Jump to content


Polska broń pancerna - informacje

polskie Polska drzewko informacje czołgi czołg pojazdy

  • Please log in to reply
203 replies to this topic

Rozkoszniaczek #1 Posted 20 January 2014 - 09:13 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Witam.

 

W tym wątku przedstawiam dotychczas zebrane informacje o polskiej broni pancernej używanej przez WP, LWP oraz PSZ. Informacje są zbierane nie tylko przeze mnie, ale przede wszystkim przez wielu innych użytkowników tego forum; z wielu źródeł, zarówno książek, jak i stron internetowych. Zbiór zawiera pojazdy przed i powojenne. Życzę miłej lektury.

 

Spis treści:

 

 

Inne pojazdy:

 

Inne:

 

Temat będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji.



Edited by Rozkoszniaczek, 08 January 2018 - 01:06 AM.


Rozkoszniaczek #2 Posted 20 January 2014 - 09:30 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-1 (Tek-1001, TK wz.30, czołg szybkobieżny wz.30)

 

W latach 1925-1928 dwaj angielscy inżynierowie J. V. Carden i V. Loyd, założyciele firmy Carden-Loyd Tractor Co. opracowali kilka projektów tankietek. Najbardziej udanym modelem był Carden-Loyd Mk.VI, którym zainteresowało się WP. 20 czerwca 1929 roku, na poligonie w Rembertowie, odbył się pierwszy pokaz czołgu dostarczonego przez przedstawicielstwo Vickersa. Przeprowadzono też próby strzelań. Zdecydowano wtedy o zakupie większej ich partii. Zamówiono 10 tankietek i 5 gąsienicowych przyczepek do nich oraz części zamienne. Dostawa sprzętu nastąpiła w drugiej połowie sierpnia 1929 roku. Z pojazdów sformowano dwa plutony, które wzięły udział w ćwiczeniach. Tankietki były też poddawane szczegółowym próbom i badaniom technicznym. W ich wyniku stwierdzono, że wiele zalet reklamowanych w prospektach firmy Vickers-Armstrong nie odpowiada rzeczywistości.

 

Użytkownicy narzekali przede wszystkim na zawieszenie pojazdu. Powodowało ono całkowite wyczerpanie fizyczne załogi po dłuższej jeździe. W związku z planowanym zakupem licencji zażądano wprowadzenia wielu ulepszeń konstrukcyjnych i technologicznych. Firma Vickers-Armstrong przesłała odpowiednią dokumentację zmian.

 

Jednocześnie podjęto próby samodzielnego ulepszenia pojazdów w Polsce. W 1. dywizjonie samochodowym, pod kierunkiem por. St. Trzeciaka, przekonstruowano w dwóch pojazdach podwozie. Dodano kółka podtrzymujące górną część gąsienicy. Zainstalowano też dodatkowe resory.

Ostatecznie zrezygnowano z planów podjęcia produkcji tankietek Carden-Loyd. Uznano, że pojazdy takie będą przydatne w uzbrojeniu oddziałów rozpoznawczych kawalerii. Postanowiono jednak, na wzór tankietki angielskiej, skonstruować własny czołg. Zapotrzebowanie wojska na te pojazdy określono na nie mniej niż 330 sztuk.

 

Przygotowanie projektu polskiej tankietki zlecono pracownikom Biura Konstrukcyjnego Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii w Warszawie. Pracowali nad nim mjr. inż. Władysław Trzeciak, rtm. Edward Karkoz oraz inżynier Edward Habich. Na podstawie przygotowanej dokumentacji Państwowe Warsztaty Samochodowe zbudowały dwa prototypy pojazdu nazywanego "Lekkim czołgiem szybkobieżnym wz. 30". Otrzymały one oznaczenia TK-1 i TK-2. Różniły się zastosowanym silnikiem oraz innymi szczegółami konstrukcyjnymi. Próby prototypów miały doprowadzić do przyjęcia optymalnego wariantu. Prototyp TK-1 (TEK-1001 lub wz.30) zbudowano pod koniec 1929 roku, a niedługo potem dołączył do niego prototyp TK-2. Obydwa pojazdy miały konstrukcję otwartą od góry ( w razie potrzeby zakładano specjalne blachy ochronne) i uzbrojone były w pojedynczy karabin maszynowy 7,92 mm wz.25 lub wz.30. Grubość pancerza dochodziła od 3 do 7 mm. Obie konstrukcje były do siebie bardzo podobne. Różniły się tylko umiejscowieniem przekładni (TK-1 posiadał transmisje z przodu, a TK-2 z tyłu), rozmieszczeniem wlotów powietrza, a także silnikami: TK-1 posiadał silnik Ford typu A, a TK-2 silnik Ford typu T. Ciężar ich dochodził do 1750 kg. Załoga składała się 2 osób. Pancerz pojazdu mierzył od 3 do 7 mm grubości, a uzbrojenie składało się z pojedynczego karabinu maszynowego 7.92 Hotchkiss lub Browning z zapasem 1200-1500 sztuk amunicji. Z karabinu tego można było ostrzeliwać również cele powietrzne, gdyż kąt jego podniesienia wynosił 80°. Osiągał maksymalną prędkość 45 km/h, przy zasięgu 150 km. Oba prototypy przeszły w 1930 roku próby w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej w Modlinie pod Warszawą po których po zastrzeżeniach komisji wojskowej nie podjęto decyzji o ich produkcji seryjnej. 

 

 

Dane:


Producent:  Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: czołg lekki (tankietka)
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: gaźnikowy, 4-suwowy, 4-cylindrowy, rzędowy Ford A o mocy 40 KM
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz:

  • Kadłub: 7 mm (przód), 3 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 2,36 m
Szerokość: 1,69 m
Wysokość: 1,3 m
Prześwit: 0,3 m
Masa: 912 kg
Moc jedn.: 22,8 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 45 km/h
Zasięg: 150 km (droga)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,5 m
  • Rowy (szer.): 1,2 m
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: 37°

 

Historia:


Prototypy: 1930
Produkcja: brak
Egzemplarze: 1

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal.7,92 mm
  • Browning wz.30 kal. 7,92 mm

Silnik:

  • Ford A, 40 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-1

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://pl.wikipedia.org/wiki/TK-1

http://www.1939.pl/u...kie/pojazdy/tk/

http://www.modelstor...kietki-opisuja/


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 12:06 AM.


Rozkoszniaczek #3 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-2

 

W latach 1925-1928 dwaj angielscy inżynierowie J. V. Carden i V. Loyd, założyciele firmy Carden-Loyd Tractor Co. opracowali kilka projektów tankietek. Najbardziej udanym modelem był Carden-Loyd Mk.VI, którym zainteresowało się WP. 20 czerwca 1929 roku, na poligonie w Rembertowie, odbył się pierwszy pokaz czołgu dostarczonego przez przedstawicielstwo Vickersa. Przeprowadzono też próby strzelań. Zdecydowano wtedy o zakupie większej ich partii. Zamówiono 10 tankietek i 5 gąsienicowych przyczepek do nich oraz części zamienne. Dostawa sprzętu nastąpiła w drugiej połowie sierpnia 1929 roku. Z pojazdów sformowano dwa plutony, które wzięły udział w ćwiczeniach. Tankietki były też poddawane szczegółowym próbom i badaniom technicznym. W ich wyniku stwierdzono, że wiele zalet reklamowanych w prospektach firmy Vickers-Armstrong nie odpowiada rzeczywistości.

 

Użytkownicy narzekali przede wszystkim na zawieszenie pojazdu. Powodowało ono całkowite wyczerpanie fizyczne załogi po dłuższej jeździe. W związku z planowanym zakupem licencji zażądano wprowadzenia wielu ulepszeń konstrukcyjnych i technologicznych. Firma Vickers-Armstrong przesłała odpowiednią dokumentację zmian.

 

Jednocześnie podjęto próby samodzielnego ulepszenia pojazdów w Polsce. W 1. dywizjonie samochodowym, pod kierunkiem por. St. Trzeciaka, przekonstruowano w dwóch pojazdach podwozie. Dodano kółka podtrzymujące górną część gąsienicy. Zainstalowano też dodatkowe resory.

Ostatecznie zrezygnowano z planów podjęcia produkcji tankietek Carden-Loyd. Uznano, że pojazdy takie będą przydatne w uzbrojeniu oddziałów rozpoznawczych kawalerii. Postanowiono jednak, na wzór tankietki angielskiej, skonstruować własny czołg. Zapotrzebowanie wojska na te pojazdy określono na nie mniej niż 330 sztuk.

 

Przygotowanie projektu polskiej tankietki zlecono pracownikom Biura Konstrukcyjnego Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii w Warszawie. Pracowali nad nim mjr. inż. Władysław Trzeciak, rtm. Edward Karkoz oraz inżynier Edward Habich. Na podstawie przygotowanej dokumentacji Państwowe Warsztaty Samochodowe zbudowały dwa prototypy pojazdu nazywanego "Lekkim czołgiem szybkobieżnym wz. 30". Otrzymały one oznaczenia TK-1 i TK-2. Różniły się zastosowanym silnikiem oraz innymi szczegółami konstrukcyjnymi. Próby prototypów miały doprowadzić do przyjęcia optymalnego wariantu. Prototyp TK-1 (TEK-1001 lub wz.30) zbudowano pod koniec 1929 roku, a niedługo potem dołączył do niego prototyp TK-2. Obydwa pojazdy miały konstrukcję otwartą od góry ( w razie potrzeby zakładano specjalne blachy ochronne) i uzbrojone były w pojedynczy karabin maszynowy 7,92 mm wz.25 lub wz.30. Grubość pancerza dochodziła od 3 do 7 mm. Obie konstrukcje były do siebie bardzo podobne. Różniły się tylko umiejscowieniem przekładni (TK-1 posiadał transmisje z przodu, a TK-2 z tyłu), rozmieszczeniem wlotów powietrza, a także silnikami: TK-1 posiadał silnik Ford typu A, a TK-2 silnik Ford typu T. Ciężar ich dochodził do 1750 kg. Załoga składała się 2 osób. Pancerz pojazdu mierzył od 3 do 7 mm grubości, a uzbrojenie składało się z pojedynczego karabinu maszynowego 7.92 Hotchkiss lub Browning z zapasem 1200-1500 sztuk amunicji. Z karabinu tego można było ostrzeliwać również cele powietrzne, gdyż kąt jego podniesienia wynosił 80°. Osiągał maksymalną prędkość 45 km/h, przy zasięgu 150 km. Oba prototypy przeszły w 1930 roku próby w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej w Modlinie pod Warszawą po których po zastrzeżeniach komisji wojskowej nie podjęto decyzji o ich produkcji seryjnej. 

 

 

Dane:


Producent:  Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: czołg lekki (tankietka)
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: gaźnikowy, 4-suwowy, 4-cylindrowy, rzędowy Ford T o mocy 22,5 KM
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz:

  • Kadłub: 7 mm (przód), 3 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 2,36 m
Szerokość: 1,69 m
Wysokość: 1,3 m
Prześwit: 0,3 m
Masa: 912 kg
Moc jedn.: 22,8 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 45 km/h
Zasięg: 150 km (droga)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,5 m
  • Rowy (szer.): 1,2 m
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: 37°

 

Historia:


Prototypy: 1930
Produkcja: brak
Egzemplarze: 1

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal.7,92 mm
  • Browning wz.30 kal. 7,92 mm

Silnik:

  • Ford T, 22,5 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-2

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

Wikipedia.pl

http://www.1939.pl/u...kie/pojazdy/tk/

http://www.modelstor...kietki-opisuja/


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 12:08 AM.


Rozkoszniaczek #4 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-3 (TK)


TK-3, lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) konstrukcji polskiej z okresu przed II wojną światową.

 

Pod koniec lat 20. XX wieku polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych zainteresowało się pojazdem stworzonym przez dwóch brytyjskich konstruktorów: Johna Cardena oraz Viviana Loyda. Był to mały, gąsienicowy pojazd, który nazwano tankietką (ang. tankette). Po podjęciu rozmów z przedsiębiorstwem Vickers-Armstrong (koncern ten w marcu 1928 roku wykupił firmę Carden-Loyd Tractor Company), z inicjatywy płk. Tadeusza Kossakowskiego udało się sprowadzić jeden model wzorcowy tankietki Carden-Loyd Mk. VI, a potem zamówiono jeszcze 10 kolejnych pojazdów tego typu. Pierwszy pokaz tankietki miał miejsce 20 czerwca 1929 roku na poligonie w Rembertowie.

 

Wkrótce też postanowiono opracować własną konstrukcję tego typu, wzorując się na tankietkach Carden-Loyd. Na początku lat 30. XX wieku powstały dwa prototypy oznaczone jako TK-1 oraz TK-2. Prototypy różniły się zasadniczo konstrukcją podwozia oraz silnikiem. TK-1 miał tylne koła napędowe oraz silnik pochodzący z Forda A o mocy 40 KM, zaś w TK-2 miał koła napędowe z przodu (tak jak w angielskim pierwowzorze) oraz silnik z Forda T o mocy 22,5 KM. Uzbrojeniem obu pojazdów był karabin maszynowy wz. 25. W obu pojazdach nadwozie było od góry odkryte, co zamierzano zmienić w kolejnym prototypie.

 

Po serii prób, 19 września 1930 roku Biuro Konstrukcyjne Broni Pancernych WIBI otrzymało polecenie budowy przekonstruowanego prototypu z całkowicie zamkniętym nadwoziem, lepszym mocowaniem uzbrojenia, napędem przednim i poprawionym układem kierowania. Powstały tak prototyp oznaczono czołg wz. 31 (później zmieniono oznaczenie na TK-3) i ostatecznie stał się on modelem wzorcowym dla tankietek seryjnych.

 

Tankietka pod nazwą lekki czołg rozpoznawczy TK-3 w lipcu 1931 roku oficjalnie została przyjęta na uzbrojenie Wojska Polskiego. Pierwsze pięć pojazdów wojsko otrzymało 11 sierpnia 1931 roku, zaś kolejne dziesięć – dwa dni później. Wozy te stanowiły pierwszą partię seryjną, w założeniu przeznaczoną do szkolenia załóg. Z tego powodu wykonano je z blach żelaznych (w miejsce normalnych pancernych), co pozwoliło zmniejszyć koszty produkcji oraz skrócić czas realizacji. Pozostałe TK-3 wykonywano już z normalnych blach pancernych.

