Jump to content


KW-1S czy KW-3 i pytanie dodatkowe


This topic has been archived. This means that you cannot reply to this topic.
25 replies to this topic

Tankerson #1 Posted 22 November 2011 - 06:37 PM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 7904 battles
  • 662
  • Member since:
    10-09-2011
Witam

Mam pewne pytanie mam już KW, co prawda dopiero od 2 dni, ale chcę już się przymierzać do następnych.
Więc Co według was jest lepsze KW-3 czy KW-1S
Z tego co czytałem to KW-3 jest lepsze ale często się pali i jest wolny, a KW-1S jest lżejszy i popularniejszy
i pytanko czy warto iść w amerykańskie i ajk zagospodarować kw?

jakub_czyli_ja #2 Posted 22 November 2011 - 08:27 PM

    First Sergeant

  • Player
  • 32340 battles
  • 5,914
  • [-XII-] -XII-
  • Member since:
    09-17-2011
Zaraz ci to zamkną, bo takich pytań jest masa.
KW-3 ma tę przewagę, że ponoć za czas jakiś ma na nim być przeprowadzana operacja zmiany tieru na wyższy.

KW zagospodarowuje się prosto - grinduje, silniki, gęsi, wieże, działa, niekoniecznie w tej kolejności. Expów do zdobycia jest masa.

Mincerz #3 Posted 22 November 2011 - 08:44 PM

    Sergeant

  • Player
  • 46810 battles
  • 450
  • [BIGOS] BIGOS
  • Member since:
    03-12-2011
co kto woli. KW-1S jest fajne ale wymagające, KW-3 to wolne ale odporne bydle.
KW tylko w wersji KW-2 czyli lodówka i trollgun. Daj mu ładowanie, wiatrak i szybsze celowanie i baw się z 152mm i HE ammo.

Maurice_G #4 Posted 23 November 2011 - 07:56 AM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 13848 battles
  • 882
  • [TORO] TORO
  • Member since:
    02-18-2011

View PostMincerz, on 22 November 2011 - 08:44 PM, said:

KW tylko w wersji KW-2 czyli lodówka i trollgun.

Guzik prawda  :P . Nie lubię haubic na czołgach.
KW ze 107 to na swoje tiery morderca. Jest często za wolny i zbyt mało zwrotny do szturmowania w pierwszej linii, a w lodówkę trafia się z zamkniętymi oczami, ale celność 107 pozwala nim grać spokojnie z pozycji TD - ważne dobre radio i rammer, wentylacja i coś jeszcze wg uznania - ja dawałem siatkę albo lornetkę.
Mój sposób na KW, to najpierw dłuższa 76, potem wymyślić (poza silnikiem i podwoziem) wieżę KW-2. Ale montować dopiero po wynalezieniu trolla albo 107.

Potem można śmiało brać Sportinga (KW3 nie jeździłem, ale pewnie kupię - dodatkowy slot się przyda).
Najpierw 85mm, która jest szybka i może być skuteczna przy flankowaniu, niestety kusi do przeładowywania w miejscu, czego KW-1S stanowczo powinien unikać - wchodzi w niego niemal wszystko, bo opancerzoną ma tylko wieżę.
Z porządnym silnikiem i 122 stanowi świetną szkołę przed IS - manewr w walce, chowanie miękkiego kadłuba, walka na krótki dystans - potem jak dostaniesz Stalina, to tylko zaprocentuje dłuższym utrzymywaniem się w walce. Wyposażenie w zasadzie standard: rammer, wentylator i stabilizacja (przeładowujesz schowany, wyjeżdżasz i musisz szybko wycelować i strzelić skutecznie, bo AP/122 nie opłaca się pudłować).

Pewnie wielu się nie zgodzi, ale to moja opinia.

ambush78 #5 Posted 23 November 2011 - 09:52 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 33413 battles
  • 1,176
  • [1WP] 1WP
  • Member since:
    03-05-2011

View PostTankerson, on 22 November 2011 - 06:37 PM, said:

Witam

Więc Co według was jest lepsze KW-3 czy KW-1S
Z tego co czytałem to KW-3 jest lepsze ale często się pali i jest wolny, a KW-1S jest lżejszy i popularniejszy

Jak dla mnie lepsze jest KW-3, więcej odbija, pali się czasem jak zapalniczka, jest powooolne (czasem to zaleta - nie pozwoli ci pchać się przed szereg :D ), trzeba mieć do niego duuużo cierpliwości, ale jak już go ogarniesz to dużo zdziałasz w każdej bitwie nawet będąc na dole tabelki (pomijam bitwy gdzie jest dużo artylerii...). KW-1S ściagam na 2 strzały ze 107mm, z KW-3 nigdy mi się taka sztuka nie udała...

