedyńczym krzaczkiem. Super MM max, na 8 tiery i z goldem, nawet IS 3 schodzi na kilka strzałów, z BIA,Dosyłaczem czas przeładowania 2,53 sek....abstrachując do wypowiedzi tutaj, można stwierdzić, że posiadacze go ukochają,a przeciwnicy znienawidzą, jak w każdej dziedzinie życia...ja go pokochałem bardziej od FCM-a 36 Pak 40...
Może załozymy Fun Club posiadaczy E-25?
Niee, no ogólnie super...tylko...
"fantastyczna zabawka", to również Stug III (za powiedzmy darmo), czysto for fun, również z zalogą przy 4 perkach,  TEŻ będzie się pojawiał przy 30 metrach za pojedynczym krzakiem. śmiem twierdzić, że fun daje większy, poza tym, NIE wymaga stosowania "gold ammo" i dzięki temu może nawet lepiej zarabiać niż "E", przy takich samych założeniach..Co więcej, E-25 kosztuje więcej niż "panther?M10"...kuriozum.
E-25 może (powtarzam: może..) zyskać, przy wprowadzaniu map większych niż 1x1 km. ale czy inne czołgi nie zyskają przez to bardziej, trudno powiedzieć.
Nie ukrywam, podobają mi się niemieckie pojazdy , i zapewne "kolekcjonersko" go nabędę, ale po sporej przecenie....nie dla tego,że mnie nie stać, bo stać. ale ICHMO nie jest wart ponad 6k golda.
Poza tym, przytaczany tu już kilkukrotnie SU-122-44 "funu" daje więcej.

eryk1901 #62 Posted 25 July 2013 - 09:17 AM

    Private

  • Player
  • 10833 battles
  • 48
  • Member since:
    01-11-2013
Ależ to gówienko jest szybkie. Wczoraj dogoniło mojego Cromwella, dostałem strzała w cztery litery i ... ram. Cholera, do głowy by nie przyszlo na Cromwellu oglądać się czy ktoś mnie nie dogania  :mellow:

Balck_Marco #63 Posted 25 July 2013 - 09:04 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 25907 battles
  • 80
  • Member since:
    05-01-2011

View PostDRACOOLLA, on 25 July 2013 - 08:44 AM, said:

Niee, no ogólnie super...tylko...
"fantastyczna zabawka", to również Stug III (za powiedzmy darmo), czysto for fun, również z zalogą przy 4 perkach,  TEŻ będzie się pojawiał przy 30 metrach za pojedynczym krzakiem. śmiem twierdzić, że fun daje większy, poza tym, NIE wymaga stosowania "gold ammo" i dzięki temu może nawet lepiej zarabiać niż "E", przy takich samych założeniach..Co więcej, E-25 kosztuje więcej niż "panther?M10"...kuriozum.
E-25 może (powtarzam: może..) zyskać, przy wprowadzaniu map większych niż 1x1 km. ale czy inne czołgi nie zyskają przez to bardziej, trudno powiedzieć.
Nie ukrywam, podobają mi się niemieckie pojazdy , i zapewne "kolekcjonersko" go nabędę, ale po sporej przecenie....nie dla tego,że mnie nie stać, bo stać. ale ICHMO nie jest wart ponad 6k golda.
Poza tym, przytaczany tu już kilkukrotnie SU-122-44 "funu" daje więcej.
Wszystko się zgadza, tylko że....
kto ma tyle cierpliwości, aby ekspić załogę do 4 perka na Stug III? Tutaj przerzucam załogę z JgPanther II lub JgPz E-100...Nie pamiętam jak grało sie Stug III, to było dawno temu, a nie chcę wracać. SU-122-44 lepszy? Niestety nie jest,moim zdaniem...a troszkę bitew nim zrobiłem...Wole mniej zarobić i mieć zabawę,niż kampić i modlić się,abym trafił w cel oddalony o 200m...długość "skupiania" celownika jest niestety tragiczna...a E? fajny, sprytny i zaskakujący. Jest pewne, że dostanie nerfa...jak każdy czołg premium ( Loewe,Type-59,T-34) ,ale jak na razie jest mega zabawa ;-)
dzięki za "-" , to pewnie od tych, co dostali łomot od tej "zabaweczki"

Edited by Balck_Marco, 28 July 2013 - 01:26 PM.


jazdaKarola #64 Posted 26 July 2013 - 02:42 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 19642 battles
  • 61
  • Member since:
    02-09-2012
Nie wszystko się zgadza, bo... przedmówcy porównują Stuga do E-25 zakładając tą samą załogę.

