Jump to content


Last dance - ostatni mistrzowski sezon Chicago Bulls

NBA MJ Chicago Bulls

  • Please log in to reply
37 replies to this topic

Yourny #21 Posted 04 May 2020 - 10:49 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 19121 battles
  • 337
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    12-18-2011

Kolejne dwa odcinki pojawiły się w serwisie,więc wieczorem będzie co oglądać :) A póki co mam do Was pytanie.Gdybyście mieli np. 10 graczy ligi NBA,do których macie słabość,to na kogo byście postawili? Ja miałem z tym nie lada problem,bo wbrew pozorom niełatwo jest wybrać 10 nazwisk z całej rzeszy naprawdę genialnych graczy,ale ostatecznie u mnie wygląda to następująco:

1. Michael Jordan.Nie ma sensu tłumaczyć dlaczego-po prostu za całokształt i jego geniusz.

2.Scottie Pippen.Zawsze trochę jakby w cieniu wielkiego MJ,ale dla mnie był absolutnie fantastycznym graczem,który nierzadko potrafił wziąć na swoje barki ciężar odpowiedzialności i pociągnąć całą drużynę.

3.Clyde Drexler.Za lekkość z jaką potrafił frunąć-był moim pierwszym ulubieńcem,gdy zacząłem się w ogóle interesować koszykówką i może dlatego mam do niego ogromny sentyment.Do dzisiaj pamiętam mecz finałowy turnieju McDonalda,gdy jego Houston Rockets zmierzyło się z elipą Buckler Bolonia,w której pierwsze skrzypce grał były gracz NBA Orlando Woolridge.Facet się rozkręcał i w pewnym momencie zakonczył akcję potężnym wsadem,wprawiając chłopaków z Houston w lekką konsternację.Clyde tylko lekko się uśmiechnął,a po wznowieniu gry przedryblował sam całe boisko na pełnej petardzie,po czym pofrunął nad chłopakami z Bolonii jak nad przedszkolakami i zaserwował takiego dunka,że klękajcie narody ;)

4.Vince Carter. Człowiek z dynamitem w nogach,który potrafił niezwykle soczyście wykańczać akcje.Pamiętna akcja z igrzysk w Sydney,gdy przeskoczył nad zawodnikiem reprezentacji Francji,na zawsze zostanie w pamięci mojej i milionów kibiców.

5.Kobe Bryant.Gracz kompletny i niesamowicie kreatywny,a do tego wspaniały technicznie i baaardzo dynamiczny.

6.Charles Barkley.Legenda,wielki wojownik i prawdziwy dzik w natarciu.Grał twardo i miał charakter ;)

7.Allen Iverson.Wspaniały rozgrywający z niesamowitym przeglądem sytuacji.

8.Shaquille O'Neill.216 cm pure power-gość,który w strefie podkoszowej był praktycznie nie do zatrzymania.

9.Dwayne Wade.Lider Miami Heat,mimo niskiego dosyć wzrostu (jak na realia ligi),był siłą napędową drużyny i bardzo skutecznym zawodnikiem.

10.Blake Griffin.Mhmm...jego dunki mógłbym ogladać w nieskończoność-obok Cartera jeden z najbardziej widowiskowych jak dla mnie specjalistów w tej dziedzinie ;)


Edited by Yourny, 04 May 2020 - 10:03 PM.


TankerDomi #22 Posted 04 May 2020 - 03:47 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 32417 battles
  • 1,379
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-02-2012

View PostYourny, on 04 May 2020 - 10:49 AM, said:

Kolejne dwa odcinki pojawiły się w serwisie,więc wieczorem będzie co oglądać :) A póki co mam do Was pytanie.Gdybyście mieli np. 10 graczy ligi NBA,do których macie słabość,to na kogo byście postawili? Ja miałem z tym nie lada problem,bo wbrew pozorom niełatwo jest wybrać 10 nazwisk z całej rzeszy naprawdę genialnych graczy,ale ostatecznie u mnie wygląda to następująco:

1. Michael Jordan.Nie ma sensu tłumaczyć dlaczego-po prostu za całokształt i jego geniusz.

2.Scottie Pippen.Zawsze trochę jakby w cieniu wielkiego MJ,ale dla mnie był absolutnie fantastycznym graczem,który nierzadko potrafił wziąć na swoje barki ciężar odpowiedzialności i pociągnąć całą drużynę.

