Jump to content


Jak i z czego uczyć się grać - Zbiór poradników

poradnik mechanika wn7 wn8 jak podnieść staty statystyki

  • Please log in to reply
215 replies to this topic

HoHoLK44 #1 Posted 10 January 2014 - 10:28 AM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

*
POPULAR

Wstęp

 

Mój pojedynczy post rozrósł się już do całego poradnika wiec czas to troszkę uporządkować.

Nie będę usuwał starszych treści, niech zostaną tak jak je wtedy napisałem.

 

Poradnik powstał z myślą o graczach nowych, bądź starszych ale nie radzących sobie zbyt dobrze w grze i zawiera wszystkie treści, z których sam uczyłem się grać (Pigułka wiedzy), oraz z moich autorskich porad (Dodatek 3).

 

Autorskie porady nie powielają wiedzy z innych poradników, są ich uzupełnieniem. Wypełniają lukę.

Umieściłem w tym poradniku wszystko to co uznałem za niezbędne by początkujący/słaby gracz mógł osiągać wyniki co najmniej dobre.

Mam nadzieję że jak najwięcej graczy dzięki poradnikowi poprawi swoją grę i będzie czerpało jeszcze więcej radości z pikselowych czołgów.

 

Powstał również projekt szkoleniowy quo vadis, w którym znajdziecie autorskie filmy szkoleniowe, które powstały podczas rozwoju nowego konta. (Szczegóły poniżej).

 

Aktualny spis treści poniżej:

 

Pigułka wiedzy

Dodatek 1 - Jak grać artą

Dodatek 2 - Jak grać scoutem

Dodatek 3 - Dla zupełnie początkujących

1. Planowanie rozwoju
2. Ekonomia w WoT a przygotowanie czołgu do gry.
3. Oni do mnie strzelają a ja ich nie widzę.
4. Co po 4 poziomie czyli przykład zaawansowanego planowania grindu.
5. Granie przeciwko tierom +2 czyli definicja dobrego gracza.
6. Minimapa czyli zabawa w wróżkę
7. Moja droga po fiolet czyli jak dojrzewa cytryna.
8. Wskaźniki efektywności - słów kilka.

9. Dlaczego nie warto pędzić po X tier?

10. TILT.

11. Jak grać Panie Premierze, jak grać ? - Przewodnik po mapach.

12. Rozwijanie konta od zera - Poradnik

 

Quo vadis - Projekt szkoleniowy:

 

http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/topic/445502-quo-vadis-project-mikroblog-filmy-szkoleniowe/

 

 
Klan szkoleniowy
 
Kolejnym sposobem na nauczenie się grać jest wstąpienie do klanu szkoleniowego, który prowadzę.
 
 
Osoby zainteresowane odsyłam do wątku rekrutacyjnego:
 
Po 2 latach od założenia i wyszkoleniu przeszło 200 graczy zamknąłem projekt BEPRO.
 

Pigułka wiedzy

 

Zebrałem w jedną całość to co pisałem po różnych wątkach na forum.

Mam nadzieję że pomoże to adeptom WoT w poprawianiu swoich wyników.

 

Swoje wyniki najłatwiej śledzić poprzez wskaźniki efektywności takie jak WN7 czy WN8 np. na tej stronie: 

 

http://blog.wot-ts.pl/karta-gracza/

 

Lub bitwa po bitwie na tej stronie:

 

http://www.vbaddict.net/wot.php

 

Do wskaźników efektywności gracza liczą się dmg, fragi, spot, def i winratio. Mniej więcej w tej kolejności.

Żeby wskaźniki rosły trzeba nauczyć się grać.

 

Przez nauczyć się grać rozumiem:

 

1. Nauczyć się mechaniki gry (mechanika kamuflażu, spotowania, penetracji) dzięki temu będziesz rozumiał co się dzieje w grze.

 

Źródła do nauki:

 

Najlepszy poradnik o mechanice gry by Loofah:

http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/topic/335262-najwiekszy-poradnik-o-mechanice-juz-dostepny-ciekawostki-fakty-sekrety/#topmost

 

Kompendium wiedzy o WoT w języku angielskim:

http://wiki.wargaming.net/en/Battle_Mechanics

 

Poradniki dla początkujących by Hallack:
http://www.youtube.com/playlist?list=PLVxyWm6_tP6bB6DUYAXGYnLfhtL5mJTSz
 

Filmy instruktażowe WG (bardzo obrazowo wytłumaczona mechanika gry):

 

 

 

*W filmiku o kamuflażu jest jedna stara informacji, od patch 8.6 przewrócone drzewa również dają kamuflaż.

 

2. Poznać mapy/miejscówki i taktyki

 

Pozwoli to skutecznie się ustawiać na mapie zwiększając twoją zdolność do zrobienia dobrego wyniku i wpłynięcia na wynik potyczki.

 

Źródła do nauki:

 

Jak grać Panie Premierze, jak grać ? - Przewodnik po mapach.

 

Oglądanie streamów jak grają lepsi od ciebie :

 

http://www.twitch.tv/aces_tv    - Całodobowy Rosyjski kanał

http://www.twitch.tv/zerontv     - Anglojezyczny kanał, Zeron gra przede wszystkim na czołgach średnich

http://www.twitch.tv/fochyou    - Anglojęzyczny kanał, gość gra różnymi liniami.

http://www.twitch.tv/angel_killer_  - Rosyjski kanał zawodowego gracza WoT

http://www.twitch.tv/d4majesty   - Anglojęzyczny kanał, gość gra różbymi liniami.

http://www.twitch.tv/p0wersl1de  - Kolejny rosyjski zawodowy gracz.

http://www.twitch.tv/jacqueline_wot  - A tu dla rozluźnienia seksowna dziewczyna bardzo dobrze ogarniająca WoT

http://www.twitch.tv/orzanel  - Anglojęzyczny kanał Rumuńskiego gracza z S3AL (bardzo fajnie gra, dynamicznie i agresywnie).

 

 

i inne na twitchu np quickbaby.

 

To duża zaleta że widzimy nie tylko epickie bitwy ale i bitwy średnie lub nawet słabe, ale rozgrywane przez graczy z fioletowymi statami.

Można podglądnąć jak grać, jak się ustawić, poznać nowe spoty na mapach itd.

 

UWAGA: Niedoświadczeni gracze często mylą co jest amunicją premium a co nie. Na niższych tierach APCR to amunicja premium, jednak na top tierach większość medów ma amunicję APCR jako standardową a premium jest HEAT. Więc jak oglądacie na twitchu koksów grających na medach to wiedzcie że strzelają z normalnej amunicji nie goldowej.

 

3. Poznać możliwości czołgów, którymi przyjdzie ci grać.

 

Znając słabe i mocne strony czołgów będzie ci łatwiej niszczyć innych a jednocześnie samemu przeżyć dłużej.

 

Źródła do nauki:

 

Proponuję w tym celu skorzystać ze strony tanks.gg gdzie możemy oglądać pancerze czołgów np. tak:

http://tanks.gg/wot/tank/is-3#tab:model

 

http://wotguru.com/american-weak-spot-guides/
http://www.youtube.com/playlist?list=PLnDwYB0FatiekUpmr_b2Jx3fOFybfZkaD
http://www.youtube.com/playlist?list=PLVxyWm6_tP6YNqTVhxFifV8Gu94VgLVax

 

Dodatek 1 - Jak grać artą

 

Strzelanie na daleki dystans:
http://www.youtube.com/watch?v=TuaPQiidS4I&feature=player_embedded

 

Strzelanie na średni dystans:
http://www.youtube.com/watch?v=efdcuHj2j_k&feature=player_embedded

 

Strzelanie na krótki dystans:
http://www.youtube.com/watch?v=eUlKfXokWFg&feature=player_embedded

 

Strzelanie do celów za zasłoną:
http://www.youtube.com/watch?v=Q5oerD6PWhA&feature=player_embedded

 

Strzelanie do ruchomych celów:
http://www.youtube.com/watch?v=pUgxVtxqVR4&feature=player_embedded

 

Dodatek 2 - Jak grać scoutem

 

https://www.youtube.com/channel/UClN24xv3JwgBaKsYWB_I5Kg

 

lub w mojej serii "Być jak Tazilon - Poradnik Scouta":

https://www.youtube.com/playlist?list=PLp1khVCxBd6oO96M3ofL7qkv6tYHG51dy


Edited by HoHoLK44, 20 November 2017 - 10:25 AM.


HoHoLK44 #2 Posted 14 March 2014 - 03:12 PM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

*
POPULAR

Dodatek 3 - Dla zupełnie początkujących

 

Garść porad dla zupełnie początkujący, którzy jeszcze czują się w WoT nieco zagubieni.

 

Na początku nie będziecie wiedzieć czym chcecie grać, bo wszystko będzie dla was nowe, to normalne.

Będziecie próbować sił w każdym z drzewek, często bez ładu i składu.

Ciągle będzie wam brakowało kredytów, nic nie będziecie mogli trafić, a niszczyć was będą niewidzialne czołgi.

 

To również normalne.

 

Jednak nie o mechanice gry chcę tu teraz pisać a o paru ważnych sprawach:

 

1. Planowanie rozwoju

 

Im wcześniej zdacie sobie sprawę z tego, w którym kierunku rozwijać swój garaż tym lepiej.

Dobrze jest wcześniej poczytać o czołgach na forum: http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/forum/840-czolgi/

 

Przydatna w planowaniu jest również strona zawierająca wszystkie drzewka rozwoju: 

http://www.wotdb.info/?pl#country=ussr

 

Dzięki niej dowiecie się jakie moduły są współużytkowane przez różne czołgi, którymi nitkami jest przejść optymalnie, ile wolnego doświadczenia sobie zostawić i na co itd.

No ale kto by tam studiował skoro gra stygnie ?

 

Dam wam zatem drogę na skróty, która pozwoli wam poznać podstawowe archetypy czołgów w grze i przygotować się do gry na wyższych poziomach.

Tiery I-III przelecą wam błyskawicznie, bo bardzo mało doświadczenia jest potrzebne do przejścia pomiędzy nimi.

Skupmy się na tierach czwartych, na których już trzeba rozegrać te kilkadziesiąt bitew by wyelitować (wymaksować) czołg i odkryć następcę.

Na tych tierach jest kilka bardzo dobrych czołgów niemal w każdej z nacji, ja wybrałem dla was 5 czołgów z 4 nacji.

 

Brytyjczycy:

 

 

Vickers Medium Mk I ->  Vickers Medium Mk II -> Vickers Medium Mk III -> Matilda

 

Matylda jest czołgiem średnim tylko z nazwy, natomiast posiada wszystkie główne cechy brytyjskiego czołgu ciężkiego.

Jest wolna, ma świetny pancerz i świetne działko z dobrą penetracją lecz zadające niewiele obrażeń. 

 

Jest to dokładnie przedsmak tego co czeka was w linii brytyjskich czołgów ciężkich. 

Jeżeli będzie wam się na niej dobrze grało to cała linia was nie zawiedzie.

 

Dodatkowo styl gry Matyldą jest podobny do stylu gry KV-1 (sowiecki czołg ciężki 5 poziomu).

 

Warto ją sobie zrobić bo na swoim poziomie będąc w dobrych rękach jest bardzo twardym czołgiem.

W zasadzie tylko niszczyciele czołgów mogą ją uszkodzić.

Jednocześnie jej działo QF 2-pdr Mk. X-B dziurawi wszystko co spotka.

 

Rosjanie:

 

Ta nacja ma masę świetnych maszyn, wybrałem dla Was dwie z nich.

 

 

MS1 -> AT1 -> Su76 -> Su85B

 

To linia radzieckich niszczycieli czołgów, świetna linia, perspektywiczna, zawiera naprawdę udane konstrukcje na wyższych tierach, dlatego warto ją mieć.

Natomiast Su85B to rewelacyjny niszczyciel poziomu 4.

Ma papier zamiast pancerza, słaby wychył działa, za to kosmiczny kamuflaż i niesamowite działo. Jest to zajawka tego co was czeka w tej linii i jednocześnie jest to esencja grania bezwieżowym niszczycielem czołgów.

 

 

MS1 -> T-26 -> T-46 -> T-28

 

Ta linia prowadzi do bardzo dobrych czołgów ciężkich, ale jak się gra ciężkimi czołgami przedsmak mieliście na Matyldzie.

Wybrałem T-28 nie tylko dlatego że prowadzi do tak udanych konstrukcji jak KV1, KV1S czy IS3 ale dlatego że T-28 to kwintesencja czołgu średniego na 4 tierze.

 

Ma słaby pancerz ale za to świetną mobilność i świetne, szybkostrzelne, celne działo 57mm ZiS-4 . 

Co prawda T-28 wygląda nieco pokracznie ale jest to bardzo zacny czołg i rasowy czołg średni.