View PostTankerson, on 22 November 2011 - 06:37 PM, said:

i pytanko czy warto iść w amerykańskie

WARTO!!! Gra się nimi lekko, łatwo i przyjemnie. Co mnie akurat mocno zaskoczyło bo w becie nawet nie ruszyłem hamburgerów

View PostTankerson, on 22 November 2011 - 06:37 PM, said:

ajk zagospodarować kw?

Efektywnie! ;-) Ja wygrindowałem go do maksa bez modułów dodatkowych grając z haubicą najpierw 122mmm a później 152mm i to bez większego wysiłku. Kasy mi zawsze brakowało na dodatkowe moduły a mając 9 czołgów w garażu to każde sreberko jest na wagę złota ;)

Zaweus #6 Posted 23 November 2011 - 10:11 AM

    Sergeant

  • Player
  • 13713 battles
  • 406
  • Member since:
    06-13-2011
WARTO!!! Gra się nimi lekko, łatwo i przyjemnie. Co mnie akurat mocno zaskoczyło bo w becie nawet nie ruszyłem hamburgerów


Lekko? hmm m3lee to ścierwo T1hevy jest średni m6 nie zrobiona szkoda słów padają jak muchy od kw. Bez 105 na t29 ciężko się gra montujesz ją i zaraz inna gra. T32 działo to samo pancerz wieży lepszy idzie tym grać. Na T34 bez 120 jest męczarnia do amerykańców trzeba mieć cierpliwość to nie co ruskie i niemieckie pancerza to nie ma...

ambush78 #7 Posted 23 November 2011 - 10:34 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 33413 battles
  • 1,176
  • [1WP] 1WP
  • Member since:
    03-05-2011

View PostZaweus, on 23 November 2011 - 10:11 AM, said:

WARTO!!! Gra się nimi lekko, łatwo i przyjemnie. Co mnie akurat mocno zaskoczyło bo w becie nawet nie ruszyłem hamburgerów


Lekko? hmm m3lee to ścierwo T1hevy jest średni m6 nie zrobiona szkoda słów padają jak muchy od kw. Bez 105 na t29 ciężko się gra montujesz ją i zaraz inna gra. T32 działo to samo pancerz wieży lepszy idzie tym grać. Na T34 bez 120 jest męczarnia do amerykańców trzeba mieć cierpliwość to nie co ruskie i niemieckie pancerza to nie ma...

Lee grasz jak TD i daje radę, fakt, trzeba zacisnąć zęby, T1 - klocek ale z drugiej a nawet 3 linii daje rade, M6 po założeniu 90mm jest dobrym wozem wsparcia, ale musisz mieć osłaniane boki przez innych, T29 - jak już go ogarniesz to gra się baaardzo przyjemnie - ja jednego dnia nabiłem 35k XP mając po 1000-1300 XP za wygraną, 500-600 XP za przegraną bitwę (gram bez premki)

Jeśli ta linia jest za trudna idź w HT przez Shermany - M4 z haubicą oraz Jumbo, również z haubicą, to maszynki do zarabiania kasy i XP a dodatkowo masz otwartą linię medów.

Tymek #8 Posted 23 November 2011 - 10:39 AM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 9328 battles
  • 215
  • Member since:
    09-08-2010
Nie czytałem postów poza pytaniem, więc mogę coś powtórzyć. Ogólnie to KW trzeba sobie zostawić do zarabiania kredytów - nazwałbym go tu Loevem dla oszczędnych(ubogich jak kto woli, ale 230 zł to przesada). KW-1S czy KW-3... między młotem a kowadłem można by rzec... KW-1S ma ten problem, że nie jest ani odporny, ani zwrotny. Na domiar złego gąsienice to się na taśmę klejącą trzymają - spadają od byle głupiego strzału.

