Jump to content


Sturer Emil (Pz.Sfl. V)


  • Please log in to reply
586 replies to this topic

lobo1111 #581 Posted 09 December 2018 - 12:35 PM

    Private

  • Player
  • 9932 battles
  • 34
  • Member since:
    01-28-2013

   Mógłbym nie napisać ani słowa o innych pojazdach z drzewka niemieckiego, ale „trudny Emil” zasługuje na to, by podzielić się wrażeniami, jak chyba  żaden inny pojazd z mojego skromnego garażu. Dlaczego? Otóż historia mojej przygody z tym niszczycielem jest niezwykle przewrotna. Gdy tylko zakupiłem ten pojazd i zacząłem go mozolnie grindować, w szybkim tempie zaczęła rosnąć moja frustracja – miałem nawet długą przerwę a na samą myśl o graniu tym czymś -  jak onegdaj myślałem - przyprawiała mnie o szybki wzrost ciśnienia. Nie da się ukryć, że ilość doświadczenia potrzebnego do wybadania topowego działa także nie zachęcała to wyprowadzenia go na pole walki, ale – mając w głowie cel jakim był upragniony wtedy RHM sprawiła, że postanowiłem jednak się przemęczyć. Po wybadaniu potężnego działa było nico lepiej, ale nadal nawet przez myśl mi nie przeszło, aby natychmiast po zakupie następcy zostawić go w garażu. Do czasu. Ku mojemu bezgranicznemu zdziwieniu, coś „zaskoczyło” – wnerwiający dotąd każdego dnia oporny kloc, nagle w moich rękach stał się maszyną godną wielkiego szacunku – po prostu chyba zacząłem wykorzystywać jego wspaniałe zalety, nie skupiając się tak na jego sporych wadach, co zdecydowanie przeszkadzało mi w opanowaniu tego wehikułu do tej właśnie chwili. Potężna alfa i wspaniała depresja działa daje się mocno we znaki przeciwnikowi – bywały bitwy, że samym Emilem potrafiłem  zatrzymać flankę, skutecznie zatrzymując i boleśnie kąsając wrogie czołgi. To właśnie na „trudnym Emilu” miałem niezwykłe trafienia, których próżno szukać na filmikach a odznaka biegłości wpadła sama z siebie – nawet o tym nie myślałem, po prostu cieszyłem się grą. Kiedy przyszedł ten moment na który czekałem, a więc zakup RHM-a, doszło do sytuacji, której się nie spodziewałem – następca St.Emila okazał się być największym niewypałem z jakim miałem do czynienia w tej grze – po prostu bez mrugnięcia okiem sprzedałem go i postanowiłem pozostać wierny swojemu nieoczekiwanemu towarzyszowi pola bitwy, który tak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Teraz, ruszając do bitwy, z dumą ryję spuszczoną jakby ze smutkiem lufą po glebie, by w nagłym zaskakującym uniesieniu mojej trąby, wypalić gonga wrogiemu pojazdowi, który marzył o tym, by natłuc słabszemu jak ostatni niehonorowy kapeć. 


Edited by lobo1111, 09 December 2018 - 12:39 PM.


Pietro3157 #582 Posted 31 December 2018 - 01:47 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 25357 battles
  • 779
  • [BSKID] BSKID
  • Member since:
    02-21-2012

Choć co prawda już nie gram w Wota, by coś expić, to postanowiłem sobie jeszcze uzbierać expa i zbadać RHM-a. Akurat tak się składa, że przed nim znajduje się ten oto jegomość - Emilek.
Doznania z gry tym pojazdem są tak piorunujące, że zabrakłoby mi wulgaryzmów, żeby je opisać. Miałem okazję pogrywać sporą ilością dziwnych pojazdów, ale Emil to jakieś nieporozumienie.
W sumie to nawet nie wiem, jak mam dobić do następcy a przy okazji nie wyrzucić monitora za okno. Może nawet szkoda tracić czasu na ten syf mając tyle fun tanków w garażu.

No ale przejdźmy do zalet i wad.
+ Świetne opuszczanie działa w dół, pozwala na niestandardowe zagrywki (o ile tylko wylosuję dobrą ku temu mapę, bo z tym jest bardzo różnie)

+ Bardzo duży alfa damage jak na 7 tier (topowe działo)

+ Przyzwoita penetracja (top działo)

 

I na tym koniec. Niestety ilość słabych stron Emila nadaje się na spory esej...