 

Amerykanie:

 

Ta nacja podobnie jak sowieci ma dużo świetnych drzewek, ja jednak wybrałem dla was jedno z nich, prowadzące do kapitalnych niszczycieli czołgów z obrotową wieżą.

 

 

T1 -> T18 -> T82 -> M8A1

 

Ten czołg to doskonały przykład tego co nas czeka w tej linii. 

 

Niesłychanie szybka maszyna, z dobrym kamuflażem i ciekawym działkiem 57 mm Gun M1.

Jednocześnie bez pancerza i z anemicznie obracającą się wieżą.

Prowadzi do świetnych mobilnych maszyn jak T49, Hellcat, by na wyższych tierach przeistoczyć się w wolne mocarne pojazdy.

Jeżeli dogadasz się z M8A1 to na tierze V i VI w tej lini będziesz czuł sie jak w domu.

 

Niemcy:

 

Ja wiem że Niemcy to Tygrysy i Pantery, ale ja chcę wam zaprezentować zupełnie inną gałąź, która dopełni waszej wiedzy o pojazdach w WoT.

 

 

Leichttraktor -> GPZ MK IV -> Wespe -> Pz.Sfl. IVb

 

To chyba najprzyjemniejsza artyleria czwartego poziomu. Ma zasięg na niemal całą mapę, obrotową wieżę, szybko celuje i przeładowuje. 

Pojazd ten da wam sporo radości i pomoże zrozumieć gdzie arta może trafić a gdzie nie, co jest kluczowe podczas gry czołgami ciężkimi.

 

 

 

 

 

Po wygrindowaniu tych 5 pojazdów (co zajmie wam może tydzień), będziecie mieć pojęcie jakim typem pojazdu chcecie grać w przyszłości a jednocześnie macie już w garażu bardzo fajne czołgi 4 poziomu przynoszące całkiem przyjemny dochód z gry.

 

Oczywiście nie są to jedynie słuszne pojazdy, zawsze warto eksperymentować, jednak w mojej opinii najlepiej oddają ducha wozów z wyższych poziomów. 

 

Jeżeli spodoba wam się gra ciężkimi czołgami, polecam rozwijanie lini KV1 -> IS7 oraz T1HT -> T110E5

Jeżeli spodobają wam się średnie czołgi polecam linię T-34 -> T62A oraz M4 Sherman -> Patton

Jeżeli niszczyciele czołgów to albo kontynuujcie rozpoczęte linie amerykańskie i sowieckie albo rozpocznijcie jedną z dwóch linii niemieckich.

 

2. Ekonomia w WoT a przygotowanie czołgu do gry.

 

Jeżeli chcecie myśleć o osiąganiu przyzwoitych wyników w grze musicie odpowiednio przygotować swoje czołgi.

Większość świeżych graczy boryka się z brakiem kredytów, w związku z czym ich czołgi nie osiągają swoich maksymalnych możliwości.

 

Oczywiście jedynym rozsądnym sposobem jest rozgrywanie kolejnych bitew i ciułanie kredytów.

Żeby robić to efektywnie musicie wiedzieć za co dostaje się kredyty a odpowiedź jest prosta za zadawanie obrażeń. Nie za fragi. Za obrażenia.

Im więcej zadasz obrażeń tym więcej zarobisz.

 

Proste ? Proste !

 

Większość graczy farmi kredyty grając czołgami 5 poziomu, wy możecie spokojnie robić to na 4 poziomie.

Dlaczego ? Ano dlatego że 4 poziom to minimalny poziom, od którego liczą się misje.

A misji jest sporo, są miesięczne, tygodniowe, weekendowe a od patcha 9.5 także indywidualne

Czyli nie dość że będziecie sobie farmić kredyty to jeszcze będziecie wykonywać misje, które dostarczą wam jeszcze więcej kredytów.

 

Drugi powód jest taki że na 4 poziomie warto zostać dłużej by wyszkolić załogę.

 

Większość graczy rozpoczynając grę na 4 poziomie kupuje załogę za darmo, wyszkoloną na 50% lub wyszkoloną za kredyty na 75%, i taką załogą rozgrywa swoje bitwy aż nie odkryje kolejnego czołgu 5 poziomu.

Ponieważ dzieje się to dość szybko bo w kilkadziesiąt bitew, ich załogi nie zdążą się dobrze wyszkolić więc ich przeniesienie na kolejny czołg jest nieopłacalne, co powoduje że na 5 poziomie znowu grają załogami na 75%.

 

Spoiler

 

TO BŁĄD.

 

Radzę wam zostać na 4 poziomie tak długo aż nie wyszkolicie swojej załogi do poziomu jednej pełnej umiejętności.

 

Po pierwsze grając na 4 poziomie załogą wyszkoloną na 100% będziecie bardziej efektywni niż inni gracze z załogami 75% lub gorszymi (będziecie szybciej mierzyć, szybciej przeładowywać, celniej strzelać itd).

 

Po drugie na 5 poziomie będziecie musieli spędzić dużo więcej czasu by wyelitować czołg i odkryć nastepców. 

Dopóki tego nie zrobicie nie będziecie mogli użyć "Przyspieszonego szkolenia załogi", czyli bonusu x2 do szkolenia załogi.

Oznacza to że będziecie musieli grać na 5 poziomie słabo wyszkolonymi załogami co przełoży się na kiepskie wyniki i zarobki.

 

Wyszkolenie załogi na 4 poziomie da wam później świetny start w grze na 5 poziomie.

 

Prosty przykład. Założyłem sobie że nie będę grał niszczycielem czołgów na 5 poziomie dopóki nie zrobię na załodze kamuflażu i żarówki.

Ponieważ na 4  poziomie gra się dość łatwo, gdyż większość graczy traktuje ten poziom po macoszemu, moje SU-85B z załogą na 100% siało tam postrach, a przeciwnicy z kiepskimi załogami nie byli w stanie nawiązać walki. Po przełożeniu tak wyszkolonej załogi do SU-85 na 5 poziomie od razu mogłem osiągać dobre wyniki, a ponieważ odkrycie następcy trwało bardzo krótko to na następcy moja załoga również rządziła.

 

Zresztą zobaczcie sami:

Spoiler

 

Szkolenie załogi na 4 tierze tak bardzo mi się spodobało, że drugą załogę, dla drugiej linii sowieckich niszczycieli, również szkoliłem na SU-85B.

 

Podobnie ma się sprawa z T-28 i T-34 na których szkoliłem drugą załogę do rosyjskich medów X tieru.

 

Spoiler

 

UWAGA: Oczywiście nie każdy czołg 4 tieru nadaje się do takiej gry, niestety spotkacie też wyjątkowo słabe konstrukcje, które najlepiej przejść szybko i zapomnieć.

Takie czołgi to np. D.W.2; AMX40; VK2001D; M5Stuart. Słabo nadają się też do tego dedykowane scouty z racji gorszych losowań i olbrzymiego doświadczenia potrzebnego by prowadzić takie czołgi efektywnie.

 

Załoga to największy wasz skarb. To jedyna rzecz jakiej nie można kupić w grze, trzeba ją samemu żmudnie wyszkolić. Czołg z kiepską załogą to czołg nieprzygotowany do walki.

No dobrze zapytacie ale skąd mam wziąć 25 000 kredytów na przeszkolenie każdego z członków załogi na 75% na 4 tierze ?

Odpowiedź jest prosta. Musicie zarobić tą kasę grając na poziomie 1.

 

Rozpoczynając grę w WoT dostajecie za darmo czołg 1 poziomu z załogą na 100%.

Wystarczy wybrać na niej umiejętność kamuflaż, po kilku bitwach za zarobione kredyty kupić kamuflaż letni na czołg (na 1 poziomie wszystkie bitwy są na mapach letnich. Za kolejne zarobione kredyty kupić siatkę kamuflażową a następnie lornetkę (te akcesoria można zdejmować z czołgu i przenosić na inne).

Z tak przygotowanym czołgiem można stoczyć kolejne bitwy i zarobić kredyty na dalszy rozwój.

 

Najlepiej do gry na 1 poziomie nadają się amerykański T1 Cunningham, lub Leichttraktor.

Ja preferuje ten pierwszy bo przyda wam się kiedyś do gry w trybie 7 vs 7 lub do ESL.  (zmieniły się zasady gry i I tiery nie są już wykorzystywane)

 

No to fajnie, ale jakie dać umiejętności na załodze jak już osiągną 100% ?

 

Nie będę wam mieszał w głowach wymyślnymi zestawami.

Zróbcie najprostszy i moim zdaniem najlepszy dla początkującego gracza zestaw:

- Na czołgach ciężkich (tak, na Matyldzie też) dajcie na wszystkich załogantach umiejętność Naprawa.

- Na czołgach lekkich, średnich i niszczycielach czołgów dajcie na wszystkich załogantach umiejętność Kamuflaż.

- Na artylerii dajcie na wszystkich załogantach umiejętność Braterstwo Broni.

 

Zanim zrobicie 100% pierwszej umiejętności doczytacie sobie w innych poradnikach jak rozwijać dalej załogę.

 

UWAGA: Gdy wyelitujecie swój czołg (odkryjecie wszystko na nim plus następcę) pojawi się możliwość przyśpieszenie szkolenia załogi. Nie zapomnijcie go sobie włączyć.

 

Włączenie tej opcji powoduje że najsłabszy z członków załogi dostaje exp x2. (Przykładowo: Wygraliście bitwę i dostaliście 1000 xp. Każdy z członków dostanie po 1000 xp a najsłabszy 2000 xp).

 

Ok, załoga jest najważniejsza, ale co dalej ?

 

 

 

Pamiętajcie o materiałach eksploatacyjnych., takich jak małe zestawy naprawcze, małe apteczki i ręczne gaśnice.

Wielu początkujących graczy z źle rozumianej oszczędności nie korzysta z nich wcale.

 

TO BŁĄD.

 

3000 kredytów to niewielka cena za możliwość uczestniczenia w bitwie dłużej.

Bez gaśnicy każdy zbłąkany pocisk, który was podpali odeśle was do garażu.

Bez zestawu naprawczego zgubiona gąsienica będzie powodem szybkiego zgonu.

Bez apteczki nic nie traficie mając rannego celowniczego ani daleko nie zajedziecie z rannym kierowcą.

 

Zapamiętajcie jedno, czołg z 100% życia i z 1% życia dalej strzela i niszczy tak samo.

 

Im dłużej jesteście w bitwie tym więcej możecie jeszcze zrobić i zarobić.

Dlatego zakładajcie na swoje czołgi materiały eksploatacyjne. Warto się w nie zaopatrzyć na zapas w czasie promocji jeżeli macie odłożone jakieś kredyty.

 

 

 

 

Ogarnęliśmy więc i załogę i materiały eksploatacyjne. Co jeszcze możemy zrobić by przygotować nasz czołg do gry ?

 

Oczywiście powinniśmy kupić i zamontować akcesoria, które podniosą możliwości bojowe naszego czołgu.

Dwa z nich już mamy, to lornetka i siatka kamuflażowa.

Można je za darmo przenosić pomiędzy czołgami.

 

Niestety większość z pozostałych dostępnych w grze można zdemontować jedynie za złoto.

Uważam że warto sobie właśnie na taką okazję zostawić złoto z kodów promocyjnych, gazet , konkursów itp.

O tym jakie akcesoria montować na jakie typy czołgów nie ma sensu pisać bo to dość indywidualna sprawa. W odpowiednich wątkach na temat czołgów można poczytać dyskusje z jakimi zestawami ludzie grają.

Pamiętajcie że 10% szybsze przeładowanie lub 10% szybsze skupianie celownika to często kwestia „życia lub śmierci” na polu boju.

 

Koniecznie wyposażajcie swoje czołgi w te udogodnienia.

 

 

Czwartym aspektem, często pomijanym przez początkujących graczy jest kamuflaż malowany na czołgu za srebro.

Malowanie zwiększa kamuflaż zależnie od typu czołgu:

- TD +4%

- LT/MT +3%

- HT/SPG +2%

 

Ponieważ HT i SPG mają z natury niski cammo factor malowanie ich nic wam nie da. Natomiast malowanie niszczycieli to obowiązek, podobnie jak czołgów lekkich i średnich.

Cammo factor niszczycieli 4 tieru przyjmuje wartości od 16 do 26% zależnie od modelu niszczyciela więc dodatkowe 4% za malowanie to wzrost o nawet 25%.

Średnie czołgi 4 tieru mają cammo factor od 7 do 16% natomiast lekkie od 16 do 18%.

 

Zresztą możecie sobie sprawdzić sami: http://www.wotinfo.net/en/camouflage?country=all&vehicletype=all&tier=all&showLines=30

 

Im macie większy kamuflaż tym trudniej was wykryć, więc tym więcej możecie zrobić dmg i fragów.

