Jump to content


Czy WOT powoli umiera? Co jest przyczyną?


  • This topic is locked This topic is locked
1744 replies to this topic

TankerDomi #1681 Posted 08 October 2019 - 09:37 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 30429 battles
  • 1,257
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-02-2012

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 08:32 AM, said:

@Up nie wiem jak dlugo faktycznie grasz, bo konto dosc stare ale bitew malo wiec mozesz nie pamietac jak bylo kiedys.

Kiedys nie bylo takich wysypow premek codziennych ofert sklepowych , nowych cudakow czolgow -plaskich i twardych jak nalesniki, i nawet jak miales mala liczbe dyszek - to przynajmniej nimi grales - i uczyles sie grac nimi - znales twarde i mocne strony swojego czolgu .Oczywiscie zdarzaly sie tomatosy jak zawsze ale jakos to bylo mniej widoczne niz teraz. Jezeli jest odpowiedni wierzcholek drzewa, i ksiazki - bonusy - to 10 robisz w tydzien nawet nie meczac sie zbytnio taki jest boost - wszystko przyspieszylo spowszednialo , jest za latwo za szybko. Nie wiem moze jestes cudownym dzieckiem ale jesli nie doswiadczasz masowych gwaltow konczacych sie juz 4-5 minut po starcie wynikami  do 0 do 2 badz np 4- to masz super szczescie - ja takich bitew naprawde mam kilka dziennie.. Zmiana servera da ci ze grasz z innymi ludzmi? moze lepszymi moze gorszymi ale innymi ..

Powiadasz ze zawsze jest szansa na wygrana - szansa jest do chwili wejscia do bitwy - xvm i spojrzenie na tabelke czolgi kolory graczy, i pierwsze 30 -60 sekund  na rozjezdzie czolgow i juz wiesz ze albo bedzie walka i cos ugrasz - albo bedzie bolalo:)


To XVM nie pozwala ci wygrywać?



Varbir #1682 Posted 08 October 2019 - 10:04 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 21742 battles
  • 772
  • Member since:
    11-11-2013

 

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 07:32 AM, said:

wiec mozesz nie pamietac jak bylo kiedys.

Kiedys nie bylo 

 Kiedyś nie było komputerów i na pegazusie czołgi były ;) 

 

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 07:32 AM, said:

nawet jak miales mala liczbe dyszek - to przynajmniej nimi grales - i uczyles sie grac nimi - znales twarde i mocne strony swojego czolgu 

Sam masz 19 X tierów czemu nie grasz jak kiedyś mając mniej ale żeby znać swój czołg. 41k bitew i 48%wr z ostatnich 2k bitew tylko nie pisz że przez rng. Zejdź na VII tier miej większy wpływ na bitwe.

 

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 07:32 AM, said:

 Nie wiem moze jestes cudownym dzieckiem ale jesli nie doswiadczasz masowych gwaltow konczacych sie juz 4-5 minut po starcie wynikami  do 0 do 2 badz np 4- to masz super szczescie - ja takich bitew naprawde mam kilka dziennie.

Ja widzę zależność że im lepiej gram tym dłużej żyję w bitwie co prowadzi do dłuższych bitew. Może przyczyniasz się do tych porażek?

 

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 07:32 AM, said:

 Zmiana servera da ci ze grasz z innymi ludzmi? moze lepszymi moze gorszymi ale innymi ..

 Ja nie zmieniam serwera bo od razu wybieram ten lepszy.

 

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 07:32 AM, said:

Powiadasz ze zawsze jest szansa na wygrana - szansa jest do chwili wejscia do bitwy - xvm i spojrzenie na tabelke czolgi kolory graczy, i pierwsze 30 -60 sekund  na rozjezdzie czolgow i juz wiesz ze albo bedzie walka i cos ugrasz - albo bedzie bolalo:)

Poproszę o ocenę składu drużyn ze screena. Rozjazd nie był najlepszy.

 

Posted Image 


Edited by Varbir, 08 October 2019 - 10:05 AM.


wornock_ #1683 Posted 08 October 2019 - 11:40 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 47523 battles
  • 595
  • [SOW_2] SOW_2
  • Member since:
    08-31-2012

View PostTankerDomi, on 08 October 2019 - 08:37 AM, said:


To XVM nie pozwala ci wygrywać?


nie tyle nie pozwala co 'ogranicza' tych lepszych graczy do agresywniejszej gry - bo patrza w tym takze ja przez pryzmat wn8 i wr ktory jest wyznacznikiem.

ze screena twoj team powinien wygrac lepsze czolgi - no ale poza samymi maszynami liczy sie kto nim jedzie bo nigdy nie masz pewnosci ze np gracz niebieski nie postanowi sobie pokampic:)

Nawet jezeli przyczyniam sie do tych porazek to zostaje jeszcze 14 innych osob - nie mniej staram sie zawsze zrobic tyle dmgu aby moj wn8 rosl powoli to powoli ale rosl:)



EhnatoX #1684 Posted 08 October 2019 - 12:14 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 8971 battles
  • 1,130
  • [TPW] TPW
  • Member since:
    01-29-2016

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 11:40 AM, said:


nie tyle nie pozwala co 'ogranicza' tych lepszych graczy do agresywniejszej gry - bo patrza w tym takze ja przez pryzmat wn8 i wr ktory jest wyznacznikiem.

ze screena twoj team powinien wygrac lepsze czolgi - no ale poza samymi maszynami liczy sie kto nim jedzie bo nigdy nie masz pewnosci ze np gracz niebieski nie postanowi sobie pokampic:)

Nawet jezeli przyczyniam sie do tych porazek to zostaje jeszcze 14 innych osob - nie mniej staram sie zawsze zrobic tyle dmgu aby moj wn8 rosl powoli to powoli ale rosl:)

 

I dlatego ja usunąłem WN8, i jako gracz, któremu nie są zbierane statystyki wszedłem na wyższy poziom i gram dla przyjemności.

