Jump to content


"Kamikaze" Co z nimi zrobić


  • This topic is locked This topic is locked
47 replies to this topic

robercik85 #1 Posted 13 July 2011 - 05:59 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 20520 battles
  • 67
  • Member since:
    04-14-2011
Każdy z grających spotyka się z graczami typu "KAMIKADZE", a więc "DO BOJU" gaz do spodu i poszli na rozpoznanie tylko żeby zginąć odejść z gry i uruchomić następny czołg. Pół biedy jeżeli poczekają na ustawienie się innych graczy i po prostu poświęcą się i pokarzą innych, ale najbardziej są wkurzający CI co jada od razu i giną na darmo.
Co z nimi zrobić?????
Proponuje aby zginięcie w pierwszych 2 minutach gry było albo karane tak jak teraz to jest odnośnie uderzenia "SWOJEGO", albo w ogóle nic nie przydzielać ani kredytów ani doświadczenia.
Co o tym myślicie. :Smile-izmena: musimy zrobić :Smile-playing:   z nimi porządek

Przede wszystkim to nie capsować topiców. Devil.

Althenor #2 Posted 13 July 2011 - 06:06 PM

    Private

  • Beta Tester
  • 11442 battles
  • 44
  • Member since:
    07-14-2010
Po pierwsze, za zwyczaj są to czołgi z samego dołu listy więc wartości bojowej raczej sobą nie reprezentują, a po drugie daj grać innym tak jak się im podoba (oczywiście byle zgodnie z regulaminem).

Khil #3 Posted 13 July 2011 - 06:15 PM

    Lance-corporal

  • Player
  • 12501 battles
  • 62
  • Member since:
    04-15-2011
Idz w... <ekhm, dobra nie trolowac>

Kazdy gra jak chce, wiec odpusc sobie. Jesli ktos naprawde ginie na marne, to jego sprawa i tak nie bedzie mial nic za bitwe, a moze tylko kase stracic bez premki. Czolgi lekkie w wiekszych Tierach to nadal pomylka na wielu mapach. Bo ani sie nie ma gdzie schowac, ani komu wystawiac. Zeby mialy pelnoprawne znaczenie wsrod Tier VIII, musiano by:
a) zwiekszyc przyspieszenie i zwrotnosc (zeby byla jasna granica miedzy medem a lekkim)
B) zmniejszyc szanse trafienia na "pelnych garach" (w tej chwili potrafie odstrzelic Luchsa, A20 czy Leo w biegu z TD ze znacznej odleglosci) ostatni patch jeszcze cos zmienil chyba bo moj Leo ginie z 500 metrow zdecydowanie za latwo. Stosujac zygzaki i uniki, nagle mnie jakies 122mm sciaga z daleka.
c) dac wiecej camo (odpowiedniki zwiadowcow w wiekszosci gier maja wlasnie zwiekszone ukrywanie sie)

d4v3 #4 Posted 13 July 2011 - 06:28 PM

    Corporal

  • Beta Tester
  • 3469 battles
  • 114
  • [TANK] TANK
  • Member since:
    01-26-2011

View Postrobercik85, on 13 July 2011 - 05:59 PM, said:

Każdy z grających spotyka się z graczami typu "KAMIKADZE", a więc "DO BOJU" gaz do spodu i poszli na rozpoznanie tylko żeby zginąć odejść z gry i uruchomić następny czołg. Pół biedy jeżeli poczekają na ustawienie się innych graczy i po prostu poświęcą się i pokarzą innych, ale najbardziej są wkurzający CI co jada od razu i giną na darmo.
Co z nimi zrobić?????
Proponuje aby zginięcie w pierwszych 2 minutach gry było albo karane tak jak teraz to jest odnośnie uderzenia "SWOJEGO", albo w ogóle nic nie przydzielać ani kredytów ani doświadczenia.
Co o tym myślicie. :Smile-izmena: musimy zrobić :Smile-playing:   z nimi porządek


