Jump to content


Klasyfikacja NooBów, czyli najczęściej spotykane schematy zachowań w WoT.


This topic has been archived. This means that you cannot reply to this topic.
255 replies to this topic

ARCANST #1 Posted 13 January 2011 - 06:03 PM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 43
  • Member since:
    10-16-2010
Dzisiaj po raz kolejny spędziłem kilka godzin w naszej wspaniałej grze, po raz kolejny stworzyliśmy jeden z wielu plutonów i po raz kolejny podczas gry narzekaliśmy.. A no właśnie, jest na co i na kogo narzekać podczas randomowych potyczek w WoT. Przykłady ludzkiej ignorancji i głupoty w świecie WoT zdają się nie mieć końca, a kiedy tylko pomyślisz, że widziałeś już w tej grze wszystko, zawsze znajdzie się ktoś, kto poszerzy spektrum głupoty o kolejne pozycje.

    Każdy kij ma jednak minimum dwa końce. Podczas kiedy my, wznosząc się na wyżyny naszej inteligencji, z politowaniem i pogardą nazywamy kogoś *********** Noobem, prawdopodobnie w innym zakątku naszego globu inny gracz przeklina nas tym samym magicznym słowem, ponieważ nie zagraliśmy tak, jak według niego w danej sytuacji powinniśmy zagrać (by mógł on "zaliczyć" więcej fragów). Z tej prostej przyczyny ośmielę się stwierdzić, że w świecie WoTa nie istnieje "zwykły gracz" a jedynie ogromne zbiorowisko NooBów, do którego naturalnie także Ja się zaliczam.

    Podróżując po polach bitew, spotykamy wielu różnych NooBów, tak wielu, że ciężko ich wszystkich spamiętać. Dlatego właśnie pokusiłem się o sklasyfikowanie grup Noobów, które wydają się być najliczniejsze i uporządkowanie ich w jednym miejscu w imię nauki.




  

IN NOOB WE TRUST



    NooB Początkujący - Jak sama nazwa wskazuje do niedawna był jeszcze zwykłym graczem, który wchodząc po raz pierwszy do świata WoT, automatycznie i nieświadomie stał się NooBem. Naturalnie NP można najczęściej spotkać w bitwach na pierwszych tierach, ale nie jest to zasadą. W czasie bitwy poczynania NP zazwyczaj ograniczają się do prostych czynności takich jak: kręcenie bączków w miejscu, strzelanie w powietrze, taranowanie płotków, wielokrotne próby zjechania ze stromej skarpy i upadku z wysokości. Wartość bojowa NP zazwyczaj oscyluje w okolicach 0 i nieznacznie wzrasta dopiero wraz z poznaniem fauny i flory większości map oraz praw fizyki. NP jak większość Noobów, przed grą nie zapoznał się z żadną instrukcją, dlatego przez wiele bitew nie jest w stanie się komunikować, gdyż nie wie jakim przyciskiem uruchamia się okno czatu (przez co traci możliwość odpierania zarzutów o własne NooBostwo).

    NooB Początkujący Elite - NPE wie już o grze bardzo dużo i najczęściej występuje na tierach III - VI. NooB ten nie odczuwa już potrzeby poznawania świata, teraz jest bardziej skupiony na oglądaniu innych czołgów. NPE najczęściej widać krążącego wokół czołgów wyższych tierów i nachalnie przyglądającemu się ich anatomii (co bardziej napaleni lubią ,oprócz przyglądania, ocierać się bokiem o wypatrzoną maszynę i/lub zajeżdżać jej drogę). NPE potrafi przejechać pół mapy za czołgiem, którego jeszcze nie widział i podziwiać go nawet będąc samemu pod ostrzałem. Niestety ta chorobliwa fascynacja pięknem innych maszyn, najczęściej kończy się dla niego szybkim zgonem.

    NooB Przebudzony - W życiu każdego NooBa przychodzi czas na refleksje (Ci u których ona nie nadchodzi, na zawsze pozostają już NooBami początkującymi). Refleksja w zdecydowanej większości przypadków ma związek ze statystykami swoimi i innych graczy. Gdy NooB początkujący Elite zda sobie sprawę, ze po ok 200 bitwach ma na swoim koncie 12 ustrzelonych czołgów - zaczyna odczuwać, że coś jest nie tak i należy wprowadzić jakieś zamiany. W tym właśnie momencie NooB przestaje być początkującym i zaczyna systematycznie zwiększać swoją wartość bojową, przechodząc tym samym w inne stadia NooBostwa.