- Duże gabaryty odbijające się na współczynniku kamuflażu

- Działo długo skupia i notorycznie wali kalafiory. Celność "w statystykach" nijak ma się do rzeczywistości (a mam załogę 100%)
- Za małe kąty obrotu działa na boki

- Brak amunicji premium (a przydałaby się na japońskie mastodonty, zważywszy na przeciętną celność działa)

- Mamy tylko 15 pocisków (wystrzelać się z nich nietrudno, jeśli RNG posyła nasze pestki na Księżyc zamiast na wroga)

- Brak pancerza

- Brak mobilości. To jest kuriozum, żeby papierowy czołg zbierający straszny łomot od trollgunów i artylerii był takim mułem. Efekt jest potem taki, że albo nie nadążamy za natarciem, albo na starcie bitwy inne TD-ki z drużyny zajmą wszystkie dobre miejscówki, albo nie zdążymy się wycofać i zmieniać swego miejsca pobytu, jak sytuacja na polu walki się pogorszy.
(Tak, wiem, że RHM też nie jest szybki, ale ma o wiele lepsze działo i jest mniejszy i niższy od Emila. Do tego ma obrotową wieżę, więc nie traci camo, żeby się obracać.)  

- Długie i tragiczne grindowanie pojazdu do topowej konfiguracji (aż 58k expa na nowe działo, przy czym stokową armatę pozostawię bez komentarza...)

No cóż. Niszczyciel, który z założenia ma grać w drugiej linii, posiadający naprawdę bardzo przeciętne uzbrojenie, jeżdżący wolniej od wielu ciężkich czołgów i do tego przebijany przez wszystko...
To mówi samo za siebie. Owszem, możemy chować się za pagórkami i atakować z zaskoczenia, ale raz, że niewiele map daje taką możliwość, po drugie musisz być za jakimś krzakiem, bo bardzo szybko dostaniesz spota, to jeszcze będziesz intensywnie dopieszczany przez satelity. Chociaż tyle, że obrażenia na strzał są spore, bo gdyby nie ten fakt, to już naprawdę ręce by opadły...
Grywalność 2 na 10. Pół biedy, jak masz konto premium i jest jakiś event na gwiazdki x5, to męczarnia skończy się szybciej.
Ktoś napiszę "Ale w top 3 ten czołg zrobi rzeź" - no nawet sobie radzi. Tylko że w ponad połowie przypadków gram z dziewiątkami. Do tego ogromny wpływ ma mapa, na jaką trafimy... 

  
 



HussarKaz #583 Posted 01 January 2019 - 03:24 PM

    Sergeant

  • Player
  • 7972 battles
  • 264
  • Member since:
    02-21-2016

Dość dziwnie się nim gra. Na stockowym dziale mordęga, na topowym robi się nawet przyjemny ale ze względu na czas skupiania i kalafiory czasem ciężko wsadzić nawet te 3 strzały.

 

Kolega powyżej zapomniał o zasięgu widzenia. Dziś zrobiłem najdziwniejszą Mkę w życiu - 850 dmg, 2 kille, 3800 asysty xD



PrzytrzymanyDydek #584 Posted 13 April 2019 - 11:17 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 21154 battles
  • 953
  • Member since:
    11-04-2013

Jako że badanie nowych czołgów kompletnie mnie już nie interesuje, no chyba że dadzą coś herbacianego, to odkurzam stare pojazdy, które kiedyś kaleczyłem okrutnie i teraz padło na to padło.

 

Wpadła eMka na chyba szczęśliwej mapie, bo na Lodowcu udało się niedawno zdobyć Asa na tym przeklętym Charioteerze, ale mniejsza o dygresje z czterech liter :P:

 

Spoiler

 

Bitwa nudna, że oglądanie schnącej farby byłoby ciekawsze więc nie daję powtórki. Jedyna ciekawa sytuacja to było pudło z przyłożenia we wrogie Emila, co pokazuje jak beznadziejny jest ten pojazd. Albo może była to wina auto celowania, co pokazuje jak durna jest ta gra - żabojadzkie kołowce trafiają raz po raz pędząc parędziesiąt na godzinę, ten żółw nie trafia tocząc się 10 km/h :B

 

Kolega @Pietro idealnie podsumował tego TD więc nie będę się powtarzał. Jak dla mnie kupa złomu, łamane przez szrot gargantuicznych rozmiarów, nie mający większego wpływu na bitwę. Tzn. jak przeciwnicy ładnie się ustawią i poczekają to można ugrać fajny wynik, jak nie to mamy orkę po ugorze i wogle męczarnie nieludzkie. Niecelność tego działa przechodzi ludzkie pojęcie. Ja rozumiem, że 490 uszkodzeń na VII to sporo, no ale bez kitu - trolle na Shermanach są celniejsze. Jak to coś ma decydować o wygranych jak 4 razy z rzędu trafiam gąsienice z odległości 100 metrów? Emil to coś jak Charioteer tylko w slow motion  :trollface: Nie polecam.