W amerykańskie warto iść, ale tylko M4 -> Jumbo -> M6, jeśli chcesz przetrwać ten czas tragedii... Od 7 tieru w amerykańskich HT zaczyna się zabawa.

EDIT: KW do zarabiania oczywiście ze 107mm, nie wiem ile się dostaje z 152mm, ale tego TrollGuna po prostu nie trawie.

Flyagaric #9 Posted 23 November 2011 - 10:41 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 25731 battles
  • 3,833
  • [ZORRO] ZORRO
  • Member since:
    06-30-2011

View PostZaweus, on 23 November 2011 - 10:11 AM, said:

..
Lekko? hmm m3lee to ścierwo T1hevy jest średni m6 nie zrobiona szkoda słów padają jak muchy od kw. Bez 105 na t29 ciężko się gra montujesz ją i zaraz inna gra. T32 działo to samo pancerz wieży lepszy idzie tym grać. Na T34 bez 120 jest męczarnia do amerykańców trzeba mieć cierpliwość to nie co ruskie i niemieckie pancerza to nie ma...

???
T29 bez 105 to problem? Tym 90mm się grało świetnie. Więcej strzeleasz, za mniej zniszczeń, ale nie było to problemem. 105mm pozwala nawiązać bardziej wyrównaną walkę z wyższymi tierami, ale i tak jest ciężko. No i 90mm jest celniejsze.
T1 wymaksowany był bardzo przyjemny o ile się do niego dostosować (on do ciebie się nie dostosuje). M6 - jeszcze lepiej. T29 bajka już na 90mm. Na 105 niestety o i wiele mniej mi wchodzi, a przymierzam dużo dokładniej niż na poprzednim. Koszty żadne.
Wieże są mocne generalnie. Co ciekawe to M6 dużo dinguje płaskimi i wielkimi bokami. M3Lee - na początku mordęga, ale potem szło całkiem ok. Szybko przemknąłem przez niego.
Są bardzo przyjemne. O wiele trudniej mi się było przestawić na ruskie czołgi, jak się przyzwyczaiłem do Niemców i Hamburgerów. Wszystkimi nacjami się gra dobrze, ale niektóre maszyny potrafią przyprawić więcej siwych włosów niż inne. Nnie powiem tego za to o żadnej z wymienionych poza może M3Lee.

Maurice_G #10 Posted 23 November 2011 - 11:22 AM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 13848 battles
  • 882
  • [TORO] TORO
  • Member since:
    02-18-2011

View Postambush78, on 23 November 2011 - 09:52 AM, said:

KW-1S ściagam na 2 strzały ze 107mm, z KW-3 nigdy mi się taka sztuka nie udała...


Sporting, jeśli chodzi o odporność, to cienki jest jak kompot z desek. Ale po nim odbijesz sobie z nawiązką na IS  :angry:
Pierwsze co do wymiany, to wieża - KW-85 przynajmniej pozwala na wychylenie się podczas strzału. I działo - U-11 (zrób albo i nie D-5T), a potem D-2-5T - i to ty ściągasz na dwa strzały ;)

W koncepcji grania to raczej medzik z potężnym kopytem, a nie heviacz.

cleophas #11 Posted 23 November 2011 - 11:29 AM

    Sergeant

  • Player
  • 20026 battles
  • 465
  • Member since:
    05-03-2011

Quote

KW-1S ma ten problem, że nie jest ani odporny, ani zwrotny
ale głupoty piszesz! rozumie ze nie grałeś nim, bo ja jezdziłem obomam maszynami. uważam ze kw-1s to lepsza maszynka, jest to najbardziej mobilny czołg cięzki w grze plus działo o damage 390  robia swoje!  kv 3 gra sie dobze pod warunkiem ze jesteśmy na samej górze bo jak nie to ten pancerz sie na niewiele zda. wszystko zalezy jak trafisz, na wyższych tierach pancerz będzie bezużyteczny. na kv-1s martwi tylko cena naboju-1000 srebra za  pocisk na 6 tierze to rekord. na kv3 tez mamy to działo ale własnie z tego względu się go nie opłaca brac bo drogo wychodzi.