Więcej o kamuflażu znajdziecie w kolejnym punkcie.

 

 

 

Podsumowując: załoga + materiały eksploatacyjne + akcesoria + malowanie (LT/MT/TD) = czołg przygotowany do gry.

A gdy czołg przygotowany do gry to lepsze wyniki i więcej kredytów.

 

3. Oni do mnie strzelają a ja ich nie widzę.

 

Niemal od początku gry będziecie świadkami takiej sytuacji że wasz czołg znajdzie się pod ostrzałem podczas gdy wy nie będziecie mogli odpowiedzieć ogniem, gdyż nie będziecie widzieć celu.

 

Nie, to nie cheaty.

Tak działa kamuflaż.

 

O mechanice kamuflażu i spotowania poczytacie sobie w poradniku Loofaha (http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/topic/335262-najwiekszy-poradnik-o-mechanice-juz-dostepny-ciekawostki-fakty-sekrety/#topmost ;), wszystko tam ładnie wyjaśnił i polecam to przeczytać, natomiast ja wam przedstawię to w praktyce.

 

Pamiętacie jak w poprzednim punkcie pisałem żeby na T1 Cunningham wyszkolić załogę w kamuflażu, pomalować czołg i założyć siatkę kamuflażową ?

Radziłem wam to właśnie po to, żeby to wasz czołg był tym niewidzialnym.

Każdy czołg w grze ma swój unikalny parametr nazywany cammo factor.

Jest to parametr, który określa jak dobrze można ukryć wasz czołg.

Jak łatwo się domyślić najłatwiej jest ukrywać niszczyciele czołgów, potem czołgi lekkie a następnie średnie. Najtrudniej ukryć czołgi ciężkie i artylerie i często nie ma sensu w ogóle szkolić załogi w kamuflażu na te typy czołgów.

 

Jeżeli nie posiadacie załogi z umiejętnością kamuflaż to wasz czołg dostanie 50% kary do ukrywania się.

W uproszczeniu, załoga z 100% kamuflażu potrafi w 100% wykorzystać cammo factor czołgu.

Malowanie czołgu i siatka kamuflażowa dodatkowo jeszcze podniesie jego kamuflaż.

 

Proste.

 

Ale co wam to da ?

Spójrzcie na tą przydatną stronę: http://www.wotinfo.net/en/camo-calculator

 

Jeżeli wklepiemy tam naszego T1 z załoga wyszkoloną w cammo + malowanie + siatka i porównamy z T1, który tych dobrodziejstw nie posiada okaże się że:

- My zauważymy wrogiego T1 z 250 metrów a on nas dopiero z 197 metrów (gdy obaj stoimy).

- My zauważymy wrogiego T1 z 257 metrów gdy ten będzie jechał a on nas dopiero z 234m gdy my będziemy jechać.

 

W skrócie wykryjemy go wcześniej niż on nas.

 

Jeżeli jeszcze założymy na naszego T1 lornetkę, która o 25% zwiększa zasięg widzenia gdy stoimy, to okaże się że zauważymy stojącego T1 z 311m a jadącego z 321m.

 

Rewelka, prawda ?

 

Jeżeli schowamy nasz T1 w krzakach to będziemy jeszcze trudniejsi do wykrycia.

Niestety kiedy strzelamy łatwiej nas wykryć, również krzaki, w których się schowamy tracą na czas strzału swoje kamuflujące właściwości w promieniu 15m.

 

Jak sobie z tym radzić ?

 

Musicie nauczyć się prostej techniki.

Kiedy chcecie wykryć wroga, stoicie w krzakach tak by były półprzezroczyste. Kiedy chcecie strzelać do wykrytego wroga cofacie się tak aż krzaki staną się nieprzezroczyste i dopiero strzelacie. Krzaki robią się nieprzezroczyste po 15m czyli strzelając nie zmniejszacie kamuflażu jaki wam dają. Czołg po wykryciu jest widoczny przez 6-10 sekund po czym znika i należy go ponownie wykryć. Ten czas w zupełności wystarczy by wpakować w niego cały wasz magazynek pozostając niewidocznym.

 

Jeżeli was to zaciekawiło stanowczo musicie poczytać więcej o mechanice spotu i kamuflażu, dzięki czemu będziecie umieli wykorzystać ją na swoją korzyść i osiągać lepsze wyniki w grze.

 

Odsyłam więc do publikacji Loofach’a.

 

Czołgiem !

 

4. Co po 4 poziomie czyli przykład zaawansowanego planowania grindu.

 

Nagraliście się już 4 tierem ?

Zrobiliście sobie załogi ?

Wyrobiliście sobie zdanie czym chcecie grać w pierwszej kolejności ?

No to miodzio.

 

Czas zapalnować sobie grind.

 

Załóżmy że spodobała wam się gra czołgami średnimi (MT).

T-28 to był zacny pojazd, więc chcecie się sprawdzić na wyższych poziomach.

 

Jak się za to zabrać ?

 

Otwieramy stronę:  http://www.wotdb.info/?pl#country=ussr

I przyglądamy się drzewku.

 

Polecałem wam starą linie medów do T62A, wiec patrzymy jak się tam można dostać.

Z T-28 się nie da, bo prowadzi do linii ciężkich czołgów.

 

Więc mamy trzy drogi:

T-46 -> T-50 -> T-34

BT2 -> BT7 -> A20 -> T-34

T-60 -> T70 -> T-80 -> T-34

 

Najbardziej kusi pierwsza linia, bo w końcu T-46 mamy wybadany podczas grindu do T-28.

Niestety to kiepski wybór, bo ścieżka prowadzi przez T-50, który jest dedykowanym scoutem, a to znaczy że bardzo często będziecie losowani do bitew poziomów 7, 8 a nawet 9.

Widać to jak najedziecie kursorem myszki na rysunek czołgu w wierszu „Bitwy na poziomach: 5-9”:

 

* W patchu 9.4 zmieniono widełki losowań dla dedykowanych scoutów. Aktualnie scouty są losowane maksymalnie na tiery o 3 wyżej niż tier scouta czyli 4 tier zobaczy max 7 tier.

 

Granie zwiadowcą na tak wysokich poziomach wymaga bardzo dużej wiedzy i umiejętności.

Szkoda się frustrować. OLEWAMY

 

No to może druga linia ?

Niestety też nie bo A20 to też zwiadowca i losuje go do max 7 poziomu.

OLEWAMY

 

Sprawdzamy trzecią linię i jak widzimy wszystkie pojazdy są losowane standardowo.

No to wiemy już jak dojść do T-34.

 

Teraz podglądamy jakie T-34 ma moduły.

Otwieramy topowe moduły i czytamy na jakich czołgach są stosowane.

 

Spoiler

 

Jak widać topowa armata jest używana w T-28 więc gdy dojdziemy do T-34 będziemy ją mogli od razu kupić. (57mm Zis-4 to najlepszy wybór, na 76mm C54 nawet nie patrzcie)

 

Wieża we wszystkich czołgach jest unikalna dla danego pojazdu więc trzeba będzie ją zbadać (1735 xp)

Topowe radio wybadamy na T-80, więc znowu będziemy mogli go używać od razu na T-34.

Gąsienice są unikalne wiec trzeba je będzie zbadać (1940 xp)

No i został silnik.

 

Jak zaglądniemy do karty silnika to zobaczymy że ten sam silnik montuje się do SU-85, a koszt jego odkrycia to bagatela 5000 xp  czyli całkiem sporo.

Wynika z tego że jeżeli chcemy rozpocząć grę od razu wymaksowanych T-34 będziemy potrzebować 8765 xp. To dużo.

Skoro tylko 5% zdobytego w bitwach doświadczenia trafia do puli wolnego doświadczenia, które możemy zużyć na dowolnym czołgu, to te blisko 9000 xp uzbieramy po zdobyciu 180 000 xp na pozostałych naszych czołgach.

 

Trzeba coś wymyśleć.

 

A gdyby tak najpierw kupić SU-85, wybadać na nim silnik (silnik na niszczycielach nie jest kluczowym modułem w odróżnieniu od średnich czołgów, których przeżywalność zależy od mobilności) i dopiero wtedy zabrać się za T-34 ?

Potrzebowalibyśmy tylko 3675 xp wolnego doświadczenia a tyle to już mamy nazbierane lub dozbieramy grając na SU-85.

 

BINGO.

 

Tak zrobimy. No to popatrzmy zatem na SU-85.

Żadne działo na tym niszczycielu nie pochodzi z innych, trzeba je samemu wybadać.

Gąsienice jak zawsze też.

Radio mamy z poprzednika.

I silnik do zbadania.

 

No to przyglądnijmy się jeszcze bliżej naszemu SU-85.

W jakiej kolejności badać na nim moduły?

 

W pierwszej kolejności sprawdzamy ile nasz czołg udźwignie żelastwa.

Najeżdzamy kursorem na rysunek naszego TD’ka i w drugiej linijce mamy:

Masa/Limit obciążenia (t) 29,02/31,4

Znaczy że nasz czołg w wersji podstawowej waży 29,02 tony a jego podstawowe zawieszenie jest wstanie udźwignąć 31,4 tony. Czyli mamy zapasu 2,38 tony. Sporo.

 

No to patrzymy ile waży lepsze działo.

 

85mm D-5C waży 1500 kg minus waga podstawowego działa 1390kg, daje nam różnicę 110 kg.

No to luzik, możemy zamontować tą armatę na standardowe zawieszenie.

 

Dalej patrzymy na top działo 85mm. Waga 1850 kg co daje 460 kg różnicy.

Czyli topowa armata też nam wejdzie na standardowe zawieszenie.

 

Topowe radio waży raptem 20kg więcej niż standardowe, więc luz.

Natomiast top silnik waży tyle samo co standardowy.

 

Wynika z tego że gąsienice są nam zbędne, wiec pójdą do zbadania na sam koniec.

 

A więc nasz plan grindu SU-85 wygląda tak:

Kupujemy czołg -> przeszkalamy na niego załogę z SU85B za kredyty -> zakładamy top radio -> grindujemy  pierwsze działo 85mm -> grindujemy top działo 85mm -> grindujemy silnik -> grindujemy gąsienice.

 

Z samego grindu  SU-85 wpadnie nam jakieś 1600 wolnego doświadczenia, będzie na T-34 jak znalazł.

 

Zapytacie po co tyle zachodu zamiast grać na podstawowym T-34 i nazbierać xp na silniki i resztę szmelcu ?

Pamiętacie co wam pisałem o przygotowywaniu czołgu do bitwy ?

Granie podstawowym czołgiem (stockiem) to często katorga, nie jeździ, nie skręca, nic nie przebija.

Pełna frustracja, kiepskie wyniki, mało kredytów.

 

Chcę wam tego oszczędzić.

Żeby mieć dobre wyniki trzeba o nie zadbać i nie jeździć stockowym czołgiem.

 

W naszym przykładzie odkrywanie silnika do średniego czołgu na niszczycielu ma sens.

Niszczyciel zajmuje pozycję, odpala kamuflaż i leje wroga aż wióry lecą. Nie musi kręcić bączków.

Dla niszczyciela priorytet to armata. Natomiast niemobilny czołg średni to martwy czołg średni.

 

Mam nadzieję że ten przykład zaawansowanego planowania grindu jest dla was zrozumiały i po tej krótkiej lekcji będziecie potrafili sami analizować i planować rozwój waszego garażu.

 

Czołgiem !

 

 

5. Granie przeciwko tierom +2 czyli definicja dobrego gracza.

 

Niemal każdy średnio zaawansowany gracz potrafi wyciągać dobre wyniki na swoim czołgu jeżeli zostanie wylosowany jako top tier.

Nic w tym dziwnego, dwa tiery różnicy to olbrzymia przewaga zarówno w pancerzu jak i penetracji i obrażeniach.

 

Paziowanie przeciwników w niższych tierach jest stosunkowo proste.

 

To co definiuje gracza jako dobrego, bardzo dobrego lub wręcz unikatowego to umiejętność osiągania dobrych wyników będąc na końcu łańcucha pokarmowego.

Tak na prawdę to dopiero w takich sytuacjach wychodzi prawdziwy skill.

Zapewne niejednokrotnie widywaliście na czacie w bitwie marudy złorzeczące na 'niedobry MM', który niesprawiedliwie wrzucił ich czołg 5 tieru na bitwę 7 tierów.

Pomijam fakt że to nic nadzwyczajnego i bitwy z tierem +2 są normalną rzeczą, warto się zastanowić jak grać w takiej sytuacji.

Opiszę to na przykładzie MT / HT bo taktyka gry niszczycielem i artylerią w większości przypadków niczym się nie różni w zależności od tieru bitwy.