31 sierpnia 1931 roku trzy plutony po pięć tankietek TK-3 wysłano na ćwiczenia doświadczalne. Ogólne opinie na temat nowych pojazdów były dobre. Chwalono manewrowość wozów oraz trudną wykrywalność z powietrza. Zlecono wyposażenie przynajmniej jednej tankietki w plutonie w najcięższy karabin maszynowy lub działko, tak aby mogła ona być osłoną przeciwpancerną dla innych wozów, jednak w tym czasie odpowiednią do tego konstrukcją nie dysponowano.

 

Tankietki TK oferowano też do sprzedaży zagranicznej. We wrześniu 1932 roku spółka SEPEWE otrzymała informację o zainteresowaniu Jugosławii tankietkami TK-3. W grudniu przedstawiono stronie jugosłowiańskiej wstępne propozycje zawierające m.in. oferowaną cenę pojedynczego egzemplarza (37 000 zł). W odpowiedzi na to Belgrad wyraził zainteresowanie pozyskaniem sześciu tankietek wraz z częściami zapasowymi, ale bez uzbrojenia. Ponadto wysłano zapytanie, czy istnieje możliwość dostarczenia jednego pojazdu do prób. Strona polska opacznie zrozumiała zapytanie i natychmiast wysłała jedną tankietkę TK-3 do Jugosławii. Pokaz możliwości pojazdu odbył się w lutym 1933 roku, co było okresem mocno niedogodnym. Ponadto nie zdążono przeprowadzić odpowiednich przygotowań i zaznajomić wysłanej z pojazdem ekipy z uwarunkowaniami terenowymi Jugosławii. Mimo to ostateczne wyniki prób okazały się pozytywne i jugosłowiańskie Ministerstwo Wojska i Marynarki wyraziło zainteresowanie pozyskaniem tankietek TK-3 uzbrojonych w karabiny maszynowe M.26 kal. 7,9 mm. Na przeszkodzie stanęły ograniczone środki finansowe Jugosławii i do sprzedaży nie doszło. Ostatecznie zamiast polskich tankietek w roku 1937 zakupiono od Czechosłowacji czołgi S-I-d.

 

W trakcie służby tankietek TK-3 w Wojsku Polskim ujawniły się wady konstrukcji. Obserwacja z czołgu była bardzo trudna, zwłaszcza pod ogniem nieprzyjacielskim. Ponadto opancerzenie tankietki było niewystarczające. Przeprowadzone w roku 1932 próbne ostrzelanie pojazdu zwykłą amunicją karabinową wykazało dużą liczbę odprysków metalowych, zerwanie śrub mocujących oraz zniszczenie okienek obserwacyjnych. Jednak przebić blach nie zaobserwowano. Ostrzał polską amunicją przeciwpancerną z odległości poniżej 300 m wykazywał już czyste przebicia. Za to odłamki granatów moździerzowych dla tankietek nie były groźne

 

Ogółem w latach 1931-1933 w zakładach Ursus S.A. zbudowano, a następnie dostarczono Wojsku Polskiemu łącznie ok. 300 tankietek TK-3, z czego 15 egzemplarzy to wozy wykonane z blach żelaznych. Te ostatnie wykorzystano potem przy pracach nad zmodernizowanymi odmianami tankietki TK-3.

 

Tankietki TK-3 mimo że stopniowo zastępowane przez tankietki TK-S, wzięły udział w kampanii wrześniowej w liczbie 156 sztuk..

 

W 1931 r. przeprowadzono badania nad uzbrojeniem tankietek w cięższą broń, przeznaczoną do walki z celami opancerzonymi. Wtedy to przeprowadzono badania dotyczące uzbrojenia pojazdów w karabin maszynowy Hotchkiss wz. 30. Karabin ten został osadzony w tankietce, w jarzmie kulistym, ponadto wyposażono go w specjalną lunetę celowniczą. Następnie przeprowadzono testy, których wyniki nie były pomyślne – broń miała zbyt duży odrzut, a także miała za małe zdolności w przebijaniu pancerzy. W związku z tym pomysł zarzucono.

 

 

Dane:
Producent: Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: czołg lekki (tankietka)
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik benzynowy Ford A o mocy 40KM przy 2200 obr./min., 4-cylindrowy,
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz:

  • Kadłub:  8 mm (przód), 4 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 2,58 m
Szerokość: 1,78 m
Wysokość: 1,32 m
Prześwit: 0,30 m
Masa: 2430 kg
Moc jedn.: 16,5 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 48 km/h (droga)
Zasięg: 200 km (droga), 100 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,50 m
  • Rowy (szer.): 1,20 m
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: 37°

 

Historia:


Prototypy: 1931
Produkcja: 1931-1933
Egzemplarze: ok. 300

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm
  • Hotchkiss wz.30 kal. 13,2 mm

Silnik:

  • Ford A, 40 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-3

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

dominik1989

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://pl.wikipedia.org/wiki/TK-3

http://twhistoria.bl...01_archive.html


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 01:39 AM.


Rozkoszniaczek #5 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-3 z działkiem kal. 20 mm

 

Badania nad uzbrojeniem tankietek w cięższą broń, przeznaczoną do walki z celami opancerzonymi prowadzono już w roku 1931. Wtedy to przeprowadzono badania dotyczące uzbrojenia pojazdów w karabin maszynowy Hotchkiss wz. 30. Karabin ten został osadzony w tankietce, w jarzmie kulistym, ponadto wyposażono go w specjalną lunetę celowniczą. Następnie przeprowadzono testy, których wyniki nie były pomyślne – broń miała zbyt duży odrzut, a także miała za małe zdolności w przebijaniu pancerzy. Taki obrót sprawy spowodował przerwanie dalszych prac nad uzbrojeniem czołgów TK w tę broń.

 

Do próby uzbrojenia tankietek w broń przeciwpancerną powrócono w połowie lat 30. XX wieku. Rozpoczęto wówczas badania nad wyposażeniem tankietek TK-3 i TKS w nową broń – działka kalibru 20 mm (według ówczesnej nomenklatury najcięższy karabin maszynowy). Spośród różnych konstrukcji tego typu wyróżniało się działko Solothurn S18-100 (właściwie rusznica przeciwpancerna). Innymi rozpatrywanymi działkami były konstrukcje przedsiębiorstw Madsen i Oerlikon, jednak ze względu na większe gabaryty nie zmieściłyby się one w tankietce. W roku 1935 Polska zakupiła cztery działka Solothurn S18-100. Następnie poddano je testom, które potwierdziły dobrą przebijalność pancerza oraz dużą celność i skupienie. Wobec tego zdecydowano się na budowę prototypu tankietki uzbrojonej w działko Solothurn. Do tego celu użyto czołgu TK-3 z dobudowanym wykuszem, co upodobniło ją do tankietki TK-S. Strzelania próbne przeprowadzono w lutym 1936. Ich pozytywny wynik spowodował dalsze prace nad zastosowaniem działek kalibru 20 mm jako uzbrojenie tankietek. Wojsko jednak nie było przekonane co do skuteczności działek tego kalibru, polecano uzbroić je w broń o większym kalibrze, np. w 37 milimetrową armatę Boforsa. Konstruktorzy argumentowali, że uzbrojenie tankietek w taką broń jest nierealne ze względu na niechybne przeciążenie konstrukcji.

 

Ostatecznie Dowództwo Broni Pancernych podjęło decyzję, że należy część posiadanych tankietek przezbroić w działka kal. 20 mm, lecz polskiej konstrukcji. Broń taka od roku 1936 była opracowywana przez zespół pod kierownictwem inż. Bolesława Jurka. Prototyp ukończono w roku 1937, zaś próby przeprowadzono w roku następnym. Parametry polskiego nkm-u przewyższały konstrukcje szwajcarskie. Broń tę wykorzystano w prototypie TK-3 (egzemplarzu modelowym), co wymagało dobudowania z przodu nadbudówki pancernego wykuszu strzelca, upodobniającego ten pojazd do TK-S. Tankietka ta otrzymała również peryskop odwracalny Gundlacha dla strzelca/dowódcy, co poprawiło jego warunki obserwacji. Pociągnęło to za sobą zmianę konfiguracji przedniej części włazu w suficie (osobne jednoczęściowe przednie klapy włazów dla dowódcy i kierowcy, zamiast wspólnej szerokiej dwuczęściowej klapy). W egzemplarzu modelowym usunięto ponadto prawą klapę z przodu wanny kadłuba, umożliwiającą dostęp do mostu napędowego i hamulców, która kolidowała z nową nadbudówką. W 1938 roku w nowe działko uzbrojono także prototyp TK-S. W styczniu 1939 przeróbka taka została zaaprobowana, dlatego też z początkiem kwietnia 1939 roku rozpoczęto realizację przezbrojenia pierwszych 100 tankietek TK-S w nową broń oznaczoną jako nkm wz.38 FK model A, a w maju 1939 zdecydowano ostatecznie poddać przebudowie także 70 tankietek TK-3 w celu uniknięcia konieczności mieszania różnych typów sprzętu w jednostkach wyposażonych w TK-3.

 

Plan zakładał, że w początkowej fazie przezbrojonych zostanie po pięć tankietek z każdej kompani i szwadronu. Potem miały zostać przezbrojone pozostałe TKS-y, a na samym końcu, stopniowo, czołgi TK-3. Pod koniec sierpnia 1. i 8. Batalion Pancerny miały wysłać do przezbrojenia po 4 TK-3 (w zamian za otrzymane TK-S-y z działkami). Do 15 września 1939 planowano przezbroić w ten sposób 16 pierwszych tankietek TK-3, lecz brak dowodów, żeby zdołano to uczynić (niektóre publikacje sugerują, że trzy mogły zostać zmodyfikowane). Brak jest też informacji o dalszych losach egzemplarza modelowego (nie wiadomo także, czy był skonstruowany ze stali pancernej, czy zwykłej i czy nkm nie został z niego po przetestowaniu zdemontowany). Z pewnością jednak powstała co najmniej jedna tankietka TK-3 z działkiem kal. 20 mm (prototyp z 1938 roku). Seryjne przezbrajanie czołgów TK-3 w nkm wz.38 FK-A miało się rozpocząć w październiku lub we wrześniu 1939 roku

 

Opis techniczny i opancerzenie tankietek z nkm nie różniły się od bazowych modeli TK i TK-S. Dane techniczne również były w zasadzie takie same, z wyjątkiem nieco zwiększonej masy oraz długości z bronią.

 

 

Dane:


Producent: Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: czołg lekki (tankietka)
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:
Silnik: silnik benzynowy Ford A o mocy 40KM przy 2200 obr./min., 4-cylindrowy,
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz:

  • Kadłub:  8 mm (przód), 4 mm (bok, tył)

Długość: 2,98 m
Szerokość: 1,78 m
Wysokość: 1,32 m
Prześwit: 0,30 m
Masa: ok. 2500 kg
Moc jedn.: 16,5 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:
Prędkość: 48 km/h (droga)
Zasięg: 200 km (droga), 100 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,50 m
  • Rowy (szer.): 1,20 m
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: 37°

 

Historia:


Prototypy: 1938
Produkcja: 1939
Egzemplarze: 1-3

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Solothurn S18-100, kal. 20 mm
  • FK-A, kal. 20 mm

Silnik:

  • Ford A, 40 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-3 20 mm

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://pl.wikipedia.org/wiki/TK-3

http://derela.republika.pl/tks20pl.htm


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 12:49 AM.


Rozkoszniaczek #6 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-F

 

Nazwa tankietki pochodzi od zastosowanego w niej silnika Polski FIAT 122A, czyli TK-FIAT.

 

Tankietka TK-F to modyfikacja TK-3 polegająca na wymianie silnika na Polski Fiat 122A oraz uzbrojeniu - poza standardowym karabinem maszynowym 7,92mm - w karabin przeciwlotniczy rkm Browning wz. 28 9mm. Zastosowany silnik był jednostką sześciocylindrową, czterosuwową i uzyskiwał moc 42 KM przy 2600 obrotach na minutę. Pojemność silnika wynosiła 2592 cm3. Zużywał on 70 litrów benzyny na 100 km w terenie oraz 38 litrów podczas jazdy po drogach. Pozwalał na osiągnięcie szybkości do 40 km/godz.
Zmianie uległo również napięcie w instalacji elektrycznej na 12 wolt. Wyprodukowano około 20 (lub 16) tankietek w wersji TK-F ale zaprzestano ich produkcji w momencie opracowania wersji TK-S.

Dane:
Producent: Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: czołg lekki (tankietka)
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik diesla, Polski FIAT 122A, 42 KM przy 2600 obr./min., 6-cylindrowy
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz:

  • Kadłub:  8 mm (przód), 4 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 2,58 m
Szerokość: 1,78 m
Wysokość: 1,32 m
Prześwit: 0,30 m
Masa: 2430 kg
Moc jedn.: 17,2 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 40 km/h (droga)
Zasięg: 200 km (droga), 100 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,50 m
  • Rowy (szer.): 1,20 m
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: 37°

 

Historia:


Prototypy: 1933
Produkcja: 1933-1934
Egzemplarze: 16-20

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm
  • Browning wz.28 kal. 7,92 mm

Silnik:

  • Polski FIAT 122A, 42 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-3
  • TKF

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://www.1939.pl/u...kie/pojazdy/tk/

Wikipedia.pl


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 01:40 AM.


Rozkoszniaczek #7 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-W

 

TKW – polska eksperymentalna tankietka z czasów dwudziestolecia międzywojennego, będąca modyfikacją tankietki TK-3. Modyfikacja obejmowała wyposażenie pojazdu w wieżę, w której miało być umieszczone uzbrojenie w postaci karabinu maszynowego, dzięki czemu zwiększyć się miało pole ostrzału. Ostatecznie z tankietki TKW zrezygnowano z powodu niedoskonałości tej konstrukcji oraz rozpoczęcia już prac nad następcą tankietek w Wojsku Polskim – czołgiem 4TP.

 

Historia

 

Już podczas prób poligonowych z tankietką TK-3 zalecono rozpoczęcie prac nad ulepszeniem pojazdu. Rozpoczęto je 13 sierpnia 1931 roku i doprowadziły one do powstania kilku doświadczalnych pojazdów bazujących na TK-3: TKF (zastosowanie nowego silnika), TKD (zwiększenie siły ognia przez uzbrojenie w armatę) i TKS (zastosowanie nowego silnika i przekonstruowanie układu zawieszenia) Równolegle i niezależnie do tych prac, w Biurze Badań Broni Pancernych powstał projekt tankietki opartej na TK-3 i wyposażonej w wieżę. Otrzymała ona oznaczenie TKW (TK z Wieżą). W tym projekcie zakładano wyeliminowanie jednej z zasadniczych wad tankietki TK-3 – ograniczonego pola ostrzału. Dlatego też zdecydowano się na umieszczenie uzbrojenia w obrotowej wieży. Takie rozwiązanie zaleciła komisja przeprowadzająca badania prowadnic szynowych dla tankietek TK-3. Stwierdzono, że tankietka bez wieży obrotowej nie spełnia wymagań stawianych drezynom pancernym. Podobna konstrukcja powstawała wtedy w Wielkiej Brytanii (Vickers 4-Ton).

