Jump to content


czemu hejtujemy artę?

arta artyleria

  • Please log in to reply
493 replies to this topic

failsafe_db #1 Posted 21 June 2015 - 09:52 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 10765 battles
  • 1,091
  • [_1944] _1944
  • Member since:
    12-22-2014

pytam poważnie.

 

Dla mnie arta jest ciekawym pomysłem (acz, zanim sprawdzicie moje statsy: gram głównie do poziomu IV). Kiedyś wnerwiałem się na nią grając matyldą, bo z racji na "ogromną" prędkość i takąż manewrowość mati jest magnesem na artę. Później się nauczyłem bardziej planować ruchy - od przeszkody, do przeszkody. Ustawiać się tak by coś wyższego było od strony po której być może stoi arta. Nie twierdzę że już mnie nie wkurza jak zejdę na strzała od arty ;-P. Nie ma nic bardziej irytującego jak jakiś lajcik rozwalający gąski w Churchillu i dwie trzy arty robiące sobie ze mnie cel stacjonarny... ale i to się da przeżyć.

 

W normalnych warunkach bojowych arta raczej nie była dużym zagrożeniem dla nieokopanych czołgów (bo widoku "satelitarnego" w czasie drugiej światowej jakoś nie wynaleziono), ale za to było mnóstwo innych utrudnień typu miny, stacjonarne pepance czy choćby niemieckie flaki. O rowach przeciwczołgowych i rusznicach ppanc nie wspominając (czy ktoś pamięta że polskie Ury niszczyły nawet PzKmpfw III?). Zapomniałem o lotnictwie czy braku paliwa: zwłaszcza w drugim okresie wojny te czynniki eliminowały najcięższe czołgi sprawniej niż wrogie ciężkie czołgi. Oczywiście gra jest z założenia uproszczona, ale czy nie nadmiernym uproszczeniem jest oczekiwać, że jak już się kupi hajteka to nic tylko przejechać nim przez całą mapę i strzelać do emek jak do kaczek?

 

Prawda jest taka, że arta ma bardzo zróżnicowaną użyteczność na co ma wpływ RNG. Są dni, że nie da się trafić dosłownie w nic - na dziesięć, piętnaście strzałów żaden nie ląduje w celu, tak jakby celownik serwerowy był przesunięty o kilkanaście metrów w dowolną stronę. Nawet jak jest lepszy dzień a brakuje lajtów i innych spoterów to sobie można... Zresztą, arta to właśnie wsparcie dla lajtów, bo po cholerę spotować skoro nie ma z tego żadnego użytku? Tylko dla statsów?

 

Być może ułatwieniem życia byłoby jakieś rozbudowanie ognia przeciwartyleryjskiego. Gdyby nieco łatwiej dało się niszczyć wrogą artę swoją artą bez spota, wtedy - być może - arta zajęłaby się właśnie tym. Obecnie trafienie "na półślepo" jest niemal niemożliwe. Mnie na kilkadziesiąt prób ostrzelania wrogiej arty na podstawie trajektorii pocisków smugowych nie udało się trafić dosłownie ani razu, choć z pięć razy ostrzelany cel pojawił się później w podsumowaniu bitwy (bez dmg) czyli chociaż pogłaskałem ich odłamkami. Teoretycznie arta powinna strzelać i się przemieszczać aby nie zostać zniszczoną - nie kojarzę chyba ani jednej bitwy by któraś z art w mojej drużynie coś takiego zrobiła. I sam tak również nie robię. Bo po co? Uwzględniając czas ładowania i skupiania jest to bez sensu. Może gdyby ułatwić polowanie na artę ale kosztem np. skrócenia czasu przeładowania wymusiłoby to mniej kampowania,

 

I kolejna sprawa: czy nie lepiej byłoby albo skrócić drastycznie czas ładowania arty ale zmniejszyć celność lub odwrotnie (wydłużyć czas ładowania ale zwiększyć celność)? Arta może być niezłym narzędziem na kamperów i krzaczkowców, powinna "niepokoić" przeciwnika poza linią frontu. Jak dla mnie, powinna mieć także większy dmg, ale kosztem albo czasu ładowania albo celności. Jedno trafienie = jeden zabity.