Tak czy siak znajdujemy krzak i łoimy wroga korzystając z tego że jesteśmy dobrze zakamuflowani. Co najwyżej musimy się skupić na dokładniejszym mierzeniu w miękkie części wrogich czołgów.

 

Oczywiście każdy z nas przyswoił już podstawowe informacje o tym że zadaniem HT jest prowadzić natarcie, zaś MT zdobywać kluczowe pozycje do czasu przyjazdu sojuszniczych HT, bądź spotowanie wroga i wspieranie z flanki własnych czołgów ciężkich. To oczywiste. Ale tylko gdy gramy na swoim tierze.

Prowadzenie natarcia w KV1 przeciwko Tygrysowi to głupota. Podobnie jak zajmowanie kluczowej pozycji w T-34 przeciwko T-43. W obu tych przypadkach jesteśmy na 3 strzały i możemy kontemplować wygląd swojego garażu.

 

Nigdy tego nie robimy.

 

Gra przeciwko wyższym tierom wymaga skupienia, analizy wrogiego i własnego składu i grania bardziej pasywnie.

Pasywnie nie oznacza pilnowania własnej artylerii w A1. Pasywnie oznacza szukania okazji bez kreowania jej jak ma to miejsce gdy gramy na swoim tierze.

Po prostu korzystamy z sytuacji, którą wykreował sojusznik będący na topce.

 

W jaki sposób najlepiej to opisać by zadziałało na wyobraźnie ?

Niemal każda mapa ma przynajmniej 3 drogi natarcia. Każda z nich ma wypracowaną pewną taktykę, HT jadą na mordownie, medy na drugą flankę itd.

 

Kiedy gramy HT mamy trzy możliwości.

 

- razem z większymi kolegami jedziemy na mordownie gdzie będziemy się plątać pod gąsienicami licząc że uda nam się wcisnąć raz czy drugi jakąś kulkę. Ja staram się takich sytuacji unikać chyba że wiem że mój czołg jest wystarczająco silny by nawiązać walkę z przeciwnikiem wyższego tieru (czytaj ma obłędną armatę z dobrą penetracją i dużym dmg. np. KV1S, IS, IS-3) lub ma inne predyspozycje, które stawiają go w uprzywilejowanej pozycji na danej miejscówce (np. nieprzebijalna wieża T29, T32, T34).

 

- jedziemy wspierać medy, HT dwa tiery niższy na flance gdzie walczą czołgi średnie ma dużo większe pole do popisu. Z zasady jego pancerz jest wtedy wystarczający przeciwko medom wroga a i zadawany dmg, jest prównywalny. Niestety wszystko zależy od tego jaką mapę gramy i czy mobilność naszego klocka pozwoli doczłapać się na miejsce tak by zdążyć na bitwę.

 

- trzecia możliwość to granie na granicy spota. Czyli posuwamy się za natarciem w takiej odległości by cele nam się rysowały pozwalając na oddanie strzałów jednocześnie będąc na tyle daleko by zminimalizować szansę na wykrycie. To rozwiązanie sprawdza się w przypadku celnych dział z dobrą penetracją (Np. francuskie HT 6-7 tieru). W przeciwnym wypadku RNG zadba o to byśmy w nic nie trafili lub nie spenetrowali.

 

Najważniejsze to pamiętać o tym że mamy małą pulę wytrzymałości naszego pojazdu więc zbieranie piguł za darmo jest słabym pomysłem, podobnie jak pójście na wymianę. Nigdy tego nie robimy. Cierpliwie czekamy na swoją szansę. Widzimy że 3 wrogie czołgi wystrzeliły w naszego top tierowego sojusznika dopiero wyczołgujemy się zza niego i strzelamy w najłatwiejszy do spenetrowania cel po czym chowamy się by cierpliwie czekać na kolejną szansę oddania strzału.

 

Tu macie przykład takich bitew:

 

Świetnie.

 

To jak grać medem ?

 

Odpowiedź brzmi ostrożnie. Nigdzie nie pędzimy i nie wdajemy się w wymiany z medami przeciwnika.

Jeżeli przeciwnik ma czołgi lekkie w składzie to w pierwszym etapie bitwy skupmy się na przechwyceniu ich zanim narobią szkód na naszych tyłach.

Jeżeli nie ma lekkich w składzie to bierzemy na siebie role pasywnego scouta. Zajmujemy jakiś kamperski krzaczek i świecimy wrogie czołgi, nie strzelamy żeby nie zginąć. Na strzelanie przyjdzie czas.

 

Kiedy na polu bitwy się nieco przerzedzi jest to czas dla nas by trochę postrzelać. Bacznie obserwujemy minimapę i szukamy luk w obronie wroga. Jeżeli taką znajdziemy to jest szansa żeby wykończyć artylerię wroga. Nie zawsze da się to zrobić bo często przy arcie stoją wrogie TDki, dlatego warto sobie policzyć ile ich wróg ma i gdzie aktualnie się znajdują. Jeżeli któregoś nie możemy się doliczyć to na bank będzie kampił na respie. Możemy wtedy albo zaryzykować i go wykończyć albo odpuścić i poszukać sobie łatwiejszego celu.

 

W późniejszych fazach bitwy właśnie pojedyncze tdki, są dla nas interesującym łupem. Wykorzystując naszą mobilność możemy go zaskoczyć i albo się do niego przykleić albo kręcić się za nim. Po ostatniej aktualizacji 9.0 autoaim mierzy w korpus czołgu więc warto z niego korzystać, dużo to ułatwia strzelanie gdy kręcimy bączki wokół wroga.

 

I przykład dla MT:

 

To oczywiście tylko pewien zarys taktyki jak grać przeciwko wyższym tierowo przeciwnikom ale powinien wam dać do myślenia.

Nie jest to prosta sprawa, sam nieraz przeklinam własną głupotę że nie pomyślałem i zagrałem źle.

Do tej pory szlifuję mój warsztat by z jak największej liczby bitew +2 wychodzić z tarczą a nie na tarczy.

Im szybciej to opanuje tym szybciej w mojej sygnaturce pojawi się fiolet.

 

Dlatego życzę wam wytrwałości i przede wszystkim cierpliwości bo gra przeciw wyższym tierom wymaga jej wiele.

 

 

6. Minimapa czyli zabawa w wróżkę

 

Wbrew obiegowej opinii początkujących graczy, minimapa nie służy wyłącznie do zasłaniania prawego dolnego rogu ekranu.

Minimapa jest kluczowym narzędziem, które umożliwi wam osiąganie dobrych wyników i wpływanie na przebieg potyczki.

 

No dobra, to mam tą minimapę "i na co mnie to" ?

 

Do przewidywania przyszłości. Nie żartuję. To taka szklana kula, tylko trzeba się nauczyć z niej korzystać.

Przypuśćmy że gracie bitwę, rozjechaliście się jak należy (mniej więcej, w końcu to random) zerkacie na minimapę i widzicie że na drugiej flance są 4 wasze czołgi i świeci się 7 czołgów wroga. Na capie została 1 nasza arta i 2 kampiące TDki.

Już powinna wam się zacząć świecić pomarańczowa lampka.

4 vs 7 to kiepski stosunek sił i zakładając że nie ma tam 3 osobowego plutonu jednorożców to flanka padnie.

Zerkacie na minimapę drugi raz i widać że jest 6 wrogów i 3 naszych.

Teraz powinna wam się zaświecić lampka czerwona.

Ta flanka padnie w ciągu minuty.

To ostatnia chwila by podjąć decyzję o powrocie do obrony. 

 

Teraz. 

 

Nie jak 3 ostatnich sojuszników padnie.

Wtedy będzie już za późno. 

 

Na 2 TDki na capie nie ma nawet co liczyć, z reguły tylko słabi kierowcy TDków zostają na capie lepsi znają dużo lepsze miejscówki.

Jeżeli waszą flankę wygrywacie powinniście bezwzględnie wracać do obrony.

Jeżeli przegrywacie to wasza decyzja jest bez znaczenia bo bitwę i tak przerżniecie jednak i tak warto wrócić by spróbować nabić pkt. obrony, które są premiowane we wszystkich znanych wskaźnikach efektywności gracza.

 

Jak widać na tym prostym choć z życia wziętym przykładzie z minimapy można przewidywać przyszłość. Wystarczy na nią zerkać.

 

No właśnie tylko kiedy zerkać jak tu bitwa trwa, kule latają, czołgi wybuchają i w ogóle wojna pełną gębą ?

 

Podczas przeładowania.

 

Wyróbcie sobie nawyk strzał - ukrycie - minimapa.

Niezależne czy w TDku czy w HT na pierwszej linii.

strzał - ukrycie - minimapa

 

I tu dochodzimy do dość istotnej kwestii. Celownika snajperskiego.

Jak jesteśmy w widoku snajperskim to nie zwracamy uwagi na minimapę.

Włącza nam się widzenie tunelowe, do tego stopnia że pisząc ten artykuł nie byłem pewien czy w widoku snajperskim w ogóle jest minimapa.

Musiałem sobie to sprawdzić :)

 

Wniosek ?

 

W widoku snajperskim pozostajemy tylko tyle by oddać strzał.

Nie siedzimy w nim podczas przeładowania (nie dotyczy magazynków i niskotierowych plujek z czasem przeładowania 2s).

Tak jak żołnierz kładzie palec na spust tylko gdy chce strzelić, tak wy powinniście włączać celownik snajperski tylko gdy chcecie oddać strzał.

Siedząc w widoku snajperskim omija was wiele informacji, zarówno tych z minimapy jak i ogólnie dotyczących waszego otoczenia.

Więc jak nie chcecie się obudzić z wrogim scoutem przyklejonym do waszego tyłka nie siedźcie w snajperskim dłużej niż to konieczne.

 

Minimapa daje wiele innych informacji. Niestety grając bez modów do minimapy są one mniej czytelne i intuicyjne.

Obserwując minimapę warto liczyć czołgi przeciwnika, które udało wam się już wykryć. Jeżeli gracie z modami to na minimapie będziecie widzieć oprócz ich typów (TD, HT, MT itp) także ich nazwy. Policzcie je sobie w wolnej sekundzie i porównajcie z składem drużyny.

 

* Od aktualizacji 9.5 zmieniła się minimapa, teraz widzicie na niej zasięg spota, nazwy czołgów oraz ostatnią znaną pozycję (trzeba to sobie włączyć w opcjach gry w zakładce ogólne, włącz dodatkowe informacje na minimapie -> zawsze)

 

Jakich czołgów jeszcze nie wykryto ?

 

Gdzie byście pojechali takim czołgiem ?

 

Takie kalkulowanie w większości przypadków oszczędzi wam przykrych niespodzianek wyjazdu zza węgła pod 5 luf lub pod skampione niszczyciele.

 

Kolejna informacja z minimapy to miejsce śmierci kompanów, jeżeli będziecie baczniej obserwować minimapę zwłaszcza w drugim i trzecim etapie bitwy to zobaczycie gdzie umierają wasi towarzysze mimo iż na minimapie nie wykryto wroga.

Padli ofiarą TD. 

Przewidujcie gdzie byście się ustawili TDkiem w tamtym rejonie ?

Z taką analizą będzie wam łatwiej oflankować i wykończyć wroga.

 

No i jeszcze jedna, aczkolwiek ignorowana przez początkujących graczy kwestia.

Zasięg rysowania.

 

Kampisz sobie spokojnie na górce swoim funkiel nowym niszczycielem, na minimapie czerwono, a ty nie masz w co strzelać bo nic ci się nie rysuje.

No i co teraz ?

Na minimapie masz narysowane kółko pokazujące obszar w którym wykryty wróg narysuje ci się na ekranie. (to to największe, żółte)

 

Jeżeli widzisz że na minimapie wyspotowany wróg znajduje się tuż za kółkiem znaczy że tylko kilka metrów dzieli cię od tego by twój niszczyciel mógł w coś strzelić.

No to wrzuć łaskawie jedynkę i przetocz się te kilka metrów aż wróg ci się narysuje i wesprzyj kolegów z drużyny zamiast stać jak cielątko w krzaku na górce. 

 

No ale jak to tak z krzaka wyjechać ?

 

Już tłumaczę.

 

Cele rysują się z 565m, ale spotować (wykrywać wroga) mogą na maksymalnie 445m. Stoisz metr dalej i nie mają prawa cię wykryć. Choćbyś strzelał z Grubej Berty.

Taki trik.

 

Tu macie przykład takiej gry: https://youtu.be/1JheZqUWehU?list=PLp1khVCxBd6rEHZ7qdn0U1BWXmMrY95g9

 

No i na koniec moja ulubiona część.

 

Strzały w ciemno na minimapę.

 

To że zaznaczony na minimapie wrogi czołg nie narysował się na ekranie nie znaczy że go tam nie ma.