    NooB Generalissimus - NG jest wyjątkowo uciążliwym przypadkiem, zazwyczaj ujawnia się od razu na początku bitwy, jeszcze w fazie odliczania. Snuje on wtedy wysoce efektywny i efektowny plan (co włącznie z naspaniem na czacie, zajmuje mu ok 28 sekund) rozgromienia przeciwnika, z podziałem na role dla całej drużyny. Planowaniu zazwyczaj towarzyszy wielokrotne i irytujące "pinganie" na mapie taktycznej. Zazwyczaj największą słabą stroną całego planu jest fakt, iż nikt Generalissimusa nie słucha. Niezależnie od tego jaki pojazd posiada NG, zazwyczaj w skutek nieumiejętności wykorzystania go w należyty sposób, ginie jako pierwszy. Wtedy ma więcej czasu na wygarnięcie Noobostwa innym Noobom i opłakanie własnego planu, który byłby 100% skuteczny, lecz nikt go nie usłuchał.

    NooB Świadomy - Jest przypadkiem tragicznym , niestety. NŚ może występować na każdym tierze, jednak najbardziej widoczny jest na najsilniejszych maszynach X tieru. Charakteryzuje go świadomość własnych nieumiejętności, otóż NooB ten wie, że ledwo radzi sobie z pokonaniem czołgu o 3 tiery niższej klasy, dlatego już na początku bitwy szuka oddalonego od frontu miejsca, gdzie mógłby się ukryć i poczekać, aż jego drużyna zwycięży (często NŚ szuka schronienia za artylerią). Niestety jak to często bywa, drużyna pozbawiona najsilniejszej maszyny zostaje szybko okrojona do 4-5 czołgów, a wtedy gdy przeciwnicy odnajdą już kryjówkę NŚ - ten nie jest już w stanie odmienić losów bitwy, co tylko utwierdza go w poczuciu własnej beznadziei.

    NooB Faszysta - To chyba najbardziej znany rodzaj NooBa. NF specjalizuje się bowiem w... faszyzmie, czyli okradaniu współtowarzyszy z wymęczonych przezeń w trudzie fragów. NF jest bardzo podstępny i bezwzględny, potrafi on przeczekać w krzaku całą walkę i pozwolić, by silniejszy czołg przeciwnika pokonał jego dwóch sprzymierzeńców, jedynie po to by zadać ostatni cios i zaliczyć fraga na własne konto. NooBa faszystę ciężko dostrzec w ferworze walki, jednak jest on bardzo nielubianym rodzajem NooBa i zanotowano przypadki gdy po zdemaskowaniu NF został zniszczony przez własną drużynę. NF najczęściej zasiadają za celownikiem artylerii, gdyż tu trudniej ich zdemaskować.

    NooB Faszysta Elite - Główne założenia NF nie zmieniają się. Co jednak odróżnia NFE od NF to fakt, iż NFE bierze czynny udział w walce, jednak w jakiś dziwny sposób, to właśnie jego pocisk jest tym, który niszczy wroga... dziwne...

    NooB Gładkomózg - Jest to bardzo ciekawy przypadek. NG nie posiada bowiem wyobraźni, umiejętności kreatywnego myślenia i planowania. Zasada działania NG jest prosta - jechać tam gdzie jedzie największy czołg (najwyraźniej widać to w bitwach, w których jest tylko jeden czołg X tieru na stronę). Można powiedzieć, że nie było by to zbyt uciążliwe, gdyby nie pewien ciekawy fenomen. Otóż NG posiada niesamowitą umiejętność wygładzania mózgów innych graczy i nawet jeden NG w drużynie , wystarcza czasami aby wszyscy pojechali w jedną stronę, za najsilniejszym czołgiem. Bitwy w których NG ukazuje swoją moc zazwyczaj kończą się porażką poprzez stracenie bazy.

    Noobek - Noobki to grupa, która gra dla przyjemności własnej jak i innych. Noobka cechują dość wysokie umiejętności i zmysł taktyczny. Drużyna z większą ilością Noobków zazwyczaj wygrywa starcie. Noobki wydają się być zrównoważone psychicznie, co objawia się odpornością na prowokacje, umiejętnością poprawnego używania własnego języka i wyczuciem w używaniu wulgaryzmów. NooBki doskonale łatają dziury tworzone przez NooBów.