Może być cała drużyna czerwona i mnie nawet to nie rusza, bo raz że o tym nie wiem, a dwa, że stawiam tylko na siebie.

10 porażek z rzędu? Od kiedy nie mam WN8 mam to gdzieś i nie przykładam do tego wagi. 

 

Dla mnie gra stała się super, tylko szkoda że tak późno, kiedy już dawno temu zaczęła mi się nudzić. 

 

Obecnie wot już nie uzależnia, bo stał się zwykłym towarem do kupienia, a kiedyś był wyzwaniem. 



mnik1 #1685 Posted 08 October 2019 - 12:20 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 23645 battles
  • 1,170
  • Member since:
    02-01-2011

View PostVarbir, on 08 October 2019 - 10:04 AM, said:

Ja widzę zależność że im lepiej gram tym dłużej żyję w bitwie co prowadzi do dłuższych bitew. Może przyczyniasz się do tych porażek?

 

Only a Sith deals in absolutes.

 

Takie proste "reguły" miałyby sens w sytuacji, gdzie w grze mamy dostępny ino jeden pojazd, jedną mapę - a statystyki tego pojazdu nie różnią się między graczami. 

 

Biorąc rzecz na chłopski rozum - masz rację. Grasz lepiej, dłużej żyjesz, bitwa trwa więcej niż 3 minuty, zadajesz więcej DMG. Wszystko spoko, ale WoT tak nie działa, za dużo tu zmiennych. Dobry gracz w dobrym czołgu (co jest bardzo istotną, welp, zmienną) faktycznie MOŻE MIEĆ (co nie oznacza z automatu że "ma", podkreślam) wpływ na pojedynczą bitwę.

 

Ale, w zdecydowanej większości wypadków, takiego wpływu... nie ma. Super-mega-hiper-unikumy, co to "wyciągają" każdą bitwę w której się znajdą, to nic innego jak zwykły mit - prawdą jest, że statystycznie rzecz biorąc taki gracz ma większe szanse na "zrobienie różnicy", ale nie jest to w żaden sposób gwarantowane.

 

Ergo - kolega wornock_ ma rację, jeśli idzie o ten "fenomen" bitew trwających po 3-4 minuty. Zdarzają się BARDZO często, wpływ pojedynczego gracza na takie masowe gwałty jest w zasadzie żaden, a kwestia umiejętności czy statystyk, w większości przypadków, jest pomijalna - bo, jak mówi piękne polskie przysłowie, nawet Herkules dupa gdy wrogów kupa. 3-4 minutowe gwałty zazwyczaj przebiegają według jednego schematu - nagłe załamanie jednej flanki, utrata top-tierów, agresywny rasz przeciwnika na niedobitki, upokarzająca śmierć. Wyjść z takiej sytuacji za wiele to nie ma - można liczyć na to że wróg poczuje się zbyt pewnie i zacznie popełniać głupie błędy... i to w zasadzie na tyle, w przeciętnym randomku, pełnym przeciętnych graczy. 

 

Trzeba pamiętać o tym, że "bitwa w WoT" to 30 graczy z bardzo różnym poziomem umiejętności, jeżdżących czołgami z bardzo różnymi charakterystykami. Faktem jest, że im lepszym graczem jesteś tym większy masz wpływ na wynik takiej bitwy - ale też bez przesady, wpływ ten, o ile nie jesteś super-mega-hiper unikumem, siedzącym w super-mega-hiper "pasującym do sytuacji" czołgu... jest żaden, tak po prawdzie.



wornock_ #1686 Posted 08 October 2019 - 12:30 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 47523 battles
  • 595
  • [SOW_2] SOW_2
  • Member since:
    08-31-2012
@up dokladnie - nawet jesli twoj team zagra dobrze - to moze okazac sie i tak za malo aby wygrac bo przeciwnicy zagraja lepiej - jak napisal kolega wyzej agresywniej- badz tez wysla lepsze czolgi szybsze twardsze aby zrobic gdzies roznice .

View PostEhnatoX, on 08 October 2019 - 11:14 AM, said:

 

I dlatego ja usunąłem WN8, i jako gracz, któremu nie są zbierane statystyki wszedłem na wyższy poziom i gram dla przyjemności.

Może być cała drużyna czerwona i mnie nawet to nie rusza, bo raz że o tym nie wiem, a dwa, że stawiam tylko na siebie.

10 porażek z rzędu? Od kiedy nie mam WN8 mam to gdzieś i nie przykładam do tego wagi. 

 

Dla mnie gra stała się super, tylko szkoda że tak późno, kiedy już dawno temu zaczęła mi się nudzić. 

 

Obecnie wot już nie uzależnia, bo stał się zwykłym towarem do kupienia, a kiedyś był wyzwaniem. 