Wręcz przeciwnie.

Dlatego obserwując minimapę i łącząc to z wiedzą o miejscówkach i ukształtowaniu mapy łatwo przewidzieć gdzie taki delikwent siedzi.

Zwłaszcza na mapach typu EL Haluf.

Więc mierzymy w taki krzaczek/kamyczek/dolinkę/dołek whatever i strzelamy.

O losie naszego pocisku poinformuje nas nasz dowódca jasnowidz, który zapewne drogą radiową od spotera dowiaduje się w ułamku sekundy że "weszło jak w masło".

 

Reasumując.

 

Bez umiejętności czytania minimapy i przewidywania na jej podstawie ruchów nieprzyjaciela nie będziecie zdolni wpływać na przebieg potyczki, będziecie jedynie statystami.


Edited by HoHoLK44, 30 March 2017 - 08:16 AM.


HoHoLK44 #3 Posted 15 March 2014 - 05:00 PM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

*
POPULAR

7. Moja droga po fiolet czyli jak dojrzewa cytryna.

 

Ten punkt poradnika kieruję do graczy, którzy już ogarniają grę i marzy im się podniesienie umiejętności do poziomu niebieskiego / fioletowego gracza.

 

Zakładam że przeczytaliście już wszystkie polecane przeze mnie poradniki, oglądnęliście polecany kanały YT i co jakiś czas oglądacie koksów na twitchu.

Jak się teraz zabrać za osiąganie fajnych wyników ?

Przede wszystkim metodą małych kroków.

Zacznijmy od tego że musicie wiedzieć kiedy gracie dobrą bitwę, kiedy średnią a kiedy słabą.

Noobmeter się do tego nie nadaje bo zlicza średnią z całej sesji.

Musicie skorzystać z innego narzędzia. Osobiście polecam vbaddict.net

Wchodzicie na stronkę, i ściągacie sobie małego klienta od nazwą ADU (Active Dossier Uploader) http://www.vbaddict.net/adu.php

Od teraz za każdym razem przed uruchomieniem WoT odpalacie sobie ADU, który bitwa po bitwie będzie wysyłał wasze wyniki na serwer i pokazywał wasze osiągnięcia w karcie Quick Summary jak poniżej.

 

Spoiler

 

Z takiego wglądu będziecie widzieć, która bitwa wam poszła dobrze, a która się nie udała.

 

Jeżeli z wyników jakiejś bitwy nie jesteście zadowoleni wystarczy najechać kursorem na np. DMG by zobaczyć jaka jest jego spodziewana wartość na zielone staty 1500 WN8 dla danego czołgu, podobnie fragi i spot.

Zdobywacie w ten sposób wiedzę o tym do jakich wyników należy dążyć a w zasadzie jakie wyniki trzeba traktować za absolutne minimum jeżeli naszym celem jest niebieski bądź fiolet.

Oprócz wielu inny funkcjonalności polecam zaglądnąć sobie w wyniki osiągane na konkretnym czołgu.

Klikamy na jeden z naszych czołgów a następnie zakładkę Wn8.

W niej zobaczymy jakie są wymagania, jak my sie wobec nich plasujemy oraz jaki dmg powinniśmy robic na dany kolor.

 

Przykład z mojego T-43 poniżej:

 

Spoiler

 

Kolejnym interesującym snapshotem jest śledzenie progresu na czołgu (czołg->zakładka progress).

 

Widać w niej czy poprawiamy swoje osiągi czy też idzie nam gorzej.

 

Przykład z mojej Pantery II poniżej:

 

Spoiler

 

Kolejnym krokiem jest skupienie się na grze na czołgu, który aktualnie grindujecie, skakanie pomiędzy czołgami rozprasza, każdym czołgiem gra się inaczej i niekoniecznie każdy czołg ogarniacie tak samo dobrze. Gracze często grając sesję "gaszą gwiazdki" czyli usiłują rozegrać jedną zwycięską bitwę na każdym czołgu w garażu. To przykład takiego skakania z czołgu na czołg. Często też taka gra budzi frustrację gdy raz, drugi bądź trzeci nie uda się wygrać bitwy. Może to być przyczyną wpadnięcia w Tilt, o którym napisałem w dziesiątym punkcie poradnika. Lepiej sobie oszczędzić takich sytuacji. Grając jednym czołgiem całą sesje możecie mieć 3 porażki i 7 zwycięstw z rzędu i szybko zapomnicie o fatalnym starcie. Gasząc gwiazdki pamiętacie jedynie, za którym razem udało się wam dopiero ją zdjąć. Same negatywne odczucia z gry. Ja staram się unikać takich sytuacji.

 

Dlatego trzymajcie się pojedynczego czołgu, w inny wskakujcie jeżeli aktualny jest jeszcze w bitwie jeżeli szkoda wam czasu na obserwowanie przebiegu bitwy jako widz.

 

 

 

Jeżeli macie już wybrany taki czołg to skupcie się na robieniu na nim przynajmniej wymaganych wyników.

Jeżeli jakaś bitwa wam nie wyszła, pomyślcie dlaczego ? Może trzeba było się cofnąć, zmienić pozycję, zagrać mniej agresywnie itp.

Nawet powierzchowna analiza własnej porażki uczy czegoś nowego.

Ja gdy gdzieś zginę jak szmata odnotowuje sobie w głowie "na tej mapie tym czołgiem przy takim setupie wrogów nie jedź w to miejsce bo dostaniesz łomot".

Na drugi raz staram się nie popełniać tego samego błędu.

 

W grze są czołgi słabsze i silniejsze, tzw OP czołgi.

Postarajcie się będąc cytrynowymi jeszcze graczami omijać takie czołgi szerokim łukiem.

Im bardzie czołg jest OP tym wyższe wymagania na nim by uzyskać ten sam wynik.

Prosty przykład, wszyscy gracze wiedzą że Hellcat jest świetnym czołgiem i cisną do niego. Potem rozgrywają na nim 300 bitew z średnim dpb na poziomie 600 obrażeń i 0,8 fraga.

 

I co się okazuje ?

 

Że tak naprawdę te 600 obrażeń i 0,8 fraga na Hellcat'ie daje pomarańczowy (słaby) wynik bitwy.

Czołg ma dużo wyższe oczekiwane wartości. Tak na prawdę to sami sobie masakrowaliście wskaźniki grając na nim.

Gdybyście te same wyniki zrobili na JgdPzIV mielibyście zielone (dobre) wyniki.

Czy to znaczy że wcale macie nie grać na Hellcatcie ? Oczywiście że nie, ale na hellcata jeszcze przyjdzie czas gdy już będziecie grać lepiej.

Z tego samego powodu nie powinniście też grac na czołgach wybitnie słabych jak np. AMX40. 

Żeby na słabym czołgu wyciągać dobre wyniki trzeba grać naprawdę bardzo dobrze.

Dlatego grajcie na średniakach. Często polecany KV-1 jest tego dobrym przykładem, grają nim gracze i słabi i wybitni więc oczekiwane wyniki na nim są średnie.

637 dpb i 0,87 fraga na bitwę da wam już 1500 WN8 czyli wystarczy spłacić swoje HP.

 

I tu dotykamy sedna sprawy. Jeżeli zaczniecie spłacać swój udział w bitwie to awansujecie na dobrych (zielonych graczy).

To powinno być waszym pierwszym celem.

Jeżeli na jakimś czołgu nie wyrabiacie tej normy to nie idziecie wyżej bo będzie tylko gorzej.

 

No dobra, to wyrabiam te normy i jestem zielony, co dalej ?

 

U mnie przez długi okres czasu pokutował pogląd że WR (Win Ratio) jest najważniejsze i powinienem robić wszystko by wygrać.

Dochodziło do tego że jeździłem samotnie bronić flanki, poświęcać się dla drużyny.

Prawda była taka że był to jeden z powodów, dla których nie mogłem wybić się ponad przeciętność.

Samotna obrona flanki to głupota, podobnie jak wyimaginowane poświęcanie się dla drużyny.

Drużyna i tak nie wykorzysta poświecenia, ba, nawet go nie zauważy.

Zginiecie na darmo, sfrustrowani, nadając na noob team.

 

Bez sensu.

 

Przyswójcie sobie jedną myśl. Nie gra się pod WR. Gra się by zrobić wynik.

Bardziej przysłużycie się zwycięstwu robiąc 200% dmg i 4 fragi, niż samotnie ginąc na flance z dmg na poziomie 25%.

WR jest wypadkową z osiąganych wyników. Im lepsze wyniki tym wyższy WR.

Widział ktoś kiedyś fioleta z WR 50% ?

Oczywiście że nie.

Dlatego porzućcie typowy dla naszej nacji mesjanizm i skupcie się na robieniu wyniku.

 

Kolejnym krokiem powinno być dla was stawianie sobie wyzwań w mniejszej skali ale na drodze do celu w skali większej.

Np. ja sobie postawiłem za cel osiągnięcie na wszystkich moich IX tierach dpb na poziomie 2100.

Nie zawsze się udaje, czasami się przekroczy ale tak czy inaczej wyniki pozostają a ja uczę się grac jeszcze lepiej.

Mając przed oczami mniejszy cel łatwiejszy do osiągnięcia (bądź w krótszym czasie) człowiek bardziej się mobilizuje.

 

 

Ważna jest również poprawa techniki gry o której pisałem wcześniej, jednak największego boosta dostałem jak opanowałem wykorzystywanie terenu.

I nie pisze tu teraz o chowaniu się za kamienie bo to oczywiste. Piszę o tym by wykorzystywać teren tak by np. niwelować wady czołgu (Czołg słabo opuszcza działo? To naucz się znajdować nierówności, po wjechaniu na które czołg przechyli się na bok tak że będzie się dało obniżyć bardziej lufę) czy też minimalizować sylwetkę czołgu (wykorzystuj nawet takie formacje terenu, które na pierwszy rzut oka nie stanowią ochrony np. niewielka nierówność, gdy staniesz u jej podstawy zasłania część kadłuba itp.). 

Trudno to wytłumaczyć ale zobaczcie na moje filmiki w blogu: http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/topic/445502-quo-vadis-mikroblog/

Tam często stosuje takie triki. Oraz tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=70lghA8roko

 

 

Teraz trochę o taktyce gry.

O ile na HT zasięg spota nie jest najważniejszy z racji specyfiki walki w zwarciu o tyle w czołgach średnich zasięg spota jest bardzo ważny.

Dlatego właśnie dla mnie osłonięta optyka to podstawa, na wszystkich MT staram się mieć hardcapa 445m.

Na wielu mapach to kwestia być albo nie być.

 

Żeby robić wyniki trzeba szybko zająć kluczową miejscówkę, z której możemy kontrolować jak największy obszar.

Żeby kontrolować trzeba mieć spota. Mając optykę zajmując pozycję na środku prohorowki i jej klona, akademiki na ruinbergu, półki na lotnisku, środek na klifie itd. itd. świecisz sobie niemal całą mapę.

A jak sobie świecisz to masz w co strzelać.

 

W końcówce jak trzeba wykryć pokampione tedeki wysoki spot jest również niezbędny.

 

Wszystkie medy robię w ten sam sposób. 

Kamo na załodze plus malowanie plus perki na spota plus optyka.

Dzięki temu wykrywam szybciej niż jestem wykryty i mogę bezkarnie oddać pierwszy strzał.

Żarówka się świeci, czekam aż zgaśnie i powtarzam operację.

 

Dzięki wysokiemu spotowi mogę przechwytywać czołgi już w trakcie rozjazdu, na prohorowce łapię ze środka czołgi przejeżdżające przez przejazd kolejowy, na ensku świece praktycznie wrogiego capa i bije wszystko co przejeżdża między wagonami, na erlenbergu bije czołgi jadące z capa na zamek. Jeszcze się bitwa dobrze nie rozpocznie a ja już mam zaliczone 2-3 trafienia.

 

Wielu graczy ignoruje umiejętność kamuflaż na czołgach średnich i preferuje naprawę. O ile mogę zrozumieć posiadanie naprawy na wysokotierowych medach, które z racji puli HP są w stanie czekać na naprawienie gąsek 5 sekund o tyle w medach niskich i średnich tierów czekanie na naprawę to proszenie się o bilet do garażu.

W takich czołgach podstawa to pozostanie niewykrytym jak długo się da, dlatego preferuje kamuflaż nad naprawę. Do tego nie można zapominać że czołgi średnie mają wysoki cammo factor i marnotrastwem byłoby go nie wykorzystać. I nie pisze tu teraz o snajpieniu z końca mapy z krzaczków tylko o naturalnym wykorzystaniu otoczenia i posiadanego kamuflażu. Jeżeli podjeżdżając wroga można wykorzystać krzak by bezpiecznie wypracować pozycję do strzału z 150-200 metrów to tak należy to robić. Zwłaszcza że mapy są zaprojektowane w ten sposób że wręcz zachęcają do wykorzystania roślinności.