 

Kolejna sprawa: widok satelitarny. Nie da się go wykluczyć, ale może ograniczyć? Np. poprzez wymuszenie łączenia art w plutony (choćby dynamiczne) ze spoterami. Jedna arta mogłaby być połączona tylko z jednym lub dwoma spoterami i tylko oni mogliby jej "meldować" o położeniu wroga. W ten sposób arta nie mogłaby sobie walić po całej mapie, ale siałaby tylko tam gdzie byłyby jej plutonowe "oczy".

 

Na koniec: granie artą przy kiepskiej drużynie to masakra. Mało razy zdarzyło się wam, że lemingtrejn wali na lewo, dwóch-trzech odważnych ciągnie na prawo a środek pusty i pierwszy zakichany lajtek wjeżdża w stanowisko arty całkowicie niedostrzeżony i nieostrzelany? Z drugiej strony, grając lajtem cieszę się gdy wróg ma artę, bo przynajmniej jest sens flankować czy przekradać się na drugą stronę planszy. W innym przypadku nie ma po co, chyba że lubi się gwałtowną śmierć.



kleryq_kocha_arty #2 Posted 21 June 2015 - 10:01 AM

    Lance-corporal

  • Player
  • 25140 battles
  • 91
  • Member since:
    03-11-2013

Dlaczego? Każdy inny walczy z tobą twarzą w twarz, nawet jak jest niewykryty to jest najczęściej w odległości z której można to zrobić. Wiercisz się, kręcisz się, grasz na maksa umiejętności po czym 400 wn8 z drugiej strony mapy zdejmuje cie na strzał, a ty nie masz żadnej realnej szansy obrony. No, chyba, że kampisz - arta nie strzela w kampiących, a w aktywnych.

 

Tyle.



ProHejter #3 Posted 21 June 2015 - 10:08 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 2366 battles
  • 302
  • Member since:
    06-04-2015
Bo arta wymaga skilla

failsafe_db #4 Posted 21 June 2015 - 10:11 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 10765 battles
  • 1,091
  • [_1944] _1944
  • Member since:
    12-22-2014

View PostklerykRD, on 21 June 2015 - 10:01 AM, said:

Dlaczego? Każdy inny walczy z tobą twarzą w twarz, nawet jak jest niewykryty to jest najczęściej w odległości z której można to zrobić. Wiercisz się, kręcisz się, grasz na maksa umiejętności po czym 400 wn8 z drugiej strony mapy zdejmuje cie na strzał, a ty nie masz żadnej realnej szansy obrony. No, chyba, że kampisz - arta nie strzela w kampiących, a w aktywnych.

 

Tyle.

 

to dziwne, bo mnie się to zupełnie nie kojarzy z artą. Nawet po ostatnich zmianach zdarza się, że jakiś AT zdejmuje mnie w emce zanim ja go zobaczę i to właśnie na strzała. Utrapieniem są "walczący twarzą w twarz" geniusze, którzy z 500 m walą po weakspotach dzięki autoaimom. Zresztą, o czym mowa: jaki procent graczy na wysokich tierach gra bez modów? No właśnie.

 

Jaka jest realna szansa obrony jak zdejmuje cię na strzała emka, hajtek czy atek zanim go zobaczysz? Jaka jest realna szansa ochrony przed ludźmi z autoaimami którzy "przypadkiem" trzy czołgi pod rząd rozwalają poprzez wybuch magazynu amunicyjnego? Jaki procent takich głupich zniszczeń należy do arty? Chyba jestem dziwny, bo mnie arta niszczy ekstremalnie rzadko...



kleryq_kocha_arty #5 Posted 21 June 2015 - 10:20 AM

    Lance-corporal

  • Player
  • 25140 battles
  • 91
  • Member since:
    03-11-2013

View Postfailsafe_db, on 21 June 2015 - 10:11 AM, said:

Jaka jest realna szansa obrony jak zdejmuje cię na strzała emka, hajtek czy atek zanim go zobaczysz?

 

Nie wiem co to za czołgi :P Ale odpowiedzieć mogę - prosta. TDki stoją zazwyczaj w określonych miejscach, których trzeba unikać. Można poruszać się chociażby z dala od nich, lub czekać na wyjazd przeciwników. Nie strzelają po całej mapie, nie trafiają w pokrywy silnika, nie zdejmują  - co do zasady - całego HP na strzał. Arta? Liczba takich miejsc zmniejsza się drastycznie.

