Jump to content


Jedyny słuszny poradnik


  • Please log in to reply
123 replies to this topic

voytech #1 Posted 23 January 2012 - 09:15 AM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

*
POPULAR

Jedyny słuszny poradnik

AKTUALIZACJA:  19 listopada 2014 - Type 4 Chi-To

 

 

 

Spoiler
 

Dyskusję proszę prowadzić w tym temacie:
Jedyny słuszny poradnik - dyskusja, komentarze, sugestie
Plusy / minusy proszę dawać temu, pierwszemu postowi. Dziękuję.
Spis treści:
Blog
1. O mnie.
2. Wstęp.
3. Ogólna taktyka
4. Załoga i Ekwipunek
5. Mapy
6.1 Czołgi - czołgi ciężkie
6.2 Czołgi - czołgi średnie
6.3 Czołgi - czołgi lekkie
6.4 Czołgi - niszczyciele czołgów
6.5 Artyleria
7. Mody
8. TOP10
9. Linki
10. Dlaczego nie?
11. Inne gry o czołgach
Białoruskie przekręty, czyli konkursy wg. WG:
Catwalk Contest
Dyskusja o Poradniku.
Poprzednie aktualizacje:

Spoiler

Edited by voytech, 19 November 2014 - 01:24 PM.


voytech #2 Posted 07 December 2012 - 02:00 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

*
POPULAR

Jedyny słuszny poradnik
Blog, przemyślenia, opinie.

12 czerwca 2014

Milion wyświetleń. Olbrzymia liczba. Nie ma drugiego takiego tematu na całym forum (poprawcie mnie, jeśli się mylę), który miałby tyle wyświetleń. Szok. Poradnik zacząłem pisać w 2012 roku dla siebie, mając nadzieję, że część pomidorów go przeczyta, weźmie sobie rady do serca i mi pomoże wygrać bitwę. Z informacji, które od Was otrzymałem wynika, że wiele osób się na nim "wychowało", wielu stało się dobrymi graczami. To bardzo mnie cieszy, że moja praca nie poszła na marne.

Ostatnimi czasy rzadziej go aktualizuję, ale po pierwsze robię aktualnie dwa IX tiery, a bez konta premium robienie jednej dziewiątki trwa prawie rok (jedna gwiazdka dziennie),  a po drugie z moich trudnych relacji z Wargamingiem. Wolę po prostu poświęcać swój wolny czas pracując dla siebie (tworząc własną grę War of Tanks) niż pracując dla kogoś innego (Wargaming).

Ten milion nie sprawi, że spocznę na laurach, jeśli jakieś posiadam. Tyle wyświetleń i pozytywnych komentarzy motywuje mnie do dalszej pracy.

Dziękuję Wam wszystkim!


29 listopada 2013
Chciałbym zaprosić was do uczestniczenia w projekcie, który rozwijam od kilku miesięcy. Jest nim gra karciana dla dwóch graczy o roboczym tytule War of Tanks.
Po serii wewnętrznych testów postanowiłem w końcu ją upublicznić, by przy waszej pomocy stała się jeszcze lepsza. Obecnie jest już grywalna, jednak wiem, że trzeba w niej wiele rzeczy poprawić.
Kogo potrzebuję? Fanów broni pancernej, miłośników historii, znawców wojskowości, grafików, beta testerów i w ogóle wszystkich, którzy chcieliby poświęcić swój wolny czas.
Na potrzeby projektu założyłem forum pod adresem http://waroftanks.fora.pl na które wszystkich was zapraszam. Są tam ogólnodostępne zasady gry, lista kart i wszystko co potrzebne, by zacząć zabawę.
Gra w założeniach ma mieć proste zasady, oddawać klimat zmagań wojennych podczas II wojny światowej oraz przede wszystkim – ma być o czołgach.
Oprócz czołgów są też inne jednostki – artyleria, piechota, lotnictwo, asy pancerne czy słynni generałowie oraz karty taktyki, którymi można odmienić losy bitwy. Można zagrać jedną, krótką kampanię jak i całą wojnę rozwijając technologie z kolejnych lat jej trwania i wprowadzając nowe jednostki, by zdobyć przewagę nad przeciwnikiem.
Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się dopracować War of Tanks.
Serdecznie zapraszam!
9 września 2013
Dziękuję wszystkim za przesłanie mi powtórek, o które prosiłem. Dziękuję również za przesłanie powtórek, o które nie prosiłem. To, że jakaś Wasza bitwa nie znalazła się na YT, nie znaczy, że się kiedyś nie znajdzie. Ale nie znaczy również, że się znajdzie. Zostałem nimi po prostu zasypany i to nie tylko metodą, o którą prosiłem (email), ale również na czacie w grze (tak!) czy wiadomością na yt. Albo w komentarzu. Wrrr...
Aby nie było nudno, zwracam się z kolejną prośbą. Do matematyków, balistyków, surferów po internecie bądź po prostu do każdego, kto lubi łamigłówki.
Udało mi się znaleźć następujące wartości celnośći różnych dział:
Dokument Open Office
Niestety, nie znalazłem tych danych dla ANI JEDNEGO radzieckiego działa. Hmm?
Prośba o:
a) znalezienie tych danych dla dział czołgów z II w.św., których nie ma w dokumencie i podanie źródła (kolumna AA)
b) znalezienie związku pomiędzy danymi wejściowymi (kolumny B-H) a danymi wyjściowymi (I-Z) i wymyślenie odpowiedniej formuły, której wynik z grubsza by się pokrywał z zebranymi danymi wyjściowymi i wpisując znane mi dane wejściowe dla np. radzieckiego działa 76,2 mm F-34 i amunicji BR-350B miał wyliczone wartości celności.
Z moich analiz wynika, że dla poszczególnych rodzajów amunicji muszą być różne formuły.
Dziękuję.
14 sierpnia 2013
"Za parę dni, proszę pana, to się dopiero zacznie: wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy..."
Brzmi zachęcająco?
Jeśli tak, to podeślijcie mi powtórkę bitwy wraz z 3 screenami końcowymi wyłącznie z następujących czołgów:
Object 268
Object 263
JagdPz E-100

Maus
E-50M
Leopard 1
T57 Heavy Tank
T110E4

T110E3
M48A1
T110E5
Foch 155

AMX 50B
FV4202
FV215b 183
FV215b
121

a zamieszczę ją na YT i w Poradniku. Jeśli będę potrzebował inne czołgi, poproszę, ufajcie. Miło by było, gdybyście wraz w powtórką napisali co nieco o danym czołgu, jaki zestaw ekwipunku i dlaczego, jak grać itd. Bitwa musi spełniać jednak wymogi epickości. A to: dramaturgia (ciągle ważą się losy wygranej), mocarność Legendarnego Wojownika (dużo zadanego dmg/killi, np. min. x2 HP), ładny medal itd. Coś, co naprawdę warte jest pokazania większemu gronu osób. Powtórki proszę o przesłanie na adres e-mail: absinthe kropka w3 małpa interia kropka pl.
7 czerwca 2013
Wydarzenie bez precedensu!
Jak podaje DoM1N:
"W patchu 8.6 SPershinga już nie będzie, zostaje usunięty ze sklepu.
Zmiany pancerza dla obecnych użytkowników zostaną cofnięte i model powróci do swojej pierwotnej formy.
Odmieniony Pershing wróci jednakże po zmianach w jednym z przyszłych patchy.
Z ciekawszych rzeczy, po wprowadzeniu go ponownie - gracze, którzy już go posiadają będą mogli go zatrzymać, albo sprzedać po cenie zakupu, czyli 7.200g (nieważne czy kupili go z przeceny, czy nie)."
Czyżby ktoś z WG przeczytał Powód trzeci - niezgodność towaru z umową i wziął go sobie do serca?
7 maja 2013
Sprzedaliście kiedyś celowo lub przypadkiem jakiś czoł premium i teraz szlochacie po nocach za nim? Istnieje możliwość jego odkupienia za kredyty!
Szczegóły tutaj:
http://forum.worldof...premium-czolgu/
Z grubsza cała sprawa sprowadza się do otworzenia ticketa w supporcie.
2 maja 2013
Ciągle czekam na rozstrzygnięcię konkursu Catwalk Contest. Minął już prawie miesiąc od jego zakończenia, a WG ani be, ani me, ani kukuryku. Zresztą nie spodziewałem się po nich niczego innego. Już dawno mnie przyzwyczaili do swojego tumiwisizmu. Anyway, podejrzewam, że oprócz czołgów zamierzają nagrodzić zwycięzców koszulkami. Pewnie je widzieliście. Cóż...
Teraz jestem na Majówce i udało mi się kupić takie oto cuda, porównajcie je z tymi oficjalnymi od J!nx. Które lepsze? ;-)

Spoiler
26 kwietnia 2013
Moje konto zostało zablokowane na 24h. Powód: Team Kill.
Było tak: Erlenberg, od strony gór, ja w AT 2, bitwa z VI tierami. Ledwo się zaczęło wykręciłem w stronę własnej bazy i zacząłem się wlec na górkę. Po krótkiej chwili przyjechał nasz M7 (niejaki Noxrocks) i zamiast mnie wyminąć wbił się prosto we mnie (i stracił trochę żywa). Stał i mnie blokował, napisałem więc, że jest idiotą i żeby spadał. Zaczął do mnie strzelać. Zniszczyłem go więc, zaraportowałem, drużyna się pytała dlaczego, więc wyjaśniłem (blokowanie i strzelanie do mnie). Zacząłem się dalej wlec na górkę. Wtedy w mój bok zaczął strzelać nasz Crusader (niejaki mercever). Zignorowałem kretyna (zaraportowałem) i dalej jadę na górkę. Wtedy z górki dobił do mnie Stug III (niejaki KHB) i zaczął do mnie strzelać. Wytrzymałem kilka strzałów (zaraportowałem), ale gdy mnie już 2 razy przebił zniszczyłem i jego. W międzyczasie 10 lemmingów zdechło. Zdążyłem oddać jeden celny strzał we wrogiego AT 2 zadając mu obrażenia i zostałem dobity przez wrogiego JpzIV. Po skończeniu bitwy pojawił się komunikat, że moje konto zostało zablkowane do jutra z powodu Team Kill.
Wszedłem na stronę supportu i chciałem otworzyć ticket i podesłać replay, bo w końcu dziś piątek i zamierzałem grać długo wieczorem, ale:
"W wyniku poniższych przewinień na Twoje konto może zostać nałożona kara:
Uszkadzanie/niszczenie sojuszników (te sankcje nakładane są automatycznie przez system; zespół wsparcia nigdy nie będzie ingerował w tego typu kary)"
Czyli: stado małp mnie zaatakowało, a mój pech był taki, że byli za głupi by przebić AT 2 i nie pozwoliłem się zniszczyć, bo liczyłem na to, że mimo wszystko coś ugram w tej bitwie i się broniłem. W nagrodę dostałem bana, od którego nie mogę się odwołać. Po prostu brak słów.
To nie jest tak, że jak ktoś jest czerwony - to jest głupi. Nie. Jest dokładnie odwrotnie - jak ktoś jest głupi, to jest czerwony. I takich właśnie kretynów ta gra wspiera. Bo pieniądze się robi na głupich.
9 kwietnia 2013
Wersja rezyserska Epizodu III. Bodaj najlepszy film jaki w życiu zrobiłem.
Spoiler
Przy okazji, czy aż tak słaba jest sekcja o czołgach średnich, że mam tam karmę na minus jeden?
8 kwietnia 2013
Trzecia, ostatnia część historii o koszulkach.
Spoiler
Niestety WG nadal nie zaakceptował jej jako mojej odpowiedzi wideo. Będę bardzo, ale to bardzo, po prostu EKSTREMALNIE wściekły, jeśli jej dzisiaj nie zaakcpetują do końca dnia (ostatni dzień konkursu).
Dla fanów - będzie wersja rezyserska jutro bądź za parę dni.
4 kwietnia 2013
Zgłosiłem się do konkursu "Catwalk Contest":
http://worldoftanks....78-jnx-contest/
z następującym filmami (w regulaminie konkursu nie napisali, że można zgłosić tylko jeden):
Spoiler
Mam nadzieję, że WG doceni, że nie trzeba się zachowywać jak idiota by zareklamować ubranie.
Dla ciekawych dalsza część historii:
Spoiler
A już dla prawdziwych fanów wersja rezyserska (przez "z", nie przez "ż"):
Spoiler
26 marca 2013
Ogłaszam konkurs.
Co zrobić, by wygrać? Obejrzyjcie film z E-50 (ten drugi, z dwoma bitwami). W pewnym momencie wchodzi podkład dźwiękowy, który dodałem. Waszym zadaniem jest odpowiedź w komentarzu pod filmem na youtube, KTO JEST WYKONAWCĄ TEGO UTWORU?
Co można wygrać? Oprócz szacunu na dzielni, godzinę mojego życia. W poniedziałek, środę lub piątek (wybór zwycięzcy), między 22:30 a 23:30 spotkam się ze zwycięzcą na Skype i przez godzinę będzie mógł mi zadawać wszelakie pytania dotyczące WoTa, grać ze mną plutony tierów II-IX (wybór zwycięzcy), a ja dam z siebie wszystko, odpowiadając i grając najlepiej jak umiem.
1 marca 2013
Jeszcze dorzucę bardzo ciekawy post, dlaczego zarówno WN6 jak i New Efficiency Rating są skopane:
tutaj
28 lutego 2013
Dzisiaj sobie czytałem patch noty do wersji 8.4. Czytam sobie, czytam i nagle widzę upragniony string M4A2E4. Wreszcie! Wreszcie coś zrobią z tym czołgiem. Swego czasu zmienili działo, które jest wspólne w M7 i M4A2E4, troszeczkę przyspieszając czas zbiegania się celownika. Przez omyłkę lub celowo tamten mikroskopijny buff dotyczył tylko M7. Napisałem o tym do devsów, że skoro jest to to samo działo, może warto by było, by M4A2E4 też dostał tego buffa. Zignorowali mnie. A tu nagle, dziś, niespodzianka! Coś robią! Czytam i oczom nie wierzę. Jeden z najgorszych czołgów V tieru dostaje... nerfa! Że co, że jest taki OP, że go trzeba nerfić?! To, że mam na nim dodatki WR i KpB nie wynika z jego parametrów, ale z tego, że umiem grać i mam załogę z IV fakultetem. Drogie WG, jak jeszcze dokopiecie uczestnikom beta testów?! Nie dość, że daliście beznadziejny czołg, to jeszcze go nerficie?
W międzyczasie, w oczekiwaniu na 8.4 możecie się zapoznać z dwoma zestawieniami.
Ile średnio zarabia każdy z czołgów w grze lub traci, oczywiście
Który czołg i w jakim stopniu jest OP przez porównanie WR danego czołgu ze średnim WR grających nim
14 lutego 2013
Wargaming opublikował dzisiaj wyniki konkursu "Destruction Derby":
http://forum.worldof...ontest-winners/
Niestety, moje wideo nie wygrało:
Spoiler
Już, już chciałem napisać posta gratulującego zwycięzcom, gdyby nie regulamin konkursu:
http://worldoftanks....truction-derby/
"The only music you can use is in-game music or classical music that was composed more than 100 years ago"
Pierwsze trzy miejsca naruszyły regulamin. Gratulacje Wargaming. Może po prostu ogłaszając konkurs od razu napiszecie kto wygra (oczywiście, że Putin, któż by inny) i zaoszczędzicie naiwniakom czasu?
Otworzyłem case'a w supporcie. Support kazał mi się zwrócić do kogoś z Community. Napisałem więc do Ectar i Falathi. Czekam na odpowiedź.
13 lutego 2013
Ileż można czytać, że "deutsche clan rekrutiert", "siema" czy podobnego bełkotu? Po którymś tam setnym razie miałem tego dość. Po prostu dość, tych wszystkich "siema warriors", "sziastoków", "salutów", "kto peeli" itd. Wyłączyłem czata. Definitywnie. Jedyne co widać, to klikanie po mapie. Jeden powód do frustracji mniej. Po 29 tysiącach bitew żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej. Dobry gracz i tak wie, co ma robić, a kiepski nie powie niczego, co by pomogło wygrać bitwę, ani żadne słowa do niego trafią. Jeśli mnie więc spotkacie w bitwie, odpuśćcie sobie pisanie do mnie. I tak nie odpowiem, bo nie jestem świadom, że ktoś coś pisze. Basta.
Jak wyłączyć czata opisane w sekcji modów.
18 stycznia 2013
Byłem na Intel Extreme Masters w Spodku.
Skłamałem. Nie byłem, ale chciałem być. Byłem pod Spodkiem ok. 15:15, czekałem godzinę i mnie nie wpuścili. Nie wpuszczali zresztą nikogo, np. na papierosa pozwalali wyjść, ale już wrócić nie. Nie wiadomo dlaczego. Stały osoby w odblaskowych kamizelkach "Służby informacyjne" ale żadnej informacji nikomu nie przekazywali. Stali zresztą w środku, a na zewnątrz był niedoinformowany tłum, dlaczego nie wpuszczają, czy będą wpuszczać, jeśli tak to kiedy, itd. Nic. Kompletnie nic! Ani wywieszki, ani megafonu, po prostu nic. Hańba i sromota organizatorom. Pies ich trącał.
13 stycznia 2013
Widzę, że były kolejne prace na forum. Poznaję to po komunikacie na czerwonym polu
"You have entered a link to a website that the administrator does not allow links to"
przy próbie aktualizacji poradnika. Do jasnej cholery!
Nazywam się Milijon - bo za milijony kocham i cierpię katusze.
Przez to nie udało mi się zaktualizować taktyki ogólnej i czołgów średnich.
W tym miejscu zatem wam pokażę jedną z najbardziej epickich bitew jaką kiedykolwiek stoczyłem na jakimkolwiek czołgu.
Patrzcie i słuchajcie.
Spoiler
17 grudnia 2012
Po wprowadzeniu zmian na forum 5 grudnia 2012 okazało się, że nie mogę więcej uaktualniać Poradnika, ze względu na zbyt długi post. Otworzyłem ticket w supporcie i wyłuszczyłem problem. Support odesłał mnie do moderatorów. Dzisiaj, we współpracy z EilaAurora osiągnęliśmy kompromis, czyli rozwiązanie, które nikogo w pełni nie zadowala. Podzieliłem Poradnik na kilkanaście postów, a cała uprzednia dyskusja została przeniesiona do nowego tematu.
APEL
Wargaming nie jest organizacją charytatywną. Jest firmą nastawioną na zarabianie pieniędzy. Niestety, ich model biznesowy znacznie odbiega od standardów przyjętych w cywilizowanej części świata. Jak wiadomo, pieniądze najlepiej się zarabia na głupich, bo mądry nie da się oszwabić.
Polega to w tej grze na tym, że wypuszczają jakiś nowy czołg, głównie premium, chociaż niekoniecznie, np. Type 59, Loewe, PzKpfw 38H735(f), T110E5. Czołg jest świetny. Jeśli jest premium, to ludzie wydają swoje pieniądze by go kupić. Jeśli jest to np. T110E5, część ludzi wydaje swoje pieniądze by przekonwertować zgromadzone doświadczenie na wolne doświadczenie, by go jak najszybciej mieć. I sobie grają, WG jest zadowolony, ci którzy kupili te czołgi również. Pozostali gracze niekoniecznie, gdy trafia im się jako top tank zupełnie zielony gość z np. Loewe, który ma raptem 100 bitew i nie umie rozróżnić trąby słonia od lufy czołgu. Możnaby np. wprowadzić ograniczenie, że czołg premium VIII tieru możesz kupić dopiero po zabiciu 800 wrogów, ale wtedy większość graczy by go nie mogła kupić i nie byłoby dochodu.
No dobra, gracze sobie pokupowali premium tanki i co teraz? Jak od nich wyłudzić kolejne pieniądze? Wprowadza się nowego patcha, w którym osłabia się wszystkie niedawno wprowadzone czołgi, by zmusić graczy do zakupu nowych.
Niezgodność towaru z umową? Support mi odpisał:
To improve is to change; to be perfect is to change often. // Winston Churchill
Widać nie przyjmują do wiadomości, że:
All change is not growth, as all movement is not forward. // Ellen Glasgow
To, co wprowadzili w 0.7.5 woła o pomstę do nieba.
Wprowadzono mianowicie nowy Match Making oparty nie tylko na wadze punktowej danego czołu (jak dotychczas), ale również na umiejętnościach gracza.
Nie może być przecież tak, że jakiś gracz ma 60% zwycięstw czy więcej, a inny 40%, bo ten drugi zrezygnowałby z gry i przestał płacić WG. Należy więc doprowadzić do sytuacji, by u większości graczy odsetek wygranych i przegranych wynosił mniej więcej 50%. Ot, takie komunistyczne równanie w dół, do najgorszego.
Bierze się więc dobrych graczy, którzy są w słabych czołgach i wrzuca ich do bitew z kiepskimi graczami, którzy są w silniejszych czołgach.
Przykład: ja w PzKpfw 38H735(f) muszę obecnie walczyć z T82 czy Marder II, albo Tetrachem walczę z Luchsem. Każdy jeden z tych T82, Marderów czy Luchsów nie ma pojęcia o grze, ma jakieś 400-500 efektywności i 40-45% zwycięstw. Wcześniej będąc w PzKpfw 38H735(f) czy Tetrachu miałem wg. WG zbyt duży wpływ na wynik bitwy, więc to zmienili i wrzucili te czołgi w bitwy wyższych tierów.
Gdy natomiast ja wsiadam do T82 czy Mardera, gra zawsze mnie wrzuca w walki V tierów, gdzie grający KV-1 czy BDR G1B nie mają zielonego pojęcia jak grać (to mnie trochę mniej boli, bo Marder ma przynajmniej działo - więc WG osłabiło działo i view range Mardera).
Gdyby gra mnie wrzuciła w bitwę III tierów w Marderze II jako top tanka, miałbym pewnie co bitwę 13-15 zabitych, a do tego nie można wg. WG dopuścić, bo marni gracze by się zniechęcili i przestali płacić bądź odeszli.
A co ze starymi, dobrymi graczami, weteranami? A kogo oni obchodzą? Są na tyle dobrzy, że bez konta premium wychodzą do przodu i zarabiają kredyty, więc nie przynoszą firmie zysków (jak np. ja). Dla WG lepiej by było, gdyby się zniechęcili i odeszli.
Jakie z tego wnioski?
Podane poniżej we właściwym poradniku zasady obowiązują, opisy czołgów już niekoniecznie. Przy ostatnich 3 aktualizacjach zachodzą takie zmiany, że po każdym patchu musiałbym pisać poradnik od nowa. Nie chce mi się.
Żałuję, że mam tyle czołgów w garażu, do których się mocno przywiązałem. Gdybym teraz zaczynał grę w WoT, poprzestałbym na 4 czołgach. A konkretniej - na 4 załogach - niemieckiej, sowieckiej, amerykańskiej i francuskiej. Po jednej załodze z każdej nacji. I przenosiłbym tę samą załogę po kolei przez wszystkie czołgi lekkie, średnie, ciężkie, SPG i TD. Nie przywiązywałbym się do żadnego czołgu, tylko do załogi właśnie, gdyż to załoga jest najważniejsza. Co i wam radzę.
Kończę wylewać żale, od jutra mam 2 tygodnie urlopu.
Proszę wszystkich graczy posiadających PzKpfw 38H735(f) o otwieranie ticketów w supporcie z żądaniem przywrócenia starego MM bądź zwrotu pieniędzy. Dziękuję.
Proszę wszystkich graczy lubiących ten poradnik o otwieranie ticketów w supporcie z żądaniem przywrócenia starego MM.
Tu można otwierać tickety
Uwagiturmalin o MM.
Poradnik został wyróżniony 20.04.2012 w WoT 1st Anniversary - Best guides from the European community.
Ogłoszenie parafialne: widzę, że znakomita większość ogląda filmy z poziomu forum. Niektórzy jednak uruchamiają je w Youtubie. Przypominam, że w Youtubie istnieje również system komentarzy i +/-, gdzie możecie bezpośrednio wyrazić opinię o danym filmie czy taktyce przedstawionej na nim.
Skrócona historia WoT by Wargaming.net:
0.8.4 standardowo - nerf PzKpfw 38H725(f) oraz, co nieprawdopodobne, najgorszy czołg V tieru, dowód "wdzięczności" Failgaming.net stał się jeszcze gorszy, czyli nerf M4A2E4. Tak, nerf. Nie buff. Przekaz Failgamingu jest jasny. Wyp*** stąd beta testerzy, murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Już tylko przyzwyczajenie trzyma mnie przy tym czołgu i przy tej grze, ale z każdym dniem moja więź z WoT jest coraz słabsza.
0.8.3 choć trudno w to uwierzyć - kolejny nerf PzKpfw 38H735(f) przez wprowadzenie chińszczyzny z penetracją 70 mm.
0.8.1 WG zapowiedział zmianę sposobu płacenia za gold ammo ze złota na kredyty. Co to będzie oznaczało dla graczy? Powiedzmy, że gracze pod względem finansowym dzielą się na 3 grupy: klasę niższą (bez konta premium, złota używających okazjonalnie albo wcale), klasę średnią (konto premium, jakiś czołg premium w garażu) oraz klasę wyższą (konto premium, czołgi premium, amunicja premium, kamuflaże itd.). Sam zaliczam się do klasy niższej. Do tej pory amunicji premium używała tylko klasa wyższa i to głównie na CW. Na randomach taka amunicja była używana sporadycznie. Zmiana sposobu finansowania na kredyty da klasie średniej możliwość jej użycia. Pomimo wysokiego kosztu 1 sztuki, np. 3 tys. kredytów za sztukę, przy przychodach z bitwy na koncie premium w np. Type 59 ok. 100 tys. kredytów będzie to jak najbardziej opłacalne. Oczami wyobraźni już widzę te stada niemieckich wallet warriors używających tylko i wyłącznie amunicji premium. A co pocznie klasa niższa, bez konta premium? Będzie miała gorzej. Może będzie ich stać na użycie jednej czy dwóch sztuk w bitwie i tyle. I będą albo niszczeni przez gości bez skilla, za to z pełnym portfelem, albo będą musieli wydać pieniądze na konto premium. Co zapewne część graczy zrobi.
Decyzja WG nie prowadzi więc, wbrew ich zapewnieniom, do udostępnienia gold ammo rzeszom, a jest to tylko i wyłącznie próba wymuszenia na graczach wykupu konta premium. Skok na kasę. Pay to win.
Mam w garażu trzy czołgi, które mają koszmarnie niską penetrację, nieadekwatną do swego tieru. I pomimo kosztów w kredytach, na pewno kupię do nich po kilka sztuk gold ammo.
Hotchkiss - 41 penetracji przy obecnym MM powoduje, że na widok T18 robię pod siebie, gdyż nawet z boku mam problem by go skrzywdzić.
M4A2E4 - 92 penetracji na V tierze. Żart? Nie. Smutna prawda. Gold ammo wprawdzie dużo mi nie doda, ale przynajmniej będę mógł z boku uszkodzić KV-1.
E-100 - czołg, który najwięcej zyska na tej zmianie, bo aż +100 (plus sto) do penetracji. Nie będzie już chłopcem do bicia dla innych X tierów, ale czymś, czego należy się obawiać.
Z drugiej strony, pancerz straci na znaczeniu. Nawet najlepiej skątowany IS-4 czy E-100 będzie bez problemu przebijalny. Będzie się liczyła zatem mobilność. I gruby portfel, nad czym ubolewam.
0.8.0 starcie Mardera w proch; dokopanie ReanultFT AC i wielu innym dobrym czołgom; Hitler dowiedział się o zmianach w 0.8.0, a co powiedział zobaczycie na moim kanale na YT (nie zobaczycie, yt usunął film); pozostawienie znienawidzonego przez wszystkich Assaultu na Prochorowkę
0.7.5 dokopanie SU-85, T-34/85, T-43, Tertrachowi, PzKpfw II i zniszczenie Mardera II oraz PzKpfw 38H735(f)
0.7.4 pozbawienie mnie chęci do gry w WoTa nowymi trybami rozgrywki & dokopanie PzKpfw 38H735(f)
0.7.3 dokopanie KV