 

W budżecie na lata 1932–1933 zaplanowano budowę sześciu czołgów TKW. Prototyp powstał w zakładach w Ursusie w końcu 1932 roku. Przy jego budowie wykorzystano gotową tankietkę TK wykonaną z blach żelaznych (nr rej. 1164). Uzbrojono go w chłodzony powietrzem, karabin maszynowy wz. 25 Hotchkiss. Prototyp ten przezbrojono potem w chłodzony wodą, karabin maszynowy wz. 30 i poddano testom w listopadzie 1933. Próby te wykazały wady konstrukcji: mało stabilne jarzmo broni, słaba widoczność i zła wentylacja uniemożliwiająca dłuższe prowadzenie ognia (groziło to zatruciem strzelca). Wady te wyeliminowano poprzez przekonstruowanie wieży. Nowa wieża miała m.in. specjalny otwór wentylacyjny osłonięty pancernym kołpakiem oraz nowe jarzmo konstrukcji inż. J. Napiórkowskiego przystosowane do karabinu maszynowego wz. 25.

Kolejne badania przeprowadzono w Doświadczalnej Grupie Pancerno-Motorowej w Modlinie. Podczas tych testów stwierdzono, że TKW ma źle usytuowany środek ciężkości i prawa strona jest zbyt obciążona co źle wpływa na zachowanie tankietki w czasie jazdy. Co prawda spodziewano się, że przy takim umiejscowieniu wieży (na prawej burcie) własności trakcyjne zmienią się, jednakże obciążenie było zbyt duże. Umiejscowienie wieży w osi symetrii, co rozwiązałoby problem złego usytuowania środka ciężkości nie było jednak możliwe, bowiem wieża musiałaby się znajdować ponad silnikiem, absurdalnie wysoko. Ponadto zwrócono uwagę, no to że możliwość komunikacji pomiędzy członkami załogi jest bardzo ograniczona. Wynikało to z tego, że kierowca-mechanik i dowódca-strzelec umiejscowieni byli w dwóch różnych przedziałach, a pojazdu nie wyposażono w żadne środki łączności wewnętrznej. Po zakończeniu badań pojazd odesłano do Ursusa.

W lutym 1935 roku definitywnie zakończono badania nad czołgiem TKW, w tym czasie rozpoczęto już wstępny projekt nowego czołgu lekkiego rozpoznawczego, z wieżą – 4TP. Po zakończeniu projektu TKW dokumentację przesłano do archiwum, zaś pojazd przez dłuższy okres służył w Biurze Badań Technicznych Broni Pancernych, gdzie służył do różnych eksperymentów. Pod koniec 1935 roku na prototypie TKW przeprowadzono badania nowych, gumowo-metalowych gąsienic I.F.K.15 opracowanych przez mjr. S. Kardaszewicza. Nowe gąsienice nie zdały jednak egzaminu.

 

Opis techniczny

 

Jako że TKW był bezpośrednią modernizacją TK-3, większość elementów konstrukcji pozostała bez zmian. Wszystkie zmiany wynikały z zastosowania wieży. Wymusiło to przekonstruowanie górnej części kadłuba i przedziału bojowego. Ponieważ wysokość przedziału bojowego w stosunku do TK-3 uległa obniżeniu – głowę mechanika-kierowcy osłonięto niewielką nadbudówką z włazem wejściowym umieszczonym w pokrywie. Aby zapewnić lepsze pole widzenia kierowca miał do dyspozycji ruchomy peryskop odwracalny konstrukcji Rudolfa Gundlacha umieszczony na nadbudówce. Wieża skonstruowana specjalnie dla TKW wykonana była z blach pancernych o grubości 4-8 mm mocowanych nitami do kątowników. Obracana była ręcznie, przez dowódcę-strzelca. W wieży umieszczony był właz, obserwacja otoczenia odbywała się za pomocą niewielkich szczelin. Dowódca-strzelec nie miał do dyspozycji peryskopu.

Uzbrojenie umieszczono w wieży. Początkowo prowadzono badania z karabinem maszynowym wz. 25 Hotchkiss, później pierwszy prototyp przezbrojono w chłodzony wodą, karabin maszynowy wz. 30. Ostatecznie prototyp, z nową wieżą uzbrojony miał być w karabin maszynowy Hotchkiss.

 

 

Dane:
Producent: Biura Badań Technicznych Broni Pancernej (BBTBr.Panc.)
Typ pojazdu: tankietka
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2 (dowódca-strzelec, kierowca)

 

Dane techniczne:


Silnik: Silnik gaźnikowy Ford A, 40 KM, 4 suwowy, 4 rzędowy, 
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: b.d.
Pancerz: nitowany z walcowanych płyt pancernych

  • Kadłub: 8 mm (przód, boki), 6 mm (tył)
  • Wieża: 20 mm (przód, bok, tył)

Długość: 2,58 m
Szerokość: 1,78 m
Wysokość: 1,6 m
Prześwit: 0,3 m
Masa: 2,8 t - 3 t
Moc jedn.: 13,3 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 46 km/h
Zasięg: 200 km (droga), 100 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,7 m
  • Rowy (szer.): 1,80 m
  • Ściany (wys.): 0,5 m
  • Kąt podjazdu: 45°

 

Historia:


Prototypy: 1934-1935
Produkcja: brak.
Egzemplarze: 6 szt.

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • TKW wz.34
  • TKW wz.35

Uzbrojenie:

  • Browning wz.30, kal. 7,92 mm
  • Hotchkiss wz.25, kal. 7,92 mm

Silnik:

  • Ford A, 40KM

Radiostacja:

  • Flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-W wz.34
  • TK-W wz.35
  • TK-W wz.35 IFK-15

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/TKW


Edited by Rozkoszniaczek, 14 October 2018 - 10:28 AM.


Rozkoszniaczek #8 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-S (STK, Czołg szybkobieżny wz.33, T.K.-S.)

 

TK-S - polski lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) z okresu przed II wojną światową. Obok czołgu 7-TP był podstawową bronią polskich sił pancernych podczas kampanii wrześniowej 1939.

 

TK-S był ulepszoną wersją czołgu TK-3. Został skonstruowany w Biurze Studiów PZInż. przez zespół pod kierunkiem inż. Edwarda Habicha. Główną zmianą była modernizacja kształtu przedniej części kadłuba, wymiana silnika oraz dodanie peryskopu dla dowódcy, zmiana opancerzenia, instalacji elektrycznej, ulepszenie układu jezdnego. Produkcja seryjna ruszyła w 1934r. Wyprodukowano łącznie 280 egzemplarzy. Ponieważ uzbrojenie czołgu TKS uznano za niewystarczające, na początku 1939 roku (po wcześniejszych próbach jesienią 1938)postanowiono przezbroić 250 czołgów (TK-3 i TKS łącznie) w nkm wz. 38FK kal. 20 mm., polskiej konstrukcji. Do grudnia 1939 miano przezbroić 50 czołgów TK-3 i 60 TK-S. Ogólna liczba czołgów planowanych do przezbrojenia: 70 TK-3 i 80 TK-S. Cykl ten miał się zakończyć z końcem lutego 1940. Do wybuchu wojny zakładom PZInż. dostarczono 26 sztuk nowego uzbrojenia. Ile zdołano przezbroić dokładnie czołgów, nie wiadomo, dość, że w linii znalazły się 23 TK-S-y z działkiem 20 mm.
Na podwoziu czołgu TK-S powstał ciągnik artyleryjski C2P. TK-S były produkowane w Czechowicach pod Warszawą (obecnie Warszawa-Ursus), w fabryce Ursus, należącej do Państwowych Zakładów Inżynierii.

 

Historia:

 

W kampanii wrześniowej 1939 w czołgi TK-S były uzbrojone dywizjony pancerne wchodzące w skład brygad kawalerii, samodzielne kompanie czołgów rozpoznawczych, przydzielane poszczególnym dywizjom piechoty oraz oddziały rozpoznawcze 10 Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej i Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej, jak i ich organiczne kompanie czołgów rozpoznawczych. W sumie Wojsko Polskie posiadało na stanie w połowie 1939 roku 300 wozów TK-3 i 274 TK-S. Mobilizacja przewidywała etaty na łączną liczbę 430 czołgów rozpoznawczych, TK-S i TK-3, w tym 50 szt.(po 5 na pociąg pancerny) przydzielone pociągom pancernym. W kampanii wrześniowej brało udział nieco więcej wozów, bądź to w postaci uzupełnień, bądź doraźnie organizowanych z rezerw jednostek, niestety, z racji skąpego materiału źródłowego, nie sposób ustalić dokładnej liczby.

Skuteczność w walce z niemieckimi czołgami tankietek TKS uzbrojonych w najcięższe karabiny maszynowe kalibru 20 mm opisał gen. Franciszek Skibiński relacjonując wydarzenia mające miejsce 9 września podczas obrony Łańcuta kiedy to 101 Kompania Czołgów Rozpoznawczych TK-S pod dowództwem por. Zdzisława Ziemskiego ruszyła z odsieczą Dywizjonowi Rozpoznawczemu:
   

"TK-S-y ruszyły - najpierw kolumną, w wąwozie drogi, wzbijając chmury kurzu, paręset metrów od wsi rozwinęły się w linię po obu stronach drogi. Wtedy widocznie Niemcy dostrzegli kontratak, ogień wzmógł się gwałtownie. Rozległy się powolne, basowe serie najcięższych karabinów maszynowych, w które uzbrojone były czołgi TK-S. Cóż za wspaniałe przeżycie - widok niemieckiego odwrotu! Najpierw jeden, później drugi, a jeszcze później trzeci czołg niemiecki wyraźnie zakulał i stanął. Załogi wyskakiwały prościutko pod ogień broni maszynowej. Czarne sylwetki powstawały na wzgórzu na wschód od Albigowej i zaczęły staczać się ku wsi - to ułani z Dywizjonu Rozpoznawczego atakowali, odbierając swe poprzednie stanowiska. Kontratak był niezaprzeczalnym sukcesem - jak udana szarża kawaleryjska"

gen. Franciszek Skibiński

 

Dane:
Producent: Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: tankietka
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik:silnik gaźnikowy Polski FIAT 122B, 46 KM przy 2600 obr./min., 4-cylindrowy
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz: nitowany z płyt walcowanych

  • Kadłub: 10 mm (przód), 3 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 2,56 m (z km), 2,98 m (z FK-A wz.38)
Szerokość: 1,76 m
Wysokość: 1,33 m
Prześwit: 0,33 m
Masa: 2.570 kg (wczesny), 2.650 kg (późny)
Moc jedn.: 17 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: 0,42 kg/cm2


Osiągi:


Prędkość: 45 km/h
Zasięg: 160 km (droga), 90 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.):
  • Rowy (szer.):
  • Ściany (wys.):
  • Kąt podjazdu:

 

Historia:


Prototypy: 15 czerwca 1933
Produkcja: 1934-1936
Egzemplarze: 280

 

Konfiguracja

 

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm
  • Browning wz.30 kal. 7,9 mm
  • Puteaux SA-18 m.37 kal.37 mm
  • Hotchkiss wz.30 kal. 13,2 mm
  • Solothurn S18-100 kal. 20 mm
  • FK-A wz.38 kal.20 mm

Silnik:

  • Polski FIAT 122AC, 42 KM
  • Polski FIAT 122B, 46 KM

Radiostacja:

  • tarcze Słupskiego

Zawieszenie:

  • TK-S

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Returm

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

Wikipedia.pl


Edited by Rozkoszniaczek, 11 May 2017 - 12:18 PM.


Rozkoszniaczek #9 Posted 21 January 2014 - 11:18 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-SB (TK-S-B)

 

Testy prototypu ciągnika artyleryjskiego C2P, opartego na podwoziu tankietki TK-S wykazały, że zastosowany układ sterowania nie nadaje się do holowania dział. W tankietkach TK i TK-S oraz pierwszym prototypie C2P stosowane były mechanizmy skrętu w postaci mechanizmu różnicowego mostu napędowego i hamulców półosi, a skrętów dokonywano przez przyhamowanie gąsienicy. W 1936 polscy konstruktorzy z BBTBr.Panc. zdecydowali zastosować w mechanizmie przeniesienia napędu ciągnika sprzęgła boczne oraz powiększyć koła napinające tak, żeby spełniały funkcje ostatnich kół jezdnych. Równocześnie takie nowe podwozie postanowiono przetestować także w tankietce. W efekcie, przebudowano w ten sposób w 1936 roku jedną tankietkę TK-S nr 1510 (z pierwszej serii, zbudowanej z płyt żelaznych). Prawdopodobnie kadłub pozostał zbudowany z płyt żelaznych, zamiast pancernych.

 

Pojazd nazwany został TK-SB. Jego próby prowadzone latem 1936 wypadły pomyślnie. Uzyskiwana prędkość średnia była o 5 km/h wyższa, niż w TK-S, zarówno na drodze, jak i w terenie. Lepsze były też własności trakcyjne, łatwość sterowania, manewrowość i zużycie paliwa. Mimo to, produkcja tankietek TK-S już się kończyła, a sprzęt ten był już nieperspektywiczny. Koszty przeróbki tankietek oceniono na kwotę ok. 10.000 zł za egzemplarz, toteż przebudowę wyprodukowanych tankietek uznano za nieopłacalną (dla porównania ceny sprzętu). Prototyp TK-SB przebudowano następnie na działo samobieżne TK-SD.

 

Wbrew dostępnemu modelowi do sklejania, TK-SB nie był uzbrojony w nkm 20 mm FK-A, a w 1939 roku egzemplarz TK-SB już nie istniał.

 

Dane:
Producent: Biuro Badań Technicznych Broni Pancernej (BBTBr.Panc.)
Typ pojazdu: tankietka
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik gaźnikowy Polski FIAT 122B, 46 KM przy 2600 obr./min., 4-cylindrowy
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz: nitowany z płyt walcowanych

  • Kadłub: 10 mm (przód), 3 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: ok. 2,56 m
Szerokość: 1,76 m
Wysokość: 1,33 m
Prześwit: 0,33 m
Masa: ok. 2.650 kg
Moc jedn.: 17 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: 0,42 kg/cm2


Osiągi:


Prędkość: 50 km/h (droga)
Zasięg: >160 km (droga), >90 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.):
  • Rowy (szer.):
  • Ściany (wys.):
  • Kąt podjazdu:

 

Historia:


Prototypy: 1936
Produkcja: brak
Egzemplarze: 1

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm
  • Browning wz.30 kal. 7,9 mm

Silnik:

  • Polski FIAT 122B, 46 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-SB

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://derela.republika.pl/tkwpl.htm


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 01:56 AM.