 

Czy to znaczy że naprawa na medach jest be ? Oczywiście że nie. Biorę ją jako następny perk po kamuflażu.

Poniżej moje typowe załogi z medów obj140 i E50M:

 

Spoiler

 

Kolejna sprawa to rodzaj używanej amunicji.

Utarło się przekonanie ze jeżeli chcemy robić wyniki to niezbędne jest używanie amunicji premium.

Nie jest to prawdą.

Gracze, na których się wzoruję praktycznie nie używają premium ammo a mimo to osiągają wyniki na poziomie superunicum.

Sam staram się używać premium ammo jedynie podczas grindu niektórych maszyn zanim odkryję na nich topowe działo a i tak niezależnie od rodzaju amunicji strzelam w weakspoty.

Jeżeli przeglądnęlibyście statystyki dział na czołgach danej nacji to sami zauważycie że dla amunicji standardowej były one zbalansowane względem HT w następujący sposób.

TDki mają penetrację jak HT z tieru wyżej a MT mają penetrację jak HT z tieru niżej.

W ten sposób każdy może nawiązać walkę z każdym.

Amunicja premium całkowicie zepsuła ten balans niestety (ale nie o tym chciałem pisać).

Premium ammo nie doda wam skilla, nic a nic. Uczcie się strzelać poprawnie na standardowej amunicji.

Sam wożę 3-5 pestek premium ammo  (na niektórych czołgach w ogóle) jedynie na wszelki wypadek, gdyby w skrajnie niesprzyjających okolicznościach wynik bitwy miał zależeć od tego czy kogoś przebiję czy nie a RNG miałoby mi sprawić psikusa losując penetrację na AP - 25%.

 

Jako że nie musicie mi wierzyć na słowo odsyłam do moich bitew szkoleniowych: http://forum.worldoftanks.eu/index.php?/topic/445502-quo-vadis-mikroblog

W których gram bez plutonów, bez konta premium i bez premium ammo osiągając takie wyniki:

 

 

No i ostatnia sprawa, wpadki.

 

Zdarzają się każdemu, nawet superunicumy giną bez zadania obrażeń.

To co różni zielonych od fioletów to stosunek bitew wybitnych do kiepskich.

W pewnym momencie sami dojdziecie do takiego momentu że zauważycie że rozgrywacie albo bardzo dobre bitwy (niebieskie/fioletowe) albo fatalne czerwone wpadki.

Średnich wyników co kot napłakał.

Całkowicie nie da się wyeliminować wpadek. Zbyt dużo czynników na to wpływa.

Należy jednak w miarę możliwości ich unikać i przykrywać naprawdę epickimi wynikami z innych bitew tak by średnia wyszła zadowalająca.

Niemniej tak czy siak wszystko sprowadza się do myślenia.

Niestety ale WoT to gra kompetencyjna i bez główkowania na okrągło nie uda wam się wybić ponad przeciętność.

 

Bo mózg to wasz największy atut.

 

8. Wskaźniki efektywności - słów kilka.

 

Od pewnego czasu na forum obserwuję wzmożone zainteresowanie "naprawianiem" swoich wyników.

Niestety większość graczy tym zainteresowanych szuka sposobów na "powiększanie" swoich statystyk, szukając jakiegoś prostego sposobu na to.

 

Zajmiemy się tym ale najpierw trochę historii.

 

Pierwszym wskaźnikiem, który powstał by mierzyć effektywność gracza było Efficiency tzw. effi.

Wskaźnik ten miał jednak kilka podstawowych wad, które umożliwiały "nabijanie" go bez potrzeby posiadania choćby minimalnych umiejętności jako gracz.

Effi dużą wagę kładło na zajmowanie i obronę bazy oraz na spota.

Wystarczyło co bitwę dojechać do bazy wroga i odstać swoje na capie, bądź wykonać kilka samobójczych akcji scoutem by wskaźnik rósł.

A więc szybko się okazało że effi nie nadaje się do mierzenia realnej wartości gracza na polu bitwy.

 

Pojawiło się zapotrzebowanie na nowy lepszy wskaźnik. Pojawiła się pierwsza wersja wskaźnika WN z cyferką 4 a następnie 6 i 7.

 

Niestety również ten wskaźnik mimo szczerych chęci jego autora był ułomny.

Wszystko przez to że zbyt duży nacisk kładł na ilość zdobytych fragów a dopiero potem na dmg, przez co dochodziło do sytuacji że gracze, którzy chcieli go boostować czekali aż inni zbiją przeciwnikowi HP a następnie dobijali go "kradnąc" fraga.

Rodziło to dość chore sytuacje na polu walki.

Drugą ułomnością wskaźnika było to że osiągane wyniki były odnoszone do tieru pojazdu a nie jego typu bądź konkretnego modelu.

W ten sposób powstały czołgi OP czyli takie które na swoim tierze nie mają sobie równych.

Dla wskaźnika było obojętne czy jedziemy KV1S, Hellcatem czy scoutem VK2801 a wiadomo że tymi dwoma pierwszymi dużo łatwiej o sporo fragów i dmg niż dla VKi.

Na szczęście twórca wskaźnika Praetor stworzył kolejną, aktualną wersję wskaźnika zwaną WN8, która nie powiela błędów poprzedników.

 

Co to ten WN8 i jak go jeść ?

 

WN8 opiera się na tabeli oczekiwanych wartości dmg, fragów, spota itd. dla każdego czołgu z osobna.

Można ją sobie podejrzeć tutaj: http://www.wnefficiency.net/wnexpected/

Powstała ona z analizy wyników osiąganych na tych czołgach przez kilkaset tysięcy graczy z serwerów EU, NA i RU.

Po każdej bitwie osiągany przez was wyniki na konkretnym czołgu np. Hellcat'cie  porównywany jest z oczekiwanymi wartościami z tabeli.

Jeżeli będą one identyczne to osiągniecie wynik 1565 WN8 czyli zielony.

Automatycznie jeżeli zrobicie mniej to będzie mniejszy a jeżeli więcej to będzie większy.

Jednak należy pamiętać że waga składowych (dmg, fragi, spot itd.) jest różna i największy nacisk kładziony jest na robienie dmg a następnie fragów.

W ten sposób robienie fragów bez dmg (dobijanie ogryzków) jest dużo niżej oceniane niż robienie dmg bez fragów (jak pod medal wsparcie).

Oczywiście optymalnym wynikiem jest zrobienie dużej ilości dmg i fragów.

 

Co takie podejście do wskaźnika efektywności zmienia ?

 

Nie ma czołgów OP. Im lepszy czołg tym wyższe oczekiwane wyniki. Jak wspominałem wcześniej, wyniki które na JgdPanzer IV dają zielony na Hellcat'cie dają ledwie pomarańczowo/żółty.

Oznacza to że każdy czołg nadaje się do tego by "robić" na nim statystyki, po prostu trzeba na nim grać lepiej niż większość ludzi na serwerze.

 

Proste i skuteczne.

 

Czy WN8 jest bez wad ?

 

Oczywiście nie. Pierwszą podstawową wadą jest to że nie bierze pod uwagę dmg zrobionego ze spota lub detracku.

Nie jest to oczywiście zła wola twórcy. Wynika to z tego że WG nie udostępnia tej informacji w swoim API więc WN8 nie ma skąd pozyskać tych danych.

Powoduje to że najbardziej poszkodowani są gracze grający na pasywnych scoutach.

Nie robią dmg, nie robią fragów jedynie świecą więc WN8 ocenia ich jakby przesiedzieli całą bitwę na capie AFK.

Wróćmy jednak do pytania z początku tego punktu.

 

 

 

JAK POWIĘKSZYĆ SWOJE STATYSTYKI?

 

Patrząc przez pryzmat tego co napisałem wcześniej o wadach poprzednich wskaźników i zaletach obecnego odpowiedź jest tylko jedna.

 

NAUCZYĆ SIĘ GRAĆ LEPIEJ !!!

 

Nie ma innego sposobu. 

Nie ma już czołgów OP, nie ma wytrychów typu bezmyślne capowanie co bitwę.

Chcesz mieć wysoki wskaźnik WN8 graj lepiej.

Poniekąd właśnie po to powstał ten poradnik. Wszystko co potrzebujecie by nauczyć się grać lepiej jest w nim zawarte.

Sam startowałem jako pomidor. Mozolnie się uczyłem i obecnie gram na poziomie gracza unikalnego co widać w mojej sygnaturce.

W poradniku zawarłem wszystkie treści z których uczyłem się grać jak i dołożyłem informacje, których mi w tych treściach brakowało.

Jeżeli przyswoicie je sobie, również możecie nauczyć się grać dobrze, bardzo dobrze lub na poziomie unikalnym.

Grajcie lepiej niż większość na danych maszynach a wasze wyniki poszybują w górę.

W powyższym zdaniu jest jednak myśl, którą warto wykorzystać.

Skoro oczekiwane wyniki są średnią z osiąganych wyników przez graczy może warto poszukać takich czołgów, na których większość graczy gra jak noga i zagrać na nich lepiej ?

 

Czy są takie czołgi ? Oczywiście że są.

 

Tylko że te oczekiwane wyniki na nich nie wzięły się z kosmosu. Mają niskie wartości expDMG dlatego że ten DMG jest na nich trudny do zrobienia, niemniej możliwy.

Na nieszczęście graczy słabych bądź początkujących te czołgi są na tyle trudne do grania że osiąganie na nich ponadprzeciętnych wyników jest dla graczy poniżej zieleni w zasadzie nieosiągalne.

Natomiast jeżeli jesteś już zielonym bądź niebieskim graczem możesz spróbować swoich sił grając na nich, powinieneś już umieć wykorzystać ich walory.

 

Czołgi z relatywnie niskim expDMG a jednak posiadające potencjał dla bardzo dobrych graczy to:

 

- T-28

- Crusader

- T-34

- T-34/85

- T-43

- T-62A

- E50

- ELC AMX

- AMX 12T

- AMX 13 75

- AMX 13 90

- WZ 131

- WZ 132

 

Oczywiście wszystkimi wskazanymi scoutami trzeba grać jak dmg dealerami czyli nie wystarczy nimi spotować trzeba jeszcze strzelać i niszczyć.

Reasumując WN8 jest obecnie w mojej opinii wskaźnikiem najlepiej odzwierciedlającym użyteczność gracza na polu walki, nawet mimo pewnych wad.

 

Pojawiają się również pytania czy i kiedy dany gracz osiągnie dany poziom.

Można to sobie policzyć samemu.

 

Wzór wygląda tak:

 

[WN overall który chcemy osiągnąć] - [Aktualny WN overall]

---------------------------------------------------------------------------------------- * [Aktualna liczba bitew] = X

[WN recent] - [WN overall który chcemy osiągnąć]

 

 

Przykładowo chcę sprawdzić kiedy będę niebieski overall.

 

1900 - 1863

------------------ * 12213 = 824

2448 - 1900

 

Czyli grając na aktualnym poziomie 2448 WN8 za 824 bitwy powinienem wbić 1900 overall.

 

Można też policzyć sobie hipotetyczną sytuację.

 

Np. Jak szybko będę fioletem w overall jeżeli od dziś zacząłbym grać na poziomie 3200 WN8.

 

 

2350 - 1863

------------------ * 12213 = 6997

3200 - 2350

 

Czyli za blisko 7K bitew mógłbym byc unicumem jeżeli od dziś zacznę grać na poziomie super unicuma.

 

 

9. Dlaczego nie warto pędzić po X tier ?

 

Po obserwacjach osiągnięć kilkunastu zawodników X tierowych z ostatniego weekendu, którzy po 2K bitew postanowili poprzeszkadzać w swoich E100 i IS7 w bitwach randomowych postanowiłem poruszyć ten temat.

 

Dlaczego nie warto pędzić po X tier ?

 

Pomijając oczywistą kwestię że nie zdążymy nauczyć się grać, ważne wydaje się również że nie będziemy mieć na tym X tierze dobrej załogi.

Dodatkowo kilka tierów będziemy rozgrywać na naprawdę fatalnych załogach.

 

Przeprowadźmy małą symulację.

 

Załóżmy że na IV tierze kupiliśmy załogę na 75% wyszkolenia podstawowego i ciśniemy byle szybciej na wyższe tiery, przeszkalając załogę za kredyty (czyli tracąc część wyszkolenia).

Jako przykład weźmiemy czołg M3Lee i grind do T110E5

 

M3Lee -> T1 Heavy

 

Minimalny koszt to 16 405 xp.