A Stug niezależnie od poziomu załogi to świetna maszyna.
E-25 na swoim poziomie z tą armatką to kpina. I co do prędkości - rozumiem prędkość i generalnie mobilność jako cechę medów, dla konkretnych celów. Tak szybkie przemieszcanie się TDków z papierowym pancerzem i pukawką to wątpliwa wartość. Jakoś nie przemawia do mnie strategia "gonienia cromwella". Tak ja nie przemawia do mnie u żabojadów niejaki ELC. No może jako scout...

Rasowy TDek powineiem mieć duży DMG/min (dobry ROF lub kiepski ale z poważnym kopem), wysoką penetrację. Do tego przydaje się jak najlepsze camo.
Mobilność wystarczy jakaś średnia (nie trzeba mobilnosci LT, ale z T95 to już za mało)


Tu mamy taki sobie DMG/min (słabo jak na 7 poziom) i co gorsza coś, co kładzie na łopatki DMG, czyli kiepska penetracja. TDek, który musi czekać na boki przeciwnych tanków to słaby TDek.
Wartość bojowa mobilności E-25 jest mocno ograniczona.


Podsumowując - kolejna dziwaczna zabawka. I to jeszce za takie pieniądze.
To taki ulepszony Stug. Tyle, że aż 2 poziomy wyżej!!!

dzidek_1 #65 Posted 28 July 2013 - 09:58 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 11454 battles
  • 1,094
  • Member since:
    01-16-2012
Admini zaspali? - na stronie http://worldoftanks....pedia/vehicles/ - nie widzę e-25

DRACOOLLA #66 Posted 29 July 2013 - 11:54 AM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 20306 battles
  • 774
  • [SAMI] SAMI
  • Member since:
    11-17-2010
Patrząc po randomach, to jakoś już "wysypu" ich nie ma...więc nabieram wiary w ludzi...nie są tak do końca jak "owce w stadzie...".
w każdym razie porównując do czasów, gdy pojawiał się Su-122-44, Typ, czy inne "VIII"....

Marpov #67 Posted 29 July 2013 - 01:09 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 40232 battles
  • 1,078
  • Member since:
    08-23-2011

View PostDRACOOLLA, on 29 July 2013 - 11:54 AM, said:

Patrząc po randomach, to jakoś już "wysypu" ich nie ma...więc nabieram wiary w ludzi...nie są tak do końca jak "owce w stadzie...".
w każdym razie porównując do czasów, gdy pojawiał się Su-122-44, Typ, czy inne "VIII"....

Gram ostatnio AT 7 i widuję bardzo często. Nawet po klika na team.

Tasiorowski #68 Posted 29 July 2013 - 01:22 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 29742 battles
  • 535
  • Member since:
    08-21-2011
Zdążyłem już parę ich ubić i nie czuję absolutnie zagrożenia z ich strony. Może dlatego że nie złapali mnie skampieni na otwartym :) A co do ELC to radziłbym koledze wyżej z 30ma bitwami na nim się nie wypowidać. ELC to jest ELC, klasa sama dla siebie i porównywanie go do Stuga czy innych TDków jest nie na miejscu.

jazdaKarola #69 Posted 30 July 2013 - 08:34 AM

    Lance-corporal

  • Player
  • 19642 battles
  • 61
  • Member since:
    02-09-2012

View PostTasiorowski, on 29 July 2013 - 01:22 PM, said:

Zdążyłem już parę ich ubić i nie czuję absolutnie zagrożenia z ich strony. Może dlatego że nie złapali mnie skampieni na otwartym :) A co do ELC to radziłbym koledze wyżej z 30ma bitwami na nim się nie wypowidać. ELC to jest ELC, klasa sama dla siebie i porównywanie go do Stuga czy innych TDków jest nie na miejscu.

Kolejny "mundry" tekst...

Czytając ze zrozumieniem zorientujesz się w końcu, że ELC służył jako przykład specyficznego pojazu, który jednak ma pewne zalety - silne strony. Szukając tych zalet w dziwacznym E-25 próbowałem go porównać własnie z trudno klasyfikowalnym ELC. Albowiem sam E-25 też jest dziwaczny i mi osobiście trudno nazwać typowym TDkiem.