Edited by voytech, 12 June 2014 - 10:12 AM.


voytech #3 Posted 17 December 2012 - 12:49 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

Jedyny słuszny poradnik
"Zwycięzców nikt nie sądzi"
Kult
"Głupcy umierają"
Mario Puzo
Wkurzony do granic po ostatniej piątkowej nocy, postanowiłem napisać poradnik. Będę go uzupełniał na bieżąco, o ile odzew będzie pozytywny (plusiki i komentarze). Chętnie przyjmę wszelką konstruktywną krytykę tudzież wytknięcie mi błędów. Więc jeśli chcecie stać się lepszymi graczami, zaglądajcie tu często.
1. O mnie
Mam dzieści lat. Od zawsze uwielbiałem gry strategiczne (zaczynając od Panzer General I – spróbujcie wygrać scenariusz "Obrona Berlina" grając Niemcami przez zajęcie wszystkich wymaganych miast! - da się) i strzelanki FPP (zaczynając od Wolfenstein, Doom czy Duke Nukem). World of Tanks jest połączeniem obu powyższych gatunków, więc idealnie trafił w moje gusta. Tym bardziej, że uwielbiam czołgi. WoT poświęcam każdą wolną chwilę od września 2010 roku. A jeśli nie gram, to myślę o grze.
Poradnik, który zdecydowałem się napisać dotyczy gier typu random. Nigdy nie grałem w Clan Wars (pomimo, że należę do klanu), gdyż w porze rozgrywania bitew CW moje dzieci jeszcze nie śpią, a rodzina jest dla mnie ważniejsza od gry. To nie jest przewodnik, tylko poradnik.

 

 

Dlaczego warto mi zaufać? Ponad 1800 efficiency, 59% zwycięstw, 1,4 KpB i 1,55 DD/DR i ponad 2000 Hero of the Battle. Dlatego.
Moje byłe klany: RMS2 (klan rozwiązany, zmienił się w S-D), PTS (wyrzucono mnie za brak udziału w CW), S-D (wyrzucono mnie bez uzasadnienia), 322 (założyciel wyrzucił wszystkich), QNQ (wyrzuceni z 322 utworzyli QNQ, po czym wszyscy członkowie QNQ wrócili do 322 pod nowym przywództwem), ponownie 322 (złożyłem wypowiedzenie).
Obecnie w AZP, Ataku Zabójczych Pomidorów.
Strona klanu
Statystyki klanu
Filmy o klanie:

Byłem bardzo oddany Skull and Bones [322] i zrobiłem o klanie kilka filmów.
Mój pierwszy film o Skull and Bones. Gorąco zachęcam do obejrzenia!
Skull and Bones. Only talented players.
Spoiler
Mój drugi film o Skull and Bones, zachęcający do wstąpienia w nasze szeregi.
Skull and Bones. Accept or Reject?
Spoiler
Film zgłoszony na konkurs Destruction Derby:
Spoiler
Codziennie kilka osób nawiązuje ze mną chata. Przeważnie wyrażają opinię o poradniku, czasem się o coś pytają. Każdemu odpisuję. Zwykle lakonicznie, zgoda. Ale odpisuję. Czasami zwracają się do mnie również klany, chcące bym poprowadził trening. Dostaję również zaproszenia do plutonu. Dziękuję za wszystkie miłe słowa.
Do plutonu jednak nie dołączę - zwykle gram z przyjaciółmi (priorytet) bądź w klanie (druga opcja). Od czasu przystąpienia do AZP to jedno i to samo.
Co do treningów - raczej niechętnie. Nie mam doświadczenia jako dowódca polowy. Przeczytajcie poradnik, obejrzyjcie filmy.
Pytacie mnie czasem, czy mógłbym polecić jakiś klan. To trudne, wybierzcie coś z listy European Top 10 Clans publikowanej tutaj.
Natomiast zdecydowanie ODRADZAM przystępowanie do poniższych klanów (z powodu żenująco niskiego poziomu ich członków - adekwatne słowo):
[CJB] Ciency jak Barszcz
[PZPN] POLSKI ZAWODOWY PUŁK NISZCZYCIELI
Co do treningu, raz poprowadziłem jeden dla innego klanu. Nie mogę jednak doradzać co do taktyki na CW pod daną mapę. Musicie ją opracować sami, przetestować, poprawić, przetestować, poprawić itd. Dobrym początkiem będzie, gdy wszyscy członkowie zapoznają się z Jedynym słusznym poradnikiem i obejrzą moje filmy. Ze zrozumieniem.
Z czystym sumieniem polecam również poradnik:
Mapy - uniwersalne taktyki dla każdego rodzaju czołguby Loofah [322]
oraz kanały na Youtube:
PawlusSidewinder
hallack5
Jeśli ktoś jest ciekawy, czy mam jakiekolwiek życie prócz WoT, czy też jestem nolifem, oto druga z moich (wielu) pasji:

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:23 AM.


voytech #4 Posted 17 December 2012 - 12:50 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik

2. Wstęp
Dla kogo jest ten poradnik? Dla wszystkich. Dla nowych graczy i dla tych, którzy już grają długo i wydaje im się, WYDAJE im się, że stali się już dobrymi graczami.
W chwili zaczęcia pisania tego poradnika mam za sobą ok. 17 000 bitew (z czego 7000 rozegranych w CB/OB) w ciągu ostatniego półtora roku. Dobrym graczem stałem się po rozegraniu 12 tys. bitew i ciągłym myśleniu co, jak i gdzie zrobiłem dobrze, a co źle. Po tym jak zginąłem, przełączałem się na inne czołgi i analizowałem ich walkę. Uczyłem się od lepszych i gorszych ode mnie. Wiem, co się sprawdza, a co jest samobójstwem. Teraz chcę się moją wiedzą podzielić zupełnie za darmo ze wszystkimi, którzy chcą być lepsi w WoT. Dlaczego? Dlaczego nie chcę zatrzymać tego wyłącznie dla siebie? Bo wolę przegrać bitwę po dobrej walce z wymagającym przeciwnikiem, niż przegrać ją dlatego, że pomimo iż miałem 7 zabitych przegrałem, gdyż reszta drużyny popełniła kardynalne błędy.
Jak poznać dobrego gracza? Wbrew pozorom statystyki są w stanie to powiedzieć. Musi mieć kilka tysięcy bitew (doświadczenie, znajomość map), ponad 50% zwycięstw, ponad 1 KpB (zabitego na bitwę), ponad 1 DD/DR (uszkodzenia zadane do otrzymanych), efektywność (efficiency) > 1200 i rząd medali różnego rodzaju. Osobiście oprócz Top Gun bardzo cenię Defendera u gracza, gdyż oznacza on, że gracz myśli nie tylko o czubku swojej lufy, ale o wygraniu bitwy. A wygranie bitwy jest najważniejsze.
Jaki procent zwycięstw jest odpowiedni dla dobrego gracza? 80% wygranych. Od stu odjąłem 10% na własne błędy (ciągle się trzeba uczyć) i 10% na, powiedzmy, wypadki losowe (grasz dajmy na to M4A2E4 w Himmelsdorfie przeciwko tierom 9-10 i cała twoja drużyna zginęła). Zostało 80% i taki poziom jest akceptowalny. Wszystko poniżej oznacza, że ciągle zostało coś do zrobienia. Jeden dobry gracz często decyduje o losach całej bitwy!

Ww. statystyki możecie sobie sprawdzić np. tutaj:

http://wot.ctocopok.ru/load_cache.php

Jak łatwo sprawdzić samemu, czy się sprawdzasz w danym czołgu? Oblicz swój DpB dzieląc ilość zadanych uszkodzeń w danym czołgu przez ilość bitew. Jeśli iloraz jest większy niż ilość punktów HP w twoim czołgu – OK, spłacasz swój koszt uczestniczenia w bitwie. Jeśli mniejszy – niedobrze, jesteś niezbyt przydatny dla drużyny, a inni muszą walczyć za ciebie. Czyli dla KV minimum DpB to 660, dla IS-7 2150 itd. Oczywiście od artylerii czy topowych czołgów wymaga się więcej, od lekkich mniej, ale z grubsza powyższa zasada się sprawdza.

Dziękuję koledze radier za podesłanie poniższego linka:

http://wot-news.com/...p/stat/calc/en/

który wylicza efektywność (efficiency) gracza.

Od każdej zasady, jaką tu podałem istnieją wyjątki. Mógłbym je przytaczać, ale wtedy utonąłbym w dygresjach i poradnik stałby się mało użyteczny. Myśl w czasie walki, patrz na minimapę, myśl i jeszcze raz myśl.

Edited by voytech, 17 December 2012 - 01:33 PM.


voytech #5 Posted 17 December 2012 - 12:51 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
3. Ogólna taktyka
Zawsze zakładaj, że cała drużyna przeciwnika gra bardzo dobrze, a wszyscy z twojej nie umieją grać. Po pierwsze oszczędzi ci to rozczarowań, a po drugie uratuje życie i być może pozwoli odnieść kolejne zwycięstwo, bo nie popełnisz głupiego błędu licząc, że przeciwnik nie będzie przygotowany na twoją brawurową, acz głupią akcję.
Bitwa zaczyna się nie z końcem odliczania, ale z chwilą gdy zobaczysz ekran startowy mapy. Spędź czas do rozpoczęcia na uważnej analizie obydwu składów. Zwróć uwagę na mocne i słabe strony obydwu drużyn w kontekście mapy, na której będziecie grać. Czy któraś ze stron ma np. więcej średnich czołgów, kilku bardzo szybkich zwiadowców których trzeba przechwycić, bardzo ciężki do pokonania czołg, a wam brakuje odpowiednich dział, itd.
W czasie bitwy zawsze patrz na minimapę. I zawsze odpowiednio do sytuacji reaguj. Jeśli przeciwnik wygrywa na drugim skrzydle, jedź tam i pomóż. Jeśli twój kolega walczy z kimś – jedź i mu pomóż. Zawsze pomagaj innym. Dwa czołgi strzelające do jednego oznaczają, że wasza drużyna otrzyma o połowę mniej obrażeń. Wyobraź sobie np. taką sytuację. Jesteście w dwa Tygrysy, a za budynkiem czasi się E-75, który strzela w tego drugiego Tygrysa. Co to oznacza? Po pierwsze to, że nie strzela w ciebie! Po drugie, że macie razem 1000 hp więcej niż on. Nie czekaj więc, aż pozabija was po kolei, tylko po jego strzale wyskocz zza rogu, objedź go i strzelaj w jego plecy / bok. Atakuj z takiej strony, by nie mógł się odpowiednio ustawić przeciw wam dwóm. Jak będzie głupi i się obróci przeciw tobie, wtedy drugi Tygrys może w niego bezkarnie strzelać. Wrogi czołg ma tylko jedną lufę i nie może jednocześnie strzelać w was dwóch! Jeśli więc strzela w kogoś innego, to nie marnuj czasu podziwiając śmierć kolegi z drużyny, tylko wychyl się i strzelaj.

Jak prawidłowo korzystać z minimapy, zobaczcie na tym filmie:
Spoiler
Jeśli jesteś w połowie drogi między bazami i obydwie strony zaczęły zajmować bazę i zdążysz zarówno do swojej jak i wrogiej bazy – wróć do swojej i broń. Zawsze stawiaj wyżej obronę własnej bazy od zajmowania wrogiej. Przecież ktoś może przerwać waszego capa i co wtedy? Wtopa.
Jeśli jesteś topowym czołgiem, zawsze jedź tam, gdzie są wrogie topowe czołgi i zawsze z nimi walcz. Kto ma na tyle potężne działo, by je zniszczyć, jeśli nie ty?
Nie poświęcaj swojego czołgu za darmo, licząc, że reszta drużyny wykorzysta twoje poświęcenie. Nie zrobi tego. Jesteś sam na sam z potworem, którego nie możesz przebić od przodu i nie masz szans na ucieczkę, a on za każdym razem przebija twój przód? Rzuć się na niego i stań obok niego. Dla ciebie nie zrobi to różnicy, on cię przebije i z boku i z przodu, ale ty zanim zginiesz przebijesz parę razy jego bok i zadasz mu obrażenia. Nie masz na to szans? jesteś np. Tygrysem w Himmelsdorfie w alejce, a na przeciwko ciebie jedzie T95? Ucieknij! Niech sobie jedzie. W tym czasie pomóż wykończyć pozostałe cele. Gdy T95 zostanie sam na mapie, to już po nim. Nie giń na darmo!
Nigdy, przenigdy się nie poddawaj. Zdarzało mi się wygrywać bitwy, w których przegrywaliśmy 2-9 przez pokonanie wszystkich przeciwników. Walcz jak rosomak, bądź zdeterminowany i nie odpuszczaj. Kill or cap? Zależy co da szybsze i pewniejsze zwycięstwo. Szkoda czasu gonić samotnego czołgu, gdy można zająć wrogą bazę. Pewnego razu na Malinovce po naszej stronie został samotny Maus (prowadzony przez mojego kolegę), a wrogi team miał jeszcze z 10 czołgów. Byli tak zaślepieni żądzą zabicia Mausa, że nie zwrócili uwagi na zegar bitwy. Opuścili zajmowaną bazę, by go dobić. On, dzięki bardzo dobrej obronie przy kościele zdołał się utrzymać na tyle długo, że bitwa skończyła się remisem. Rechotaliśmy przez kolejne pół godziny.
Przeczytaj uwagiNikLemos o zajmowaniu bazy.
Z innej strony: zajmujesz wrogą bazę, a pozostał blisko niej przeciwnik, który może przyjechać i was dobić? Jeden niech zajmuje, a drugi zaczai się na wroga w pewnej odległości od bazy, by mu uniemożliwić przerwanie zajmowania. Jesteś tak słabym czołgiem, że nawet artylerię musisz trafić 6 razy by ją zniszczyć, a większości nie przebijasz nawet od tyłu? Nie rezygnuj z walki! Niszcz budynki, za którymi chowa się nieprzyjaciel, zrywaj mu gąsienice, zajmij wrogą bazę, załaduj HE i przerwij zajmowanie swojej. Każdy czołg może być użyteczny w bitwie i dla każdego znajdzie się odpowiednie zastosowanie.
Poniżej zamieszczam serię filmów (z komentarzem) z cyklu "Nigdy się nie poddawaj!". Jeśli wykażesz się determinacją, to będziesz potrzebował tylko szczęścia. Jeśli będziesz miał szczęście, ale odpuścisz - nic z tego nie będzie. Tak więc - nigdy się nie poddawaj!
AMX 13 90 z uszkodzoną wieżą i 80 punktami życia.
Spoiler
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że albo przegramy, albo w najlepszym razie będzie remis.
Spoiler
Seria kilku następujących po sobie cudów i boskich interwencji zroszona obficie wolą walki. Szczęście sprzyja lepszym! Tę walkę będę pamiętał bardzo długo.
Spoiler
Film, który nakręcił kolega Alcapter. Podczas, gdy Jego drużyna zajmowała się wyłącznie umieraniem, On sam okazał niezłomną wolę walki w swoim "jamniku".
Spoiler
Historia z wczoraj. Bez filmu, bo gra się zbiesiła. Ensk, ja w M4A2E4 w połowie stawki, XVM daje nam nie więcej niż 25% szans na zwycięstwo, cały mój team czerwony jak gęba komunisty. Jako jedyny pojechałem za tory, więc schowałem się w krzakach i czekam. 3 razy odbiłem się od przodu T-25, ale się wycofał. Przegrywamy 3-12. Ruszyłem z drugim czołgiem torami na bazę przeciwnika i wygraliśmy przez zajęcie bazy. Przy stanie 3 - 12!
I jeszcze jeden film motywacyjny, mówiący, że należy walczyć do końca.
Spoiler
Graj rolę, do jakiej twój czołg został stworzony. Niszczycielem czołgów broń, lekkim podświetlaj cele, ciężkim atakuj, a średnim wspieraj ciężkie i przechwytuj wrogie lekkie. Jeśli np. na Lakevillu grasz niszczycielem czołgów i wpadłeś na idiotyczny pomysł, by nie bronić doliny, ktoś to będzie musiał robić za ciebie. Średni? Ciężki? Swoja głupią decyzją naruszyłeś ogólną taktykę drużyny. Chcesz zupę jeść widelcem i zmuszasz innych by łyżką kroili kotlet.
Wróg ukrywa się za budynkiem, np. na Prokhorovce? Obok ciebie stoi jeszcze jeden czy dwa czołgi? Macie artylerię? Strzel w budynek! Jeśli jesteś np. w Object 704, a obok stoi np. VK3601H, to on powinien zniszczyć budynek, by umożliwić tobie strzał. Ale: nie licz na innych. Licz na siebie. I niszcz budynki, za którymi ukrywa się nieprzyjaciel.
Chroń uszkodzone czołgi. Czołg posiadający 1 HP ciągle ma działo, z którego może strzelać. Jeśli masz więcej HP, zasłoń sobą kolegę i przyjmij na siebie ogień wroga. Jeśli np. ty w T-34-85 wraz z IS-4 walczycie z wrogim IS-4, który jest za rogiem i każdy z IS-4 już ledwo zipie? Wyskocz pierwszy, przyjmij strzał na siebie i daj swojemu IS-4 te kilkanaście sekund, w czasie których może dobić przeładowującego wroga. Pozwól ciężko uszkodzonemu czołgowi się wycofać. Będzie cię wspomagał z drugiej linii, bądź będzie bronił. On ciągle może strzelać!
Nie odpuszczaj żadnego fragmentu mapy. Wybrałeś sobie, gdzie pojedziesz, ale okazało się, że większość / wszyscy tam jadą? Jedź gdzie indziej. Jeśli jesteś sam lub w mniejszości, broń tamtego fragmentu. Nie zostawiaj żadnych luk w waszych liniach. Jeśli ty nie załatasz dziury, nikt tego za ciebie nie zrobi.
Przeładowujesz? Schowaj się. Wychyl się ponownie tuż przed końcem przeładowania, by oddać strzał i znów się schowaj. Może przeciwnik, z którym akurat walczysz też właśnie przeładowuje, ale skąd masz pewność, że ktoś inny akurat w ciebie nie strzeli, gdy jesteś podświetlony? Nie masz gdzie się schować, na czas przeładowania? Ruszaj się! Przód, tył, lewo, prawo, jak najbardziej losowe ruchy. Nie dość, że utrudniasz artylerii trafienie w ciebie, to jeszcze przeciwnikowi celowanie w twoje weakspoty.
Nigdy nie stawaj tuż za swoim czołgiem, nie blokuj go. Daj mu szansę na schowanie się po oddanym strzale. Czołg przed tobą się cofa? Cofnij się i ty. Niech przeładuje w spokoju.
"Co ty do cholery robisz w A0???". "Bronię arty". Błąd. Wielbłąd. Stojąc 100 m od artylerii, wcale jej nie bronisz. Jesteś po prostu bezużyteczny. Nawet jak wrogi zwiadowca do was dojedzie i go zabijesz, artyleria została podświetlona i zaraz zginie. A potem ty. Najlepszą obroną artylerii jest takie rozmieszczenie drużyny na mapie, by wrogi zwiadowca miał małpi gaj, zanim do niej dotrze. Czyli - żeby nie miał szans do niej dotrzeć. Stań w takim miejscu, by mu przeciąć drogę odpowiednio wcześniej. A jeśli już się przedarł, a grasz w średnim czołgu - goń go! Czołgi ciężkie są zbyt powolne, by to zrobić.
Gdy wymieniasz uściski z wrogim czołgiem stojąc z nim twarzą w twarz, cały czas na niego napieraj. Gdy przeładowujesz, obróć wieżę. Nie bokiem, ale 30-45 stopni powinno wystarczyć. Tuż przed końcem przeładowania obróć wieżę na wprost, wrzuć wteczny i strzelaj w weakspoty. Uwaga: będąc tak blisko wrogiego czołgu dolny pancerz może być pod bardzo niekorzystnym kątem. Wybierz inne weakspoty. Np. wieżyczkę dowódcy, wizjer kierowcy itd.
Gdy dany moduł masz w czołgu A i w czołgu B, który jest tier wyżej, zawsze go rozwijaj na niższym tierze. Będziesz miał łatwiej, gdy się przesiądziesz i zanim się przesiądziesz. Nie ma po co gnać, byle do przodu, byle nowszy czołg (są wyjątki, np. A-20). Wymaksuj dany czołg, poznaj jego wady i zalety i czerp garściami przyjemność płynącą z grania nim. Raz w czasie bitwy jeden z graczy zapytał "jak przeżyliście mękę w Jagdpanzer IV?". Odpowiedziałem krótko "l2p" i znowu byłem tym złym.
Jak prawidłowo wyglądać zza rogu (zabawa w "a kuku"). Rozważmy poniższy rysunek:
Posted Image
Załóżmy, że nasz czołg ma 120 mm pancerza z przodu i 80 mm z boku. W przypadku (1) prezentujemy przeciwnikowi pancerz o grubości 80 mm. Źle.
W przypadku drugim, prezentujemy przeciwnikowi pancerz o grubości 120 / sin alfa = 120 / 0,7 = 170 mm. Dobrze!
W trzecim przypadku, pokazujemy mu nasz bok. Źle? Policzmy. 80 / 0,5 = 160 mm. Dobrze! A w dodatku jak się będziesz chował, to jadąc do przodu (szybciej umkniesz), a kąt pod jakim jest twój bok jest tak dziwny, że większość pocisków się od ciebie odbije.
Przypadek (4). Nikt nikogo nie blokuje. Każdy może strzelać, ale czołg w drugiej linii musi uważać, bo jak pierwszy się schowa, to pokazujesz przeciwnikowi swój bok i to z zaledwie 80 / 0,7 = 114 mm. Niedobrze.
Dlaczego jeden czołg ma 100 mm pancerza, a drugi 80, a mimo to nie mogę go przebić? Dlaczego T-54 ma 120 mm pancerze przedniego, moje działo 135 penetracji i zawsze rykoszetuję? Bo ma pochyły pancerz. Zerknij na poniższy rysunek:
Posted Image
Pierwszy szkic, to nasz czołg. Powiększamy wybrany fragment. Te 120 mm w naszym przypadku oznaczyłem N (prosta padająca prostopadle do przodu pancerza). Kąt pochylenia to alfa. Załóżmy, że wynosi on 30 stopni. Interesuje nas ?, czyli jaką grubość ma pancerz N pochylony o kąt alfa. W celu zwiększenia przejrzystości obróciłem interesujący nas trójkąt. Z matematyki pamiętamy, albo znajdujemy na necie wzór, że
? = N / sin(alfa)
Zatem ? = 120 / (sin(30)) = 120 / 0,5 = 240 mm.
Pancerz, przez odpowiednie nachylenie, zwiększył swoją grubość dwukrotnie!
(alfa)   sinus(alfa)
   15 0,25
   30 0,5
   45 0,7
   60 0,86
   90 1    (czyli pionowy pancerz ma po prostu tyle, ile w specyfikacji)
Masz śrutówkę? Zrób eksperyment. Ustaw pionową książkę (dobrze zamocuj) i strzel w nią prostopadle. Zobacz, na której stronie zatrzymał się śrut. Potem ustaw ją pod kątem, np. 45 stopni (dobrze zamocuj) i strzel ponownie z tej samej odległości. Zobacz, na której stronie zatrzymał się śrut i podziel się wynikami w komentarzu.
Od tego przechodzimy do "kątowania", czyli ustawiania swojego pojazdu pod odpowiednim kątem. Dotyczy to większości czołgów, jednak jest parę wyjątków. Fabryczne nachylenie pancerza w pionie nie wystarcza. Trzeba się wspomagać, pochylając go jeszcze w poziomie, czyli takim np. Tygrysem, King Tigerem czy E-75 (sztandarowe przykłady) nigdy nie ustawiaj się dokładnie na wprost wroga. Odchyl się trochę w bok. O ile? Trudno powiedzieć. Zwykle ok. 30 stopni. Dla danego czołgu musiałbyś sprawdzić wpływ kątu odchylenia na przedni i boczny pancerz i sprawdzić, jaki kąt jest optymalny, a potem jeszcze nauczyć się w warunkach bojowych ustawiać pod takim kątem. Jeśli chcesz...
Nie kątujesz czołgu, który ma fabrycznie pochylony pancerz nie tylko w pionie, ale i w poziomie, przez co jego przód ma kształt klina. Kątując taki czołg, niwelujesz ciężką pracę inżynierów, którzy już w fabryce nadali mu odpowiedni kształt. I twoje płyty czołowe zamiast pod chorym fabrycznym kątem np. 30 stopni są ustawione do przeciwnika pod kątem 90 stopni. Bum, dostałeś, weszło. Przykład: IS-3. IS-7.
Uwagi loco_chico o kątowaniu:
http://forum.worldof...ost__p__2339732
Wyjeżdżając z własnej bazy zniszcz wszystkie skrzynki, jakie w niej stoją. Jeśli to jest Ensk, zniszcz ciężarówki i mury wokół. Teren własnej bazy musi być czysty, by w razie potrzeby zbić szybko wrogą okupację.
Po wystrzale, krzaki w promieniu 15 m tracą na kilka sekund 70% swojej zdolności ukrywania twojego (i tylko twojego) czołgu. Wynika z tego kilka rzeczy, które powinieneś wziąć pod uwagę. Po pierwsze, nigdy nie stój tuż przy innym czołgu, zawsze przynajmniej 15 m od niego (zwłaszcza od artylerii!!!). Ty nie strzelisz, ale on tak i możesz dostać od wrogiej artylerii lub od niedokładnie wymierzonego strzału przeciwnika. Po drugie, stojąc tuż za krzakiem masz o wiele lepszy spotting range niż stojąc dalej od krzaku. Jeśli więc nie jesteś na szpicy i nie wypatrujesz celów, tylko ktoś inny robi to za ciebie, to stań ponad 15 m za krzakiem. Umożliwi ci to prowadzenie ognia bez ujawniania swojej pozycji! Po trzecie: jeśli jesteś na szpicy ale chcesz/musisz strzelić i pozostać niewidocznym (o ile to możliwe), po wypatrzeniu celu wsteczny, > 15 m do tyłu, nieruchomiejesz na 3s, strzał, po kilku sekundach wracasz na swoje miejsce. Efekt uboczny: możesz zostać zwyzywany przez przeciwnika od "invisible tanków" itp.
Film pokazujący czy wystrzał jednego z dwóch czołgów ukrytych za tym samym krzakiem ujawnia pozycję strzelającego, czy obydwu.
Spoiler
"gl & hf", "siema", "hi", "thx", "u2" itd... WTF & STFU!!! Co jest, przyjaciół szukasz, czy co? To idź na Naszą Klasę, fejsbóka czy inny serwis randkowy, albo oderwij się od kompa i wyjdź na dwór. Co to ma wnieść istotnego, albo w jaki sposób ma pomóc wygrać bitwę? Jeżeli już musisz coś powiedzieć, to o wiele lepszym rozwiązaniem będzie "scout to E7", "arty watch G4, gonna scout", "Attention to sector E6, Help!" czy "amx take hill with me".
Albo znowu "kto pl?" A co cię to, do cholery, obchodzi?
Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził. Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie cos go szturcha z tylu w ramie. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wk***, piana z pyska mu leci i mówi :
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- Ale czego się k*** tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. - mówi gość
- No to k*** ja usłyszałem. Pomogło ci?