Załoga wyszkoli się w tym czasie z 75% -> 82%

Strata przy przeszkoleniu za kredyty (szkolimy z MT na HT kara 20%) czyli lądujemy spowrotem na 75%.

 

T1 Heavy -> M6

 

Minimalny koszt to 33 150 xp.

Załoga wyszkoli się w tym czasie z 75% -> 90%

Strata przy przeszkoleniu za kredyty (szkolimy z HT na HT kara 10%) czyli mamy załogę na 81%.

 

M6 -> T29

 

Minimalny koszt to 52 470 xp.

Załoga wyszkoli się w tym czasie z 81% -> 95%

Strata przy przeszkoleniu za kredyty (szkolimy z HT na HT kara 10%) czyli mamy załogę na 86%.

 

T29 -> T32

 

Minimalny koszt to 131 900 xp.

Załoga wyszkoli się w tym czasie z 86% -> 100% i 78% pierwszego perka.

Strata przy przeszkoleniu za kredyty (szkolimy z HT na HT kara 10%) czyli mamy załogę na 90%.

 

T32 -> M103

 

Minimalny koszt to 189 900 xp.

Załoga wyszkoli się w tym czasie z 90% -> 100% i 100% pierwszego perka oraz 2% drugiego perka.

Strata przy przeszkoleniu za kredyty (szkolimy z HT na HT kara 10%) czyli mamy załogę na 90% i 100% pierwszego perka oraz 2% drugiego perka.

 

M103 -> T110E5

 

Minimalny koszt to 255 000 xp.

Załoga wyszkoli się w tym czasie z 90% -> 100% i 100% pierwszego perka oraz 86% drugiego perka.

 

Czyli na zakończenie grindu mamy na X tierze załogę z jednym perkiem i 86% drugiego.

Czyli bardzo słabą załogę jak na X tier.

 

Do tego przez 3 tiery (4,5,6) gramy niepełnosprawną załogą, która nawet nie osiąga 100% możliwości.

 

PRZYPOMINAM ŻE ZAŁOGA O WYSZKOLENIU PODSTAWOWYM PONIŻEJ 100%  OBNIŻA WSZYSTKIE PARAMETRY BOJOWE POJAZDU (ZASIĘG SPOTA, CZAS PRZEŁADOWANIA, SZYBKOŚĆ CELOWANIA ITD.) O WARTOŚĆ JAKĄ JEJ BRAKUJE DO 100%. CZYLI ZAŁOGA 90% NA CZOŁGU O ZASIĘGU BAZOWEGO SPOTA 300m BĘDZIE MIAŁA ZASIĘG SPOTA 270m itd.

 

Dopiero na 7 tierze pojawia nam się pierwszy perk i to dopiero na poziomie 78%. W wypadku HT naprawa.

Dopiero pod koniec grindu 8 tieru możemy się cieszyć perkiem „Szósty zmysł” czyli popularną żarówką.

W zasadzie dopiero na 9 tierze mamy załogę która w czymś pomaga zamiast przeszkadzać.

Oznacza to że zafundowaliśmy sobie rozegranie minimum 700 bitew (przy średnim xp 600 z bitwy) w praktyce przy grze bez premki jakieś 1100 niepełnosprawnymi pojazdami tierów 4-8.

Najprawdopodobniej osiągaliśmy na nich dramatycznie słabe wyniki, o które nie trudno przy tak słabej załodze.

Wszystko po to by dotrzeć jak najszybciej do X tieru.

 

Warto było ?

 

NIE, TO BŁĄD

 

Droga do X tieru to nie wyścig pokoju. Naprawdę nie ma się tam po co śpieszyć. Grajcie powoli, szkólcie załogi, elitujcie pojazdy, róbcie wyniki.

Dopiero wtedy gra na X tierze zaowocuje i przyniesie satysfakcję.

 

Jako ciekawostkę powiem że swoją pierwszą dychę wbiłem po 5K bitew i nie umiałem nią grać zupełnie.

Druga wpadła po 7,5K bitew i szło już lepiej dlatego widząc graczy na randomie w dyszce po 2K bitew uśmiecham się pod nosem i jadę po łatwy frag.

(Znowu przykład z ostatniego weekendu, trafiłem takiego owoca w E75, złapałem go na permtracku, czyli trafiałem go w gąske z dmg częściej niż jego załoga naprawiała ją, dzięki czemu zjadłem mu 1920 HP a biedak nawet nie mógł mi oddać bo budynek zasłaniał mu wieżę. Taka sytuacja byłaby niemożliwa gdyby miał załogę 100% naprawy).

 

Czołgiem!

 

10. TILT

 

Ostatnio zrobiłem sobie przerwę od WoT by odpocząć.

Zauważyłem u siebie objawy tilt'u a odpoczynek od gry i regeneracja ośrodkowego układu nerwowego pomagają.

 

Zapytacie co to ten TILT ?

 

Przedstawię wam tu moje wolne tłumaczenie tekstu z angielskiej sekcji forum:

http://forum.worldof...world-of-tanks/

 

Tilt to określenie pochodzące z pokera, opisujące sytuację gdy dobry gracz po kilku słabszych grach zaczyna grać poniżej swoich możliwości i umiejętności.

Tilt jest spowodowany frustracją, która przesłania zdolność właściwej oceny sytuacji, w wyniku czego gracz zaczyna grać agresywniej, bardziej nerwowo i z mniejszą wiarą, co kończy się serią porażek.

 

WoT to gra nastawiona na współzawodnictwo z innymi graczami a więc istotami posiadającymi emocje.

Jak wiecie poczynania kilku, zwłaszcza dobrych graczy, wpływają na wynik potyczek, dlatego im większe masz oczekiwania co do swoich wyników tym większego efektu tilt'u możesz oczekiwać.

 

Poniżej kilka cech tilt'u:

 

- Tilt jest zjawiskiem względnym, zależnym od indywidualnych oczekiwań gracza co do tego jaki jest jego normalny poziom (WR/WN8 itp.)

- Tilt jest uwarunkowany reakcją emocjonalną na zaistniałą sytuację i może być wywołany przez zdarzenie odbiegające od statystycznego (np. bardzo słaba bitwa)

- Tilt jest spiralą, która nakręca się coraz bardziej aż nie zostaną podjęte środki zaradcze (np. długa seria porażek z  rzędu)

 

Najważniejsze jest by umieć zdiagnozować czy spotkało nas po prostu słabsze losowanie drużyny czy też to początek Tilt'u.

Poniżej typowe symptomy tiltu:

 

- Fatalna seria (ponad 5 porażek z rzędu)

- Nienaturalna agresja: niepotrzebne rushowanie na wroga i przyjmowanie niepotrzebnego dmg tylko po to by przyspieszyć rozgrywkę, by wygrać bez względu na koszty

- Obwinianie innych: nienaturalny gniew na innych graczy z drużyny pomimo tego że grają jak zwykle

- Obwinianie siebie: granie poniżej swoich założonych planów na sesję (np. muszę osiągnąć minimum 55% WR albo 2500 WN8 itp.)

- Utrata panowania nad sobą: Zrzucanie winy na system, gracz przestaje podejmować walkę bo nie wierzy że osiągnie sukces

 

Poniżej potencjalne "wyzwalacze" tilt'u:

 

- Pora dnia: grając wcześnie rano lub późno w nocy możemy trafiać na kiepski MM z powodu niedoboru graczy co może się przełożyć na porażki i utratę panowania nad sobą

- Samopoczucie: granie będąc zmęczonym po pracy/szkole powoduje że mamy mniejszy margines do akceptacji błędów własnych jak i drużyny. Denerwujemy się bardziej niż gdybyśmy byli wypoczęci

- Jeżeli gramy bardzo dobrą sesję i coś zaczyna się psuć to dużo łatwiej wpadamy w gniew i obwiniamy siebie i innych

- Poczucie winy: jeżeli czegoś nie ogarnęliśmy, zawiedliśmy kumpla z plutonu, spudłowaliśmy prosty strzał (przeklęte RNG !) może być to wyzwalaczem Tiltu.

 

Jak się ustrzec tiltów ?

 

Leczyć:

 

- przestań grać: nie wmawiaj sobie że może wygrasz następną bitwę, po prostu odejdź od komputera i zajmij się czymś innym. Odpocznij, oczyść umysł i wróć do gry gdy uznasz że ochłonąłeś

- analizuj grę: dokładnie przyjrzyj się dlaczego nie zastosowałeś optymalnej strategi, co należałoby poprawić

- daj ujście emocjom: jedni wsiadają na loltraktor i miśkują początkujących, inni wylewają żale na forum, znajdź swój sposób na odreagowanie emocji

 

Zapobiegać:

 

- Stawiaj przed sobą rozsądne cele: Nie rozpoczynaj sesji z wygórowanymi oczekiwaniami, podnoś sobie poprzeczkę powoli, krok po kroku

- Stawiaj sobie ograniczenia: np. jeżeli przegram 5 bitew z rzędu to nie gram dalej, jeżeli taka sytuacja nastąpi, dotrzymaj słowa i zrób sobie przerwę.

- Pozytywne nastawienie: siadaj do gry z pozytywnym nastawieniem, jeżeli granie w plutonie daje ci więcej radości niż solo to graj plutony, ważne żebyś z gry czerpał przyjemność

 

 

Mój komentarz:

 

Ja wpadłem w tilt przez stawianie sobie zbyt wygórowanych celów.

Rozegrałem świetnie tygodniową sesję i zacząłem oczekiwać od siebie osiągania takich wyników na co dzień.

Kiedy się to nie udało, zacząłem próbować na siłę osiągnąć zaplanowany pułap co przełożyło się na jeszcze gorszą grę.

Spirala się nakręciła.

Pozostało sobie powiedzieć stop, zrobić tydzień, dwa, odpoczynku by ochłonąć, przeanalizować i poprawić cele, wytyczyć rozsądne kamienie milowe.

 

Mam nadzieję że ten podpunkt pomoże również Wam w podobnych sytuacjach.

 

11. Jak grać Panie Premierze, jak grać ? - Przewodnik po mapach

 

Aktualne (WoT 0.9.17) taktyki na większości map znajdziecie w tym materiale.

Przed każdą bitwą dokładnie opisuję taktykę dla każdej klasy czołgów.

 

https://www.youtube....fL7qkv6tYHG51dy

 

 


Edited by HoHoLK44, 30 March 2017 - 08:27 AM.


jediusz #4 Posted 27 March 2014 - 03:34 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 9680 battles
  • 67
  • Member since:
    04-11-2012
Pytanie mam w związku z załogą. Spotkałem sie z pojęciem kopiowanie załogi na czolg następnego poziomu. Nie wiesz moze na czym polega ten zabieg? Wspomniana kwestie spotkałem przy dylemacie jednego gracza, który chcial mieć czolg 9 poziomu ale nie chcial zaczynać na załodze bez skilli a szkoda mu bylo załogi z 8 poziomu.

HoHoLK44 #5 Posted 27 March 2014 - 04:00 PM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

@jediusz

 

Spoiler

 

 

 


Edited by HoHoLK44, 04 November 2016 - 10:46 AM.


Hacked_Sight #6 Posted 27 March 2014 - 04:40 PM

    Sergeant

  • Player
  • 25944 battles
  • 248
  • [322] 322
  • Member since:
    09-09-2011
Podsumowanie bardzo fajne, tylko przydalaby sie jakas reklama/linki bezposrednio w grze, bo tak po prawdzie niewielki procent graczy zaglada na forum, no ale to wymagaloby inicjatywy ze strony wg - a na to nie ma co liczyc :P a i usunalbym tr wzmianke o linii niemieckich art i linki do "poradnikow" co do gry arta - niech newbies najlepiej nie wiedza o istnieniu artyleryjskiego scierwa; niech ucza sie grac prawdziwymi czolgami a nie pstrykac po mapie - poklikac to sobie moga w paincie albo saperze.

HoHoLK44 #7 Posted 28 March 2014 - 08:44 AM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

Dzięki za dobre słowo :)

 

Postaram się w miarę możliwości rozwijać ten cykl poradników.

 

PS. Dorzuciłem zaawansowane planowanie grindu.


Edited by HoHoLK44, 28 March 2014 - 10:12 AM.


Pietro3157 #8 Posted 19 April 2014 - 06:06 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 24175 battles
  • 776
  • [BSKID] BSKID
  • Member since:
    02-21-2012

Bardzo fajny poradnik dla początkujących oraz tych co chcą być jeszcze lepsi. Leci plusik :smile:

Szkoda że na początku gry nie ma obowiązkowego tutoriala który wszystko by wyjaśniał, liczba tomatów spadłaby dość znacznie...



HoHoLK44 #9 Posted 21 April 2014 - 09:11 PM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012
Cieszę się że się podobał. Pracuję nad kolejną częścią.