View Postfailsafe_db, on 21 June 2015 - 10:11 AM, said:

 Jaka jest realna szansa ochrony przed ludźmi z autoaimami którzy "przypadkiem" trzy czołgi pod rząd rozwalają poprzez wybuch magazynu amunicyjnego?

 

Nigdy nie miałem problemów z przeciwnikami z autoaimem, albo przynajmniej tego nie zauważyłem. nawet gdy taki koleś strzela z 500m trzy razy pod rząd to nie znaczy, że pomógł mu autoaim, a RNG. Nigdy też nie widziałem rozwalania 3 magazynów amunicyjnych pod rząd, chyba że na filmikach o RNG co raczej wynikało ze zwyczajnego matematyczne prawdopodobieństwa. Czy chcesz tego czy nie, takie mody wielkiej przewagi w grze nie dają. Jak już, to największą daje kierunek patrzenia wrogich czołgów, tundra i pikanie na mapie.

Edited by klerykRD, 21 June 2015 - 10:20 AM.


Zjem_Ci_Cycki #6 Posted 21 June 2015 - 11:04 AM

    Private

  • Player
  • 4965 battles
  • 46
  • Member since:
    05-22-2014
Do arty nie potrzeba skilla dlatego jest tak znienawidzona przez graczy. Czerwoniak strzela, a rng pocisk niesie i się cuda dzieją.  400wn8 jest darmowym workiem hp na normalnym czołgu ale na arcie może sporo zaszkodzić przeciwnej drużynie pomimo braku umiejętności, a tak być nie powinno.

pempek045 #7 Posted 21 June 2015 - 11:22 AM

    Sergeant

  • Player
  • 24739 battles
  • 273
  • [PKS-] PKS-
  • Member since:
    08-26-2012

Na Dominowym blogu jest wspominek o przebudowaniu arty.

http://www.dom1n.com/qa/qa-20-06-2015/



The_Yoghurt #8 Posted 21 June 2015 - 11:36 AM

    Second Lieutenant

  • Clan Diplomat
  • 18891 battles
  • 1,484
  • Member since:
    03-15-2013

View PostklerykRD, on 21 June 2015 - 09:01 AM, said:

Dlaczego? Każdy inny walczy z tobą twarzą w twarz, nawet jak jest niewykryty to jest najczęściej w odległości z której można to zrobić. Wiercisz się, kręcisz się, grasz na maksa umiejętności po czym 400 wn8 z drugiej strony mapy zdejmuje cie na strzał, a ty nie masz żadnej realnej szansy obrony. No, chyba, że kampisz - arta nie strzela w kampiących, a w aktywnych.

 

Tyle.

 

Zapominasz tylko dodać że zanim ten jeden strzał zdejmie cie na hita, to ten  czerwony 400 wn8 musi wcześniej nie trafić 4 razy z czego 3 jego strzałów nie zauważysz bo przestrzeliły i poleciały w kosmos, i tak schodzisz na 5 strzałów nie jeden więc statystycznie jest ok.

ReidenPL #9 Posted 21 June 2015 - 11:39 AM

    Corporal

  • Player
  • 19329 battles
  • 127
  • [-W_Z-] -W_Z-
  • Member since:
    07-17-2012

zrodlem hejtu moga byc dwie rzeczy : zazdrac i/lub niezrozumieniem

 

tu akurat to drugie

 

nooby nie potrafia zrumiec ze gry jest arta u przeciwnika to trzeba byc w ciaglym ruchu ( nie schematycznym by artylerzysta nie mogl przeciwidziec gdzie strzelic) albo miec mozliwosc szybkiego schowania sie za przeszkoda

 

niestety placzki wola stac kilka minut nieruchomo w miejscu i plakac ze arta i zabila na hita nie widzac przez zaplakane slipia ze wczesciej z 5 razy obok nich bez dmg

 

 

noobki na artach sa tak samo bezuzyteczni jak na zwyklych czolgach bo tez nie beda wiedzieli gdzie sie ustawic, jak dobrac cel i kiedy oddac strzal

 

arte trzeba zrebalansowac ale nie dla tego ze jest zla czy zbyt OP tale zbyt zalezna od nrg

 

 

placzkow trzeba olewac z nadzieja ze kiedys choc troche naucza sie grac

 



bolek77 #10 Posted 21 June 2015 - 11:57 AM

    Corporal

  • Player
  • 46123 battles
  • 134
  • Member since:
    12-17-2012

View Postfailsafe_db, on 21 June 2015 - 08:52 AM, said:

pytam poważnie.