Widzisz chodzi o to aby twoja przyjemnosc nie zaburzala mojej przyjemnosci z gry. Jesli gracz X majacy 10-20k bitew jest czerwony jak ketchup - dla niego moze troche zboczona przyjemnoscia jest podazanie do celu jakim jest jak najszybsze i jak najmniejszym kosztem wbicie tieru 10.  Niestety nie ma tu podzialu na wn8, nie ma takze osobnych serverow dla placacych (patrz premium) wiec wychodzi jak wychodzi



TankerDomi #1687 Posted 08 October 2019 - 01:13 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 30429 battles
  • 1,257
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-02-2012

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 11:40 AM, said:


nie tyle nie pozwala co 'ogranicza' tych lepszych graczy do agresywniejszej gry - bo patrza w tym takze ja przez pryzmat wn8 i wr ktory jest wyznacznikiem.

ze screena twoj team powinien wygrac lepsze czolgi - no ale poza samymi maszynami liczy sie kto nim jedzie bo nigdy nie masz pewnosci ze np gracz niebieski nie postanowi sobie pokampic:)

Nawet jezeli przyczyniam sie do tych porazek to zostaje jeszcze 14 innych osob - nie mniej staram sie zawsze zrobic tyle dmgu aby moj wn8 rosl powoli to powoli ale rosl:)


Tyle błędnych założeń dawno nie czytałem.

Ewidętnie XVM "ryje ci beret". Patrzysz na kolorki procenty na wygraną i z automatu grasz gorzej zamiast spróbować przewidzieć ruch przeciwnika po analizie XVM (skoro już tego używasz - osobiście jestem temu przeciwny, sam nie używam). Na każdej mapie jest konieczność rozjazdu i zajęcia odpowiednich miejscówek. W przeciwnym razie mamy bitwy jednostronne i błyskawiczne.

Staraj się spłacić przynajmniej swoje hp, a nie robić tyle dmg-u żeby rosło WN8 (co jest najgłupszym założeniem)

Sprawdziłem twoje staty. Masz bardzo dużo wykryć, a za mało dmg. Co oznacza że lecisz na pałę do przodu, potem szybko giniesz oddając może dwa strzały a potem chcesz żeby drużyna za ciebie wygrała, co jest trudne zwłaszcza gdy jesteś topowym czołgiem.

Skoro niebiescy tak kampią to jak to jest że mają większy procent zwycięstw?

I z tym narzekaniem na słabszych graczy w twoim przypadku bym jednak zachował wstrzemięźliwość.



EhnatoX #1688 Posted 08 October 2019 - 01:31 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 8971 battles
  • 1,130
  • [TPW] TPW
  • Member since:
    01-29-2016

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 12:30 PM, said:

@up dokladnie - nawet jesli twoj team zagra dobrze - to moze okazac sie i tak za malo aby wygrac bo przeciwnicy zagraja lepiej - jak napisal kolega wyzej agresywniej- badz tez wysla lepsze czolgi szybsze twardsze aby zrobic gdzies roznice .


Widzisz chodzi o to aby twoja przyjemnosc nie zaburzala mojej przyjemnosci z gry. Jesli gracz X majacy 10-20k bitew jest czerwony jak ketchup - dla niego moze troche zboczona przyjemnoscia jest podazanie do celu jakim jest jak najszybsze i jak najmniejszym kosztem wbicie tieru 10.  Niestety nie ma tu podzialu na wn8, nie ma takze osobnych serverow dla placacych (patrz premium) wiec wychodzi jak wychodzi

 

To dobre jest. A kim Ty jesteś, że czerwony gracz nie może się bawić, bo ta gra jest zabawą. 

Coś Ci powiem, gdybyś racjonalnie myślał to byś wiedział, że random jest random i nie ma się co spinać, bo to jest tylko i wyłącznie gra dla zabawy. Nie grasz o złote gacie, tylko bawisz się z przypadkowymi ludźmi, którzy w większości w tyłku mają twoją wygodę. Wchodzisz do bitwy, polujesz i wychodzisz. Tu nie ma sensu obmyślać jakieś strategie, bo grasz z przypadkowymi ludźmi i trzeba sobie to wbić do głowy.

 

Ja mam zawsze jedną strategię, nastrzelać jak najwięcej zanim zginę i mam gdzieś kto jest w mojej drużynie, liczy się tylko to co ja pokażę. 



mnik1 #1689 Posted 08 October 2019 - 01:44 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 23645 battles
  • 1,170
  • Member since:
    02-01-2011

View PostEhnatoX, on 08 October 2019 - 12:14 PM, said:

Obecnie wot już nie uzależnia, bo stał się zwykłym towarem do kupienia, a kiedyś był wyzwaniem. 

 

IMO diagnoza niepoprawna - WoT "nie uzależnia" starszych stażem graczy, bo po prostu nie ma już w tej grze co robić. Widzę to po sobie - wróciłem do gry po BARDZO długiej przerwie, pograłem tydzień... i tyle, przeszło mi. Szybko odezwała się monotonia rozgrywki - oraz to wredne uczucie, że nawet jeśli wygrinduję sobie jakąś nową dychę, to będę musiał poświęcić dziesiątki godzin na zdobycie srebra by ją kupić, a potem rozegram parę bitew i znowu jestem w punkcie wyjścia.

 

Powód jest prosty - osiągnąłem wszystko, co chciałem osiągnąć. Chciałem pojeździć Mausem, ISem-7, E-100, M48 czy paroma innymi dychami, no to je wygrindowałem, kupiłem, pojeździłem... i sprzedałem, bo uderzyłem głową w ścianę. Mam te czołgi, ale nimi nie gram - bo nie widzę sensu. Dotarłem do miejsca, gdzie do wyboru mam tylko niesatysfakcjonującą grę na tierze X, połączoną z nieustannym grindowaniem srebra by taka "rozgrywka" w ogóle była możliwa, albo grindowanie linii które kompletnie mnie nie interesują, byle tylko coś grindować - a grind dla samego grindu... nie jest fajny. 