    ProNooBek - Zazwyczaj jest motorem napędowym całej drużyny, wysokorozwinięta wyobraźnia chroni go przed pakowaniem się w sytuacje beznadziejne, dodatkowo wysokie umiejętności w grze pozwalają mu często ujść z życiem z poważnych opałów. ProNoobek rzadko kończy grę bez fraga i często posiada pokaźną kolekcję medali o typie zależnym od prowadzonego przezeń czołgu. ProNooBek często jest tam, gdzie jest najbardziej potrzebny. Niezależnie od opinii innych NooBów, każdy NooB uważa się za ProNooBka.

    NooBek ProElitarny - Aby zostać NooBkiem ProElitarnym trzeba przez długi czas być ProNooBkiem. Obecność NooBka ProElitarnego w drużynie najczęściej kojarzona jest z automatycznym zwycięstwem. NPE są rozpoznawani przez nieznane im osoby i otoczeni wszechogólnym rYzpektem. Medale NPE liczy się setkami, zwycięstwa tysiącami, a fragów już nawet oni sami nie liczą. Nieodłącznym towarzyszem NPE jest propaganda współplemieńców, dzięki której może on zachować twarz, nawet gdy podczas bitwy zlami jak ostatnia szmata. Przeciwieństwem NPE jest FAILNooB, który także jest już rozpoznawany po nicku przez nieznane sobie osoby, jednak z goła innych powodów.


    A ty? jakim NooBem jesteś? :)

Diaboliqu3 #2 Posted 13 January 2011 - 06:13 PM

    Senior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 913
  • Member since:
    10-18-2010
apropos nooba faszysty. sam wielokrotnie mam dylemat. pomoc sojusznikowi tluc czolg X(nie chodzi o tier;) zgarniajac lub nie fraga za ktoryms strzalem. czy moze pozwolic, aby zostal zatluczony co by pozniej nie powiedzial, ze mu killa zabralem. czolg wroga to zagrozenie, malo istotne jest kto w napietej sytuacji go zkilluje. wazne zeby byl dead.

podobno gra juz nie nagradza za kille, a za naniesiony damage. sam dzis tego doswiadczylem.



loco_chico #3 Posted 13 January 2011 - 06:21 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 399
  • Member since:
    09-15-2010
swietne! +1

rdaneel #4 Posted 13 January 2011 - 06:40 PM

    Senior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 778
  • Member since:
    08-10-2010

View PostDiaboliqu3, on 13 January 2011 - 06:13 PM, said:

apropos nooba faszysty. sam wielokrotnie mam dylemat. pomoc sojusznikowi tluc czolg X(nie chodzi o tier;) zgarniajac lub nie fraga za ktoryms strzalem. czy moze pozwolic, aby zostal zatluczony co by pozniej nie powiedzial, ze mu killa zabralem. czolg wroga to zagrozenie, malo istotne jest kto w napietej sytuacji go zkilluje. wazne zeby byl dead.

podobno gra juz nie nagradza za kille, a za naniesiony damage. sam dzis tego doswiadczylem.


W przypadku WoT nie uważam, żeby istniało coś takiego jak "kradzież fragów".
Sam wielokrotnie powinienem dostać order sępa za sprzątnięcie jednoprocentowego czołgu ale nigdy ze świadomym zamiarem a w ferworze walki.
IS-4 z 1% dalej jest wyposażony w 130mm armatę i pozostawienie go żywym przez 2sek dłużej może spowodować zejście z mapy kogoś z naszych...

Kundzios #5 Posted 13 January 2011 - 06:40 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 0 battles
  • 97
  • Member since:
    08-15-2010
Świetne, po prostu świetne.

Dodałbym jeszcze Nooba Nieśmiertelnego - występuje najczęściej w czołgu tieru X, a jego taktyka polega na jak najszybszym wjechaniu między czołgi wroga, tylko po to by oddać 1 strzał (czasem więcej, ale to już elita) i umrzeć.

ppiasq #6 Posted 13 January 2011 - 06:42 PM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 26
  • Member since:
    08-16-2010
Najbardziej irytujący są tacy, którzy giną w głupi sposób na samym początku bitwy i po śmierci zaczynają pisać na czacie mądrości typu "fail team" itd.
Często później okazuje się, że ten fail team wygrał.