 

Dla mnie arta jest ciekawym pomysłem (acz, zanim sprawdzicie moje statsy: gram głównie do poziomu IV). Kiedyś wnerwiałem się na nią grając matyldą, bo z racji na "ogromną" prędkość i takąż manewrowość mati jest magnesem na artę. Później się nauczyłem bardziej planować ruchy - od przeszkody, do przeszkody. Ustawiać się tak by coś wyższego było od strony po której być może stoi arta. Nie twierdzę że już mnie nie wkurza jak zejdę na strzała od arty ;-P. Nie ma nic bardziej irytującego jak jakiś lajcik rozwalający gąski w Churchillu i dwie trzy arty robiące sobie ze mnie cel stacjonarny... ale i to się da przeżyć.

 

W normalnych warunkach bojowych arta raczej nie była dużym zagrożeniem dla nieokopanych czołgów (bo widoku "satelitarnego" w czasie drugiej światowej jakoś nie wynaleziono), ale za to było mnóstwo innych utrudnień typu miny, stacjonarne pepance czy choćby niemieckie flaki. O rowach przeciwczołgowych i rusznicach ppanc nie wspominając (czy ktoś pamięta że polskie Ury niszczyły nawet PzKmpfw III?). Zapomniałem o lotnictwie czy braku paliwa: zwłaszcza w drugim okresie wojny te czynniki eliminowały najcięższe czołgi sprawniej niż wrogie ciężkie czołgi. Oczywiście gra jest z założenia uproszczona, ale czy nie nadmiernym uproszczeniem jest oczekiwać, że jak już się kupi hajteka to nic tylko przejechać nim przez całą mapę i strzelać do emek jak do kaczek?

 

Prawda jest taka, że arta ma bardzo zróżnicowaną użyteczność na co ma wpływ RNG. Są dni, że nie da się trafić dosłownie w nic - na dziesięć, piętnaście strzałów żaden nie ląduje w celu, tak jakby celownik serwerowy był przesunięty o kilkanaście metrów w dowolną stronę. Nawet jak jest lepszy dzień a brakuje lajtów i innych spoterów to sobie można... Zresztą, arta to właśnie wsparcie dla lajtów, bo po cholerę spotować skoro nie ma z tego żadnego użytku? Tylko dla statsów?

 

Być może ułatwieniem życia byłoby jakieś rozbudowanie ognia przeciwartyleryjskiego. Gdyby nieco łatwiej dało się niszczyć wrogą artę swoją artą bez spota, wtedy - być może - arta zajęłaby się właśnie tym. Obecnie trafienie "na półślepo" jest niemal niemożliwe. Mnie na kilkadziesiąt prób ostrzelania wrogiej arty na podstawie trajektorii pocisków smugowych nie udało się trafić dosłownie ani razu, choć z pięć razy ostrzelany cel pojawił się później w podsumowaniu bitwy (bez dmg) czyli chociaż pogłaskałem ich odłamkami. Teoretycznie arta powinna strzelać i się przemieszczać aby nie zostać zniszczoną - nie kojarzę chyba ani jednej bitwy by któraś z art w mojej drużynie coś takiego zrobiła. I sam tak również nie robię. Bo po co? Uwzględniając czas ładowania i skupiania jest to bez sensu. Może gdyby ułatwić polowanie na artę ale kosztem np. skrócenia czasu przeładowania wymusiłoby to mniej kampowania,

 

I kolejna sprawa: czy nie lepiej byłoby albo skrócić drastycznie czas ładowania arty ale zmniejszyć celność lub odwrotnie (wydłużyć czas ładowania ale zwiększyć celność)? Arta może być niezłym narzędziem na kamperów i krzaczkowców, powinna "niepokoić" przeciwnika poza linią frontu. Jak dla mnie, powinna mieć także większy dmg, ale kosztem albo czasu ładowania albo celności. Jedno trafienie = jeden zabity.

 

Kolejna sprawa: widok satelitarny. Nie da się go wykluczyć, ale może ograniczyć? Np. poprzez wymuszenie łączenia art w plutony (choćby dynamiczne) ze spoterami. Jedna arta mogłaby być połączona tylko z jednym lub dwoma spoterami i tylko oni mogliby jej "meldować" o położeniu wroga. W ten sposób arta nie mogłaby sobie walić po całej mapie, ale siałaby tylko tam gdzie byłyby jej plutonowe "oczy".

