Jump to content


Grand Finals – ustawcie odbiorniki!


  • Please log in to reply
49 replies to this topic

Pure #41 Posted 26 April 2015 - 03:25 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 31241 battles
  • 343
  • Member since:
    04-24-2011

View PostPawcio, on 26 April 2015 - 03:18 PM, said:

Informacja dla kolegi z 2 oczka wyżej:

1. To jest "NaVi" nie "Na Vi"
2. To jest "Virtus.pro" a nie "Vertus"

 

luz

Sarmata #42 Posted 26 April 2015 - 05:27 PM

    Sergeant

  • Player
  • 26325 battles
  • 287
  • Member since:
    06-17-2011

Ja stawiłem się wczoraj o 10 i czekałem do 11.50. Odkąd zaczęli wpuszczać przesunąłem się o 30m a do barierek ze 100m. dałem sobie spokój. Za mną kolejka była spokojnie na 500-600m(pewnie weszli o 16.) Dodatkowo rozbawił mnie fakt, że zrobiły się trzy kolejki.

Współczuję Gorąco wszystkim, którzy przyjechali i zmarnowali taki piękny dzień.



Pure #43 Posted 26 April 2015 - 07:42 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 31241 battles
  • 343
  • Member since:
    04-24-2011

Pierwszy raz o ile dobrze pamiętam oglądałem finały i jest pod wrażeniem. Nikomu nie sympatyzowałem a jedynie znałem niektóre nazwy drużyn.

Moim zdaniem drużyna Razna okazała się największym przegranym szczególnie w pojedynku z El Gaming. Kiedy zostali zruszowani na Murovance wyciągnęli wniosek i wstawili jedno T32 co zaowocowało wygraniem rundy. To co się stało na Cliffie w nadchodzących etapach to już masakra. Przegrali 1,2,3x i ciągle szli na otwarte starcie nie zmieniając nic w taktyce ani składzie. Powiedziałbym, że przegrali przez pychę.

Pojedynek o 3cie miejsce z Na Vi był już bardziej wyrównany i ciekawy ale i tam mocno dostali. Piękny był tam atak przez tory.

El Gaming i Hellraiders dwa młode wilczki które nie mając nic do stracenia pokazały piękny styl. Kto wie być może jesteśmy świadkami zmiany warty po dominacji Na Vi i Razny...? Nikt się nie spodziewał takiego występu azjatów a ich szturmy robią wielkie wrażenie. Hellraiders sprawia wrażenie drużyny, która potrafi przystosować się do każdych warunków potrafią przeprowadzić zmasowany atak jak i taktycznie rozwiązać walkę w stylu swojego bratniego klanu. Bitwa w której wygrali ze stanu 2:5 na Prochorovce :medal: szczęka mi opadła

 

Ogólnie świetne widowisko online szkoda tylko, że w realu ludzie mieli takie kłopoty.

I jeszcze jedna uwaga... Finały w Warszawie a z komentatorów 90%  ruskich + 1 amerykanin (to akurat fajnie). Ja sie pytam tylko dlaczego nie było nikgo z naszego kraju czy innej czeście Europy np Niemiec gdzie jest największe community z eu serwera??



Konvi #44 Posted 26 April 2015 - 10:21 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 15256 battles
  • 377
  • Member since:
    04-29-2011
Pure - co to jest Razna?? Bo jak patrze na drużyny które grały to ni diabła takiej nie widać... chyba raczej Kazna jeśli już:teethhappy:

Maniac_Kila #45 Posted 27 April 2015 - 09:52 PM

    Private

  • Player
  • 36448 battles
  • 29
  • Member since:
    12-06-2011

View PostPure, on 26 April 2015 - 12:50 PM, said:

Oglądałem właśnie Navi vs Vertus. Wszyscy wiemy jak wysoki poziom oni prezentują, bitwy były całkiem ciekawe ja jednak chciałbym tu zauważyć coś innego.