I jeszce jedna uwaga - a co za znaczenie ma ilość gier danym pojazdem w kontekście porównywania?

Kolejny raz ktoś rości sobie prawo do wypowiadania jedynie na podstawie wąskiego doświadczenia opartego o uzytkowanie pojazdu. Tymczasem równie mocne podstawy wynikają z grania przeciwko danemu pojazdowi.
Zresztą niejeden wątek już powstawał nt. tego jakich tanków obawiamy się najbardziej i... najmniej.

Osobiście nie raz irytował mnie Stug - nigdy, powtarzam NIGDY niejaki ELC. W żadnej formie jako przeciwnik tej zabawki nie odczułem jego "mocy" i szczególnej roli dla drużyny.
Podobnie jest z E-25.

Kończąc - mnóstwo ludzi podejmuje całekim dobre decyzje wynikające z doświadczeń z gry PRZECIWKO kupując tą czy inną maszynę. Widząc "wyczyny" E-25 kompletnie mnie ona nie przekonuje. I nie ma co pisać, że "może nie trafiłeś na ogarnietego gracza".

MrJohny #70 Posted 30 July 2013 - 06:51 PM

    Lieutenant

  • Player
  • 2959 battles
  • 1,609
  • Member since:
    05-16-2012
Jest tego zaskakująco dużo, tak solo jak i w plutonach.

Śmieszna maszynka, ludzie grają tym trochę jak wspomnianym ELC, czyli krzyżówką czołgu lekkiego (brak pancerza, mobilność, rozmiar) i TDka (brak wieży). Aczkolwiek działo ze StuGa na tierze VII to służy raczej do nabijania wrogom stalowych ścian, no chyba że ktoś jest tak durny że stanie bokiem i się nie będzie ruszał za bardzo :tongue:

Fuzekle #71 Posted 30 July 2013 - 07:23 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 38813 battles
  • 551
  • Member since:
    09-26-2011
Eeee tam, sporo ich już widziałem i jak ktoś ogarnia niemieckie Tdki to kręci ładne wyniki. Nie mam go, nie grałem na teście ale przyglądam mu się bacznie. Na pewno nie jest tak słaby jak go malują. Wielokrotnie ma lepszy końcowy wynik niż stada baranów w Sportach czy innych Isach. Dodając do tego zarobek mamy fajny czołg. Gram sporo Panterą M10 i tam też pena niedomaga trochę, a spoko da się robić dmg.  A jeśli zarabia podobnie do niej to sporo ludzi będzie z niego zadowolonych.

Mandoleran #72 Posted 30 July 2013 - 08:06 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Beta Tester
  • 32534 battles
  • 3,330
  • [-BD-] -BD-
  • Member since:
    11-03-2010
Piszę jako osoba która te ustrojstwa widziała jak do tej pory tylko w celowniku.
Generalnie określę go jako lol tank. Tak jak wspominano zastosowanie to zwiad, jednakże próby naśladowania elc kończą się smutno - łatwiej trafić, a do tego nie ma dziwny wypustek na pancerzu od których dinga nawet jgpze-100. Myślę, ale tylko myślę że jak ktoś na nim ma załogę ze 100% como + malowaniem za złoto + siatką, to wykorzystując szybkość może na początku walki dojechać do jakiegoś krzaczora przy krawędzi mapy i próbować bić, ale do tego wymagana jest dobra znajomosć map i jeszcze lepsza mozliwości maszyn po drugiej stronie (czy ktoś nie dojedzie w okolicę na tyle wcześniej aby zobaczyć znikający w krzakach kladłub - no krzaczki w połowie wysokości lewej krawedzi lotniska - dojedzie zanim przeciwnik sie pojawi to raczej sie gnoja nie wykryje nawet jak bedzie bił, jak ktoś przyuważy to już tam będzie ktoś kontrolnie celował
Jeśli chodzi o stopień zagrożenia - czymkolwiek o spotkałem, jeśli trafiłem wbiłem dmg, w drugą stronę to już kierowca nie ma za zabawnie, raz jeden typ mnie wkurzył ale jakiś lepszy idiota w nim siedział - dorwał mnie w t34 na kole podbiegunowym jak miałem zamiar zjechać z tej górki z bunkrem przy górnej krwędzi mapy. Po tym jak wytłukłem jego kumpli mających zamiar jechać tamtędy na bazę udało mu się mnie strakować (wcześniej we mnie bił ale albo bez efektu, albo przypisałem to jego kolegom) jak mnie strakował to mnie na zdjętych taśmach utrzymał przez czas potrzebny jakiemuś pomidorowi z jego drużyny na wjechanie na capa i wbicie okupanta, ja w miejscu z którego bazy ani nie widziałem ani nie mogłem strzelać gdyby ktoś spotną, a pozostałe nasze czołgi akurat były przyciśnięte z dwóch stron na zakręcie u dołu mapy (co mnie dziwi to fakt że tylko jeden z tamtych pojechał na bazę, zwykle cała watacha tak jedzie). Bitwę wtopiliśmy capem, ja w prawie nietkniętej t34 ciskałem paniami lekkich obyczajów aż powietrze wyło, a ten na koniec walki z dmg 200...
Nawet domyślam się gdzie dokładnie dziad siedział, ale z posłanych tam pestek albo wszystkie nie trafiły albo trafiło za mało aby go uciszyć, miejscówka na tarasie naprzeciwko tej górki na której mnie zablokował - jeśl tam był to wystawiał tylko lufę i nic dziwnego ze nietrafiłem

