Jump to content


Medal Zagończyk

OI

  • Please log in to reply
69 replies to this topic

ate1990 #41 Posted 25 February 2016 - 10:52 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 23816 battles
  • 487
  • Member since:
    12-08-2012

Dla mnie takie zagranie to całkowity brak logiki. Robisz jedno, piszesz drugie.  

 

View PostTotentamten, on 25 February 2016 - 01:27 AM, said:

Jestem agresywnym graczem, nie unikam walki, szukam kontaktu, raz wrzuciło mnie na bango, gram M103 na topie, południowa baza. Jedyna słuszna opcja to mordownia na południowym-zachodzie, jadę, brak rywali, nie czekam, nie kampię, uderzam na północ jak najszybciej bo może uda się wjechać rywalowi na plecy,(...)

 

Czyli pojechałeś na mordownię sam? Musiałeś zakładać więc możliwość starcia 1vs15. 

 

View PostTotentamten, on 25 February 2016 - 01:27 AM, said:

(...) dojeżdżam do bazy, dalej brak czołgów nieprzyjaciela, za to oprócz mnie w mojej drużynie zostały 2 czołgi, przeciwników 8-9.(...)

 

Zatem z ewentualnego 1vs15 zrobiło się 1vs8 - jest już łatwiej coś ugrać. 

 

View PostTotentamten, on 25 February 2016 - 01:27 AM, said:

(...)I teraz pytanie za 100 punktów w takiej konkretnej sytuacji, kto jest idiotą? Ten, co przejmuje bazę i daje zwycięstwo, czy ten, kto widząc, że nie ma najmniejszych szans na wygraną, "woli przegrać robiąc dmg"?(...)

 

Oczywiście, że ten, który przejmuje baze. Za capowanie praktycznie nie dostajesz expa, za dmg i fragi jak najbardziej. Pomijając już fakt, że bez zrobionego dmg spadają staty, to więcej expa dostaniesz przegrywając z dmg, niż wygrywając bez dmg. Dodatkowo jeśli przeciwnik ma inteligencję przynajmniej ameby to wjedzie na bazę dwoma pojazdami, i wygra capując szybciej od Ciebie. Czyli w każdym przypadku logicznym posunięciem byłoby jechać walczyć. 

 

View PostTotentamten, on 25 February 2016 - 01:27 AM, said:

(...)I to nawet czołgiem ciężkim w takiej sytuacji nie jest wstyd, bo zachowałem się jak trzeba, pojechałem tam gdzie miałem obowiązek pojechać, szukałem krwi. Moja wina, że HT-ki przeciwnika popisały się ilorazem inteligencji krewetki? No chyba nie.(...)

 

A w miejscu minimapy masz wypalony monitor? Nie widziałeś, że wszyscy przeciwnicy są po drugiej stronie mapy? Skoro jesteś taki "rządny krwi" to trzeba było jechać walczyć tam gdzie był przeciwnik, a nie dalej cisnąć pustą flanką.

 

View PostTotentamten, on 25 February 2016 - 01:27 AM, said:

(...)Drugi taki medal wpadł na arcie, gdzie oprócz klikania i robienia dmg można też użyć zwojów mózgowych i obserwując minimapę zmieniać pozycję, na przykład wjeżdżając na bazę wroga zostając samemu na polu walki i dając w ten sposób wygraną.

 

Teraz piszesz o minimapie, a przed chwilą wykazałeś się ewidentnym brakiem z niej korzystania. Moje zdanie jest takie, że koniec bitwy jest wtedy, gdy po jednej ze stron zostanie zniszczonych 15 pojazdów. Jeśli ktoś capuje wcześniej to szlak mnie trafia, bo widzę, że mógłbym trzasnąć więcej dmg/fragów, a jakiś pomidor mi to uniemożliwia poprzez capowanie. Za zniszczenie wszystkich wrogich pojazdów masz więcej kasy, expa i statów, więc nigdy nie skumam po co ludzie capują w takiej sytuacji. Piszesz, że zostałeś ostatni - ok, Twój wybór co zrobisz, jeśli zrobiłeś ładny dmg (w co wątpię, bo musiałes przejechać całą mapę artą - kiedy miałeś czas na strzelanie?) to można przejąć bazę. Ale jeśli miałbym mały dmg, to wolałbym gdzies się zaczaić i łupnąć komuś ostatnią kometę licząc na więcej dmg i fraga.