Rozkoszniaczek #10 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-D

W okresie międzywojennym Wojsko Polskie nie dysponowało samobieżnym działem w pełnym tego słowa znaczeniu. Istniały jednak dwie konstrukcje, będące w stadium badań prototypowych. Jedną z nich była tankietka TK-D stanowiąca wersję rozwojową tankietki TK-S.


Kiedy zakupiono tankietkę Carden-Lloyd od Brytyjczyków otrzymano od nich także ofertę kupna tankietki tej marki uzbrojonej w działko 47 mm Vickers QF, w rzeczywistości będącą właśnie działem samobieżnym. Pewna uniwersalność zastosowań podwozia Carden-Lloyd i ilości modyfikacji powodowały, że w Polsce od początku rozpoczęcia prac nad tankietką TK zakładano możliwość osadzenia działa krótkolufowego na tym podwoziu. Działo takie stanowiłoby świetne wsparcie dla kawalerii i wojsk pancernych.


Biuro Konstrukcyjne Broni Pancernych WIBI w Warszawie w 1932 roku opracowało działo samobieżne oznaczone TK-D. Pracami kierował inż. J.Łapuszewski. Problemem już od początku rozpoczęcia prac było wybranie, czy też znalezienie odpowiedniego działa i jak się okazało nie znaleziono takiego, które spełniałoby wymagania stawiane przed nim. Posłużono się za to działkiem piechoty 47 mm wz.25 z zakładów 'POCISK' S.A. Prawdopodobnie testowano też działko 37mm wz.18 Puteaux i działko 47 mm Vickers, jednak brak konkretnych danych w tym zakresie.


Pojazd prototypowy (czy eksperymentalny), oznaczony jako TK-D, zbudowano w maju 1932 roku. Miał on wzmocnione zawieszenie i szersze gąsienice niż zwykły TK-3, gdyż jego masa była o prawie 0,5 tony większa. Zdemontowano też górną część kadłuba. Po pierwszych próbach poligonowych zmontowano jeszcze 3 pojazdy w celu przeprowadzenia dalszych testów, jak i samej koncepcji. Montaż nie trwał długo, gdyż posłużono się do tego gotowymi tankietkami TK z serii informacyjnej (numery 1156-1159). Seria ta miała to do siebie, że wykonano ją z blach stalowych, a nie pancernych.

TK-D, poza tarczą armaty, nie miały więc opancerzenia. Otwartą kwestią pozostaje, czy działka zamontowane na nich to działka specjalnie zamówione w tym celu w fabryce POCISK, czy są to działka tzw. konkursowe tej fabryki. Na prace adaptacyjne zużyto 3.103 roboczogodzin, a WIBlnż wydał na nie 10.000 zł.


Po próbach poligonowych i osiągnięciowych, z 4 sztuk TK-D sformowano pluton doświadczalny, który wysłano na ćwiczenia jesienne w 1932 roku, a potem w lecie 1933 roku. Stanowiły tam odwód przeciwpancerny brygad kawalerii. Rozwiązanie wzbudziło od samego początku duże zainteresowanie. M.in. już w czerwcu 1932 r Szef Oddziału III Sztabu Głównego, zaproponował przydział jednego takiego wozu do każdego plutonu TK. Same pojazdy spełniły wymagania taktyczne, ale konstrukcję oceniono jako niezbyt udaną, szczególnie ze względu na słabą przebijalność armaty. Nie podjęto produkcji TK-D. Prace zakończono w 1935 roku.

Służba:
Samych pojazdów nie skasowano. Do 1934 roku pluton TK-D wchodził w skład Doświadczalnej Grupy Pancerno-Motorowej, następnie 11. doświadczalnego batalionu pancernego w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Modlinie.


Od 15 listopada 1937 roku pluton podlegał dowódcy dywizjonu przeciwpancernego 10. Brygady Kawalerii, który tego dnia powołano. Błędem jest opinia, iż był w niej testowany. TK-D pełniły zwykłą służbę, a ponieważ zostały niedopuszczone do produkcji, a w latach 1937-38 10.BK cierpiała na braki sprzętu zmotoryzowanego i każdy pojazd gąsienicowy podczas szkoleń był istotny.


Potem pluton wcielono go w struktury dywizjonu rozpoznawczego 10.BK, stacjonującego w Rzeszowie. Według niektórych źródeł chodziło już tutaj o 2 TK-D i 2 TK-SD, ale TK-SD przybyło dopiero w sierpniu 1938 roku, tak więc stanowczo wskazać należy, na 4 sztuki TK-D.


Pojazdy brały udział w ćwiczeniach dywizjonu w sierpniu 1938 roku, a koncentracji w Baryczu i manewrach wołyńskich we wrześniu 1938 roku. Brały też udział w zajmowaniu Zaolzia w 1938 roku. Ciekawostką było, że brały tez udział w jednych ćwiczeniach nie odpalając nawet silnika. W marcu 1938 roku rozegrano ćwiczenia aplikacyjne na mapie. Zadaniem brygady było powstrzymanie sowieckiego Korpusu Zmechanizowanego, liczącego 300 czołgów BT. Pluton TK-D był uwzględniony w tej symulacji.

Los TK-D po zajęciu Zaolzia jest nieznany. Miały nie wchodzić w skład 10 BK w 1939 roku. Pewne informacje wskazują, iż mogły brać udział w obronie Warszawy, lub walczyć w Warszawskiej Brygadzie Pancerno-Motorowej. Jak wskazuje jednak poniższe zdjęcie, pojazdy brały udział w walkach.
Pojazd TK-D miał przedział bojowy odkryty od góry, boczne ściany okrywały obsługę jedynie częściowo. Istniejące prototypy zbudowane były z blach stalowych. Z przodu zamocowane było centralnie działko wraz ze swoją lekko opancerzoną tarczą ochronną (pochodzącą z wersji holowanej). Kierowca zajmował stanowisko po lewej stronie armaty. Konstrukcja podwozia i układu napędowego działa samobieżnego TK-D nie odróżniała się od tankietki TK-3, jedynie z powodu większej masy pojazdu, wzmocniono zawieszenie i zastosowano szersze gąsienice. Armata miała kąt ostrzału w płaszczyźnie pionowej -12 + 23° i niewielki kąt w płaszczyźnie poziomej. Zapas amunicji wynosił 55 nabojów.



 

Dane:
Producent: Wojskowy Instytut Badań Inżynierii (WIBI)
Typ pojazdu: działo samobieżne / niszczyciel czołgów
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 4

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik gaźnikowy 4-cylindrowy Polski Fiat 122B o mocy 46 KM przy 2600 obr./min.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 60 l
Pancerz:

  •  10 mm (przód), 3 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 3,26 m
Szerokość: 1,8 m
Wysokość: 1,24 m
Prześwit: 0,3 m
Masa: 3,1 t
Moc jedn.: 14,8 KM/t

Szerokość gąsienic: 17 cm
Rozstaw gąsienic: 145 cm
Długość oporowa gąsienic: 175 cm
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 42 km/h
Zasięg: 220 km (droga), 120 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): b.d.
  • Rowy (szer.): b.d.
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: b.d.

 

Historia:


Prototypy: 1932-1937
Produkcja: brak
Egzemplarze: 4

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Puteaux SA-18, kal. 37 mm
  • Pocisk wz.25, kal. 47 mm
  • Vickers QF, kal. 47 mm

Silnik:

  • Polski FIAT 122B, 46 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-D wz.32
  • TK-D wz.35

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Elbutcher

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://forum.valka.c...POL-TKD/t/41542

'Polska broń pancerna 1939' R. Szubański
'Brygada Motorowa Płk. Maczka' J.Majka
'Karaluchy przeciw panzerom' J. Magnuski
'Pojazdy Wojska Polskiego 1939' A. Jońca, R. Szubański, J. Tarczyński
'Dywizjon Rozpoznawczy 10 Brygady Kawalerii 1938-1939' Eugeniusz Piotr Nowak
www.pibwl.republika.pl


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 02:12 AM.


Rozkoszniaczek #11 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

TK-SD

 

Od lutego 1936 Biuro Badań Technicznych Broni Pancernych rozpoczęło studia nad konstrukcją opancerzonego ciągnika artyleryjskiego, zdolnego do przewożenia armaty przeciwpancernej Bofors kal. 37 mm. Prace projektowe prowadził zespół pod kierunkiem inż. R. Gundlacha. Głównymi konstruktorami pojazdu byli: inż. J. Łapuszewski i H. Lipko. Konstrukcję nowego pojazdu oparto na podwoziu ciągnika artyleryjskiego C2P. Zakładano, że armata po zdemontowaniu z lawety będzie mogła być przewożona także na ciągniku. Pojazd mógł holować lawetę a w razie potrzeby prowadzić ogień z armaty na pojeździe. Pojazd ten był klasyfikowany też jako 'czołgowa laweta działka piechoty Bofors 37mm.


W kwietniu 1937 zbudowano 2 pojazdy TK-SD. Oba pojazdy różniły się nieco konstrukcją nadwozia - jeden z nich miał wyższe ściany boczne, nachylone do środka. Z uwagi na celownik i mechanizmy naprowadzania działka, znajdujące się po jego lewej stronie, stanowisko kierowcy przeniesiono na prawą stronę pojazdu w stosunku do ciągnika C2P. Dla TK-SD opracowano także opancerzoną dwukołową przyczepkę przewożącą 80 nabojów do działa.


W latach 1937-38, oba TK-SD były testowane w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Modlinie. W 1938 roku zostały przydzielone wraz z plutonem TK-D do dywizjonu rozpoznawczego 10 Brygady Kawalerii, z którą wzięły udział w manewrach we wrześniu 1938. Po ćwiczeniach, razem z Brygadą wzięły udział w zajęciu Zaolzia.


Oba TK-SD we wrześniu 1939 roku w dalszym ciągu wchodziły w skład plutonu przeciwpancernego dywizjonu rozpoznawczego 10 Brygady Kawalerii, obok 4 armat 37mm o ciągu motorowym. Pluton ten dowodzony był przez por. Jana Fedoruka. Oba pojazdy TK-SD brały udział w intensywnych walkach Brygady od 1 września 1939 w Beskidzie Wyspowym. Jeden z nich miał zostać zniszczony 5 września rano podczas walk w Skrzydlnej, drugi 9 września pod Albigową.
TK-SD stanowił jeden z pierwszych w świecie pełnowartościowych niszczycieli czołgów. Jego zaletą były małe rozmiary, zwłaszcza mała wysokość .

 

Użycie:

 

W latach 1937-38, oba TK-SD były testowane w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Modlinie. W 1938 roku zostały przydzielone wraz z plutonem TK-D do dywizjonu rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii (zmotoryzowanej), z którą wzięły udział w manewrach we wrześniu 1938. Po ćwiczeniach, razem z Brygadą wzięły udział w zajęciu czeskiego Zaolzia.

 

Nie jest wyjaśniona do końca kwestia ewentualnej produkcji dział samobieżnych TK-SD. Według części publikacji, TK-SD wygrał wprawdzie z konkurencyjnym projektem PZInż.160 znacznie niższą ceną, lecz mimo to zrezygnowano z produkcji obu dział samobieżnych.

Dalszy los obu zbudowanych TK-SD w podstawowej literaturze tematu nie został ustalony. Jednakże, w nowej publikacji pojawiła się informacja, że oba TK-SD we wrześniu 1939 w dalszym ciągu wchodziły w skład plutonu przeciwpancernego dywizjonu rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii, obok 4 armat 37mm o ciągu motorowym. Pluton ten dowodzony był przez por. Jana Fedoruka. O ile te informacje są prawdziwe, oba pojazdy TK-SD brały udział w intensywnych walkach Brygady od 1 września 1939 w Beskidzie Wyspowym. Jeden z nich miał zostać zniszczony 5 września rano podczas walk w Skrzydlnej, drugi 9 września pod Albigową.

 

Konstrukcja:

 

Uzbrojenie: Armata przeciwpancerna 37mm wz.36 Bofors, zamocowana z przodu pojazdu. Kąt ostrzału w płaszczyźnie poziomej wynosił 24°, w płaszczyźnie pionowej -9+13°. Na pojeździe TK-SD przewożono 68 nabojów, dalsze 80 na przyczepce.

Opancerzenie: Pancerz spawany z blach walcowanych, grubości 4-6 mm, od góry nieopancerzony.

Nadwozie: z blach pancernych, odkryte od góry. Boczne ściany przedziału bojowego okrywały obsługę nie na całej wysokości. Z przodu pojazdu, po lewej stronie, było mocowane działko, za tarczą ochronną. Stanowisko kierowcy w prawej przedniej części. Po lewej stronie pojazdu siedział z przodu celowniczy, za nim ładowniczy (plecami do celowniczego) i z tyłu pojazdu amunicyjny. Silnik umieszczony był wzdłużnie w tylnej części przedziału bojowego. Przed silnikiem znajdowała się skrzynia biegów, a dalej w przedniej części pojazdu - mechanizmy przeniesienia napędu (most napędowy z mechanizmem różnicowym). Oba TK-SD różniły się nieco konstrukcją nadwozia. Nad przedziałem bojowym można było rozpiąć brezentowy dach. Pojazd nie był wyposażony w radio.

 

 

Dane:
Producent: Biura Badań Technicznych Broni Pancernej (BBTBr.Panc.)
Typ pojazdu: niszczyciel czołgów
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 4

 

Dane techniczne:


Silnik: Polski Fiat 122B 
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 70 l
Pancerz: nitowany z walcowanych płyt pancernych

  • Kadłub: 6 mm (przód) 4 mm (bok, tył)
  • Wieża:  brak

Długość: 3,00 m
Szerokość: 1,80 m
Wysokość: 1,58 m
Prześwit: 0,3 m
Masa: 2.750 kg
Moc jedn.:
Nacisk jedn. na grunt.:


Osiągi:


Prędkość: 40 km/h
Zasięg: 180 km (droga), 110 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,5 m
  • Rowy (szer.): 1,2 m
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: 38°

 

Historia:


Prototypy: 1937-1938
Produkcja: brak
Egzemplarze: 2

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • brak

Uzbrojenie:

  • Bofors wz.37, kal. 37 mm

Silnik:

  • Polski FIAT 122B, 46 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe

Zawieszenie:

  • TK-SD

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://forum.valka.c...L-TKS-D/t/41543

http://odkrywca.pl/s...s-d,681853.html

http://www.dobroni.p...el-czolgow,2028

http://derela.republika.pl/tkdpl.htm

Wikipedia.pl

http://bdfilms.com.p...ska_ladowe.html


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 02:20 AM.