mnik1 #12 Posted 23 November 2011 - 11:37 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 17842 battles
  • 1,929
  • Member since:
    02-01-2011
KW-3 - wolne, "slimakowate" i potężnie opancerzone monstrum. Dość łatwopalne. Sporym plusem jest duży wybór dział, choć IMO 107 i tak jest jedyną słuszną pukawką - strzela szybko, jest dość celne i zadaje ładne obrażenia. 122 jest dość przereklamowana, penetracje ma tylko ciut wyższą, obrażenia zadaje większe ale przeładowanie trwa wieki a o celowaniu w weakspoty na odległości większe niż 100 (a w praktyce często i 50) metrów można zapomnieć. No i pamiętaj o cenie kulek - 1k srebra za sztukę. Jak na tier VI - bardzo drogo.

Jak nim grać?
Najprościej, jak się da - wal do przodu. Jeżeli jesteś top tankiem, twoja sytuacja jest godna pozazdroszczenia - pancerz wytrzyma sporo, działo zaś wyrządzi wiele krzywd. Jeżeli znajdujesz się na dole lub pośrodku stawki - też nie jest źle. Trzymaj się drugiej linii i celuj w weakspoty.

Sport - przerośnięty med. Bardzo szybki i zwrotny, olbrzymim minusem jest absolutny brak pancerza, twarz penetruje wszystko wystrzelone z tierów V i VI, o wyższych już nie wspominając - robią ze sporta sieczkę. Sporym problemem jest łatwopalność - na Sporcie rozegrałem 60 bitew, palił mi się w co drugiej. Brakuje mu też dział do wyboru - jedynym rozsądnym jest 122 za którą niespecjalnie przepadam. W walkach miejskich błyszczy, w trakcie statycznej walki na otwartym terenie w 8 przypadkach na 10 skończysz jako dymiący stos poskręcanych blach.

Jak nim grać?
Tu już tak prosto nie ma. Jeżeli będziesz grał Sportem jak każdym innym ciężkim - wyparujesz dość szybko. Statycznej "naparzanki" morda w mordę nie wytrzymasz choćbyś się skichał. Myśl, planuj trasę. Flankuj, gdy to tylko możliwe, baw w chowanego. Słowem - graj nim jak medem. I zawsze woź ze sobą gaśnicę ;)

Pelson90 #13 Posted 23 November 2011 - 04:28 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 6237 battles
  • 299
  • Member since:
    01-03-2011

Quote

kv 3 gra sie dobze pod warunkiem ze jesteśmy na samej górze bo jak nie to ten pancerz sie na niewiele zda. wszystko zalezy jak trafisz, na wyższych tierach pancerz będzie bezużyteczny.

KV-3 ma super odporną wieże, ostatnio spotkałem tigera z długą 88, ja natomiast 122, skleilismy się do siebie
i nie mógł on przebić mojej wieży :D, ja natomiast waliłem aż huczało zdechł po paru strzałach, więc nie mów że,
nie zda mu się na nic pancerz. Bo wieża kv-3 ta druga jest magiczna i nie raz mi się trafiło jak długa
105 rykoszetowała na niej. A i ostatnio pancerz kadłuba mnie zaskoczył jak KT z długą 105 zrykoszetował na nim
oczywiście trzeba wtedy skątować pancerz.

Co do łatwopalności to prawda że często się pali, ale już nei tak bardzo jak odrazu po wyjściu patcha
bo wtedy to była masakra.

Co do działa na tym czołgu to dla mnie tylko 122 wtedy gra na tym czołgu przynosi satysfakcję jak rypniesz pzkpfw IV
na strzała- tak nie pomyliłem się bo na tym dziale padają strzały nawet po 485 dmg.


Co do kw1s zgodzę się w zupełności z mnikiem1, jednak wieża lepsza niż w isie bardziej rykoszetuje, dziwne jest przyznam ale na isie rzadko miałem rykoszety a na kw-1s tak. Po trochu na kw-1s trzeba grać podobnie do isa i is-3
i jak najmniej wystawiać sie na ostrzał.


A co do twojego wyboru to zależy jak lubisz grać jak dynamicznie i agresywnie to bierz kw-1s.
Jak bardziej statyczną i powolną grę to bierz kv-3.
Ja polecił bym ci kv-3 gdyż dla mnie lepsze są typowe ciężkie czołgi. Is-3 np mi juz nie bardzo podchodził
a KT już był dla mnie lepszy.