3.Clyde Drexler.Za lekkość z jaką potrafił frunąć-był moim pierwszym ulubieńcem,gdy zacząłem się w ogóle interesować koszykówką i może dlatego mam do niego ogromny sentyment.Do dzisiaj pamiętam mecz finałowy turnieju McDonalda,gdy jego Houston Rockets zmierzyło się z elipą Buckler Bolonia,w której pierwsze skrzypce grał były gracz NBA Orlando Woolridge.Facet się rozkręcał i w pewnym momencie zakonczył akcję potężnym wsadem,wprawiając chłopaków z Houston w lekką konsternację.Clyde tylko lekko się uśmiechnął,a po wznowieniu gry przedryblował sam całe boisko na pełnej petardzie,po czym pofrunął nad chłopakami z Bolonii jak nad przedszkolakami i zaserwował takiego dunka,że klękajcie narody ;)

4.Vince Carter. Człowiek z dynamitem w nogach,który potrafił niezwykle soczyście wykańczać akcje.Pamiętna akcja z igrzysk w Barcelonie,gdy przeskoczył nad zawodnikiem reprezentacji Francji,na zawsze zostanie w pamięci mojej i milionów kibiców.

5.Kobe Bryant.Gracz kompletny i niesamowicie kreatywny,a do tego wspaniały technicznie i baaardzo dynamiczny.

6.Charles Barkley.Legenda,wielki wojownik i prawdziwy dzik w natarciu.Grał twardo i miał charakter ;)

7.Allen Iverson.Wspaniały rozgrywający z niesamowitym przeglądem sytuacji.

8.Shaquille O'Neill.216 cm pure power-gość,który w strefie podkoszowej był praktycznie nie do zatrzymania.

9.Dwayne Wade.Lider Miami Heat,mimo niskiego dosyć wzrostu (jak na realia ligi),był siłą napędową drużyny i bardzo skutecznym zawodnikiem.

10.Blake Griffin.Mhmm...jego dunki mógłbym ogladać w nieskończoność-obok Cartera jeden z najbardziej widowiskowych jak dla mnie specjalistów w tej dziedzinie ;)


No właśnie, nowe odcinki już są. krótki spojler

5. Jak Micheal został ikoną sportu + dream team Barcelona i Tony Kukoc

6. Skazy na wizerunku oraz jak ciężko być Jordanem

 

Co do wymiany zawodników to ciężko jest mi wymienić aż tylu, ponieważ NBA interesowałem się w erze Jordana (lata '90), a potem dopiero jak Gortat grał. Mimo wszystko dorzuciłbym Denisa Rodmana, za zbiórki i umiejętność bronienia, w połączeniu z jego ekscentrycznym zachowaniem. Po wywaleniu Gortata oglądam Lakersów z LeBronem, ale jakoś nie mogę się przekonać do stawiania go na równi z Jordanem.



Yourny #23 Posted 04 May 2020 - 10:08 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 19121 battles
  • 337
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    12-18-2011

Edyta zajrzała i poprawiła Barcelonę na Sydney-nie wiem skąd ten wielbłąd z mojej strony :D

Block Quote

 

Co do wymiany zawodników to ciężko jest mi wymienić aż tylu, ponieważ NBA interesowałem się w erze Jordana (lata '90), a potem dopiero jak Gortat grał. Mimo wszystko dorzuciłbym Denisa Rodmana, za zbiórki i umiejętność bronienia, w połączeniu z jego ekscentrycznym zachowaniem. Po wywaleniu Gortata oglądam Lakersów z LeBronem, ale jakoś nie mogę się przekonać do stawiania go na równi z Jordanem.