Weź pod uwagę, to, że trafiasz właśnie do bitwy, w której Twój czołg zostaje zniszczony zaraz w pierwszej minucie. Podobałby Ci się taki system? Jak już wspomniano, każdy gra jak tylko chce i nic już na to nie poradzisz.

michbudz #5 Posted 13 July 2011 - 06:32 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 0 battles
  • 232
  • Member since:
    07-24-2010

View Postrobercik85, on 13 July 2011 - 05:59 PM, said:

Każdy z grających spotyka się z graczami typu "KAMIKADZE", a więc "DO BOJU" gaz do spodu i poszli na rozpoznanie tylko żeby zginąć odejść z gry i uruchomić następny czołg. Pół biedy jeżeli poczekają na ustawienie się innych graczy i po prostu poświęcą się i pokarzą innych, ale najbardziej są wkurzający CI co jada od razu i giną na darmo.
Co z nimi zrobić?????
Proponuje aby zginięcie w pierwszych 2 minutach gry było albo karane tak jak teraz to jest odnośnie uderzenia "SWOJEGO", albo w ogóle nic nie przydzielać ani kredytów ani doświadczenia.
Co o tym myślicie. :Smile-izmena: musimy zrobić :Smile-playing:   z nimi porządek
Niech Białorusini wprowadzą sensowny matchmaker, a oprócz tego poprawią skautów, żeby miały jakikolwiek sens w bitwach wyższych tierów. Bez tego- będziemy widzieli często takich kamikazdze. Tylko, to nie wina graczy, a uporu lub braku umiejętności programistycznych devsów.

Yakito #6 Posted 13 July 2011 - 06:46 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 19738 battles
  • 1,421
  • Member since:
    05-03-2011
Sam kiedys bylem scautem i wierz mi... nie chce mi sie walczyc z czolgami, ktorych nie mam najmniejszych szans spenetrowac. Dlatego jade i gine, wychodze z bitwy i wsiadam na czolg, ktory ma jakies szanse. Gdyby nie matchmaker to bym sie staral i cos tam kombinowal, ale A-20 na Lowe i Tiger 2? no bez przesady :)
A-20 to jeden z najgorszych czolgow jakie mialem okazje posiadac.

pecado #7 Posted 13 July 2011 - 07:10 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 10155 battles
  • 207
  • [BD] BD
  • Member since:
    09-15-2010
Skoro dla Ciebie problemem jest to, że nie możesz spenetrować napotkanych celów jadąc jako zwiadowca to chyba nie do końca zrozumiałeś swoją rolę.
Z profilu wnosząc nie zaszedłeś daleko na drzewku medów, stąd być moze być dla Ciebie zaskoczeniem, że na wysokich tierach medy (chcace przeżyć i przydać się na coś), zwłaszcza na początku bitwy rzadko wdają się w bezpośrednią walkę z ciężkimi (to znaczy - nie powinny, nawet jeśli wolfpack T44/54 może rozjechać w zasadzie dowolny cel)
Odczekują, podświetlają cofając się byleby tylko nie zostać odstrzelonym, zmieniają trasy korzystając z tego, że są szybcy i mogą wielokrotnie objechać całą mapę w czasie bitwy.
Gości, którzy nie potrafią zaadaptować się do sytuacji i widząc siebie w A20 vs tiery 7-8+ dostają małpiego rozumu, który odbiera im kreatywność i inwencję, co skutkuje kamikaze - po prostu nie szanuję, bo zmarnowali slot w mojej drużynie.
Bezmyślni "szturmowcy" są po prostu osłabieniem.
Nawet bezzębny scout realizujący swoje zadania - czyli zwiad do  cholery! - jest wartościowy i to bardziej niż wielu się wydaje. A mądrych zwiadowców zawsze kocha artyleria, która może realnie wesprzeć drużynie jeśli jest w zespole mądry scout, który gra pod nią.
Tyle ode mnie.