 

Osobiście capuję tylko w sytuacji, gdy wygrana jest już w kieszeni, wiem że wszyscy przeciwnicy zostaną zniszczeni, a ja nic więcej już nie zdążę zrobić. Jeśli poziom przejęcia bazy zbliża się do końca, a przeciwnicy dalej żyją, to oczywiście wyjeżdżam dając sojusznikom szansę na dobicie ich.


Edited by ate1990, 25 February 2016 - 03:14 PM.


Key24 #42 Posted 25 February 2016 - 10:53 AM

    Corporal

  • Player
  • 34061 battles
  • 172
  • Member since:
    02-28-2013
Żaden wstyd! Bo po to się gra w dowolną grę aby ją wygrać, lub chociaż próbować. A cap jest jedną z dróg do zwycięstwa.
Wygrana jest ważniejsza niż klepanie dmg żeby Wn8 się zgadzał.
I o wiele trudniejsza do realizacji niż zrobienie "swojego" dmg...


Totentamten #43 Posted 25 February 2016 - 05:15 PM

    Sergeant

  • Player
  • 31470 battles
  • 288
  • [2MANY] 2MANY
  • Member since:
    10-16-2014

View Postate1990, on 25 February 2016 - 10:52 AM, said:

Dla mnie takie zagranie to całkowity brak logiki. Robisz jedno, piszesz drugie.  

 

 

Czyli pojechałeś na mordownię sam? Musiałeś zakładać więc możliwość starcia 1vs15. 

 

 

Zatem z ewentualnego 1vs15 zrobiło się 1vs8 - jest już łatwiej coś ugrać. 

 

 

Oczywiście, że ten, który przejmuje baze. Za capowanie praktycznie nie dostajesz expa, za dmg i fragi jak najbardziej. Pomijając już fakt, że bez zrobionego dmg spadają staty, to więcej expa dostaniesz przegrywając z dmg, niż wygrywając bez dmg. Dodatkowo jeśli przeciwnik ma inteligencję przynajmniej ameby to wjedzie na bazę dwoma pojazdami, i wygra capując szybciej od Ciebie. Czyli w każdym przypadku logicznym posunięciem byłoby jechać walczyć. 

 

 

A w miejscu minimapy masz wypalony monitor? Nie widziałeś, że wszyscy przeciwnicy są po drugiej stronie mapy? Skoro jesteś taki "rządny krwi" to trzeba było jechać walczyć tam gdzie był przeciwnik, a nie dalej cisnąć pustą flanką.

 

 

Teraz piszesz o minimapie, a przed chwilą wykazałeś się ewidentnym brakiem z niej korzystania. Moje zdanie jest takie, że koniec bitwy jest wtedy, gdy po jednej ze stron zostanie zniszczonych 15 pojazdów. Jeśli ktoś capuje wcześniej to szlak mnie trafia, bo widzę, że mógłbym trzasnąć więcej dmg/fragów, a jakiś pomidor mi to uniemożliwia poprzez capowanie. Za zniszczenie wszystkich wrogich pojazdów masz więcej kasy, expa i statów, więc nigdy nie skumam po co ludzie capują w takiej sytuacji. Piszesz, że zostałeś ostatni - ok, Twój wybór co zrobisz, jeśli zrobiłeś ładny dmg (w co wątpię, bo musiałes przejechać całą mapę artą - kiedy miałeś czas na strzelanie?) to można przejąć bazę. Ale jeśli miałbym mały dmg, to wolałbym gdzies się zaczaić i łupnąć komuś ostatnią kometę licząc na więcej dmg i fraga.