Ja rozumiem, że to zespoły ze wschodu i ich językiem rodzinnym jest rosyjski jednak jeśli są na topie od 3 co najmniej lat to przynajmniej dowódcy mogliby się lepiej wypowiadać po angielsku. Jeśli komentator się pyta np gościa z Na Vi czy po wygranej z Vertus czują jakby pokonali najsilniejszego wroga i tym samym prawie wygrali a następnie żartuje czy oni są ludźmi czy robotami a typ nie kuma to sorry... Gdy prezentuje się światowy poziom, jeździ po całym świecie od kilku lat to chyba można choć od jednego członka zespołu wymagać dobrej znajomości angielskiego. Jakoś większość aktorów czy sportowców z krajów nieanglojęzycznych radzi sobie w wywiadach a tu miałem wrażenie jakby wypowiadali się półgłówki którzy tylko wiedzą jak dobrze grać w WoTa:sceptic: Jakoś nieanglojęzyczni komentatorzy nie mówiąc już o Oldze prezentują jakiś poziom

 

P.S. szczerze współczuję ludziom jak kolega Jarzak. Przyjeżdża człowiek by wziąć w czymś udział a nie tylko siedzieć na d...ie przed kompem a tu takie rozczarowanie. Brawo WG za waszą przyjazną klientowi online jak ofline politykę.

 

Ja się w czerwcu wybieram na Tankfest do Bovington i nie mam wątpliwości, że organizacja będzie lepsza. No ale to nie dziwi, w UK się dba o klienta nie tak jak w PL choć trochę idzie ku lepszemu. Jak w zeszłym roku byłem w centrum Wawy z kumplem w pewnej b. znanej restauracji to się mocno rozczarowałem. Po nie skorzystaniu z oferty dania dnia a wybraniu jednego wielkiego na 2 koleś się tylko spojrzał na nas bykiem. Siedzieliśmy tam blisko 2h powoli jedząc i pijąc piwka wydaliśmy 100zl. W międzyczasie nikt nie przyszedł spytać czy wszystko w porządku, nikt nie podziękował na koniec tylko kasę zabrali. W dużej restauracji w samym centrum. podobnie smutno jest w bankach, u doktora i wielu innych miejscach niestety. Oczywiście są chwalebne wyjątki i generalnie od kilku lat zmienia się na lepsze ale sporo jeszcze Polsce brakuje. Na wyspie w byle fastfoodzie zostaniesz przyjaźniej przyjęty nie mówiąc już np o dentyście.

Bylem rok temu na tankfescie w Bovington,powiem ze nawet nie wiedzialem,ze WG bedzie tam mialo swoje stanowisko:teethhappy:.Kolejek jako takich nie bylo jednak,muzeum robi wrazeni.Najwiecej luda bylo na rekonstrukcjii+w sklepie z ''Pamiatkami'' gdzie mozna bylo wyrwac,naprawde zacne koszulki  WG po 40£ jak i model IS'a 4 za niecale 70£:teethhappy:,to ich MGT-20 bylo ale szalu jak dla Mnie nie robilo:(.

 

PS. Gratulacje dla wytrwalych i ciesze sie ze mnie nie bylo:trollface:



misiuzeb #46 Posted 29 April 2015 - 07:47 AM

    Staff Sergeant

  • Clan Commander
  • 51687 battles
  • 381
  • Member since:
    06-23-2011

Krótka recenzja na FP kolegów 

https://www.facebook.com/WorldofTanksPolskaFanPage/posts/646833278749974



Mirek #47 Posted 29 April 2015 - 09:21 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 17652 battles
  • 470
  • [PAB] PAB
  • Member since:
    01-05-2011

View PostLuckyBlast, on 25 April 2015 - 11:02 PM, said:

W dniu dzisiejszym oglądałem streama po Polsku, byłem zainteresowany tym jak poradzą sobie komentatorzy. Jestem zawiedziony komentarzem Mirka - nie wiem co tam robił człowiek nie mający pojęcia o tym co mówi :X Myślałem, że Multi będzie trochę cichszy, ale się myliłem i bardzo dobrze bo ma pojęcie o grze i jego najprzyjemniej mi się słuchało. Carmon - dużo "Łał" było, tak poza tym nie mam nic do zarzucenia, oglądałem jeden może dwa mecze gdy komentował, więc nic więcej nie mogę powiedzieć :) 

 