 

Każda dobra gra MMO, a WoT do takiej aspiruje, ma end-game - "coś do robienia" po tym, gdy już wbijesz maksymalny poziom. Łyrld ow Tenks, teoretycznie, taki end-game też posiada - klanówki czy, ogólnie rzecz biorąc, e-sportowe tryby rozgrywki. 

 

Ino jest z nimi... problem. Żeby grać klanówki - trzeba być w klanie, a to mnie już specjalnie nie interesuje. Nie mam czasu, nie mam ochoty. Inne, "e-sportowe" tryby? Ponownie - grind, setki, czasami nawet tysiące godzin czystego grindu, na który, ponownie-ponownie, nie mam czasu ani ochoty. 

 

To jest, w mojej opinii, główny problem z WoTem - to dziwaczne przekonanie twórców, że "grind" jest odpowiedzią na każde pytanie. Maratony, na przykład te w których można zdobyć czołg premium? Kosmiczne ilości grindu. Kampanie (czy jak to się tam zwie - wiecie, te misje gdzie można, na ten przykład, Manticore zdobyć)? Znowu - kosmiczne ilości grindu. 

 

Jak więc wyglądał mój "dzień w WoT"? Loguję się, zbijam gwiazdki... i co teraz? Przeglądam sobie drzewka poszczególnych nacji, może znajdę coś ciekawego "do wybadania" - nołp, to co było w mojej opinii "ciekawe" wygrindowałem już LATA temu, czołgi te, dosłownie, zdążyłem już kupić i sprzedać po KILKANAŚCIE razy. No to może maraton, czołg premium zawsze się przyda? Jasne - rozegraj dwa miliardy bitew w trzy dni, a ja nie jestem już uczniakiem co to może siedzieć w WoT po kilkanaście godzin dziennie, mam na grę stosunkowo niewiele czasu. Kampanie? Ponownie - rozegraj dwa miliardy bitew by odblokować kolejną misję, która będzie wymagała rozegrania dwóch miliardów bitew, która z kolei odblokuje kolejną misję, która wymaga rozegrania dwóch miliardów bitew. 

 

No to może "tryby specjalne"? Heh - ograniczone czasowo, czyli albo wcale nie będę miał okazji spróbować, albo rozegram tylko kilka "starć" i event się kończy, więc szanse na zdobycie jakichkolwiek nagród mam zerowe, dosłownie. A skoro szanse zerowe... to po co w ogóle się logować, w tych cennych chwilach gdy mam parę godzin wolnego i, co najważniejsze, ochotę na grę w WoT?

 

Cóż więc mam robić? Bez końca jeździć randomki, czołgami którymi te randomki jeżdżę od lat? 

Did I ever tell you what the definition of insanity is? Insanity is doing the exact… same f**** thing… over and over again, expecting… s*** to change.

 

Jak to powiedział taki jeden wirtualny pirat-filozof.

 

Innymi słowy - WoT nie ma sensownego end-gejmu, stąd też wrażenie że gra umiera. Bo umiera - w oczach graczy z dużym stażem którzy, tak jak ja, w pewnym momencie orientują się że dotarli do ściany. 

 

Zauważmy bowiem, że duże dodatki do gier MMO, jak World of Warcraft, FF XIV czy TES Online, pojawiają się maksymalnie co 2-3 lata - a w międzyczasie gry te są zapychane contentem w rodzaju nowych raidów, dungenów czy innych "rzeczy do robienia", właśnie po to by zatrzymać przy sobie graczy, nie dopuścić do ich odpływu.

 

WoT, z niezrozumiałego dla mnie powodu, analogicznego systemu... nie ma - ma protezę tego systemu, w której założeniu tkwi nieustanny, sprawiający wręcz fizyczny ból GRIND wszystkiego co się da. Bo co z tego, że w grze pojawia się nowe drzewko pojazdów, skoro będę nimi grał w starym, dobrym randomie? Co z tego że pojawia się jakiś ciekawy event, skoro potrwa przez maksymalnie parę tygodni i bezpowrotnie zniknie?

 

Innymi słowy - WoT to gra której stosunkowo łatwo jest przyciągnąć gracza świeżego, ale której niesłychanie ciężko jest tego gracza zatrzymać przy sobie na dłużej. WoT z pewnością "nie umiera", przynajmniej nie zdarzy mu się umrzeć w ciągu najbliższych kilku lat, wciąż przecież mamy te magiczne 100k graczy niemal non-toper, w godzinach popołudniowych... ale, jednocześnie, staje się po prostu coraz "nudniejszy", z braku lepszego słowa. Coraz więcej graczy będzie uciekać, a choć będą zasypywani nowymi "pokoleniami", tak dusza tej gry gdzieś po drodze, mam wrażenie, uleciała.

 

Widać to choćby... welp - po tym forum. Pamiętam czasy gdy było MEGA żywe, nieustannie dodawane były nowe posty, toczone były dyskusje, a teraz atmosfera tutaj jak na pogrzebie. Szkoda, nie powiem. 


Edited by mnik1, 08 October 2019 - 01:54 PM.