Co do amerykańców działka mają niezłe od 7tieru oraz pancerne wieże reszta to lepsza tekstura niz na tigerze
jedynym i moim zdaniem dobrym amerykancem jest T32, pancerz ładnie rykoszetuje i jest dość mobilny.

Druga sprawa to kv, jako że mam go cały czas i mam przegrane nim wiele bitew poweim że, najlepiej spisuje się z nim
107. Trollgun fakt że, obrażenia potężne ale jest zbyt losowy, tzn celujesz w coś z 50m i masz go w celowniku pach i pocisk nawet nie trafia to się zdarza często poza tym zbyt wolne ładowanie i celowanie- przyjmijmy że, plansza typu miasto
często trzeba się wychylać i tu problem bo raz że jak sie wychylisz musisz przycelować a jak nie to pocisk może
polecieć Bóg wie gdzie, poza tym czas oczekiwania na załadowanie. Kv dość często ładuje jak top tier i z 152 jest wtedy dośc prostym celem natomaist w takich bitwach 107 i wrogowie czują respekt o ile umiesz grać na kv. Tyle pozdrawiam  :Smile_harp:

Tankerson #14 Posted 23 November 2011 - 05:07 PM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 7904 battles
  • 662
  • Member since:
    10-09-2011
Dzięki wszystkim. Chyba wezmę KW-1S bo lubię jeździć szybko i mocno gryźć (no i dlatego tak lubię T-28). A amerykańców też będę robi ale chyba na shermany
Dzięki wielkie
Temat do zamknięcia

Tymek #15 Posted 23 November 2011 - 05:13 PM

    Junior Sergeant

  • Beta Tester
  • 9328 battles
  • 215
  • Member since:
    09-08-2010

View Postcleophas, on 23 November 2011 - 11:29 AM, said:

ale głupoty piszesz! rozumie ze nie grałeś nim, bo ja jezdziłem obomam maszynami. uważam ze kw-1s to lepsza maszynka, jest to najbardziej mobilny czołg cięzki w grze plus działo o damage 390  robia swoje!  kv 3 gra sie dobze pod warunkiem ze jesteśmy na samej górze bo jak nie to ten pancerz sie na niewiele zda. wszystko zalezy jak trafisz, na wyższych tierach pancerz będzie bezużyteczny. na kv-1s martwi tylko cena naboju-1000 srebra za  pocisk na 6 tierze to rekord. na kv3 tez mamy to działo ale własnie z tego względu się go nie opłaca brac bo drogo wychodzi.

Bez urazy kolego, ale dziś chyba nie wziąłeś swoich pigułek... To są największe brednie jakie słyszałem. KV-1S miałem tę nieprzyjemność jeździć nim na becie. Wchodzi w niego wszystko co zechce, a co z tego, że ma siłę przebicia, skoro KV-3 też ją ma, a nie jest taki miękki. Poza tym KV-1S nie jest wcale najbardziej mobilnym HT, a nawet jeśli to co z tego, jeśli strzał z SU-5 za pierwszym razem zdejmuje oba tracki...?

qrak01 #16 Posted 23 November 2011 - 05:28 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 10284 battles
  • 440
  • [SKWOT] SKWOT
  • Member since:
    07-24-2010
Ze względu na (prawdopodobne) zmiany w patchu 0.7 warto rozwinąć najpierw 107. Działo 152 mm na HE jest świetne, ale na serwerze testowym sprawdza się średnio. A to dlatego, że zmienili mechaniki obrażeń z pocisków burzących (klik). Jeśli wprowadzą te zmiany w patchu 0.7 to trzeba zastanowić się nad sensem stosowania HE. Dlatego imho celem powinno być działo 107 mm i na tym lepiej się szkolić.