 

Osobiście capuję tylko w sytuacji, gdy wygrana jest już w kieszeni, wiem że wszyscy przeciwnicy zostaną zniszczeni, a ja nic więcej już nie zdążę zrobić. Jeśli poziom przejęcia bazy zbliża się do końca, a przeciwnicy dalej żyją, to oczywiście wyjeżdżam dając sojusznikom szansę na dobicie ich.

 

Zaczynając nie mam wyspotowanych wszystkich przeciwników, więc zakładam, że przeciwnik również wyśle HTki na mordownię. Nie pamiętam czy jechałem tam sam, wiadomo jakie zadania na bagnie mają medy i lighty, gdzie można spodziewać się TDków, więc wyjazd tam nie był samobójstwem 1 vs 15... Kolega ma tendencję do wyolbrzymiania widzę.

Będąc na miejscu najbliżej do wyspotowanych przeciwników (dalej nie wszystkich) jest udanie się właśnie w stronę bazy i jesteś za plecami tych co uderzają na północny wschód. No chyba, że lubisz się turlać środkiem, nie znając pozycji TDków i czekać aż wyrwiesz za darmo. Tak więc właśnie korzystając z minimapy i widząc co się dzieje uderzałem w stronę przeciwnika.

Dojazd w okolice owej bazy to nie 30 sekund, sytuacja zmienia się dynamicznie, widząc, że są szanse na ugranie czegoś bez capowania zapewne jechałbym dalej.

Pozostaje kwestia wartościowania WR i Expa, dla mnie ważniejsza jest wygrana niż sam exp, oczywiście dążę do tego żeby złapać go jak najwięcej, ale jak mam do wyboru wygrana, albo porażka i więcej expa, wybieram wygraną. Wiadomo, że dmg i spot dają expa więcej, ale przy porażce, bez statusu bohatera bitwy, nie jestem pewien czy rzeczywiście expa byłoby więcej.

No i ten upragniony przez kolegę lincz ze strony drużyny, która zrobiła jakiś dmg, ale dostanie mniej expa bo Ty nie kapujesz w takiej sytuacji bazy.

Na szturmie zostając sam na 30 sekund do końca przeciwko 3+ przeciwników też jedziesz ich klepać zamiast zachować bezpieczną pozycję i wygraną?



straszny_cienias #44 Posted 25 February 2016 - 07:51 PM

    General

  • Player
  • 62882 battles
  • 8,299
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    08-14-2012

View PostOzzfanKa, on 24 February 2016 - 05:07 PM, said:

Zrobiłam swoje Zagończyki artami, dodatkowo klepiąc dmg i mając kille, więc tu to raczej wstydzic się trzeba a nie chwalić...

 

Grając artami? Ktoś, kto gra artami ma czelność mówić coś o wstydzie? Pffffff ;)



OMGdontShootMeNow #45 Posted 25 February 2016 - 08:15 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 39256 battles
  • 523
  • Member since:
    08-19-2013

Zagończyk jest nic nie wart, bo to odznaczenie czysto sytuacyjne. Wpadnie to wpadnie.

 

Jeżeli jednak jakiś strimiarz założy się, że zdobędzie Zagończyka japońskim ciężkim np. w 10 próbach, i uda mu się, to wtedy zrobię "WOW" i może sypnę groszem :)

 



Totentamten #46 Posted 25 February 2016 - 08:26 PM

    Sergeant

  • Player
  • 31470 battles
  • 288
  • [2MANY] 2MANY
  • Member since:
    10-16-2014

View PostOMGdontShootMeNow, on 25 February 2016 - 08:15 PM, said:

Zagończyk jest nic nie wart, bo to odznaczenie czysto sytuacyjne. Wpadnie to wpadnie.