Rozkoszniaczek #12 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Renault FT-17 i FT-17 CWS


Renault FT-17

 

Czołg Luisa Renaulta, skonstruowany w roku 1916 i wprowadzony do służby jako Char Léger Renault FT Modèle 1917, był konstrukcją w swoim czasie rewelacyjną. Zasadnicze rozwiązania tego czołgu (między innymi uzbrojenie w wieży) są powtarzane do dziś. Czołgi FT-17 były budowane w wielu zakładach - prócz fabryki macierzystej Renault w Bilancourt pod Paryżem - także w zakładach Berliet, Schneider, Delaunay-Belleville i w fabrykach amerykańskich. Po pierwszej wojnie światowej produkcję tych czołgów i wozów na nich wzorowanych uruchomiono w wielu krajach.

 

Wyprodukowano łącznie 3800 egzemplarzy. W tym czasie był to najlepszy i najliczniejszy czołg na świecie. W okresie międzywojennym większość z nich została przez Francję wyeksportowana.

 

Czołg był powolny, przeznaczony do walki w szykach piechoty, ale o zadowalających właściwościach terenowych.

Miał nacisk jednostkowy 49 kPa, a zdolny był pokonywać wzniesienia 45°, rowy o szerokości 1,80 cm, brody 70 cm i ściany 50 cm.

 

Czołg miał pancerz o grubości od 6 mm do 16 mm, zawieszenie było częściowo resorowane, a napęd stanowił silnik o mocy 35 KM. Załogę stanowiło dwóch żołnierzy. Czołg mógł uzyskać szybkość do 8km/h.

 

W 1919 roku uzbrojono w 120 czołgów FT-17 1 pułk czołgów w Armii Polskiej gen. Hallera we Francji. W tym samym roku przybyły one do Polski, sprawiając, że stała się ona czwartą potęgą pancerną świata.

FT-17 były uzbrojone w armatę Puteaux SA-18 kal. 37 mm (75 egzemplarzy) lub karabin maszynowy Hotchkiss wz.14 kal. 8 mm (45 egzemplarzy). Wzięły one udział w wojnie polsko-sowieckiej (m.in. w bitwie pod Dyneburgiem, w obronie Lidy i Grodna oraz w Bitwie Warszawskiej). Stracono wtedy 20 czołgów (8 bezpowrotnie). W latach 20-tych zakupiono kilkadziesiąt egzemplarzy różnych odmian i modyfikacji FT-17: Renault TSF (bez uzbrojenia ale z radiostacją), M26/27 oraz NC-27. Równolegle podejmowano próby modernizacji już posiadanych czołgów. Od 1926 roku w przeważającej części czołgów zastosowano własnej konstrukcji gąsienice drobnoogniwowe zwiększające szybkość oraz obniżające hałas i zużycie paliwa.

 

W 1933 roku skonstruowano platformę kolejową do przewozu FT-17 w ramach pociągów pancernych. Została ona nazwana "drezyną pancerną R".

 

W latach 30-tych Polska posiadała 174 egzemplarze wszystkich typów FT-17. W latach 1936-37 część czołgów została sprzedana za pośrednictwem Urugwaju do Hiszpanii, a część do Chin - choć możliwe, że i te czołgi trafiły do Hiszpanii. Uzyskane fundusze przeznaczono na budowę dodatkowych 7-TP.

 

Wieża dwubroniowa wz.29


Wieżę projektowano w Biurze Konstrukcyjnym Broni Pancernej WIBI jako zastępstwo dla starych wież czołgowych Berliet/Girod w celu zwiększenia siły ognia posiadanych maszyn.. Projekt utworzono w 1929r.,a pierwszy prototyp zmontowano w 1930 r. Po testach praktycznych w 1931 projekt został zakończony i porzucony. Wnętrze wieży okazało się zbyt ciasne i niemożliwe było jednoczesne prowadzenie ognia z obu broni.

 

Wieża miała formę graniastosłupa (ośmiokątna), uzbrojenie stanowiły: działo Puteaux SA-18 i km Hotchkiss wz.30 umieszczone w przeciwległych ścianach wieży.

 

Użycie bojowe w 1939 r.:

 

We wrześniu 1939 roku Wojsko Polskie dysponowało 120 egzemplarzami FT-17, z czego 32 służyły jako drezyny pancerne. Pomimo niskiej wartości bojowej utworzono 3 kompanie po 15 czołgów w ramach 2 batalionu pancernego w Żurawicy. Wysłano je transportem kolejowym do Brześcia nad Bugiem. Na skutek uszkodzenia torów jedna kompania musiała wycofywać się samodzielnie i ostatecznie czołgi zostały zdobyte przez Niemców 16 września. 2 pozostałe kompanie zostały użyte do obrony Brześcia przed niemiecką 10 dywizją pancerną w dniach od 14 do 16 września. Wszystkie czołgi zostały zniszczone lub porzucone.

 

Drezyny pancerne brały czynny udział w działaniach pociągów pancernych spełniając funkcje rozpoznawcze, łącznikowe lub wsparcia piechoty. Niektóre źródła podają użycie FT-17 w obronie Przemyśla oraz w odwodzie Naczelnego Wodza.

 

 

Dane:


Producent: Renault
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik benzynowy, 4-cylindrowy Renault 18CV o mocy 35 KM przy 1500 obr./min.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: b.d.
Pancerz: nitowany z walcowanych płyt pancernych

  • Kadłub: 22 mm (przód), 6 mm (bok, tył)
  • Wieża: 22 mm (przód), 6 mm (bok, tył)

Długość: 4,1 m
Szerokość: 1,74 m
Wysokość: 2,37 m
Prześwit: 0,43 m
Masa: 6.500 kg (wersja km), 6.890 (wersja z działkiem)
Moc jedn.: b.d.
Nacisk jedn. na grunt.: 0,5 kg/m2


Osiągi:


Prędkość: 7,7 km/h (droga), 6 km/h (teren)
Zasięg: 35 km

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,7 m
  • Rowy (szer.): 1,35 m
  • Ściany (wys.): 0,6 m
  • Kąt podjazdu: 45°

 

Historia:


Prototypy: 1916
Produkcja: 1917-1919
Egzemplarze: ok. 4000 (Polska 174)

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • Berliet/Girod
  • wieża dwubroniowa wz.29

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.14 kal.8 mm
  • Puteaux wz.18 (SA-18) L/21 kal.37 mm
  • Hotchkiss wz.25 kal.7,92 mm

Silnik:

  • Renault 18CV, 35 KM

Radiostacja:

  • Flagi sygnałowe
  • RKBc

Zawieszenie:

  • Renault FT-17
  • Renault FT-17 wz.25 kpt. S. Kardaszewicza

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://www.1939.pl/u...ft17/index.html

Wikipedia.pl

 



Renault FT-17 CWS

 

W 1926 w zakładach Centralnych Warsztatów Samochodowych (CWS) zbudowano 27 czołgów FT-17. Przy produkcji czołgów użyto części oryginalnych, natomiast kadłuby były złożone z płyt stalowych nieutwardzanych, głównym przeznaczeniem tych czołgów było szkolenia załóg.

 

Renault FT-17 CWS nie był odrębną konstrukcją, lecz wersją FT-17, produkowaną w Centralnej Wytwórni Samochodów, w której dokonano szeregu modyfikacji i usprawnień.

 

 

Dane:


Producent: Centralne Warsztaty Samochodowe (CWS)
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik benzynowy, 4-cylindrowy Renault 18CV o mocy 35 KM przy 1500 obr./min.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: b.d.
Pancerz: nitowany z płyt żelaznych

  • Kadłub: 22 mm (przód), 6 mm (bok, tył)
  • Wieża: 22 mm (przód), 6 mm (bok, tył)

Długość: 4,1 m
Szerokość: 1,74 m
Wysokość: 2,37 m
Prześwit: 0,43 m
Masa: 6.500 kg (wersja km), 6.890 (wersja z działkiem)
Moc jedn.: b.d.
Nacisk jedn. na grunt.: 0,5 kg/m2


Osiągi:


Prędkość: 7,7 km/h (droga), 6 km/h (teren)
Zasięg: 35 km

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,7 m
  • Rowy (szer.): 1,35 m
  • Ściany (wys.): 0,6 m
  • Kąt podjazdu: 45°

 

Historia:


Prototypy: 1916
Produkcja: 1926
Egzemplarze: 27

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • Renault FT-17
  • Berliet/Girod

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.14, kal.8 mm
  • Hotchkiss wz.25, kal. 7,92 mm
  • Puteaux SA-18 L/21, kal. 37 mm

Silnik:

  • Renault 18CV, 35 KM

Radiostacja:

  • Flagi sygnałowe
  • RKBc

Zawieszenie:

  • Renault FT-17 wz.25 kpt. S. Kardaszewicza

 

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://www.pancerium...czolg-ft-17-cws


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 03:05 PM.


Rozkoszniaczek #13 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Renault FT-17M "Hanuś"

 

Usunięte na prośbę RNR

 

Dane:
Producent: Centralne Warsztaty Samochodowe (CWS)
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: Renault 18CV: 39 KM przy 1500 obr/min; 4480 cm3; rzędowy, 4-cylindrowy, 4-suwowy, chłodzony cieczą. 
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: 95 l
Pancerz: nitowany z walcowanych płyt pancernych

  • Kadłub: 16 mm (przód pionowe), 8 mm (przód poziome),  16 mm (boki, tył)
  • Wieża: 16 mm (przód, bok, tył)

Długość: 4,1 m (5 m z ogonem)
Szerokość: 1,47 m
Wysokość: 2,14 m
Prześwit: 0,4 m
Masa: 6500 kg (km) / 6700 kg (działko)
Moc jedn.: 5,8 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: 0,44 - 0,49 kg/cm2


Osiągi:


Prędkość: 7,8 km/h (z gąsienicami drobnoogniwowymi trochę większa)
Zasięg: do 65 km

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,7 m
  • Rowy (szer.): 1,80 m
  • Ściany (wys.): 0,5 m
  • Kąt podjazdu: 45°

 

Historia:


Prototypy: 1925 r.
Produkcja: 1926r.-1932r.
Egzemplarze: 25-27 szt.

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • Renault FT-17
  • Berliet/Girod

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.14, kal.8 mm
  • Hotchkiss wz.25., kal. 7,92 mm
  • Puteaux SA-18 L/21, kal. 37 mm

Silnik:

  • Renault, 39 KM

Radiostacja:

  • Flagi sygnałowe
  • RKBc

Zawieszenie:

  • Renault FT-17
  • Renault FT-17 wz.25 kpt. S. Kardaszewicza

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

 

 

Źródła:

“Do Broni” nr 2-3/2009.
“Do Broni” nr 1/2009.
“Nowa Technika Wojskowa” 8,9/97
“Polish Track and Wheels” No1

http://derela.republika.pl/ft17pl.htm

http://www.1939.pl/uzbrojenie/polskie/pojazdy/ft17/

http://www.wpk.p.lodz.pl/~bolas/main/uzbrojenie/czolgi/ft17.htm


Edited by Rozkoszniaczek, 05 August 2018 - 06:47 PM.


Rozkoszniaczek #14 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Renault M26/27 (Renault wz.29, Renault NC-2)

 

W latach dwudziestych zaczęto sobie zdawać sprawę z malejących możliwości bojowych czołgu Renault FT. Jednak jego małe wymiary uniemożliwiały zastosowanie większego silnika lub mocniejszego uzbrojenia. W celu poprawienia osiągów w latach 1924-25 zaprojektowano i wykonano nowe podwozie składające się z 16 (2x8) małych kół jezdnych zgrupowanych w czterech wózkach, oraz zastosowano gumowe gąsienice Citroen-Kegresse. Zrezygnowano z "ogona" z tyłu pojazdu.

 

W latach 1929-1930 Polska zakupiła 5 Renault M26/27 i 24 Renault NC-27

 

Na zakupionych przez Polskę egzemplarzach testowano wieże dwubroniowe polskiej konstrukcji wz.29 i wz.32, które miały być przeznaczone do modernizacji czołgów Renault FT TSF i jako uzbrojenie czołgów Renault FT wz.32.

 

Wieża dwubroniowa wz.29


Wieżę projektowano w Biurze Konstrukcyjnym Broni Pancernej WIBI. Projekt utworzono w 1929r.,a pierwszy prototyp zmontowano w 1930 r.

 

Wieża była w formie graniastosłupa (ośmiokątna), uzbrojenie stanowiły: 37mm Puteaux SA-18 i KM Hotchkiss wz.30 umieszczone w przeciwległych ścianach wieży.


Po testach praktycznych w 1931 projekt został zakończony i porzucony. Wnętrze wieży okazało się zbyt ciasne i niemożliwe było jednoczesne prowadzenie ognia z obu broni.

 

Wieża dwubroniowa wz.32


W 1932r skonstruowano nowy model wieży.

 

Zaprojektowano nowe jarzmo dla armaty 37mm Puteaux SA-18 i sprzężonego z nią km Hotchkiss wz.30. Jarzmo zostało wykonane z odlewanej płyty pancernej grubości 20mm, umożliwiało ono naprowadzanie broni w dwóch osiach, oraz obserwację celu przez dwa celowniki teleskopowe. Nowe dwubroniowe jarzmo zostało umieszczone w przednim wykuszu wieży.

 

Wieża miała średnicę wewnętrzna 1m i wysokość 70cm, opancerzenie wieży pozostało takie same jak w oryginalnej wieży Renault lecz jej waga wzrosła o 14kg. W stropie wieży umieszczono właz specjalnej konstrukcji, a po jego bokach peryskopy odwracalne mjr. Gundlach'a i tuleje na tarcze sygnalizacyjne Słupskiego.


W roku 1936 po testach praktycznych wieże uznano za udaną i złożono zamówienie na budowę sześciu kolejnych takich wież w Zakładach Starachowickich do modernizacji posiadanych Renault FT TSF.