 

Na koniec: granie artą przy kiepskiej drużynie to masakra. Mało razy zdarzyło się wam, że lemingtrejn wali na lewo, dwóch-trzech odważnych ciągnie na prawo a środek pusty i pierwszy zakichany lajtek wjeżdża w stanowisko arty całkowicie niedostrzeżony i nieostrzelany? Z drugiej strony, grając lajtem cieszę się gdy wróg ma artę, bo przynajmniej jest sens flankować czy przekradać się na drugą stronę planszy. W innym przypadku nie ma po co, chyba że lubi się gwałtowną śmierć.

 

Przeciwnie, niszczenie za pomocą smug jest za łatwe. Jeżeli są 3+ SPG w teamach są bardzo prawdopodobne buły z satelity  :D i to na początku gry. Smugi są też bezsensu, bo dlaczego są i tylko u SPG. Jeżeli się nie trafia to tylko przez to, że ktoś rusza się o 20m do przodu albo tyłu. Wydłużając czas ładowania można ją od razu całkowicie usunąć, bo obecnie w większości modeli ma już on wymiar karykaturalny. Przemieszczać się można tylko francuzami, reszta może co najwyżej ścigać się z ślimaki na mapie i stracić czasu na oddanie 3 strzałów, podczas gdy gdy WG przewidziało możliwość oddania w czasie gry 5, a na koniec można oglądać Buldoga, który objedzie SPG 10 razy dookoła zanim SPG przeładuje.

 



RAZ_uR #11 Posted 21 June 2015 - 12:01 PM

    Captain

  • Player
  • 33759 battles
  • 2,350
  • [100K] 100K
  • Member since:
    06-21-2012

View PostReidenPL, on 21 June 2015 - 10:39 AM, said:

placzkow trzeba olewac z nadzieja ze kiedys choc troche naucza sie grac

Jesteś typowym graczem z PL w nicku. Schowaj się na otwartej mapie E100, T95, E3 kiedy jest 5 art . Malinówka , Murovanka , Łuk ognia i tak dalej ...albo schowasz się gdzieś daleko i masz mały wpływ na bitwę albo spróbujesz coś zrobić i czerwoniaki na arcie Cie wydłubią . Ale co Ty możesz o tym wiedzieć skoro na wysokich tierach jesteś mięsem armatnim i pewnie Tobie arta nie przeszkadza bo schodzisz zanim ona przeładuje.



FuZzZzzz #12 Posted 21 June 2015 - 12:06 PM

    Lieutenant

  • Player
  • 19691 battles
  • 1,854
  • [WHYOU] WHYOU
  • Member since:
    06-08-2011

View Postpempek045, on 21 June 2015 - 11:22 AM, said:

Na Dominowym blogu jest wspominek o przebudowaniu arty.

http://www.dom1n.com/qa/qa-20-06-2015/

 

Ciekawe jak to będzie wyglądać, bo póki co mechanizm grania artylerią w AW przypomina granie FV'em 304 na randomie, a obrywanie co 12 sekund wk*rwia bardziej niż buła co 30-40 sekund.

Alkohool #13 Posted 21 June 2015 - 12:17 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 27777 battles
  • 988
  • [BLOJ] BLOJ
  • Member since:
    08-23-2012
Dlaczego artyleria jest nielubiana? Bo jest to zwyczajnie zepsuta mechanika i kompletnie nieudana koncepcja. Nigdy nie wiadomo czy jeśli cię trafi to bez przebicia czy z przebiciem, czy rozwali ci 2+ załogantów wyłączając cię tym samym z gry, bo to wszystko zależy od rng. Do tego sposób gry nią polegający na staniu w rogu mapy przez większość czasu i klikaniu na kogoś co ileś tam patrząc sobie na wszystko z góry. Sytuację dodatkowo pogarsza xvm, przez co ci lepsi są dodatkowo focusowani. Te wszystkie pierdzielenia o ruszaniu się można sobie wsadzić bo to jest nie do przewidzenia gdzie strzeli arciarz - trafi cię bo akurat pojechałeś w lewo, a nie w prawo. Ogólnie ta klasa nie wnosi praktycznie nic dobrego do gry, jest takim pojazdem dla osób, które nie czerpią przyjemności z własnej dobrej gry, tylko z zepsucia tej gry innym.