BIGVODKA #7 Posted 13 January 2011 - 07:00 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 247
  • Member since:
    10-26-2010
zapomniałeś o kilku najważniejszych odmianach, mianowicie:
- noobocap: zdarza się najczęściej w tierach 2-6. kampienie całą bitwę w krzaku, by pod koniec z bananem na gębie śmigać ze swoimi 100%hp i zazwyczaj żadnym niewystrzelonym pociskiem na capa, podczas gdy drużyna dzielnie wybija przeciwników, i kiedy zostało kilku wartościowych(czyli czołg t8+ z 90%+hp)wrogów do zabicia zazwyczaj gra kończy się wygraną przez cap. ofcoz "dont cap" działa w max 5% przypadków :)
- immortalnoob: to najgorszy z możliwych przypadków, zdarza się jedynie w tierach X(najczęściej toptank w teamie). ów kierowca (zazwyczaj T30 lub IS-7) leci na pałę przez mapę na mało bezpieczne miejscówki i zostaje zdjęty nim stoper bitwy pokaże 11 minut do końca, tym samym skazuje w 50% przypadków swoja drużynę na przegraną.

na razie mi z głowy uciekło więcej pomysłów, może napiszę więcej :P pozdrawiam

edit: kurde, kundzios. wyprzedziłeś mnie :D

edit2:
- goldenbulletnoob: niestety częste zjawisko w bitwach t6+, mianowicie pojedynek czołgów na dosyć bliskim dystansie. wróg ma zazwyczaj 1-3%hp i jest wyjątkowo silniejszy niż reszta czołgów, które go nawalają i zamiast przełączyć na HE ludzie nabijają mu tylko steelwalla, a on, nim którykolwiek z nich go wreszcie przebije, zazwyczaj przed śmiercią zabierze jeszcze ze sobą połowę do niego walących ludzi z naszego teamu:)

NomexPL #8 Posted 13 January 2011 - 07:23 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 197
  • Member since:
    07-11-2010
Ja jestem noobem szablonowym - znaczy się - mam o tyle wypracowaną własną taktykę (gram zwykle JT) że staram się połączyć ją z zamierzeniami zespołu - jakie by one nie były - co zwykle sprowadza się do obrony bazy w pierwszych chwilach meczu - a następnie podjęcie właściwych działań wynikających z rozwoju sytuacji na polu walki - oczywiście noob złośliwy może nazwać to kampieniem - ale używanie TD raczej nie predysponuje mnie na rajdy na bazę przeciwnika w pierwszych minutach bitwy.

Często padam ofiarą nooba faszysty - to zwykle skutkuje odpowiednim komentarzem - ale wypowiadanym tylko pod nosem (nigdy nie pisze tego w grze)... acha mój 4-ro letni syn zaraz leci skarżyć że mówię wtedy brzydkie wyrazy...(i jak tu znaleźć wyjście żeby nie tłumić w sobie negatywnych emocji??? ;) )...
Tak BTW - myślę rozwiązanie typu - podsumowanie na końcu walki pod względem zadanego DMG zamiast killsów - zniwelowałoby pojęcie (błędne zresztą) "frag steal".

Świetna robota z tym podsumowaniem - naprawdę z dużym dystansem do gry i do siebie - podoba mi się - i oby więcej tego dystansu było w grze u wielu "natchnionych".... (w szczególności tych którzy zawsze wszystko wiedzą i robią lepiej)

waldek_z_elektrowni #9 Posted 13 January 2011 - 07:26 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 174
  • Member since:
    10-13-2010
jeszcze noob przeszkoda który na ćwierć sekundy przed twoim strzalem decyduje sie zmienic pozycje i zaparkowac tak zeby idealnie zasłonić wroga

Slay_2 #10 Posted 13 January 2011 - 08:44 PM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 36
  • Member since:
    08-14-2010
Rewelacja, gratuluję świetnego posta ;)

gileq #11 Posted 13 January 2011 - 09:42 PM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 42
  • Member since:
    09-01-2010
:Smile_great:

kulfon #12 Posted 13 January 2011 - 10:05 PM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 49
  • Member since:
    09-15-2010
Jeszcze jest noob snajper - ten gość, który pomaga w dogfajtach na drugim końca mapy, kończąc z -1 na liczniku :P