Ja PL, pomogło ci?
Dodaj sobie mnie do friend listy. Jeśli spotkamy się w bitwie (o co znowu nie tak trudno, gdyż gram tierami 2-10) i powiem, że masz coś zrobić, albo nie masz czegoś zrobić, to mnie posłuchaj. Albo przynajmniej weź moje słowa pod rozwagę. Nie mówię tego, by przegrać, a wręcz przeciwnie.
Zajmowanie bazy. Aby zająć bazę, potrzebujesz 100 capture points. Jeden punkt zdobywasz co sekundę. Jak łatwo wyliczyć, aby zająć bazę potrzebujesz 100 sekund. Dodatkowo, wrogi team ma jeszcze dodatkowe 5 sekund na zajęcie, więc razem potrzebujesz 105 sekund, czyli musisz zacząć zajmować, nim zegar bitwy pokaże 1:45. Jeśli zajmujecie we 2, wtedy punkty przyrastają 2 razy szybciej, jeśli we 3, to w tempie 3 punktów na sekundę. I teraz parę rzeczy, które musisz zapamiętać:
- jeśli jeden wróg zajmuje waszą bazę, a was jest dwóch, to uda wam się zająć szybciej i wygrać, jeśli w momencie rozpoczęcia waszej okupacji wroga okupacja była mniejsza niż 44%
- jeśli jeden wróg zajmuje waszą bazę, a was jest trzech, to uda wam się zająć szybciej i wygrać, jeśli w momencie rozpoczęcia waszej okupacji wroga okupacja była mniejsza niż 62%
- jeśli dwóch wrogów zajmuje waszą bazę, a was jest trzech, to uda wam się zająć szybciej i wygrać, jeśli w momencie rozpoczęcia waszej okupacji wroga okupacja była mniejsza niż 21%
Jeśli te liczby są wyższe, nie ma sensu rozpoczynać zajmowania - jeśli jest szansa, że uda ci się wrócić do swojej bazy, zrób to!
Wg. wiki nie można otrzymać więcej niż 3 punktów na sekundę, niezależnie, ile czołgów zajmuje bazę.
Czyli: we trzech zajmujecie bazę, a reszta najszybszych czołgów może się wtedy wrócić do swojej, by przerwać przeciwnikowi zajmowanie, bądź rozstawić się w pobliżu wrogiej, by uniemożliwić przeciwnikowi przerwanie waszego zajmowania.
Wjechałeś "na capa" jako ostatni? Zasłoń sobą czołgi, które już tam są i zgromadziły większą ilość punktów. Jak przeciwnik trafi w ciebie, stracicie o wiele mniej punktów, niż jak trafi w tych, co dłużej "capują".
Nie bój się używać amunicji HE. Gdy nauczyłem się weakspotów wszystkich czołgów i nauczyłem się je wybierać w zależności od działa, które używam, a WG znerfił amunicję HE w którymś tam patchu, pomyślałem sobie: "po co mi HE? i tak nie działa, albo słabo, weakspoty znam, wystarczy mi sama AP". Nie. HE jest dobre do pewnych celów.
Przykład z dzisiaj: byłem w E-100, walczyłem z Mausem, zostało mu 86 HP. Jeden nabój HE i go nie ma! Ale HE mi się skończyły i musiałem użyć AP. Pierwszy strzał, rykoszet. Jemu weszło. Objeżdżam go, znów dostaję i dopiero go wykańczam strzałem w bok. Gdybym miał 1 HE więcej i go użył, nie straciłbym tyle HP.
Inny przykład: obydwie drużyny zajmują bazę, a ty jesteś w pobliżu swojej i musisz "zbić capa". Twoim priorytetem nie jest więc zniszczenie wszystkich wrogich czołgów, a właśnie przerwanie okupacji. Ładujesz HE i strzelasz. AP może zrykoszetować i przez to możecie przegrać, bo zabraknie czasu na przeładowanie (obejrzyjcie film przy AMX 13 90).
Kolejny: masz marne 175 mm penetracji i strzelasz z 300 m w przód Type 59. Szansa na przebicie marna. Ruskie działa nie słyną z celności.
Jesteś w SU-152 ze 122 mm działem i strzelasz w IS-4. Możesz sobie strzelać, powodzenia. Tylko kredytów szkoda.
Teraz ww. przykłady zamieniamy w ogólne reguły:
Zawsze miej odpowiedni zapas amunicji HE. Różny dla każdego czołgu. Np. w E-100 mam 20/8, M4A2E4 60/30, IS-7 28/2. Wyjątki to czołgi niskich tierów z małymi kalibrami. Tam HE nie sprawdza się w ogóle. Np. Marder II 36/0, Tetrarch 50/0, Hotchkiss 100/0.
Jeśli bronisz bazy i priorytetm jest przerwanie wrogiej okupacji, a nie zabicie zajmującego ją wroga, użyj HE.
Jeśli spotkałeś czołg o wiele silniejszy, któremu nic nie możesz zrobić, użyj HE i celuj np. w jego działo. Jest spora szansa, że je uszkodzisz, następnym strzałem zrób to samo, gdyby użył zestawu naprawczego.
Do dobijania mocno opancerzonych wrogów, od których jest spora szansa, że zrykoszetujesz AP - użyj HE. Po prostu by być pewnym, że zginą.
Masz załadowany HE i widzisz łatwy cel, który bez problemu przebijesz z AP? Masz dwa wyjścia, albo przeładować na AP (tracisz czas!) albo wystrzelić tym co masz i dopiero następnego użyć AP. Musisz sam ocenić, co w danej chwili będzie lepsze. Podobnie w drugą stronę.
Nie ma sensu wypluwać amunicji AP we wroga, którego nie przebijesz. Albo znajdź sobie inny cel, albo go objedź, albo użyj HE właśnie.
Twoja podstawowa amunicja to AP! Widziałem Loewe, który strzelał do ISów czy Tygrysów z HE. Żałosne. HE używasz w ww. przypadkach, a nie zawsze (wyjątek: arty, KV-2, SU-152, ISU-152 ze 152 mm).
jarifari zrobił film, w którym pokazał, kiedy amunicja HE się przydaje:
Spoiler
Nie łam drzew! Po pierwsze, wroga artyleria w widoku strategicznym zobaczy upadające drzewo i może posłać prezent. Po drugie, wrogie czołgi w pobliżu zobaczą upadające drzewo i będą wiedzieli, że nadchodzisz. Po trzecie, tylko stojące drzewa zapewniają kamuflaż, zwalone już nie (czyli sam się pozbawiasz osłony)! Po czwarte, leśniczy się wk*** i ci wp***
W release notes do 0.8.2 podano, że zwalone drzewa zapewniają już kamuflaż. Może tak, może nie. Wizualnie nie widzę różnicy. Gdy się podjedzie blisko przewróconego drzewa, jego korona znika jak we wcześniejszych wersjach. Albo nie dopracowali tego graficznie, albo nadal przewrócone drzewo nic nie daje. Nie wiem.
Postanowiłeś więc, że zagrasz w plutonie z kolegą lub nawet dwoma. Fajnie, w kupie zawsze raźniej. Tylko jak dobrać czołgi? Przede wszystkim dobierzcie ich pod względem tierów. Najlepiej, żeby wszystkie czołgi miały ten sam tier, za wyjątkiem artylerii, która powinna być jeden-dwa tiery niżej. Czyli bierzecie tier VII, to artę bierzcie tier V. MM jest zawsze dopasowywany do największego tieru w plutonie, więc np. KT i Pz IV będą ustawiane wg. KT, czyli mogą trafić nawet na X tiery. Pz IV będzie mocno nieprzydatny i osłabi waszą drużynę. Uwaga: nie dotyczy scoutów! Pluton T-50 & Hetzer nie jest dobrym rozwiązaniem.
Druga sprawa, to dobór wg. typów czołgów. O ile, np. pluton 3 ISów będzie fajnie wyglądał, jak pięść Stalina, to na takich Mines wzgórza nie zdobędziecie. Podobnie 3xT95 jest przydatne bardzo rzadko. Lepiej dobierzcie pluton w ten sposób, by był jak najbardziej wszechstronny. Np. 1xHT, 1xMT, 1xSPG. Możcie jechać razem całym plutonem, ale pod warunkiem, że pozostałe części mapy są dobrze obstawione! Gdy ja grywam w plutonie, przeważnie się dzielimy tak, by zabezpieczać wszystkie luki pozostawione przez nasz wspaniały team. W ten sposób mam gwarancję, że nie zostanę nagle sflankowany i będę mógł nadal wykonywać dobrą robotę na swoim odcinku. Przykład: MT+HT+TD, Malinovka. MT jedzie na wzgórze, HT za nim, a TD pilnuje wioski i wody.
Jak nie grać?
Jak nie grać? Nie stosować się do żadnej z wymienionych tutaj reguł i porad.
Poziom mojej frustracji w poniższej bitwie skłonił mnie do dodania takiego właśnie poddziału.
Spoiler
Kolejny powód, aby zostać seryjnym mordercą:
Spoiler

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:21 AM.


voytech #6 Posted 17 December 2012 - 12:51 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik

4.1 Załoga

Załoga to twoja najcenniejsza inwestycja, choćbyś nie wiem ile wydał złota, nie przyspieszysz zdobywania przez nią doświadczenia.
Czy zawsze szkolić załogę na nowy czołg? Jeśli jesteś Tywinem Lannisterem i srasz złotem - zawsze, wszystkich członków. Jeśli jednak nim nie jesteś - masz dylemat. Jeśli na danym czołgu masz załogę na 100% i ją przeszkalasz na inny za kredyty, będzie ona miała 90% umiejętności głównej i niezmieniony poziom umiejętności dodatkowych (skilli, perków). Będą one działały, jednak nie będą rozwijane do czasu, aż umiejętność główna nie osiągnie z powrotem 100%, na co będziesz potrzebował ok. 40 tys. exp.
Jeśli nowy czołg skończysz np. po 10 tys. exp i od razu będziesz chciał się przesiąść na nowy i znów przeszkolisz załogę za kredyty, stracisz kolejne 10% i będziesz miał nie 90%, a np. 82%. Znowu przesiadka i znowu strata, aż do poziomu 75%, który jako minimalny zapewnia szkolenie za kredyty. Słabo.
A co, jeśli nie przeszkolisz załogi? Będzie się ona rozwijała, jednak z każdej bitwy otrzymasz zaledwie 50% doświadczenia, a drugą karą będzie minus do umiejętności głównej, dochodzący nawet do -50%, w zależności z jakiego typu na jaki typ czołgu przesadzisz załogę.
I co teraz zrobić?
Policzmy.
Szkolisz. Na powrót z 90% do 100% potrzebujesz 40 tys. exp, przez ten czas załoga się nie rozwija. Potem zbierasz kolejne 40 tys exp. i załoga się rozwija. Razem 80 tys. exp.
Nie szkolisz. Załoga dostaje połowę exp, a więc gdy zdobędziesz na danym czołgu 80 tys. exp, załoga dostanie z tego połowę, czyli 40 tys. exp.
I wtedy czy szkoliłeś, czy nie szkoliłeś, poziom załogi się wyrówna.
Wniosek - jeśli na danym czołgu zamierzasz zdobyć mniej niż 80 tys. exp, z matematycznego punktu widzenia nie opłaca się przeszkalać załogi!
Życie to jednak weryfikuje, bo lepiej mieć załogę na 90% niż na 50%.
Rozwiązaniem jest złoty środek - jeśli do skończenia danego czołgu wystarcza zaledwie kilka (-naście) bitew, nie przeszkalaj załogi. Szkoda jej głównej umiejętności. Trochę się pomęczysz ze słabszą załogą, trudno. Jeśli jednak zamierasz pograć danym czołgiem dłużej, to ją przeszkól.
Stać cię na niewielki wydatek złota? Dowódcę za złoto, resztę za kredyty. Załóżmy, że przesadzasz załogę z IS na IS-3. Załoga miała 100% przed zmianą. Dowódca za złoto ma nadal 100%, reszta za kredyty ma 90%. Te 10% więcej u dowódcy przekłada się na wszystkich członków. Przy dziale strzelającym ok. 7 razy na minutę (np. 107 w KV, 90 w BDR G1B), każdy punkcik o loadera przekłada się na 0,04 s czasu przeładowania. Warto. Rozwinąłeś cały czołg i chcesz przejść do nastęnego? Rozważ, czy nie warto pograć jeszcze danym czołgiem kolejne kilknaście/dziesiąt bitew by podszkolić załogę.
M.in. dlatego warto mieć BiA u każdego członka załogi. Po przesiadce na nowy czołg i utracie głównej umiejętności, dostajesz do niej bonus +5%, dokładasz wentylację i masz kolejne +5%.

Co ma większy wpływ na ukrywalność czołgu? Secondary skill Camouflage czy Camouflage Net?
W przypadku umiejętności mnożymy (0,00375 * effective skill level + 0,5) * 1
Załóżmy, że każdy członek naszej załogi ma 100% Camouflage, więc współczynnik wynosi wtedy 0,00375*100+0,5 = 0,875
(tak naprawdę trochę więcej, bo przy załodze 3-osobowej effective skill level = (100 + 110 + 110)/3 = 106,66, czyli współczynnik wynosi 0,9)
Jeśli umięjętność chcemy zastąpić przez Camouflage Net, to wzór wygląda:
(0,00375 * effective skill level + 0,5) * 1,25 = (0,00375 * 0 + 0,5) * 1,25 = 0,5 * 1,25 = 0,625
Wyliczony powyżej współczynnik mnoży się z innymi parametrami, ale jak widać, większy wpływ na ukrywalność naszego czołgu mają umiejętności załogi niż dodatkowy ekwipunek.
Jeśli mamy i załogę na 100% Camouflage i Camouflage Net, to wtedy nasz współczynnik wyniesie:
(0,00375 * effective skill level + 0,5) * 1,25 = (0,00375 * 100 + 0,5) * 1,25 = 1,09375
a jeśli nie mamy ani tego ani tego, to:
(0,00375 * effective skill level + 0,5) * 1 = (0,00375 * 0 + 0,5) * 1 = 0,5
Można więc wnioskować, że jeśli już zakładać Camouflage Net, to tylko na ten czołg, na którym już mamy (przynajmniej w jakimś stopniu) wytrenowaną załogę w Camouflage, bo wtedy korzyści będą największe (największa różnica współczynników). A czy w ogóle warto inwestować w kamuflaż, zależy od danego czołgu, co opiszę dokładnie przy każdym z nich.

Jaki jest effective skill level w zależności od ilości członków załogi? Zakładam, że wszyscy mają 100% umiejętności podstawowej i 100% dodatkowej.
Załoga Bez_wentylacji Z_wentylacją
n (100+(n-1)(100+100*0,1))/n (105+(n-1)(105+105*0,1)/n
2 - 105,00 - 110,25
3 - 106,67 - 112,00
4 - 107,50 - 112,88
5 - 108,00 - 113,40
6 - 108,33 - 113,75
Jak widać, czołgi z większą ilością załogi mają większy bonus wynikający z umiejętności załogi.

W poniższej tabeli zebrałem ogólne wskazówki, które Skille/Perki są odpowiednie dla danego typu czołgu. Ogólne! W poszczególnych przypadkach mogą się różnić, co zaznaczyłem w uwagach, bądź przy opisie danego czołgu w odpowiedniej sekcji.

Posted Image

Wolisz mieć wiele średnich załóg, czy kilka dobrych? No właśnie. Jeśli masz jakiś premium czołg, dajmy na to Tetrarch (USSR, czołg lekki) i grasz innymi czołgami tej nacji i tej klasy, to nie ma sensu szkolić dwóch załóg. W moim przypadku załogę przeszkoloną na T-50 przesadzam po zrobieniu gwiazdki na Tetrarcha i ponownie robię na niej gwiazdkę. Jako, że to czołg premium tej samej klasy, nie dostaję minusa do umiejętności.

Mad_Bobofrut said:

Zauważyłem Ciekawostkę:  Dokonałem przeszkolenia załogantów za kredyty -> czyli powinni mieć 90% skilla obsługi pojazdu.  Mieli jednak nadal 100% skilla. Gdyż mieli niewybraną dodatkową umiejętność (mieli plusika).  Jednak żeby nie było zbyt pięknie to brakujący exp z 90% do 100% został zabrany z niewybranej jeszcze umiejętności.