asus #8 Posted 14 July 2011 - 07:13 AM

    Private

  • Beta Tester
  • 16705 battles
  • 26
  • Member since:
    01-03-2011
A tu się z tobą zgodzę. Randomy jakie są każdy wie ale jak się jeździ bezzębnym mikruskiem to zawsze powinno się grać pod artę (ponieważ na nią prawie zawsze można liczyć w przeciwieństwie do kierowców czołgów). Ty dostajesz bonusy za wykrycie czołgu oraz za to że ktoś go zniszczy, a arta ma stały dopływ czerwonych kropek które przeważnie się nie ruszają i są przez to łatwym dla nich celem (a nie ruszają się bo za wszelką cenę chcę Ciebie ubić). I gra znowu robi się zabawna mimo iż możesz nie oddać ani jednego strzału.

A kamikadze? mimo iż giną szybko i często zanim arta się ustawi to i tak się przydają. Dlaczego? Ponieważ przeważnie pokazują w którą stronę podążają główne siły wroga a to jest nieoceniona informacja dla kierowców którzy umieją to wykorzystać. Więc tragedii z nimi nie ma :rolleyes:

Botan #9 Posted 14 July 2011 - 07:33 AM

    Staff Sergeant

  • Beta Tester
  • 4392 battles
  • 463
  • [HB] HB
  • Member since:
    10-20-2010
Że ludzie grają w ten sposób to też i wina devsów.

Gdyby po meczu  otrzymywał człowiek liste "tyle kasy i expa od takiego czołgu/arty za zespotowanie tego czołgu przeciwnika" to byłaby spora zachęta do robienia scoucenia jak się należy, zwłaszcza dla osób które nie czytają for itd.

Wriothesley #10 Posted 14 July 2011 - 07:57 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 50 battles
  • 1,066
  • [1BP] 1BP
  • Member since:
    01-28-2011
Mnie denerwuje, gdy nie tylko scout-y tak robią, ale i wyższe czołgi nie patrzą co się dzieje do koła. Wczoraj np. siedzę sobie w moim nowym VK4502(P) - wolny jak sk****, toczę się na Westfill te 10km/h i tylko widzę, jak wszyscy mnie wyprzedzają i giną we wiosce jeden za jednym. M6 pojechał sam tam do koła wzgórka i sobie ładnie spłoną nie robiąc NIC. w piach poszło tak chyba z 6 czołgów, a potem oczywiście i ja, bo wyjechały na mnie VK4502, ISU-152 i coś jeszcze.
VK4502(P) niby tylko działo 10.5 długie - ale z osłoną mogliśmy coś zdziałać.

rdaneel #11 Posted 14 July 2011 - 08:16 AM

    Staff Sergeant

  • Beta Tester
  • 27147 battles
  • 329
  • Member since:
    08-10-2010

View PostYakito, on 13 July 2011 - 06:46 PM, said:

Sam kiedys bylem scautem i wierz mi... nie chce mi sie walczyc z czolgami, ktorych nie mam najmniejszych szans spenetrowac. Dlatego jade i gine, wychodze z bitwy i wsiadam na czolg, ktory ma jakies szanse. Gdyby nie matchmaker to bym sie staral i cos tam kombinowal, ale A-20 na Lowe i Tiger 2? no bez przesady :)
A-20 to jeden z najgorszych czolgow jakie mialem okazje posiadac.

No tak, oczywiście, czołg zły, matchmaker zły, i w ogóle wszystko złe.
A-20 jest jednym z lepszych czołgów.
Można nie wystrzelić ŻADNEGO pocisku i zarobić 30.000. Mało tego, A-20 pod koniec bitwy kiedy zostanie ISU vs 50% Tiger A-20 staje się wręcz bezcenny...
No ale "no bez przesady..."