Dzięki za komentarz i przedstawioną opinię :) Byłbym jednak wdzięczny za doprecyzowanie ponieważ nie można z niego wywnioskować o jaki mecz Ci chodzi i jakiego typu kompletny brak wiedzy prezentowałem :) Z mojej strony mogę dorzucić jedynie, że przygotowywałem się bezpośrednio do eventu a e-sport w wydaniu WoT oglądam od czasów poprzedzających pierwszy IEM w Katowicach - na którym też zresztą komentowałem turniej World of Tanks. Więc ciekawi mnie bardzo gdzie przeciekał w moich wypowiedziach wspomniany brak pojęcia o materii czołgowej :)

 

Co do ogólnie samego eventu przyznać trzeba, że po raz kolejny Wargaming został IMHO zaskoczony rozmachem własnego przedsięwzięcia. Mimo wybrania większej lokacji zainteresowanych było bardzo wielu. Najbardziej wspominam deszczowy poranek w niedzielę i przyjazd na miejsce. Ludzie mimo 9 godziny już czekali z parasolkami przed wejściem. Szacunek za wytrwałość.

 

Co do zawodników ja tam biorę ich w obronę. Każdy z nich miał naprawdę ciężkie chwile w trakcie GF. Ciągłe wywiady, przeganianie z jednego miejsca na drugie, spotkania z fanami, testowanie taktyk i zmiana podejść do konkretnego przeciwnika przed meczami, presja związana z eventem oraz odpowiedzialność za wynik drużyny. W tym wszystkim często nawet nie mieli czasu zjeść prostego posiłku. Najbardziej mnie bolało jak widziałem po jednym z meczów wywiad z Bishopem (vpro). Chłopak miał łzy w oczach po całym dniu fazy grupowej,a tutaj każą mu się uśmiechać wraz z ReDeYe-m do kamer...

 

Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w tym wydarzeniu, spotkać się ze znajomymi, poznać np. QB czy Might Jingles oraz komentować mecze. Lecz z drugiej strony faktem jest, że Wargaming musi sporo materiałów przeanalizować w kontekście widza i zwykłego uczestnika. Bo takich narzekań było sporo i sądzę, że były zasadne.



BlasT_to_Dzban #48 Posted 02 May 2015 - 01:07 AM

    Lance-corporal

  • WGL PRO Player
  • 19548 battles
  • 84
  • Member since:
    04-06-2012

View PostMirek, on 29 April 2015 - 08:21 AM, said:

 

Dzięki za komentarz i przedstawioną opinię :) Byłbym jednak wdzięczny za doprecyzowanie ponieważ nie można z niego wywnioskować o jaki mecz Ci chodzi i jakiego typu kompletny brak wiedzy prezentowałem :) Z mojej strony mogę dorzucić jedynie, że przygotowywałem się bezpośrednio do eventu a e-sport w wydaniu WoT oglądam od czasów poprzedzających pierwszy IEM w Katowicach - na którym też zresztą komentowałem turniej World of Tanks. Więc ciekawi mnie bardzo gdzie przeciekał w moich wypowiedziach wspomniany brak pojęcia o materii czołgowej :)

 

Zapomniałem o tym temacie, także przepraszam za późną odpowiedź :)

To prawda, widać było, że się przygotowałeś, ale w wielu momentach nie wiedziałeś jak wygląda teraz gra. Kilka razy usłyszeć można było to jak dziwisz się szybkim rushom m.in. na prokho, teraz się tak gra, szybkie pushe i focus wygrywają w wielu przypadkach grę na otwartych mapach. Na streamie twierdziłeś, że WG poprawiło grę i już się nie zrywa w głupi sposób gąsienic co jest błędem, w dalszym ciągu gąski spadają. W jednym z meczów byłeś zszokowany tym, że rozpędzone czołgi nie trafiają 100% pocisków w czołgi przeciwnika, twierdziłeś, że to błąd w focusie. To normalne, że pestki nie zawsze lecą tam gdzie gracz chce.

Wyżej wymieniłem sytuację z 2(?) ostatnich rund Kazny z Arete, oraz z meczu SB v EL.

W moim poście nie napisałem, że prezentowałeś kompletny brak wiedzy, po prostu widać było, że w wielu sytuacjach nie wiedziałeś o czym mowa. 