Przenoszę załoganta, szkolę za kredyty, spada mu ze 100% na 90%, od razu robię reset skilla za golda, skill zresetowany, a podstawowa umiejętność wynosi 100%.

Vertius said:

Działa. Obie te metody są bardzo podobne - doświadczenie z perków uzupełnia brakującą ilość do 100% w podstawowych umiejętnościach :smiles:

4.2 Ekwipunek

Camouflage Net daje +25% do ukrywania się po 3 sekundach od zatrzymania się.
Niskotierowe artylerie, większość TD oraz wszystkie niskotierowe fun tanki. Więcej osłony daje krzak, za którym staniesz. Więcej osłony daje umiejętność kamuflaż, jeśli masz ją rozwiniętą. Camouflage Net, czyli szmata, jest tylko uzupełnieniem. Przydatnym, ale nie obowiązkowym. Jest za to tania i można ją przenosić.
Np. na niskich tierach wolę założyć EGLD + Vent + Binocular.

Binocular Telescope zwiększa o 25% View Range pod 3 sekundach od zatrzymania się.
Widzieć i nie być widzianym, a nie widzieć i być widzianym to kwestia życia i śmierci. Binosy pomogą tylko w pierwszej częsci tych dwóch zdań. Zakładam je wszędzie, oprócz SPG (takie zboczenie), chyba, że dany czołg ma inne priorytety.
W takim T-50-2 rzadko się przydadzą, bardziej pasuje Coated Optics. Za to Czafik bez binosów to taki pół-Czafik.

Toolbox przyspiesza naprawę o 25%
W zasadzie do każdego czołgu prócz SPG, dopóki wszyscy załoganci nie będą mieli Repairs na wysokim poziomie. Stać na wzniesieniu na gąskach i patrzeć na śmierć swojego E-100 ubijanego przez T-54, który ładuje szybciej niż ty naprawiasz gąski? Bezcenne, ale lepiej weź Toolbox, gdy załoga kuleje.

Small|Medium|Large Spall Liner +15% do pancerza przy taranowaniu i eksplozjach
Czyli jeśli arta NIE TRAFI, ale będziesz w zasięgu splasha, to wtedy Spall Liner pomoże. Jak dostaniesz od arty, nie pomoże. Jeśli masz czołg zaprojektowany do taranowania (np. KV-5, E-50*) i lubisz się tak bawić (jak np. kolega hallack5), Spall Liner też się przyda. I jeśli po prostu nienawidzisz arty i nie chcesz tym noobom dać powodu do satysfakcji, też go załóż.

"Wet" Ammo Rack Class 1|2 +50% HP dla Ammo Racka
To nie jest dmuchanie na zimne. Nie kupuj tego w razie co. Graj danym czołgiem i jeśli się okaże w bitwie, że wybuchłeś po strzale w Ammo Rack - wtedy mocno rozważ zakup WAR. Jeśli wybuchniesz drugi raz - natychmiast go kup i załóż. Jeśli pomimo to wybuchniesz znowu - zresetuj skill Loadera i daj mu Safe Stowage.
Po prostu niektóre czołgi są bardzo podatne na wybuch, a inne nie. Z doświadczenia powiem, że WAR w T-44 to ekwipunek obowiązkowy. Nie czekaj na wybuch - od razu mu załóż.

Cyclone Filter +50% HP dla silnika
Problem: dostępny tylko dla sowieckich czołgów. Znam parę niemieckich, które aż się o to proszą (np. Hetzer). Stosować wyłącznie, gdy występuje problem - patrz opis "Wet" Ammo Rack.

Fill Tanks with CO2 +50% dla zbiorników paliwa
Eeeee.... naprawdę nie wiem, który czołg tego potrzebuje. Zasadniczo te, które często stają w płomieniach. Np. często się paliłem w T-62A, ale wolałem dać kierowcy Preservative Maintenance (i dodatkowo Loaderowi Safe Stowage, bo jakoś często mi Ammo Rack padał) niż marnować slot na dwutlenek węgla.

Enhanced Springs +10% do nośności zawieszenia, +30% HP zawieszenia
Są dwa powody, by to kupić. Pierwszy - masz nadmiar kredytów w stosunku do ilości wolnego HP. Kupiłeś nowy czołg, ale nic do niego nie założysz bez zawiechy, pomimo, że masz już zbadane na innych czołgach. Zakładasz mu sprężynki (mają różne nazwy w zależności od czołgu) i montujesz topowe działo. Potem rozwijasz zawieszenia i wymieniasz sprężyny na coś pożyteczniejszego.
Drugi powód - jesteś scoutem, który chce być zygzakiem, chce być piorunem, chce być synem burzy. Takie sprężyny pozwolą dłużej cieszyć się beztroskim rajdem wokół wrogich czołgów poźniej będąc zdetrackowanym.

Medium|Large-Caliber Tank Gun|Artillery Shell Rammer -10% do czasu ładowania
Bardzo przydatne, ale nie wszystkim. Obowiązkowe dla artylerii czy MT/HT/TD z długim czasem ładowania. Jeśli jednak strzelasz co np. 3-4 s, rozważ czy inny ekwipunek nie przyda się bardziej. Np. wentylacja. Dostaniesz mniejszy bonus do ładowania, ale tych bonusów będzie więcej.

Enhanced Gun Laying Drive -9% do czasu celowania
Obowiązkowe dla artylerii. Przydatne każdemu czołgowi, którego działo się długo zbiera. Długo tzn. ile? Powiedzmy >2s. Jeśli jest to np. >=3s to EGLD jest koniecznością. Przykłady - Tetrarch, Vickers VAE, KV-2, IS-7, ARL 44 itd, ale - patrz opis stabilizatora.

Vertical Stabilizer Mk 1|2 -20% do kar do celności przy ruchu czołgu
Czyli kółko się rozjeżdza o 20% mniej. Bardzo dobre, ale niestety niedostępne dla wszystkich czołgów. Można (trzeba!) łączyć z EGLD by kumulować efekt (np. w AMX 50 1x0).
A jeśli nie można i tego i tego i masz tylko jeden slot wolny? Co wtedy? EGLD czy Stab?
Niech wypowiedzą się członkowie Skull and Bones (topic był poruszany na naszym top secret super hiper duper internal forum, do którego HAMI nie ma dostępu, a czasem nawet my sami nie mamy):

"Vertical Stabilizer is x10 times more usefull, there's nothing to discuss. I use GLD only on tanks which cant mount V.Stan (arties, some TDs, lower tiers)"
"Vstab reduce the circle by 20% when standing still too, so you get nearly the same decrease in aiming speed with this as the GLD in my experience. It makes the aim circle's difference between max and minimum shorter, and by that I assume the time it spends to aim is shortened as well. I only use GLD on tanks that cant use the Vstab."

i niby wszystko jasne, aż tu:
"I tried 121 with stab then with GLD and i noticed that i was ready to shoot faster with GLD than with Stab"

ale znowu:
"Vstad is really nice, especially when you have perks like snapshot and smooth ride. Dont forget to use snapshot skill on TDs and SPG!"
"Only tanks with an extreme Aimimg time >3s have advantage by GLD against Stab. In autoloaders i get both upgrades in my moduleslots."
"I lately switched GLD for that thing which gives +25% to view range on AMX 50 100 and I didn't notice slower aiming. I mean there probably is a small difference but it's not visible for me. And for that I get possibility to light up targets even from 445m."

Coated Optics +10% View Range
Kiedyś się kumulowało z binosami, teraz już nie. Przydatne dla medów, aktywnych scoutów i każdego, kto preferuje ofensywną, agresywną grę.

Additional Grousers -9.1% do oporu terenu "soft" i -4.8% do oporu terenu "soil"
Komu, komu, bo idę do domu? Można włożyć niektórym niemieckim czołgom, np. Pz IV Schmalturm, które mają problemy poza miastem. Off road też pomoże, oczywiście.

Improved Ventilation Class 1|2|3 zwięsza o 5% umiejętności załogi.
A tak konkretnie, to co? Prawie wszystko! Przyspiesza ładowanie, polepsza celność, zmniejsza czas celowania, zwiększa View Range, skraca czas naprawy, polepsza kamuflaż, zwiększa efektywność gaszenia pożarów. Czyli nic tylko brać, do każdego czołgu do jakiego można ją założyć (nie można do kabrioletów). Ekwipunek obowiązkowy.

Edited by voytech, 09 May 2013 - 07:59 AM.


voytech #7 Posted 17 December 2012 - 12:52 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
5. Mapy
Malinovka
Spoiler
Himmelsdorf
Spoiler
Erlenberg
Spoiler
Mines
Spoiler
Cliff
Spoiler
El Halluf
Spoiler
Arctic Region
Spoiler
Mountain Pass
Spoiler
Lakeville
Spoiler
Prokhorovka
Spoiler
Karelia
Spoiler
Live Oaks
Spoiler
Province
Spoiler
Highway
Spoiler

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:20 AM.


voytech #8 Posted 17 December 2012 - 12:53 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
6. Czołgi
Poszczególnym czołgom przyznaję ocenę w skali 1-6, gdzie:
6 - czołg jest OP / daje wiele radości
5 - czołg daje sporo radości
4 - można go polubić
3 - zacisnąć zęby by go przejść
2 - beznadzieja, dla masochistów
1 - wydać free xp by go przeskoczyć
6.1 Czołgi ciężkie
IV tier
B1
Spoiler

V tier
Churchill III
Spoiler

KV (WoT =< 0.7.2)
Spoiler

 

KV-1

Spoiler

 


Excelsior

Spoiler

BDR G1 B
Spoiler

 

KV-220

Spoiler

 


VI tier
ARL 44

Spoiler

KV-2 (WoT >= 0.7.3)
Spoiler

KV-3 (WoT =< 0.7.2)
Spoiler

KV-1S
Spoiler

 

M6

Spoiler


VII tier
Pz.Kpfw. VI Tiger (P)

Spoiler

PzKpfw VI Tiger
IS
Spoiler

 

T29

Spoiler


VIII tier
AMX 50 100

Spoiler

KV-4
Spoiler

Löwe
Spoiler

FCM 50t
Spoiler

VK 45.02 (P) Ausf. A
Spoiler

KV-5
Spoiler

Caernarvon
Spoiler

IS-6
Spoiler

IX tier
AMX 50 120
Spoiler

E-75
Spoiler

VK 4502 (P) Ausf. B
Spoiler

IS-8
Spoiler

X tier
IS-4 (WoT >= 0.7.3)
Spoiler

IS-7
Spoiler

E-100 WoT =< 0.8.0
Spoiler

E-100 WoT >= 0.8.1
Spoiler

113
Spoiler

T110E5
Spoiler

T57 Heavy Tank
Spoiler

Maus
Spoiler

FV215b
Spoiler

AMX 50 B
Spoiler

Edited by voytech, 19 September 2014 - 09:04 AM.


voytech #9 Posted 17 December 2012 - 12:54 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
6.2 Czołgi średnie
Do radzieckich załóż Small First Aid Kit, Small Repair Kit i Removed Speed Governor. Posiadanie tego trzeciego może zaważyć na losach bitwy na wielu mapach (np. Malinovka, Mines, Cliff, itd.).
Głównym zadaniem czołgów średnich jest wspieranie ciężkich i zwalczanie lekkich. Ich główne atuty to szybkość, zwinność i przyzwoite działo. Nie na tyle, by bez problemu przebijać każdy czołg ciężki czy niszczyciel czołgów od przodu, ale z boku jak najbardziej. Już sam ten fakt wymusza na graczu czołgu średniego odpowiednią taktykę. Być w ruchu, objeżdżać ciężko opancerzone cele i atakować ich boki i tył.
Jeśli w drużynie jest kilka średnich czołgów, których gracze wykazują objawy myślenia, można zastosować taktykę rozpowszechnioną pod koniec Closed Beta, czyli wolfpack. Kilka średnich czołgów jedzie razem bez zatrzymywania się, po napotkaniu celu oddaje do niego z bliska z ruchu strzał, otacza go, kołuje, dezorientując przeciwnika i zasypując go pociskami. I jedzie dalej, ani na chwilę nie zwalniając. Taktyka ta wymaga jednak odpowiedniego terenu. Bagna, przykładowo, słabo się do tego celu nadają.
Jeśli siedzisz czołgiem średnim w bazie czy w krzakach (np., na Malinovce jest to niewybaczalny błąd czołgu średniego), sam się pozbawiasz głównych atutów (nie dotyczy pasywnego zwiadu). Bądź w ruchu. Wykorzystaj swoją szybkość by opanować kluczowe miejsca mapy (centralne wzgórze na Mines) lub by zdobyć na nich przyczółek i utrzymać go do czasu przybycia wsparcia (wzgórze na Malinovce).
Parę przykładów, gdy zrobienie czegoś innego niż wymieniona poniżej taktyka jest gorzej niż głupotą. Jest błędem. Jeśli medów jest wiele, nie wszystkie oczywiście muszą tam jechać, ale (znakomita) większość – tak!
Karelia – wzgórze
Malinovka – wioska i wzgórze.
Himmelsdorf – wzgórze
Prokhorovka – wzgórze
Ensk – pola na wschodzie
Mines – wzgórze
Cliff – wzgórze z widokiem na kolumnę 1
Abbey – klasztor i wzgórza na zachodzie
Mountain Pass – pod most
Fisherman's Bay – byle nie miasto nad zatoką
II tier
T2 Medium Tank
Spoiler

Vickers Medium Mk. II
Spoiler

III tier
M2 Medium Tank
Spoiler

IV tier
PzKpfw III
Spoiler

M3 Lee
Spoiler

Matilda
Spoiler

V tier
M4A2E4
Spoiler

PzKpfw III/IV
Spoiler

M4 Sherman
Spoiler

M7
Spoiler

PzKpfw IV
Spoiler

T-34
Spoiler

 

Type 3 Chi-Nu

Spoiler


VI tier
M4A3E2

Spoiler

VK 3001(H) / VK 30.01 (H)
Spoiler

VK 3001(P)
Spoiler

VK 3601(H) / VK 36.01 (H)
Spoiler

Cromwell
Spoiler

T-34/85
Spoiler

 

Type 4 Chi-To

Spoiler


VII tier
T20

Spoiler

PzKpfw V Panther
Spoiler

VK 30.02 (D)
Spoiler

Comet
Spoiler

 

T-43

Spoiler

 


VIII tier
Panther II

Spoiler

M26 Pershing
Spoiler

T26E4 Super Pershing
Spoiler

Lorraine 40 t (WoT < 0.7.5)
Spoiler

Indien-Panzer
Spoiler

 

T69

Spoiler

 


IX tier
E-50

Spoiler

T-54
Spoiler

M46 Patton
Spoiler

WZ-120
Spoiler

Leopard prototyp A
Spoiler

X tier
Bat Chatillon 25t
Spoiler

T-62A
Spoiler

E-50M
Spoiler

Leopard 1
Spoiler

FV4202
Spoiler

M48A1 Patton
Spoiler

 

Object 140

Spoiler

 


121

Spoiler


Edited by voytech, 19 November 2014 - 01:25 PM.


voytech #10 Posted 17 December 2012 - 12:55 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
6.3 Czołgi lekkie
Czołg lekki może być albo nieruchomy, albo przydatny. Od każdej zasady istnieją jednak wyjątki i tak jest i tym razem. Pomijając bitwy na bardzo niskich tierach, gdzie większość albo wszystkie pojazdy to czołgi lekkie, ich podstawowym zadaniem jest wykrywanie celów dla cięższych kolegów.
Będę pisał truizmy, ale po to jest ten poradnik, by uświadomić was, co do czego służy w grze, a zobaczyłem, że bardzo wielu graczy po prostu nie ma pojęcia o podstawowych sprawach.
Czołg lekki ma słabe działo. Jego życie na polu bitwy ma mniejszą wartość niż czołgu ciężkiego. LT jedzie razem z HT. LT wykrywa nieprzyjaciela, sam zostaje wykryty. Nieprzyjaciel go trafia, ale wtedy przyjacielski HT trafia nieprzyjaciela. I jest do przodu o jeden strzał, dzięki czemu może wygrać to starcie.
A teraz ten sam przypadek, ale LT chowa się za HT (często się zdarza). HT zostaje wykryty i otrzymuje trafienie. Jeśli nieprzyjaciel się w ten sposób ujawnił, nie jest jeszcze najgorzej (ale dobrze też nie jest). Ale jeśli nasz HT to dajmy na to KV, który ma 350m View Range i nie wypatrzył, kto do niego strzela? Dostaje kolejny raz czy razy, ginie, a LT jest następny w kolejce. Był kompletnie bezużyteczny.
Kolejny bezużyteczny zwiad jest wtedy, gdy ledwo rozpoczyna się bitwa i LT leci na łeb, na szyję do wrogiej bazy i ginie podświetlając na chwilę kilka / większość czołgów. O ile wykrył artylerię i nasza artyleria była na tyle rozgarnięta, że to wykorzystała, to taki rajd ujdzie. Przeważnie jednak tak się nie dzieje i scout ginie nadaremno. Czy aż tak pożądacie medalu Scout, by robić takie głupoty? Medal jest przyznawany w przypadku zwycięstwa, a swoim głupim zachowaniem utrudniliście drużynie wygraną, zamiast pomóc w jej osiągnięciu.
Zwiad można prowadzić aktywny bądź pasywny. Przy aktywnym jest się ciągle w ruchu, klucząc i lawirując, przy pasywnym szybko jedzie się do dobrej kryjówki z widokiem na pozycje nieprzyjaciela i podświetla się cele dla artylerii i reszty drużyny. Obydwa rodzaje zwiadu są dobre i przydatne, a który stosować, zależy od mapy i sytuacji na polu bitwy.
II tier
PzKpfw 38H735(f) / H35 (WoT =< 0.7.4)
Spoiler

PzKpfw 38H735(f)(WoT >= 0.7.5)
Spoiler

PzKpfw 38H735(f) (WoT >= 0.8.1)
Spoiler

MkVII Tetrarch
Spoiler

Vickers Mk. E Type B
Spoiler

T-60
Spoiler

PzKpfw II
Spoiler

Pz.Kpfw. I
Spoiler

M2 Light Tank
Spoiler

A13 Mk. I Cr. Tank Mk. III
Spoiler

Cruiser Mk. I
Spoiler

T1E6
Spoiler

T7 Combat Car
Spoiler

 

Type 95 Ha Go

Spoiler


III tier
T-127

Spoiler

Cruiser Mk. IV
Spoiler

Cruiser Mk. II
Spoiler

PzKpfw II Ausf. J
Spoiler

T-70
Spoiler

PzKpfw III Ausf. A
Spoiler

Pz. Kpfw. I Ausf. C
Spoiler

Pz. Kpfw. II Ausf. G
Spoiler

M3 Stuart
Spoiler

T-46
Spoiler

PzKpfw II Luchs
Spoiler

Type 98 Ke-Ni

Spoiler


IV tier
Covenanter

Spoiler

Valentine
Spoiler

AMX 40
Spoiler

VK 1602 Leopard
Spoiler

T-50
Spoiler

M5 Stuart
Spoiler

 

M5A1 Stuart

Spoiler

Type 5 Ke-Ho

Spoiler


V tier
Crusader

Spoiler

VI tier
T21
Spoiler


VII tier
T71

Spoiler

 

AMX 13 90 (WoT < 0.7.5)

Spoiler

Edited by voytech, 22 July 2014 - 09:03 AM.


voytech #11 Posted 17 December 2012 - 12:55 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
6.4 Niszczyciele czołgów
Niszczyciele czołgów służą do obrony. I do tego właśnie należy je stosować. Mają dobre działa, potężny pancerz z przodu, kiepski po bokach i nie mają wieżyczki. Te właśnie cechy powodują, że najlepiej sprawdzają się w walce na długich dystansach, a w bezpośrednim starciu przegrywają z o wiele słabszym czołgiem średnim. Kiedyś udało mi się samemu pokonać T95 grając VK3601H. Od stu do zera. Dlatego właśnie za wszelką cenę trzeba unikać walki na krótki dystans i w terenie z przeszkodami (skałami czy budynkami). Jeśli do tego dodamy jeszcze niezły kamuflaż niszczycieli czołgów, użycie ich do czego innego niż obrona jest po prostu pozbywaniem się atutów i proszeniem się o kłopoty.
Granie niszczycielami wymaga od gracza cierpliwości i ciągłego skupienia. Gdy pojawi się wróg należy go jak najszybciej wyeliminować z gry, optymalnie nie będąc wykrytym. I nie, nie jest to kampowanie, to zasadzka, naturalny sposób walki tych jednostek. Oczywiście, należy odpowiedni dobrać sobie miejsce, tak by dojrzeć wroga możliwie wcześnie, by nie zdążył do nas dojechać, objechać i zniszczyć. Nie można również po prostu siedzieć w bazie lub obok artylerii i twierdzić, że się jej broni. Miejsce obrony należy dobrać tak, by uniemożliwić nieprzyjacielowi zajęcie dogodnych pozycji. Bardzo dobre przykłady gdzie się ustawiać niszczycielem czołgów to wlot alejki w Himmelsdorfie, wschodnia strona góry w Karelii, wzgórze w Erlenbergu, dolina w Lakeville, itd.
Ekwipunek dobieramy tak, by jeszcze bardziej uwypuklić nasze atuty, bądź w miarę zniwelować wady. Bardzo dobrze w każdym niszczycielu czołgów spisze się Camouflage Net i Binocular Telescope, umożliwiając nam jak najwcześniejsze wykrycie wroga, samemu pozostając niezauważonym. Trzecim ekwipunkiem może być np. Rammer lub Coated Optics.
II tier
RenaultFT AC
Spoiler

Universal Carrier 2-pdr
Spoiler

T18
Spoiler

III tier
Valentine AT
Spoiler

Marder II (WoT < 0.7.5)
Spoiler

Marder II (WoT >= 0.8.0)
Spoiler

FCM36 PaK40
Spoiler

 

Renault UE 57

Spoiler


IV tier
Hetzer

Spoiler

M8A1
Spoiler

Alecto
Spoiler

 

Marder 38T

Spoiler

 


V tier
AT 2

Spoiler

T49
Spoiler

SU-85 (WoT < 0.7.5)
Spoiler

StuG III
Spoiler

 

Pz. Sfl. IVc

Spoiler

 


VI tier
JagdPz IV

Spoiler

M18 Hellcat
Spoiler

SU-100
Spoiler

Dicker Max
Spoiler

M36 Jackson
Spoiler

VII tier
T25/2
Spoiler

SU-122-44
Spoiler

SU-100M1
Spoiler

SU-152
Spoiler

 

E-25

Spoiler

 


VIII tier
SU-101

Spoiler

T28
Spoiler

T28 Prototype
Spoiler

Ferdinand
Spoiler

IX tier
Object 704
Spoiler

SU-122-54
Spoiler

T95
Spoiler

T30
Spoiler

X tier
T110E3
Spoiler

Object 268
Spoiler

FV215b (183)
Spoiler

Object 263
Spoiler

AMX 50 Foch (155)
Spoiler

JagdPz E-100
Spoiler

 

WT auf E100

Spoiler

 


T110E4

Spoiler

Edited by voytech, 19 September 2014 - 09:30 AM.


voytech #12 Posted 17 December 2012 - 12:56 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

Jedyny słuszny poradnik
6.5 Artyleria
Czy naprawdę sądzisz, że E-75 walczący z VK3001(P) potrzebuje pomocy? Czy jeśli tak nie sądzisz, a mimo to strzelasz w VK3001(P) zamiast w będącego na widoku T95? Czy z grupki celów strzelasz w 10% IS zamiast w 100% Mausa? Czy strzeliłeś we wrogiego Hetzera przytulającego się do twojego KV-3? Jeśli na którekolwiek z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to znak, że nie masz zielonego pojęcia, do czego służy artyleria ani jak nią grać.
Przykład, jak NIE grać artylerią:

 

http://www.youtube.c...h?v=e9HmyrRYsJk

 

Chociaż granie artylerią jest dość statyczne, nie wymaga od gracza odwagi, to konieczna jest do tego podzielność uwagi. Cały czas obserwuj minimapę, czy nie pojawi się na niej czerwony kwadrat. To jest twój podstawowy cel! Pojawił się choć na chwilę, od razu tam patrz. Jeśli nawet zniknie zanim zdążysz wycelować / przeładować - strzelaj w ciemno, przewidując jego aktualną pozycję.
Tu macie przykład, jak przewidywać ruchy przeciwnika i strzelać nawet wtedy, gdy zniknie z widoku.