 U mnie też zainteresowanie przypada głównie na lata 90,stąd większość podanych przeze mnie nazwisk to gracze z tamtego okresu.Co do Rodmana...Mhmmm,doceniam oczywiście jego talent do walki pod tablicą,ale jakoś nigdy nie był moim specjalnym ulubieńcem.



muriceps #24 Posted 08 May 2020 - 08:03 PM

    Major General

  • Player
  • 31110 battles
  • 5,608
  • [UVC] UVC
  • Member since:
    01-06-2012


TankerDomi #25 Posted 11 May 2020 - 12:19 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 32417 battles
  • 1,379
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-02-2012

Kolejne dwa odcinki

7. Śmierć ojca, Michael gra w baseball. Scotti liderem drużyny

8. "I'm Back" - jak spowodować, żeby drużyna została znów najlepszą w lidze (a Jordan nie cacka się z zawodnikami).

 

Już żałuję że to się za tydzień kończy.


Edited by TankerDomi, 11 May 2020 - 12:20 PM.


Yourny #26 Posted 11 May 2020 - 11:31 PM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 19121 battles
  • 337
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    12-18-2011
Jak na razie dwa najlepsze odcinki z całej serii.A powrót pamiętam doskonale :) Tak samo jak szok i niedowierzanie,że po tak długim jak na realia zawodowego sportu rozbracie z dyscypliną i skoncentrowaniu się na innej,był w stanie po raz kolejny pokazać jak wielkim jest graczem.45 to nie to samo co 23... ;)

muriceps #27 Posted 12 May 2020 - 07:36 AM

    Major General

  • Player
  • 31110 battles
  • 5,608
  • [UVC] UVC
  • Member since:
    01-06-2012

Obejrzałem jak na razie 7 odcinek. I petarda. Dotychczas w sumie nie byłem niczym zaskoczony. Każdy, kto interesował się NBA z ery Jordana słyszał, co najmniej z grubsza, o większości historii opisanych w serialu. Ale 7 odcinek, a zwłaszcza ostatnia scena wbiły mnie w fotel. Trochę nie podoba mi się jak przedstawiony jest Krause. Jakby nie patrzeć miał swój udział w stworzeniu Bullsów. I o ile Jordan ma szansę powiedzieć: "to był mój sposób na zwycięstwo". Tak działanie Krause oparte na zasadzie "dziel i rządź", co w sumie nieźle się sprawdzało, choć było toksyczne (ale czy postawa Jordana też taka nie była?) jest przedstawiane w zasadzie wyłącznie negatywnie. Dla niego to był biznes. I tak jak Jordan robił wszystko dla zwycięstwa, tak Krause dla biznesu, bez sentymentów. Z pewnością nie dawał się lubić, ale każdy, kto oglądał "Money Ball" być może dostrzeże w tym jakiś sens. 

Pracuję cały czas nad moją listą 10 graczy. Mam na razie 4. Jak uzbieram to opiszę. 

 

Ha! Ale się wstrzeliłem:

https://www.onet.pl/sport/przeglad-sportowy/the-last-dance-jerry-krause-stworzyl-potege-chicago-bulls-ale-michael-jordan-go/fcm258v,0bc36c23

 

Niżej: w zasadzie mógłbym się podpisać pod Twoją listą, tylko Derrick'a Rose'a umieściłbym wyżej. Mam podobne typy.  Westbrooka nie lubię (choć nic mi nie zrobił :) i wciąż nie mogę przekonać się do Bryant'a, choć wielkim koszykarzem był.

 


Edited by muriceps, 12 May 2020 - 08:12 PM.