 

Czołgu nie polecam, ale gram dalej - taki masochizm :trollface:

 

Ten Lodowiec jednak przynosi farta. Już kolejna emka na nim, w sumie druga dziś:

 

Spoiler

 

Tamte był nudne że hoho, dlatego daję link do innej na Lodowcu, bo na końcu jest ciekawa akcja z SU-152 :P W sumie gdybym nie strzelał jak oferma, to może i byłby lepszy wynik :hiding:

 

http://wotreplays.eu/site/4849822#glacier-przytrzymanydydek-sturer_emil

 

No i ch... no i cześć. Jedna dobra bitwa na 50? Szkoda nerwów na tę kupę gówna. Nie ma co osłabiać drużynę pojazdem, którym nie my gramy, tylko który gra nami. Jak poprawią temu prędkość to może kiedyś odkupię, ale pewnie nie, bo zalet nie ma żadnych. Amen.


Edited by PrzytrzymanyDydek, 14 April 2019 - 11:16 PM.


xRadslav #585 Posted 16 April 2019 - 05:34 PM

    Corporal

  • Player
  • 8333 battles
  • 175
  • Member since:
    04-01-2014
Ten czołg to taka stacjonarny punkt obrony bazy. W większości przypadków nie będziemy się za bardzo stamtąd ruszać, bo mobilność nie pozwala. Na szczęście z tej roli wywiązuje się nieźle przez dobry zasięg widzenia, depresję działa i działo, które jest genialne. Oczywiście o ile RNG dopisze, bo zdarzały się bitwy gdzie nie dopisywało i było zgrzytanie zębów. Świetna penetracja na podstawowym pocisku (golda nie ma), ogromne uszkodzenia, szybkie skupianie i przyzwoity reload czynią z niego groźnego przeciwnika. Z drugiej strony mamy totalny brak mobilności (zdarzały się bitwy gdzie nie zdążyłem dojechać na jakąś miejscówkę), 15 pocisków, słabe camo i bardzo małe widełki manipulowania działem w poziomie utrudniają skuteczną rozgrywkę. Top działo odkryte za free expa, także nie wiem jak bardzo jest męczący przez te parędziesiąt tysięcy expa. Przez 38 bitew robiłem nim średnio 1,5k dmg, wbiłem pierwszą markę, ale mki się nie udało (najwięcej 3,2k dmg). Jeśli lubicie stać na bazie to będzie spoko, jak nie to ciężko, ale następca chyba wynagradza cierpienia (top działko na start, wieża i świetne camo).

Raiton7 #586 Posted 12 May 2019 - 08:01 PM

    Private

  • Player
  • 22606 battles
  • 10
  • Member since:
    12-02-2013
To jest szajs, ciężko mi sobie przypomnieć bardziej bezużyteczny czołg od tego czegoś, nawet T95 przed buffem prędkości miał więcej zastosowań bo oprócz działa miał jeszcze niezły pancerz, a to coś? Ani pancerza, ani prędkości maksymalnej, ani mobilności, właściwie poza działem, a raczej jego dmg i penetracją nie ma NIC! Działo dosyć niecelne, długo skupia, wychył to tylko w dół duży, bo do góry to mu często brakuje, a na boki tak mało, że cały czas trzeba obracać kadłubem, co tylko pogarsza długi czas celowania. Więc poza połową dobrego działa nie ma absolutnie żadnych zalet! Może gdyby vmax nie był tak po chamsku ograniczony do marnych 20 parę, to przynajmniej dałoby się dojechać do bitwy, zanim ucieknie. V tier jeździł po 50 i było fajnie, Nashorn już po 35-40 i też dawał radę. A ten złom? Wlecze się, tak jakby miał co wozić ze sobą. Także zwiększony limit prędkości do np. 35km/h sporo by mu pomógł. Bo tak to męczarnia do Rhm'a. Ktoś nieodporny na stres może lepiej niech nie ryzykuje tej mordęgi.

Kenzo_ER #587 Posted 12 July 2019 - 03:37 PM

    Corporal

  • Player
  • 32558 battles
  • 104
  • Member since:
    11-14-2014
Gram nim jedną bitwę dziennie i chyba przejdę tę padakę za wolny exp. Niczym gorszym nie grałem.




1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users