 

 

Dane:


Producent: Renault

Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:
Silnik: silnik benzynowy, 4-cylindrowy Renault 18CV o mocy 35 KM przy 1500 obr./min.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: b.d.
Pancerz: nitowany z płyt walcowanych

  • Kadłub: 16 mm (przód, bok, tył)
  • Wieża: 22 mm (przód, bok, tył)

Długość: 4,5 m
Szerokość: 1,82 m
Wysokość: 2,25 m
Prześwit: 0,55 m
Masa: 6.400 kg
Moc jedn.: 6,56 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d. kg/cm2


Osiągi:


Prędkość: 16 km/h
Zasięg: 150 km (droga)

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,9 m
  • Rowy (szer.): 2,15 m
  • Ściany (wys.): 0,7 m
  • Kąt podjazdu: 28º

 

Historia:


Prototypy: 1926
Produkcja: 1926-1927

Egzemplarze: Polska 5

 

Konfiguracja

 

Wieża

  • Berliet/Girod
  • Wieża dwubr. wz.29
  • Wieża dwubr. wz.32

Uzbrojenie:

  • Puteaux SA18 L/21, kal.37 mm

Silnik:

  • Renault 18CV, 35 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe
  • tarcze sygnalizacyjne Słupskiego

Zawieszenie:

  • Renault M26/27

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://www.modelarst...hp?f=85&t=52801

http://www.chars-fra...task=view&id=66


Edited by Rozkoszniaczek, 06 March 2016 - 03:07 PM.


Rozkoszniaczek #15 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Renault M26/27 wz.32

 

Usunięte na prośbę RNR

 

Dane:
Producent: Państwowe Zakłady Inżynierii (PZInż.)
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik benzynowy, 4-cylindrowy Renault 18CV o mocy 35 KM przy 1500 obr./min.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: b.d.
Pancerz: nitowany z walcowanych płyt pancernych

  • Kadłub: 22 mm (przód), 6 mm (bok, tył)
  • Wieża: 22 mm (przód), 6 mm (bok, tył)

Długość: 5,02 m
Szerokość: 1,73 m
Wysokość: 2,13 m
Prześwit: b.d.
Masa: < 6.500 kg
Moc jedn.: 5,38 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 13 km/h
Zasięg: >48 km

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): b.d.
  • Rowy (szer.): b.d.
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: b.d.

 

Historia:


Prototypy: 1932 r
Produkcja: brak
Egzemplarze: 1 prototyp

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • Berliet/Girod
  • wieża dwubroniowa wz.32

Uzbrojenie:

  • Puteaux SA18 L/21, kal.37 mm

Silnik:

  • Renault 18CV, 35 KM

Radiostacja:

  • flagi sygnałowe
  • tarcze sygnalizacyjne Słupskiego
  • RKBc

Zawieszenie:

  • Renault M26/27 wz.32

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Rozkoszniaczek

 

Źródło:

http://www.forum.mod...hp?f=85&t=52801

J. Magnuski

http://www.pancerium...ault-ft-m24-m27


Edited by Rozkoszniaczek, 05 August 2018 - 06:48 PM.


Rozkoszniaczek #16 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

WB-3 (W.B. 3)

 

Projekt polskiego czołgu kołowo-gąsienicowego z 1926 r.

 

Prace prowadzono równolegle z czołgiem WB-10.

 

Dane:
Producent:
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: kołowo-gąsienicowa
Załoga: 4

 

Dane techniczne:


Silnik: b.d.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa:
Pancerz:

  • Kadłub: 20-30 mm
  • Wieża:  20-30 mm

Długość: b.d.
Szerokość: b.d.
Wysokość: b.d
Prześwit: b.d.
Masa: 13.000 kg
Moc jedn.: b.d.
Nacisk jedn. na grunt.:b.d.


Osiągi:


Prędkość: b.d.
Zasięg: b.d.

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): b.d.
  • Rowy (szer.): b.d.
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: b.d.

 

Historia:


Prototypy: 1926
Produkcja: brak
Egzemplarze: 1

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • WB-3

Uzbrojenie:

  • Puteaux SA-18 kal.37 mm
  • Vickers QF wz. 47 mm
  • Hotchkiss wz.30 kal. 13,2 mm
  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm

Silnik:

  • b.d.

Radiostacja:

  • b.d.

Zawieszenie:

  • WB-3

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

bolo99

 

Źródło:

http://en.valka.cz/v...le/WB-3/t/77258


Edited by Rozkoszniaczek, 05 March 2016 - 12:36 PM.


Rozkoszniaczek #17 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

WB-10 (W.B. 10)

 

Projekt polskiego czołgu autorstwa dr. Ludwika Ebermana z 1925 roku, opracowywany równocześnie z czołgiem kołowo-gąsienicowym WB-3.

 

Ostatecznie 31 lipca 1925r., po nieudanych pertraktacjach z firmą Vickers w Anglii, Komitet do Spraw Uzbrojenia (KSU) podjął uchwałę o rozpisaniu konkursu na projekt czołgu dla armii polskiej. Typ czołgu i warunki techniczne, jakim winien on odpowiadać, zostały ustalone poprzednio.


Wymagania co do projektu, jak na tamte czasy, były duże. Czołg przy ciężarze 12 ton powinien mieć pancerz odporny na przebicie pociskami przeciwpancernymi kalibru 13 mm z odległości 50 m; ściany boczne i czołowe miały chronić przed działaniem pocisków ówczesnych dział piechoty kalibru do 47 mm z odległości 500 m; uzbrojenie składające się z jednej armaty o kalibrze nie mniejszym niż 47 mm, jednego najcięższego karabinu maszynowego 13 mm przystosowanego do ostrzeliwania celów latających i jednego karabinu maszynowego 7,9 mm; kilka peryskopów zapewniających obserwację na 360°; silnik z rozrusznikiem elektrycznym i urządzeniem do podgrzewania go w zimie. Prędkość maksymalna czołgu miała wynosić co najmniej 25 km/godz., a zasięg około 200-250 km.
Żądano również, aby czołg mógł pokonywać wzniesienia 35-40°, rowy szerokości 2,20 m, ściany wysokości 0,80 m i brody głębokości 1 m. Średni nacisk jednostkowy nie mógł przekraczać 0,50 kG/cm². W czołgu miały znajdować się specjalne urządzenia do wytwarzania zasłony dymnej, urządzenie umożliwiające pokonywanie głębokich brodów oraz radiostacja nadawczo-odbiorcza o zasięgu co najmniej 10 km.
Na konkurs nadesłano kilka prac. Warunkom konkursu odpowiadał projekt firmy S.A.B.E.M.S. występującej w imieniu Warszawskiej Spółki Akcyjnej Budowy Parowozów „Parowóz”, oraz projekt zakładów w Czechowicach (późniejsze Państwowe Zakłady Inżynierii).


Firma S.A.B.E.M.S. przedstawiła projekt czołgu oznaczonego symbolem WB-10, opracowanego pod kierownictwem profesora Politechniki Lwowskiej dr. Ludwika Ebermana, specjalisty od silników wysokoprężnych. Projekt zawierał kilka oryginalnych rozwiązań. Kadłub czołgu mógł się przemieszczać w stosunku do gąsienic, co miało zapewnić zwiększenie zdolności pokonywania przeszkód. Czołg mógł jeździć zarówno na kołach, jak i na gąsienicach oraz pływać. Jego podwozie mogło być wykorzystane do budowy ciągnika. Oprócz rysunków projektanci nadesłali także dwa modele wykonane w skali i poruszane silnikami elektrycznymi.
Na konkurs nadesłano również dwa projekty kołowych czołgów, które były właściwie projektami czteroosiowego i dwuosiowego ciężkiego samochodu pancernego z dużymi kołami.
Ostatecznie nagrodzony został projekt czołgu WB-10; z firmą „Parowóz” podpisano więc umowę na wykonanie i dostarczenie dwóch próbnych czołgów.
Budowa tych próbnych czołgów trwała dość długo, a gdy w końcu je wykonano i dostarczono wojsku, na próbach okazało się, że te niezwykłe pojazdy z powodu zbyt skomplikowanej budowy oraz błędów teoretycznych i konstrukcyjnych nie mogły się poruszać.


Podobne były losy innego prototypu czołgu zaprojektowanego przez profesora Czerwińskiego.

 

"[...] W latach 1924-1926 zaczęto rozważać sprawę budowy czołgów własnej konstrukcji. W październiku i listopadzie 1924 r. z polecenia ówczesnego I zastępcy szefa Sztabu Generalnego gen. bryg Kesslera omawiano na różnych konferencjach zagadnienia budowy czołgów. Ustalono, że Polsce z uwagi na szczególne warunki terenowe i manewrowy charakter ewentualnych działań potrzebny jest wóz bojowy skonstruowany odmiennie niż wozy bojowe budowane w państwach zachodnioeuropejskich. Charakterystyczne były przy tym zastrzeżenia. Pod żadnym pozorem nie chciano opierać się na zasadach konstrukcji czołgów Renault FT-17. mimo uzgodnienia wielu spraw, rozpoczęcie budowy przeciągało się (...) W efekcie rozpisanego konkursu na projekt czołgu dla polskiej armii został przyjęty do realizacji pomysł "W.B.10". pokładane w nim nadzieje jednak nie ziściły się, "W.B.10" okazał się konstrukcja bardzo skomplikowaną. Przygotowanie dwóch alternatywnych modeli czołgów przedłużało się, a zaproponowane studyjne opracowania czołgu o trakcji kołowej i gąsienicowej w praktycznej realizacji bardzo trudne. pomimo że prace prowadzone były przy udziale najlepszych polskich konstruktorów, czas realizacji projektu wydłużał się. Wobec trudności z wytworzeniem sprzętu rodzimego w lecie 1925 r. zapadła decyzja o zakupie 50 sztuk angielskich czołgów "Medium". jednak przewidywana kwota 8 000 000 zł została anulowana w parę dni po jej przyznaniu na ten cel i do transakcji nie doszło.[...] "

"Polska broń pancerna w latach 1918-1939 na tle europejskim" Jarosław J.Pietrzak

 

 

Dane:
Producent: Warszawska Spółka Akcyjna Budowy Parowozów „Parowóz”
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: kołowo-gąsienicowa
Załoga: 3-5

 

Dane techniczne:


Silnik: b.d.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa:
Pancerz:

  • Kadłub: 20-30 mm
  • Wieża:  20-30 mm

Długość: b.d.
Szerokość: b.d.
Wysokość: b.d
Prześwit: b.d.
Masa: 12.000 kg
Moc jedn.: b.d.
Nacisk jedn. na grunt.: <0,50 kg/cm2


Osiągi:


Prędkość: 25 km/h
Zasięg: 200-250 km

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 1,0 m
  • Rowy (szer.): 2,20 m
  • Ściany (wys.): 0,8 m
  • Kąt podjazdu: 35-40°

 

Historia:


Prototypy: 1926
Produkcja: brak
Egzemplarze: 1

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • WB-10

Uzbrojenie:

  • Pocisk wz.25 kal.47 mm
  • Vickers QF wz. 47 mm
  • Hotchkiss wz.30 kal. 13,2 mm
  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm

Silnik:

  • b.d.

Radiostacja:

  • o zasięgu 10 km

Zawieszenie:

  • WB-10

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

RazNaRok

bolo99

Macimaj95

coe (Odkrywca.pl)

kopijnik2 (Odkrywca.pl)

 

Źródło:

http://odkrywca.pl/f...kow,262585.html

"Wozy bojowe" Janusz Magnuski

"Polska broń pancerna w latach 1918-1939 na tle europejskim" Jarosław J.Pietrzak


Edited by Rozkoszniaczek, 13 May 2017 - 06:02 PM.


Rozkoszniaczek #18 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Czołg Czerwińskiego

 

Projekt czołgu nadesłany przez inżyniera Czerwińskiego na konkurs związany z przetargiem dla polskiej armii z 1926 r.

 

Pojazd ten miał być czołgiem kołowo-gąsienicowym.

 

Informacje zdobyte dzięki:

bolo99

coe (Odkrywca.pl)

 

Źródło:

"Wozy bojowe" Janusz Magnuski

http://odkrywca.pl/f...kow,262585.html


Edited by Rozkoszniaczek, 13 May 2017 - 06:19 PM.


Rozkoszniaczek #19 Posted 21 January 2014 - 11:23 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Vickers 6t Mk. E (7T., V, 6 tonn, 7 tonn)


Opis techniczny


Uzbrojenie:

Czołgi Vickers Mark E mogły różnić się uzbrojeniem w zależności od wymagań odbiorcy. Typowym uzbrojeniem polskiej wersji dwuwieżowej (Typ A) były dwa karabiny maszynowe chłodzone wodą Browning wz.30 kal.7,92 mm, umieszczone w osobnych wieżyczkach. Chłodnice karabinów były chronione pancernymi osłonami. W wersjach eksportowych stosowano różne karabiny maszynowe. Zapas amunicji - ok.6000 nabojów.

Zasadniczym uzbrojeniem polskiej wersji jednowieżowej Typ B było krótkolufowe działko czołgowe 47mm Vickers QF (Quick Firing) sprzężone z karabinem maszynowym Browning wz.30 kal.7,92 mm. Po lewej stronie działka znajdował się celownik teleskopowy. Zapas amunicji do działka - 49 - 50 nabojów ppanc i burzących oraz ok.4000-6000 nabojów do km.

 

Opancerzenie:

Pancerz czołgu zbudowany był z walcowanych płyt pancernych, łączonych nitami. Grubość:
- kadłub: przód i boki - 13mm, tył - 8mm
- wieże (zarówno wariant dwuwieżowy i jednowieżowy) - 13mm dookoła
- góra i dno: 5mm.

 

Konstrukcja:

Czołg miał konstrukcję klasyczną, z przedziałem bojowym pośrodku kadłuba i napędowym za nim. Kadłub był nitowany (i częściowo skręcany) z płyt pancernych. Załoga składała się z trzech osób. Stanowisko kierowcy znajdowało się z przodu przedziału bojowego, po prawej stronie. Przed kierowcą znajdował się duży dwuczęściowy właz ze szczeliną obserwacyjną. Ponad przedziałem bojowym znajdowały się dwie takie same małe jednoosobowe walcowate wieżyczki, każda z włazem na górze (Typ A) lub jedna duża stożkowa wieża (Typ B). W wersji dwuwieżowej, dowódca-strzelec i strzelec siedzieli na podwieszonych parcianych pasach. Czołgi Typ B zasadniczej produkcji miały wieżę przesuniętą na lewo. Dowódca i strzelec mieli swoje stanowiska w wieży, która miała duży dwuczęściowy właz na dachu. Część czołgów Typ B miała wieże z tylną niszą na radiostację Marconi (model SB4a?). W ścianach wież były szczeliny obserwacyjne.

Silnik: gaźnikowy czterosuwowy Armstrong-Siddeley "Puma", 4 cylindrowy, rzędowy, leżący, chłodzony powietrzem, umieszczony z tyłu kadłuba w niskim przedziale silnikowym (nie był to silnik "bokser", jak w niektórych publikacjach). Pojemność: 6667 cm³. Odnośnie mocy, podawane są różne dane: 80-87-92 KM. Zbiornik paliwa miał pojemność 182 litry.