 

 



Pawcio #49 Posted 02 May 2015 - 09:52 PM

    Private

  • Player
  • 40493 battles
  • 46
  • [XD_] XD_
  • Member since:
    04-13-2011

Zgadzam się z LuckyBlast-em, moim zdaniem takie wydarzenie powinna prowadzić osoba, która gra tego ESL-a regularnie powiedzmy od 2 sezonów (polski jak i europejski) może wtedy ona powiedzieć coś więcej jak: "Rush, o boże dlaczego dziwne nie multi?". Ten tryb trzeba grać codzinnie żeby go czuć, umieć powiedzieć coś ludziom nie grającym go na co dzień, a żeby to umieć wydukać z sibie trzeba w tym siedzieć. Może masz gadanę, ale jak dla mnie byłeś najgorszym strem-erem na tym evencie jeśli chodzi o polską sekcję.

Super słuchało mi się Kosmę. Dobra znajomość o ESL-u, bardzo duża wiedza o taktykach i sposobach zajeżdżania oraz dużo potrafił powiedzieć faktów przyciągających do trybu 7v7.
 

Gdyby nie to że siedzę od 2 lat w tym trybie to starając zachować się jakiś obiektywizm, nie przyciągnęły mnie te transmisje do założenie drużyny i spróbowania swoich sił ;/



Mirek #50 Posted 19 May 2015 - 07:43 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 17652 battles
  • 470
  • [PAB] PAB
  • Member since:
    01-05-2011

View PostLuckyBlast, on 02 May 2015 - 02:07 AM, said:

 

Zapomniałem o tym temacie, także przepraszam za późną odpowiedź :)

To prawda, widać było, że się przygotowałeś, ale w wielu momentach nie wiedziałeś jak wygląda teraz gra. Kilka razy usłyszeć można było to jak dziwisz się szybkim rushom m.in. na prokho, teraz się tak gra, szybkie pushe i focus wygrywają w wielu przypadkach grę na otwartych mapach. Na streamie twierdziłeś, że WG poprawiło grę i już się nie zrywa w głupi sposób gąsienic co jest błędem, w dalszym ciągu gąski spadają. W jednym z meczów byłeś zszokowany tym, że rozpędzone czołgi nie trafiają 100% pocisków w czołgi przeciwnika, twierdziłeś, że to błąd w focusie. To normalne, że pestki nie zawsze lecą tam gdzie gracz chce.

Wyżej wymieniłem sytuację z 2(?) ostatnich rund Kazny z Arete, oraz z meczu SB v EL.

W moim poście nie napisałem, że prezentowałeś kompletny brak wiedzy, po prostu widać było, że w wielu sytuacjach nie wiedziałeś o czym mowa. 

 

 

 

Dzięki serdeczne za konstruktywną wypowiedź, dokładnie o takie coś mi chodziło! Na początku jednak narzuca mi się zapytanie czy oglądałeś całą transmisję czy też wskoczyłeś na jej część zatracając całokształt moich wypowiedzi, które zacytowałeś. Więc w ramach klarowania sytuacji odpowiadam. że owe aspekty wyglądały następująco:

 

W kontekście rushowania byłem jak najbardziej zdziwiony - chodziło tutaj jednak o zagrywki azjatyckich zespołów. Takie same zresztą opinie były pozostałych komentatorów. Nie zdziwiłem się agresywnymi taktykami w wykonaniu pozostałych drużyn - szczególnie rosyjskie ekipy z tego słynęły od zawsze. Natomiast panowie z np. ELONG czy YATO to całkiem inne zagrywki niż prezentowane rok temu. Przykładem jest chociażby mecz z The Grand Finals 2014 - U Are Dead vs NOA. Jak widzę jesteście panowie aktywnymi ESL-owiczami więc na pewno sami teraz rozumiecie o co chodzi :) Więc tak - rushe to coś normalnego, ale w wykonaniu wschodnich ekip to coś świeżego i miło zaskakującego.

 

Odnośnie gąsienic powiedziałem, że nastąpiła znacząca poprawa również względem poprzedniego The Grand Finals. Jak zapewne pamiętacie jako wieloletni "tankowicze" okres patcha 9.0 (i kilku minipatch) to wielkie ®ewolucje w zawieszeniach czołgów - szczególnie lightów (które były zmieniane w późniejszym okresie - np. spory buff w 9.3). Tak samo mapy były redesigneowane pod względem enviro co skutkowało o wiele mniej atrakcyjną rozgrywką bo czołgi bały się każdego dołka. Na szczęście pod tym względem nastąpiła znacząca poprawa i WoT zyskał na widowiskowości. Moje stwierdzenie nie było więc błędem - gąski spadają ale jest to status o niebo lepszy niż miało to miejsce niegdyś.