OverlordxPL #14 Posted 21 June 2015 - 01:39 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 7844 battles
  • 874
  • [A-B-V] A-B-V
  • Member since:
    12-03-2013
Albo jak ktoś je kanapkę, czy chce popisać z dziewczyną. To może sobie artą pograć.  ;)

failsafe_db #15 Posted 21 June 2015 - 02:04 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 10765 battles
  • 1,091
  • [_1944] _1944
  • Member since:
    12-22-2014

naprawdę? Nie zauważyliście u siebie innej taktyki gry przy arcie i braku arty w bitwie? Nie uwierzę ;-P. Założę się, że może ktoś przy doświadczeniu 50 bitew nie zwraca uwagi na zestawienie czołgów przeciwnika, ale doświadczeni gracze chyba od tego zaczynają zabawę, no nie? A skoro widzę trzy arty i jeszcze w dodatku jestem najcięższym czołgiem w bitwie to elementarna logika wskazuje na to, że będę celem. Ergo, muszę korzystać ze ścian, wąwozów itd.

 

Całe to pierniczenie o arcie nie uwzględnia faktu, że:

 

- na wielu mapach arta w ogóle nie ma nic do gadania, weźmy choćby wszystkie mapy miejskie, mapy silnie pofałdowane i górzyste - na ogół sama rzeźba terenu ogranicza zakres ostrzału do jakiegoś niewielkiego wycinka mapy

 

- arta jest cholernie niecelna - o czym wspomniał Reiden - nikt nie liczy pudeł, natomiast wystarczy jedno dobre trafienie na bitwę i od razu w komentach leci hejt na maxa

 

- artę łatwo zniszczyć pod warunkiem wykorzystania czołgów lekkich i ew. średnich. A że lajty lubią kampować w bazie to już inna sprawa. 

 

Najgorsze w arcie jest właściwie tylko jedno: jest uzależniona od RNG.



Barkeeper #16 Posted 21 June 2015 - 02:35 PM

    Lieutenant

  • Beta Tester
  • 59228 battles
  • 1,892
  • [CZART] CZART
  • Member since:
    11-16-2010

Arta jest nielubiana przez dobrych graczy bo istnieje cos takiego jak focusowanie ognia arty na najlepszych graczach - co czasami jest naprawde upierdliwe.

Natomiast slabi gracze jej nie lubia bo nie wiedza jak sie ustawiac aby moc uniknac jej ognia a zejscie od jednego strzala jest dosc denerwujace.

Osobiscie nie jestem wielkim antyfanem arty ale faktycznie WG mogloby zrobic z nia cos aby nie wywolywala tak negatywnych emocji jak to jest obecnie.


Edited by Barkeeper, 21 June 2015 - 02:35 PM.


Owen_Yates #17 Posted 21 June 2015 - 04:17 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 10276 battles
  • 372
  • Member since:
    06-25-2011
Widzisz, wiadomo, że jak jest artyleria to inaczej się gra, ale na pewno wiesz, że na mapach są kluczowe punkty, które trzeba zdobyć i nie można ich odpuścić. I tu zaczyna się problem bo dobry altylerzysta o tym wie i wie też jak się ustawić by mieć tam bicie. Naprawdę niewiele jest map gdzie mając mądry team  nie ma bicia w cale. I tu jest dla mnie jeden i największy minus artylerii - jest uzależniona od teamu. Dodatkowo po wprowadzeniu moździerzy ukrywanie na sprzyjającym terenie stało się bardzo trudne. Te cuda dzięki swojej paraboli potrafią wyłuskać nie jeden czołg. Piszesz też o tym, że cztery razy niecelnie trafi a za piątym celnie i jest niby ok. Tyle, że może cztery razy celować w meda a za piątym w top tanka i zdjąć go na raz. I owszem winny tu jest RNG ale złość skupia się na arcie bo ma taką możliwość. A gdy dochodzi do tego jeszcze ilość 3+ na stronę to samo gąskowanie splashem mimo niecelności potrafi doprowadzić do szybkiej śmierci. Zobacz co potrafi  arta IX i X poziomu zrobić z ósemkami. 

manolo550 #18 Posted 21 June 2015 - 04:27 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 35324 battles
  • 1,127
  • Member since:
    12-16-2013