Varbir #1690 Posted 08 October 2019 - 03:56 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 21742 battles
  • 772
  • Member since:
    11-11-2013

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 10:40 AM, said:


ze screena twoj team powinien wygrac lepsze czolgi 

Ciekawe które są te lepsze a które słabsze.

 

View Postwornock_, on 08 October 2019 - 11:30 AM, said:

 Niestety nie ma tu podzialu na wn8, nie ma takze osobnych serverow dla placacych (patrz premium) wiec wychodzi jak wychodzi

Osobny serwer dla strzelających z pocisków he, osobny dla jeżdzących z dużą apteczką itd.

 

View Postmnik1, on 08 October 2019 - 11:20 AM, said:

 

Only a Sith deals in absolutes.

 

Takie proste "reguły" miałyby sens w sytuacji, gdzie w grze mamy dostępny ino jeden pojazd, jedną mapę - a statystyki tego pojazdu nie różnią się między graczami. 

 

Biorąc rzecz na chłopski rozum - masz rację. Grasz lepiej, dłużej żyjesz, bitwa trwa więcej niż 3 minuty, zadajesz więcej DMG. Wszystko spoko, ale WoT tak nie działa, za dużo tu zmiennych. Dobry gracz w dobrym czołgu (co jest bardzo istotną, welp, zmienną) faktycznie MOŻE MIEĆ (co nie oznacza z automatu że "ma", podkreślam) wpływ na pojedynczą bitwę.

 

Ale, w zdecydowanej większości wypadków, takiego wpływu... nie ma. Super-mega-hiper-unikumy, co to "wyciągają" każdą bitwę w której się znajdą, to nic innego jak zwykły mit - prawdą jest, że statystycznie rzecz biorąc taki gracz ma większe szanse na "zrobienie różnicy", ale nie jest to w żaden sposób gwarantowane.

Tak masz racje to gra decyduje że ktoś ma 43%wr a inny 60+ gracze mają marginalny wpływ, my żółci w ogóle nie musimy ładować amunicji bo nie mamy wpływu na bitwę. 


Edited by Varbir, 08 October 2019 - 03:58 PM.


mnik1 #1691 Posted 08 October 2019 - 04:39 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 23645 battles
  • 1,170
  • Member since:
    02-01-2011

View PostVarbir, on 08 October 2019 - 03:56 PM, said:

Tak masz racje to gra decyduje że ktoś ma 43%wr a inny 60+ gracze mają marginalny wpływ, my żółci w ogóle nie musimy ładować amunicji bo nie mamy wpływu na bitwę. 

 

Grasz stokowym Tygrysem, wywala cię na dziewiątki, twoje topy giną w drugiej minucie bitwy - jaki, w takiej sytuacji, masz wpływ na bitwę? Tak dokładnie?

 

Ja naprawdę rozumiem że każdy z nas ma się za gracza wyjątkowego, cudownego, że jak nas w bitwie zabraknie to reszta ciołków na pewno ją przegra - to jest naturalna, powiedzmy, "wada" ludzkiej "osobowości", a zjawisko to opisuje choćby tak zwany "błąd przeżywalności", jeden z błędów logicznych. 

 

Wszyscy lubimy więc myśleć, że to nasz "wyciąg" (czy jak to tam nasza dzisiejsza młodzież mówi) jest... cóż - nasz. MY uratowaliśmy bitwę, dzięki MNIE wygraliśmy. Czasami jest to prawdą...

 

...częściej - nie, bo podświadomie nie bierzemy pod uwagę innych czynników, które mogły do takiego stanu doprowadzić. Ot, na przykład - zostajesz sam na sam z przeciwnikiem, niszczysz jego czołg, wygrywasz bitwę... ale udaje ci się to tylko dlatego, że gracz z twojej drużyny uszkodził temu wrogowi działo czy magazyn amunicji, dając tobie "przewagę" w walce z nim. Pytanie więc jest proste - czy to faktycznie TY wyciągnąłeś tę bitwę, dzięki swoim umiejętnościom, czy może był to po prostu szczęśliwy zbieg okoliczności? A może bitwę wyciągnął właśnie ten typ który rozwalił przeciwnikowi magazyn amunicji, może to on jest faktycznym "bohaterem", choć trochę nieświadomym?

 

Czynników takich, w WoT, masz od groma. Wpływ pojedynczego gracza na rezultat bitwy jest mizerny, w 90 przypadkach na 100. Z pozostałych 10, siedem to przykład zwykłych "zbiegów okoliczności", w trzech zaś mamy do czynienia z faktycznym, mierzalnym "wpływem". 

 

Istnieją, oczywiście, przypadki graczy naprawdę wybitnych, jak i naprawdę słabych - ale nawet tutaj nie ma prostej zależności "jesteś lepszy to dłużej żyjesz i wygrywasz bitwy za innych" (czy wręcz przeciwnie) bo, po pierwsze, patrz wyżej, po drugie zaś - wszystko da się naciągnąć. Co innego gracz, któremu udało się zdobyć 60% w/r przy grze solo, różnymi tierami pojazdów, co innego gracz który to w/r wbił sobie nieustanną grą w plutonie trzech E25, walących wyłącznie złotą amunicją, ze złotymi konsumablami, modułami kupowanymi za obligacje i ultra-mega-cudowną załogą.

 

Powtarzam - bitwa w WoT to 30 graczy w różnych czołgach, z różnym poziomem umiejętności. Spokojnie można więc uznać, że o ile gracz z naprawdę słabym lub naprawdę dobrym w/r w jakiś mierzalny sposób sobie na ten wynik zapracował, tak jeśli mamy do czynienia z typowym średniakiem, z półki 48-52%... no to w/r wbiły takiemu graczowi, w większości, drużyny z którymi był losowany, nie on sam.