 

Dokładnie tak, natomiast czy ktoś mógł w bitwie zachować się lepiej i wygrać w inny sposób niż capując, czy nie miał szansy na wygraną i tym sposobem ją osiągnął - to już każdy zdobyty medal trzeba oceniać indywidualnie i nie można tutaj mówić o wstydzie z faktu posiadania go :)



verhar #47 Posted 08 March 2016 - 03:18 PM

    Corporal

  • Player
  • 29895 battles
  • 148
  • [CT-E] CT-E
  • Member since:
    04-06-2012

Medal jak medal, ale nie zgodzę się do końca z opinią kolegi ate, że "Jeśli ktoś capuje wcześniej to szlak mnie trafia, bo widzę, że mógłbym trzasnąć więcej dmg/fragów, a jakiś pomidor mi to uniemożliwia poprzez capowanie. Za zniszczenie wszystkich wrogich pojazdów masz więcej kasy, expa i statów, więc nigdy nie skumam po co ludzie capują w takiej sytuacji."

 

Ile razy widziałem takich chojraków, którzy przy znacznej przewadze np. 8 naszych na 3-4 wrogów krzyczą "no cap! kill all!". Ile razy taka banda leci na nich na hura, bo dmg i fagi i co? Padają wszyscy po kolei, bo nie wpadną, że najlepiej jest wyjechać na takich razem, no i dla czego to on ma przyjąć pierwszą pestkę na siebie, to nic, że ma ful hp, a gosć obok na strzał spłynie. Ci przeciwnicy na ogół mają trochę oleju w głowie i znajdują sobie pozycje najlepszą do obrony i czekają, aż banda tępaków wjedzie mu pod lufę, i wcale nie musza to być niebieski, czy fioletowe unicumy.

 

Owszem, wolę robić dmg i fragi, ale nigdy kosztem zwycięstwa. Niech wam staty mózgów nie zaćmią, bo jednak w tej grze chodzi o to by wygrywać, a nie staty sobie nabijać. (Uprzedzam, że nie jest to żaden personalny atak na kogokolwiek, czy czepianie się o czyjeś staty)

 



dziad_astor #48 Posted 08 March 2016 - 05:06 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 44121 battles
  • 886
  • Member since:
    01-07-2015
Medal zdobyty na Matilda IV z załogą na 80% na mapie Piaszczysta Rzeka.

_DJ_DveiPL_ #49 Posted 08 March 2016 - 05:32 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 44222 battles
  • 1,438
  • [LPL] LPL
  • Member since:
    04-02-2011

View Postbarto966, on 24 February 2016 - 03:58 PM, said:

a jak pokaże screen ze stalową ścianą na hellcacie to będzie wyczyn?

 

Ja gdzieś umieściłem screen "Stalowej Ściany" na AMX CDC xD



KowalskiJanek #50 Posted 08 March 2016 - 05:42 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 101 battles
  • 362
  • Member since:
    11-17-2015

View PostKey24, on 25 February 2016 - 10:53 AM, said:

Żaden wstyd! Bo po to się gra w dowolną grę aby ją wygrać, lub chociaż próbować. A cap jest jedną z dróg do zwycięstwa.
Wygrana jest ważniejsza niż klepanie dmg żeby Wn8 się zgadzał.
I o wiele trudniejsza do realizacji niż zrobienie "swojego" dmg...

 

Też tak uważam, ale bez wbijania gwoździ w cudze tyłki forumowe meduzy nie miały by co pisać.

Trostani #51 Posted 08 March 2016 - 07:34 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 45193 battles
  • 993
  • [TDSTX] TDSTX
  • Member since:
    11-16-2012

View PostDJ_DveiPL, on 08 March 2016 - 04:32 PM, said:

 

Ja gdzieś umieściłem screen "Stalowej Ściany" na AMX CDC xD

 

Ja mam 2 stalowe ściany na Stug IIIG, co nie zmienia faktu że jest to mocno sytuacyjne osiągnięcie :P , tak jak zagończyk.

szubienica #52 Posted 08 March 2016 - 08:43 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 37112 battles
  • 319
  • Member since:
    09-18-2012
W większości waszych wypowiedzi to zdobyty na arty u mienia toże. Pozdrawiam.