View Postfailsafe_db, on 21 June 2015 - 01:04 PM, said:

naprawdę? Nie zauważyliście u siebie innej taktyki gry przy arcie i braku arty w bitwie? Nie uwierzę ;-P. Założę się, że może ktoś przy doświadczeniu 50 bitew nie zwraca uwagi na zestawienie czołgów przeciwnika, ale doświadczeni gracze chyba od tego zaczynają zabawę, no nie? A skoro widzę trzy arty i jeszcze w dodatku jestem najcięższym czołgiem w bitwie to elementarna logika wskazuje na to, że będę celem. Ergo, muszę korzystać ze ścian, wąwozów itd.

 

Całe to pierniczenie o arcie nie uwzględnia faktu, że:

 

- na wielu mapach arta w ogóle nie ma nic do gadania, weźmy choćby wszystkie mapy miejskie, mapy silnie pofałdowane i górzyste - na ogół sama rzeźba terenu ogranicza zakres ostrzału do jakiegoś niewielkiego wycinka mapy

 

- arta jest cholernie niecelna - o czym wspomniał Reiden - nikt nie liczy pudeł, natomiast wystarczy jedno dobre trafienie na bitwę i od razu w komentach leci hejt na maxa

 

- artę łatwo zniszczyć pod warunkiem wykorzystania czołgów lekkich i ew. średnich. A że lajty lubią kampować w bazie to już inna sprawa. 

 

Najgorsze w arcie jest właściwie tylko jedno: jest uzależniona od RNG.

 

znowu te idiotyczne tłumaczenia - problem w tym, że jej siła rośnie wykładniczo jak u toga - jeden to tylko [edytowano], dwa to już jest problem, trzy masakrują każdy tunel - bo średnio co 7 sekund spada kloc z satelity - to po prostu zabija grę - może ty masz przyjemność z przyklejania się do skał, ale większość nie ma takiej przyjemności [edytowano] - nic nie musisz umieć, ot po prostu obstawiasz tunel i liczysz że ci RNG poszczęści 

- o [edytowano] za zjadanie HP z dupy z kosmosu nie wspominam

 

[edytowano]


Edited by BONKKOG, 21 June 2015 - 08:17 PM.
Ten post został edytowany przez moderatora z uwagi na naruszenie regulaminu. ~BONKKOG


MacusFlash #19 Posted 21 June 2015 - 05:12 PM

    Major General

  • Player
  • 36738 battles
  • 5,767
  • Member since:
    09-29-2011

View Postfailsafe_db, on 21 June 2015 - 03:04 PM, said:

- na wielu mapach arta w ogóle nie ma nic do gadania, weźmy choćby wszystkie mapy miejskie, mapy silnie pofałdowane i górzyste - na ogół sama rzeźba terenu ogranicza zakres ostrzału do jakiegoś niewielkiego wycinka mapy

 

Bzdura. Na miejskich mapach arta dalej ma dużo do powiedzenia. Górskie? Jeszcze większa bzdura.

 

Block Quote

- arta jest cholernie niecelna - o czym wspomniał Reiden - nikt nie liczy pudeł, natomiast wystarczy jedno dobre trafienie na bitwę i od razu w komentach leci hejt na maxa

 Ma za to cholernie wielki splash, który nieraz jest gorszy od bezpośredniego nieprzebijającego trafienia.

 

Block Quote

- artę łatwo zniszczyć pod warunkiem wykorzystania czołgów lekkich i ew. średnich. A że lajty lubią kampować w bazie to już inna sprawa. 

 Szczególnie wtedy, kiedy arta ma dość HP, aby wytrzymać co najmniej jeden strzał i może strzelać ogniem bezpośrednim.

 



PL_Robson #20 Posted 21 June 2015 - 05:21 PM

    Lieutenant Сolonel

  • Player
  • 17838 battles
  • 3,169
  • [KKM] KKM
  • Member since:
    02-09-2012
Zgoda, można nie lubić arty, podobnie jak i innych czołgów. Ale arciarzy za niesportowe zachowanie, to jawne przegięcie i skur....stwo. W końcu jest taki sam element tej gry jak każdy inny. Można dyskutować czy dobrze czy źle zrobiony, niemniej jest i nie powinno się raportować osób grających artą.





Also tagged with arta, artyleria

1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users