 

Nie oznacza to, oczywiście, że taki gracz może mieć wszystko gdzieś i do bitwy wchodzić bez amunicji, z takim podejściem szybko zauważy spadek statystyk - ale nie zmienia to faktu, że w przeciętnym randomku wpływ takiego gracza na jego wynik jest mizerny, zdecydowanie więcej zależy od performensu drużyny jako całości, nie pojedynczego gracza. 

 

Naprawdę polecam przejść się po YT, obejrzeć filmy w których prezentowane są te mityczne "wyciągi" którymi tak lubimy się wzajemnie pucować - i na własne oczy przekonać się ile z nich to, tak naprawdę, wyjątkowo szczęśliwe zbiegi okoliczności, nie pokaz jakichś niesamowitych umiejętności samego gracza. 

 

Owszem, umiejętności MAJĄ wpływ na wynik bitew - ale nie aż tak wielki jak przyjęło się uważać. Wpływ ten jest BARDZO widoczny w pojedynkach 1 vs 1, ale jak często mamy okazję widzieć takie pojedynki w randomkach? I odwrotnie - jak często zniszczenie danego pojazdu jest skutkiem ostrzału kilku członków drużyny jednocześnie?



M4niecK #1692 Posted 08 October 2019 - 05:36 PM

    Captain

  • Player
  • 29528 battles
  • 2,109
  • [ROTTN] ROTTN
  • Member since:
    09-15-2013

View Postmnik1, on 08 October 2019 - 01:44 PM, said:

Pamiętam czasy gdy było MEGA żywe, nieustannie dodawane były nowe posty, toczone były dyskusje, a teraz atmosfera tutaj jak na pogrzebie. Szkoda, nie powiem. 


Ci co potrafili napisać kilka zdań mających jakiś sens w dużej części są na wakacjach na Banu. Myślenie i obserwacja daje zbyt dużo niewygodnych wniosków dla WG.



klosiu_1 #1693 Posted 08 October 2019 - 06:48 PM

    Major General

  • Player
  • 52215 battles
  • 5,739
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    05-12-2014

No dokładnie, po co pisać, jak za byle co można dostać dwa tygodnie na Banu, albo produkować się w poście, który zaraz wyleci, bo coś się modkowi nie spodobało. 

Kiedyś pisałem tu sporo, teraz mi się nawet nie chce najczęściej strzępić klawiatury.

 

Block Quote

 Czynników takich, w WoT, masz od groma. Wpływ pojedynczego gracza na rezultat bitwy jest mizerny, w 90 przypadkach na 100. Z pozostałych 10, siedem to przykład zwykłych "zbiegów okoliczności", w trzech zaś mamy do czynienia z faktycznym, mierzalnym "wpływem". 

 

A tu nie masz racji. Zbieg okoliczności to może sobie być w jednej czy dwóch bitwach, ale jak ktoś ma z kilkudziesięciu tysięcy pod 60% wr to już żaden zbieg okoliczności nie jest. Tak samo nie jest pechem, jak ktoś po 20k bitew ma WR 43%.

Ponieważ standardowy WR w Wocie to 49%, to ten pierwszy co do zasady przyczynia się do zwycięstwa w 11% bitew, a ten drugi sabotuje 6%.

 

Block Quote

 Ja naprawdę rozumiem że każdy z nas ma się za gracza wyjątkowego, cudownego, że jak nas w bitwie zabraknie to reszta ciołków na pewno ją przegra

 

To nie ma nic wspólnego z uważaniem - wielokrotnie miałem bitwy gdzie ginąłem przy naszej sporej przewadze, a później tak zwany team nie robił już nic poza ginięciem, bo zwyczajnie nie było nikogo, kto by wiedział co zrobić i pociągnął grę, więc sobie wyjeżdżali pojedynczo pod trzy tedeki albo kitrali się po krzakach aż po nich przyjechali. Norma jest taka, że jak lepszy gracz dłużej przeżywa w bitwie, to ma większe WR, bo w końcówce właśnie skill się liczy najbardziej.


Edited by klosiu_1, 08 October 2019 - 06:53 PM.


Varbir #1694 Posted 08 October 2019 - 06:48 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 21742 battles
  • 772
  • Member since:
    11-11-2013

View Postmnik1, on 08 October 2019 - 03:39 PM, said:

 

Grasz stokowym Tygrysem

I tu pierwszy błąd

 

View Postmnik1, on 08 October 2019 - 03:39 PM, said:

 

Grasz stokowym Tygrysem, wywala cię na dziewiątki, twoje topy giną w drugiej minucie bitwy - jaki, w takiej sytuacji, masz wpływ na bitwę? Tak dokładnie?

Oczywiście w każdej bitwie jest taki scenariusz? Wot to nie 1vs1, nie masz wpływu w 100% ale to nie znaczy że nie masz. Tutaj 5% to czasem przepaść a wpływ na wynik mamy znacznie większy

 

View Postmnik1, on 08 October 2019 - 03:39 PM, said:

Ja naprawdę rozumiem że każdy z nas ma się za gracza wyjątkowego, cudownego, że jak nas w bitwie zabraknie to reszta ciołków na pewno ją przegra 

A właśnie że tak nie uważam



mnik1 #1695 Posted 09 October 2019 - 09:22 AM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 23645 battles
  • 1,170
  • Member since:
    02-01-2011

View PostM4niecK, on 08 October 2019 - 05:36 PM, said:

Ci co potrafili napisać kilka zdań mających jakiś sens w dużej części są na wakacjach na Banu. Myślenie i obserwacja daje zbyt dużo niewygodnych wniosków dla WG.