 

http://www.youtube.c...h?v=hyEoUidCRuk

 

A tu jest pokazane, jak należy kontrować wrogą artylerię:

 

http://www.youtube.c...h?v=lwwFxbkJZTU

 

Aby celować we wroga, niekoniecznie trzeba w niego celować! Oto dwa sposoby wyjaśniające o co chodzi.

 

 
Jeśli masz podświetloną grupkę celów, wybieraj ten, który stanowi największe zagrożenie dla drużyny. I chociaż dobijesz posiadającego 200 HP Tygrysa i przy twoim nicku pojawi się jedynka, co oszczędzi ci na jakiś czas komentarzy reszty drużyny, z których najłagodniejszy to "arty afk?" to popełnisz błąd. Zamiast tego biednego Tygrysa, uderz w T30, T95, Obj. 704. We wszystkie te czołgi, z których pokonaniem drużyna może mieć problem, albo które pozostając przy życiu stanowią największe zagrożenie. Po pierwsze zwiększasz szanse na zwycięstwo a po drugie za uszkodzenia czołgów wyższych tierów dostaniesz więcej exp i kredytów.
Podsumowując: twój główny cel to wroga artyleria, na 2 miejscu wszystkie najpotężniejsze na polu bitwy czołgi. Dobijać leszczy możesz, gdy na widoku nie ma NIC godniejszego uwagi.
Wspieraj atak swojej drużyny. Jeśli akurat atakują wzgórze na Malinovce, to tam się patrz, a nie na wrogą bazę. Jeśli bronią się / atakują w wąwozie na Abbeyu, to im pomóż.
II tier
RenaultBS
Spoiler
III tier
SU-26
Spoiler
 

Lorraine39 L AM

Now I have a machine gun. Ho ho ho! Czyli zasięg na (prawie) całą mapę. I całkiem przyzwoite działo pod względem obrażeń. Niestety, rozmiar splasha jest znikomy, aby kogokolwiek obrazić, musisz w niego trafić. A z tym bywa różnie. Może to kwestia mojej załogi na 90%, a może po prostu tak już jest, że często/gęsto 100% strzały pudłują. Było to dość frustrujące.

Ekwipunek: gun lying drive, rammer, camouflage net.

Ocena:
I tu się na chwilę zatrzymam. Jestem człowiekiem dociekliwym. Osoby mi nieżyczliwe pewnie użyłyby terminu wredny, złośliwy czy upierdliwy. Rozegrałem mianowicie 48 bitew tą artylerią, czyli spotkałem 48 x 29 = 1392 osoby (nie liczę powtórnego spotkania tej samej osoby). Uruchomiłem powtórkę każdej bitwy (tak, wiem...) i policzyłem ile spotkałem zielonych osób, czyli o efektywności 1200+. Jak sądzicie?
1392 osoby.
A zielonych i wyżej?
35. Trzydzieści pięć! W obydwu drużynach razem wziętych! Na tysiąc trzysta dziewięćdziesięciu dwóch graczy!
Wypływają z tego dwa wnioski:
1. Wśród grających tierami III-VI (z takimi walczyłem), 97.5% to czerowno-pomarańczowo-i-(z rzadka)żółta zbieranina niemająca pojęcia o grze i odbierająca człowiekowi wiele rzeczy: czas, zdrowie, ochotę do gry, wiarę w ludzkość i chęć do życia.
2. Muszę obniżyć ocenę tej arcie. Nie jej wina, ale byłbym nie w porządku gdybym nie obniżył.
Tak więc:
Ocena: 4/5.
Dwie bitwy. Generalnie, aby zdobyć Mastery Badge "Ace Tanker" musisz zadać powyżej 1200 dmg i wygrać bitwę.

 

IV tier
SU-5

Spoiler
AMX 105AM
Spoiler
V tier
AMX 13 F3 AM
Spoiler
SU-8
Spoiler

 

Hummel

Spoiler

 

VI tier
SU-14

Spoiler
Lorraine 155 mle. 50
Spoiler
VII tier
Object 212
Spoiler
VIII tier
Lorraine 155 mle. 51
Spoiler

Edited by voytech, 05 November 2014 - 11:56 AM.


voytech #13 Posted 17 December 2012 - 12:56 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

Jedyny słuszny poradnik
7. Mody
voytech's Mod Pack
Google Disk v0.9.4 20141107

 

Ammo mod by voytech
Załącznik. Mój pierwszy i jedyny mod, jaki zrobiłem. W czasie bitwy wyświetla podpisy nad ikonami z amunicją (AP, APCR, HEAT, HE), żeby od razu było wiadomo, co jest co i nie trzeba się było zastanawiać, która ikona odpowiada za jaki rodzaj amunicji.
Instalacja: rozpakuj, wejdź do środka, katalog "gui" wraz z zawartością skopiuj do (WoT)\res_mods\(wersja)\


Głosy załogi wg. nacji (nieaktualne)
Coś, co jest oczywiste i w serii gier z lat '90 Close Combat było zaimplemetnowane, wg. WG się nie da, a na pewno nie teraz. Można temu zaradzić we własnym zakresie. Niestety, nie jest to rozwiązanie doskonałe, ale działa. W tym sensie, że możesz mieć klienta np. po angielsku, a załoga będzie mówiła po niemiecku. Problem - każda załoga, nie tylko niemiecka.
W katalogu (WoT)\res\audio\ znajdują się dwa pliki:
ingame_voice.fev
ingame_voice.fsb
Zrób sobie ich kopię gdzieś "w razie co". Potem odpal launchera gry, zmień język na żądany (np. na niemiecki) i wyjdź z launchera. Ponownie skopiuj ww. pliki "w razie co" (i np. nadaj drugie rozszerzenie *.ger). Odpal launchera, przywróć swój język wg. preferencji, wyjdź z launchera. Wrzuć pliki *.ger (usuń rozszerzenie *.ger! mają się nazywać ingame_voice.fev i ingame_voice.fsb) i uruchom grę. Od teraz załoga będzie mówić po niemiecku, a cała reszta interfejsu pozostania taka, jaka była. Tak samo możecie wybrać francuski itd. Ale, niestety, nie rosyjski!!!
Dlaczegóż to?! Bo europejska wersja klienta nie supportuje języka rosyjskiego! A ruskie głosy są świetne, przytłumione, jak z hełmofonów.
Co trzeba zrobić? Pobrać i zainstalować ruską wersję klienta z worldoftanks.ru (8 GB....) i stamtąd wziąć te dwa małe pliki, albo skorzystać z tego, że już to zrobiłem i przygotowałem te dwa pliki do pobrania:
rosyjskie głosy załogi 0.8.5
rosyjskie głosy załogi 0.8.7
Udało mi się również wysznupać ksinę chińścizny:
chińskie głosy załogi
Jak to brzmi w praktyce, zobaczcie (usłyszcie) tutaj:


Przygotowałem paczkę modów, których używam:
voytech's Mod Pack for WoT 0.8.4 v.20130326
voytech's Mod Pack for WoT 0.8.5 v.20130426
voytech's Mod Pack for WoT 0.8.6 v.20130625
voytech's Mod Pack for WoT 0.8.7 v.20130725
voytech's Mod Pack for WoT 0.8.8 v.20130912
W środku jest plik README-voytech.txt.
Opis części modów użytych w paczce:
XVM
Instalacja:
http://code.google.c.../downloads/list
Pokazuje Victory Ratio oraz efficiency każdego gracza. Uwaga: bywa frustrujący.
Aby pokazywał szanse na zwycięstwo w pliku konfiguracyjnym w każdej linii ze słowem "chances" zmień "false" na "true".
Jeśli chcesz, możesz użyć mojego pliku konfiguracyjnego, zobacz załącznik na dole posta (XVM.zip).
Locastan Statistics Pack
http://forum.worldof...s-pack-for-082/
Zamiast bezużytecznej informacji o ilości HP czołgów po bitwie, pokazuje ile kto zadał dmg i sortuje wg. tego + wiele innych użytecznych funkcji.
Wyłączenie chata w bitwie
Po pobraniu powyższego moda (Statistics Pack) w katalogu (WoT)\res_mods\(wersja)\gui znajdziecie plik messenger.xml
Znajdźcie sekcję battle i wprowadźcie następujące zmiany:
lifeTime 0.01
alphaSpeed 0.01
Spowoduje to całkowite wyłączenie chata podczas bitwy. Niestety niewidoczne będą również rozkazy z klawiszy funkcyjnych. Będzie widać jedynie klikanie na mapie.
Celownik
http://mirtankov.net/crosshairs.html
Wybierzcie sobie jakiś, który pokazuje czas ładowania w sekundach. Osobiście preferuję twórczość zayaza.
Wersja zayaza dla 0.8.3:
http://mirtankov.net...u-dlya-wot.html
ZOOM out mod
http://mirtankov.net...zoom-patch.html
Umożliwa maksymalne oddalenie zooma, że widać bitwę z lotu ptaka. I to, w którą stronę celuje wróg za budynkiem.
Kąty wychylenia działa
Mod dla artylerii, pokazujący o ile można jeszcze przesunąć działo, bez ruszania gąsek.
http://www.curse.com...illery-traverse
Enhanced HD Minimaps Gen. 2
tutaj
Pokazuje nazwę czołgu przy każdej ikonie, laser sight i linię spotting range. I jest ładniejsza.
Accurate Damage Indicator
tutaj
Pokazuje dokładnie skąd otrzymałeś trafienie.
kiskami's Paintball Mod
tutaj
Koloruje przestrzeliny na czołgu. Czerwone - weszło, zielone - rykoszet. Przydatne do nauki weak spotów czołgów, których się jeszcze nie zna, albo rzadko widuje. Jak widzisz w jednym miejscu same czerwono, a w innym zielone znaczniki, strzelasz w czerwone.

Attached Files

  • Attached File   ammo_mod_by_voytech.zip   30.24K
  • Attached File   XVM_3.4.2_20130307.zip   13.68K
  • Attached File   XVM_3.5.0_20130426.zip   14.68K

Edited by voytech, 07 November 2014 - 08:47 AM.


voytech #14 Posted 18 January 2013 - 09:35 AM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
8. TOP10

Przygotowałem nowy dział, TOP10, dla wszystkich, którzy nie śledzą Poradnika od jego początku, dla tych którzy nie mają dużo czasu i w ogóle dla wszystkich, którzy lubią popatrzeć na dobrze wykonaną pracę. Zebrałem tutaj 10 moich najbardziej epickich bitew, spośród wszystkich zamieszczonych w Poradniku i na YouTube. Wybór jest jak najbardziej subiektywny, kierowałem się przy nim wyłącznie moimi odczuciami. Z czasem ta lista może i będzie się zmieniać, w miarę jak rozegram nowe bitwy, bądź przypomnę sobie jakiegoś starszego rodzynka i uznam, że należy go wyróżnić. Kolejność na liście jest ważna.
1.
E-100
9693 damage bez użycia gold ammo.
Spoiler
2.
M4A2E4
Pool's Medal czołgiem, który ma 92 mm penetracji na V tierze.
Spoiler
3.
SU-101
Jak sitem przynieść wody z rzeki, tudzież jak sznurkiem wbijać gwoździe.
Spoiler
4.
T-62A
5 odznaczeń za jednym razem.
Spoiler
5.
Bat Chatillon 25t
7224 damage w jednej z moich pierwszych bitew w BC.
Spoiler
6.
AMX 50 100
5500 damage, po 1000 za każde wypite wtedy przeze mnie piwo.
Spoiler
7.
AMX 13 90
Jak nie skillem go, to i pałą.
Spoiler
8.
T95
Walcząc nie tylko z wrogiem, ale i z własnym działem.
Spoiler
9.
VK1602 Leopard
Dawid kontra Goliat.
Spoiler
10.
T26E4 Super Pershing
Ponad 5k dmg. Bardzo trudna bitwa.
Spoiler
11.
T28 Prototype
Powoli, ale dokładnie.
Spoiler

12.
Cromwell
Dużo szczęścia, ale szczęście w końcu sprzyja lepszy,
Spoiler
Kodowanie filmów
Bardzo wiele osób mnie pyta, w jaki sposób nagrywam filmy.
Niniejszym podaję recepturę.
1. Potrzebujesz programów:
Fraps (komercyjny) http://www.fraps.com
VirtualDub (feee) http://www.virtualdub.org
XviD codec (free) http://www.xvidmovies.com/codec/
Lame ACM codec (free) http://www.free-code...e_acm_codec.htm
2. Uruchamiasz Fraps, plik *.wotreplay przeciągasz na plik xvm-stat.exe znajdujący się w katalogu WoT (to zapewnia działanie XVM w czasie powtórki), a jak się uruchomi wciskasz F9. Warto pozamykać wszystkie inne programy, zwłaszcza przeglądarkę z otwartym flashem.
3. W zależności od długości bitwy będziesz miał jeden lub więcej plików *.avi po 4GB. Otwierasz pierwszy z nich w VirtualDub, wciskasz ctrl -> co spowoduje przesunięcie kursora na koniec filmu i wybierasz File->Append AVI segment. Robisz tak do czasu, aż załadujesz wszystkie części.
Potem Video->Compression->XviD, bitrate ustawiasz na 9000. Audio->Full processing mode, Audio->Compression->Lame, wybierasz 44,1kHz, 192kb/s, CBR.
Video->Filters->Add->Resize
w zależności od materiału źródłowego ustawiasz New size Absolute (pixels) 1280x720. Uwaga, przeważnie się nie uda ustawić takiej rozdzielczości przy zachowaniu proporcji. Ustawiasz więc tylko jeden z tych wymiarów w ten sposób, aby drugi był mniejszy od podanego przeze mnie. Przykład: jak ustawiam wysokość na 720, a wtedy szerokość sama mi się ustawia na 1200.
Ponieważ YT nie łyknie filmu w 1200x720 trzeba go powiększyć do 1280x720, ale nie przez resize, bo się zdeformuje film, ale przez dodanie czarnych pasów po bokach. Nadal w tym samym oknie resize zaznaczasz Framing options->Letterbox/crop to size i wpisujesz 1280 i 720. OK.
Ja używam dodatkowo filtru logo, by wrzucić mój avatar.
4. Wciskasz F7 i podajesz plik docelowy. Czekasz (na moim komputerze kodowanie filmu 720p w podany wyżej sposób trwa ok. 1,5 raza tyle, co sam film.
5. Wrzucasz na YT. YT łyka film jako 720p jak pelikan cegłę.

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:46 AM.


voytech #15 Posted 21 January 2013 - 06:02 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

*
POPULAR

Zacznę od końca. Myślałem o tym przez ostatnie kilka dni i podjąłem decyzję. Poradnik będzie nadal prowadzony, jednak w wolniejszym niż dotychczas tempie.
Mam kłopoty finansowe, na szczęście tylko w grze. Można by powiedzieć, żebym w takim razie kupił sobie konto premium albo jakiegoś money makera VIII tieru. Pewnie i mógłbym, ale...
...ale zbytnio pogardzam sposobem prowadzenia interesu przez Wargaming, bym dobrze się potem czuł po takiej akcji i bym patrzył rano w lustro bez wstrętu.
A zwłaszcza po tym, co zrobili z Catwalk Contest. Ujawnili po prostu swoją prawdziwą naturę, w typowo sowiecki sposób. Zamanifestowali swą siłę. Coż z tego, że moje filmy były najlepsze?
Aby pokazać jacy są mocni i że nikt im nie podskoczy oraz by ustawić do pionu ujadającego wciąż na nich voytecha pominęli go w rozdaniu nagród, a najlepsze kąski przydzielili filmom tak nędznym, że nie można patrzeć na nie bez zażenowania. Osobom o mocnych nerwach polecam losową "tfurczość" z tego linka:
http://worldoftanks....t-some-winners/
WG prócz swojej siły pokazał jednak również co innego. Swą arogancję, pychę, bezczelność, butę i chamstwo. Krótkoterminowo coś zyskał (satysfakcję), jednak długoterminowo na tym straci. Jak na większości swoich akcji i decyzji związanych z tą grą. Oczywiście nie byli uprzejmi mi napisać albo chociażby odpisać, w stylu "sorry voytech, twoje filmy są naprawdę dobre, ale nie nadają się dla dzieci, a w tę grę można grać od 13 roku życia. Przykro nam". Nic. Cisza i ostracyzm.
Co do kredytów i golda.
Nie gram w CW by zarobić gold, bo moje dzieci w porze rozgrywania bitew jeszcze nie śpią.
Prowadzenie Poradnika jest coraz trudniejsze. Wymaga ono ode mnie kupna kolejnych nowych czołgów i granie nimi, pomimo, że nie kwalifikują się do gry (np. AMX-40, SU-101) lub każde ruszenie nimi do bitwy przynosi koszmarne straty (np. dowolny czołg X tieru czy też stockowe SU-122-54).
Aktualnie mam ok. 500 tys. kredytów na koncie, przez co nie mogę wyjść ponad Crusadera czy AT 2. Mam w garażu E-50, T30 czy SU-122-54, ale zanim je sprzedam, muszę je wprzód skończyć, a robiąc jedną gwiazdkę dziennie (bo na więcej bitew mnie nie stać), zajmie to lekko kilka miesięcy.
Jakiś czas temu zarzuciłem grę X tierami. Trudno. Nie stać mnie. Po zrobieniu gwiazdek, gdy mam jeszcze czas na granie, gram wyłącznie tierami II lub V. Przynajmniej na bitwie zarabiam ok. 5-10 tys. Po całym dniu robienia gwiazdek i zarabiania na II tierach potrafię wyjść 70-100 tys. do przodu.
Żałosne, prawda? Tyle się robi jedną dobrą bitwą na VIII tierze premium. W ciągu praktycznie 10 minut, a nie wielu godzin.
Dlatego wystartowałem w konkursie Catwalk Contest. Uznałem, że mam rewelacyjne 3 pomysły. Włożyłem w ten konkurs naprawdę dużo wysiłku, pracy i inwencji. Organizatorzy nawet byli uprzejmi mi napisać:
"Hello voytech,
I'm sorry it took a while, there were a lot of videos to check :) I admit I missed that both videos were linked until i noticed the title. Both videos are now on the reply list and be sure that your name and video wasn't forgotten.
I loved your artistic interpretation of the contest, very few people did that ;) Very good work and thanks so much for participating, we are all enjoying the videos here in the office as well.!
Regards,
-EU Community Team"
I co? I nic. Po ogłoszeniu wyników Catwalk Contest byłem bardzo rozgoryczony. Naprawdę, wprost ekstremalnie rozgoryczony, zwłaszcza gdy zobaczyłem filmy nagrodzone KV-5 czy Type 59. Przykład (dostał KV-5):
Spoiler
Nie jestem zawodowo związany z filmami. To jedynie moje hobby, jednak wiem już na tyle dużo o nich, że potrafię rozdzielić badziew od dobrej produkcji.
Podobnie jak w przypadku konkursu Destruction Derby, niektóre nagrodzone prace złamały regulamin konkursu. Ale kogo to obchodzi, przecież nie WG? A takim marnym żuczkiem jak ja nie będą się przejmowali. Nagrody pocieszenia (hotchkissa) do dzisiaj nie dostaliśmy. Zgodnie z wypowiedzią niejakiego Ectar otworzyłem ticket w supporcie, by upomnieć się o ochłap. Nawet Hitler zareagował, gdy się o tym dowiedział.
Spoiler
Postanowiłem więc podjąć jakąś decyzję. Radykalną, fochnąć się, jak mówi moja córka. Przychodziły mi do głowy różne pomysły, od zupełnego ignorowania kolejnych "konkursów" WG, do kompletnego rzucenia tej gry tam, gdzie jej miejsce, czyli w kąt. BTW wymyśliłem nowe określenie - "białoruski przekręt", czyli konkurs organizowany przez WG.
Palę od 25 lat. Ćwierć wieku. To długo. Przez ten czas miałem tylko 4-letni okres bez papierosów. Można to nazwać objawem mojej słabej woli. Oczywiście, jak każdy palacz, zaprzeczam temu.
Po przemyśleniu jednak sprawy w kontekście WoTa, muszę przyznać, że coś jest na rzeczy. Obawiam się, że nie jestem w stanie porzucić tej głupiej gry z dnia na dzień. Usprawiedliwiam się przed sobą, że zawiodłbym te ponad 500 osób subskrybujących mój kanał, czy też nieznaną mi ilość stałych czytelników Poradnika tudzież sympatyzujących z nim.
Zachowałbym się w stylu WG, czyli nie fair. Nie raz byłem w życiu wkurzony, gdy zamykano projekt, który wspierałem.
Zacisnę więc zęby i będę dalej robił swoje. Wbrew wszystkiem przeciwnościom. Wbrew WG, na pohybel im. Na ich miejscu będąc, widząc taki projekt, jak Jedyny słuszny poradnik, wsparłbym go w jakiś sposób. W jakikolwiek, chociażby słownie. A oni - ani słowa. Gdy zgłaszałem problemy z edytowaniem Poradnika, pytali się o jaki Poradnik mi chodzi. Po prostu gratuluję rozeznania w działalności społeczności WoT.
.
Dostałem od Was wiele wyrazów wsparcia, a to w komentarzach do Poradnika, a to na YT czy na czacie w grze. Dziękuję Wam bardzo. Na pewno dołożyliście swoje do odpowiedniej szali. Otrzymałem również kilka propozycji wsparcia mojej pracy. W ten sposób zrodził się u mnie kolejny dylemat.
Czy okazać się zbyt dumny, by przyjąć pomoc, czy zbyt łasy?
To prowadzi do pytania, dlaczego sam sobie nie kupię złota/premium? Wcześniej kupowałem, i owszem, kilka razy. Jednak teraz - nie. Nigdy. Nie będę płacił pensji ludziom, którzy mnie tak traktują.
Naprawdę chcecie mnie wesprzeć? Obcego człowieka? Z dobrego serca?
Zdrowie mi jeszcze dopisuje, dzieci również, dzięki Bogu, rozwijają się prawidłowo (w WoT im nie pozwalam grać). Jeśli zatem chcecie przeznaczyć swoje pieniądze by pomóc innemu,
wesprzyjcie, proszę, fundację Marcina Gwiazdowskiego, ojca 8-letnich bliźniaków, którzy urodzili się z dziecięcym porażeniem mózgowym.
Całą ich historię możecie przeczytać na stronie:
http://www.gwiazdowscy.pl
To są ludzie, którzy NAPRAWDĘ potrzebują Waszych pieniędzy. Nie ja, a więc przez to i nie Wargaming (!!!). Jeśli widzieliście ostatni finał programu Zwykły Bohater, to laureatem został Grzegorz Piątek, który zaprojektował i zbudował robota do rehabilitacji Jerzyka i Franka Gwiazdowskich.
http://www.zwyklyboh...lkim-sercem-118
Dziękuję za życzliwość.
A premium tank dla mnie? Może kiedyś go wygram w jakimś konkursie, gdy aroganckie bufony z Wargaming dojdą do wniosku, żeby rozsądzić konkurs uczciwie (dla odmiany!). Nie zanosi się na to, ale dżentelmeni zajmują się wyłącznie przegranymi sprawami.
voytech
7.05.2013
Wieczorem skontaktował się ze mną jeden z Was i podarował mi prezent - T26E4 Super Pershing. Ponieważ darczyńca wolał pozostać anonimowy, chcę z tego miejsca bardzo serdecznie podziękować Mu za Jego szczodrość. Dziękuję!
8.05.2013
Zgodnie z wypowiedzią niejakiego Ectar, tzw. zwycięzcy ochłapu pocieszenia mają się zgłosić do supportu by otrzymać nagrodę! Otworzyłem więc ticketa, w którym p. Iza Nowa mi odpisała, że sprawą konkursu i nagród zajmuje się Community i żebym zgłosił się do:
EN: Ectar, Ipaul72
DE: PanzerGert, Rivanius
FR: Tanatoy, Rhaya
ES: Elixu, Delhroh, Katrin_D
TK: TianShan, Chejop_Kejak
CZ: Tuccy, Dargnon
PL: Falathi, Cmd_Latina
po czym zamknęła ticket! Otworzyłem go ponowie, ale tym razem znów mi nikt nie odpisał. Ostracyzm i tumiwisizm.
Franz Kafka ze swoim "Procesem" może się schować przy cudach jakie wyczynia WG. Odsyłanie od Annasza do Kajfasza po to tylko, gracz żebrał o należną mu nagrodę jest nie tylko upokarzające dla graczy, ale i ośmieszające dla WG. Żywię szczerą nadzieję, żeby osoby odpowiedzialne za tę całą sytuację bęknęły. Tłum domaga się krwi!
9.05.2013
Po napisaniu do: Ectar, Falathi, Cmd_Latina i supportu, już tydzień po ogłoszeniu wyników i rozpętaniu kilku burz w wielu miejscach, osoby współtworzące ze mną film doczekały się Hotchkissów.
05.2013
APEL
Moi drodzy? Kochani? Tak źle, tak niedobrze....
Może bezosobowo zatem?
Wkurzyłem się strasznie na sposób prowadzenia Catwalk Contest, co dokładnie opisałem. Jeden z Was postanowił mnie obdarować czołgiem premium VIII tieru. Dziękuję! Następnego dnia dostałem drugi czołg premium VIII tieru od kolejnego dobrodzieja. Dziękuję! Trzeciego dnia... tak, tak. Trzeciego dnia dostałem kolejny prezent od kolejnego darczyńcy. Dziękuję! Czwartego dnia... nie żartuję. Właśnie dostałem maila "World of Tanks: You have received a gift". Dziękuję!
Khm... Słuchajcie, nie chcę okazać się niewdzięcznikiem, ale po prostu brak mi słów podziękowań, a poza tym jest mi strasznie głupio. Pamiętacie "Pulp Fiction" i kwestię Julesa do Vincenta?
- You know I respect you and all. But just don't put me in this position, all right?
Jak napisałem w komentarzu do Catwalka, to WG miało wyskoczyć z KV-5/Type za dobre filmy, a nie Wy. Na Waszą propozycję wsparcia mnia, odpisałem to, co odpisałem.
Dziękuję zatem ponownie za:
- T26E4 Super Pershing
- Löwe
- Catch-up package +3500
- Hide & Seek Bundle
Wasza szczodrość, dobroć, hojność mnie zawstydza. Nie wiem, co mam odpisywać. Jestem człowiekiem prostym, żywię się szczawiem i lebiodą, a co myślę to i mówię. Nie zawstydzajcie mnie proszę!
Dziękuję i przepraszam.