czaroxed #53 Posted 08 March 2016 - 09:28 PM

    Corporal

  • Player
  • 30354 battles
  • 190
  • Member since:
    11-21-2012
Ja sam zrobiłem Zagończyka co prawda na starym Chaffiku, jak go jeszcze losowało na X tiery i miałem 500 wn8, ale za to jak. To była 3 bitwa po zakupie, Malinowka, 9 tiery, stockowe wszystko oprócz radia, załoga 90%. Jadę w krzaczek, siata, lorneta i świecę. Oczywiście, jak to tard, nie wytrzymałem i zacząłem strzelać z tego krzaka w boki ciężkich czołgów. Może weszło z 5 pestek, na około 20. Potem jak już wszystkich na bazie nasi wytłukli, to zacząłem capować. I tu zdziwko po bitwie, jaki medal żem zrobił. Wynik naprawdę zajebisty, bo 1600-700 bazowego expa wpadło. Niestety, nie ma screenów, a powtórka to dawno zginęła po kilku formatach dysku i wiedziałem co to wotreplays. Medal tchórza, ale chociaż w bitwie się przydałem.

profes79 #54 Posted 09 March 2016 - 07:17 AM

    General

  • Player
  • 19313 battles
  • 9,013
  • [FENOM] FENOM
  • Member since:
    05-02-2012

View Postate1990, on 24 February 2016 - 06:31 PM, said:

Batman, to typowe "must have" w gablocie z odznaczeniami pomidora. Ja na szczęście po 17k bitwach nie mam żadnego, i mam nadzieje, że nigdy go nie zdobędę, bo to wielka plama na honorze. Zawsze staram się walczyć do końca, nigdy nawet by mi do głowy nie przyszło capowac mając całe HP. Lepiej przegrać robiąc dmg, niż wygrać bez dmg.

 

I przez takich geniuszy niejedna bitwa która powinna być wygrana była wtopiona. A wydawało mi się, że taki tryb myślenia jest zarezerwowany dla pomidorów i botów...

 

Ja mam zagończyka jednego, zrobionego na LLoyds GC - niestety bez screenów bo dosyć dawno robiony (pod koniec 2013 r.) - ale są dane z wotreplays

 

Zwycięstwo!
Bitwa: Malinowka 12/9/2013 7:01:58 PM
Czołg: Loyd Gun Carriage
Doświadczenia: 1,935 (x3 za pierwsze zwycięstwo tego dnia)
Kredytów: 9,250
Osiągnięcia w walce: Okupant, Strzelec pancerny, Zagończyk, Odznaka mistrzowska: "As pancerny"

 

Tak naprawdę wiedziałem, że wygraliśmy bitwę jak przy 50% mojego capa odpalił się nasz cap, na który wjechał ostatni czołg przeciwnika. A wybór był prosty - mogłem ostatnią artą stać przy capie i modlić się o decap, albo zrobić coś nieprzewidywalnego i nieoczekiwanego. Inna sprawa, że gdyby gościu po mnie pojechał to pewnie ani medalu ani zwycięstwa by nie było...

 

http://wotreplays.co...yd_gun_carriage


Edited by profes79, 09 March 2016 - 07:22 AM.


Bielizna #55 Posted 09 March 2016 - 07:43 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 31200 battles
  • 1,311
  • [17WBZ] 17WBZ
  • Member since:
    11-02-2014

View PostOMGdontShootMeNow, on 25 February 2016 - 08:15 PM, said:

Zagończyk jest nic nie wart, bo to odznaczenie czysto sytuacyjne. 

 

 

Tak naprawdę to każdy medal jest trochę sytuacyjny - bo na polu bitwy muszą zaistnieć odpowiednie warunki aby wybrany medal zdobyć. I te warunki w części zależą od nas i naszych decyzji, ale w dużej części od innych ludzi i pierdyliona innych rzeczy.

 

Nawet taki popularny "duży kaliber", czasem jeżdżę, flankuję, szukam wrogów, strzelam-trafiam albo nie trafiam i... wychodzi tak sobie. Czasem stoję w jednym miejscu i naciskam tylko lewy przycisk myszy bo wrogowie wyjeżdżają pod lufy jak barany na rzeź - i duży kaliber wpada prawie bez wysiłku.