Też kiedyś zadałem sobie pytanie: KV-3 czy KV-1S. Osobiście rozwinąłem oba; w pierwszej kolejności KV-3, a potem KV-1S. Obecnie w garażu mam tylko pierwszy czołg, ale dalej ciepło wspominam S-kę. Poniżej wybrane cechy:

KV-3
  • Większy wybór dział niż na KV-1S. Zarówno 107mm jak i 100mm są bardzo ekonomiczne, i świetnie się nimi gra. Najczęściej używałem 122ki, ale to ze względu na mniejszy czas ekspozycji podczas walki (większy alpha damage).
  • Komfort w walce z czołgami do 7 tieru. KV-3 jest lepiej opancerzone i często odbija pociski czołgów na swój i niższy tier.
  • Niska mobilność. W bitwach na 6/7 tier większość czołgów zdąży odskoczyć daleko w pole bitwy (i zginąć). Dobrze grać w plutonie z MT/HT.
  • W przyszłości KV-3 zostanie przeniesione na 7 tier. Dostaniemy nowy czołg 6 tieru (T-150?) zachowując kochanego potwora. Dodatkowo, będzie możliwe przejście z KV-3 na 8 tier. (To raczej daleka przyszłość)
  • KV-3 ze względu na swoje niezaprzeczalne atuty przyda się w kompaniach na 6 tier. (niedaleka przyszłość)

KV-1S
  • Dużo lepsza mobilność niż KV-3. W pełni rozwinięty potrafi zdziałać więcej niż KV-3 (w randomach). Większość "taktyk" bazuje na wykorzystaniu szybkości i zwrotności.
  • Nie jest to czołg pierwszej linii. W porównaniu z KV-3 pancerz wydaje się znosić dużo mniej, ale łatwiej jest uciec. W zasadzie lepiej trzymać się z boku i wspomagać natarcie HT, albo jeździć z MT.
  • Nie jest to IMHO czołg do zarabiania. Jedyne rozsądne działo (122mm) jest drogie w utrzymaniu. Częściej obrywamy więc i koszta naprawy bywają wyższe.
  • Daje możliwość rozwinięcia KV-13 i wejścia w czołgi średnie od 7 tieru. Duży plus, jeśli ktoś nie chce się męczyć z T-34 i mniejszymi trumnami.
  • Moim zdaniem czołg do zabawy, pojeżdżenia w randomach i trenowania przed następnym czołgiem. Kiedy rozwiniemy ISa i KV-13 zaczyna zajmować miejsce w garażu.
  • W kompaniach i ewentualnych turniejach KV-3 przeważnie przydaje się bardziej. Chyba, że ktoś stosuje niezwykle pomysłowe taktyki...
Podsumowując: zarówno KV-3 jak i KV-1S to świetne czołgi, ale jednak pierwszy jest popularniejszy. Łatwiej się nim gra, nie wymaga takiej wprawy i uczy cierpliwości. Jeśli miałbym wybrać tylko jeden zostałbym przy KV-3, ale oba są warte poświęconego czasu.

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

Mincerz #17 Posted 23 November 2011 - 05:57 PM

    Sergeant

  • Player
  • 46810 battles
  • 450
  • [BIGOS] BIGOS
  • Member since:
    03-12-2011

View PostTymek, on 23 November 2011 - 05:13 PM, said:

Bez urazy kolego, ale dziś chyba nie wziąłeś swoich pigułek... To są największe brednie jakie słyszałem. KV-1S miałem tę nieprzyjemność jeździć nim na becie. Wchodzi w niego wszystko co zechce, a co z tego, że ma siłę przebicia, skoro KV-3 też ją ma, a nie jest taki miękki. Poza tym KV-1S nie jest wcale najbardziej mobilnym HT, a nawet jeśli to co z tego, jeśli strzał z SU-5 za pierwszym razem zdejmuje oba tracki...?
W 0.6.4 (chyba) zmienili KW-1s bardzo, bardzo. :)
ma teraz 100hp więcej i pancerz naprawdę odbija i potrafi wytrzymać dużo. Wcześniej to był mokry papier który przebijały pociski przelatujące obok. Ale nadal trzeba się trzymać osłon i patrzeć na teren. Wystrzelić, szybko zmienić pozycję, ukryć się, przeładować i wystrzelić ponownie z całkiem innej pozycji.

ambush78 #18 Posted 23 November 2011 - 05:59 PM

    First Sergeant

  • Player
  • 33413 battles
  • 1,176
  • [1WP] 1WP
  • Member since:
    03-05-2011

View PostMaurice_G, on 23 November 2011 - 11:22 AM, said:

Sporting, jeśli chodzi o odporność, to cienki jest jak kompot z desek. Ale po nim odbijesz sobie z nawiązką na IS  :angry:
Pierwsze co do wymiany, to wieża - KW-85 przynajmniej pozwala na wychylenie się podczas strzału. I działo - U-11 (zrób albo i nie D-5T), a potem D-2-5T - i to ty ściągasz na dwa strzały ;)

W koncepcji grania to raczej medzik z potężnym kopytem, a nie heviacz.