ChaosPieter #10 Posted 21 April 2014 - 09:58 PM

    Lieutenant

  • Player
  • 20475 battles
  • 1,512
  • [5TAR5] 5TAR5
  • Member since:
    04-04-2013

bardzo bardzo przyjemny poradnik. Ot, odnośnie trzeciej części poradnika: nie przesadzajmy, że 3k czy nawet 8k exp trzeba przelatywać z free czy na siłę dany moduł badać gdzieś indziej, zwłaszcza na niskim tierze. Toż to kilka walk, dwie/trzy zbite gwiazdki. Jak staram się z free przeskakiwać możliwie jak najwięcej by nie grać stockowymi pojazdami, tak nie idźmy w paranoję, a w tym wypadku marnotrawienie free exp, że trzeba ruszać od początku zmaksowanym pojazdem. Lepiej oszczędzać free exp na moduły zdecydowanie niezbędne, zwłaszcza na czołgach wyższych tierów niz V. W kwestii armaty lepiej stockowe czy pół stockowe dzialko złotem załadować po dach (jeżeli oczywiście po załadowaniu złota będzie grywalne) i stracić kredyty niż dużo cenniejszy free exp. W wypadku wyższych tierów, gdzie gąski po 15, 20k kosztują lepiej drążki skrętne zamontować niż bulić tyle free exp na samym początku.

A grind załogi na IV tierze... teoretycznie, pomysł absolutnie bomba, same zalety, serio. Praktycznie? Wskaż mi nowicjusza, który będzie chciał grać ze 200 bitew pojazdem IV tieru gdy może iść wyżej. Mi samemu się nie chcę, a sam wyznaję zasadę, że załoga jest najważniejsza. Ot, staram się na VII'kach mieć ten pierwszy perk, a na VIII to absolutnie koniecznie. Ale na V? I to radzisz graczowi podjaranemu nową grą, któremu sie Dyszki marzą? I zarabianie na Siatkę/Lornetkę na T1'ce? Utopia. Utopia. Chyba nawet re-rollerzy kont by mieć turbo fioletowe staty tak nie robią.



HoHoLK44 #11 Posted 22 April 2014 - 03:21 PM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

Dziękuję za konstruktywną krytykę.

 

Pozwolę sobię na polemikę.

 

View PostChaosPieter, on 21 April 2014 - 09:58 PM, said:

bardzo bardzo przyjemny poradnik. Ot, odnośnie trzeciej części poradnika: nie przesadzajmy, że 3k czy nawet 8k exp trzeba przelatywać z free czy na siłę dany moduł badać gdzieś indziej, zwłaszcza na niskim tierze. Toż to kilka walk, dwie/trzy zbite gwiazdki. Jak staram się z free przeskakiwać możliwie jak najwięcej by nie grać stockowymi pojazdami, tak nie idźmy w paranoję, a w tym wypadku marnotrawienie free exp, że trzeba ruszać od początku zmaksowanym pojazdem. Lepiej oszczędzać free exp na moduły zdecydowanie niezbędne, zwłaszcza na czołgach wyższych tierów niz V. 

 

Oczywiście że nie trzeba przelatywać za free expa. Można gasić gwiazdki, można przecierpieć.

 

Ten przykład był po to by pokazać jak planować grind od miejsca gdzie skończyliśmy w poprzednim poradniku czyli od 4 tieru i by pokazać jak dobierać optymalną ścieżkę, jak sprawdzać wymienność modułów itd.

 

To po prostu przykład grindu a nie sztywny plan "MASZ TAK ZROBIĆ!".

 

View PostChaosPieter, on 21 April 2014 - 09:58 PM, said:

 W kwestii armaty lepiej stockowe czy pół stockowe dzialko złotem załadować po dach (jeżeli oczywiście po załadowaniu złota będzie grywalne) i stracić kredyty niż dużo cenniejszy free exp. 

 

Nawet nie chce myśleć jaki shitstorm by się zrobił w tym wątku gdym oficjalnie w poradniku nawamiał początkujących graczy do strzelania z golda :)

 

Pograją, popróbują, sami wyciągną wnioski i ulepszą sposób na planowanie grindu.

 

View PostChaosPieter, on 21 April 2014 - 09:58 PM, said:

W wypadku wyższych tierów, gdzie gąski po 15, 20k kosztują lepiej drążki skrętne zamontować niż bulić tyle free exp na samym początku.

 

To bardzo cenna rada, o której nie wspomniałem bo na razie skupiłem się na low tierach.

 

Graczu! Jeżeli to czytasz to na najbliższej promocji kup sobie drążki do maszyn na 8 tierze i na 9.

Drążki to podstawa przy grindowaniu wysokich tierów.

 

View PostChaosPieter, on 21 April 2014 - 09:58 PM, said:

A grind załogi na IV tierze... teoretycznie, pomysł absolutnie bomba, same zalety, serio. Praktycznie? Wskaż mi nowicjusza, który będzie chciał grać ze 200 bitew pojazdem IV tieru gdy może iść wyżej. Mi samemu się nie chcę, a sam wyznaję zasadę, że załoga jest najważniejsza. Ot, staram się na VII'kach mieć ten pierwszy perk, a na VIII to absolutnie koniecznie. Ale na V? I to radzisz graczowi podjaranemu nową grą, któremu sie Dyszki marzą? I zarabianie na Siatkę/Lornetkę na T1'ce? Utopia. Utopia. Chyba nawet re-rollerzy kont by mieć turbo fioletowe staty tak nie robią.

 

Gdybym planował poradnik "Jak być red baronem na X tierach" to oczywiście nie radziłbym graczom siedzieć na I i IV tierze te kilaset bitew.

Sęk w tym że ja bym chciał żeby początkujący gracze mieli dobry start do swoich dyszek.

 

Pogranie tydzień dłużej na 4 tierze by zrobić załogę zaowocuje kapitalnymi wynikami na tierach wyższych.

 

Po raz kolejny żeby nie wyjść na dewota podam przykład z ostatniego weekendu.

 

Korzystając z bonusu x2 exp dla załogi rzeźbiłem Mardera 38T. Wyszkoliłem na nim załogę do 90% pierwszego perka (na więcej brakło mi czasu a chciałem skorzystać z zniżki na przeszkolenie). Taką załogę załadowałem na Pz Sfl. VIc tzw. Toster. Dopełniłem załogą z starego Hetzera (Toster potrzebuje dwóch ładowniczych) i tak przygotowany poszedłem w bój stockowym czołgiem bo stockowa armata jest wystarczająca.

 

Wynik ? 

 

Spoiler

 

Powyższe statystyki przekładają się na 3100 WN8, czyli umówmy się epickie.

 

Reasumując, ja wiem że komuś się może nie chcieć, komuś się spieszy wyżej, ale rady daję zgodne ze swoją wiedzą i  filozofią gry jaką mam.

A moje wyniki potwierdzają słuszność takich decyzji.

 

Niemniej to tylko poradnik. Można z niego czerpać garściami albo olać. Każdy zrobi jak uzna za stosowne.

 

Pozdrawiam.

 


Edited by HoHoLK44, 22 April 2014 - 06:17 PM.


Krwawy_Ray #12 Posted 24 April 2014 - 09:47 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 15510 battles
  • 450
  • [2D-CD] 2D-CD
  • Member since:
    08-20-2012

Czekam na więcej wzmianek o poradach grania na arcie :medal:

 

Oczywiście plusik za poradnik :)



Hacked_Sight #13 Posted 24 April 2014 - 10:20 PM

    Sergeant

  • Player
  • 25944 battles
  • 248
  • [322] 322
  • Member since:
    09-09-2011

poradnik do grania arta? wcisnij shift, klikaj po mapie i czuj sie skillowo niszczac prosow. 

 

@2x up

naprawde szkolenie perkow na takim tierze nie ma sensu. gra dopiero od V zaczyna sensownie wygladac przez ogromne przepascie IV-V-VI tier, a na tych IV to nawet naprawa jest malo przydatna, bo czolgi jedza sie nawzajem blyskawicznie. zreszta nie ma co za bardzo zostawac na zbyt niskich tierach, bo prawdziwa gra tak jak mowie zaczyna sie od V tieru, a na dobre od VII.



HoHoLK44 #14 Posted 25 April 2014 - 07:26 AM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

@up

 

No ale przyznasz że lepiej wsiąść w KV1 juz z załogą z żarówką i naprawą niż z załogą 75% ?

Przyznasz również że szkoda się mordować na V tierze niszczycielem bez kamuflażu i żarówki, skoro można z taką załogą wystartować.

 

W piłke też lepiej grać w ekstraklasie niż na podwórku, ale gdzieś trzeba się tych podstaw nauczyć.

 

Rozegranie 100-150 bitew na IV tierze, czyli jakiś tydzień gry to nie dużo, a start mamy o niebo lepszy niż koledzy z załogami 75%.

 

Nie uważam by na IV tierze należało spędzać więcej czasu niż to konieczne i nie polecam tego.

Ale 150 bitew to nie dużo, lecz w sam raz.

 

Poza tym to jest poradnik dla newbiee, żeby zapoznali się z grą, zdążyli poznać mapy zanim przesiądą się na wyższe tiery, poznali mechanikę itp.

 

Fioletowy czy niebieski gracz po rerollu doskonale wie jak rozwijać konto, jemu taki poradnik jest zbędny, bo ma już własne wypracowane metody, poza tym ma skill, który umożliwia mu osiąganie świetnych wyników nawet na kiepskiej załodze.

 

Piszę ten poradnik po to by na 7-10 tierach widzieć więcej żółtych i zielonych graczy a nie wiecznie czerwonych baronów wałęsających się po mapie jak animki.

 

View PostKrwawy_Ray, on 24 April 2014 - 09:47 PM, said:

Czekam na więcej wzmianek o poradach grania na arcie :medal:

 

Oczywiście plusik za poradnik :)

 

Artę potraktowałem w tym poradniku po macoszemu bo gram bardzo mało na arcie i gram nią słabo.

Niczego więc mądrego nie nauczę.

 

Pozdrawiam.



Zenon_Burza #15 Posted 21 May 2014 - 01:27 PM

    Private

  • Player
  • 26738 battles
  • 1
  • [E_SP] E_SP
  • Member since:
    03-11-2014

Bardzo fajny poradnik. Szkoda, że najpierw zacząłem grać a dopiero teraz zaczynam studiować forum.

Co prawda gram od 2 miesięcy więc nie za długo ale szkoda tego czasu na bezmyślne jeżdżenie po mapach.

W grze powinien być wielki baner odsyłający do forum

 

Pozdrawiam



HoHoLK44 #16 Posted 21 May 2014 - 02:38 PM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

@up

 

Trafiłeś na forum to już duży plus.

 

Trafiłeś do działu z poradnikami i zacząłeś je czytać a to już naprawdę duży plus.

 

Dopiero zaczynasz, 1500 bitew to niewiele, jeszcze wszystko przed tobą.

 

Trzymam kciuki za kolejne tysiące udanych potyczek.

 

Pozdrawiam.

 



HoHoLK44 #17 Posted 09 June 2014 - 10:39 AM

    Brigadier

  • Player
  • 20933 battles
  • 4,804
  • Member since:
    07-30-2012

Dodałem nowy punkt poradnika:

 

5. Granie przeciwko tierom +2 czyli definicja dobrego gracza.

 

Zapraszam do lektury.



Taderix #18 Posted 22 June 2014 - 01:37 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 34483 battles
  • 57
  • Member since:
    12-21-2013

Witam,

Bardzo fajny i przede wszystkim łatwo przyswajalny poradnik (+). Dodam tylko z własnej "autopsji", że tanki IV tieru (imho) są bestiami najmniej "grywalnymi" z każdego drzewka i  nacji. Dlatego każdy "świeży" gracz stara się jak najszybciej przeskoczyć do V , bo wtedy tak naprawdę zaczyna się "zabawa". Rozumiem Twój punkt widzenia w kwestii grindu i dał mi wiele do przemyśleń. Czekam na kolejne porady i życzę wytrwałości :great:



woronov #19 Posted 22 June 2014 - 03:12 PM

    Lieutenant

  • Player
  • 14808 battles
  • 1,673
  • [DPA_W] DPA_W
  • Member since:
    05-12-2012

dobra robota

powinno być pomocne dla wielu poczatkujących graczy ale pewnie nie tylko:wink:

dzieki



FuZzZzzz #20 Posted 22 June 2014 - 05:22 PM

    Lieutenant

  • Player
  • 20180 battles
  • 1,860
  • Member since:
    06-08-2011

szukałem poradników jak poprawnie celować artą, nigdzie nie mogłem znaleźć, aż w końcu zobaczyłem ten temat!

 

dzięki, leci plus kolego






1 user(s) are reading this topic

1 members, 0 guests, 0 anonymous users


    Bofursky