 

Nie jestem tutaj od wczoraj, sytuację znam. "Ciszę" na forum można interpretować dwojako, albo wynika z ogólnego odpływu graczy - albo z powodu nieco zbyt, ekhm, "bezkompromisowej" moderacji. Osobiście, cóż, stoję raczej za tą drugą opcją,

 

View Postklosiu_1, on 08 October 2019 - 06:48 PM, said:

A tu nie masz racji. Zbieg okoliczności to może sobie być w jednej czy dwóch bitwach, ale jak ktoś ma z kilkudziesięciu tysięcy pod 60% wr to już żaden zbieg okoliczności nie jest. Tak samo nie jest pechem, jak ktoś po 20k bitew ma WR 43%.

Ponieważ standardowy WR w Wocie to 49%, to ten pierwszy co do zasady przyczynia się do zwycięstwa w 11% bitew, a ten drugi sabotuje 6%.

 

Pełna zgoda - sam przecież o tym pisałem, o fakcie istnienia graczy naprawdę dobrych i naprawdę słabych. Oczywistością jest że tacy czołgiści, na przestrzeni kilkudziesięciu tysięcy rozegranych bitew, wypracują albo wyjątkowo dobre albo wyjątkowo słabe statystyki, za które w większości odpowiadają sami - ale też nie do końca o to tutaj chodzi. 

 

Sensem mojej wypowiedzi jest fakt, iż przeciętny gracz, w przeciętnej bitwie nie ma większego wpływu na jej przebieg - i tej teorii się trzymam. Gracz mający 60% w/r też przecież może przegrać bitwę, bo zlami, bo złapie laga, bo prąd wywali - to samo tyczy gracza z 43% w/r, może nagle dostać szczęścia bycia losowania z graczami o wyższych umiejętnościach i na ich barkach, że się tak trochę chamsko wyrażę, na przestrzeni kilku-kilkunastu bitew osiągnie średnie w/r na poziomie, na przykład, 70%. Nie oznacza to, oczywiście, że gracz "dobry", któremu nie poszło w kilku bitwach, magicznie zamienia się w pomidora (i odwrotnie - pomidor doznający magicznej przemiany we fioleta) - ale podkreśla to fakt, że ich wpływ na bitwę nie jest aż tak wysoki jak przyjęło się uważać. 

 

WoT otoczony jest wieloma mitami na ten temat, wynika to głównie z "esportowego" i mocno kompetytywnego charakteru tej gry - a wiele tych mitów, w mojej ocenie, jest po prostu szkodliwych, zwłaszcza ten zakładający, że "git gud" magicznie sprawi, że nagle nie będziesz częścią bitew kończących się po 3 minutach od startu. "Git gud" nie ma tutaj nic do rzeczy, tak po prawdzie - dobry gracz, tak faktycznie fest dobry (czyli, powiedzmy, minimum 55% średniego w/r na przestrzeni co najmniej kilkunastu tysięcy bitew) będzie miał CIUT większą szansę na zamianę porażki w zwycięstwo, ale w żaden sposób nie jest to gwarantowane, w grę wchodzi tutaj tysiące, w większości niezależnych od tego gracza "zmiennych".

 

Stąd też, w mojej opinii, udzielanie rad na zasadzie "git gud" w prostej linii prowadzi do skutków odwrotnych od zamierzonych - bo gracz orientuje się że choć ze wszystkich sił próbuje "git gud" i wskaźniki w rodzaju WN8 zaczynają powoli rosnąć (bo mierzą głównie performens tego jednego pojedynczego gracza), tak w/r albo stoi w miejscu, albo rośnie w tempie ślimaczym. WoT to gra ZESPOŁOWA, o tym trzeba nieustannie pamiętać - umiejętności przeciętnego gracza, w przeciętnym randomie, w zasadzie nie mają większego wpływu na jego wynik, znacznie ważniejszy jest performans drużyny jako takiej. 

 

Ergo - proces git gudowania trzeba zacząć właśnie od tego, od przemyślenia "jakim jestem atutem dla drużyny", nie "czy moje statystyki są odpowiednio wysokie". Sprawdzanie sytuacji na minimapie, reagowanie na różnego rodzaju "kryzysy", w rodzaju nagłego załamania jednej z flanek, wspieranie innych członków drużyny (w różnej postaci - od pingowania na mapie, przez zasłanianie ich własnym czołgiem aż po "motywowanie" na czacie) przyniesie, w mojej opinii, skutki znacznie łatwiej "obserwowalne" niż proste stwierdzenia w rodzaju "żyj dłużej to będziesz miał większy wpływ na bitwę". 

 

Jak bowiem tę zasadę zinterpretuje gracz słabszy? Żyj dłużej... znaczy siedź na A1, ignoruj wszystko co się dzieje, "oszczędzaj HP" i kamp ile wlezie. Owszem, demeżu da się w ten sposób natłuc od zarąbania, ale czy w/r będzie od tego rosnąć? IMO - raczej nie, ba, wręcz przeciwnie. 