 

Układ napędowy: sprzęgło główne suche wielotarczowe, przegubowy wał napędowy. Skrzynia biegów mechaniczna, 4 biegi do przodu i jeden wstecz. Sprzęgła boczne z hamulcami taśmowymi. Koła napędowe znajdowały się z przodu, napinające z tyłu. Charakterystyczne zawieszenie Vickersa składało się z ośmiu podwójnych kół po każdej stronie, zblokowanych po dwa koła w wózkach. Dwa wózki tworzyły jeden wspólny blok, osadzony wahliwie na osi i resorowany resorami płaskimi. Koła jezdne były podwójne, stalowe z gumowymi bandażami, z wyjątkiem ostatniej pary, która (poza prototypami?) była stalowa, bez bandaży. Jedna gąsienica miała 102-103 ogniwa. Szerokość gąsienicy: 23 cm, długość oporowa gąsienicy: 270 cm, rozstaw środków gąsienic: 229 cm. Cztery koła podtrzymujące po każdej stronie.

 

Historia

 

Zamówienie czołgów Vickers

 

Pod koniec lat dwudziestych oczywista stała się potrzeba wyposażenia Wojska Polskiego w nowoczesne czołgi, produkowane w kraju, w celu zastąpienia przestarzałych, pochodzących z I wojny światowej czołgów Renault FT-17. Ponieważ polscy konstruktorzy nie mieli początkowo doświadczenia w projektowaniu czołgów (jedyny wczesny projekt czołgu WB-10 okazał się nieudany i wymagał dopracowania), postanowiono zakupić odpowiednią licencję za granicą, która następnie mogłaby się stać podstawą dla własnych prac konstrukcyjnych.

Począwszy od 1926 roku polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych utrzymywało kontakty z angielską firmą zbrojeniową Vickers-Armstrongs Ltd. Początkowo oferowano Polsce zakup czołgów średnich Vickers Mark C oraz Mark D, lecz zostały one odrzucone jako nie spełniające wymagań (pojedyncze egzemplarze tych czołgów zostały następnie zakupione odpowiednio przez Japonię i Irlandię). W 1928 roku firma Vickers zbudowała prototyp nowego czołgu: Vickers 6 ton (Mark E), który miał się okazać jedną z bardziej znaczących konstrukcji czołgów w historii rozwoju broni pancernej. Na początku lat 30. był on niewątpliwie jednym z najnowocześniejszych czołgów na świecie. Czołg zaprojektowano w dwóch wariantach: dwuwieżowy Mk. E Type A (Alternative A) był uzbrojony tylko w karabiny maszynowe, natomiast jednowieżowy Mk. E Type B (Alternative B) był pierwszym produkowanym na świecie czołgiem uzbrojonym w działko i karabin maszynowy sprzężone w wieży.

 

Polskiej delegacji pokazano podwozie nowo opracowywanego czołgu Vickersa już w styczniu 1927. Już 22 sierpnia 1927 Komitet d.s. Uzbrojenia i Sprzętu (KSUS) podjął uchwałę o zakupie 30 czołgów Vickersa, chcąc zapewnić wyposażenie wojska w pewną ilość nowoczesnych czołgów jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu na polski projekt czołgu (który ostatecznie nie przyniósł udanych konstrukcji). Planów zakupu czołgów Vickersa jednak wówczas nie zrealizowano, prawdopodobnie z powodu wysokiej ceny, a Polska zwróciła uwagę na francuski czołg Renault NC-27. Dopiero, gdy próby jednego zakupionego egzemplarza Renault NC-27 okazały się rozczarowujące, postanowiono powrócić do oferty Vickersa. Pierwszy czołg Vickers E testowano w Polsce we wrześniu 1930, był on prezentowany przez samego współkonstruktora Viviana Loyda. Przeprowadzono nim m.in. 500-kilometrowy rajd, bez większych defektów. Prędkość średnia wynosiła 22-25 km/h, maksymalna 37 km/h (nie dłużej, niż 10 minut z powodu przegrzewania silnika). Mimo, że próby ujawniły pewne wady czołgu, takie jak: przegrzewający się silnik, cienki pancerz, ciasny przedział bojowy, ogólna ocena była całkiem dobra. W tym okresie pierwszoplanowym obiektem zainteresowania polskich władz wojskowych był kołowo-gąsienicowy czołg Christie, lecz ponieważ Christie ostatecznie zawiódł z dostarczeniem zamówionego egzemplarza, postanowiono zakupić czołgi Vickersa.

14 września 1931 roku podpisano umowę zakupu 38 czołgów Vickers Mk.E Typ A wraz z licencją na ich produkcję. Cena została określona w funtach szterlingach na £3800 za każdy czołg i £18.500 za części zapasowe – łącznie £162.900 (opłata za licencję mieściła się w ogólnej cenie). Jednakże, ponieważ płyty pancerne pierwszych dostarczonych czołgów okazały się mieć niższą odporność, niż określona w warunkach technicznych, cena została ostatecznie po negocjacjach obniżona do £3165 za czołg – razem £138.770 (płyty 13 mm zostały podczas prób odbiorczych przebite z brytyjskiego wkm 12,7 mm z odległości 350 m i ponieważ Vickers nie był w stanie dostarczyć odporniejszych blach, ostatecznie zgodzono się złagodzić wymagania dla płyt 13 mm na nieprzebijalność z wkm-u z odległości 575 m oraz z karabinu na każdym dystansie. Problem z pancerzem Vickersa E określano wówczas w Polsce jako "pancerną aferę" ). Ostateczna cena jednego czołgu w przeliczeniu po kursie funta 31 zł wynosiła 98 115 zł (strona polska zyskała przy tym na znacznym spadku kursu funta, z 45 zł – w chwili podpisywania umowy, jeden czołg miał kosztować w przeliczeniu aż 171 000 zł).

 

Dostawa i modernizacje czołgów

 

Zamówione 38 czołgów Vickers Mk.E miały być dostarczone w okresie marzec-lipiec 1932, lecz dostarczono je od czerwca 1932 do początku 1933 roku (według ostatniego harmonogramu, miały być wysłane do 28 lutego 1933). Wszystkie były w wariancie dwuwieżowym (brytyjski Typ A) i miały numery seryjne: VAE 408 – 445. Na skutek prób odbiorczych czołgów, wprowadzono w nich na żądanie strony polskiej pewne ulepszenia, przede wszystkim dodano duże chwyty powietrza (nawiewniki) po bokach, które poprawiły nieco chłodzenie silnika. W nawiewniki te czołgi wyposażono w 1934 roku (być może część w 1935). Była to cecha charakterystyczna tylko dla polskich Vickersów. Według źródła [1], ulepszono też same silniki, nie wiadomo jednak na czym to miało polegać. Modyfikacje te były opracowane na polskie żądanie przez producenta, natomiast czołgi przerabiano już w Polsce (w warsztatach 3. batalionu pancernego i zakładach PZInż), na koszt Vickersa. Odbioru czołgów Wojsko Polskie dokonało do sierpnia 1934, po 1200-kilometrowym rajdzie dwóch poprawionych czołgów (jak wynika ze zdjęć, w listopadzie tego roku nie wszystkie czołgi były jednak jeszcze ulepszone). W tym samym roku też 22 czołgi zostały przebudowane na jednowieżową wersję Typ B (o czym niżej). Jeszcze w 1933 roku na dwóch czołgach testowano tzw. "łapy" - system dźwigni mających ułatwić pokonywanie rowów, opracowany w zakładach Vickersa przez inż. Strausslera. Urządzenie to okazało się jednak nieudane i kłopotliwe w stosowaniu - w czasie testów na jednym z czołgów uległo uszkodzeniu.

Z uwagi na stwierdzone wady czołgu, nie podjęto również w Polsce jego produkcji, rozpoczęto natomiast prace projektowe nad ulepszonym rozwinięciem Vickersa (warto zauważyć, że licencja nie obejmowała silnika i udzielona była tylko na potrzeby Polski). Projekt ten oznaczono początkowo jako: VAU-33 ("Vickers-Armstrong-Ursus", 33 pochodziło od roku). Rozwój tego projektu doprowadził do skonstruowania polskiego czołgu 7-TP - z wielu zmian w stosunku do czołgu Vickers, najistotniejszą było zastosowanie nowego mocniejszego i bardziej niezawodnego silnika Diesla, co zmieniło sylwetkę czołgu. Poza tym, wzmocniono zawieszenie i pancerz i docelowo zastosowano lepsze uzbrojenie przeciwpancerne. Czołg 7-TP jest uznawany za najbardziej udany czołg rodziny Vickersa E na świecie. Wieże zdjęte z czołgów Vickers zostały użyte przy budowie pierwszej serii dwuwieżowych 7-TP.

W 1936 roku podjęto próbę znaczącego ulepszenia czołgów Vickers, w celu doprowadzenia do standardu czołgów 7-TP. W marcu 1936 na jednym czołgu eksperymentalnie zabudowano silnik Diesla PZInż.235 (Saurer BLDb) w podwyższonym przedziale napędowym i układ przeniesienia napędu z czołgu 7-TP, wzmocnione zawieszenie, grubsze, skręcane na śruby płyty pancerne i drobniejsze zmiany. Czołg ten o numerze 1359 określano jako: V/7TP (według listy numerów, był to czołg jednowieżowy, lecz wydaje się to wątpliwe). Przebudowa okazała się udana, lecz przeróbki reszty czołgów zaniechano z uwagi na nieopłacalność. Prototyp pozostał w Biurze Badań Technicznych Broni Pancernych, jego los w 1939 r. jest nieznany. Warto wspomnieć, że w Polsce opracowano też zmodernizowany czołg Renault FT-17 z zawieszeniem od Vickersa, lecz pozostał on doświadczalny.

 

Polskie czołgi Vickers E odróżniały się konstrukcyjnie od angielskich i innych Vickersów przede wszystkim posiadaniem wspomnianych dużych, charakterystycznych "nawiewników" powietrza po obu stronach przedziału bojowego. Chwytały one powietrze podczas jazdy i kierowały je obudową za przedziałem bojowym do otworu w płycie pancernej nad chłodzonym powietrzem silnikiem. Tylne pionowe krawędzie obudowy były zaokrąglone. W lewym tylnym rogu obudowy była klapa, w całości odchylana wraz ze ściankami na prawo do góry, co umożliwiało dostanie się do klapy w pancerzu nad silnikiem.
    Pod koniec lat 30. polskie Vickersy otrzymały też dodatkowe wysokie skrzynki na wyposażenie z tyłu błotników (sprawiało to w widoku z boku wrażenie zabudowanej tylnej części kadłuba, nieco podobnie do 7TP). Ponadto, jedynie wieżyczki polskich czołgów dwuwieżowych miały na dachu wystające pudełkowe osłony magazynków wkm 13,2mm, a w toku służby otrzymały kominki wentylacyjne w klapach włazów (ciekawostką jest, że jedna taka wieża, z czołgu zdobytego przez Rosjan, znalazła się następnie na radzieckim improwizowanym pociągu pancernym).

Warto zauważyć, że ZSRR na tyle obawiał się rzekomych polskich planów osiągnięcia przewagi w dziedzinie wojsk pancernych w latach 30., że polskie plany zakupu czołgów Vickers E i Christie, stały się bodźcem do zakupu i pośpiesznego wdrożenia do masowej produkcji obu tych czołgów(radzieckie wczesne projekty własnych czołgów nie były szczególnie udane). Decyzja ta zaskutkowała kilkunastoma tysiącami zbudowanych czołgów T-26 i BT, podczas, gdy polskie finanse, w połączeniu z brakiem agresywnych planów, pozwoliły na zbudowanie mniej, niż 150 czołgów przed wojną...

 

Początkowe zmiany uzbrojenia

 

Wszystkie czołgi były dostarczone do Polski w wersji dwuwieżowej (Typ A), bez żadnego uzbrojenia ani jego mocowań. W Polsce otrzymały one początkowo dwa chłodzone powietrzem karabiny maszynowe Hotchkiss wz.25 kal.7,92 mm  , będące wówczas standardową bronią polskich pojazdów. Zamontowano je w nowo opracowanych w 1933 roku polskich okrągłych jarzmach uniwersalnych wz.34 (wszystkie bronie wymienione poniżej dla wersji dwuwieżowej osadzone były również w tych jarzmach). W czołgu dwuwieżowym, dowódca zajmował miejsce w prawej wieży - była ona dodatkowo wyposażona w tulejkę na chorągiewki sygnalizacyjne.

Już pod koniec 1933 roku, 16 czołgów przezbrojono w chłodzony powietrzem wielkokalibrowy karabin maszynowy Hotchkiss wz.30 kal.13,2 mm w prawej wieży i chłodzony wodą km Browning wz.30 kal.7,92 mm w lewej wieży (początkowo prawdopodobnie km wz.25). Wkm 13,2mm był planowany od początku na uzbrojenie polskich Vickersów, dlatego wszystkie wieżyczki były wyposażone w osłony ich magazynków (według L. Komudy, w każdym plutonie miały znajdować się według założeń 2 czołgi uzbrojone w wkm-y: jeden z wkm w lewej wieży, a drugi - w prawej).

  W tym samym roku dalsze 6 czołgów przezbrojono tymczasowo w działko Puteaux SA-18 L/21 kal.37 mm wz.18 w prawej wieży, podczas gdy w lewej pozostawiono 7,92mm km Hotchkiss wz.25 lub Browning wz.30 (istnieją zdjęcia obu kombinacji).

 

Ostateczne uzbrojenie:

 

Ponieważ działko Puteaux SA-18 kal. 37mm było bronią przestarzałą i słabo nadającą się do walki z czołgami, a czołg dwuwieżowy nie dawał możliwości zastosowania innej broni, postanowiono w 1933 przebudować większość czołgów na jednowieżowe. W tym celu zakupiono w Wielkiej Brytanii 22 wieże wariantu jednowieżowego Mk. E Typ B, uzbrojone w działko 47mm Vickers QF. Wieże zakupiono bez sprzężonych karabinów maszynowych. Dostarczono je w marcu 1934. W latach 1934-35 przebudowano 22 czołgi do standardu jednowieżowego Mk.E Typ B. Oprócz działka, czołgi otrzymały polski sprzężony km Browning wz.30 kal. 7,92 mm, chłodzony wodą, zamontowany po prawej stronie działka, z zapasem amunicji 5940 nabojów.