Deus_Mechanicus #13 Posted 13 January 2011 - 10:13 PM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 95
  • Member since:
    09-17-2010

View Postwaldek_z_elektrowni, on 13 January 2011 - 07:26 PM, said:

jeszcze noob przeszkoda który na ćwierć sekundy przed twoim strzalem decyduje sie zmienic pozycje i zaparkowac tak zeby idealnie zasłonić wroga

ku*wa to. kiedy wszyscy bawią się w "akuku!" zza winkla, ja ISU czy też KT ustawiam się troszkę z tyłu, żeby idealnie piprznąć a coby mnie samego mało widać. i po kilku ładnych strzałach w przeciwników, jakiś cieć musi się ustawić tak żeby mi wszystko zasłaniać. i jeszcze takie plomby zbiera przy okazji od przeciwnika że stanie w takim miejscu nie ma sensu. oraz oczywiście gieniusze którzy zamiast przejechać z tyłu sojuszników strzelających do przeciwnika musi im prosto przed lufami przejeżdżać. coś pięknego jak pocisk z bl-10 zamiast zamordować czołg wroga trafia w jakiegoś zabłąkanego idiotę który akurat w tym momencie musiał mi przejechać przed lufą.

pecado #14 Posted 13 January 2011 - 10:29 PM

    Senior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 657
  • Member since:
    09-15-2010
Świetna rzecz :)
Nie powiem, którym noobem jestem ;)

Luzak #15 Posted 14 January 2011 - 07:17 AM

    Junior Sergeant

  • Clan Commander
  • 0 battles
  • 200
  • Member since:
    08-13-2010
doskonały tekst, duże graty dla autora.

Zenon_Bombalina #16 Posted 14 January 2011 - 07:49 AM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 34
  • Member since:
    09-26-2010
:Smile_great: , poprawiłeś mi humor z samego rana, dzięki :Smile_honoring:

pozdrowienia od Nooba Faszysty-Snajpera  :Smile-izmena:

asus #17 Posted 14 January 2011 - 09:20 AM

    Lance-corporal

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 56
  • Member since:
    01-03-2011
Genialny tekst, budzi lepiej niż kawa  :Smile_great:

danjou667 #18 Posted 14 January 2011 - 09:40 AM

    Senior Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 627
  • Member since:
    09-23-2010
+ 1 ode mnie. Dodałbym do tego nooba który mając IS 4 na himmelsdorfie jedzie na górę zostawiając nie bronie linie 8 i 2. Może by go nazwać noobem długodystansowym? Od wybierania najdłuższej trasy do bazy wroga mając najwolniejszy czołg?

btz #19 Posted 14 January 2011 - 09:55 AM

    First Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 1,094
  • Member since:
    07-28-2010

View PostCapricorn, on 13 January 2011 - 06:03 PM, said:


    NooB Generalissimus - NG jest wyjątkowo uciążliwym przypadkiem, zazwyczaj ujawnia się od razu na początku bitwy, jeszcze w fazie odliczania. Snuje on wtedy wysoce efektywny i efektowny plan (co włącznie z naspaniem na czacie, zajmuje mu ok 28 sekund) rozgromienia przeciwnika, z podziałem na role dla całej drużyny. Planowaniu zazwyczaj towarzyszy wielokrotne i irytujące "pinganie" na mapie taktycznej. Zazwyczaj największą słabą stroną całego planu jest fakt, iż nikt Generalissimusa nie słucha. Niezależnie od tego jaki pojazd posiada NG, zazwyczaj w skutek nieumiejętności wykorzystania go w należyty sposób, ginie jako pierwszy. Wtedy ma więcej czasu na wygarnięcie Noobostwa innym Noobom i opłakanie własnego planu, który byłby 100% skuteczny, lecz nikt go nie usłuchał.


Zdecydowanie ten opis najlepiej do mnie pasuje. Może czasami z zapędami na proNooBa, no ale jak już było powiedziane, każdy się za takiego uważa :D:)

Vakro #20 Posted 14 January 2011 - 11:07 AM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 260
  • Member since:
    08-03-2010
NooB Faszysta Elite  :lol:  I wyplułem kawe haha, zajebiste świetne, masz talent.