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:47 AM.


voytech #16 Posted 27 January 2013 - 09:40 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
9. Linki
Narzędzia
Kalkulator WN6/7 i efficiency
Noobmeter.com Pomiar wydajności w WoT
Drzewka rozwoju
Ekstremalnie dokładne statystyki na podstawie pliku cache
mody z mirtankov
celowniki z mirtankov
YouTube
vdrpl
hallack5
PawlusSidewinder
Czytelnia
DoM1N's blog  - kilka razy dziennie (!) uaktualniany blog z newsami nt. WoT
WORLD-OF-TANKS.EU Wortal dla czołgistów informacje, newsy

Edited by voytech, 05 September 2013 - 02:00 PM.


voytech #17 Posted 28 January 2013 - 05:19 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010

*
POPULAR

Jedyny słuszny poradnik
10. Dlaczego nie?
Czyli 1001 powodów, dla których nienawidzę WG.
Kolejność nie jest istotna.
Powód pierwszy - umożliwianie kupna czołgów premium każdemu
Tło:
Znakomita większość czołgów premium ma preferencyjny MM. Oznacza to, że przeważnie ich posiadacze będą lądowali jako top tanki w bitwach, rzadko trafiając niżej w hierarchii. Na top tankach spoczywa główny ciężar prowadzenia bitwy, a przez to i wpływ na wygraną. Gdy top tanki zginą nic nie zrobiąc przeciwnikowi, bitwa praktycznie jest przegrana. Dlatego bardzo ważnym jest, by taki czołg prowadził przynajmniej ogarnięty gracz, a nie zupełny newb, czy nawet noob.
Grzech:
WG umożliwia kupowanie premium tanków każdemu, niezależnie od jego umiejętności.
Konsekwencje:
Twoim top tankiem będzie kompletna lama, która nie ma absolutnie żadnego pojęcia jak grać i przegracie bitwę. Czy ta lama ma prawo grać? Tak. Czy ta lama ma prawo mieć fun z gry? Tak. Ale nie moim kosztem i wszystkich innych, którzy mieli pecha być wylosowani z nią w jednym teamie!
Rozwiązanie:
Umożliwienie kupna czołgów premium danego tieru dopiero po spełnieniu pewnych warunków. Np. aby kupić czołg premium V tieru musisz wcześniej odblokować 5 czołgów V tieru, aby kupić VIII - 8 czołgów VIII tieru. Albo: aby kupić czołg V tieru musisz mieć przynajmniej 1000 bitew. Sposobów, by odciąć newbów od premium tanków jest sporo, tylko trzeba chcieć. Jeszcze lepiej by było, by odciąć również noobów, ale na to WG nigdy nie pójdzie. Na odcięcie newbów też nie i to jest pierwszy powód, dla którego nienawidzę WG.
Przykład:
Spoiler
Ma raptem 449 bitew, ale kupił już Loewe, T34 i TOG II* oraz KV-4.  12500 + 12000 + 3500 + min. 7000 (KV-4 z free exp) = 35 tys. golda. Czyli wydał już na tę grę co najmniej 140 euro przy 449 bitwach, czyli 31 eurocentów za jedną bitwę! Po prostu kura znosząca złote jaja dla WG. Najlepszy klient. Nigdy z takiego nie zrezygnują. A że ma 38% WR? Przecież to nie problem WG, tylko tych wszystkich, którzy mają [edytowano] w teamie.
Powód drugi - artyleria
Tło:
Artyleria istniała podczas II wojny światowej, ale jej działanie polegało na wsparciu, a nie laserowo naprowadzanym z satelity ładunkiem antymaterii. Do artylerzystów się mówiło "potrzebne wsparcie ogniowe, nieprzyjaciel w kwadracie C4", a nie "2,4m od kościoła w lewo i 7,45 m przed krzakiem wystaje kawałek kadłuba wrogiego czołgu, zniszczcie go".
Grzech:
WG wprowadziło artylerię.
Konsekwencje:
Bitwy w WoT w ogóle nie przypominają bitew pancernych! W ogóle! To, że jeżdżą w nich czołgi o niczym nie świadczy. Bo te czołgi zachowują się tak naprawdę jak piechota w przebraniu czołgów. Przemykanie pod ścianami? Chowanie się za każdym załomem? Technika żabiego skoku? W najgorszym razie 2 sekundy po wyspotowaniu bycie zniszczonym przez artylerię? Heloł?! Dlaczego w WOT czołgi jeżdżą do miasta, a ciężkie nadają się praktycznie do miasta? Przecież miasto to najgorszych wróg broni pancernej, a najlepszy przyjaciel piechoty zwalczającej czołgi zza węgła i z okna? Świat (czołgów) stanął na głowie! Przecież to jest chore.
Rozwiązanie:
Kompletna likwidacja artylerii. To najlepsze rozwiązanie. Ponieważ jednak WoT pochodzi z socjalistycznego kraju, a socjalizm jest ustrojem bohaterskiego zwalczania trudności nieznanych w żadnym innym ustroju od razu podam alternatywę. Ograniczenie artylerii do jednej na team. Żeby w razie błędu devsów i stworzenia miejsca, w którym np. może bezpiecznie się schować T110E3 można go było wykurzyć. Inny pomysł: artyleria strzela obszarowo. Np. w kwadrat C4, na który spada w losowe miejsca deszcz np. 10 pocisków. Waląc we wszystko, wroga, swoich itd. Na to jednak WG nie pójdzie, chociaż nie uszczupliłoby im to zysków. Po prostu trwają w swojej arogancji, pysze i uporze, wymyśliliśmy SPG, więc musi być dobra dla graczy. I to jest drugi powód dla którego nienawidzę WG.
Powód trzeci - niezgodność towaru z umową
Grzech:
WG cały czas coś zmienia w grze. W tym wypadku parametry czołgów, w tym premium, buffuje, nerfuje, zmienia MM itd.
Konsekwencje:
WG wypuszcza jakiś czołg premium, który sprzedaje za prawdziwe pieniądze. Gracz go kupuje, gra mu się nim świetnie. Wraz z kolejnymi wersjami gry WG jednak stopniowo nerfuje każdy z czołgów premium. A to gorsze parametry, a to gorszy MM, a to i to i to. W rezultacie, po paru miesiącach zabawka za którą zapłaciłeś nie przynosi już takiej frajdy i jesteś w ten sposób "zachęcany" przez WG byś znowu wydał prawdziwe pieniądze na grę "free to play". Ale spokojnie, wydasz, a po pół roku znów twój czołg premium będzie jedynie kupą złomu.
Przykład:
PzKpfw 38H735(f) aka Hotchkiss. Gdy go kupowałem spotykał w bitwach wyłącznie lekkie czołgi tierów I-III. Obecnie spotyka również TD III tieru, które są w stanie zniszczyć go jednym strzałem. Gdy go kupowałem, zaledwie kilka czołgów było w stanie go przebić bez problemu. Obecnie zaledwie kilka czołgów nie jest w stanie go przebić i to jak się postara by tego nie robić! Dodatkowo, każdy czołg ma swoją wagę w MM. Waga Hotchkissa się nie zmieniła! Nadal ma tę samą jak w dawnych dniach, gdy naprawdę był groźny. Teraz to nawet nie jest cień samego siebie sprzed chociażby roku. Teraz Hotchkiss to tylko niegrywalny sentyment i wspomnienie.
T26E4 Super Pershing - mam go od niedawna, ale wystarczy posłuchać np. opowieści hallacka o nim, by się przekonać o prawdziwości tezy nerfów. Kiedyś miał zupełnie inny MM, trafiał na VIII tiery i to na kilka w bitwie. Teraz min. 10 VIII tierów na stronę to norma, często resztę stanowią tiery IX. Przy 170 mm penetracji nie sprawia to wiele radości.
Rozwiązanie:
Zmiana ludzi podejmujących decyzję w WG, na takich, którzy bardziej nastawiają się na pozyskanie i utrzymanie klienta, zamiast tych dla których liczy się pozysk, zysk, przeżucie i wyplucie bo przyjadą następni. Nie, nie przyjdą, bo na szczęście na horyzoncie pojawia się konkurencja. Lepsza czy gorsza nie wiemy jeszcze, ale konkurencja zawsze przynosi dobre rezultaty.
A w grze - trzymanie się warunków umowy. Jeśli zapłaciłem za np. Hotchkissa z takim MM, to ma mieć taki MM aż do końca świata i jeden dzień dłużej. Jeśli zamierzacie zmienić mu MM z jakichś powodów - żaden problem, ale wprzód wysyłacie do wszystkich posiadaczy danego czołgu maila z opisem nowych warunków i dajcie możliwość właścicielowi albo zaakceptowania nowych warunków, albo odrzucenia. Jeśli odrzuci - umowa anulowana - zabieracie mu czołg i oddajecie złoto. Tak robią nawet operatorzy telekomunikacyjni przed zmianą umowy. I cywilizowani ludzie przede wszystkim. Na wschodzie jednak cywilizacja występowała jedynie w "Seksmisji". I to jest trzeci powód, dla którego nienawidzę WG.
Świetnego porównania użył HiImNoob: "Czy ty też chciałbyś aby Twój nowy  Full HD telewizor po 2 miesiącach nagle stał się HD Ready?  Nie reklamowałbyś wtedy takiego produktu? To że WG sprzedaje wirtualne produkty nic nie zmienia.... Grzebanie w statystykach czołgów premium jest "[edytowano] far from ok"... "
Powód czwarty - urawniłowka - MM oparty na skillu
Tło:
U znakomitej większości graczy % zwycięstw (WR) mieści się w przedziale 40-60%. Przypadek? Rozkład losowy? A może jest jakiś specjalny algorytm, który o to dba? Nikt nie będzie grał w grę, w którą cały czas przegrywa. A jeśli taki ktoś, choćby się musztardą zesr***, to i tak się nigdy nie nauczy? Jeśli nawet permanentne bicie (wiedzy do głowy ofc) nie pomoże? WG nie może sobie pozwolić na utratę takiego klienta, więc musi mu pomóc, podnosząc mu WR.
Przykład:
Spoiler
Inny przykład:
Spoiler
Grzech:
WG opiera MM m.in. na umiejętnościach graczy, krzywdząc tym uzdolnionych
Konsekwencje:
Jak na wąskiej, krętej drodze, wlokąc się za babą w suvie z dieslem tak i tutaj musisz płacić za to, że ktoś inny nie umie grać (a baba jeździć). Płacisz swoim zdrowiem psychicznym, frustracją i kilkoma minutami swojego życia, które tracisz w bitwie z góry przegranej.
Niedawno wyciekł patent WG. Nie myślcie, że to wszystko. To tylko wierzchołek góry lodowej. Coś, co WG musiał ujawnić, chcąc się sądzić z inną firmą. O czym nam jeszcze nie mówi? O wielu, wielu rzeczach, których myślący ludzie się domyślają. I nie wierzcie w ANI JEDNO SŁOWO, które oficjalnie podaje WG.
Przykład:
http://forum.worldof...etin-3-answers/
"31.  Will there be a matchmaker based on player statistics? One which takes into account what upgrades a tank has, etc?
· The matchmaker system will be never be based on player statistics, but it will take into account the upgrades installed on the tanks, and increase/decrease balance weight according to that. "
A jak to-to działa? Z grubsza tak: czołgi mają swoją wagę, MM dobiera je tak, by suma wag po obu stronach była zbliżona. Ważnym jest, by taka sama była ilość czołgów topowych tierów, co przyznaję, przeważnie się udaje (chociaż wczoraj miałem u siebie 5xt10, a przeciwnik 8xt10). I to jest OK. Potem jednak jest brana waga gracza. Nie wiem wg. jakiego klucza. Eff, WN6 są mało prawdopodobne. WG ma na pewno swój własny algorytm oceniający. Dla naszych potrzeb załóżmy jednak, że jest to WN6/eff. I znowu suma wag graczy w obu zespołach wychodzi zbliżona. Dlatego obecnie bardzo rzadko można się natknąć na bitwy, w którym początkowe szanse na wygraną są spoza zakresu 40-60%. To dlatego (uwzględniając jeszcze ujawiony patent), pomimo, że jest 1000 graczy w kolejce i 80 tys. graczy na klastrze czeka się nawet 40 s na dobranie graczy.
Konsekwencje takiego MM są fatalne dla graczy dobrych i wybitnych. Aby zrównoważyć ich umiejętności, trafiają do drużyn pełnych cieniasów. Matematycznie suma skilli jest równa, ale w praktyce to wygląda zupełnie inaczej. Cieniasy giną na dzień dobry i dobry gracz zostaje sam przeciwko przeważającym siłom przeciwnika. Po czym ginie i przegrywa bitwę. Przedwczoraj grałem 3 bitwy tylko. Pierwszą wygrałem, w drugiej zrobiłem 5k dmg w E-50 - przegrałem umierając ostatni, w trzeciej zrobiłem 3k dmg w Tygrysie P - przegrałem umierając ostatni. Jest to bardzo krzywdzące i frustrujące dla dobrych graczy. I nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Przykład:
Spoiler
Dlatego, od paru miesięcy, celowo obniżam swój eff (bardziej zależy mi na WR niż na kolorach). Nie wiem, czy na effie bazuje WG, czy nie, ale od czegoś zacząłem. I to jest czwarty powód, dla którego nienawidzę WG.
Rozwiązanie:
Rozwiązanie jak zwykle jest proste i eleganckie. WG musi przyznać się do MM opartego na skillu (przyzwoitość wymaga), usunąć obecny system, a następnie zmienić algorytmy dobierające graczy w ten sposób, aby identyczna ilość dobrych graczy była po obu stronach w czołgach tych samych tierów. Czyli jeśli u nas jest jeden niebieski na np. VIII tierze, to do przeciwnego teamu też musi trafić jeden niebieski na VIII tierze (a nie trzech zielonych na IX tierze jak jest obecnie).
Drugi sposób: kompletnie zaniechać skilla przy MM i używać wyłącznie wag czołgów (jak było dawniej). Pełna losowość.
Powód piąty - urawniłowka - premium ammo za kredyty
Tło:
Gdy amunicja premium była dostępna wyłącznie za złoto, a więc za prawdziwe pieniądze, bardzo, bardzo mało osób jej używało. Można spokonie założyć, że w bitwach randomowych nie była używana. WG. stwierdził, że, jak Prometeusz, chce przynieść premium ammo masom po to, by każdy mógł jej używać, nie tylko ci płacący za grę. Trudno, naprawdę trudno o większe KŁAMSTWO. To wcale nie chodziło o to. Wcześniej amunicję premium kupowała tak nieliczna grupa graczy, że pomijalna. Obecnie (prawie) każdy jej używa, przez co średni dochód z bitwy jest mniejszy niż wcześniej (to ammo jest naprawdę drogie), przez co bez konta premium i/lub czołgów premium VIII tierów gra się ciężko. Co zmusiło sporą liczbę graczy do kupna kont/czołgów premium i zysk WG się zwiększył. "Eksperyment zakończył się sukcesem" obwieścił WG. Sukcesem? Wg. jakich kryteriów? Finansowych, nie odpowiedział WG.
Grzech:
WG wprowadził możliwość zakupu premium ammo za kredyty
Konsekwencje:
Dwie pieczenie przy jednym ogniu. Ciche przesunięcie wskaźnika z "free to play" na "pay to win" oraz urawniłowka. Bo cóż z tego, że mam kilkadziesiąt tysięcy bitew i wiem o grze (prawie) wszystko? Że moja załoga ma 4 skilla, umiem odpowiedni kątować i znam weakspoty czołgu, z którym walczę i nawet umiem tę wiedzę wykorzystać, gdy czerwony noob z załogą na 80% podstawowej umiejętności strzeli do mnie z golda i mnie pokona? WR mi spadnie, w noobowi wzrośnie. I o to również chodzi WG. I to jest piąty powód, dla którego nienawidzę WG.
"Pay to win" - odkąd mam (niecałego miesiąca) premium konto i premium czołgi nie szczypię się przy zmianie amunicji na premium. I tak wyjdę do przodu. A jeśli nie, to w następnej bitwie to nadrobię z nawiązką. Zobaczcie np. film z SP, w którym pomimo wystrzelenia całego zapasu premium ammo wyszedłem na +90k. Jeśli to nie jest "pay to win", to co nim jest?
Spoiler
PawlusSidewinder zrobił piękną kompilację o M4. Pasuje jak ulał jako przykład:
Spoiler
Rozwiązanie:
Całkowite wycofanie amunicji premium z bitew randomowych, dopuszczając ją wyłącznie do użytku w CW, ESL czy TC. Ot, wystarczy po wciśnięciu Service dla danego czołgu zrobić kilka tabów - random, ESL, TC, CW itd. z różnymi konfiguracjami amunicji. Gotowe.
Powód szósty - M4A2E4
Tło:
Ci, którzy brali udział w beta testach i rozegrali w nich przynajmniej 1000 bitew, dostali jako podziękowanie czołg premium V tieru - M4A2E4. Dla tych, którzy go nie mają i nie wiedzą co to. To taki prezent, jakie dostawał Harry Potter na urodziny od swego wujostwa - wieszak i używane skarpetki wuja.
Grzech:
"Wdzięczność ma krótką pamięć" - Milczenie owiec
Konsekwencje:
Najgorszy czołg V tieru z działem IV tieru (92 mm / 110 dmg, "celność" 0,46). To działo jest tak beznadziejnie niecelne i pozbawione penetracji, że rzygać się chce. KV z boku (!) stanowi poważny problem, T1 od frontu - zapomnij, Stug - bardzo ciężko, Hetzer - jak dobrze trafisz, T14 - nie ma szans, SU-85 - łatwo nie będzie, AT 2 - ROTFL z każdej strony, Churchill, BDR - umierasz. Ten czołg jest koszmarny pod w zasadzie każdym względem. Kiedyś jeszcze coś z rzadka odbił, ale teraz... on nie ma zalet. Nawet pozbawiono go opuszczania działa w przedostatnim patchu, typowego dla amerykańskich czołgów. Tak, znerfili najgorszy czołg V tieru. DOWÓD swojej wdzięczności. Świetnie widać, jak bardzo są nam (beta testerom) wdzięczni.
Dlaczegóż mam więc na nim >50% WR? Nie wynika to z mocarności tego złomu, tylko z nieludzkiego wysiłku jaki muszę włożyć w każdą walkę, doświadczenia i umiejętności (w końcu gram od beta testów). A co WG? Ooo, M4A2E4 ma >50% WR! To znaczy, że jest OP! Znerfmy go, znowu! I to jest szósty powód, dla którego nienawidzę WG.
Spoiler
Rozwiązanie:
Buff dla M4A2E4, żeby przynajmniej dorównywał średniej na V tierze. 92 mm penetracji? Serio?
Powód siódmy - arogancja, buta i kłamstwa
Grzech:
Zebrałem odpowiedzi WG z Q&A tylko z miesiąca, w którym piszę te słowa (maj 2013).
- Leopard 1 jest zbyt słabo opancerzony? "To nim nie graj."
- Q:"Skoro wejdą nowe kamuflaże dla jednostek niemieckich, czy nie pomyśleliście o wprowadzeniu nowych emblematów/napisów np. "Gott mit uns"?" A:"Taaa, i jeszcze "Arbeit macht Frei.""
- Q:"Dlaczego S-51 jest taka droga i dlaczego ją tak znerfiliście?" A:"Chcesz sprawiedliwości? Idź do Trybunału w Hadze."
- Q:"Zawsze mówiliście, że TDki otrzymują taką samą ilość XP za bitwę!" A:"No cóż, tacy już jesteśmy - źli i paskudni" (KŁAMSTWO - przyp. voytech)
- Q:"W takim razie jak wam możemy ufać?" Q:"Albo nam ufasz, albo nie - twój wybór."
- Q:"Mówiliście, że nie będziecie zmieniać prem pojazdów, a co zrobiliście z LeFH??? Myślicie, że gracze nadal będą płacić za prem czołgi?!" A:"Bazując na naszym doświadczeniu, tak."
- Q:"Dlaczego gra jest tak ustawiona, że kątowanie Niemieckich pojazdów nie ma żadnego wpływu na efektywną grubość pancerza?" A:"Nie, to nie jest ustawienie globalne, ustawiliśmy to tylko specjalnie dla Twoich pojazdów."
- SerB stosuje własne pomysły dot. poprawy gry, a nie pomysły społeczności; "90% pomysłów jest po prostu głupia, 9% jest nie do zrealizowania, a 0,99% z tego pozostałego 1% jest już w planach."
- IS-6 nie dostanie buffa działa "Po prostu nie graj IS-6."
3. Kiedy macie zamiar usunąć lub przywrócić "Gold ammo" za i tylko złoto?
Na razie złota amunicja spisuje się dobrze, nie wpływa ona znacząco na rozgrywkę, bo jej cena jest zaporowa. Poza tym chcesz wrócić do czasów P2W? Może jeszcze plutony 3 osobowe dla standardowych kont zlikwidować? (KŁAMSTWO - przyp. voytech)
- zostanie podjętych więcej kroków do wyeliminowania P2W na rzecz fair play (KŁAMSTWO - przyp. voytech)
- Q: "Co z różnicami pomiędzy eventami i ofertami w sklepie na RU i EU?" A:"Zazdrość jest złaaaa."
Konsekwencje:
Oczywiste. I to jest siódmy powód, dla którego nienawidzę WG.
Rozwiązanie:
Całkowita zmiana ludzi (lub ich podejścia) odpowiedzialnych za kontakty ze społecznością.
Powód ósmy - zgodność historyczna
Tło:
Dwa czołgi [Tygrysy] z 1. kompanii ("121" i 141") zostały wysłane w celu naprawy do Niemiec. Jeden z tych czołgów pomimo wielokrotnego trafienia (227 razy) pociskami rusznic przeciwpancernych [...] był w pełni sprawny i mógł odbyć 60 kilometrowy przemarsz na tyły.
[...]
Od 5. lipca do 10. września 1943 roku 503 Batalion Czołgów Ciężkich zniszczył 501 czołgów, 398 dział przeciwpancernych, 79 dział artyleryjskich (głównie gaubic kalibru 122 mm) oraz zestrzelił 8 samolotów. Straty własne wyniosły tylko 10 czołgów!!!
PzKpfw VI Tiger, część 1
Janusz Ledwoch
Grzech: jedne czołgi mają zmienianą charakterystykę w imię "balansu", inne w imię "zgodności historycznej". Który z tych dwóch wzajemnie wykluczających się argumentów zostanie użyty zależy tylko i wyłącznie od widzimisię WG.
Konsekwencje:
Gracze dołączają do WoT nie po to, by pograć jakimiś prototypami, czyli w ogóle projektami, które nigdy nie zostały zrealizowane. Gracze dołączają do WoT po to, by grać LEGENDAMI, jak np. Tygrys. T-34 nie był legendą. Był złomem, który na polu bitwy był niszczony w ilościach bliskich ilości wyprodukowanych egzemplarzy. To Tygrys był, jest i będzie legendą. Ale nie w WoT. Tutaj jest chłopcem do bicia, w imię propagandy komunistycznej. Dokopmy Niemcom - bo parametry były niehistoryczne. Buffy dla ruskich - żeby zachować balans gry. Tygrysy nie walczyły z potworkami typu T30, T-54, AMX 50 120 itd. Tygrysy walczyły z M3 Lee, Cruiser III, M4 Sherman, T-26, BT-*, T-34, KW, itd. Najgorsze co spotkało Tygrysy, to był IS-2. I wtedy zaczęły się ich kłopoty. Tutaj IS-2 (IS) jest na tym samym tierze co Tygrys, czołg który został zbudowany by niszczyć Tygrysy!
I to jest ósmy powód, dla którego nienawidzę WG.
Rozwiązanie:
Przemodelowanie gry. Usunięcie niehistorycznych głupot i takie zbalansowanie, by do siebie pasowało. Pracochłonne, ale wykonalne. Nigdy tego nie zrobią.
Powód tysiąc pierwszy - Lasciate ogni speranza
Poniższy tekst nie jest tekstem łatwym. Nie jest ani satyryczny, ani dowcipny, sarkastyczny, kabaretowy czy jak tam to jeszcze nazwiecie. Będę mówił o bardzo ważnych rzeczach i chcę, byście je sobie dobrze przemyśleli. Nie zakończę żadną radą dotyczącą tego, co macie robić. O tym zadecydujecie sami. Każdy osobiście. Czy np. chcecie brać nadal udział w wielkim kłamstwie o nazwie „World of Tanks”.
Żałuję, że zacząłem pisać Poradnik. Żałuję, że zacząłem grać w tę grę. Gdybym wtedy wiedział to, co wiem teraz, na pewno bym tego nie zrobił. Czy teraz, mając tę wiedzę, przestanę grać? Jeszcze nie podjąłem decyzji, ale jeśli zostanę, to tylko dla wspólnych spotkań na Skypie z kolegami, rozmowach, piciu piwa i przy okazji rozegraniu jakichś bitew. Jedno jest pewne – nie wydam ani złotówki. Gdy byłem dzieckiem, mój tata zabierał mnie na mecze piłki nożnej. Mniej więcej od 1984 roku regularnie co tydzień chodziłem kibicować. Mój klub miał wzloty i upadki, ale chodziłem nadal. Płaciłem za bilety, wkurzałem się i chodziłem. Aż kilka lat temu powiedziałem: dość! Jestem oszukiwany przez jakichś młokosów z żelem na głowie zamiast z mózgiem w głowie, którzy handlują meczami, a ja – głupi, stary i naiwny jeszcze im za to płacę pieniędzmi i moimi nerwami.
Podobnie jest z „World of Tanks”. Wyjątkiem jest to, że zamiast młokosów są inteligentni i przebiegli ludzie, którzy kłamią i oszukują by osiągnąć swój cel. Wielu naiwniaków, w tym ja, dało się nabrać. Mało tego, nieświadomie przykładałem rękę do sukcesu finansowego Wargaming. Byłem jednym z filarów ich modelu biznesowego.
Jaki biznes jest lepszy? Sprzedać raz czy otrzymywać abonament? Oczywiście ten drugi. Dlatego WG, słusznie, woli konta premium od sprzedaży czołgów premium. W tym celu musi sprawić, by jak najwięcej graczy opłacało konto premium. Ale nawet ci, którzy mają zwykłe konto, a jest ich znakomita większość, są bardzo ważni dla Wargaming. Zwłaszcza jednostki wybitne (to nie miejsce na fałszywą skromność), jak ja, vdrpl, sirturok, hallack5, PawlusSidewinder czy inni (które nie dość, że umieją grać, to jeszcze im się chce dzielić swoją wiedzą z innymi). Osoby takie tworzą Community i dzięki marketingowi szeptanemu przyciągają kolejnych graczy do gry, tworząc w nich przeświadczenie, że dzięki swoim umiejętnościom będą w stanie grać w tę grę nie wydając na nią pieniędzy. Niewielki odsetek wybitnych graczy – owszem. Da radę. Ale znakomita większość będzie musiała sypnąć groszem, bo inaczej się nie da. O czym sam się osobiście przekonałem, gdy zabrakło mi kredytów na dalsze prowadzenie Poradnika, pomimo że umiejętnościami przewyższam większość graczy. Każdy gracz więc płaci Wargamingowi – gracze z kontem premium prawdziwymi pieniędzmi, zwykli gracze swoim czasem oraz Community – zachęcając innych do grania w WoT.
Co zrobić, by gracze płacili abonament? Proste, tak zbalansować mechanikę, by na wyższych poziomach bez konta premium nie dało się dłużej grać, ze względu na koszty napraw czy amunicji.
Co zrobić, by gracze płacili abonament jak najdłużej? Dodawać coraz to nowe czołgi, rozwijać drzewka, by gracze mieli bodziec do dalszej gry. Świetnym przykładem jest medal „Technical Engineer”. Challenge. Wyzwanie. Musisz go mieć! Jeszcze tylko skończysz tę jedną linię drzewka i już. A potem w nowym patchu dodadzą 5 kolejnych czołgów rozwijanej przez Ciebie nacji. Albo nową nację. Albo dostaniesz na gwiazdkę czołg premium. Wszystko po to, byś grał jak najdłużej. Byś płacił prawdziwymi pieniędzmi bądź swoim czasem.
Będą eventy, będą misje. Przecież nie chcesz dziś długo grać. Tylko zbijesz gwiazdki. Cholera, czemu zawsze jak jest event z np. x5 to tak trudno zbija się gwiazdki? Chciałem włączyć grę tylko na pół godziny, a męczę się już trzy i końca nie widać.
Największym sukcesem Wargaming jest stworzenie iluzji, że gracz ma wpływ na przebieg bitwy przy jednoczesnym sprawieniu, by ten wpływ był minimalny, najlepiej równy zero.
Jeżeli ktoś twierdzi, że match making NIE jest oparty na umiejętnościach gracza, to albo działa na zlecenie Wargaming albo jest głupi.
Wargaming za każdym razem zaprzecza, by MM kiedykolwiek miał być oparty na umiejętnościach graczy. On już od dawna jest! Według moich obserwacji od wersji 0.7.5, znacznie „udoskonalony” w wersji 0.8.7 w sierpniu 2013 roku. Spójrzmy np. jak kształtowało się moje WR na stronie:
http://www.noobmeter...ayer/eu/voytech
Posted Image
Jak to jest, że do połowy sierpnia stale rosło, co ma uzasadnienie w tym,  że coraz lepiej grałem, ucząc się cały czas, miałem lepsze załogi, a od sierpnia systematycznie spada? Spadek formy? Lol. Zapomniałem jak się gra? Wolne żarty.
Najśmieszniejsze jest to, że każdy z Was może to samemu sprawdzić w ciągu, powiedzmy, jednego dnia grania. Dowód leżał cały czas przed oczami wszystkich, ale byłem zbyt zaślepiony czy otumaniony, by go dostrzec. Wargaming twierdzi, że MM jest oparty wyłącznie na wagach czołgów, z małym wyjątkiem dla noworozwiniętych pojazdów, które przez kilka bitew mają preferencyjny match making. Załóżmy, że to PRAWDA. XVM wylicza szanse na wygraną zarówno na podstawie wag pojazdów, jak i umiejętności prowadzących te pojazdy graczy. Prawda? PRAWDA. Rozegrajcie więc sobie dowolną ilość bitew, im więcej tym lepiej i zanotujcie ile procent szans na wygraną dawał Wam XVM w każdej z tych bitew. Najlepiej do tego użyć arkusza kalkulacyjnego, np. Open Office Calc. Potem pogrupujcie prognozy XVMa, np. wg zakresów 5-15%, 16-25%, 26-35%, 36%-45% itd. i policzcie ile bitew trafiło do każdego z przedziałów. Jeśli, JEŚLI, Wargaming mówi prawdę i MM nie bazuje na umiejętnościach, to ilość bitew w każdym z ww. przedziałów rozłoży się równomiernie, prawda? Tak jednak nie jest, rozłożenie bitew to krzywa Gaussa, co oznacza, że match making JEST oparty na umiejętnościach graczy. A Wargaming kłamie w żywe oczy.
Posted Image
Posted Image
Niestety dla bardzo dobrych graczy oznacza to to, że „dla równowagi” zostanie im dołożona zgraja kompletnych idiotów by „wyrównać szanse”. Jak już kiedyś pisałem, MM na skillu może być, ale pod warunkiem, że jeśli do jednego teamu trafia niebieski czołg na topie, to do drugiego też musi być dobrany niebieski gracz w topowym czołgu. Wtedy byłoby i sensownie i sprawiedliwie. WG robi to jednak w sposób z grubsza taki: niebieski ma 10 punktów, zielony 4, żółty 3, pomarańczowy 2 i czerwony 1. Weźmy więc niebieskiego, dorzućmy mu 5 czerwonych (suma punktów 15), a do przeciwnego teamu dajmy 3 zielonych i żółtego (suma punktów też 15!). Bitwa się zaczyna, zielono-żółci mordują w ciągu pierwszej minuty zgraję 5 czerwonych, zostaje sam niebieski i ginie, bo został sam, a jak mówił wieszcz, nawet fioletowy dupa, kiedy wrogów kupa.
Sądzę, że jest to celowe działanie Wargaming. Gdyby zastosowali MM oparty na umiejętnościach według mojej koncepcji, trudniej byloby im osiągnąć swój główny cel – czyli 50% WR dla każdego. W ich modelu match makingu, każda wybijająca się jednostka jest od razu karana słabszym teamem, by nie urosło jej za bardzo WR. Czy wszystko, na czym bazuje MM to waga czołgu i umiejętności gracza? Niestety nie. Każda szanująca się firma ma programy typu CRM, czyli Client Relationship Management, zarządzanie relacjami z klientem. Generalnie jest to baza danych, w którym gromadzone są informacje o kliencie. Każda, jaką się uda zdobyć i może mieć znaczenie. Na podstawie tych informacji obliczany jest rating klienta i na jego podstawie jest traktowany. Przykładowo, jeśli klient dokładnie czyta umowy i potem egzekwuje swoje prawa z nich wynikające, nie boi się iść do sądu by walczyć o swoje, taka informacja jest w bazie CRM, dzięki czemu pracownicy firmy wiedzą, że należy na niego uważać i odpowiednio traktować. Nie wiem dokładnie, jakie kryteria są uwzględniane w CRM Wargamingu, ale z dużym prawdopodobieństwem możemy przyjąć: ile dany gracz wydał pieniędzy na grę, ile w skali np. miesiąca czy roku, kiedy ostatni raz zapłacił, czy często otwiera tickety w supporcie i jakiej wagi są to zgłoszenia, czy często dostaje bana i za co, czy na forum czy YT zdobył uznanie, czy „hejtuje na WG”, w jakich godzinach, dniach i ile gra, itd. Takich oczywistości jak konfiguracja jego komputera, kraj, adres IP, numer telefonu itd. nie uwzględniam teraz. Te wszystkie informacje są w bazie CRM i sądzę, że niektóre z nich są również brane pod uwagę przez MM. Jeżeli gracz grzecznie płaci pieniądze na konto premium, a mimo to mu nie idzie, aby broń Boże się nie zniechęcił i nie odszedł polepsza mu się odrobinkę MM. Aby jednak jednemu polepszyć, trzeba innemu pogorszyć. Komu? Takiemu co nazbierał dużo „negatywnej karmy”. Np. mnie.
Uwaga, do dzisiaj WG mnie potrzebował. Byłem traktowany jak zgniłe jajo. Bo chociaż z jednej strony plułem i gryzłem rękę, która mnie karmi (czyli WG wg. WG), to z drugiej byłem przydatny. Tworzyłem Community. Przyciągałem innych graczy do gry i wmawiałem im, że ta gra ma sens. Dlatego przez palce patrzyli na niektóre moje wybryki, za które inni dostawali bana. Jak np. wymienienie tytułu konkurencyjnej produkcji. Jak użycie wygwiazdkowanego przekleństwa. Z drugiej jednak strony, byłem upokarzany przez nich, bym znał swoje miejsce. A to Catwalk Contest, a to nieprzyznanie Community Contributora. Osoba, którą się toleruje, ale trzeba bacznie na nią uważać, bo nie wiadomo z czym wyskoczy. Hej, Wargaming, jak zareagujecie na ten tekst? Przebrała się miarka i dostanę permabana, czy może macie zamiar zniszczyć mnie ostracyzmem?
No dobrze, ale po co to całe halo z MM opartym na umiejętnościach czy CRM? Dla pieniędzy, oczywiście. W gry się gra po to, aby wygrać. Że dla przyjemności? A kiedy ma się przyjemność? Z wygranej, nie z porażki. Ileż się frustrujecie, gdy trafi Wam się seria porażek pod rząd. Czasem nawet tak się wkurzacie, że wyłączacie grę, prawda? Nie może więc tak być, by któryś z graczy non-stop przegrywał, bo by się zniechęcił i przestał grać. A wtedy pa pa zarobek. Każdy gracz musi więc wygrywać, by chciało mu się dalej grać. Nie może mieć 100% zwycięstw, bo wtedy inni mieliby za mało. Trzeba to rozłożyć równomiernie. Plus minus 50. No dobrze, teoretycznie załóżmy, że maksymalne WR to 100%, prawda? I mówimy tu tylko o randomach, kompanie czy wojny klanów rządzą się swoimi prawami. Więc jeśli maksimum to 100%, to ile wynosi minimum? 0%? Nie! Nikt nie może mieć 0% win ratio, bo dawno by powiedział „głupia gra” i sobie poszedł. Jaki jest więc ten poziom zero, poziom absolutnego idioty? Postanowiłem to sprawdzić.
Empirycznie.
Pewna znana mi osoba założyła sobie konto w grze. Oddam jej (tej osobie) głos:
„Założyłem sobie konto i zacząłem grać. Założenie gry było takie: nie rozwijam czołgów, jeżdżę wyłącznie stockowymi. Gdy skończę czołg, sprzedaję go i kupuję następny tier, ale wraz z czołgiem wyrzucam załogę i biorę do nowego tieru nową załogę z 50% umiejętności. Nie używam żadnego ekwipunku, nie używam żadnych konsumabli. Nie używam... amunicji! Nie oddaję ani jednego strzału, mój DpB (damage per battle) wynosi zero, mój KpB (kills per battle) wynosi zero, moje hit ratio wynosi zero. Gram jak absolutny idiota, nie robię NIC by pomóc wygrać. Nie robię również NIC by pomóc przegrać. Jestem totalnym noobem. Najchętniej byłbym AFK przez wszystkie bitwy, ale boję się, że WG może to wykryć i jakoś zareagować. Sprawdzę to kiedy indziej. Aby jednak nie było aż tak nudno, w każdej bitwie zaraz po jej rozpoczęciu jadę wprost na bazę przeciwnika, przez co zostaję natychmiast zabity. Rozegrałem w ten sposób 165 bitew. Żeby było śmiesznie, w dwóch udało mi się przeżyć, a nawet raz zdobyłem Mastery Badge 2nd Class, nie oddając ani jednego strzału”.
Brzmi to dla Was okropnie? Jak można być takim szują, by robić coś takiego? Przecież oprócz niego w teamie było 14 innych, żywych osób, które ta osoba krzywdziła swoim perfidnym zachowaniem? Wydaje Wam się, że to było ZŁE?
Macie rację – wydaje Wam się!
Ta osoba nie zrobiła nic złego, w żaden sposób nie skrzywdziła tych ludzi, którzy byli z nią w drużynie. Po pierwsze dlatego, że to było nowe konto, a grając w ten sposób miała statystyki najniższe z możliwych, więc MM dobierał do niej odpowiednią ilość osób grających lepiej. Oczywiście bez przesady. A po drugie – zaraz wyjaśnię.
No dobrze, voytech, ale jaki jest ten poziom zero, powiesz wreszcie? Oczywiście. 43%. Czterdzieści trzy procent. CZTERDZIEŚCI TRZY PROCENT!!! Poziom zero, poziom totalnego nooba, idioty, kretyna itd. to 43%! Jak widzicie, match making nie dał skrzywdzić tej osoby. Owszem, ma mniej niż średnie 49% WR, ale o to właśnie chodzi. By stworzyć iluzję, że w tę grę można wygrać! Że umiejętności mają znaczenie.
ILUZJĘ.
Spójrzcie na to w ten sposób: przeciętny gracz ma 49% WR, tak? Tak. Noob absolutny ma 43%. Oznacza to, że na 100 bitew, tylko w 6 umiejętności przeciętnego gracza mają znaczenie. W sześciu bitwach na sto. W pozostałych 94 bitwach nie ma żadnej różnicy pomiędzy przeciętnym graczem, a absolutnym noobem.
Taka ciekawostka. Na 101 bitew rozegranych przez tę osobę na I tierze, ani razu ta osoba nie została rzucona na II tiery. Ani razu! Jak widać jej żenujące słabe statystyki chroniły ją przed graniem z mocniejszymi czołgami. Kłamstwem Wargamingu jest więc również, że jedynie kilka porażek pod rząd może rzucić Cię jako top tanka, a kilka zwycięstw pod rząd na wyższe tiery. 101 bitew i za każdym razem ta osoba była top tankiem, bo miała tak żenujące statystyki. Już teraz wiecie, dlaczego nooby są zawsze na topie.
Zanim pójdę dalej, muszę coś wyjaśnić. Dlaczego zdarzają się perełki, które mają mniej niż 43% WR, albo np. więcej niż 70%? Wpływ na to ma mieszanie statystyk bitew randomowych z kompaniami i wojnami klanów, które jak mówiłem, rządzą się innymi prawami. Albo po prostu to błąd statystyczny. Gdyby ta osoba rozegrała więcej bitew lub na innych tierach, te 43% byłoby nie 43%, ale np. 41% lub 45%. To nie ma znaczenia. To drobna odchyłka. Klasycznym przykładem jest hami, który jest przeciętnym graczem z olbrzymim WR nabitym w klanówkach i kompaniach, w których rozegrał 2/3 swoich bitew i ma na nich 90% WR, dzięki swoim followersom.
Idziemy dalej. Moje statystyki są o wiele lepsze niż znakomitej większości graczy. A o ile są lepsze od totalnego nooba? Jego WR – 43%, moje – 59%. O 16 bitew. 16 bitew na 100. Czyli w co szóstej bitwie moje umiejętności mają znaczenie. A w 5 pozostałych jestem statystą. Dla kogo statystą? Dla match makingu. Nie ma znaczenia więc czy grasz źle, czy dobrze, czy bardzo dobrze. Nie ma znaczenia, że moja załoga ma 5 perka, pełny ekwipunek i używam również premium konsumabli. Te wszystkie upgrade'y to ILUZJA. Twój wpływ na wynik bitwy jest ZNIKOMY. Możesz się najwyżej pocieszać, że jesteś niebieski, a Twój kumpel żółty, ale i tak – obydwaj jesteście przegranymi. Tylko w innych kolorach. I na to w bitwach randomowych nie ma rozwiązania. Chcesz wygrywać? Idź do dobrego klanu, graj w kompaniach czy klanówkach. Randomy są stracone. Tu rządzi MM.
Macie już dość? To dopiero wierzchołek góry lodowej. Na razie poruszyliśmy MM.
Słyszeliście może o Systemie Ochrony Nooba, czyli „kalafiorach” (strzałach w glebę), dingach i krytykach za zero strzałów, które „musiały wejść”. Musiały (złośliwy uśmiech). Zastanówcie się przez chwilę... ale zastanówcie, a nie po prostu czytajcie kolejne linijki. Co naprawdę stoi na przeszkodzie, by w generatorze liczb pseudolosowych uwzględnić rating gracza z CRM? Nic? No właśnie. I już macie odpowiedź. A co stoi na przeszkodzie, by uwzględnić prognozę zwycięstwa XVM? Nic? No właśnie. Nic. Gospodarzom ściany pomagają, mówi się w piłce nożnej. Ci, co mają wygrać, otrzymają pomoc od RNG. A ci, co mają przegrać, posadzą kalafiory. Byle tylko utrzymać 50% WR.
No dobra, a na ile dokładne są przewidywania XVM? Oddajmy głos tej osobie:
„Byłem bardzo ciekaw, na ile trafne są prognozy XVM. Więc dla każdej z rozegranych przeze mnie bitew notowałem szanse na zwycięstwo wg XVM oraz wynik bitwy. Tylko jak wymyślić algorytm badający trafność? Pierwszym pomysłem było:
jeśli WC (szanse na zwycięstwo) wynosiły 95% i wygraliśmy, to doliczam XVMowi 95 punktów. Jeśli przegraliśmy, to tylko 5 punktów. Analogicznie, jeśli WC były 40% w przypadku zwycięstwa ma 40 punktów, a przy porażce 60 punktów. A potem sumuję punkty i dzielę przez ilość bitew, by obliczyć średnią. Ten sposób był zły. Załóżmy, że MM dobrał absolutnie perfekcyjnie równe składy. Załóżmy, że XVM absolutnie bezbłędnie policzył WC i wyszło mu, zgodnie z prawdą, 50%. Niezależnie od wyniku bitwy dostałby tylko 50 punktów, a powinien dostać max za idealne wyliczenia. Sposób do bani. Potem wymyśliłem, że jeśli dawał WC>=50% i wygraliśmy, to miał 1 punkt, a jeśli WC<50% i przegraliśmy, to też jeden punkt. Ten sposób jednak też był zły. A potem odkryłem idealny sposób. Podzieliłem WC na grupy po 10%, tj. 5-15%, 16-25%, 26-35%, itd. aż do 86-95%. Jeśli XVM wieszczył WC na poziomie 60%, to wśród wszystkich bitew z WC=60% zwycięstwa powinny stanowić 60%. Aby jednak się nie rozdrabniać i nie utracić widoku całości, użyłem tamtych grup i dla każdej z tych grup policzyłem, jaki procent zwycięstw zakończył się wygraną. Generalnie, na większych próbkach wyszło tak, że XVM bardzo trafnie określa kto wygra, a jego pomyłki mieszczą się w granicach 10%. Np. dla zakresu 26-35% średnio trafiał 39%, dla zakresu 46-55% średnio trafiał 42%, dla zakresu 56-65% trafiał 52%. Jeśli więc zaczyna się bitwa, a XVM wróży porażkę, to ufajcie, nie bez powodu. I z powodu zachcianki match makingu właśnie tracicie kilka minut swojego życia na z góry przegraną bitwę.”