Ale generalnie tak jak stuga traktuję z szacunkiem bo spotykam zwykle jako top, lub drugiego w kolejności, tak toto w bitwach w jakie trafia może mnie zwykle w pędzel pocałować, albo napluć na buty.

Zdecydowanie nie uważam aby wart był chociaż połowy kasy jaką za niego chcą, a szkoda myślałem ze bedzie fajny prezent dla kumpla

Kedorlaomer #73 Posted 31 July 2013 - 08:38 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 3915 battles
  • 882
  • Member since:
    08-15-2012
Panowie bez przesady, ten TD ma obniżony MM do VIII tieru podobnie jak Panther M10.
Penetracja 150mm w zupełności wystarcza do zniszczenia dowolnego czołgu VIII tieru, jeśli strzelamy z boku. Już niejednego T34 sklepałem do zera jadąc Easy8 i to z działka M1A2 - 128 penetracji.
Połowa medów VII tieru ma podobną penetrację działa(M10, T-43, Comet) i dają radę.
Wydaje się, że najlepsza taktyka dla E25, to szybko zająć dobra miejscówkę na mapie i zasypać gradem pocisków z flanki, a potem po ewentualnym wykryciu chodu na inną pozycję. To typowy podgryzacz/dobijacz, który od biedy może robić za stacjonarnego spotera.
Dokładnie tak samo można grać ELC, ja swoim nigdy nie robiłem za scouta, bo ELC kompletnie się do tego nie nadaje(ślepy jak kret). Grałem nim jak bardzo szybkim TD, wykorzystując małe rozmiary i dobre camo.
E25 raczej nie jest maszyną dla nooba, bo pewnie wymaga sporego skila.
Sam bym kupił tą zabawkę, ale drogi strasznie - chyba zdecyduje się na D-Maxa.

Edited by Kedorlaomer, 31 July 2013 - 08:41 AM.


Mandoleran #74 Posted 31 July 2013 - 09:22 AM

    Lieutenant Сolonel

  • Beta Tester
  • 32534 battles
  • 3,330
  • [-BD-] -BD-
  • Member since:
    11-03-2010

Quote

To typowy podgryzacz/dobijacz, który od biedy może robić za stacjonarnego spotera.
Czyli rola dla czegoś ze  środka dołu stawki a nie z top, zwłaszcza że jak ma taki mm to pewnie czesto jest właśnie topem

Fuzekle #75 Posted 31 July 2013 - 10:11 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 38813 battles
  • 551
  • Member since:
    09-26-2011
Nawet jeśli jest topem to nie jedynym. To zarabiaczka która ma kosić kredyty. Stoisz sobie coś postrzelasz i kosisz kredki. To nie IS6 czy T34 który są heavikami i ich rola jest inna. to TD i jego zadanie też jest inne. Jak pisałem nie mam go ale mam M10 który ma podobne ograniczenia. Niby med ale taki nie do końca. Więc jeśli wchodzę nim do bitwy to po to by zarobić. To jest mój priorytet. Jak będę się chciał pobawić medami to sobie wezmę Pershinga. Wiem że to gra zespołowa, ale 95% graczy nie dba o mnie to dlaczego niby ja muszę się dla nich nadstawiać? W premtanku? Najpierw kasa potem dopiero dalsze sprawy. Trochę egoistyczne ale taki jest random, taki jest WoT.
Ponieważ myślę o nim po cichu (cena odstrasza) to obserwuję jego wyniki uważnie i większość graczy osiąga zupełnie przyzwoite. Wiec kaskę zarabiają. Nie muszą się masować w epickich pojedynkach face to face. Easy money.