Lapeno #12 Posted 15 July 2011 - 07:19 AM

    Corporal

  • Beta Tester
  • 5278 battles
  • 142
  • Member since:
    08-17-2010
Problem jest taki, że nikt nie chce ginąć, nie zabrawszy ze sobą do piachu kilku wrogów. Przecież jak się ma czołg, to on MUSI strzelać i zabijać. Nic innego nie wchodzi w grę.

Nie dziwię się, że A-20 kampi w bazie i strzela do HT, Leo zostaje ostatnim czołgiem w bitwie na przeciwko 10 wrogów (przekampił w krzakach). Nie dziwię się - ale mnie to wkurza.

Sarmata #13 Posted 15 July 2011 - 04:35 PM

    Sergeant

  • Player
  • 26066 battles
  • 287
  • Member since:
    06-17-2011
Dzis mnie wrzuciło (miałe P38 Na(50mm sziałko) do Is-4 i Tigerów i Hummelków. Poczekałem aż artyleria sie ustawi i doprzodu. najpierw namacałem dwa tigery, które natychmaist oberwały i ja jednego dobiłem. Potem niceo dalej rozwaliłem Hummela i brałem sie za drugiego ale arty go zdjeła. Pojechałem dalej i namacałem jagdpanthere albo cos w tym stylu i arty znów mi pomogła. Ale napatoczył się IS i mnie poprsotu staranował(szkoda mu było kulki)

Efekt:
2 kille i 3 wystawienia

Kellypl #14 Posted 15 July 2011 - 09:59 PM

    Corporal

  • WGL PRO Player
  • 45056 battles
  • 148
  • Member since:
    12-28-2010
Problem jest taki, że najpierw trzeba nabić ponad 5k na radio bez którego scouting idzie potłuc o kant poślada. A do niego exp nawet za sporą ilość wykrytych przeciwników kształtuje się na poziomie do 600 xp za wygraną.
+ jeszcze nawet jak jest ogarnięty scout to niestety większość randomów ma w głębokim poważaniu jego pracę i robi swoje...

pecado #15 Posted 15 July 2011 - 10:25 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 10155 battles
  • 207
  • [BD] BD
  • Member since:
    09-15-2010
I tak i nie Kelly.
Radio jest Ci potrzebne jeśli myślisz o spotowaniu dla spg. Ale przecież to nie jedyny wybór. możesz spotować dla falangi. Jak spowodować, żeby zarobić na podświetlaniu celów czołgom, które cię/nas nie szanują? Wybrać większą grupę (zawsze jest jakaś większa grupa ;) ) i ją poprzedzać, na miare możliwości. A jak nie ma możliwości to dać sobie spokój i się kręcić po okolicy, przechwycić wrażych zwiadowców, dobijać jednoprocentowców, byleby doczekać następnej bitwy, w miarę konstruktywnie.

Sevard #16 Posted 15 July 2011 - 11:05 PM

    Second Lieutenant

  • Beta Tester
  • 17574 battles
  • 1,080
  • [K-P-W] K-P-W
  • Member since:
    12-27-2010
Jeśli chodzi o pomysł karania za śmierć w pierwszych minutach, to jest beznadziejny. Problem jest taki, że w pierwszych minutach można zginąć na wiele sposobów i nie wszystkie są zależne od gracza. Np. na Urwisku często arta strzela na ślepo na podjazd w pierwszych minutach i niekiedy ktoś wtedy ginie. Dalej, scout kamikadze niekiedy się przedostanie na tyły, bo team lemingów nie potrafi go odstrzelić, spotuje on artę i ta często w takiej sytuacji ginie od ognia wrogiej arty lub rzeczonego scouta. Mogę jeszcze parę takich możliwości wymienić. Taki sposób karania tak naprawdę może bardziej zaboleć ludzi, którzy coś grają, ale mają pecha niż tych, którzy grają jak idioci.

View Postrobercik85, on 13 July 2011 - 05:59 PM, said:

pokarzą innych
A za co mają ich karać?

boreq #17 Posted 16 July 2011 - 10:21 AM

    Private

  • Player
  • 6569 battles
  • 31
  • Member since:
    02-22-2011
Hmmm... temat i propozycja nieco z d...