Millennium_Falcon_ #28 Posted 12 May 2020 - 05:05 PM

    Colonel

  • Player
  • 60472 battles
  • 3,520
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    04-27-2012

View Postmuriceps, on 12 May 2020 - 07:36 AM, said:

Obejrzałem jak na razie 7 odcinek. I petarda. Dotychczas w sumie nie byłem niczym zaskoczony. Każdy, kto interesował się NBA z ery Jordana słyszał, co najmniej z grubsza, o większości historii opisanych w serialu. Ale 7 odcinek, a zwłaszcza ostatnia scena wbiły mnie w fotel. Trochę nie podoba mi się jak przedstawiony jest Krause. Jakby nie patrzeć miał swój udział w stworzeniu Bullsów. I o ile Jordan ma szansę powiedzieć: "to był mój sposób na zwycięstwo". Tak działanie Krause oparte na zasadzie "dziel i rządź", co w sumie nieźle się sprawdzało, choć było toksyczne (ale czy postawa Jordana też taka nie była?) jest przedstawiane w zasadzie wyłącznie negatywnie. Dla niego to był biznes. I tak jak Jordan robił wszystko dla zwycięstwa, tak Krause dla biznesu, bez sentymentów. Z pewnością nie dawał się lubić, ale każdy, kto oglądał "Money Ball" być może dostrzeże w tym jakiś sens. 

Pracuję cały czas nad moją listą 10 graczy. Mam na razie 4. Jak uzbieram to opiszę. 

 

Ha! Ale się wstrzeliłem:

https://www.onet.pl/sport/przeglad-sportowy/the-last-dance-jerry-krause-stworzyl-potege-chicago-bulls-ale-michael-jordan-go/fcm258v,0bc36c23

 

Pełna zgoda. Serial robiony był już po śmierci Krause, więc nie dano mu szansy jakiejkolwiek obrony. Jego postać pokazana jest zbyt jednostronnie.

 

Co do ostatnich odcinków, to pewnie ich MJ obawiał się najbardziej. Jak dla mnie wcale nie pokazały go z złym świetle. Sam zresztą trochę go rozumiem, bo za jaki sport bym się nie brał, to zawsze gram jak o mistrzostwo świata. Jeśli ktoś z drużyny nie wchodzi na swój maksymalny poziom, to może od razu spadać ;)

 

Generalnie genialnie zrobiona i przedstawiona historia Bulls. Aż się łza w oku kręci, jak dla nich i dla całej NBA zawalało się nocki i oglądało mecze na DSF, chociaż człowiek kompletnie nie kumał niemieckiego ;) Jak na Mecze Gwiazd czekało się cały rok, bo wtedy naprawdę grały tam wielkie gwiazdy. No i oczywiście weekendowe spotkania z ligą w TVP ze słynnym "hej, hej, tu NBA" :)

 

Co do 10 graczy, którzy skradli moje serce:

 

1. MJ - muszę coś wyjaśniać?

2. Scottie - jak wyżej.

3. Kobe Bryant - muszę przyznać, że na początku go nie lubiłem. Za bardzo chciał być MJ-em, zamiast być sobą. Nawet miny małpował. To było słabe. Szacunku do niego nabrałem podczas pierwszych finałów przeciw Boston Celtics (chociaż dopingowałem bostończykom). I zaczynałem go coraz bardziej lubić. Gdy kończył karierę był już dla mnie nr 2 w rankingu najlepszych koszykarzy w historii NBA. 

4. Dennis Rodman - również na początku go nie lubiłem, bo ciężko było patrzeć na grę Bad Boys, a później jego zachowania w Spurs także nie przysparzały mu chwały. Oczywiście nikt nigdy nie negował jego umiejętności obrony oraz geniuszu w zbiórkach. Obawiałem się jego przyjścia do Chicago, ale szybko skradł moją sympatię. Wniósł tam niesamowity ładunek energii. Kibice go pokochali. Był niesamowitym kolorytem. No i nigdy nie zapomnę mu, co zrobił z Brickowskim w finałach z 1996 roku. Według wielu osób zasłużył wtedy na MVP (najsłabsze finały MJ).

5. Dwyane Wade - świetny gracz, który do czasu przybycia LBJ ciągnął praktycznie w pojedynkę całe Miami. Taki bardzo pozytywny gość. Nie sposób było go nie lubić i nie cenić.