KW-1S i KW-3 mają tą samą siłę ognia (mówię o najmocniejszym dziale) !!! Jeszcze nie zdarzyło się żeby KW-1S albo KW-3 ściągnął mnie na 2 strzały!

Maurice_G #19 Posted 24 November 2011 - 10:17 AM

    Senior Sergeant

  • Player
  • 13848 battles
  • 882
  • [TORO] TORO
  • Member since:
    02-18-2011

View PostTankerson, on 23 November 2011 - 05:07 PM, said:

Dzięki wszystkim. Chyba wezmę KW-1S bo lubię jeździć szybko i mocno gryźć (no i dlatego tak lubię T-28).

Chciałem Ci napisać, żebyś się nie zniechęcał początkowymi porażkami, ale skoro lubisz T-28...  :Smile_great:

ambush78 said:

KW-1S i KW-3 mają tą samą siłę ognia (mówię o najmocniejszym dziale) !!!

Nie wspominałem nic o KW-3 :)

ambush78 said:

Jeszcze nie zdarzyło się żeby KW-1S albo KW-3 ściągnął mnie na 2 strzały!

Biorąc pod uwagę szybkostrzelność D-2-5T, to pewnie nie miał szansy zdążyć.
Ale one-shot-kill raczej nie jest dla mnie zaskakujący. Dobija się też czołgi za ponad 50% HP :)

Flyagaric #20 Posted 24 November 2011 - 11:16 AM

    First Sergeant

  • Player
  • 25731 battles
  • 3,833
  • [ZORRO] ZORRO
  • Member since:
    06-30-2011
No i stało się! Wczoraj zaliczyłem pierwszego rozmyślnego team killa - Sportinga.
Jechał z moim Typkiem, od razu po starcie, ale wolniej się wspinał pod górkę i wyjechałem przed niego. Dojechaliśmy za budynek i się zatrzymałem, żeby się nie wychylać i czekać jak się czerwoni snajperzy ujawnią. Jak się zatrzymałem to gościu we mnie przydzwonił i chyba zirytowany tym, że zająłem jego pozycję walnął mi w tył wieży ze 122mm. Mógł mi rozwalić ammo racka, więc się wkurzyłem nie wąsko. Ustąpiłem miejsca, grzecznie cofnąłem obok niego i przywaliłem mu tył. Niespodziewałem się, że gościu się tak szybko zapali, ale cóż, sam zaczął. Odjechałem i zauważyłem, że gościu ciśnie za mną. Może uznał, że moje 100mm nie ma szans z jego 122mm? Jak obracał wieżę to dałem mu drugi raz od przodu (musiałem, bo miał już prawie lufę w mym tyłku) i zapłonął drugi raz! Spalił się momentalnie i nawet nie komentował. Stwierdziłem, że zanim wejdzie nowy patch to jeszcze mnie stać na te 16k CR (tyle było kary).
Chociaż nie popieram samosądów (byłem dotąd zagorzałym przeciwnikiem, ale zdradziłem ideę, szkoda) to samopoczucie mi się bardzo poprawiło. Po nowym patchu już miałbym bana ... w sumie nie zasłużyłem (a może jednak, bo to samosąd).

Wracając do tematu: panowie, ja bym się chyba tym bał jeździć. 122mm daje złudne poczucie siły, bo pancerz nie  stanowi w tym czołgu żadnej osłony przeciw równo/wyżej tierowcom. On płonął jak choinka, w dodatku drugi strzał oddałem od przodu (bez celowania, więc nie wiem w co trafiło) i też się zapalił. Jak już kupicie to lepiej uważać i chować się po strzale, tylko, że na snajpera to on się z tym działem też średnio nadaje.