 

View PostVarbir, on 08 October 2019 - 06:48 PM, said:

Oczywiście w każdej bitwie jest taki scenariusz? Wot to nie 1vs1, nie masz wpływu w 100% ale to nie znaczy że nie masz. Tutaj 5% to czasem przepaść a wpływ na wynik mamy znacznie większy

 

Ino ponownie - ja nie uważam że gracz wpływu nie ma wcale, ja uważam że wpływ ten jak najbardziej istnieje... ale jest, po prostu, przeceniany. Pokutuje tutaj dziwaczny dla mnie mit, że gracz dobry wyciągnie każdą bitwę w której się znajdzie, a to, ponownie, w mojej opinii mit po prostu szkodliwy - dla obu stron. Gracz dobry, zwłaszcza w wypadku różnej maści "celebrytów", jutuberów, strimerów i tak dalej, stawiany jest w wyjątkowo niewygodnej pozycji "no, to teraz wygraj dla nas bitwę", a gracz słaby, widząc celebrytę czy wyjątkowo dobrego gracza w drużynie, stwierdza że "no to teraz fiolecik wygra bitwę, jadę se pokampić". 

 

Skutek, w większości przypadków, jest jeden - przecenienie własnych sił i 3 minutowy gwałt zbiorowy. 

 

To jest, zresztą, powód, dla którego na przestrzeni lat zacząłem nienawidzić te wszystkie wskaźniki "WN" i mody w rodzaju XVM - nadmierne spuszczanie się nad statystykami pojedynczego gracza w bitwach losowych, gdzie tych graczy mamy, przypominam, trzydziestu, jest po prostu szkodliwe i bardzo negatywnie wpływa na rozgrywkę. 



Knjaz_Gromowladny #1696 Posted 11 October 2019 - 12:21 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 33289 battles
  • 520
  • [AAP] AAP
  • Member since:
    01-02-2012
@up dawno nie czytalem tak rzeczowej analizy zdychania WoTa. Dzisiaj dla przykladu mialem kilka bitew z zerowym dmg. LT 432 i nie dalo sie nic zrobic. Druzyna sobie w tylku miala co sie dzieje. 23tysiace na klastrze, a polowa to boty, albo sabotujace pajace. I komu masz spotowac? Sam na lufy wyjezdzac? To gra zespolowa, a o tym sie przez te wueny zapomimna. W koncu grajac na linii z tdkami udalo mi sie odwrocic zla passe. Niedlugo, to rzeba przekraczac czerwona linie, aby wygrac :)

wornock_ #1697 Posted 11 October 2019 - 07:22 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 47523 battles
  • 595
  • [SOW_2] SOW_2
  • Member since:
    08-31-2012
ja ze 2 dni temu zaliczylem taka zla passe jakiej dawno nie mialem - ze 20 walk pod rzad przegranych. I uprzedadzajac - tak robilem dmgu srednio przynajmniej na zielonego a czesto purpura - a pomimo to przegrana za przegrana i nie wazne ze tier 10 8 czy 6 - gong za gongiem . A nastepnego dnia kilkanascie zwyciestw pod rzad :)

PanAmelinium #1698 Posted 11 October 2019 - 07:44 AM

    Corporal

  • Player
  • 21143 battles
  • 174
  • Member since:
    09-23-2012

View Postwornock_, on 11 October 2019 - 07:22 AM, said:

ja ze 2 dni temu zaliczylem taka zla passe jakiej dawno nie mialem - ze 20 walk pod rzad przegranych. I uprzedadzajac - tak robilem dmgu srednio przynajmniej na zielonego a czesto purpura - a pomimo to przegrana za przegrana i nie wazne ze tier 10 8 czy 6 - gong za gongiem . A nastepnego dnia kilkanascie zwyciestw pod rzad :)

Nie jestem fanem, oceniania po samych suchych statystykach. Ale blagam, wczesniej pisales o slabych graczach 300wn z 20k gier. Sam majac 40k robisz niewiele ponad 1000wn wg wotlife. Moze sie nie znam ale jak dla mnie to nie jest dobry wynik jak na 41k gier.

 

 



Varbir #1699 Posted 11 October 2019 - 08:00 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 21742 battles
  • 772
  • Member since:
    11-11-2013

View Postwornock_, on 11 October 2019 - 06:22 AM, said:

I uprzedadzajac - tak robilem dmgu srednio przynajmniej na zielonego a czesto purpura

Średnio jednak trochę mniej

Posted Image



_Nehalem_ #1700 Posted 12 October 2019 - 03:44 PM

    Corporal

  • Player
  • 2736 battles
  • 149
  • Member since:
    10-23-2013

Dlaczego gra umiera?

Dlaczego gra staje się *edit?

To proszę mi powiedzieć co czuje newbie rzucony do takiej bitwy, jakie refleksje go nachodzą kiedy zagra w takim czymś?

Ja wiem, moja młodsza 2 połowa kiedyś zadała pytanie po takiej bitwie- po jaki ....w tą *edit grać?

A jeśli taki newbie pędzący bezrozumnie do dych ma taką bitwę?

Oleje staranie w grze  i będzie grał w stylu AFK< TOPIELEC<A *edit WAM W *edit WG< i dlatego gra staje sie *edit .

 

*edit

 

Ja sobie z tym czymś poradziłem, jak odbierze taką *edit bitwe newbie...?

I tak gra  z pomysłem leży na pysku i kwiczy.

Szkoda strzępić ryja, to coś to coraz bardziej ustawiany *edit.

:facepalm:


Edited by DarkAri, 12 October 2019 - 04:24 PM.
Słownictwo





1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users