6. Lebron James - z nim mam największy zgrzyt. Z jednej strony mam do niego wielki szacunek za finały z 2016 roku (blok na Igudali był czym niesamowitym), ale z drugiej strony cała ta historia z cyrkiem wokół przejścia do Miami. Masakra. Poza tym facet ma wielkie umiejętności i robi z nich użytek, ale nigdy nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że pod kosz może wejść tylko wtedy, kiedy ktoś da mu się rozpędzić. No i praktycznie zawsze ginie w ostatnich kwartach decydujących spotkań. W tym nie ma nawet podejścia do MJ i Kobiego. Dlatego jak dla mnie nigdy nie stanie ponad nimi w jakichkolwiek podsumowaniach.

7. Russel Westbrook - nowoczesna wersja Iversona. Kosmicznie szybki, sprawny i skoczny. Gdyby miał lepsze towarzystwo, to już dawno byłby mistrzem. 

8. Hakeem Olajuwon - tak sprawnego i wszechstronnego środkowego nie było i chyba nie będzie. 

9. Derrick Rose - był moją nadzieją na odbudowę Byków. Gracz w typie Dwyane'a (który zresztą pochodzi z Chicago). Do czasu kontuzji był niesamowity. W ogóle tamta paczka miała szansę na zawojowanie ligi. No cóż...

10. Kevin Garnett - w Wilkach wszystko było na jego barkach. Szalenie wszechstronny i wiecznie wyszczerzone zębiska :D W czasach Celtów już spowolniony przez kontuzje, ale wciąż z olbrzymim sercem do gry. Szacun.

 

Generalnie stworzenie tej listy było trudniejsze niż przypuszczałem. Tak naprawdę po latach 90-ych i wielkiej miłości do MJ i spółki moje zainteresowanie NBA sukcesywnie malało. Jakoś nie mogłem się już do nikogo tak bardzo przekonać. Mówię tu zarówno o zawodnikach, jak i klubach. Jak sobie przypomnę różne finały, to chyba najczęściej kibicowałem komuś na zasadzie "mniejszej niechęci" niż faktycznego lubienia. Zdarzało się też również, że odpuszczałem mecze, bo widziałem zbyt wielką przewagę jednej z drużyn. I ten stan trwa praktycznie do dzisiaj...


Edited by Millennium_Falcon_, 15 May 2020 - 07:30 PM.


TankerDomi #29 Posted 15 May 2020 - 03:24 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 32417 battles
  • 1,379
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-02-2012

Muzyka użyta w dokumencie, dla tych co chcą poczuć klimat muzyczny "Last Dance".



Yourny #30 Posted 18 May 2020 - 08:06 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 19121 battles
  • 337
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    12-18-2011
Dwa ostatnie odcinki wylądowały-aż serce boli,że to już koniec tej przygody :( Z niecierpliwością będę teraz czekać do wieczora i przebierać raciczkami,żeby spokojnie usiąść i obejrzeć wielki finał tej przygody.

AdanTeam #31 Posted 18 May 2020 - 08:20 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 41048 battles
  • 832
  • [_SOW_] _SOW_
  • Member since:
    07-31-2014

View PostYourny, on 04 May 2020 - 09:49 AM, said:

4.Vince Carter. Człowiek z dynamitem w nogach,który potrafił niezwykle soczyście wykańczać akcje.Pamiętna akcja z igrzysk w Sydney,gdy przeskoczył nad zawodnikiem reprezentacji Francji,na zawsze zostanie w pamięci mojej i milionów kibiców.

 

Pamiętam. Slam dunk contest w czystej postaci :)

https://www.youtube.com/watch?v=91PHBZOIYOs

 

Coś nie widzę na Waszej liście Kevina Duranta, którego szczerze podziwiam. Taki wysoki i taki sprawny uh!

https://youtu.be/uyIJOA9qeSM?t=74



Millennium_Falcon_ #32 Posted 18 May 2020 - 10:55 AM

    Colonel

  • Player
  • 60472 battles
  • 3,520
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    04-27-2012

View PostAdanTeam, on 18 May 2020 - 08:20 AM, said:

Pamiętam. Slam dunk contest w czystej postaci :)

https://www.youtube.com/watch?v=91PHBZOIYOs

 

Coś nie widzę na Waszej liście Kevina Duranta, którego szczerze podziwiam. Taki wysoki i taki sprawny uh!