Mandoleran #76 Posted 31 July 2013 - 10:26 AM

    Lieutenant Сolonel

  • Beta Tester
  • 32534 battles
  • 3,330
  • [-BD-] -BD-
  • Member since:
    11-03-2010

Quote

ale 95% graczy nie dba o mnie to dlaczego niby ja muszę się dla nich nadstawiać?
Dla dodatkowej kasy z bonusu za wygraną?
Fakt praktycznie nie jeżdżę innymi premkami niż lew i t34, ale zazwyczaj staram się sprawić abym to ja był powodem dla którego przeciwnik w nocy moczy się ze strachu jak mus ię przyśni tamta bitka ze mną a nie te wszystkie IX i X do których mnie wrzuca.
Zarabiasz za zrobiony dmg, dlatego jestem zwolenikiem starej już teorii że są prmiumy i premiumy, te na tierze VIII które są w stanie robić porządny dmg, zarabiają każdy inny jest tylko do zabawy i tak jak na low tierach te zabawowe premiumy są w stanie walczyć jeśli są w top, tak tutaj u e-25 tego nie widzę. Jeśli trafi się walka gdzie top tierami są dwa / trzy takie a u przeciwnika regularne cięzkie maszyny to dróżyna z premiaczami jest w plecy na starcie i to niekoniecznie dlatego że większość ludzi siedzących w prem tankach gra jak idioci (dotyczy w zasadzie dowolnych graczy i dobrych i złych, wsiada w prem tanka i szympans mode on)

Tasiorowski #77 Posted 31 July 2013 - 10:26 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 29742 battles
  • 535
  • Member since:
    08-21-2011

View PostMcMatheo, on 30 July 2013 - 08:34 AM, said:

Kolejny "mundry" tekst...

Czytając ze zrozumieniem zorientujesz się w końcu, że ELC służył jako przykład specyficznego pojazu, który jednak ma pewne zalety - silne strony. Szukając tych zalet w dziwacznym E-25 próbowałem go porównać własnie z trudno klasyfikowalnym ELC. Albowiem sam E-25 też jest dziwaczny i mi osobiście trudno nazwać typowym TDkiem.

I jeszce jedna uwaga - a co za znaczenie ma ilość gier danym pojazdem w kontekście porównywania?

Kolejny raz ktoś rości sobie prawo do wypowiadania jedynie na podstawie wąskiego doświadczenia opartego o uzytkowanie pojazdu. Tymczasem równie mocne podstawy wynikają z grania przeciwko danemu pojazdowi.
Zresztą niejeden wątek już powstawał nt. tego jakich tanków obawiamy się najbardziej i... najmniej.

Osobiście nie raz irytował mnie Stug - nigdy, powtarzam NIGDY niejaki ELC. W żadnej formie jako przeciwnik tej zabawki nie odczułem jego "mocy" i szczególnej roli dla drużyny.
Podobnie jest z E-25.

Kończąc - mnóstwo ludzi podejmuje całekim dobre decyzje wynikające z doświadczeń z gry PRZECIWKO kupując tą czy inną maszynę. Widząc "wyczyny" E-25 kompletnie mnie ona nie przekonuje. I nie ma co pisać, że "może nie trafiłeś na ogarnietego gracza".