Pozostałe 16 czołgów dwuwieżowych, uzbrojonych w wkm 13,2 mm, zostało w latach 1936-37 przezbrojonych w dwa karabiny maszynowe Browning wz.30 kal.7,92 mm z 6600 nabojami, chłodzone wodą. Ich chłodnice były lekko opancerzone. Takie było ostateczne uzbrojenie czołgów Vickers, użytych w 1939 roku (celowość przezbrojenia może być oceniona jak wątpliwa, ponieważ, pomimo swoich wad, wkm 13,2 mm i tak zwiększał możliwości walki czołgów z lekko opancerzonymi i nieopancerzonymi pojazdami).

W 1937 wysunięto propozycję przezbrojenia czołgów w działko przeciwpancerne 37 mm wz.37 Bofors, zapewne w wieży od czołgu 7TP w przypadku czołgów dwuwieżowych. Nie podjęto realizacji z braku funduszy a także zapewne z uwagi na zużycie czołgów Vickers, przeznaczanych głównie do celów szkolnych.

 

Opancerzenie:

Pancerz polskich czołgów był taki sam, jak innych Vickersów Mk.E standardowego modelu produkcyjnego: nitowany z walcowanych płyt pancernych. Grubość - przód i boki kadłuba: 13 mm, tył: 8 mm, wieże obu wariantów: 13 mm dookoła, góra i dno: 5 mm. Obudowa nawiewników zapewne była wykonana ze zwykłej blachy stalowej.

 

Wyposażenie:

Polskie czołgi Vickers nie były początkowo wyposażone w radiostacje. Pod koniec lat 30. eksperymentalnie dokonano modyfikacji jednego czołgu do montażu radiostacji (wymagało to modyfikacji instalacji elektrycznej - jej ekranowania). Jednakże, więcej czołgów nie zostało wyposażonych w radiostacje z powodu ich niewielkiej liczby. Dopiero tuż przed wojną cztery czołgi z 12. Kompanii (dowódców kompanii i plutonów) otrzymały radiostacje RKB/C (lub N2/C). Aparatura radiostacji była umieszczona w kadłubie. Radiostacja ta wymagała wysokiego masztu antenowego, składanego z tyczki bambusowej długości 2,5 m lub 3,5 m lub 6 m (dwie tyczki, które mogły być złączone razem). Na czołgach dwuwieżowych były one przewożone w położeniu poziomym, na dwóch wysokich wspornikach pomiędzy wieżami (jak na czołgach 7TP). Brak informacji, czy czołgi jednowieżowe też były wyposażane w radiostację i jak mocowany był maszt. Brak informacji, czy czołgi 121. Kompanii także otrzymały wyposażenie radiowe (można przyjąć, że tak).

 

Służba polskich czołgów Vickers

 

Przed wojną:

Pierwsze kilka czołgów utworzyło kompanię „V” w 3. pułku pancernym w Warszawie. Po reorganizacji w 1934, czołgi Vickers trafiły do 3. batalionu pancernego w Warszawie. Pod koniec lat 30-tych, prawdopodobnie w 1937 roku, kiedy zaczęły przybywać nowe czołgi 7-TP, Vickersy zostały przesunięte z tej jednostki do 2. batalionu pancernego w Żurawicy. Drugą jednostką wyposażoną w czołgi Vickers był 11. batalion pancerny w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych (CWBrPanc) w Modlinie. W każdym z batalionów 5 czołgów było nie używanych, jako zapas "mob" (mobilizacyjny). Pozostałe czołgi były używane jako szkolne lub szkolno-mobilizacyjne. Z powodu intensywnego szkolenia większość czołgów była dość zużyta w 1939 roku.

Pomiędzy 4 i 20 września 1938, dwadzieścia czołgów wzięło udział w dużych manewrach na Wołyniu. Utworzono z nich kompanię przydzieloną do 10. Brygady Kawalerii (zmotoryzowanej). Manewry w istocie stanowiły przygotowanie do akcji odzyskania czeskiego Zaolzia W (której ocena nie należy do tematu niniejszej strony).
 22 września 1938 roku 10.BK, przydzielona do nowo utworzonej Grupy Operacyjnej "Śląsk", została przesunięta na Zaolzie. Prowincja została przejęta bez walk, na mocy "porozumienia" z czeskim rządem. Brygada - i jej czołgi - spędziła na Zaolziu następne dwa miesiące (Vickersy nie wzięły udziału w niefortunnym krwawym incydencie na Jaworzynie w listopadzie).

 

Użycie bojowe w 1939:

W sierpniu 1939, podczas mobilizacji, czołgi Vickers zostały rozdzielone pomiędzy dwie kompanie czołgów lekkich dwóch jedynych polskich brygad zmotoryzowanych. 11. batalion pancerny zmobilizował 121. kompanię czołgów lekkich dla 10. Brygady Kawalerii (zmotoryzowanej), podczas gdy 2. batalion zmobilizował 12. kompanię czołgów lekkich dla Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej (WBP-M).

Kompania czołgów lekkich miała etatowo 16 czołgów (10-11 czołgów jednowieżowych i 5-6 dwuwieżowych). Każda kompania składała się z czołgu dowódcy i trzech plutonów po 5 czołgów. Najprawdopodobniej 3 czołgi w plutonie były jednowieżowe z działkami i 2 dwuwieżowe z km-ami (drugim rodzajem organizacji była organizacja z jednolitymi plutonami: dwoma czołgów jednowieżowych i jednym dwuwieżowych, lecz w 1939 roku kompanie były raczej zorganizowane z mieszanymi plutonami).

Istnieje pewna wątpliwość odnośnie liczby czołgów w 121. kompanii. Według danych miała ona otrzymać etatowe 16 czołgów, jednakże mjr Franciszek Skibiński, szef sztabu 10.BK zawsze twierdził w swoich pismach, że miała ona jedynie 7-8 czołgów, a dowódca Brygady, płk. Stanisław Maczek napisał w pamiętnikach: "zdaje się, że tylko 9". Mimo to, relacje o ostatnich walkach kompanii wykluczają możliwość, żeby kompania miała aż taki mniejszy stan czołgów, biorąc pod uwagę ilość znanych strat.

 

Malowanie

Czołgi Vickers w polskiej służbie były początkowo pomalowane w czterokolorowy kamuflaż, złożony ze stosunkowo niewielkich mało kontrastujących plam, oddzielonych cienkimi ciemnymi paskami (zob. zdjęcie czołgu dwuwieżowego na górze strony). Był to prawdopodobnie polski kamuflaż z 1928, składający się z plam ciemnobrązowych, ciemnozielonych, szaroniebieskich i jasno żółtawoszarych (istnieje ewentualność, że był to kamuflaż fabryczny).

 

Pod koniec 1932 wprowadzono w Polsce standardowy wzór kamuflażu, nazywany potocznie kamuflażem "japońskim", złożony z dużych łat w trzech kontrastujących kolorach, oddzielonych czarnymi paskami (zdjęcia sugerują, że na Vickersach był używany od 1934). Jak dotąd, niestety nie odnaleziono oficjalnej instrukcji określającej ten kamuflaż, dlatego istnieją wątpliwości co do stosowanych kolorów. W tradycyjnych publikacjach podawano kolory: jasny żółtopiaskowy, ciemozielony i ciemnobrązowy co wydają się potwierdzać zdjęcia. Jednakże, według badań zachowanych części tankietek, prawdopodobnie składał się on z kolorów: żółtego, oliwkowozielonego i szaroniebieskiego, przy czym najjaśniejszy był szaroniebieski (więcej na stronie o tankietkach). Wnętrze było w kolorze szaroniebieskim, a kamuflaż stosowano także na wewnętrznych powierzchniach włazów i pokryw.

 

Od lat 1936-1937 roku czołgi były przemalowane w nowy standardowy kamuflaż, złożony z nieregularnych plam koloru szaropiaskowego i ciemnobrązowego (sepii) na podłożu oliwkowozielonym (w rzeczywistości raczej brązowozielonym). Plamy były podłużne, głównie o przebiegu poziomym, z łagodnymi przejściami. Nie było żadnego typowego rozkładu plam. Wnętrze było w kolorze piaskowym.

 

Od początku lat 30. do 1939 polskie pojazdy, w tym czołgi Vickers, nie nosiły oznaczeń przynależności państwowej. We wrześniu 1939 czołgi w ogóle nie nosiły żadnych oznaczeń, których stosowanie było zabronione na wypadek wojny. Jedynie przed wojną czołgi nosiły taktyczne znaki dla celów treningowych - były to przyczepiane białe dyski (1. pluton), trójkąty (2. pluton) lub kwadraty (3. pluton). Także czołgi biorące udział w operacji zaolziańśkiej w 1939 nosiły znaki taktyczne jednostek, a także godła o nieustalonym bliżej charakterze (jednostek?) w rodzaju psa lub (prawdopodobnie) tańczącego słonia.

 

Numery rejestracyjne czołgów (z zakresu: 1354-1361 i 1462-1491) malowano na przedniej płycie tylko do 1937 roku, później tablice z nowymi numerami wożono wewnątrz..

 

Dane:
Producent: Vickers-Armstrong
Typ pojazdu: czołg lekki
Trakcja: gąsienicowa
Załoga: 3

 

Dane techniczne:


Silnik: silnik gaźnikowy, 4-cylindrowy Amstrong-Siddeley "Puma" pojemności: 6667 ccm o mocy 92 KM (67 kW) przy 2400 obr./min.
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa:
Pancerz: nitowany z płyt pancernych

  • Kadłub: 13 mm (przód), 5 mm (bok, tył)
  • Wieża:  13 mm (przód), 5 mm (bok, tył)

Długość: 4,58 m
Szerokość: 2,284 m
Wysokość: 2,16 m (jednowieżowy), 2,057 m (dwuwieżowy)
Prześwit: 0,38 m
Masa: 7.000 kg
Moc jedn.:
Nacisk jedn. na grunt.: 0,48 kg/m2


Osiągi:


Prędkość: 35 km/h (droga)
Zasięg: 160 km (droga), 90 km (teren)

 

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): 0,9 m
  • Rowy (szer.): 1,8 m
  • Ściany (wys.): 0,76 m
  • Kąt podjazdu: 37°

 

Historia:


Prototypy: 1928 r
Produkcja: 1932-1938 (dla Polski 1932-33)
Egzemplarze: ok.153 (w Polsce 38)

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • Vickers Mk. E typ B
  • wieża I.T.U.

Uzbrojenie:

  • Hotchkiss wz.25 kal. 7,92 mm
  • Hotchkiss wz.30 kal. 13,2 mm
  • Vickers QF kal. 47 mm
  • I.T.U. kal. 40 mm L/55

Silnik:

  • Vickers-Siddeley "Puma", 92 KM

Radiostacja:

  •  

Zawieszenie:

  • Vickers Mk.E mod.A
  • Vickers Mk.E mod.B

 

Galeria

 

Informacje zdobyte dzięki:

Kosek257

Ulrik_Stormcloak

RazNaRok

 

Źródło:

http://derela.republ...pl/vickersp.htm

http://derela.republ.../vae-pl.htm#dat

Poligon 2010/1


Edited by Rozkoszniaczek, 22 August 2016 - 11:40 PM.


Rozkoszniaczek #20 Posted 21 January 2014 - 11:53 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35151 battles
  • 1,202
  • Member since:
    12-28-2012

Drezyna Pancerna wz. 30

 

Projekt polskiej drezyny pancernej z wykorzystaniem podzespołów czołgu Vickers Mk.E. Projekt zakładał możliwość jazdy po szynach (na kołach) i w terenie (na gąsienicach).

 

"Kiedy okazało się, że drezyna Tatra nie spełnia oczekiwań, konstruktorzy z Biura Konstrukcyjnego Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii zaprojektowali całkowicie nową drezynę torowo-terenową, oznaczoną jako wz. 30. Projekt zakładał zdwojony napęd, w postaci kół do jazdy po szynach oraz mechanizmu gąsienicowego, wzorowany na angielskich eksperymentalnych konstrukcjach. W czasie jazdy po szynach mechanizm gąsienicowy był uniesiony. Zmiana trakcji dokonywana była z wnętrza pojazdu, bez opuszczania go. Pojazd miał otrzymać wieżę z uzbrojeniem adaptowaną z samochodu pancernego wz. 29 (krótkolufowa armata 37 mm SA-18 i 1 lub 2 karabiny maszynowe 7,92 mm) oraz opancerzenie do 12 mm grubości. Przewidywano, że pojazd o masie 7,5t, napędzany silnikiem diesla Saurer o mocy 84 KM, osiągnie prędkość 65 km/h na szynach i do 36 km/h na gąsienicach. Podwozie gąsienicowe było podobne do czołgu Vickers E. Prototyp drezyny nie został zbudowany z powodu przewidywanej bardzo wysokiej ceny (360.000 zł) i znacznego skomplikowania konstrukcji. Warto dodać, że bardzo podobny podwójny napęd zastosowali Japończycy w drezynie pancernej Typ 98 So-Ki, wyprodukowanej w niewielkiej serii, podobne projekty opracowywali też Niemcy na bazie czołgu PzKpfw III."

 

Dane:
Producent: Wojskowy Instytut Badań Inżynierii (WIBI)
Typ pojazdu: drezyna pancerna/czołg lekki
Trakcja: kolejowa/gąsienicowa
Załoga: 2

 

Dane techniczne:


Silnik: Saurer, 84 KM
Transmisja: mechaniczna
Poj. zb. paliwa: b.d.
Pancerz: nitowany z walcowanych płyt pancernych

  • Kadłub: 12 mm (przód), 5 mm (bok, tył)
  • Wieża: 12 mm (przód), 5 mm (bok, tył)

Długość: 4,58 m
Szerokość: 2,284 m
Wysokość: ok. 2,1 m
Prześwit: b.d.
Masa: 7.500 kg
Moc jedn.: 11,2 KM/t
Nacisk jedn. na grunt.: b.d.


Osiągi:


Prędkość: 65 km/h (szyny), 36 km/h (droga)
Zasięg: b.d.

Pokonywanie przeszkód:

  • Brody (głęb.): b.d.
  • Rowy (szer.): b.d.
  • Ściany (wys.): b.d.
  • Kąt podjazdu: b.d.

 

Historia:


Prototypy: ok. 1930 r
Produkcja: brak
Egzemplarze: brak

 

Konfiguracja

 

Wieża:

  • wieża wz.29
  • wieża wz.34

Uzbrojenie:

  • Puteaux SA18 L/21, kal.37 mm

Silnik:

  • Saurer, 84 KM

Radiostacja:

  • b.d.

Zawieszenie:

  • Drezyna Pancerna wz.34

 

 

Informacje zdobyte dzięki:

jacekmazur11



Edited by Rozkoszniaczek, 25 September 2016 - 10:27 AM.






Also tagged with polskie, Polska, drzewko, informacje, czołgi, czołg, pojazdy

1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users