Jump to content


T-54 lightweight

Czołg lekki ZSRR VIII tier T-54 lightweight

  • Please log in to reply
303 replies to this topic

Kambi_ #301 Posted 22 July 2018 - 02:21 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 3114 battles
  • 76
  • Member since:
    08-15-2013

No to jeszcze małe pytanie:

Zamierzam zacząć linię radzieckich lightów, kiedyś grałem nimi na starym koncie, za czasów MM+3. I pamiętam, że LTTB czy T54LT to były głównie dmg dealery, szczególnie ten drugi. Choć oscylowałem wtedy wokół 3 gwiazdki i miewałem bitwy z ponad 10k spota, to ze względu traktowałem go raczej jako rzeźnika innych lightów/medów.

Czy po zmianach w MM i linii sposób gry nimi się zmienił? Trzeba bardziej nastawiać się na grę pod spota?



MartinoNY #302 Posted 22 July 2018 - 02:29 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 15170 battles
  • 64
  • [322] 322
  • Member since:
    01-08-2017

Ja grałem tymi lajtami głównie pod spota, ale czy tak będziesz chciał grać, to już zależy tylko od Ciebie. Zawsze można poświęcić lornetę na rzecz np dosyłacza jeżeli chcesz robić więcej dmgu na bitwę. Na lttb będzie Ci trochę penetracji brakować jeżeli będziesz chciał walczyć z czołgami na mm +2.

 

Tutaj np 5k na ensku: http://wotreplays.eu...e/4456663#teams

 

Dmg da się spokojnie robić po te 2k na bitwę (i w wielu bitwach będziesz robił po 2,3,4 czy nawet i 5k dmg na tych lajtach bez problemu), ja wolałem jednak spotować.



slawi111 #303 Posted 14 August 2018 - 12:48 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 28373 battles
  • 821
  • Member since:
    01-04-2014

Jeden z fajniejszych LT jakimi grałem, ale strasznie ciężko mi go wyczuć. Ciągle mam wrażenie, że wykorzystuję 1/3 albo połowę jego potencjału. Każda seria 3-4 bitew dobrych (1500-2000 nastrzelane, często drugie tyle po spocie) czy wręcz świetnych (wczoraj udało mi się prawie 3500 dmg zrobić) kończy się potężnym dzwonem w betonowy mur, czyli bitwą (bądź serią bitew) z 0 na koncie lub 1-2 oddanymi strzałami. Raz sam wyciągam bitwę, by za chwilę zginąć jak samobójczy wariat z 1 tieru bądź wywrócić się do góry kołami. Ogólnie moja gra tym czymś to jedna gigatyczna sinusoida, do której dochodzą frustrujące sytuacje losowe, zazwyczaj z udziałem sojuszników. Jeśli nie padają jak muchy, to np. przed chwilą sojuszniczy FV4005 po 2 minutach zdjął mnie na hita po tym jak zrobiłem 2200 asysty ze spota z krzaczka - widocznie uznał że skoro stoję w jednym miejscu to jestem kampiącym botem. Po bitwie zapytałem się czemu to zrobił - odpisał "good spotter kappa" :sceptic:

 

Jak dodać do tego trollowatą celność (pojedynki typu ja strzelam i pudłuję albo notuję absurdalne dingi, podczas gdy wróg strzela i trafia), to każdego dnia po kilku bitwach mam go serdecznie dosyć, przez co widoki na szybkie zrobienie 10 tieru są na razie dość marne.

 

EDIT: Minęło prawie 3 miesiące i wczoraj go skończyłem. Jakieś 3 tygodnie temu postanowiłem dać mu jeszcze jedną szansę, wrzuciłem racje bojowe zamiast gaśnicy i zacząłem robić coraz lepsze wyniki. Grałem cały czas głównie pod spota, raz na Malinówce nabiłem ponad 10k asysty (mój rekord wszechczasów). Ale też nie jest powiedziane że to jedyny sposób grania, bo jak wszystko z serii T-54 jest dość uniwersalny i można z nim robić wiele rzeczy, np. jechać z medami i/lub pograć trochę na wieżę, atakować wrogie LT taranem itd. Ogólnie fajny, przyjemny i pozytywnie go zapamiętam.


Edited by slawi111, 01 November 2018 - 06:31 PM.


vdrpl #304 Posted 13 April 2019 - 10:23 AM

    Lieutenant

  • Community Contributor
  • 42826 battles
  • 1,917
  • [-OBO-] -OBO-
  • Member since:
    12-04-2011
Ostatnio zagrałem sobie godzinkę tym lightem.... O ile drużyny dostawałem dramatycznie złe, to wyniki robiłem bardzo dobre. Generalnie świetny pojazd. W filmie omawiam jego zalety i wady, wyposażenie jakiego używam, perki na załodze, a później pokazuję jak nim grać :)






2 user(s) are reading this topic

0 members, 2 guests, 0 anonymous users