Posted Image
A dlaczego oprócz czołgów WG zmienia również ciągle mapy? He, wkurza Was to, gdy jak co tydzień idziecie do swojego ulubionego marketu na zakupy i nie możecie znaleźć tego, czego szukacie, bo market zmienił miejsce rozłożenia produktów? Zrobił to po to, byś się nachodził szukając, a w międzyczasie zatrzymał swój wzrok na czymś, czego nie planowałeś kupić, a mimo to włożył do koszyka, bo Ci się rzuciło w oko. Wargaming zmienia mapy z dwóch powodów. Po pierwsze, byś musiał je poznawać od nowa. Byś się nie znudził grając tysięczny raz to samo. Byś miał motywację do dalszej i dłuższej gry podczas uczenia się nowej mapy. A po drugie, byś przegrał. Wargaming zbiera mnóstwo statystyk, bo przy takiej ilości graczy i bitew statystyki mówią wszystko. Łącznie z takimi danymi, za którym krzakiem gracze najczęściej siedzą, z którego miejsca najwięcej spotują, a z którego zabija się najwięcej przeciwników. Te statystyki są zbierane i na ich podstawie mapy są modyfikowane, by takie miejsca wyeliminować. By gracz, znający np. Malinovkę jak własną kieszeń i potrafiący przechylić na niej szalę zwycięstwa na swoją korzyść poczuł się na niej nieswojo. By nie był w stanie wygrać stosując swoje triki. By było po równo...
Tak samo z czołgami. Na podstawie czego WG zmienia parametry czołgu? Zgodności historycznej? W podstawówce się mówiło „nie rozśmieszaj mnie, bo mam zakwasy”. Na podstawie statystyk, oczywiście. Głównie WR na danym czołgu. Jeśli dany czołg, przykładowo, Foch 155 ma 53% WR, a przykładowo IS-4 ma 48%, oznacza to nadchodzący nerf Focha i buff IS-4. Pomyślcie przez chwilę nad konsekwencjami. Jesteś dobry, grasz Fochem, wygrywasz. Foch dostaje nerfa, wygrywasz mniej, spada Twoje WR. Rozumiecie? To kolejna metoda, by utrzymać WR graczy w ryzach. Działająca razem ze wszystkimi już przeze mnie wymienionymi metodami. A Ty się łudź, że masz wpływ na wynik bitwy.
Nawet numer z Catwalk Contest wyszedł Wargaming na zdrowie. I znów przyłożyłem do tego rękę. Gdyby uczciwie rozdzielili nagrody i przy moim nicku w bazie badanych wartość rekordu KV-5 zmieniłaby się z 0 na 1 to ile by na tym zyskali? Niewiele. Wprawdzie ich to by nic nie kosztowało, ja miałbym swój pierwszy czołg premium do zarabiania i utrzymywania Poradnika, ale... Ale wpadli na lepszy pomysł. Bazując na moim ratingu z CRMa doszli do wniosku, że upokarzając mnie w konkursie zrobię jakiś ruch. I zrobiłem. Wszcząłem raban, wypłakałem się na forum i Youtubie i znalazło się nagle Czterech Dobrych Ludzi, którzy postanowili wydać swoje ciężko zarobione pieniądze i ufundować mi prezent w sklepie z podarunkami. W ten sposób WG nie dość, że voytech ma narzędzia by dalej pisać Poradnik i tworzyć Community i zachęcać innych do grania w WoT, to zarobiło jeszcze 150 euro. Majstersztyk. A teraz chwilę pomyślcie: co stoi na przeszkodzie, by jednym z tych Czterech Dobrych Ludzi był ktoś podstawiony przez Wargaming (chociaż wierzę, że tak nie jest).
Czyli co, nie ma nadziei? Jest, ale niewielka. Ostatnie co umiera w człowieku to nadzieja. Jeśli będziesz naprawdę dobry, to uda Ci się dźwignąć swoje WR o kilka procent. Kilka. Nie licz zbytnio na przekroczenie 60% WR. Można to wprawdzie zrobić, ale trzeba głównie grać na I czy II tierze. Wyżej – zapomnij, o ile nie jesteś emu87, Vermin_Lord czy Dyaebl. Dla własnej satysfakcji możesz podnieść swój kolor do zielonego i niebieskiego, ale nadal będziesz w gronie przegranych. Bo jedynym wygranym jest i będzie Wargaming. Jeśli Cię więc zadowala bycie przegranym, tyle że innego koloru niż reszta... Powodzenia.
A co ten voytech tak się nagle mądrzy? Czyżby zjadł encyklopedię? Nie. Nie umiem tańczyć, nie umiem śpiewać, nie umiem rysować, nie umiem naprawić samochodu ani sprzętu AGD. Można mi wielu rzeczy odmówić, ale nie można odmówić mi inteligencji. Wielu z rzeczy, o których piszę, domyślałem się wcześniej, ale ostatnio nabrałem pewności. Pojechałem z barnofem na spotkanie z kolegami i tam jeden z nich nam objaśnił mechanizmy rządzące grami typu „free to play”. Od podszewki. Z drugiej strony barykady. Jako właściciel znanej w świecie, świetnie prosperującej firmy m.in. produkującej gry. Free to play. Nalaliśmy więc sobie whisky i słuchaliśmy, co jakiś czas klnąc na czym świat stoi i mówiąc „czułem to”, „wiedziałem, że coś jest na rzeczy” itp. Nie znaliśmy jednak skali tego procederu i wszystkich niuansów i technik stosowanych m.in. przez Wargaming. A wszystko to ma na celu jedno: stworzenie iluzji, że gracz ma wpływ na grę. I ciągnięcie kasy dzięki temu.
Nadal chcecie grać w tę grę?
Trzy grosze od barnofa:
Witam wszystkich!
Przede wszystkim przepraszam za brak polskich znakow - wot (nomen omen) tiechnika! Za to postaram sie wypowiadac zwiezle i na temat, choc ten jest bardzo obszerny. Mimo ze odzegnywalem sie zawsze od "community", gdyz forumowe dzielenie wlosa na czworo w temacie jakiejs tam gry uwazam za zbedne, to moje umilowanie deficytowych towarow takich jak prawda i uczciwosc a zarazem nienawisc do klamcow i cwaniakow, sklania mnie do niniejszej wypowiedzi. Czesc z tego wiecie, badz domyslacie sie, czy co tam jeszcze ("O, Ameryke odkryl!"), niewazne. Robie to w dobrej wierze.
Gram w WoT od bety, z poczatku namietnie ("kurde, czolgi!!!"), z czasem coraz bardziej casualowo. Od kilku miesiecy gralem juz zdecydowanie coraz rzadziej i praktycznie wylacznie na tzw. bombie, bo tego co dzieje sie w tej grze, moj organizm nie tolerowal na trzezwo. Od paru tygodni nie gram wcale bo mam dosc. Nawet mimo swietnych kumpli z klanu. Bo w tej grze cos jest nie tak...
Zupelnie niedawno uczestniczylem w spotkaniu towarzyskim, podczas którego jeden z kolegow (nie powiem kto to, bo ma na glowie tysiac wazniejszych spraw niz "czolgi" i nie ma potrzeby, zeby ktos mial go za to poszarpywac, ale to czlowiek o bardzo wysokim statusie w przemysle internetowym; wyzszym, niz - z calym szacunkiem - mozecie sie domyslac) zagail: "Wy to gracie w te czolgi, co nie? To posluchajcie..." I w ciagu kilku nastepnych godzin sie nasluchalismy.
To, o czym teraz napisze, wynika z tej rozmowy oraz moich przemyslen na temat WoT.
"Free to play" to nie jakies tam kumpelskie zawolanie - to nowy system zarabiania pieniedzy. To nie odpowiedz zywiacych sie szczawiem i lebioda nieborakow na platne gry sieciowe - to cyniczny i gleboko przemyslany przez specjalistow od wyplukiwania forsy z powietrza biznes. Niezwykle zlozony i wymagajacy sporych inwestycji, ale zdumiewajaco skuteczny i dochodowy - co zreszta widac.
Otoz specjalisci doszli do wniosku, ze w pelni platne gry sieciowe sa zbyt hermetyczne. Niedostepne dla milionow ludzi, ktorzy chetnie by pograli, ale szczypia sie z forsa. Wyobrazcie sobie - miliony uzytkownikow internetu siedza i sciagaja pirackie pornosy, zamiast zarabiac dla nas forse! Maja mnostwo czasu, a czas to przeciez pieniadz! Jak sprawic by poswiecili nam swoj czas i uwage? W sposob znany powszechnie, wykorzystujac wyswiechtane, ale niesmiertelne hasla - "Za darmo - promocja - juz milion graczy - za darmo - stalowe bestie - juz piec milionow - za darmo - rekord Guinessa" itd, itp.
Ale cofnijmy sie troche z tego miejsca, bo najpierw jest wersja beta. Wersja beta sluzy oczywiscie do sprawdzenia czy wszystko technicznie "gra i koliduje", ale nie tylko - na etapie ekskluzywnej bety tworza sie podwaliny pod COMMUNITY. To bardzo wazne slowo. Community nie tworzy sie samo z inicjatywy graczy, jak z pozoru sie moze wydawac - to element z zalozenia tworzony przez developera, ktory to element po jakims czasie bedzie sie rozwijal na zasadzie kuli sniegowej, ktora trzeba tylko dogladac i popchnac gdzie trzeba. Kiedy nastepuje premiera gry mamy juz spora grupe wyjadaczy, ktorym rzucaja sie na pozarcie hordy zlaknionych gry noobow. Weterani nabijaja kredyty i doswiadczenie z naturalnym poczuciem "lepszosci". Rach, ciach, brzdek i na forum pojawia sie spory ruch - dziesiatki pytan ze strony nowicjuszy, uprzejme rady weteranow, poradniki, filmiki, komentarze, eventy, wojny klanow, turnieje i cala ta szopka. Community rosnie jak na drozdzach. Jeden z fundamentow biznesu odfajkowany. Dzial marketingu ociera pot z czola po dobrze wykonanej pracy. Czas zarobic troche pieniedzy.
Weterani, zwlaszcza grajacy dobrze, nie potrzebuja na razie konta premium. Kogo stac, to sobie wykupi, wiadoma rzecz. Ale generalnie obchodza sie bez niego, bo po co placic skoro do noobow strzela sie jak do kaczek, a jeszcze dostali w prezencie czolg premium. Za to nowicjuszom jak najbardziej przydaloby sie konto premium, albo chociaz zlota amunicja dla wyrownania szans. Albo na przyklad Type-59. O, taki typek to by sie kazdemu przydal, nawet weterani spogladaja na niego lapczywie. A, raz sie szarpne, co mi tam. Co by nie powiedziec, gra jest fajna, wciagajaca i w ogole super, ze ktos wpadl na taki pomysl. No i, zasadniczo rzecz biorac, jest za darmo.
Zaczynacie zadawac sobie pytanie - no i co z tego? Przeciez nikt nikogo nie zmusza do placenia. Oczywiscie, ze nie. Jest jednak pewien szkopul...
Beta testerzy maja fory. Zaczynali gre, kiedy bylo kilka czolgow i pare map. Kiedy gra wystartowala oficjalnie mieli ogromna przewage nad nowymi graczami, ktorzy musieli ogarnac cale mnostwo czesto niezrozumialych dla nich rzeczy. Wytworzyla sie naturalna elita. Kazdy chcialby byc w elicie, nieprawdaz? To dopinguje nowicjuszy do podnoszenia umiejetnosci. Jedni sie zawezma i naucza, drudzy pomoga sobie zlotem. Ten i ow zaplaci za OP Loewe czy mikromausa, ktore sa OP nie przypadkiem - maja wydusic kase nawet z tych mniej zamoznych i mniej zdolnych, zeby mogli poczuc sie zwyciezcami. Kiedy przychodzi czas, czolgi sa "balansowane" albo robi sie takie numery jak z Type-59, ktorego juz mialo "nie byc", a potem znow sie pojawil. Ordynarna sztuczka? Tak, ale przynosi dochod. Niestety, pewna czesc graczy sie zniecheci, bo ciagle gina i gra jest glupia. Jednak, poki co, liczba graczy sie powieksza, pieniazki gdzies tam tez strumyczkiem sobie plyna, jest dobrze. Ale na dluzsza mete tak sie nie da. Nastepuje bowiem pewnego rodzaju sprzezenie zwrotne.
Zeby gra byla wciaz atrakcyjna dla tych, co juz sie nagrali, musi sie rozwijac, co objawia sie nowymi czolgami i mapami. Starsi gracze lakna ich jak kania dzdzu, niestety kazdy nowy gracz staje naprzeciw coraz wiekszej i wiekszej liczby rzeczy do ogarniecia. Znacie to uczucie, kiedy po kolejnym patchu pojawia sie nowa mapa i nie wiecie, gdzie jechac? Pomnozcie je przez cholernie duza liczbe i wyjdzie Wam to, co czuje nowy gracz, dla ktorego kazda z 30 (czy ile tam ich jest obecnie) map jest nowa. Ile czasu musi poswiecic, zeby je jako tako poznac? Ile bitew musi rozegrac, zeby sie pokapowac ktory czolg, ktorego czolga, w ktore miejsce, jakim pociskiem, pod jakim katem? Prawda jest taka, ze niektorym i 20 tysiecy bitew jest za malo. Cholernie zniechecajace. To rozgrywa pare bitew i ma dosc. Jednak gra jest przeciez taka fajna, jak by tu sobie pomoc? Ten i ow siegnie do dzialu z poradnikami, ale duzo trzeba czytac, a co to ja, w szkole jestem? No to moze gold ammo by pomoglo, sprobowalbym, niestety trzeba zaplacic krwawica. Do chrzanu, nie bede kasy wywalal, ide stad. (Juz wiecie, dlaczego wprowadzili gold ammo za kredyty?). Smutna prawda jest taka, ze, tak jak konto premium tak i czolg premium, to tylko polsrodki. Niewiele pomoga, kiedy ciagle giniesz, bo nie wiesz co robic, gdzie sie schowac, dokad pojechac. Z wyjatkiem Graczy (przez wielkie G) przecietny czlowiek tego nie ogarnie. Nie ten, dla kogo WoT ma byc rozrywka i przyjemnoscia, a nie pasja i wyzwaniem. I rzuci to w diably. Efekt jest taki, ze w pewnym momencie liczba nowych graczy zaczyna dramatycznie spadac, co wiecej - weterani tez sie wykruszaja! Strumyk kasy wysycha.
Tworcy systemu "Free to Play" przewidzieli to od poczatku. Skoro nowicjusze nie moga "wygrywac", to trzeba sprawic, zeby wydawalo im sie, ze wygrywaja. Internet to swiat wyobrazni, nie mozna go pomacac, postukac w wieczko czy potrzasnac, wiec az sie prosi o wykorzystanie sily drugiego fundamentu systemu - ILUZJI.
Chyba domyslacie sie, o co chodzi? Po prostu o stworzenie iluzji, ze gracz ma wplyw na gre. Ze "wygrywa". Poniewaz placenie za gre nie rozwiazuje wszystkich problemow, trzeba nowicjuszom pomoc inaczej. Arsenal srodkow jest przebogaty, a zatrudnia sie do tego sztab ludzi. Czy zauwazyliscie, jak wiele troski WG poswieca na niemal mikroskopijne zmiany katow wychylenia dzial i pochylenia badz grubosci pancerzy (jednoczesnie nie potrafiac zrobic poprawnie modelu np. takiego Tygrysa)? To efekt pracy tych ludzi. W dodatku - to juz banal, ale nie moge sie powstrzymac - raz tlumacza to zgodnoscia historyczna, innym razem koniecznoscia zbalansowania rozgrywki. Tu juz trzeba mentalnosci czlowieka sowieckiego, zeby lykac takie kity. Po co komu zgodnosc historyczna w grze typu arcade z czolgami, ktore w wiekszosci istnialy tylko na papierze lub posiadaly zerowa zdolnosc bojowa? Skad, u licha, wiedza, ze gdzies tam trzeba zmniejszyc kat wychylenia dziala o 1 stopien?! Dlatego, ze non stop siedza i dlubia przy balansie. Zreszta czesto wprost przyznaja sie do tego, ze dany czolg jest OP i za latwo sie nim gra. Skadinad to zrozumiale, bo w pewnym momencie swiat czolgow zapelnilyby np. KV ze stosiodemka i zrobiloby sie nudno. Ale mowiac wprost - chodzi o zniwelowanie przewagi jaka maja starzy gracze, ktorzy wiedza, z ktorej strony chlebek posmarowany. Wargamingowi etatowi dlubacze nieustannie pracuja, analizujac gre najlepszych. Wcale nie musza obserwowac milionow graczy, wystarczy grupa topowych - moze pierwszy tysiac, moze pol, a moze nawet setka. To czyste zrodlo wiedzy o wadach i zaletach poszczegolnych czolgow, sposobach ukrywania badz wykorzystywania weakspot'ow, uksztaltowania map w celu eliminowania przewagi prosow nad noobami. Kazdy szczegol jest analizowany po to, zeby nooby mialy latwiej, a co za tym idzie bardziej sie wciagaly w gre i w koncu sypnely swiezym groszem. Jednak to nie wystarcza, bo pro-gracze stosunkowo latwo przyzwyczajaja sie do wszystkich tych zmian i po pewnym czasie znow trzeba "balansowac rozgrywke". Trwa nieustanny wyscig, w ktorym nie da sie pokonac graczy, bo oni graja dla ogolnie pojetej idei, a specjalistom od balansu trzeba placic.
Jak dotad wszystko wydaje sie byc jeszcze w miare w porzadku, prawda? Miesci sie w granicach tolerancji, "bo przeciez musza zarabiac". Zgadzam sie, ale oto zauwazcie, ze przekraczacie prog iluzji. Niby znacie "rzeczywistosc" rozgrywki, ale obraz zaczyna falowac. Manipulacja jest oczywista, mimo to jestescie w stanie ja zaakceptowac w imie wyzszego dobra, jakim jest granie "za darmo". Wlasnie daliscie sie zlapac na haczyk i uwierzyliscie, ze WoT jest wspolnym interesem tworcow gry i graczy. Ze wszystko to po to, zebyscie mogli grac za darmo. Urocze, nieprawdaz? Cwaniaki juz wiedza, ze skoro lykneliscie juz tyle, to lykniecie wiecej. A co mianowicie? A strzaly za zero, a nieprawdopodobne rykoszety i kalafiory, a pociski lecace wprost do celu i rozplywajace sie sie w chlodnej morskiej bryzie, a serie porazek z paroma killami i tysiacami damage'u na koncie. I wszystko to jestescie sobie w stanie uspokajajaco wytlumaczyc tym, ze przeciez nie zawsze kazdemu sie udaje, ze pewnie jakies lagi na serwerze, ping nie taki, biomet niekorzystny. Przychodzi to tym latwiej, ze jestescie w nienamacalnym i na krotka mete nieweryfikowalnym swiecie wyobrazni.
Jestescie w iluzji, ktora jest fundamentem systemu "Free to Play". I nawet w realnym swiecie, kiedy ogladacie popisy iluzjonistow, wiecie, ze jestescie oszukiwani, ale mimo to macie ubaw. No tak, w koncu zaplaciliscie za bilety...
Manipulacja rozgrywka nie dotyczy wszystkich w jednakowy sposob. Kolejny banal - nie mozna nadmiernie krzywdzic graczy, ktorzy placa. Trzeba zachowac balans innego rodzaju - ulatwic gre nowicjuszom kosztem tych, ktorzy graja dlugo, a wciaz nie chca placic. Dlatego niektorzy doswiadczaja recznego sterowania rzadziej niz inni. Ci, ktorzy placa nie moga zostac za bardzo skrzywdzeni, bo przestana placic. Chociaz od czasu do czasu troche moga, bo zawsze beda potrafili poszukac wytlumaczenia, zwlaszcza, ze wywalili juz na iluzje kupe forsy. Zreszta: "mowila zony ciotka - tych, co placa, nic nie spotka".
Tak, istnieje baza danych graczy, żeby bylo wiadomo komu dodac, komu odjac. Kto dzis nie bedzie mogl trafic 10 razy pod rzad do nieruchomego celu znajdujacego sie w odleglosci 80 metrow, a kto bedzie mogl porozmawiac przez telefon, podczas gdy bitwa sama sie wygrywa. Dzis ty, jutro on. Fakt, ze takie reczne sterowanie wymaga duzego zaangazowania srodkow, zwlaszcza, ze mamy juz "miliony" graczy. Dlatego Wargaming wpadl w koncu na to, jak ulatwic sobie zycie - stworzyl, opatentowal i zaimplementowal matchmaking oparty na umiejetnosciach graczy. Co on tam sobie bierze pod uwage, to juz jego sprawa, ale procent zwyciestw wydaje sie byc jednym z kluczowych kryteriow, bo jest najbardziej logiczna przeslanka do postrzegania sie gracza jako majacego wplyw na rozgrywke. Ale to osobny temat, w ktory juz nie chce mi sie brnac, bo i tak sie rozpisalem.
Mozna oczywiscie dyskutowac i zglebiac szczegoly, czy bardziej to, a mniej tamto. Z akademickiego punktu widzenia na pewno byloby to ciekawe, a jakis psycholog czy socjolog zadumalby sie nad mechanizmami "Free to Play". Co jeszcze wydaje mi sie warte dodania: Zwroccie uwage jaki nastapil ostatnio wysyp tego typu produkcji - niemal w kazdej witrynie atakuja nas reklamy "Kliknij i graj za darmo". Dlaczego nagle zaroilo sie od filantropow zatrudniajacych rzesze ludzi do przychylania nieba niezamoznym graczom? Rewolucja w swiecie gier? Nie, fabryka szmalu, w ktorej kazdy gracz pracuje na jej wlascicieli. Jest jak kokon z "Matrixa" (ach, jakze cudownie fantasci zapladniaja rzeczywistosc!). Za rozgrywke, ktorej regul tak naprawde nie zna i nie ma poznac, placi swoim czasem, zaangazowaniem, checia pomocy slabszym graczom, nerwami... To moze juz lepiej wydac kase na to konto premium?
Uwierzyliscie mi, badz nie. W gruncie rzeczy nie dbam o to, kazdy ma swoj rozum i przemysli moje slowa na swoj sposob. Uznalem, ze moim obowiazkiem jest podzielenie sie z Wami swoja wiedza. Zapamietajcie tylko jedno slowo i byc moze przemyslcie w przyszlosci: ILUZJA. Dziekuje za uwage.

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:48 AM.
Ten post został edytowany przez moderatora z uwagi na naruszenie regulaminu. ~EilaAurora


voytech #18 Posted 31 January 2013 - 07:43 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
Jedyny słuszny poradnik
11. Inne gry o czołgach
Jeśli nie graliście w inne gry o czołgach oprócz w WoT, to warto byście spróbowali. Nie mówię, że są lepsze, ani że są gorsze.
Ale zawsze warto mieć porównanie.
T-34 vs. Tiger Panzer Front Ausf B.
Spoiler

Edited by voytech, 23 May 2014 - 09:48 AM.


voytech #19 Posted 04 February 2013 - 02:45 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
AKTUALIZACJA: 4 lutego - Cruiser I, PzKpfw II Ausf. J

voytech #20 Posted 05 February 2013 - 03:01 PM

    Sergeant

  • Beta Tester
  • 30616 battles
  • 403
  • [AZP] AZP
  • Member since:
    09-30-2010
AKTUALIZACJA: 4 lutego - E-100 WoT >= 0.8.1




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users