 

Albo Kołobanov - zostaje się samemu na kilku wrogów a ci jeszcze przeważnie muszą pojedynczo do nas przyjeżdżać. Pod koniec stycznia wpadł mój pierwszy Kolobanov, dziś jest początek marca - a ja mam już 3 takie medale. Praktycznie w ciągu dwóch miesięcy zdobyłam go 3 razy. Bo miałam taką okazję i ją wykorzystałam.

 

Dla mnie każdy medal jest cenny.

 



EhnatoX #56 Posted 07 July 2016 - 07:58 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 6201 battles
  • 715
  • [OLD1] OLD1
  • Member since:
    01-29-2016

Mam zagończyka :)

 

Jechałem i dojechałem, a że nie było wrogów przez całą drogę to kapowałem, bo wynik nie napawał optymizmem.

Epicki medal.



ergis_owl #57 Posted 08 July 2016 - 08:43 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 30714 battles
  • 1,335
  • Member since:
    12-02-2014

nie mam, a jakiś dobry medal :)

muszę spróbować zrobić przy okazji

 

z dziwniejszych jakie mam to chyba Służba Patrolowa na Amx40, przemknąłem jak burza środkiem Karelii w szturmie. a że Kaczuszka jak wiadomo jest mała, ze świetnym camo i nieprzeciętną prędkością jazdy to nikt nie zwrócił na mnie uwagi, poza moimi współgraczami, którzy nieźle się ubawili z ninja kaczuchy pchającej się w środek i to na VI-tkach :)

ale jak już się przestali śmiać i zaczęli strzelać to wyszła Służba :D

no i Mka na tej bitwie wpadła.



profes79 #58 Posted 08 July 2016 - 08:50 AM

    General

  • Player
  • 19313 battles
  • 9,013
  • [FENOM] FENOM
  • Member since:
    05-02-2012

Generalnie jest to medal bardzo sytuacyjny. Mam takie dwa; jeden, wspomniany wyżej na Lloyds GC a drugi, zdobyty jakiś miesiąc temu na Crusader 5.5'' - zdobycie go na czyms innym wymaga nieprzeciętnej kampy i/lub nieprzeciętnego farta przy rozjeździe wrogiego teamu.

Służbę patrolowa mam m.in na KW-1 i Black Prince - czołgach stworzonych do spotowania.



ergis_owl #59 Posted 08 July 2016 - 08:53 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 30714 battles
  • 1,335
  • Member since:
    12-02-2014

kw1 przynajmniej jeździ :)

Kaczucha zadziwiała mnie swoimi możliwościami hehe

no ale wpadło to wpadło. nie miałem żadnego pomysłu jak tym potworem szturmować cokolwiek, w dodatku na -2, nikt nie kwapił się pojechać w środek to uznałem, że biorę niszę. wyszło rewelacyjnie akurat :)

 

no i nie mówię, że to najdziwniejsza zdobycz na świecie mnie zadziwia akurat :)



MaBo_steel #60 Posted 08 July 2016 - 11:31 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 20245 battles
  • 875
  • Member since:
    12-05-2014

View Postergis_owl, on 08 July 2016 - 08:53 AM, said:

kw1 przynajmniej jeździ :)

Kaczucha zadziwiała mnie swoimi możliwościami hehe

no ale wpadło to wpadło. nie miałem żadnego pomysłu jak tym potworem szturmować cokolwiek,

 

Czy ja jestem jedynym człowiekiem na EU, który miło wspomina Kaczkę i nie uważa  ją za niezły czołg?  :)

A jeśli  chodzi o temat: wczoraj na Overlordzie facet w Nashornie(zagończyk jak się  okazało) scapował bazę w na sekundę przed moim strzałem  w KV-1 na ogryzku (byłby  6 frag). Czy się wkurzyłem? W sumie nie - win to win, bardziej irytuje mnie to, że gość nie oddał  żadnego  celnego strzału  w bitwoie. Właściwie to poza capowaniem nie wzial w niej udziału. No i nie mam pojęcia jak można  na Overlordzie przejechać  przez mapę całą  niewyspotowanym :o


Edited by MaBo_steel, 08 July 2016 - 11:36 AM.






Also tagged with OI

1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users