Wczoraj grając E8 byłem w sumie najsłabszym z najszybszych (na randomie brak było LT, a ja byłem najsłabszym MT, bitwa taka, że może bym komuś gąski zdjął, albo może i to nie IS4, VK, itp.), kochana Malinówka, zaczynam od strony z domkami, więc dzida w prawo i na wzgórze... za mną t-44, t-54, 2 x IS-3 i IS-4, gdzieś za nami w krzakach przyczaił się Ferdek i sucz 152. Dojechałem na górę, tam stał T34-85, dostał pigułę, ja za młyn co by arta mnie nie zdjęła (wsparcie właśnie dojechało), więc ja znów dzida i na full gazie na dół przez lasek i w kierunku flagi. T-34 dostał jeszcze 2 piguły, ale dobił go ktoś inny, dalej jadąc T44 przy chałupie, dostał od wsparcia kilka piguł nim zdążył obrócić wierzę. Dalej KT podobnie, wciąż na gazie wpadam na artę, pierwszy chybiony, arta dostała od kogoś, ja dobijam, jadę dalej... IS4 (a, zapomniałem dodać, że do wszystkiego walę z HE, bo z AP to sobie bym mógł co najwyżej w nosie podłubać), dostał w gąski, potem w tyłek, dobity przez artę... Na koniec wpadłem pod flagę i podświetliłem kolejne 5-6 czołgów... oczywiście to był mój koniec... nie mniej jednak bitwę wygraliśmy 15:4... gdzie prócz mnie padł T44, IS3 i coś jeszcze... Bilans bez premki... 37k cr, 1600 xp.

Rajd typowo na kamikadze, czyli gaz w podłogę, he do lufy i modły o to, by przeciwnik chybiał... Da się?

a tak btw... E8, do najszybszych nie należy, najzwrotniejszy nie jest, do tego wysoki, a bok papierowy...

pecado #18 Posted 16 July 2011 - 03:40 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 10155 battles
  • 207
  • [BD] BD
  • Member since:
    09-15-2010
Gdybyś miał uprawiać typowe kamikaze to na tej mapie
- nie poszedłbyś na wzgórze
- a już na pewno nie kitrałbyś się tam ani przez moment
- tylko pomknął od pierwszej sekundy środkiem pola, noo moooże przez bagno po jego wschodniej stronie.
"prawie" robi różnicę.

javiki #19 Posted 21 July 2011 - 02:57 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 26910 battles
  • 1,130
  • [KKM] KKM
  • Member since:
    06-16-2011
Raz chcaiłem zagrać jak kamikaze. Malinówka. Na czacie-kampimy w bazie. A ja sru gaz do dechy i prosto przez pole. Jak noob. T28-stock. Rozwinąłem max prędkość ok 30km/h. Automat prosto i ... sru zginąłem. nawet nie dojechałem do połowy pola. Rozwalił mnie nasz KW-bo miałem kampić w bazie. A ja chciałem jak prawdziwy kamikaze....

boreq #20 Posted 21 July 2011 - 04:00 PM

    Private

  • Player
  • 6569 battles
  • 31
  • Member since:
    02-22-2011

View Postpecado, on 16 July 2011 - 03:40 PM, said:

Gdybyś miał uprawiać typowe kamikaze to na tej mapie
- nie poszedłbyś na wzgórze
- a już na pewno nie kitrałbyś się tam ani przez moment
- tylko pomknął od pierwszej sekundy środkiem pola, noo moooże przez bagno po jego wschodniej stronie.
"prawie" robi różnicę.

Chodziło mi o ten moment "Na koniec wpadłem pod flagę i podświetliłem kolejne 5-6 czołgów... oczywiście to był mój koniec... " ;)

Mogłem dalej pojechać i skitrać się za domkami tuż obok flagi... a nie na pałę wjechać między to co zostało u przeciwnika w teamie...




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users