https://youtu.be/uyIJOA9qeSM?t=74

 

Listy zawierają graczy, którzy zdobyli nasze serca. Gdybym układał listę wg umiejętności, to wyglądałaby trochę inaczej ;)



AdanTeam #33 Posted 22 May 2020 - 08:54 AM

    Warrant Officer

  • Player
  • 41048 battles
  • 832
  • [_SOW_] _SOW_
  • Member since:
    07-31-2014
Został mi ostatni odcinek. Warto zaplanować go na wieczór?

muriceps #34 Posted 22 May 2020 - 09:15 AM

    Major General

  • Player
  • 31110 battles
  • 5,608
  • [UVC] UVC
  • Member since:
    01-06-2012

up. wczoraj obejrzałem. Zdecydowanie warto. Jeden z lepszych odcinków w serii. Nie chcę spojlerować, więc napiszę, że oglądałem w tv na żywo ostatni mecz z Utah i wielu kwestii, o których jest w filmie, nie wiedziałem/nie widziałem. 

Zdecydowanie polecam, 

muriceps



Yourny #35 Posted 22 May 2020 - 10:16 AM

    Staff Sergeant

  • Player
  • 19121 battles
  • 337
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    12-18-2011
Mhmm...Muri,ale ten mecz był ponad 20 lat temu,więc chyba rodzice Ci kołyskę przechylili,żebyś mógł go obejrzeć ;) Niemniej zgadzam się-na pewno ostatni odcinek przyniósł mnóstwo frajdy,ale też nostalgii.Po obejrzeniu całości mogę śmiało stwierdzić,że warto było poświęcić czas tej produkcji-Netflix zrehabilitował się w moich oczach i wynagrodził mi stracony czas jaki poświęciłem na oglądanie guano pod tytułem "Wiedźmin" :D To rzeczywiście był fenomen tamtych czasów- MJ zrobił dla tej dyscypliny i dla samej ligi kawał dobrej roboty.Dla jednych tyran,dla innych geniusz,a dla mnie...chyba trochę taki mix jednego i drugiego z naciskiem na geniusz.Szkoda tylko,że Krause został przedstawiony tak bardzo zerojedynkowo,a jak ktoś tu słusznie zauważył,nie miał okazji się bronić i opowiedzieć,jak to wyglądało z jego punktu widzenia.No i mieszane uczucia co do Pippena-o ile jestem w stanie zrozumieć jego frustrację,o tyle trudno mi zaakceptować pewne sytuacje.Na pewno w moich oczach zyskał i urósł Kerr-traktowałem go zawsze bardziej jako taki uzupełniacz składu,bo przecież na parkiecie musi być określona liczba graczy.Ten serial i jego wypowiedzi oraz historia otworzyły mi niejako oczy i facet zdecydowanie zyskał mój szacunek.

muriceps #36 Posted 22 May 2020 - 10:34 AM

    Major General

  • Player
  • 31110 battles
  • 5,608
  • [UVC] UVC
  • Member since:
    01-06-2012

Jaki wpływ miały Byki na Świat? Mam taki przykład. Z życia wzięte.  Nie pamiętam, po którym to było meczu, czy z Phoenix, czy finałowy z Utah. Po zarwanej nocy poszedłem do szkoły. I historyk pyta:

-Byki oglądałeś?

- oglądałem, panie profesorze,

- dobrze, zapytam kogoś innego.

 

:)

 

 



AdanTeam #37 Posted 22 May 2020 - 07:24 PM

    Warrant Officer

  • Player
  • 41048 battles
  • 832
  • [_SOW_] _SOW_
  • Member since:
    07-31-2014
Było warto. Emocje aż do wzruszenia.

TankerDomi #38 Posted 23 May 2020 - 10:39 PM

    Second Lieutenant

  • Player
  • 32417 battles
  • 1,379
  • [_CHS_] _CHS_
  • Member since:
    07-02-2012

Bonus pack. Dla tych co chcą sobie przypomnieć/dowiedzieć się co było potem.






1 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users