Dostałeś ode mnie plusa, ale nie potrzebnie się napuszyłeś  :smile: Generalnie grając ELC ostatnio pojechałem w parze z owym E25 i bardzo mnie zdziwiło że kopnięcie na starcie miał lepsze niż mój ELC z plaiwkiem. Gram sporo premiumową Panterką która jest moim zdaniem na prawdę wporzo, taki solidny med który posiada parę przewag na innymi "standardowymi". Jeżeli wyobrazę sobie czołg z armatą z PZV/M10, prawie podwojonym ROFEM, Tdkowym kamuflarzem i prędkością ELC, w dodatku z takim samym MM jak owa Pantera to.... Biorę w ciemno  :trollface:

Tasiorowski #78 Posted 31 July 2013 - 10:37 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 29742 battles
  • 535
  • Member since:
    08-21-2011

View PostMandoleran, on 31 July 2013 - 10:26 AM, said:

Dla dodatkowej kasy z bonusu za wygraną?
Fakt praktycznie nie jeżdżę innymi premkami niż lew i t34, ale zazwyczaj staram się sprawić abym to ja był powodem dla którego przeciwnik w nocy moczy się ze strachu jak mus ię przyśni tamta bitka ze mną a nie te wszystkie IX i X do których mnie wrzuca.
Zarabiasz za zrobiony dmg, dlatego jestem zwolenikiem starej już teorii że są prmiumy i premiumy, te na tierze VIII które są w stanie robić porządny dmg, zarabiają każdy inny jest tylko do zabawy i tak jak na low tierach te zabawowe premiumy są w stanie walczyć jeśli są w top, tak tutaj u e-25 tego nie widzę. Jeśli trafi się walka gdzie top tierami są dwa / trzy takie a u przeciwnika regularne cięzkie maszyny to dróżyna z premiaczami jest w plecy na starcie i to niekoniecznie dlatego że większość ludzi siedzących w prem tankach gra jak idioci (dotyczy w zasadzie dowolnych graczy i dobrych i złych, wsiada w prem tanka i szympans mode on)

Super Pers zarabia przyzwoicie i myślę że jego zarobki można odnieść jakoś do innych prem ósemek. Taka pantera na VII tierze zarabia naprawdę przyzwoicie. Biorąc pod uwagę że za jednego T34 albo Lewa mamy powiedzmy 2 premiumy VII tieru, jestem przekonany że przesiadając się z jednego do drugiego gdy ten pierwszy zginie i trzeba by czekać "x" minut do jego powrotu, to w interwale powiedzmy 2-3 godzin grania owe 2 premtanki zarobią dużo więcej niż jedna ósemka. Co więcej. Na 7 tierach często gramy z góry gdzie minimum ogarniania zapewnia przyzwoite +50tys. No i średnia bitwa na tych siódemkach generuje lepszy dochód niż słaba na 8 tierach. Chodzi mi tylko o to, że 8 tier premtanków  nie koniecznie jest jedynym słusznym do zarabiania.

Fuzekle #79 Posted 31 July 2013 - 10:44 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 38813 battles
  • 551
  • Member since:
    09-26-2011
Tak Mandoleran, jesli zrobię dmg to zwiększę szansę na wygraną. Co mi po wygranej jak kasy z dmgu mało bo zginę robiąc coś czego nie powinienem. Akurat WR na M10 mam jak na mnie przyzwoite, większe niż na zwykłych czołgach tego tieru. Może właśnie dlatego że nie robię rzeczy do których jestem zmuszony grając zwykłym tankiem. Więc nie osłabiam zanadto drużyny jak sądzę. A że gram inaczej niż domorośli generałowie by chcieli to cóż. Szturmującego górkę na Kopalni mnie w M10 nie zobaczysz. Choćbym był jedynym medem w teamie.

Edited by ojciecmacka, 31 July 2013 - 10:45 AM.


DRACOOLLA #80 Posted 31 July 2013 - 11:04 AM

    Warrant Officer

  • Beta Tester
  • 20306 battles
  • 774
  • [SAMI] SAMI
  • Member since:
    11-17-2010

View PostTasiorowski, on 31 July 2013 - 10:26 AM, said:

(...) Jeżeli wyobrazę sobie czołg z armatą z PZV/M10, prawie podwojonym ROFEM, Tdkowym kamuflarzem i prędkością ELC(..).  :trollface:
TD-ki nie maję jakiegoś preferencyjnego sposobu wyliczania CAMO...wręcz przeciwnie, to Lighty mają preferencyjny (taki sam w ruchu, co w postoju) - w każdym razie część "bazową"...
na chwilę obecną, czołg - porażka (za taką cenę)...może,gdyby został przy pierwotnie planowanej  198 penetracji, coś by to dało (IHMO na pewno)...ale głupio by wyglądał z "długą" plujką od pantery





Also tagged with E-25

1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users