 

Co do trafień byłem zdziwiony - fakt. Było to jednak zwykłą oceną sytuacji że 4 czołgi nie trafiły w 1 cel. Nie chodziło w żaden sposób o ocenę techniczną a raczej budowanie emocji w relacji. Widzę że to odebrałeś zbyt dosłownie :) Tak samo odnośnie focusu - odniosłem się do skupiania w targetowaniu przez zawodników SB. Nie chodziło o spread celowników ;) Nie gram może tak aktywnie jak kiedyś przerabiając kilkadziesiąt bitw dziennie ale mam kontakt z WoTem i jestem świadom nerfów celności. Chyba, że to inna sytuacja niż przeglądałem, i którą sobie sam teraz przypominam. Prosiłbym najlepiej o linka ze wskazaniem konkretnej minuty i sekundy transmisji (www.twitch.tv/wgleu_pl) jak jesteś pewien że było inaczej.

 

Jeśli znajdujesz jeszcze inne sugestie, które nasunęły Ci się po tamtym streamie to wal śmiało - przyjmuje wszystko na klatę i z chęcią dokształcę się w tej materii. Za wszelkie generalnie wpadki, które na pewno się wydarzyły aczkolwiek tutaj nie były wspomniane to też serdecznie przepraszam. Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości i z tego, że daleka droga do pełnego profesjonalizmu np. komentatorów EN/RU.  Warto napomnieć iż oni co tydzień mają okazję komentować rozgrywki i szlifować swój kunszt. Nie chodzi tu tylko o World of Tanks ale i inne e-sportowe wydarzenia. Z naszej ekipy też uważam, że chyba najlepiej spisał się Carmon. Może nie ma wielkich doświadczeń komentatorskich lecz jest osobą, która wrosła w polską, czołgową scenę e-sportową. Zresztą można go zobaczyć praktycznie wszędzie od kilku lat - jako zawodnik poznał bardzo dobrze ekipy oraz załogę ESL-ową, która zasiada przy takich eventach. Dzięki temu nabył zasoby konkretnej wiedzy i mógł sypać z rękawa ciekawostkami raz po raz. Bardzo pozytywnie też wyszło Multiemu pierwsze przetarcie z komentowaniem. Mimo, że nie zajmował się czymś takim uprzednio to debiut powinien sobie odfajkować jako udany. Początki wiadomo zawsze są najtrudniejsze jednak szybciutko wszedł w rytm relacjonowania dzięki swoim doświadczeniom z EPS i FAME. Ja starałem się uzupełniać tych dwóch ekspertów bardziej pro-community podejściem i ogólnie relacjonować wydarzenie dla mniej zaawansowanych widzów. Czyli osób nie wbitych w e-sport a raczej skupiających się na zwykłych randomach. Dla takich to panów (i sporadycznie pań) formuła 7vs7 to całkiem inna para kaloszy. Stąd prezentowałem inne podejście zostawiając techniczne "specjalizacje" Multiemu i Carmonowi. Jak rozumiem nie spodobało się to Wam, którzy już nie jeden turniej przerobiliście. Rozumiem i postaram się - jeśli będę miał okazję - na przyszłość lepiej łączyć te role. Ogólnie bardzo cieszy mnie fakt, że na tegorocznym The Grand Finals został wyrównany rekord z katowickiego IEM, gdzie na twitchu oglądało nas blisko 7,5 k widzów. Tylko wtedy EPS triumfowało w finale a w tym roku mieliśmy tylko jednego rodzynka w gronie, który odpadł w meczu o 3-cie miejsce. Więc znaczy to, że potencjał jest a Polacy powinni być dostrzeżeni przez Wargaming na kolejnych eventach. Mam nadzieję, że przełoży się to pozytywnie na polską scenę i będziemy mogli oglądać więcej streamów w polskim języku na wysokim poziomie merytorycznym.

 

Pozdrawiam,

Mirek






1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users