Jump to content


Stan Churchilla VII

Churchill VII

  • This topic is locked This topic is locked
12 replies to this topic

Tomsow123 #1 Posted 01 January 2018 - 02:27 PM

    Private

  • Player
  • 934 battles
  • 10
  • Member since:
    03-06-2014
Wie kto,czy opłaca nadal się nim grać ? Ostatnio spróbowałem do niego wrócić i szczerze dość mocno się rozczarowałem. Depresja działa jest okropna, pancerz nie wytrzymuje strzałów od czołgów z 7 tieru i do tego ta prędkość - 20km/h. Szybciej się bitwa skończy, niż gdzieś dojadę. Szczególnie, że to już ta sama prędkość co T95. Więc oto moje pytanie, czy warto jeszcze próbować go grindować i spróbować przetrwać do Black Princa ?

Edited by Tomsow123, 01 January 2018 - 02:28 PM.


MacusFlash #2 Posted 01 January 2018 - 02:32 PM

    Lieutenant General

  • Player
  • 38586 battles
  • 6,716
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    09-29-2011
Pierwszym porządnym czołgiem jest Caernarvon. Black Prince to kolejna trumna.

herhor67 #3 Posted 01 January 2018 - 02:32 PM

    Brigadier

  • Player
  • 16594 battles
  • 4,673
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-26-2013
Jeśli ci zależy to warto. Dla mnie nie ma czołgu, którego bym nie wytrzymał i sprzedał.

InfiniteBeer #4 Posted 01 January 2018 - 02:35 PM

    Major

  • Player
  • 26745 battles
  • 2,619
  • Member since:
    12-27-2010
Dla mnie cała linia Churchilli była spoko, a już BP jest naprawdę przyjemny. Nie wiem jak teraz Caernarvon, ale kiedyś to była tragedia.

Limeax #5 Posted 01 January 2018 - 02:36 PM

    Corporal

  • Player
  • 21275 battles
  • 194
  • [FEAR] FEAR
  • Member since:
    03-31-2013

BP jest jeszcze gorszy do gry niż jego poprzednik. Natomiast od VIII tieru zaczyna się jedna z najprzyjemniejszych i najmocniejszych linia czołgów ciężkich. Dla czołgów VIII-X warto przemęczyć te dwa nieporozumienia, jakim aktualnie są Churchill VII i Black Prince. 

 

Edit: literówka


Edited by Limeax, 01 January 2018 - 02:37 PM.


Tomsow123 #6 Posted 01 January 2018 - 02:39 PM

    Private

  • Player
  • 934 battles
  • 10
  • Member since:
    03-06-2014

View Postherhor67, on 01 January 2018 - 02:32 PM, said:

Jeśli ci zależy to warto. Dla mnie nie ma czołgu, którego bym nie wytrzymał i sprzedał.

 

Po prostu nie potrafię przeżyć jego depresji działa i bezradności

Tomsow123 #7 Posted 01 January 2018 - 02:40 PM

    Private

  • Player
  • 934 battles
  • 10
  • Member since:
    03-06-2014

View PostLimeax, on 01 January 2018 - 02:36 PM, said:

BP jest jeszcze gorszy do gry niż jego poprzednik. Natomiast od VIII tieru zaczyna się jedna z najprzyjemniejszych i najmocniejszych linia czołgów ciężkich. Dla czołgów VIII-X warto przemęczyć te dwa nieporozumienia, jakim aktualnie są Churchill VII i Black Prince. 

 

Edit: literówka

 

To spróbuje to przeżyć, ale najpierw chyba linię Obiektu-140 wygrinduje

Kot_04 #8 Posted 01 January 2018 - 02:45 PM

    Brigadier

  • Player
  • 21714 battles
  • 4,510
  • Member since:
    01-04-2014

Churchill VII jest od dawna UP. Ten czołg nie jest grywalny nawet w porównaniu do TOG II*.

Już dawno temu powinien zostać, według mnie przeniesiony na V tier z działem Mark V. Buffy tutaj nic nie dadzą.

 



herhor67 #9 Posted 01 January 2018 - 03:53 PM

    Brigadier

  • Player
  • 16594 battles
  • 4,673
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-26-2013
Oczywiście, że tog jest lepszy. Może oprócz pancerza i prędkości.
Churchill i tak ten pancerz ma iluzoryczny, dopiero BP coś odbija wieżą.
Tog ma lepsze losowania, lepsze działo, więcej HP.

Mudzin3K #10 Posted 01 January 2018 - 04:25 PM

    Corporal

  • Player
  • 5116 battles
  • 136
  • Member since:
    11-09-2013

Churchila VII przejść, sprzedać i zapomnieć (z BP będzie podobnie), aczkolwiek da się coś odbić.

W sumie jest jeden plus VII, uczy cierpliwości :), na początku bitwy 3x R i idziesz zaparzyć ,,English Tea'', wracasz a akurat Church dojeżdża do frontu.



Tomsow123 #11 Posted 01 January 2018 - 04:26 PM

    Private

  • Player
  • 934 battles
  • 10
  • Member since:
    03-06-2014

View PostMudzin3K, on 01 January 2018 - 04:25 PM, said:

Churchila VII przejść, sprzedać i zapomnieć (z BP będzie podobnie), aczkolwiek da się coś odbić.

W sumie jest jeden plus VII, uczy cierpliwości :), na początku bitwy 3x R i idziesz zaparzyć ,,English Tea'', wracasz a akurat Church dojeżdża do frontu.

 

No tak też się da

Kot_04 #12 Posted 01 January 2018 - 08:34 PM

    Brigadier

  • Player
  • 21714 battles
  • 4,510
  • Member since:
    01-04-2014
Ja na serio raz na linii Zygfryda zdążyłem włączyć czajnik, zalać herbatę i wrócić. :)
Akurat był przy mieście.

widmoxxx #13 Posted 02 January 2018 - 01:30 PM

    Major

  • Clan Commander
  • 34241 battles
  • 2,523
  • [_COM] _COM
  • Member since:
    04-06-2012
Ja aktualnie kończę grind tej brytyjskiej trumny. Zostało <10k expa do Black Prince. Brak depresji działa i jego "mobilność" daje się we znaki zwłaszcza gdy rzuci na tunelowatą bądź górzystą mapę.





Also tagged with Churchill VII

1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users